Nieśmiały 5-latek Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Hej dziewczyny czy może któras z was dziewczyny zna sposób na nieśmiałe dziecko
    Mój starszy syn( prawie 5-letni) jes t strasznie niesmiały wstydliwy. Wszystko chce robic ze mna , sam sie o nic nie zapyta kogos . W przedszkolu podobnie , mija sporo czasu zanim wejdzie do sali i sie rozbawi. Mieszkamy z tesciami i uwazjaj oni,że jest jeszcze maly i wogóle. Babcia widzac ,że mały powoli sie rozbiera z kurki , butów zaraz leci do niego z pomoca ,. Momentami mam wrazenie ,że traktuje go jak niemowleuncertain
    Rozumiem ,że to babcia jego ale kurcze w przedszkolu jest p[ozniej problem bo młody nie bardzo chce sie sam "obslugiwac" . Staram sie go jakos osmielac , uczyc go samodzielnosci ale czasami zdarza sie ze jak nie widze babcia zabiera mu z reki lyzke i go karmiuncertain ni ejest fajnie bo mlody za rok pojdzie do zerowki i bedzie ciezko mu sie odnalezcuncertain
    • Tesciowie uwazaja ze jestem dla niego za surowa bo kaze mu np. samemu sie ubrac czy posprzatac zabawki... ale mi sie wydaje ,że to normalne by 5-latek robil takie czynnosci. Gdy bylismy sami przez jakis czas to mlody byl calkiem inny sam robil wiele rzeczy ale wystarczylo ze wrocilismy z wczasow a juz babcia by chcial ubierac karmicuncertain
    • i przez to wszystko młody jest strasznie wstydliwy bo kochana babcia powiedziala ze nie musi nigdzie cghodzic bo zawsze bedzie mogl z babcia sie bawic , ze niepotrzebni sa mu koledzy----to akurat podslyszalam gdy wczesniej wrocilam do domu
      • jeśli chodzi do przedszkola, to nie martw sie za bardzo. podstawowe umiejętności w zakresie samoobsługi ma. uważam, że Ty spokojnie możesz robić po swojemu (tzn. oczekiwać, że będzie się ubierał, sprzątał, sam jadł), a jeśli babcia koniecznie chce go wyręczać, to jej broszka. i w sumie to miło, że zawsze będzie mógł się z babcią bawić, ale Ty od siebie możesz zadbać, żeby bywał na placach zabaw, u znajomych z dziećmi, czy czasem zaprosił kogoś do siebie. moi rodzice też pozwalają swoim wnukom na bardzo dużo (według mnie), taki przywilej dziadków.
        i wydaje mi się, że poruszasz tu dwa problemy, które moga występować równolegle, a nie wyłącznie jako przyczyna - skutek. raz, masz nieśmiałe dziecko. dwa, masz nadopiekuńczą teściową.
        dla przykładu, moje dzieci, tak samo traktowane przez dziadków: starszak - niechętnie się rozbiera/ubiera sam, sam z siebie nie posprząta, cieszyłby się, gdyby go karmić. młodsza - ubiera się i rozbiera sama (wręcz odrzuca pomoc w tych kwstiach), sprząta i składa ciuchy w kosteczkę, sama bez problemu je.
        • pewnie masz racje. ale wydaje mi sie ,że jesli by jeszcze babcia pozwalalaby mu byc bardziej samodzielnym to i on wiedzialby ze tak trzeba.
          • teraz to już sama nie wiem o co ci chodzi: czy o to że dziecko jest nieśmiałe czy niesamodzielne, bo to duża różnica. Nieśmiałość może wynikać po prostu z takiego a nie innego charakteru a jeśli chodzi o samoobsługę, to czy w przedszkolu zwracano ci na to uwagę ? bo jeśli nie, to problemu nie ma. Moje dziecko też lubi jak go ubieram/rozbieram/karmię i ja to robię ( oczywiście nie zawsze ), ale w przedszkolu ubiera się/rozbiera/ je sam.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.