• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jak zachęcić dziecko do nauki czytania. Dodaj do ulubionych

  • 26.12.11, 21:19
    Córka nie chce ćwiczyć czytania , broni się rękami i nogami, gdyż jej z trudem przychodzi, tzn. gdy ćwiczy widać porawę , krótkie słowa łatwiej czyta, jednak, przy długich tekstach łatwo się zniechęca , ni echce czytać na głos. Nie chcę zbyt usilnie namawiać gdyż wtedy jeszcze bardziej się zraża. Czekać cierpliwie, a może macie jakieś sprawdzone patenty.
    Edytor zaawansowany
    • 26.12.11, 21:22
      danka73d napisała:

      > Córka nie chce ćwiczyć czytania , broni się rękami i nogami, gdyż jej z trudem
      > przychodzi, tzn. gdy ćwiczy widać porawę , krótkie słowa łatwiej czyta, jednak,
      > przy długich tekstach łatwo się zniechęca , ni echce czytać na głos. Nie chcę
      > zbyt usilnie namawiać gdyż wtedy jeszcze bardziej się zraża. Czekać cierpliwie,
      > a może macie jakieś sprawdzone patenty.

      U nas pomogło "przejscie" na czytanie ciche. Głośne dziecko stresowało.
      • 26.12.11, 22:17
        Chyba najlepiej podsunąć jej do czytania coś, co ją zainteresuje. Moja córka praktycznie sama nauczyła się czytać. Potem zaczęła czytać komiksy - bardzo jej się to spodobało: Asterixy, Tytusy, Donaldy, Scooby Doo, nawet moje Thorgale. W tej chwili nie ma żadnego problemu z czytaniem - do szkoły czytankę przeczyta raz i wystarczy - płynnie czyta nowe teksty, sama czyta sobie polecenia w podręczniku - we wrześniu zaczęła I klasę.
        --
        Monika z Ewunią i Wojtkiem
        Ewunia ma dziś:
        Wojtuś ma dziś:
    • 26.12.11, 22:27
      moje dzieci nie chciały czytac głośno- i git. nigdy nie zmuszałam syna- wytrawny czytelnik mi wyrósł, pożera 2-3 książki tygodniowowink
      młoda ma 6 lat- odmawia czytania głosnego, czyta całkiem dobrze- ale woli cicho. daję jej coś do przeczytania- potem zadaję pytania dotyczące zrozumienia tekstu.
      zdecydowanie poprawia sie jej szybkośc czytania- a czytanie głośne nie jest obowiązkowym etapem.
      może to dla ciebie tez bedzie patent?
      • 11.01.12, 13:16
        Cytat młoda ma 6 lat- odmawia czytania głosnego, czyta całkiem dobrze- ale woli cicho
        daję jej coś do przeczytania- potem zadaję pytania dotyczące zrozumienia tekst
        o to, to. Moj pierwszak, nigdy nie lubil czytania na glos i wlasciwie nigdy na glos nie czytal (poza polskim, bo tu wymowe musze z nim cwiczyc). Wczoraj mial za zadanie przeczytac czytanke tak na strone. Powiedzial, ze przeczytal w szkole, w domu go odpytalalam, to mi wyrecytowal prawie verbatum.
        On nie lubi czytania na glos, w szkole maja tzw. partner reading, kiedy w grupie czytaja na zmiane. Mlody tego nie lubi i juz. Z polskim jest o tyle latwiej, ze to jezyk fonetyczny, wiec z wymowa nie powinno byc problemu
    • 26.12.11, 23:13
      Kiedy córka była młodsza bawiłyśmy się w fajną zabawę: ukrywałam jakiś przedmiot i wręczałam jej karteczkę, na której było napisane np. "szukaj na regale". Na regale znów karteczka: "znajdziesz mnie pod stołem", pod stołem następna, itd. (do kilkunastu). Zabawa ją bawiła i czytała chętnie. Spróbuj, może i Twojej się spodobasmile
    • 27.12.11, 00:46
      Zagadki smoka Obiboka. Inne gry, w których dziecko musi samo coś przeczytać, żeby gra miała sens. Gry komputerowe, na przykład na minimini, wymagające czytania.
      --
      Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
      Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
      • 27.12.11, 08:36
        ale autorka pisze że dziecko sie zniecheca przy DLUŻSZYCH tekstach- proponowane gry to dla dzieci, ja wiem, w I wszym stadium nauki. bardzo krótkie znaczy- słowo,zdanie etc. chyba autorce nie o to chodzi.
        ja jeszcze dodam,ze nie prosze młodej o przeczytanie badziewnej czytanki z falskiego- ale-jak ktos wspomniał czegoś interesującego- polecam książeczki z większą czcionką do nauki czytania- takie posiekane na krótkie rozdziały
    • 27.12.11, 08:44
      Wpisz w Google hasło- Glenn Doman. To amerykański neurolog, który opracował metodę czytania dla dzieci z porazeniem mózgowym. Ale tę metodę z powodzeniem można zastosować u zdrowych dzieci. Zainteresuj się tablicami, które kosztują około 200 złotych.
      I po lekturze w necie zasady wprowadź w życie. Nie stosuje tego u mojego dziecka, ale na forach internetowych rodzice dość często chwalą cos takiego.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      --
      Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz co znajdziesz w środku big_grin
      • 27.12.11, 09:28
        metoda Glenn Domana jest dobra dla dzieci u których nie rozpoczął się proces analizy i syntezy wyrazów, więc dla 3-4 latków.
        Ważny jest dobór metody czytania, dziecko nie chce czytać dłuższych wyrazów itp bo być może ma problem ze złożeniem liter ( synteza głoskowa), więc polecam metodę sylabową do nauki czytania. Kup elementarz do nauki sylabowej--czytanie metodą sylabową.
        Moja proste 3 głoskowe wyrazy składa metodą głoskowa, a trudniejsze odczytuje sylabami, np rosa, komoda itp.
        Czy twoje dziecko jak powiesz np ( litera po literce) n-a-r-t-y czy wie co powiedziałąś, że narty?? sprawdź trudniejsze, dłuższe wyrazy typu k-o-m-o-d-a ( nie osłuchane, najlepiej mniej znane dziecku). Jeśli ma z tym problem to nie nauczysz ją czytać metodą głoskową ( chyba,że za jakiś czas jak mózg dojrzeje...) ale możesz uczyć metodą sylabową.
        • 03.01.12, 10:09
          Metoda Domana się nie sprawdza w językach fleksyjnych jakim jest polski
          --
          Jak można taką podłą być i mieć tak ładny biust
    • 27.12.11, 09:35
      A w jakim wieku jest dziecko i czy na pewno musi ćwiczyć czytanie dłuższych tekstów (jako uczeń I klasy SP)?
      Bo jeśli nie musi - odpuścić. Za to czytać dziecku fajne książki i komiksy. Jeśli musi ćwiczyć - też czytać, oczywiście. wink
      --
      -------------------------------------------------------------
      Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
    • 27.12.11, 17:53
      Można np. czytać razem z dzieckiem naprawdę fajne książki (takie, które jemu się spodobają, a nie nam). Pokazywałam palcem czytany tekst, dziecko czytało co łatwiejsze słowa (trzy-czteroliterowe), ja resztę. Tłumaczyłam (zgodnie z prawdą), że nienawidzę głośno czytać i pomoc dziecka naprawdę się przyda. A poza tym lubiłam tę formę spędzania czasu smile A moja córa potem mogła się chwalić pani w zerówce, że już gazety z mamą czyta wink

      Do głośnego czytania nie warto zmuszać, lepiej poszukać właściwej lektury do cichego czytania - np. komiksy (mój syn lubił Kajko i Kokosza oraz Asteriksa i Obeliksa).

      Zdecydowanie lepsza jest oczywiście metoda sylabowa.

      Moim zdaniem lepiej cierpliwie poczekać, niż zmuszać.

      Pozdrawiam
      Jola
    • 31.12.11, 00:07
      www.2plus.pl/59/0/Dziecko-czyta/
    • 31.12.11, 00:54
      wkrec w futryne haki i powies prosta hustawke, kaz dziecku czytac na niej lekko sie hustajac. Moj mlody mial ogromne problemy z czytaniem. Okazalo sie, ze nie moze czytac w bezruchu, Mysla mu sie litery, skacza rzedy, bardzo szybko bola oczy. Niedlugo konczy 8 lat, z czytaniem jest 2-3 lata dalej od rowiesnikow i czyta juz calkiem pakowne ksiazki. Czyta na hustawce, chodzac po domu (tylko na schodach mu nie pozwalam), zwisajac glowa w gol z kanapy i turlajac sie we wszystkie strony, na koniu (od tego zaczynal) i zawsze w samochodzie. Posadz go przy stole i kaz siedziec prosto, dziecko nagle nie pamieta, jak sie litery nazywaja, przekreca wyrazy, opuszcza rzedy i nie rozumie tego, co czyta. mysle, ze warto sprobowac. U mojego ma to zwiazek z zaburzeniami SI, ale z tego co pamietam, w klasie mnostwo dzieci mialo zapedy do hustania sie na krzeslach, co bylo ostro zwlalczane przez nauczycieli, choc ruch jest najbardziej naturalnym zachowaniem dziecka.
      Sproboj czytac razem z corka. Ona jedno zdanie, ty 3 kolejne. W ten sposob mozna przetrawic dlugie teksty, sledzac test wzrokiem. czytanie na glos sama uwazam za bardzo meczace, choc ponoc wlasnie czytanie na glos, a nie ciche swietnie cwiczy szare komorki.
      --
      autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
    • 09.01.12, 23:06
      Hej, skorzystałam z rady bratowej, z wykształcenia pedagoga.
      Moja 11letnia córka spędzała zdecydowanie za dużo czasu przy komputerze. Zasada była prosta: 2 x 11 stron przeczytanych dziennie pozwalało na skorzystanie przez 30 minut z komputera. Zadziałało do tego stopnia, że wcale nie dopominała się o komputer, bo wolała poczytać. I oby tak pozostało smile Niestety w przypadku synów brata nie do końca zadziałało, czytają żeby grać na komputerze, ale może jeszcze wszystko przed nimi smile
      pozdrawiam
      • 10.01.12, 06:42
        może trzeba "zepsuć" komputer to się odkleją i poczytają...
        Albo gier nie kupować. to nie będzie w co grać.
      • 10.01.12, 07:03
        agrrafka78 napisała:

        > Niestety w przypadku synów brata nie do końca zadziałało, czytają żeby grać na komputerze,
        Jak nie zadziałało? Przecież to tak właśnie miało działać wink

        --
        Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
      • 10.01.12, 22:38
        Pomysł wybitnie idiotyczny, mogący zniechęcić do czytania przez całe życie. Chrońcie nas od takich "pedagogów".

        Taki pomysł sprowadza czytanie do rangi nudnego obowiązku, do czegoś, co trzeba zrobić, żeby wreszcie móc robić fajniejsze rzeczy [np. pograć na komputerze]. Dziecko w ten sposób chowane prawie nigdy nie pozna radości płynących z czytania, bo to będzie dla niego tylko nudny OBOWIĄZEK - bo matka sobie tak umyśliła i każe. A nie rzecz, którą się robi z własnej woli dla przyjemności.
    • 10.01.12, 10:08
      u nas ze strony szkoly jesk kalendarzyk do zaznaczania codziennie 5, 10, 15min. czytania na glos. za kazde 7 wypelnionych kratek jest cegielka do podpisania i wklejenia w mury zamku na plakacie w klasie. dodatkwo za wszystkie kratki w miesiacu jest w nagrode mini-ksiazeczka.

      co nie zmienia faktu, ze czytanie na glos jest bardzo upierdliwe. tersc ucieka (na poczatku, tak srednio do konca 2 roku nauki) i jednoczesne dekodowanie i artykulacja jest meczace.

      na moja Mloda podzialala inna nagroda: kupowalam jej ksiazki sfilmowane (dla niej byla wazna chec posiadania! nie wypozyczanie) i jak przeczytala, to kupowalam lub wypozyczalam film na DVD. dzialalo bo u nas media ograniczane. teraz ma 12,5 i chetnie czyta, wynajduje sobie lekture, pasjonuje seriami (ostatnio thrillery). ale i tak dopomina sie jakies pelnometrazowego filmu za przecztyana pozycje wink a niech jej bedzie, razem sobie ogladamy.
    • 10.01.12, 10:58

      Zastanowiłam sie kiedys, co moje dziecko samo z siebie naprawdę będzie chciało przeczytać a nawet uprze sie, żeby przeczytać. Tym czyms u nas byly liściki/sms-y ode mnie do niej wysylane/dawane w sytuacji, w ktorej ona nie mogła mnie zmusić, żebym jej przeczytała. Na początku byly prościutkie zdania, ktorych mogla sie nawet domyslic niewiele czytajac: "kocham cię" "Julka-cebulka" , ale były też ważne informacje, ktore oplacalo jej sie odczytac: "prezent dla ciebie na moim biurku" "co ci kupic w sklepie?" "Ide do Asi - ty tez?"
      Czasami cos smiesznego typu: "siala baba mak, nie wiedziala jak" itd.
      • 10.01.12, 22:01
        U nas podobnie, jak u koleżanki wyżej. Moje pięcioletnie dziecko nie bardzo chce składać literki, ale kocha robić komiksy, znalezliśmy na necie program do komiksów (nie jest ich wiele, my korzystamy z takiej aplikacji komiksowej dilmah, poszukajcie sobie), mały siada, układa postaci a potem mówi maaamaaa wpisz co mówią i mama to robi wink a potem mama drukuje a mały czyta sobie, co mówią ludziki. trzeba trochę czasu poświęcic na coś zabawnego, ale mój syn czyta, więc polecam.
    • 11.01.12, 12:56
      to jest najlepsza droga do zniechecenia do czytania na cale zycie. NIe zmuszaj jej do czytania na glos, niech czyta po cichu jezeli jej latwiej. Czytaj jej i pokazuj palcem tekst, popros zeby powtarzala po tobie, najpierw wyrazy, pozniej cale zdania. Dobrze sa tez audiobooki i ksiazka do tego, dziecko slucha i sledzi tekst w ksiazce.
      Dziecko musi przede wszystkim poznac, ze ksiazki sa fajne, interesujace, a nie kojarzyc ich z nauka czytania, wiec wybierz jakies ksiazki, odpowiednie dla wieku, albo nawet dla nieco starszych dzieci i zacznijcie czytac, tak zeby miala niedosyc i chciala sie dowiedziec "i co dalej".

      Dziecko widac, ze jest sfrustrowane, bo materialy do czytania ja przerastaja. Kazdy by sie zniechecil.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.