Dodaj do ulubionych

ośmiolatka wegetarianką..

05.09.12, 05:29
Czy są jakieś mamy których córki nie jedzą ryb,jajek,mięsa,sosów i zup(bo czuć je mięsem).Moja córka przestała jadać ww potrawy stopniowo i stała się wegetarianką,my wszyscy raczej jadamy mięso.Mnie to nie przeszkadza gotuję jej osobno,nawet podziwiam za konsekwencję,nie dała się nawet przekonać babci że jak zje mięsko(nuggetsy)to dostanie lalkę monster high (i tak ją dostała przy wyjeżdzie).Moja mama i brat u których spędzała wakacje, teraz susza mi głowę jak ja na to pozwalam...ona rośnie i w ogóle...Audentycznie się o nią martwią...jak ich przekonać?Córka jest raczej szczupła,ma jasną cerę i ciemne włosy,dla nich jest drobna i blada...sama też nie mam przekonania..jw sumie wiem że tak jest zdrowiej,a i zdrowe dziecko bez zaburzeń odżywiania raczej sie nie zagłodzi...z warzyw jada pomidory,ogórki,rzodkiewkę ,sałatę,ziemniaki w każdej postaci,nabiał i potrawy mączne,ryż,owoce...pije raczej wodę niż soki ...nie zje kaszy,warzyw strączkowych,kapusty.pieczywo w każdej postaci smarowane masłem,może być prawdziwe masło,sałatki robię jej z oliwą z oliwek.Czy to wystarczy?
Edytor zaawansowany
  • mruwa9 05.09.12, 07:16
    nie wiem, jak z bialkiem i zelazem. jajka je? Jesli tak, to dobrze.
    Znam taki przypadek, gdy wlasnie dziewczynka w tym wieku zostala wegetarianka. A chyba nawet mlodsza byla, jakies 6 lat miala. Bez ideologii, tylko z czystych preferencji smakowych.POtem, w poznym okresie dojrzewania, wlaczyla mieso w malych ilosciach, ale nie jest to jej faworyt. To juz pelnoletnia kobieta, szczupla i zgrabna (ale akurat jej rodzice sa rowniez bardzo szczupli, wiec jej figura nie musi byc tylko zasluga diety).
    Moje dziecko tez niemal calkowicie wylaczylo mieso ze swojej diety, ale lubi sosy i rosol z makaronem. Mieso je tylko w jednej postaci. I, co gorsza, nie je serow ani jajek. Jajka przemycam w nalesnikach. Boje sie, ze mi sie dziecko zanemizuje, gdy zacznie miesiaczkowac, a bedzie unikac produktow zawierajacych zelazo ( zoltko jaja, ciemne mieso).
  • joa66 05.09.12, 07:38
    Moim zdaniem zupełnie nie wystarczy. Jeżeli nie je mięsa, to powinna jeśc przynajmniej strączkowe.

    Jeżeli taka dieta nie trwa długo pewnie nic się jej nie stanie, jeżeli dłużej, najzdrowsze to nie będzie. Może poradź się prawdziwych wegetarian, takich, którzy mają pojęcie jak się prawidłowo odżywiać.

    A potrawy mączne to z białej mąki? I ryz też bialy? Tak na oko, z tego co piszesz, może brakowac jej białka, witamin z grupy B, żelaza...?
  • tijgertje 05.09.12, 08:14
    Niestety musze sie zgodzic. Poszukaj dietetyka dzieciecego, zabierz mala (zeby na wlasne uszy uslyszala ile czego musi zjesc) i jesli nie je miesa, musi jesc wystarczajaca ilosc produktow zastepczych. Ja mam podobnie z pomidorami: nadwrazliwosc zapachowauncertain Wyczuje je nawet jak "lezaly obok". Jesli mala nie je miesa bo zapach wywoluje u niej obrzydzenie/ mdlosci, to jest to problem dla psychologa. Na dluzsza mete, jesli tego typu nadwrazliwosc/jadlowstret przeniesie sie na inne produkty, moze prowadzic nawet do anoreksji.
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • kitka20061 05.09.12, 08:55
    Jeśli nie je kasz i warzyw strączkowych, to duży problem. Rób jej na bieżąco badania.
  • grave_digger 05.09.12, 08:57
    syn mojej koleżanki jest wegetarianinem od urodzenia. naprawdę jest zdrowy i ma się dobrze.
    --
    Przebaczyć i zapomnieć? Ani nie jestem Jezusem, ani nie mam Alzheimera!
  • mw144 05.09.12, 09:01
    Moje dziecko jest wegetarianinem od 4 lat. Od rówieśników różni się tylko tym, że nie choruje, wyniki też ma bardzo dobre. W przypadku Twojej córki postarałabym się jednak przekonać ją do roślin strączkowych, bo w tym, co wymieniłaś, że je, za wiele białka nie ma. Próbowałaś dawać kotlety, paszteciki sojowe itp.?
  • hankam 05.09.12, 09:14
    Wejdź na forum dla wegetarian, poradzą Ci, jak zbilansować dietę córki.
    Ja bym się martwiła tym, że nie je warzyw strączkowych - to dobre źródło białka. Kaszy też szkoda. Namawiaj ją do chleba gruboziarnistego. Powinna też jeść dużo orzechów i różnych pestek. Spróbuj namówić ją na sojowe deserki produkowane przez Alpro.

    Może powinnaś też znaleźć pediatrę, który nie będzie ciskał gromów i wzywał opieki społecznej, ale poradzi, czy nie potrzebne córce jakieś suplementy albo żelazo.

    Moja córka odmówiła w wieku lat 9 jedzenia mięsa, na szczęście jada ryby i jajka. Też mam problem z babcią, która na zmianę rozpacza albo próbuje namawiać na kurczaka. Na tej diecie (czasami dodatkowo bezglutenowej i bezmlecznej) żyje sobie świetnie już pięć lat.

    Mam pytanie - a jak Twoja córka radzi sobie z rówieśnikami?
    --
    Hiding Tonight
  • sadaga72 05.09.12, 15:52
    Pieczywo je w każdej postaci,bardziej lubi nawet to wieloziarniste niż czysto pszenne,orzechów nie jada, ma na nie uczulenie,tzn miała jak była mała,wyszło na testach,i od tej pory jej nie dajemy,no chyba że gdzieś śladowe ilości w ogólnym pozywieniu,słonecznik lubi,pestki dyni też.Tez właśnie myślałam o suplementach...soji nie lubi...kiedyś próbowałam własnie te deserki,niestety woli ze zwykłego mleka...zastanawiam się tez nad tą jej nadwrażliwością np.ser żółty łaskocze w gardło,topiony też,na widok jajek mówi że chce jej się wymiotować...jeszcze jakieś 2 lata temu jadła wszystko...Co do rówieśników,jest raczej cicha,ale jest lubiana w klasie,jest taka trochę"gapowata"czasem jakby była w innym świecie,ale potrafi tez mnie zaskoczyć trafnością tego co mówi,jest wspaniałą mediatorka w kłótniach między koleżankami(tak mówi pani w szkole)była pierwszy raz na koloniach w tym roku i wróciła zadowolona,poznała nowe koleżanki i fajnie spędziła czas..
  • hankam 05.09.12, 16:24
    Pytałam o kontakty społeczne, bo dzieci aspergeryczne ograniczają czasem sobie dietę.

    Czy dobrze zrozumiałam, że pestki dyni i słonecznika też ją uczulaja?
    Czy Twoja córka jada galaretki? Może jeszcze nie wie, że sa robione z żelatyny. Może uda jej się zrobic taki deser z serka Alpro i galaretki, coś w rodzaju sernika na zimno.

    Wydaje mi się, że Twoja córka ma dość ubogą dietę i dobrze byłoby wprowadzić suplementy. I zachęcać do roślin strączkowych, może się z czasem przekonana.
    --
    Underground
  • hankam 05.09.12, 16:29
    A na ser jest prawdopodobnie uczulona, skoro ją drapie w gardle.
    Może jajka od szczęśliwych kur, niezalężone dałoby się wprowadzić, jeśli ten wegetarianizm z miłości do zwierząt wypływa.
    Moja córka uznała, że ryby i krewetki nie mają swiadomości, z jajkiem podobna sytuacja - może Twoja też da się do tego przekonać?
    --
    Taki prezent dostałam
  • sadaga72 07.09.12, 20:50
    galeretkę lubi,ona raczej od razu nie myśli ze kawałek mięska to zabite zwierzątko,jest typowym "dzieckiem miasta"to mięsko i wszystko z mięska po prostu "brzydko pachnie"i dlatego jest niejadalne,je naleśniki,wie że tam jest jajko,w cieście upieczonym w domu też jest,ale nie wygląda jak jajko i jest niewyczuwalne w smaku więc nie ma problemu. Jak można zrobić fasolkę żeby nie wyglądała jak fasolka(szparagową z bułką je ale więcej bułki niż fasolki)
  • e-kasia27 07.09.12, 11:55
    Łaskotanie w gardle i odruchy wymiotne na widok jedzenia częste są przy silnym uczuleniu na dane produkty.
    Twoje dziecko musi mieć silną alergię pokarmową i dlatego odmawia jedzenia, tyle, że może odmawiać też jedzenia rzeczy, które jej się źle skojarzyły, bo na przykład jadła je zawsze razem z czymś bardzo uczulającym.
    Tak na przykład jak napisałaś z serem, którego jeść nie chce, a mleczne deserki zjada - w obu uczula przecież to samo mleko.
    Skoro wiesz, że dziecko jest alergikiem, to idź do alergologa, porób jak najwięcej testów i ustal dokładnie na co jest uczulona.
    (Jak będziesz miała komplet testów, albo jeśli już masz jakieś z wczesnego dzieciństwa, to chętnie służę pomocą z ustaleniem diety - napisz na forum: Alergie)
    Wykluczenie alergenów pokarmowych z diety pozwoli dziecku prawidłowo się odżywiać bez odruchów wymiotnych i łaskotania w gardle, bo na razie to jesteście na najlepszej drodze do całkowitego jadłowstrętu - dziecko wie, że jedzenie jej szkodzi, że jest be, ale nie wie dokładnie które i dlaczego, więc może w ogóle przestać jeść cokolwiek.
    Poza tym to co jest teraz, to fatalna dla zdrowia dieta.

    Jeśli dziecko nie je mięsa i jednocześnie roślin strączkowych i żadnych orzechów, ani nawet słonecznika, pestek dyni, to będzie miało poważne niedobory białek, a to się może źle skończyć.
    Mięsa można nie jeść, ale trzeba białka dostarczać w innej - roślinnej postaci.
    Chleb, nawet pełnoziarnisty, tego nie załatwi.
    Dlatego musisz dokładnie ustalić na jakie rośliny jest uczulona i dobrać takie, które jeść może.

    To, że wyszło uczulenie na orzechy, nie znaczy, że na wszystkie - orzechów jest mnóstwo: laskowe, włoskie, nerkowce, brazylijskie, pistacje, nerkowce, makadamia, kokosowe.... - na pewno nie jest uczulona na wszystkie, a to jest potężne źródło białka i zdrowych tłuszczów roślinnych.
    Mięsa może odmawiać tylko dlatego, że jest uczulona na jego jeden rodzaj, albo kilka - trzeba to sprawdzić, bo przecież 8-latka nie robi tego z powodów ideologicznych, a nawet jeśli, to jadłaby przecież jajka, czy ser - wtedy zwierząt się nie zabija.
  • sadaga72 07.09.12, 20:38
    Dziękuję,jak tylko znajdę jej testy napiszę na forum,miała robione testy skórne,wyszło uczulenie na orzechy ziemne i laskowe w stopniu 8 do tego uczulenie na kakao,trawy,w sumie na chyba 16 alergenów wyszło uczulenie prawie na wszystko w stopniu od 2 do 6 i p.alergolog powiedziała ze ma wrażliwą skórę dlatego tak wyszło ,ma jeść żywność bez konserwantów,unikać orzechów (tych 2 rodzajów) i kakao.Testy miała robione w wieku 5 lat,wcześniej miała skazę białkową,uczulenie na mieszankę sojową,była na nutramigenie.Według mnie nadal ma uczulenie na białko,ale p.alergolog mówi że to niemożliwe w tym wieku,obecnie dostaje zyrtec po 16 kropli na dobę,od czasu tych testów,u alergologa jesteśmy co 3 miesiące,wcześniej miała zmiany skórne,teraz bardzo rzadko.Nie wiedziałam że może jeść inne orzechy,zacznę jej dawać inne bo lubi,słonecznik i dynie może jeść.
  • yula 07.09.12, 21:48
    Wiesz jak prawi mądrości że nie może mieć uczulenie na białko w tym wieku to może zmień alergologa? Lub przynajmniej skonsultuj z innym? I przy wrażliwej skórze nie wierzyłabym specjalnie w testy skórne. U mojego każde ukłucie to taka sama reakcja jaką widziałam na ukłucie z alergenem uncertain Może zrób badania z krwi?
    --
    Julia,Maksiu i Tatiankasmile
    http://maks-ostrowski.cba.pl/ - strona syna
    KRS 0000 326 128 cel szczegółowy: Ostrowski Maksymilian - 035
  • kagrami 07.09.12, 09:01
    Moje jedno dziecko ma podobnie. Wyniki badań krwi w normie. Po prostu od zawsze nie lubi mięsa I sądzę że jak dorośnie - będzie wegetarianinem.
    Pamiętac trzeba jednak że wegetarianizm to nie jest tylko nie jedzenie mięsa. Dieta musi być urozmaicona, tak jak piszesz myślę że jest ok, choć nie jestem specjalistą. Zresztą tak jak w diecie "mięsnej" wink
    Mięsa nie trzeba "zastępować" fasolą lub soją, bo tak naprawdę większości ludzi mięso nie jest wcale potrzebne, a tylko zakwasza i zatruwa organizm..


    --
    Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby. [Hipokrates]
  • annes67 07.09.12, 10:50
    my jestesmy bez produktów miesnych od 2 lat.

    jesli czegos nie rozumiesz kup podstawowa ksiazke o tym zagadnieniu )veganizm),i niczym sie nie martw, teraz dieta bezmiesna jest badzo popularna, nawet mistrzyni tenisa ziemnego jest veganką ("Serena Williams RAW VEGAN Wins Wimbledon! "

    zobacz flashsparkle.blogspot.com/2012/07/serena-williams-raw-vegan-wins.html )

    wiele znanych osób, chocby podróżniczka pawlikowska ( wakacje z blondynka) ale powiedziala ciekwa rzecz, : czasami mieso trzeba zjesc gdy wymaga tego sytuacja - przetrwanie...

    czasem... by kogos nie urazic ( z innych wyczytanych)

    powodzenia!
    --
    ============0=0=0=080=0=0=0==========
  • mamaady 07.09.12, 11:08
    Po pierwsze bez mięsa da się żyć, trzeba zadbać tylko o właściwą, zróżnicowaną, dietę. Moja córka dość długo nie chciała mięsa, jadła za to masę fasoli, bobu, groszku, brukselki i wyniki krwi miała bardzo dobre.

    Po drugie tak z własnego doświadczenia: moja córka przestała jeść mięso, bo po prostu jej śmierdzi. Wszystko jej śmierdziało: zwłaszcza kurczaki, wieprzowina, a najbardziej to wędliny ze sklepu... Długo nie dostawała mięsa, ale np. kurczaki wiejskiego chowu zje, zje też zupę na nich, zje wiejską świnię kupioną ze wsi a nie ze sklepu. I jajka też se sklepu nie ruszy (nawet w naleśniku je wyczuje), za to takie wiejskie, "ekologiczne" zje chętnie. Jest przy tym dość wybredna, nie zawsze zje te mięsne potrawy, ale czasem ma ochotę.

    Zresztą smaki się zmieniają z wiekiem, może kiedyś polubi, a może nauczy się gotować po wegetariańsku i będzie pisać książki kucharskie smile)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka