Dodaj do ulubionych

Przywłaszczenie - problem z 6-latką

08.11.12, 22:39
Witajcie,
u mojej 6-letniej córki znalazłam garść kolorowych, błyszczących guzików. Okazało się, że guziki wzięła z klasy, nauczycielka trzyma te guziki w pojemnikach i wykorzystuje je na lekcjach do nauki liczenia. Moja córka i jeszcze 2 jej koleżanki na przerwie wzięły sobie po garści tych guzików, oczywiście bez wiedzy pani, i zabrały do domu.
Nie do końca jestem pewna, jak mam zareagować. Oczywiście przeprowadziłam pogadankę na temat zabierania cudzych rzeczy bez pytania, jutro córka ma oddać te guziki pani i przeprosić za swoje zachowanie, co na pewno będzie dla niej trudne - chyba nie zdawała sobie sprawy, że zrobiła coś bardzo niewłaściwego. Rozmawiałam też przez telefon z nauczycielką, która sprawę zbagatelizowała, twierdząc, że w tym wieku to się dzieciom zdarza, bo jeszcze nie rozumieją, że tak nie należy.
Mimo wszystko wydaje mi się, że takie zachowania należy od razu tępić, bo dziś guziki, a jutro... no właśnie. Nie wiem, czy nie dać córce jeszcze jakiejś dodatkowej kary. Co byście zrobili w tej sytuacji?
Edytor zaawansowany
  • mysz1978 08.11.12, 23:06
    ja bym nie dawala dodatkowj kary, zwlaszcza ze to pierwszy raz. Pani miala racje - takei cos moglo sie zdarzyc. Jak z nia rozmawialas i uswiadomilas jej ze zrobila zle, to juz wystarczy moi mdaniem smile Kara i tak bedzie dla mniej przeproszenie pani i oddanie "skarbu". Zamknij poki co temat smile
  • e-kasia27 09.11.12, 00:02
    Oddanie i przeproszenie, to i tak bardzo duża kara, tylko idź z nią i dopilnuj, żeby to zrobiła.
  • morekac 09.11.12, 07:22
    Oddanie i przeproszenie to nie jest kara, tylko po prostu naprawienie szkód. Aczkolwiek jak się z tego zrobi cyrk, pewnie jest jak kara.
    Nic dodatkowego nie wymyślaj i po prostu zapomnij o sprawie, dzieciom w tym wieku to się zdarza.
    --
    -------------------------------------------------------------
    Moda na Sukces jest jak półprosta. Ma początek, ale nie ma końca.
  • jagabaga92 09.11.12, 10:14
    Zgadzam się z poprzedniczkami - oddanie i przeproszenie tak, dodatkowa kara - nie.

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • angazetka 09.11.12, 10:39
    W tym wieku takie zachowanie ma prawo się zdarzyć, nauczycielka ma rację. Wytłumaczyłaś, na czym polegała jego niewłaściwość, młoda odda i przeprosi, i wystarczy. Nie ma co robić dramatu ani się martwić, że dziecko zostanie złodziejem.
  • mamusia1999 09.11.12, 12:54
    jesli oddala i pszeprosila to wystarczy. miala potezny stres i zapamieta.
    moja kiedys przeszla przez kasy z guma w lapce (moze faktycznie zapomniala? bo gumy kupuje do woli, a moze nie zapomniala - z punktu widzenia sklepu przywlaszczyla), koniecznosc oddania nia wstrzasnela, chociaz przeciez stalam caly czas obok i trzymalam za reke.
  • verdana 09.11.12, 20:42
    Teoretycznie przeproszenie nie jest karą, praktycznie trudno sobie wyobrazić bardziej dotkliwą. Wystarczy krótka i zwięzła pogadanka, ze tak się nie robi. Pani ma rację - dziecko nie rodzi się z wrodzonym kodeksem moralnym i ma prawo nie wiedzieć, że guzików się nie zabiera, choć dorosłym wydaje się to oczywiste.
    Kara powinna spotkać dziecko dopiero w razie ewentualnej recydywy - gdy juz będzie wiedziało, ze tak się nie robi.
    --
    zpopk.blox.pl
  • mamusia1999 09.11.12, 22:52
    to chyba nie do mnie bylo, ale sie wtrace. jak dla mnie kara to przykrosc nie posiadajaca logicznego zwiazku z przewinieniem: zabiore ci komiks, bo nie posprzatales pokoju, szlaban na TV za owe guziki. koniecznosc przeproszenia osoby jakos tam poszkodowanej to bardzo przykra, ale logiczna konsekwencja. lecz to kwestia definicji a nie sedna sprawy. tak se plote, bo czekam na Mloda wracajaca z basenowego party.

    sedno jets nadal absolutnie nie dramatyczne. cale przedszkole (conajmniej) wyluszczamy dzieciom, zeby sie dzielily zabawkami (plac zabaw, rodzenstwo) i nie w kazdej takiej sytuacji wymagamy pytania o pozwolenie. stad pewnie czasem "rozmycia" poszanowania cudzej wlasnosci.
  • ga-ti 09.11.12, 21:14
    Moja córka (lat 4) wzięła ze sklepu ozdobne błyszczące kamyczki, które były wsypane do jakiejś misy. Wieczorem znalazłam u niej garść kamyków w kieszonce. Porozmawiałam, młoda bardzo się wstydziła (wiedziała, że zrobiła źle), wytłumaczyłam dlaczego nie można zabierać nie swoich rzeczy itp. Następnego dnia poszłyśmy kamyczki oddać i przeprosić panią. Młoda była bardzo zestresowana i zawstydzona, panią sklepową zamurowało, zaczęła zapewniać, że nic się nie stało, ale szybko zrozumiała, że to "niewychowawcze". Wzięła więc kamyczki, przyjęła przeprosiny, zapewniła, że się nie gniewa i dała młodej jeden kamyczek.

    Jeśli córka zrozumiała, że źle zrobiła to myślę, że oddanie i przeprosiny wystarczą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka