Re: Ćwiczenia literowania-pilne.

Re: Ćwiczenia literowania-pilne.

verdana napisała:

> Co wolisz? Aby dziecko spełniło idiotyczne wymogi, czy żeby umiało czytać i pis
> ać? Głoskowanie bardzo utrudnia nauczenie się i jednego i drugiego. Dziecko, kt
> óre czyta sylabami, szybko będzie czytało płynnie, dziecko głoskujące nie zrozu
> mie, dlaczego "My-a- ky", to mak, a nie myak, albo maki. Moja córka dwa lata po
> takim głoskowaniu nie umiała wstawić w słowach "y" - bo nie miała pojęcia, gdz
> ie jest wynikiem głoskowania, a gdzie jest naprawdę.
> Dziecko pociesz, jak dostanie złą ocenę.

Słów nie głoskuje się tak, jak napisałaś. To podstawowy błąd, który faktycznie może tylko namieszać w głowie. Żaden nauczyciel nie przegłoskuje słowa: "mak" w sposób : "my- a -ky". Głoski wymawia się krótko : m-a-k.
Niestety zalew tandetnych zabawek interaktywnych, którymi szanowni rodzice raczą dzieci od lat najmłodszych typu zabawkowe laptopy, gadające misie edukacyjne itp miesza w głowach dzieci ( i jak widać rodziców też) najbardziej. To tam głoski wymawiane są błędnie i "mądry" misio niewyraźnym głosem lektora mówi: co to za słowo?: ky- o -zet -a. ( nikt nie wysłucha w tym słowa "koza" ). Potem "wyedukowani" przez misie i laptopy rodzice robią wielkie halo, że głoskowanie tylko utrudnia naukę.
I to nie "parcie" nauczyciela na głoskowanie, jak to niektóre z Was twierdzą, jest powodem tego, że nauczyciele ćwiczą wysłuchiwanie głosek.
Są to podstawowe treści nauczania, które nauczyciel musi zrealizować, zawarte w podstawie programowej kształcenia ogólnego.
Głoskowanie ćwiczy się od małego, panie w przedszkolach i zerówkach też to ćwiczą ( "co słyszysz na początku w słowie OOOOOOOOOOOla? ) tylko nie używają pojęcia " głoskowanie". W szkole podstawowej nagle robi się z tego wielką aferę.
I jak ktoś wyżej mądrze napisał: głoskowanie się ćwiczy w szkole, bo jest to jeden z etapów przygotowujących do nauki pisania i czytania. Tok metodyczny wprowadzania KAŻDEJ litery zawiera etap : analiza i synteza słuchowa wyrazu podstawowego, na którym oparte jest wprowadzenie litery. Kolejnym etapem jest zbudowanie modelu wyrazu ( tu też wyraz dzieli się na głoski budując schemat okienkowy ( nakrywkowy) - niebieskie nakrywki- spółgłoski, czerwone-samogłoski. Zajrzyjcie do wyprawek swoich dzieci, na 100% znajdziecie tam czerwone i niebieskie prostokąty- to właśnie nakrywki do budowania modeli wyrazów. A może w podręcznikach też zauważycie niebieskie i czerwone prostokąty przy każdej nowej literze i wyrazie podstawowym.. Tok metodyczny wprowadzania liter to też nie wymysł " głupich" nauczycieli. Same byłyście tak uczone pisania i czytania nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
Metoda sylabowa jest świetna i faktycznie wielu dzieciom ułatwia naukę czytania. Głoskowanie jednak też jest potrzebne, prawidłowo wykształcony słuch fonematyczny bardzo przydaje się potem, kiedy dzieci już piszą np ze słuchu.
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.