Atrament :-( Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy upaćkanie atramentem to norma u 8-latka? Niemal zalewam się łzami, gdy widzę mojego syna po powrocie ze szkoły (niebieskie plamy ma nawet na czoleuncertain) i gdy patrzę, jak... palcami oczyszcza stalówkę...

    No i w temacie jeszcze jedno pytanie - jest jakiś sposób na skuteczne pozbycie się atramentowych plam z ubrań?

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
    • Jaki atrament, jaka stalówka? Moja trzecioklasistka nie wiedziałaby, co to jest smile Od początku piszą długopisami wymazywalnymi. Nie brudzi, a w zeszycie nie ma skreśleń.
    • > Plamy po atramencie zmyjesz mazakiem ( "zmazikiem" )

      Z ubrań (np. bawełnianych bluzek)? Jesli tak, to musze się zaopatrzyć, bo u mojego syna niedozwolone jest używanie zmazików - błędy skreślają.

      --
      Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
    • z mojego doswiadczenia - to jest problem byle jakich jakościowo pior.

      w tym roku syn dostal super pioro ze stalowką, żadne kulkowe, żelowe, zmazywalne i pioro absolutnie nie plami.
      • Kurcze, pióro syna samo z siebie nie plami. Ja nim piszę od czasu do czasu "na próbę" i nie jestem upaćkana. Ale... nie dotykam stalówki palcami i potem nie wycieram tych paluchów o czoło, policzki, nie "maluję" sobie atramentem paznokci. A młody tak właśnie robiuncertain

        --
        Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
        • jest to też kwestia jakiś tam nawyków.

          ja tez czasem widzę, jak syn nie odczeka tej chwili, kiedy atrament zasycha w zeszycie, przejedzie łapą, w zeszycie rozmazane, łapa też usmarowanasmile
    • > No i w temacie jeszcze jedno pytanie - jest jakiś sposób na skuteczne pozbycie
      > się atramentowych plam z ubrań?

      Jest. Zmywak do paznokci na bazie acetonu (a jeszcze lepiej zainwestuj w butelkę acetonu, bo zmywaki coś tam jeszcze w sobie mają i mogą same w sobie zostawić plamy). Jak coś zostanie, pomoczyć w wodzie z kwaskiem cytrynowym.
    • Do wycierania stalówki niech ma zawsze w piórniku np. chusteczkę.

      A jeśli maluje sobie paznokcie, tak jak piszesz, to najwyraźniej nie jest gotów na pióro ;-/
    • A czy macie jakikolwiek przymus pisania tym nieszczęsnym piórem? U nas ośmioletki jeszcze ołówkiem piszą...
      • Jeżeli to atrament do wiecznych piór to będzie ciężko, jak ten z naboi, to doskonale zmywa zmywacz w pisaku, także z ubrań.
        U nas zawsze pisali piórem od początku pierwszej klasy, wszystkie moje dzieci piórem piszą bez względu na wiek, ja zresztą też, tyle że ja wiecznym, które mam od podstawówki.
        • andaba napisała:

          > Jeżeli to atrament do wiecznych piór to będzie ciężko, jak ten z naboi, to dosk
          > onale zmywa zmywacz w pisaku, także z ubrań.

          Dzięki za info. Młody "pisze nabojami" i zamierzałam mu zmienić pióro z atramentem do wiecznych piór, ale po tym, co napisałaś, nie będę taka wyrywnawink.

          --
          Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
      • U nas klasa 2 dzieci 8 - letnie piszą piórem i wychodzi im to pięknie, dużo lepiej aniżeli długopisem czy ołówkiem wink
      • Pisanie piórem jest obowiązkowe.

        --
        Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
        • Mój w drugiej klasie pisze nadal ołówkiem. Pani pytała czy mógłby już pisać długopisem wymazywalnym bo cześć dzieci pisze ale się nie zgodziłam. Po pierwsze gubi nagminnie wszystko i nie zamierzam mu kupować co tydzień nowego. Po drugie potrafi się upaprać niemiłosiernie. Po trzecie w zeszycie ciągle byłoby coś rozmazane.
          --
          Dzieciaki 2002
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
          • Ty tak na poważnie?
            A pytał ktoś dziecko o zdanie?
            Moja 7-latka jak chciała coś napisać w zeszycie ołówkiem to brała ołówek i koniecznie gumkę w zestawie. Jak to zobaczyłam to pytam się po co? A ona, że na pewno sie pomyli i gumka jest zawsze potrzebna. To ja jej na to, że nie może wychodzić z założenia, że się myli i godzić na to, ma wychodzić z założenia, że napisze to dobrze za pierwszym razem.
            Od tamtego dnia wzięła pióro i myli się tylko czasem - poprostu się przykłada, myśli i uważa jak pisze. A pismo faktycznie o niebo lepsze, że czasem aż oczom nie wierzę - i to są fakty.
            Pióro oczywiście podpisane i jak zgubi to wierzę, że naokoło są uczciwi ludzie i odnajdą właścicielkę.
            • Myslę, że to może być kwestia kiepskiejn jakości pióra, albo zej techniki trzymania pióra. Moja córka od drugiego tygodnia 1 klasy pisze piórem. Obowiązkowo. Kupiłam Pelikan Grafixx, wersja dla praworęcznych. Tam jest namalowana buźka i kiedy dziecko ją widzi to znaczy że prawidłowo trzyma pióro w ręku. Owszem zdarza się, że coś tam jest zaplamione, ale nie tak jak opisujesz. Nie robi kleksów, pióro jest miękkie i płynnie pisze.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.