Dodaj do ulubionych

Udział w zawodach/ konkursach... porażki

10.06.12, 12:40
Wiem, że każdy, niezależnie od wieku, źle znosi porażki. Zastanawiam się jednak, czy narażac dziecko na nie. Mój 7 letni syn kiepsko biega, jest raczej powolny, taki nieco flegmatyczny. Stara się, to widac, chce, zeby mu mierzyć czas biegu, namawia, zeby z nim grac w piłkę (jedynak z brakiem dziecięcego sąsiedztwa), chętnie uczy sie pływać. No i nadarzyła sie okazja udzialu w zawodach przedszkolaków. Dziecko bardzo chciało, ale było przedostatnie. No i max smutek, łzy w oczach (skrywane). Czy takie "hartowanie" jest dobre? Czemuś służy? Bo zdawałam sobie sprawę z możliwości mojego syna, mogłam go zniechęcić do udziału w zawodach. Syn brał wczesniej udział w konkursach muzycznych, ale tu z kolei ma do tego talent, do tego zapisałam go na wokal (nie ukrywam, ze dlatego, zeby czuł się pewnie i zebym ja wiedziala, że ma szanse w tych konkursach). Tu na 4 konkursy, zdobył 3 nagrody, ale kiedy w kolejnym etapie nie przeszedł, też był zawiedziony. Jak tłumaczyć dziecku porażkę?
Obserwuj wątek
    • asia_i_p Re: Udział w zawodach/ konkursach... porażki 10.06.12, 15:38
      Nie tłumaczyć - dziecko ją rozumie, tylko mu przykro. Starczy nie dorzucać swojej przykrości do przykrości dziecka, pozwolić mu to przetrawić. Jeszcze w trakcie przygotowań do konkursu chwalić za pracę, jeżeli będzie potrzebowało pociechy, pocieszyć, ale nie oczekiwać, że przyjmie porażkę z uśmiechem, bo akurat to etap, na którym porażka jest najboleśniejsza - już się ją rozumie, a jeszcze ma się na świeżo okres domowy, w którym się było zawsze najlepszym.

      Ja mam z tym problem, ale sobie tłumaczę, że gdyby dziecku umarło zwierzątko albo się wyprowadziła przyjaciółka, to bym się dała posmucić, więc porażką też trzeba się dać posmucić, zamiast od razu pracować nad poprawą nastroju.
      --
      Moja Mama (z namysłem, usiłuje sobie przypomnieć): "Wyjmij belkę ze swego oka i..."
      Mój Tato (pomocnie): "i wsadź ją bliźniemu swemu!"
    • thana203 Re: Udział w zawodach/ konkursach... porażki 10.06.12, 15:46
      Ja powtarzam, że ważny jest udział, nie wynik. I każdy udział dziecka w konkursie, niezależnie od wyniku, jest przeze mnie nagradzany. Jeszcze niedawno córka bardzo przeżywała porażki, ale przeszło jej. Chyba sama zaczęła doceniać udział, bo w niektórych konkursach nie chce uczestniczyć, twierdząc, że to nieciekawe. W takich przypadkach nie namawiam i akceptuję jej decyzję.
      • azile.oli Re: Udział w zawodach/ konkursach... porażki 10.06.12, 17:15
        Wiesz co, to n ormalne, że dziecko chce wygrywać i stwierdzenie, że ważny jest udział skutkuje tylko do pewnego wieku.
        Ale dobrze, że pozwoliłaś mu spróbować, bo w końcu doszedłby do wniosku, że to Ty uważasz, że on jest do niczego. Wkrótce sam odkryje, gdzie ma szanse coś wygrać, bo ma ku temu zdolności, a gdzie jest słabszy.
        Wtedy już zależy od dziecka, czy chce startować dla samego udziału, czy sobie odpuścić, a może jednak potrenować i coś z tego będzie?
        Zwłaszcza chłopcy niezbyt dobrze znoszą porażki we wszelkich zmaganiach sportowych, z wiekiem to oczywiście się z reguły zmienia.
        W każdym razie starsze dzieci biorą zazwyczaj udział w tych zawodach/konkursach , gdzie mają jakieś realne szanse na dobre miejsce.
        W konkursach artystycznych zresztą werdykt jest często wynikiem gustu oceniających i choć dziecku często wydaje się niesprawiedliwy, to łatwiej zniesie porażkę.
        W zawodach sportowych większośc dyscyplin jest mierzalna obiektywnie i dziecku jest trudniej zaakceptować, że jest słabsze/wolniejsze.
        Ale przynajmniej jeśli raz spróbowało, to b ędzie wiedzieć, czy chce startować dla samego udziału, czy raczej sobie odpuścić.
    • oliwija Re: Udział w zawodach/ konkursach... porażki 10.06.12, 18:02
      dziecko powinno znac gorycz porazki.. dlaczego? dlatego ze potem dziecko ,które ma ciagle średnią 6,0 ciagle wygrywa konkursy nie umie ich przegrywać i konczy w psychiatryku.

      doskonalym przykładem ejst moja kolezanka z liceum. w zyciu nie dostała innej oceni niz 5 lub 6, konczac szkole miala 6,0. byla laureatką chyba 7 olimpiad. na studia medyczne bez peoblemu sie doatała, skonczyła ze średnia 5,0. Wyjechaal za granice i zaczeły sie schody. Coś jej nie poszło , rzuił ja facet i dziewczyna sie pocieła raz drugi dziesiaty...
      dlatego lepeij jak dziecko ma ambicje chce osiagac sukcecy ale umie tez przegrywac
      --
      gdyby nie kobiety, koniec świata dawno byłby już za nami
    • canuck_eh Re: Udział w zawodach/ konkursach... porażki 10.06.12, 19:44
      Kazdy lubi wygrywac, ale nie kazdy moze wygrywac.W koncu musi przegrac ktos by wygrac mogl ktoswink
      W tym roku kolejny raz moj syn bral udzial w biegu na przelaj.Wrocul wkurzony bo pomimo ze czul sie w o wiele lepszej formie, pogoda byla lepsza to na mete przybiegl na gorszym miejscu.Zaczelismy sie smieac i mu mowie to trzeba bylo zgubic buta tak jak w zeszlym roku i mialbys lepsze miejsce.Dzieciak zaczal sie smiac i mu przeszlo i sam nawet powiedzial ze w sumie to chodzilo o zabawe i wspoludzial z innymi dzieciakami.
      NA poczatku jak maz z nim sie bawil dawal mu wygrywac jak widzial ze przegrywa.Zabronilam mu tego bo uzmyslowilam mu ze jak zawsze bedzie wygrywal to co bedzie jak zacznie przegrywac w szkole - bedzie strzelal focha bo nie nauczy sie ze jak sa zawody czy rozne konkurencje to przyjsc moze taki moment ze ktos moze byc lepszy ode mnie. A w roznego rodzaju zawodach sportowych na poziomie szkolnym i klasowym to glownie chodzi o ducha wspoludzialu.
      Ostatnio tutaj byl filmik jak dziewczyna dotargala przeciwniczke do mety i nawet pozwolila jej pierwszej przekroczyc linie mety.A mogla pozostawic ja lezaca na biezni i ukonczyc przedostatnia bieg, nie ostatnia.
      Pokaz synowi ten klip bieg Derek Redmond.Byl typowany do zlotego medalu.W czasie biegu doznal kontuzji, ale nie zrezygnowal z biegu i postanowil ukonczyc bieg.Zostal zdyskwalifikowany, ale dostal owacje calego stadionu.Nie wazne ze ukonczyl ostatni.Chcial ten bieg ukonczyc i go ukonczyl.
      www.youtube.com/watch?v=HFKpZnok10s
      Wspieraj syna w roznych jego pomyslach na zawody.Ma jedna pasje w ktorej jest dobry - to dobrze bedzie to przeciwwaga do tego gdzie nie jest mistrzem, ale zawsze moze trenowac, probowac udoskonalic to i owo.
    • pyzzi Re: Udział w zawodach/ konkursach... porażki 10.06.12, 22:34
      Cześć wszystkim. Cześć alfa36.
      Porażka jest czymś , co nam się wszystkim trafia od czasu do czasu - i pomimo, że jest przykro, porażka może być lekcją .
      Pytajcie dzieci, czego się nauczyły i co by zmieniły następnym razem . Nie podpowiadajcie rozwiązań - niech same pomyślą. Nie zaprzeczajcie uczuciom - smutno, płaczą, to niech płaczą.
      To znaczy, że bardzo chciały wygrać - i pewnie jeszcze nieraz będą chciały. To cudowne, że dzieci mają marzenia , że chcą sukcesu. Nie zabierajmy im tej chęci. Dzieci tak długo próbują, aż się im uda - chodzić , mówić... znacie dziecko, które zrezygnowało z nauki chodzenia ?
      Jeśli będziemy bać się porażek, grać tak, żeby niczego nie stracić - zostaniemy przeciętniakami . Niczego się nie nauczymy i sami sobie zabierzemy szansę ciekawszego życia.
      My jako dorośli również - i tutaj sama mam świadomość, jak wiele razy bałam się porażki i dlatego nie robiłam nic.



      • mamusia1999 Re: Udział w zawodach/ konkursach... porażki 11.06.12, 17:12
        z tymi pilkarzami to przewaznie na odwrot wychodzi. na Mistrzostwcah panuje taka histeria pucharu, ze 2 czy 3 miejsce to porazka. 2 lata temu zawstydzeni Niemcy odmowili imprezy z kibicami po przegranej. ile ja sie nagadac musialam, zeby sprowadzic moje dzieci na ziemie, ze 2 miejsce to czolowka i juz sam udzial w mistrzostwach to zaszczyt. ale jak tu przegadac, jak wszystkie media wpadly w rozpacz i to o dziwo wbrew kibicom, ktorzy chcieli chlopakow uhonorowac.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka