Dodaj do ulubionych

Ubiór na śnieg a śniegu brak...

26.03.13, 13:20
Chciałabym się was zapytać o sens zakładania dziecku zimowych ubrań "na śnieg" gdy go już nie ma a na dworze świeci słoneczko aż miło!
Konkretnie to zdziwiła mnie jedna sytuacja mianowicie jechałam dziś autobusem i naprzeciwko mnie siedziała dziewczynka ok 5 kl podstawówki z plecakiem więc wnioskuję, że wracała do domu ze szkoły. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że siedziała w ogrodniczkach narciarskich i to dość grubych uncertain Jeżeli rzeczywiście wracała ze szkoły to musiała też mieć coś pod nimi a nie wyobrażam sobie kazać swojemu dziecku tak sie w tym gotować!
Edytor zaawansowany
  • ewa_mama_jasia 26.03.13, 13:32
    Jeżeli rzec
    > zywiście wracała ze szkoły to musiała też mieć coś pod nimi a nie wyobrażam sob
    > ie kazać swojemu dziecku tak sie w tym gotować!
    No i co z tego? Ty nie ubierasz, więc nikt inny też nie ma prawa? Ja synowi przez cały sezon zimowy od lat zakładam na dwór spodnie grube, ocieplane (bywa że i narciarskie) a pod spodem ma tylko krótkie skarpetki i gołe nogi. W szkole czy na jakichś zajęciach przekłada na normalne. Może ta dziewczynka robi tak samo. Dziewczynka ma lat 11 czy 12, podejrzewam że potrafi ubrac się sama i nikt nie musi jej cokolwiek kazac.
    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • blaszany_dzwoneczek 26.03.13, 13:34
    Nieraz zakładam córce do przedszkola spodnie śniegowe, choć śniegu resztki, tak jak teraz na przykład, bo podwórko przedszkolne maja zacienione i tam nadal śniegu fura. Temperatura u nas dziś +1, rano jak szłyśmy do przedszkola było -5, więc raczej się nie ugotuje, a przynajmniej się swobodnie pobawi na śniegu jak wyjdą z przedszkola. Czasem biorę te spodnie narciarskie w plecak i tylko zostawiam jej w przedszkolu, ale dziś rano naprawdę zimno było. Poza tym akurat na drodze mamy sporo oblodzonego a co gorsza rozpuszczającego się śniegu, więc w zwykłych spodniach jedno klapnięcie i pupa mokra na wylot. A poza tym może to kwestia przyzwyczajenia - nie zdarzyło Ci się nigdy ubrać nieadekwatnie do pogody, gdy pogoda się z dnia na dzień zmienia? W sobotę i niedzielę był mróz, śniegu u nas fura, córka szalała na sankach, wczoraj też było lodowato, nieraz się kombinezon włoży siłą rozpędu.
    --
    Anielka 11.10.2007
  • jagabaga92 26.03.13, 13:38
    sens zakładania dziecku zimowych ubrań "na śnieg"
    > gdy go już nie ma a na dworze świeci słoneczko aż miło!

    świeci az miło, a na termometrze -7 stopni-aż miło. Rano było poniżej -10stopni, a jak piszesz dziewczynka wyglądała na wracającą ze szkoły. W szkole może chodziła w minióweczce i cienkich rajstopach. A taki strój na "-7" to raczej sie nie nadaje.

    PS. Jesteś świeżo po "Małym dziecku"wink?

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • slonko1335 26.03.13, 13:59
    Przyznam, że i mnie zdumiewa to zjawisko, po kiego grzyba dzieciom zakładać ubrania na śnieg jak śniegu nie ma....może to oszczędność po prostu?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • lily-evans01 26.03.13, 14:15
    OMG, wyobraźcie sobie, że są ludzie, którzy mogą kupić dziecku na zimę 1 kurtkę i 1 rodzaj spodni, a nie kilka. I kupują takie ubranie, żeby się sprawdziło przy każdej pogodzie.
    Poza tym, słońce niekoniecznie oznacza, że jest ciepło. U mnie jest pięknie dziś, a lodowaty wiatr i rano -5.
    --
    After all this time? - Always
  • slonko1335 26.03.13, 14:21
    No to piszę, że może o oszczędność chodzi, bo odzież zimowa akurat do najtańszych niestety nie należy.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • zoskaonly 26.03.13, 14:38
    po kiego grzyba dzieciom zakładać ubr
    > ania na śnieg jak śniegu nie ma....może to oszczędność po prostu?

    Ale gdzie konkretnie tego śniegu już nie ma? Mieszkam w mazowieckim, i o ile owszem, na chodnikach, ulicach śniegu nie ma, o tyle na trawnikach, na mojej działce, w pobliskim lesie i w ogródku przedszkolnym śniegu jest cała fura. I co - jak dziecko idzie po chodniku do przedszkola, ALE potem wychodzi na przedszkolny ogródek to mam mu kombinezonu nie zakładać, bo na chodniku nie ma śniegu?? Pomijam mróz rano -6...
  • slonko1335 26.03.13, 14:51
    U mnie akurat jeszcze jest trochę ale widzę niejednokrotnie, że niektórzy rodzice ubiór na śnieg utożsamiają z niższą temperaturą i zakładają dzieciom kombinezony narciarskie jak tylko temperatura zaczyna oscylować w pobliżu 0 co dość dziwacznie wygląda gdy śniegu nie ma ani grama. Jednak jestem w stanie zrozumieć kwestie ekonomiczne takiego działania.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • blaszany_dzwoneczek 26.03.13, 15:23
    Ja akurat tych kwestii ekonomicznych nie rozumiem. Jak nie ma śniegu i temperatura w okolicy 0 stopni względnie kilka stopni na minusie, to moje dziecko nosi zwykłe jeansy lub sztruksy a pod spód rajstopy. Rajstopy i zwykłe spodnie tak czy siak ma, jakie to są specjalne spodnie na bezsnieżną a mroźną pogodę, w które trzeba inwestować?
    --
    Anielka 11.10.2007
  • slonko1335 26.03.13, 15:27
    Chyba bardziej idzie o kurtkę, znaczy tak mi się zdaje. Jak kupisz kombinezon to z głowy i kurtka i spodnie.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • blaszany_dzwoneczek 26.03.13, 15:30
    Aha, nie pomyslałam, ja zawsze kupuję dwuczęściowe dlatego właśnie, że jednoczęściowy nieekonomiczny i w wielu sytuacjach niewygodny. Kurtkę od kombinezonu córka nosi całą zimę, spodnie raz tak, raz nie.
    --
    Anielka 11.10.2007
  • slonko1335 26.03.13, 15:37
    Moje mają też dwuczęściowe kombinezony (choć eksperymentalnie jednoczęściowe zakupiłam na przyszły rok w promocji jako drugi)ale jak nie ma śniegu lub na śnieg nie idziemy nie zakładają kurtek narciarskich.
    W tym roku śniegu było sporo i długo był, w zeszłym tydzień, kombinezon na śnieg dzieciaki miały na sobie dwa razy bo potem zachorowały na ospę a po ospie było po śnieguwink
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • ewa_mama_jasia 26.03.13, 15:36
    Ale Twoje dziecko ma 5 lat a nie 11. I powiedz mi, czym się róznią zwykłe spodnie i pod nimi rajstopy (grubsze, bo pewnie nie takie jaie nosisz Ty) od założenia na dwór ocieplanych spodni a pod nimi tylko skarpetek?
    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • slonko1335 26.03.13, 15:41
    Ja przede wszystkim widzę dość znaczną różnicę(choćby w przeznaczeniu jak sama nazwa mówi i wyglądzie) między spodniami ocieplanymi a spodniami narciarskimi czy kombinezonem na śnieg.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • bramanka 26.03.13, 18:51
    nie ma czegos takiego jak kombinezon na snieg-
  • slonko1335 26.03.13, 20:06
    hmm...a ten narciarski to niby na co jak nie na śnieg?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 26.03.13, 20:08
    a tu nie narciarski na śnieg:
    www.activebabyshop.pl/pl/p/Kombinezon-zimowy-BushBaby-Hot-tot-niebieski/122
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • bramanka 26.03.13, 20:25
    kombinezon narciarski jest NA NARTY
  • slonko1335 26.03.13, 20:28
    a na tych nartach to niby po czym jeździsz w tym kombinezonie?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jakw 27.03.13, 00:58
    slonko1335 napisała:

    > a na tych nartach to niby po czym jeździsz w tym kombinezonie?
    Na nartach po śniegu jeździ się zasadniczo na nartach. Chyba że ktoś nie umie, to jeździ kombinezonem po śniegu.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • blaszany_dzwoneczek 26.03.13, 20:30
    bramanka napisała:

    > kombinezon narciarski jest NA NARTY

    I nie daj Bóg go użyć w celu zjeżdżania na sankach na przykład. Zgroza. Grozi śmiercią lub kalectwem, a może i karą grzywny.


    --
    Anielka 11.10.2007
  • bramanka 26.03.13, 22:02
    mozna na sanki, ale co to znaczy na snieg?
    btw- wy caly czs o tych przedszkolaczkach, rajtuzkach- a to z opisu duze juz dziewcze i nikt jej tego nie wmusil.
    nie rozumiem tego watku- obgadywanie przez stara babe dziewczyny z autobusu??!
  • blaszany_dzwoneczek 26.03.13, 22:12
    bramanka napisała:

    > mozna na sanki, ale co to znaczy na snieg?

    Po polsku nie rozumiesz? Na narty, na sanki, na bitwę na śnieżki, na budowanie bałwana, igloo, na turlanie po śniegu... - to wszystko dzieje się na śniegu, więc dobrze jest założyć spodnie ocieplane, nieprzemakalne, dobre na śnieg, czy to są wg metki narciarskie, czy zimowe, czy też śniegowe, jak zwał tak zwał. Naprawdę trzeba Ci tak tłumaczyć??

    --
    Anielka 11.10.2007
  • bramanka 26.03.13, 23:00
    trzeba. bo rozumiesz, dziecko w 5 klasie, wg opisu, raczej nie ma spoedni "na snieg".
  • aguila_negra 27.03.13, 10:45
    Naprawdę nie masz pojęcia o istnieniu spodni, które wkłada się zimą nawet, gdy nie ma śniegu? Ale może być mróz i wiatr. Rozumiem, że przy mrozie -20 C Twoje dziecko na dwór też wyjdzie w dżinsach i rajstopkach, bo ... nie ma śniegu?

    --
    Agnieszka
  • blaszany_dzwoneczek 27.03.13, 10:49
    A to do mnie? Tłumaczyłam jedynie bramance co znaczy określenie "spodnie na śnieg". A czy my tu dyskutujemy o temperaturach -20? Bo mnie się wydawało, że raczej o okolicach 0 stopni.
    --
    Anielka 11.10.2007
  • aguila_negra 27.03.13, 11:12
    blaszany_dzwoneczek napisała:

    > A to do mnie? Tłumaczyłam jedynie bramance co znaczy określenie "spodnie na śni
    > eg".

    Ale zasadniczo nie ma czegoś takiego, jak "spodnie na śnieg i broń cię panie Boże na nic innego". Są spodnie, która nadając się do sportów zimowych, spokojnie mogą też służyć jako ciepłe spodnie na większy czy mniejszy mróz czy wietrzne, wilgotne okolice 0 C. I dlatego absurdalna jest dla mnie argumentacja - "nie ma śniegu, a dziecko wyszło na dwór w spodniach na śnieg"

    > A czy my tu dyskutujemy o temperaturach -20? Bo mnie się wydawało, że racz
    > ej o okolicach 0 stopni.

    Nie ma to znaczenia, jeśli komuś jest zimno. Poza tym istnieje takie pojęcia, jak temp. odczuwalna. I w zależności od pozostałych parametrów pogodowych przy 0 C możesz się czuć, jakby było -5 C.

    --
    Agnieszka
  • jakw 27.03.13, 01:01
    Ja też nie rozumiem. Zwłaszcza że nikt nie ma zielonego pojęcia czy dziewczę nie wychodzi z domu o 6.15 i nie czeka 20 minut na "dogodną przesiadkę". A może po prostu jest zmarźluch i z takich rzeczy wyskakuje przy +5.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • agni71 26.03.13, 20:54
    A strój kapielowy tylko do kąpania. Zakazane jest np. opalanie się w nim, a bojówki tylko do walki (jak sama nazwa wskazuje) wink
  • zoskaonly 27.03.13, 11:33
    > kombinezon narciarski jest NA NARTY

    A na sanki to już nie może być? Albo na jabłuszka?
    Ludzie!! Nie kupuję dziecku 5 par kurtek versus kombinezonów na jeden zimowy sezon. A już na pewno nie zacznę kupować tylko dlatego, że ktoś uważa, że kombinezon narciarski można TYLKO NA NARTY założyć.
    Moje dziecko w kombinezonie chodzi całą zimę, i nawet jak jest mróz, a nie ma śniegu to tez idzie w kombinezonie. Kurtke zakładamy w zasadzie wyłącznie wtedy gdy jedziemy gdzieś samochodem i po prostu niewygodnie byłoby zdejmować jednoczęściowy kombinezon.
    A co do ochrony przed śniegiem to jednoczęściowy przebija na głowę dwuczęściowy. Starszy syn ma już kurtkę i spodnie i nie raz się zdarzało, że miał pod spodem mokry sweter jak szaleli na śniegu. Przy jednoczęściowym to się nie zdarza.
  • blaszany_dzwoneczek 26.03.13, 20:26
    ewa_mama_jasia napisała:

    > Ale Twoje dziecko ma 5 lat a nie 11. I powiedz mi, czym się róznią zwykłe spodn
    > ie i pod nimi rajstopy (grubsze, bo pewnie nie takie jaie nosisz Ty) od założen
    > ia na dwór ocieplanych spodni a pod nimi tylko skarpetek?

    No właśnie niczym się nie różnią (może poza praktycznością w przebieraniu się w przedszkolu w przypadku dziewczynki wink). Dlatego w ogóle nie kupuję takich ocieplanych bawełnianą podszewką czy polarkiem spodni. Zwykłe nieocieplone spodnie nosi w zimie z rajstopami i bez jak cieplej. Natomiast jeśli pisząc ocieplane masz na myśli takie od kombinezonu, to moim zdaniem spora różnica zarówno w "ciepłości" jak i wygodzie noszenia.
    --
    Anielka 11.10.2007
  • jakw 27.03.13, 00:54
    ewa_mama_jasia napisała:

    > Ale Twoje dziecko ma 5 lat a nie 11. I powiedz mi, czym się róznią zwykłe spodn
    > ie i pod nimi rajstopy (grubsze, bo pewnie nie takie jaie nosisz Ty) od założen
    > ia na dwór ocieplanych spodni a pod nimi tylko skarpetek?
    1. spodnie ocieplane zwykle mają na wierzchu warstwę chroniącą przed wiatrem; spodnie narciarsko-sankowe taką warstwę mają na pewno
    2. w opisywanym stroju spodnie prawdopodobnie miały szelki , co dość skutecznie chroni przed wystawaniem okolic pleców u małolatów nawet nie do końca starannie poubieranych
    PS
    Mój osobisty małżonek w spodniach narciarskich bez kalesonów pod spodem jeździł i przy -10. W zestawie kalesonki+dżinsy na krzesełkach długo by nie wytrzymał, nawet gdyby było -1.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • agni71 26.03.13, 20:57
    blaszany_dzwoneczek napisała:

    > Ja akurat tych kwestii ekonomicznych nie rozumiem. Jak nie ma śniegu i temperat
    > ura w okolicy 0 stopni względnie kilka stopni na minusie, to moje dziecko nosi
    > zwykłe jeansy lub sztruksy a pod spód rajstopy.

    a w szkole siedzi w całym tym rynsztunku? Duzo wygodniej jest zalozyc na zwykłe spodnie spodnie ocieplane (kombinezonowe) i w szkole je zdjąć, pozostając w samych spodniach. Jak ktos nie porusza sie pieszo, to faktycznie zbędne, ale dziecko które ma dojśc do i ze szkoły ma miec ciepło.

    --
    ematka jad ulewa tylko na forum a do meza od switu do nocy szczerzy zeby jak zahipnotyzowana. by nanuk24
  • blaszany_dzwoneczek 26.03.13, 21:44
    Zdejmuje spodnie, rajstopy zostają i zakłada spódniczkę. Najwygodniej. Powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie zakładania spodni od kombinezonu na zwykłe spodnie. Okropnie musi to być niewygodne. Ja bym nie chciała chodzić w dwóch parach spodni jedne na drugie. Poza tym, jeśli faktycznie nie ma śniegu ( bo jak jest to nie ma dyskusji jeśli chodzi o kombinezon), a jest mróz powiedzmy do -5, - 7 stopni, to nie widzę potrzeby żeby aż tak ciepło nogi ubierać (spodnie zwykłe i kombinezon na raz - mnie wystarczają wtedy zwykłe spodnie + rajstopy, córce tak samo).
    --
    Anielka 11.10.2007
  • agni71 26.03.13, 22:17
    Masz dziecko w szkole czy przedszkolu? Bo moje szkolne w spódniczkach nie chcą chodzić (poza najmlodszą), no i wstydziłyby się byc chociaz przez chwile w szatni w samych rajstopach. W podwójnych spodniach nie przebywaja bardzo długo, tyle co dojście do szkoły i ze szkoły.
  • blaszany_dzwoneczek 26.03.13, 22:22
    W przedszkolu, fakt. Wychodzi na to, że jednemu lepiej tak, innemu inaczej - tym bardziej komentowanie sposobu ubierania przypadkowo spotkanych osób jest bez sensu wink
    --
    Anielka 11.10.2007
  • zoskaonly 27.03.13, 11:37
    ty
    > m bardziej komentowanie sposobu ubierania przypadkowo spotkanych osób jest bez
    > sensu wink

    AMEN!!!
  • jakw 27.03.13, 01:05
    Dziecko jeździ do szkoły autobusem. Nie wiesz - jak długo , jak daleko i ile czeka na przystanku. I czy przystanek nie jest na jakmś wygwizdowie. Nie wiesz też co dziecko ma pod spodem - może po prostu cienkie rajstopy i na to wkłada spódnicę. A może ma jakieś cienkie leginsy - zdejmuje kombinezon i już gotowe do lekcji.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • aguila_negra 27.03.13, 10:41
    slonko1335 napisała:

    > U mnie akurat jeszcze jest trochę ale widzę niejednokrotnie, że niektórzy rodz
    > ice ubiór na śnieg utożsamiają z niższą temperaturą i zakładają dzieciom kombin
    > ezony narciarskie jak tylko temperatura zaczyna oscylować w pobliżu 0 co dość d
    > ziwacznie wygląda gdy śniegu nie ma ani grama.

    Że słucham? A co ma piernik do wiatraka? Jak jest bardzo zimno i mróz, to się ubiera w ciepłe ubrania, niezależnie od tego, czy leży śnieg czy nie nie ma.

    --
    Agnieszka
  • blaszany_dzwoneczek 27.03.13, 10:55
    Gdy nie ma śniegu to spodnie od kombinezonu moja córka zakłada powiedzmy poniżej -10. Faktycznie zimno i mróz, trzeba wtedy cieplej się ubrać. Ale rozmawiamy tu zdaje się o temparaturach oscylujących w okolicy 0.
    --
    Anielka 11.10.2007
  • aguila_negra 27.03.13, 11:15
    Najwyraźniej komuś w okolicach 0 C TEŻ JEST ZIMNO.
    Co Was to u licha obchodzi, jak się ludzie ubierają?
    Nie raz i nie dwa wychodziłam na spacery w spodniach narciarskich, choć były 2-3 C, bo tak się czułam bardziej komfortowo i było mi cieplej, przyjemniej.

    --
    Agnieszka
  • blaszany_dzwoneczek 27.03.13, 11:17
    A gdzie ja napisałam, że mnie obchodzi jak się ludzie ubierają? Cały czas piszę, jak moja córka się ubiera, kiedy zakłada takie spodnie a kiedy siakie, nie wolno?
    --
    Anielka 11.10.2007
  • aguila_negra 27.03.13, 11:26
    blaszany_dzwoneczek napisała:

    > A gdzie ja napisałam, że mnie obchodzi jak się ludzie ubierają?

    Fakt, pomyliło mi się, że to Ty założyłaś wątek.

    > Cały czas piszę jak moja córka się ubiera, kiedy zakłada takie spodnie a kiedy siakie, nie wo
    > lno?

    Więc co nas obchodzi, jak się Twoja córka ubiera? tongue_out

    --
    Agnieszka
  • blaszany_dzwoneczek 27.03.13, 11:34
    Skoro Cię nie obchodzi, jak na ulicach ludzie się ubierają i jak dzieci forumowiczek się ubierają, to co robisz w tym wątku? wink
    --
    Anielka 11.10.2007
  • aguila_negra 27.03.13, 11:44
    blaszany_dzwoneczek napisała:

    > Skoro Cię nie obchodzi, jak na ulicach ludzie się ubierają i jak dzieci forumow
    > iczek się ubierają, to co robisz w tym wątku? wink

    Stopuję zapędy ludzi w bezsensownym ocenianiu innych tongue_out

    --
    Agnieszka
  • blaszany_dzwoneczek 27.03.13, 11:52
    Ja bym powiedziała, że raczej nikt tu nikogo nie ocenia. Widzisz gdzieś: ale głupia, nienormalna, bo kombinezon nosi? A dziwić się akurat chyba można. Jako i ja się dziwię, gdy moja córka w samych rajstopkach i wiosennej kurtce przy + 8 pomyka do przedszkola, a jej koleżanka w tym samym czasie jak bałwanek w zimowym kombinezonie od stóp do głów się toczy.
    --
    Anielka 11.10.2007
  • bramanka 27.03.13, 11:53
    Stopuję zapędy ludzi w bezsensownym ocenianiu innych tongue_out
    >

    a ja z toba big_grin dojrzyjcie kobiety, pomalujcie jajka, zajmijcie sie dziecmi.
    dajcie spokoj dziewczynce w autobusie- nic o niej nie wiecie. '
    dajcie spokoj dzieciom, ktore chodza w kombinezonach narciarskich bez sniegu- bo im tak cieplo.
    nie znosze dziewczynek w plaszczylach, nie znosze dluzszych kurteczek- krepuje ruchy u sprawiaja, ze dzieci wygladaja zle. jak idziemy na dluzszy, bezsniezny spacer, to moje dzieci ubieraja spodnie z softszela, w ktorych czesto gesto jezdza na nartach i desce. i co z tego? co to komu przeszkadza?
  • morekac 27.03.13, 13:42
    Tak, oscylujących w okolicach 10 stopni poniżej zera... smile
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 27.03.13, 11:22
    A co ma piernik do wiatraka?
    Jak jest bardzo zimno i mróz, to się u
    > biera w ciepłe ubrania, niezależnie od tego, czy leży śnieg czy nie nie ma.
    co ma piernik do wiatraka? zimno i śnieg to nie są nierozerwalne pojęcia, a ja pisze o odzieży na śnieg i zakładaniu jej jak śniegu nie ma. Sanki albo narty też zabierzesz jak śniegu nie ma ale jest zimno? Nie wszędzie wypada wyskoczyć w dresie, chociaż czasami to najsensowniejszy ubiór i moim zdaniem niespecjalnie wygląda odzież narciarska czy przeznaczona na rozrywki na stoku gdy śniegu nie ma.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aguila_negra 27.03.13, 11:29
    > co ma piernik do wiatraka? zimno i śnieg to nie są nierozerwalne pojęcia, a ja
    > pisze o odzieży na śnieg i zakładaniu jej jak śniegu nie ma. Sanki albo narty t
    > eż zabierzesz jak śniegu nie ma ale jest zimno? Nie wszędzie wypada wyskoczyć w
    > dresie, chociaż czasami to najsensowniejszy ubiór i moim zdaniem niespecjalnie
    > wygląda odzież narciarska czy przeznaczona na rozrywki na stoku gdy śniegu nie
    > ma.

    Wiesz co, zabiłaś mnie właśnie swoją argumentacją, a zwłaszcza przykładem sanek i nart smile
    Wyżej już wyjaśniałam "Bębenkowi", więc powtarzać się nie będę.

    --
    Agnieszka
  • slonko1335 27.03.13, 11:38
    Nie, nie wyjaśniłaś, obie nie rozróżniacie pojęć "zimno i bezśnieżnie" i "zimno i śnieg". Mnie zastanawia sens zakładania ubrań na śnieg gdy tegoż nie ma. Skoro sanek i nart się wtedy nie zabiera to czemu nakłada kombinezon narciarski? Bo nie ma się innego ubrania przeznaczonego na taką pogodę? czy jest inny powód?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aguila_negra 27.03.13, 11:48
    slonko1335 napisała:

    > Nie, nie wyjaśniłaś,

    Ależ wyjaśniłam:
    forum.gazeta.pl/forum/w,46,143488855,143509756,Re_Ubior_na_snieg_a_sniegu_brak_.html
    Jeśli tego nie rozumiesz, to wybacz, ale prościej nie dam rady.

    > Mnie zastanawia sens zakładania ubrań na śnieg gdy tegoż nie ma.

    A nie zastanawia Cię, że ludzie nakładają tenisówki nawet, gdy nie grają w tenisa?

    --
    Agnieszka
  • slonko1335 27.03.13, 12:04
    A nie zastanawia Cię, że ludzie nakładają tenisówki nawet, gdy nie grają w teni
    > sa?
    Ależ oczywiście, że zastanawia, gdy tenisówki na daną okazję słabo pasują i wyglądają...tenisówki na śniegu bardzo by mnie zastanawiały na przykład....
    Ubranie przeciwdeszczowe, kalosze i parasol gdy deszcz nie pada, nie padał i nie ma zamiaru padać także...

    I owszem jest coś takiego jak ubranie przeznaczone na śnieg i według mnie, z czym oczywiście możesz się nie zgadzać, takie ubranie gdy nie ma śniegu wygląda podobnie jak tenisówki na tymże...

    Póki co mam trzy odpowiedzi dlaczego ludzie ubierają ubrania na śnieg gdy tego nie ma.


    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aguila_negra 27.03.13, 12:27
    Ja pasuję, bo wyczuwam beton zbrojony.
    Szukaj innych frajerów do dalszej dyskusji smile

    --
    Agnieszka
  • morekac 27.03.13, 21:19
    Ale wiesz - ciepły ubiór przy temperaturze -5 nie jest zasadniczo niestosowny...
    Ja tam cały czas z psem na spacer chodzę w butach tyrystycznych, puchówce i ocieplanych spodenkach, bo inaczej mi nieco chłodnawo. Może uznasz mnie za ubraną 'niestosownie' - ale - szczerze pisząc - totalnie mi to zwisa...
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 27.03.13, 21:40
    >Ale wiesz - ciepły ubiór przy temperaturze -5 nie jest zasadniczo niestosowny..
    a nie można się ubrać ciepło w ubrania nie przeznaczone do rozrywek na śniegu? przecież to się nie wyklucza?

    Może uznasz mnie za ubraną
    > 'niestosownie' - ale - szczerze pisząc - totalnie mi to zwisa...
    ależ oczywiście ma prawo ci zwisać, a ja mam prawo się dziwić gdy ludzie łażą w ciuchach na śnieg jak go nie ma, w ciuchach na deszcz jak on nie pada, w opalaczach jak nie są na plaży, itd...wolno mi się dziwić i może mi się to wydawać śmieszne czy niestosowne jak to nazwałaś....

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • agni71 27.03.13, 21:59
    Ale po co kombinowac z innym ubraniem, kiedy to spełnia oczekiwania. I do tego jest wielofuncyjne, mozna go uzywac na nartach, sankach, do zabawy na sniegu, a takze na dojście do szkoły czy na spacer, kiedy jest zimno.
  • slonko1335 27.03.13, 22:25
    Da mnie synonimem ubrania na śnieg nie jest ubranie na zimno. Ubranie na śnieg to takie jakby dresy w których nie wypada wszędzie iść. Można w nim jeździć na sankach ,nartach, na tyłku, turlać się z górki, bawić śnieżkami, itd. nie rozumiem używania tego na co dzień i traktowania odzieży przeznaczonej na śnieg jako odzieży zimowej, przecież to tak jakby się w dresach wszędzie łaziło w innych porach roku...a widzę kurtki narciarskie w kościołach, na rozmowach o pracę, do eleganckiego ubioru-serio to jest ok, przecież to wygląda masakrycznie?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • bramanka 27.03.13, 22:34
    OJP- naprawde widzisz w kosciołach?
    to przestan chodzic.
    a w czym dzieci maja chodzic do kosciola- w garniturach i w plaszczykach> zwariowalas?
    moje dzieci maja tylko po jednej kurtce- NARCIARSKIEJ- oddychajacej, cieplej., a lekkiej, nieprzewiewne. cena takiej kurteczki to ok 400- to nie sa kombinezoniki dla niemowlat jakie linkujesz. kurtki sa ladne i nam wystarczaja, po upraniu schna w mig po upraniu. jezdza w nich na nartach co weekend, chodza w nich na lyzwy- na jabluszka dzieci w piatej klasie juz nei bardzo- to inne forum....
    i napradwde- temat koszmarnie bzdurny
  • slonko1335 27.03.13, 22:41
    >to przestan chodzic.
    a czemu miałabym przestać chodzić? bo ktoś nie wie jak się stosownie ubrać? przecież to jest jego problem nie mój, ja się tylko dziwię, moja rodzina wygląda jak należy w takich miejscach....

    cena takiej kurteczki to ok 400- to nie sa kombinezon
    > iki dla niemowlat jakie linkujesz.
    wow 400 złotych!!! i cena jest wyznacznikiem tego czy ubiór jest stosowny w dane miejsce czy nie?

    > i napradwde- temat koszmarnie bzdurny
    strasznie się przejełaś tym koszmarnie bzdurnym tematemsmile
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • bramanka 27.03.13, 23:02
    cene podalam, zeby ci uswiadomic, ze nie mam zamiaru kupowac drugich kurtek- i nie ma po co.
  • morekac 28.03.13, 07:44
    >to przestan chodzic.
    > a czemu miałabym przestać chodzić?
    A ja proponowałabym, aby osoby mające w czasie nabożeństwa problem, że ktoś przyszedł tam w kurtce narciarskiej, zajęły się uczestniczeniem w nabożeństwie i słuchaniem słów duszpasterzy, a nie lustrowaniem odzieży współwyznawców... W końcu nie po to się tam chodzi, czy może się mylę? tongue_out

    Niestosowną odzieżą w kościele jest odzież:
    1.zbyt skąpa, zbyt odsłaniająca
    2.brudna czy ogólnie niechlujna
    Nie jest nią na pewno kurtka narciarska na 11-latce czy na kimkolwiek innym. Chociaż rozumiem, że do kościoła to uznajesz wyłącznie - niech zgadnę - futerko z norek? wink Bo to jest najważniejsze - żeby się pokazać?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 28.03.13, 08:45
    W koń
    > cu nie po to się tam chodzi, czy może się mylę? tongue_out
    rozumiem, że tak jak z ogarnięciem nicków masz problem z jednoczesnym słyszeniem i widzeniem? cóż niespecjalnie muszę się przyglądać bo rzuca się w oczy idiotycznie wyglądający szesnastolatek, który do garnituru i eleganckich butów na Bierzmowanie nakłada jaskrawo zieloną kurtkę narciarską-no ale zimno było-to według wielu z Was go tłumaczy....

    Niestosowną odzieżą w kościele jest odzież:
    > 1.zbyt skąpa, zbyt odsłaniająca
    > 2.brudna czy ogólnie niechlujna
    a taki dres na niedzielną czy świąteczną mszę jest stosowny?niezbyt skąpy i czysty?

    Ch
    > ociaż rozumiem, że do kościoła to uznajesz wyłącznie - niech zgadnę - futerko z
    > norek? wink
    nie posiadam futra z norek ani żadnego innego, nie jest to niezbędny ubiór wyglądający odpowiednio w kościele czy w teatrze, jest cała gama innych stosownych do okoliczności...

    Bo to jest najważniejsze - żeby się pokazać?
    ale co pokazać? porządne, schludne ubranie stosowne do okoliczności i pogody? serio tym się trzeba chełpić według Ciebie? póki co cenami tutaj chwalił się ktoś innysmile


    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • morekac 28.03.13, 09:00
    Owszem, nie ty założyłaś wątek, za to się udzielasz,jako obrończyni poglądu 'po kiego grzyba dzieciom zakładać ubrania na śnieg jak śniegu nie ma'.
    A przyszło ci do głowy,że ów 16-latek nie miał innej kurtki? Że miał tylko tę nieszczęsną jaskrawozieloną, która - niestety, cóż za nietakt z jej strony - wzbudziła twoje zdegustowanie? Ze jego rodziców nie stać na kupno - zwłaszcza rosnącemu szybko chłopakowi - eleganckiego płaszczyka do garnituru na porę przejściową czy zimową, a ma już ciepłą kurtkę, i do chodzenia po mieście i na okazje mniej oficjalne. Albo może są 'skąpi' i postanowili nie latać za ciepłym, eleganckim płaszczykiem, który syn może z raz włoży? Zwłaszcza, że obecność w sklepach odzieży zimowej o tej porze roku jest wątpliwa - pod koniec lutego usiłowałam zakupić dziecku jakąś sensowną czapkę (albowiem zwykle noszona się zdematerializowała) -niemal nigdzie nie było... ("Przykro mi, ale my mamy już wyłącznie wiosnę...")

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 28.03.13, 09:15
    Owszem, nie ty założyłaś wątek, za to się udzielasz,jako obrończyni poglądu 'po
    > kiego grzyba dzieciom zakładać ubrania na śnieg jak śniegu nie ma'.
    no i co w związku z tym? powinnam z tego powodu wiedzieć w jakim miejscu nie ma śniegu i jest dodatnia temperatura? i automatycznie mi możesz wyrzucać zakładanie wątku którego nie zakładałam?

    > A przyszło ci do głowy,że ów 16-latek nie miał innej kurtki? Że miał tylko tę n
    > ieszczęsną jaskrawozieloną, która - niestety, cóż za nietakt z jej strony - wzb
    > udziła twoje zdegustowanie? Ze jego rodziców nie stać na kupno
    kurtka sądząc z firmy była droższa znacznie od tej którą chwaliła sie bramanka, wiec nie wiem czy aby były takie powody...czy może była odpowiednia bo było zimno albo odpowiednia bo tyyyle kosztowała...

    No to jak z tym dresem wypada przyjść na Pasterkę w dresie czy nie?
    A na rozmowę o pracę, a do teatru czy filharmonii czysty dres wypada ubrać?
    Setki razy byłam w kościele na zabitej dechami biednej wsi u dziadków, gdzie ludzie nie mieli co do gara włożyć często gęsto ale jakoś do kościoła potrafili się ubrać odpowiednio, skromnie ale w dresach, łachach, ciuchach roboczych z pola nie przyłazili...




    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 28.03.13, 09:24
    > Setki razy byłam w kościele na zabitej dechami biednej wsi u dziadków, gdzie l
    > udzie nie mieli co do gara włożyć często gęsto ale jakoś do kościoła potrafili
    > się ubrać odpowiednio, skromnie ale w dresach, łachach, ciuchach roboczych z po
    > la nie przyłazili...

    Ale o czym Ty teraz zaczynasz pitolić? Wątek zaczął się od czyjegoś wzburzenia, że ludzie (a konkretnie dziewczynka) wychodzą na dwór w sportowych ciuchach zimowych, choć nie ma śniegu (ale jest zimno i wietrznie), a Ty sprowadzasz to do absurdu porównując do sytuacji, gdy ktoś się ubrał niestosownie do okoliczności i do teatru przyszedł w dresach? Co ma piernik do wiatraka na litość boską?
  • slonko1335 28.03.13, 09:32
    choć nie ma śniegu (ale jest zimno i wietrznie), a Ty sprowadzasz to do
    > absurdu porównując do sytuacji, gdy ktoś się ubrał niestosownie do okolicznośc
    > i i do teatru przyszedł w dresach? Co ma piernik do wiatraka na litość boską?

    odpowiadam koleżance która nie widzi nic niestosownego w ubraniu jaskrawozielonej kurtki typowo sportowej na dośc ważną uroczystość kościelną...tak to dla mnie to samo co ubranie dresu na taką....
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • morekac 28.03.13, 10:33
    No to jak z tym dresem wypada przyjść na Pasterkę w dresie czy nie?
    A nie był ów młodzieniec w garniturze i stosownym obuwiu, i tylko miał tę nieszczęsną kurtkę na wierzchu?
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 28.03.13, 10:54
    a jak ubiorę koszulę na nią dres to będzie ok?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • agni71 28.03.13, 12:37
    slonko1335 napisała:

    > a jak ubiorę koszulę na nią dres to będzie ok?

    Jak na taką ę ą, to niezłe sadzisz byki - co to znaczy "ubrać koszulę"? w co ją ubierasz?

    Nie widzisz, poza tym, różnicy w cenie pomiędzy dresem a kurtką? Łatwiej, taniej mieć ubrania typu spodnie + koszula i oprócz tego dres, niz kilka kurtek zimowych na różne okazje, tak by nie ranić twojego poczucia stosowności!
  • slonko1335 28.03.13, 12:47
    ja ą ę?

    dobrze ZAŁOŻĘ lepiej?

    widzę róznicę w cenie...i dlatego wolę zdecydowanie tańsze dwie kurtki które można dopasować do każdej okazji niż kosztującą tyle samo jedną w której wygląda się dość słabo przy wielu innych...a jak to jest jedyna okazja gdzie chłopak ubiera coś innego niż spodnie z krokiem w kolanach albo odzież sportową to zawsze można pożyczyć coś odpowiedniejszego od kogoś na tą godzinę...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • agni71 28.03.13, 12:50
    > widzę róznicę w cenie...i dlatego wolę zdecydowanie tańsze dwie kurtki które mo
    > żna dopasować do każdej okazji niż kosztującą tyle samo jedną w której wygląda
    > się dość słabo przy wielu innych

    a ktos inny woli jedną lepszą (niestety, często jakość idzie w parze z ceną), która pasuje mu na większośc okazji, a na te jedną nie opłaca mu sie kupowac drugiego ubrania. Pożyczyć? No ja nie znam nikogo, od kogo mogłabym pozyczać ubrania...
  • slonko1335 28.03.13, 13:06
    a ktos inny woli jedną lepszą (niestety, często jakość idzie w parze z ceną), k
    > tóra pasuje mu na większośc okazji,
    no i ma prawo woleć taki układ tak samo jak ja mam prawo woleć swój...przecież ja się z tym całkowicie zgadzam, że ma takie prawo co nie zmienia faktu, że przy tej okazji akurat tak ubrany ktoś wygląda dość słabo i ja mam prawo tak uważać...


    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 28.03.13, 09:20
    A może chłopak po prostu nie cierpi eleganckich płaszczyków i woli się nosić na sportowo?
    A może jest tak wyqrwiście zimno, że drogi i elegancki płaszczyk po prostu nie spełni swojej roli, ale spełni ją "kurtka na śnieg", chociaż - o zgrozo! - śniegu w kościele nie ma.

  • slonko1335 28.03.13, 09:35
    A może chłopak po prostu nie cierpi eleganckich płaszczyków i woli się nosić na
    > sportowo?
    > A może jest tak wyqrwiście zimno, że drogi i elegancki płaszczyk po prostu nie
    > spełni swojej roli, ale spełni ją "kurtka na śnieg", chociaż - o zgrozo! - śnie
    > gu w kościele nie ma.

    a nie ma żadnych alternatyw między kurtką na narty a super eleganckim płaszczykiem, które nadawałyby się na uroczystość do kościoła?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • bramanka 28.03.13, 09:45
    OJP- zejdz juz z tym kosciolem- najgorsze polskie cechy z ciebie wychodza- do garnka nie maja co wlozyc a do kosciola ubranie jest. typowe wsiowe pomieszanie priorytetów. z malego miasteczka jestes, nie ? big_grin co za mentalnosc.... co za powierzchownosc...
    wiesz, u nas dzieci nie raz nie i nie dwa chodza w odziezy sportowej do kosciola- i sadzac p ilosci dzieci tak ubranych jest to spolecznie akceptowane. rozumiem ze u ciebi enie?
    rany boskie- ta dzieczynke szla do/ze szkoly, gdzie sie prawdopodobnie przebrala.
    co za zacietosc, stare baby, zamiast zajac sie dziecmi i pisankami, chodza do koscila ogladac stroje (???? plakac mi sie chce...), w autobusach ich raza dziwczynki w spodniach narciarskich....
    a o tym nastolatku w zielonej kurtce- tak jak w wateczku kamela wychodzi to, ze dzieci masz male i wyobraznia ci dziala, ze jak beda duze to.... big_grin nie, to tak nie dziala, i to na szczescie. zajmij sie lepiej dziecmui w wieku twoich- o tym moze cos wiesz.
  • slonko1335 28.03.13, 09:54
    Widzisz nie trafiłaś zupełnie. Byłam na uroczystości kogoś z rodziny dla kogo taka uroczystość była ważna i jednak 99 procent ludzi potrafiło jakimś cudem się odpowiednio na ową ubrać.... Kościół to tylko przykład którego się czepiłaś szczególnie, przykład podobny jak teatr czy filharmonia.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • bramanka 28.03.13, 09:59
    rozumiem, ze filharminie znasz TYLKO z opowiadan big_grin ew. wycieczki z liceum big_grin
    no wiec (pomijajac oczywiscie premiery) informuje cie, jako staly bywalec, ze ani dzieci, ani dorosli nie ubiaraja sie do filharmonii tak jak myslisz. panuje styl casual, czasem wiecej a czasem mniej.
    szczegolnie polecam wypady na koncerty dla mlodziezy w filharmonii- panuje styl zdecydowanie bardziej sportowy. i co z tego? nic. nalezy sie cieszyc, ze dziecko chce isc do tej filharmonii, a nie wybrzydzac.


  • slonko1335 28.03.13, 10:06
    no patrz styl casual? i ten styl casual w filharmonii to dres na przykład albo spodnie od kombinezonu narciarskiego?
    Chodzimy do filharmonii regularnie, także z dziećmi na audycje i koncerty typowo dla nich przeznaczone i nigdy nie wpadłabym na to aby ubrać siebie albo któreś z dzieci w stylu sportowym w takie miejsce-cóż....na szczęście zdecydowana ilość uczestników ma podobne zdanie w temacie i ubiera się jak należy bez norek i drogich metek ale jednak nie jak na podwórko....
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • bramanka 28.03.13, 10:05
    kombinezony na snieg to termin dla malych dzieci- nie rozumiesz. starsze dzieci maja ubranie do sportow zimowych.
    wiesz, slonko koncze z toba rozmowe.
    ubieraj sie jak chcesz, daj innym zyc. nie wszyscy maja takie opinei jak ty, nie wszystko musisz rozumiec, dobrze tez nie wszystkiemu sie dziwic. nie oburzaj sie dziecmi starszymi, bo nie wiesz jak to jest big_grin
    roznie to funkcjonuje w roznych miastach/wsiach- poszerz perspektywy.
  • slonko1335 28.03.13, 10:12
    kombinezony na snieg to termin dla malych dzieci- nie rozumiesz. starsze dzieci
    > maja ubranie do sportow zimowych.
    boże znowu...a te sporty zimowe to na czym się uprawia jak nie na śniegu lub lodzie? i właśnie to magiczne słowo jeszcze SPORTY-ubranie do SPORTÓW zimowych a nie do kościoła, na koncert, teatru, premierę, apel, komunię, bierzmowanie itd...to ubranie na narty, sanki, łyżwy snowbord, itd...

    >wiesz, slonko koncze z toba rozmowe.
    już zdaje się kończyłaś(tak, tak sprawdź ten skrót koniecznie)....

    >daj innym zyc.
    yyy???

    >nie wszyscy maja takie opinei jak ty,
    oczywiście, że nie...dziwne by było gdyby było inaczej

    >poszerz perspektywy.
    ??? o chodzenie w nieodpowiednich strojach w różne miejsca, nie dziękuję! to nie jest poszerzanie perspektyw....wolę zdecydowanie założyć odpowiedni do sytuacji i okoliczności strój....


    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 28.03.13, 11:25
    Litości kobieto! Zimą nie uprawia się tylko i wyłącznie narciarstwa, saneczkarstwa czy łyżwiarstwa. Nie rezygnuje się z aktywności, tylko dlatego, że nie ma śniegu. Można więc biegać, chodzić, wspinać się, kopać piłkę i jeździć na rowerze. Nawet sporty wodne uprawiać można, gdy są ku temu warunki. I gdy jest bardzo zimno, to nie ubierasz się wówczas tak, jak latem czy wiosną, tylko odpowiednio cieplej. Także w ubrania "na śnieg", ubrania przeznaczone do sportów zimowych.
    No po prostu nie wierze, że trzeba Ci takie rzeczy tłumaczyć.

    > i właśnie to magiczne słowo jeszcze SPORTY-ubranie do SPORTÓW zimowych a
    > nie do kościoła, na koncert, teatru, premierę, apel, komunię, bierzmowanie itd.

    Słuchaj, sama przytoczyłaś ten przykład z kościołem i pienisz się, że nikt Cię nie rozumie. W tym wątku nie było mowy o tym, że dziewczynka jechała na komunię czy do teatru.

    > ??? o chodzenie w nieodpowiednich strojach w różne miejsca, nie dziękuję! to n
    > ie jest poszerzanie perspektyw....wolę zdecydowanie założyć odpowiedni do sytua
    > cji i okoliczności strój....

    Lepiej byłoby, gdybyś się pozbyła swojej drobnomieszczańskiej maniery oceniania innych po ubiorze suspicious
  • slonko1335 28.03.13, 11:39
    Nie rezygnuje się z aktywności, tylko dlatego, że nie ma ś
    > niegu. Można więc biegać, chodzić, wspinać się, kopać piłkę i jeździć na rowerz
    > e. Nawet sporty wodne uprawiać można, gdy są ku temu warunki. I gdy jest bardzo
    > zimno, to nie ubierasz się wówczas tak, jak latem czy wiosną, tylko odpowiedni
    > o cieplej. Także w ubrania "na śnieg", ubrania przeznaczone do sportów zimowych
    > .
    > No po prostu nie wierze, że trzeba Ci takie rzeczy tłumaczyć.

    mi? ja potrafię znaleźć na takie okazje do ubrania coś innego niż kombinezon narciarski...serio w kombinezonie narciarskim jeździsz na rowerze? albo grasz w piłkę?

    Słuchaj, sama przytoczyłaś ten przykład z kościołem i pienisz się, że nikt Cię
    > nie rozumie. .
    ja się pienię? a możesz wskazać w którym miejscu?

    W tym wątku nie było mowy o tym, że dziewczynka jechała na komunię
    > czy do teatru
    oczywiście, że nie było, taki właśnie przykład ja podałam między innymi i o takiej sytuacji piszę

    Lepiej byłoby, gdybyś się pozbyła swojej drobnomieszczańskiej maniery oceniania
    > innych po ubiorze
    to od razu wskaż w którym miejscu oceniam innych po ubiorze...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 28.03.13, 11:47
    > serio w kombinezonie narciarskim jeździsz na rowerze? albo grasz w piłkę?

    Nie, bo nie mam kombinezonu narciarskiego. Natomiast jeżdżę i biegam w ocieplanych spodniach, które również przeznaczone są na narty i sanki. Zdumiewające prawda?

    > oczywiście, że nie było, taki właśnie przykład ja podałam między innymi i o tak
    > iej sytuacji piszę

    Ale po jakiego kija przytaczasz takie sytuacje, jeśli nie wiesz, czy w ogóle taka miała miejsce w opisywanym przypadku?

    > to od razu wskaż w którym miejscu oceniam innych po ubiorze...

    No comment uncertain
    Żegnam, bo mam wrażenie, że jesteś po prostu zwykłym głupim trollem, a ja bez sensu dałam się wciągnąć w idiotyczną przepychankę.
  • slonko1335 28.03.13, 12:02
    Natomiast jeżdżę i biegam w ocieplan
    > ych spodniach, które również przeznaczone są na narty i sanki.
    również przeznaczone? a nie stworzone specjalnie do sportów zimowych?
    czyli zakładasz odpowiedni ubiór do danej sytuacji, świetnie to tak samo jak ja...

    Ale po jakiego kija przytaczasz takie sytuacje, jeśli nie wiesz, czy w ogóle ta
    > ka miała miejsce w opisywanym przypadku?
    bo to forum dyskusyjne i mogę sobie przytaczać i dyskutować o rożnych sytuacjach tak jak w tym wątku....a przedstawiłam właśnie takie a nie inne...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 28.03.13, 10:00
    Zamiast pisać mi co mam/powinnam robić w swoim czasie doczytaj może co znaczy EOTwink bo wygląda na to, że masz z tym taki sam problem jak z pojęciem przeznaczenia odzieży na śnieg....

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • morekac 28.03.13, 10:42
    > a nie ma żadnych alternatyw między kurtką na narty a super eleganckim płaszczy
    > kiem, które nadawałyby się na uroczystość do kościoła?
    To rzuć kilka, które nadają się na -10... smile
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 28.03.13, 11:08
    styl casual chociażby o którym wspominała bramanka-serio nie widziałaś nigdy kurtki czy płaszcza zimowego nie będącego typowo sportową odzieżą, przeznaczoną jak to już zauważono tutaj do sportów zimowych....
    serio nie potrafisz sobie wyobrazić czegoś między tym:
    nokautimg3.pl/p-bb-4e-bb4ec12895b406b646f1d7dbd89d0855500x500/quiksilver-caledon-kurtka-narciarska-kolorowy.jpg
    nokautimg1.pl/p-d3-cf-d3cf2316e78cf0d85c9276270ed4bfe1500x500/dare-2b-kurtka-narciarska-zielony.jpg
    a tym:
    www.płaszczzimowy.pl/files/2011/09/elegancki-p%C5%82aszczyk.jpeg
    www.google.pl/imgres?q=elegancki+p%C5%82aszcz+zimowy&um=1&hl=pl&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl:official&biw=1680&bih=888&tbm=isch&tbnid=VY__eYG6u-mRpM:&imgrefurl=http://www.ofeminin.pl/trendy-w-modzie/plaszcze-zimowe-2010-modne-plaszcze-zimowe-2010-2011-d15946.html&docid=-OLIlcD7_ssPRM&imgurl=http://imworld.aufeminin.com/dossiers/D20110801/maxmaracampaign2-141119_L.jpg&w=368&h=534&ei=BxZUUf-FJ8iwOa64gOgC&zoom=1&ved=1t:3588,r:83,s:0,i:335&iact=rc&dur=195&page=2&tbnh=181&tbnw=124&start=41&ndsp=49&tx=81&ty=68
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 28.03.13, 11:27
    > serio nie potrafisz sobie wyobrazić czegoś między tym:

    Ale miałaś podać przykład, konkretny, a nie kazać nam sobie wyobrażać.
    BTW - te drugie linki - po prostu idealne dla chłopca w wieku 16 lat suspicious
  • morekac 28.03.13, 12:35
    Płaszczyki super, ale pragnę nieśmiało zauważyć, że są damskie i chłopak chyba tego nie włoży...
    smile
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 28.03.13, 12:42
    zwykła prosta kurtka w stonowanych barwach będzie lepsza na taką okazję od jaskrawej narciarskiej kurtki przecież, na garnitur to nawet niespecjalnie gruba musi być, w sumie to nie wiem czy nie lepiej było tamtą całkiem ściągnąć... :
    nokautimg4.pl/p-3f-e1-3fe1c47e8a15e3aa24d4bcf47042ced2500x500/marville-collision-kurtka-zimowa-brazowy.jpg
    www.google.pl/imgres?um=1&hl=pl&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl:official&biw=1680&bih=888&tbm=isch&tbnid=lu7rQutAks8FIM:&imgrefurl=http://www.ceneo.pl/14713099&docid=r0D-6WL-rhOcRM&imgurl=http://image.ceneo.pl/data/products/14713099/i-elegancka-kurtka-meska-luciano.jpg&w=572&h=404&ei=sCtUUYD-D8XbPNLigNAF&zoom=1&ved=1t:3588,r:91,s:0,i:359&iact=rc&dur=338&page=2&tbnh=151&tbnw=209&start=40&ndsp=52&tx=42&ty=84
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • bramanka 28.03.13, 09:07
    póki co cenami tutaj chwalił się kt
    > oś innysmile

    to chyba do mnie- jeszcze raz ci powtarzam- napisalam o cenach, poniewaz linkujesz na duzym dziecku jakies bzdurne kombinezoniki niemowlece/czy ubranie na snieg dla 3 latków- w zlym miejscu. zupelnie nie masz pojecia- jak rozumiem maluszki masz?
    probuje ci nakreslic, niezaleznie od poczatku watku, ze ze wzgled na sport uprawiany przez dzieci prawie profesjonalnie, wymagfajacy odpowiedniego stroju, dosc kosztownego, wykorzystujemy do ze wzgledu na jego praktycznosc rowniez do chodzenia w inne miejsca- i nam to odpowiada, a twoja opinia nam wisi.
    zamiast sie zajac kontemplowaniem kurtki nasolatka (a co rodzice na krociotka, bzdetna uroczystosc koscielna maja mu PLASZCZ kupic, ktorego nie załozy nigdy potem?) zajmij sie modlitwa- ale ty jak widac jestes jedna z tych ktore chodza do przybytku pana w innym celu.
    EOT- zastanów sie nad soba. co cie to wszystko obchodzi? zajmij sie dziecmi
  • slonko1335 28.03.13, 09:49
    napisałaś, ż enieto chyba do mnie- jeszcze raz ci powtarzam- napisalam o cenach, poniewaz linkuj
    > esz na duzym dziecku jakies bzdurne kombinezoniki niemowlece/czy ubranie na sni
    > eg dla 3 latków- w zlym miejscu. zupelnie nie masz pojecia- jak rozumiem malusz
    > ki masz?
    twierdziłaś ma czegoś takiego jak kombinezon na śnieg, owszem jest, podobnie jak kombinezon do sportów zimowych, na śnieg właśnie został stworzony.

    >i nam to odpowiada
    i świetnie co nie znaczy, że mi musi

    >a twoja opinia nam wisi.
    ma prawo ci wisieć choć, z wątku jednak wynika coś innego zdecydowanie, a ja mam prawo taką a nie inną wyrażać...




    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • agni71 28.03.13, 12:27
    slonko1335 napisała:

    óż niespecjalnie muszę się przyglądać bo rzuca się w oczy idiot
    > ycznie wyglądający szesnastolatek, który do garnituru i eleganckich butów na B
    > ierzmowanie nakłada jaskrawo zieloną kurtkę narciarską-no ale zimno było-to we
    > dług wielu z Was go tłumaczy....

    Zauwazyłam, ze wiekiem robie sie chyba coraz bardziej wyrozumiala w kwestii ludzkich ubiorów smile Owszem, ta kurtka nie pasuje do garnituru, ale czy to takie ważne w sumie? Pewnie, poza ta jedna okazją, elegantszego ubrania ten nastolatek juz by wiecej nie załozył. I naprawdę jestem w stanie zrozumiec, ze ktoś, kto kupił porządna kurtke zimową (ciepłą, lekką, wiatroszczelna oddychajacą) i pewnie kosztowała ona niemalo (a choćby i mało, to cóż, nie każdy ma duzo pieniędzy na ciuchy), nie chce już ponosić kolejnego wydatku na drugie ubranie zimowe (które będzie noszone sporadycznie).
    >
  • slonko1335 28.03.13, 12:35
    Mi się wydaje, no wydawało przynajmniej z kolei, że ja ogólnie jestem wyrozumiała. Mało co mnie bulwersuje, jednak owszem często się dziwię ale na tym zdziwieniu się kończy w zasadzie a jednak są miejsca i okazje na które niektórych rzeczy po prostu założyć nie wypada według mnie i mogą sobie do teatru(od razu uprzedzam, że to znowu przykład) ludzie dzieci prosto z placu zabaw przyprowadzać choćby w dresach a mnie to zawsze będzie dziwiło, bo moje dzieci od zawsze mają wpajane, że do teatru wypada się ubrać porządniej niż na podwórko...nawet jak z przedszkolną grupą na jakiś koncert czy przedstawienie idą nauczycielki proszą żeby ubrać dzieci bardziej odświętnie...
    Nie wyobrażam sobie aby któreś z nas miało jako gość na takiej uroczystości wyskoczyć w podobnym odzieniu nie mówiąc już o przyjmującym sakrament...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • agni71 28.03.13, 12:47
    Mało co mnie bulwersuje, jednak owszem często się dziwię ale na tym zdziwie
    > niu się kończy w zasadzie a jednak są miejsca i okazje na które niektórych rzec
    > zy po prostu założyć nie wypada według mnie i mogą sobie do teatru(od razu uprz
    > edzam, że to znowu przykład) ludzie dzieci prosto z placu zabaw przyprowadzać c
    > hoćby w dresach a mnie to zawsze będzie dziwiło,

    No próbuje ci cały czas tłumaczyć, ze ludzie nie mają pieniędzy lub im szkoda (mają prawo) kupować dwa czy trzy rózne odzienia wierzchnie na zimę. A kurtki sportowe, narciarskie sa takie wygodne i praktyczne, ze po prostu wiele osób lubi je nosić ciągle zima, nie tylko na jazdę na nartach. Np. zastanawiam sie, po co kupiłam córkom oprócz kurtek narciarskich, równiez puchowe, skoro praktycznie cały czas pomykają w tych narciarskich (bo tak im wygonie).
    I owszem, dres nie jest ubraniem stosownym do teatru (moim zdaniem), ale ciebie będzie raził w szatni teatralnej ktos, kto załozył odpowiednie ubranie, a na wierzch - sportową kurtkę (która pozostanie w szatni).
    A bywa i tak, ze ktoś pieniądze ma, a nie ma wyczucia - tez sie tak zdarza. Jak to bliska osoba, to mozna cos zasugerować
  • slonko1335 28.03.13, 12:59
    No próbuje ci cały czas tłumaczyć, ze ludzie nie mają pieniędzy lub im szkoda (
    > mają prawo) kupować dwa czy trzy rózne odzienia wierzchnie na zimę.
    no a ja się zgadzam z tym, że mają prawo a ja mam prawo się temu dziwić. Rozumiem też, że kogoś może być nie stać, choć często to tylko wymówka...

    ale ciebie
    > będzie raził w szatni teatralnej ktos, kto załozył odpowiednie ubranie, a na w
    > ierzch - sportową kurtkę (która pozostanie w szatni).
    będzie mnie raził, jak zostawi narciarską kurtkę w szatni a w spodniach na szelkach powędruje na widownię, jeżeli potrafi się odpowiednio ubrać na różne okazje, to rzeczywiście zdziwi mnie,że nie przewidzi ubrania wierzchniego czy też obuwia na takowe a tylko koszulę i spodnie w kantwink

    >A bywa i tak, ze ktoś pieniądze ma, a nie ma wyczucia - tez sie tak zdarza.
    a widzisz i mi się zdaje, że właśnie o to najczęściej chodzi i tu tkwi głównie problem. Jeżeli panuje przekonanie, że jak się robi zimno to się zakłada coś ciepłego po prostu, co się ma bez względu na to jak to wygląda i do czego jest przeznaczone to potem właśnie zakłada jaskrawozieloną narciarską kurtkę na własne Bierzmowanie.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 27.03.13, 22:57
    slonko1335 napisała:

    > Da mnie synonimem ubrania na śnieg nie jest ubranie na zimno.

    Słoneczko, a jakie wg Ciebie stosowne będzie ubranie na pogodę typu mróz, zimno i przenikliwy wiatr dla idącej do szkoły/do koleżanki/na zajęcia/na podwrórko 11-latki?

    > Ubranie na śnieg to takie jakby dresy w których nie wypada wszędzie iść.

    Pewnie, że nie wszędzie. Czy dziewczynce dojeżdżającej autobusem do szkoły również nie wypada?

    > Można w nim jeździć na sankach ,nartach, na tyłku, turlać się z górki, bawić śnieżkami, itd.

    I można w nim iść do szkoły, do koleżanki, na podwórko, na lodowisko, na spacer, gdziekolwiek, dokąd idzie się, gdy jest zimno. I nawet gdy nie ma śniegu.

    > nie rozum iem używania tego na co dzień i traktowania odzieży przeznaczonej na śnieg jako
    > odzieży zimowej,

    To wydoroślej, a może zrozumiesz. Bo na razie argumentujesz jak 10-latka.

    > a widzę kurtki narciarskie w kościołach, na rozmowach o pracę, do
    > eleganckiego ubioru-serio to jest ok, przecież to wygląda masakrycznie?

    Ty chyba naprawdę nie masz większych problemów suspicious
  • slonko1335 28.03.13, 08:34
    Słoneczko, a jakie wg Ciebie stosowne będzie ubranie na pogodę typu mróz, zimno
    > i przenikliwy wiatr dla idącej do szkoły/do koleżanki/na zajęcia/na podwrórko
    > 11-latki?
    Stosowne do okoliczności i odpowiednie do aury.

    Pewnie, że nie wszędzie. Czy dziewczynce dojeżdżającej autobusem do szkoły równ
    > ież nie wypada?
    a to już zależy, jak chce w tych spodniach na uroczystym apelu paradować to owszem nie wypada...jak idzie w czasie przerwy lub świetlicy czy po lekcjach pobawić się na śniegu na szkolnym boisku to jak najbardziej powinna wtedy nałożyć takie spodnie, w końcu do tego są przeznaczone...

    I można w nim iść do szkoły, do koleżanki, na podwórko, na lodowisko, na spacer
    > , gdziekolwiek, dokąd idzie się, gdy jest zimno. I nawet gdy nie ma śniegu.
    a to już Ty tak uważasz-masz prawo oczywiście podobnie jak ja mam prawo uważać inaczej...

    Ty chyba naprawdę nie masz większych problemów suspicious
    Nie stanowi to dla mnie wielkiego problemu, ale owszem większych problemów też nie posiadam, zazdrościsz?

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 28.03.13, 09:14
    > Stosowne do okoliczności i odpowiednie do aury.

    Podałam Ci i okoliczności i aurę - nadal masz problemy z określeniem, jak może się wówczas odpowiednio ubrać 11-latka?

    > a to już zależy, jak chce w tych spodniach na uroczystym apelu paradować to ows
    > zem nie wypada...

    Skup się - napisałam dojeżdżającej do szkoły, a nie występującej na uroczystym apelu.

    > a to już Ty tak uważasz-masz prawo oczywiście podobnie jak ja mam prawo uważać
    > inaczej...

    To sobie uważaj wewnętrznie i bezgłośnie, ale weź się z łaski swojej po prostu odpitol od innych ludzi, bo to nie Twoja sprawa, w co się ubierają, gdy jest im zimno. To, co w tym wątku uprawiasz jest po prostu chore.

    > Nie stanowi to dla mnie wielkiego problemu,

    Trudno w to uwierzyć czytając Twoje wypowiedzi.

    > ale owszem większych problemów też nie posiadam, zazdrościsz?

    Nie, niczego Ci nie zazdroszczę, bo tacy ludzie jak Ty po prostu mnie żenują.
  • slonko1335 28.03.13, 09:41
    Podałam Ci i okoliczności i aurę - nadal masz problemy z określeniem, jak może
    > się wówczas odpowiednio ubrać 11-latka?
    Podałaś rożne okoliczności na które mam przeznaczone rożne ubrania..serio dla ciebie jest takie trudne pojecie, że ktoś jak jest zimno może założyć na siebie coś co nie jest odzieżą na śnieg jak akurat nie będzie się w nim taplał?

    Skup się - napisałam dojeżdżającej do szkoły, a nie występującej na uroc
    > zystym apelu.
    ale ona te spodnie ma tyko na czad dojazdu? nakłada w domu, idzie grzecznie na przystanek, wsiada do autobusu, tramwaju, metra, wysiada i idzie do szatni a potem dokładnie odwrotnie do domu? nie ma zamieci śnieżnej, śniegu? to owszem nei widzę powodu do ubierania odzieży narciarskiej w takim celu?
    Jak idzie n przerwie na boisko i lepi bałwana a po skzole czeka na podwórku przez godiznę na rodziców gdzie bawi się na śniegu jak najbardziej odzież na śnieg jest bardzo odpowiednia.

    > Nie, niczego Ci nie zazdroszczę, bo tacy ludzie jak Ty po prostu mnie żenują.
    podobnie jak zakładający mnie jaskrawą, kurtkę na narty do kościoła.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • morekac 28.03.13, 10:41
    ale ona te spodnie ma tyko na czad dojazdu? nakłada w domu, idzie grzecznie na
    > przystanek, wsiada do autobusu, tramwaju, metra, wysiada i idzie do szatni a p
    > otem dokładnie odwrotnie do domu? nie ma zamieci śnieżnej, śniegu? to owszem ne
    > i widzę powodu do ubierania odzieży narciarskiej w takim celu?
    > Jak idzie n przerwie na boisko i lepi bałwana a po skzole czeka na podwórku prz
    > ez godiznę na rodziców gdzie bawi się na śniegu jak najbardziej odzież na śnieg
    > jest bardzo odpowiednia.

    No dobra, to jeszcze - celem zadowolenia głupich bab w autobusie i internecie - powinien być tragarz, który za dzieciątkiem bedzie nosił spodnie:
    1. odpowiednie na dojazd do szkoły w zimną, acz podobni bezśnieżną pogodę
    2. odpowiednie do zabaw na szkolnym podwórku w zaspie zgarniętego tam śniegi
    Jako że obawiam się, że 5-klasistka nie uniesie plecaczka z odzieniem stosownym do każdym okoliczności przyrody...
    Piątoklasistki nie chadzają w spodniach narciarskich po szkole - to ci gwarantuję...
    Poza tym skąd wiesz- może akurat byli na łyżwach (od dziewczyn ze szkoły jeździli na lodowisko) albo mieli wf na biegówkach (w zeszłym tygodniu widziałam...)
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 28.03.13, 11:00
    Poza tym skąd wiesz- może akurat byli na łyżwach (od dziewczyn ze szkoły jeźdz
    > ili na lodowisko) albo mieli wf na biegówkach (w zeszłym tygodniu widziałam...)
    ależ nie wiem dlatego piszę, że za mało jest podanych konkretów. Nie roztrząsam dziewczynki z autobusu kompletnie. Ja sama ani żadne z moich dzieci na drogę do/ze szkoły/przedskzola/ na angielski/ panino czy inne takie nie wymagające tarzania sie w śniegu kombinezonu narciarskiego bym nie założyła, bo niby po co...
    Natomiast widzę, że i wielu osób panuje przekonanie, że odzież narciarską wypada założyć z każdej okazji byleby zimno akurat było i ten mróz jest jedyną często okolicznością to tłumaczącą...

    >albo mieli wf na biegówkach (w zeszłym tygodniu widziałam...)
    bez śniegu??? wf na biegówkach?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 28.03.13, 11:14
    > ależ nie wiem dlatego piszę, że za mało jest podanych konkretów. Nie roztrząsam
    > dziewczynki z autobusu kompletnie.

    Ale roztrząsasz ogólny problem dzieci nakładających spodnie mimo braku śniegu.
    Przyznam, że i mnie zdumiewa to zjawisko, po kiego grzyba dzieciom zakładać ubrania na śnieg jak śniegu nie ma.... Chociaż też nie wiesz, jakie są powody, dla których te dzieci tak, a nie inaczej się ubierają.
    Puknij się, naprawdę.

    > Ja sama ani żadne z moich dzieci na drogę d
    > o/ze szkoły/przedskzola/ na angielski/ panino czy inne takie nie wymagające tar
    > zania sie w śniegu kombinezonu narciarskiego bym nie założyła, bo niby po co...

    A Twoje dzieci dojeżdżają same komunikacją miejską? Idą na przystanek w mrozie i wietrze? Stoją potem w tych samych warunkach czekając na autobus? Nie? Więc o czym Ty w ogóle piszesz.

    > Natomiast widzę, że i wielu osób panuje przekonanie, że odzież narciarską wypad
    > a założyć z każdej okazji byleby zimno akurat było i ten mróz jest jedyną częst
    > o okolicznością to tłumaczącą...

    Tak, sportową odzież zimową nakłada się również, gdy jest bardzo zimno i mroźnie, a nie tylko wtedy, gdy jest śnieg. Naprawdę tak trudno to pojąć?

    > >albo mieli wf na biegówkach (w zeszłym tygodniu widziałam...)

    > bez śniegu??? wf na biegówkach?

    A sądzisz, że na biegówkach biega się po mieście?
  • slonko1335 28.03.13, 11:33
    >Ale roztrząsasz ogólny problem dzieci nakładających spodnie mimo braku śniegu.
    niezupełnie, bo w kolejnych postach doprecyzowałam o co mi konkretnie chodzi.

    Chociaż też nie wiesz, jakie są powo
    > dy, dla których te dzieci tak, a nie inaczej się ubierają.
    no właśnie chciałam sie dowiedzieć, najczęstszy padający argument to zimno....

    A Twoje dzieci dojeżdżają same komunikacją miejską? Idą na przystanek w mrozie
    > i wietrze? Stoją potem w tych samych warunkach czekając na autobus?
    nie nie dojeżdżają same ale jeździmy razem codziennie/kilka razy dziennie komunikacją miejską, stoimy w mrozie i wietrze czekając na autobus a potem pokonujemy spory kawałek by dotzreć z przystanku do domu/ na zajęcia-i serio jak nie ma śniegu i po drodze nie korzystamy z jego dobrodziejstw to nie zakładamy odzieży narciarskiej wtedy...

    Tak, sportową odzież zimową nakłada się również, gdy jest bardzo zimno i mroźni
    > e, a nie tylko wtedy, gdy jest śnieg.
    do teatru i filharmoni też koniecznie musi być taka a nie właśnie inna ?
    tak trudno to pojąć, że sa miejsca do których jej się nie zakłada nawet jak jest śnieg? ksam mróz i zimno nie jest wyznacznikiem tego, że powinno isę założyć kombinezon narciarski?

    > A sądzisz, że na biegówkach biega się po mieście?
    o rany a jakie to ma znaczenie? jak nie ma śniegu?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 28.03.13, 11:43
    > niezupełnie, bo w kolejnych postach doprecyzowałam o co mi konkretnie chodzi.

    Nie doprecyzowałaś, tylko cichcem i bez sensu przeskoczyłaś na temat ubiorów do kościoła i do teatru, choć kompletnie nie ma to nic do rzeczy.

    > no właśnie chciałam sie dowiedzieć, najczęstszy padający argument to zimno....

    Tak - zimno, mróz, wiatr, a dziecko przez jakiś czas będzie przebywało w takich warunkach na dworze. Zadowala Cię taka argumentacja czy nadal to dla Ciebie coś zdumiewającego?

    > nie nie dojeżdżają same ale jeździmy razem codziennie/kilka razy dziennie komun
    > ikacją miejską, stoimy w mrozie i wietrze czekając na autobus a potem pokonujem
    > y spory kawałek by dotzreć z przystanku do domu/ na zajęcia-i serio jak nie ma
    > śniegu i po drodze nie korzystamy z jego dobrodziejstw to nie zakładamy odzieży
    > narciarskiej wtedy...

    Więc może u Was jest na tyle ciepło, a Twoje dzieci są na tyle wytrzymałe, że nie macie potrzeby nakładania takich ubrań. Ale najwyraźniej inni mają i nikomu nic do tego.

    > > Tak, sportową odzież zimową nakłada się również, gdy jest bardzo zimno i mroźni
    > > e, a nie tylko wtedy, gdy jest śnieg.

    > do teatru i filharmoni też koniecznie musi być taka a nie właśnie inna ?

    Czy gdzieś była mowa o teatrze czy filharomonii? Pytałaś, dlaczego ludzie zakładają spodnie na śnieg, choć nie ma śniegu. Więc bądź łaskawa nie mieszać tych kwestii.

    > tak trudno to pojąć, że sa miejsca do których jej się nie zakłada nawet jak jes
    > t śnieg? ksam mróz i zimno nie jest wyznacznikiem tego, że powinno isę założyć
    > kombinezon narciarski?

    OJP, ależ Ty jednak jesteś tępa sad

    > > A sądzisz, że na biegówkach biega się po mieście?
    > o rany a jakie to ma znaczenie? jak nie ma śniegu?

    W mieście nie ma!
    Ale w lesie lub na polach jest!
  • slonko1335 28.03.13, 11:58
    ie doprecyzowałaś, tylko cichcem i bez sensu przeskoczyłaś na temat ubiorów do
    > kościoła i do teatru, choć kompletnie nie ma to nic do rzeczy.
    cichcem? jakimś szyfrem pisałam?

    Tak - zimno, mróz, wiatr, a dziecko przez jakiś czas będzie przebywało w takich
    > warunkach na dworze.
    no patrz i nie da rady bez kombinezony narciarskiego ani rusz? my dajemy radę...

    Więc może u Was jest na tyle ciepło, a Twoje dzieci są na tyle wytrzymałe, że n
    > ie macie potrzeby nakładania takich ubrań.
    albo możemy sobie wyobrazić jakieś inne w takim przypadku...

    Ale najwyraźniej inni mają i nikomu
    > nic do tego.
    alez oczywiście, że mogą mieć potrzebę i i mi nic do tego ale mogę sie dziwić i nie ubierać tak siebie i dzieci i uważać, że inny ubiór jest odpowiedniejszy, prawda?

    Czy gdzieś była mowa o teatrze czy filharomonii? Pytałaś, dlaczego ludzie zakła
    > dają spodnie na śnieg, choć nie ma śniegu. Więc bądź łaskawa nie mieszać tych k
    > westii.
    w kilkunastu postach co najmniej...

    > Ale w lesie lub na polach jest!
    ale zdaje się piszemy o sytuacji gdy ŚNIEGU NIE MA!




    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 28.03.13, 11:08
    > Poza tym skąd wiesz- może akurat byli na łyżwach (od dziewczyn ze szkoły jeźdz
    > ili na lodowisko) albo mieli wf na biegówkach (w zeszłym tygodniu widziałam...)

    No ale przecież śniegu nie było, więc jak ona w ogóle śmiała mieć te spodnie na sobie sad
  • aquarianna 28.03.13, 11:07
    > Podałaś rożne okoliczności na które mam przeznaczone rożne ubrania..serio dla
    > ciebie jest takie trudne pojecie, że ktoś jak jest zimno może założyć na siebie
    > coś co nie jest odzieżą na śnieg jak akurat nie będzie się w nim taplał?

    Naprawdę masz inne ciuchy zewnętrzne dla dziecka na - drogę do szkoły, drogę do koleżanki, wyjście na spacer, pójście na lodowisko itp? Na każdą z tych okoliczności Twoje dziecko nosi kompletnie inne kurtki i spodnie, gdy na dworze jest mróz, zimno, wiatr, ale nie ma śniegu?

    > ale ona te spodnie ma tyko na czad dojazdu?

    Wątek jest o dziewczynce z plecakiem jadącej autobusem. Dziewczynce, która pomimo braku śniegu na dworze, nałożyła ocieplane spodnie zimowe. I ten właśnie fakt strasznie przeszkadza Tobie i założycielce wątku (mam wrażenie, że to jedna i ta sama osoba). Nie wiesz, co będzie robić ta dziewczynka i dlaczego się tak ubrała, ale nie przeszkadza to Tobie i ten drugiej pani bardzo się tym faktem bulwersować.

    > podobnie jak zakładający mnie jaskrawą, kurtkę na narty do kościoła.

    Już Ci parę osób napisało - w kościele skup się na modlitwie i kazaniu, a nie na ocenianiu ubiorów innych ludzi, pani Bucket suspicious
  • slonko1335 28.03.13, 11:24
    Naprawdę masz inne ciuchy zewnętrzne dla dziecka na - drogę do szkoły, drogę do
    > koleżanki, wyjście na spacer, pójście na lodowisko itp? Na każdą z tych okolic
    > zności Twoje dziecko nosi kompletnie inne kurtki i spodnie, gdy na dworz
    > e jest mróz, zimno, wiatr, ale nie ma śniegu?
    Nie mam takiej potrzeby, mają ciepłe kurtki zimowe w stylu casual, które z powadzeniom można założyći na spacer i na drogę do koleżanki, szkoły czy koscioła oraz kombinezony narciarskie i spodnie na śnieg gdy bawią się na śniegu.

    Dziewczynce, która pomi
    > mo braku śniegu na dworze, nałożyła ocieplane spodnie zimowe. I ten właśnie fak
    > t strasznie przeszkadza Tobie i założycielce wątku
    chyba jednak głównie założycielce wątku...mnie bardziej dziwi zielona jaskrawa narciarka na uroczystości kościelnej, na rozmowie o pracę, w teatrze, itd.....

    (mam wrażenie, że to jedna i
    > ta sama osoba)
    no to masz złe wrażenie

    Nie wiesz, co będzie robić ta dziewczynka i dlaczego się tak u
    > brała, ale nie przeszkadza to Tobie i ten drugiej pani bardzo się tym faktem bu
    > lwersować.
    ależ mnie nie bulwersuje dziewczynka w żadnym razie, nie wiem skąd to wytrzasnęłaś.... nie skupiam się w ogóle na małej z założycielskiego postu, na oczy jej nie widziałam ani nie znam okoliczności....
    Piszę ci tylko, że w przypadku gdyby nie było wcale śniegu moje dziecko i ja nie bylibyśmy ubrani na bank w kombinezon narciarski z żadnej przyczyny bo nie widzę takiej potrzeby skoro tego śniegu nie ma....



    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 28.03.13, 11:32
    > Nie mam takiej potrzeby, mają ciepłe kurtki zimowe w stylu casual,

    Poproszę więc o link z taką przykładową kurtką, jeśli można. Okaże się zaraz, że od typowej kurtki sportowej różni się tylko kolorem i ceną.

    > chyba jednak głównie założycielce wątku...

    Nie, nie głównie, cały początek wątku to Twój bulwers, że ktoś spodnie na śnieg nakłada pomimo braku śniegu.

    > mnie bardziej dziwi zielona jaskrawa
    > narciarka na uroczystości kościelnej, na rozmowie o pracę, w teatrze, itd.....

    Ale my nie o tym rozmawiamy; bądź łaskawa zauważyć, że sama ten motyw tutaj wtryniłaś zupełnie bez sensu.

    > ależ mnie nie bulwersuje dziewczynka w żadnym razie, nie wiem skąd to wytrzasnę
    > łaś....

    Masz amnezję? Jak wyżej - przejrzyj sobie swoją wcześniejszą twórczość na temat zakładania ciuchów na śnieg pomimo braku śniegu.

    > Piszę ci tylko, że w przypadku gdyby nie było wcale śniegu moje dziecko i ja ni
    > e bylibyśmy ubrani na bank w kombinezon narciarski z żadnej przyczyny bo nie wi
    > dzę takiej potrzeby skoro tego śniegu nie ma....

    Jeśli w bezśnieżną , ale mroźną i wietrzną zimę nie uprawiacie żadnych sportów i aktywności poza jazdą samochodem do kościoła i teatru, to wcale się nie dziwię.
  • slonko1335 28.03.13, 11:51
    Poproszę więc o link z taką przykładową kurtką, jeśli można. Okaże się zaraz, ż
    > e od typowej kurtki sportowej różni się tylko kolorem i ceną.

    proszę bardzo:
    img.szafa.pl/uploads/clothes/c1/d3/d310/3463331/1285080946.jpg
    www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=p%C5%82aszczyk+zimowy&source=images&cd=&cad=rja&docid=FQWFTXdh_UAbaM&tbnid=_QJScI1HibWqgM:&ved=0CAUQjRw&url=http%3A%2F%2Fplaszczyki.com.pl%2F2012%2F01%2F02%2Fa65-nowy-czarny-plaszczyk-zimowy-roz-128-promocja%2F&ei=NB9UUYXLGYaqOsvlgZgC&bvm=bv.44342787,d.ZWU&psig=AFQjCNGIEAb0LhbxZ6fDqQKKMFdDDhOm0Q&ust=1364553885318020

    > Ale my nie o tym rozmawiamy; bądź łaskawa zauważyć, że sama ten motyw tutaj wtr
    > yniłaś zupełnie bez sensu.
    ależ ja o tym rozmawiam, niejednokrotnie to podkreślałłam, na co otrzymałam odpowiedzi, że chłopca nie stać, nie lubi ,nie chce, jest zimno na przykład...

    Masz amnezję? Jak wyżej - przejrzyj sobie swoją wcześniejszą twórczość na temat
    > zakładania ciuchów na śnieg pomimo braku śniegu.
    nie mam a ty wkleisz mój bulwers z powodu ubrania tej dziewczynki?

    Jeśli w bezśnieżną , ale mroźną i wietrzną zimę nie uprawiacie żadnych s
    > portów i aktywności poza jazdą samochodem do kościoła i teatru, to wcale się ni
    > e dziwię.
    a skąd wytrzasnęłaś ż enie uprawiamy?
    Bo nie jeździmy w taką pogodę, nie wspinamy się, nie gramy w piłkę ani nie uprawiamy sportów wodnych w kombinezonie narciarskim? ja sie nie dziwię, że pasuje ci i do kościoła i do filharmonii jak chcesz to wszystko w nim obskakiwać....
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • bramanka 28.03.13, 12:12
    OJP- i ja mailabym cos takiego dziecku ubrac? a po co? dlaczego? samo by napewno nieubralo
    okropne! pretensjonalne! dla chlopaka? !!! dla 11-12 latki?
    niepraktyczne. \ u was w czyms takim do kosciola? big_grin
    wez sie puknij.
  • slonko1335 28.03.13, 12:25
    ależ czy ja ci każę coś takiego ubierać dziecku? weź się puknij! przecież to tylko przykład dwóch z tysięcy kurtek zimowych nie będących kombinezonem narciarskim, nie musi ci się podobać, mi też akurat się nie podobają te konkretne......nie lubisz przedłużanych załóż krótką, lubisz długie można znaleźć takie i po kolana i po kostki, serio.... można w różnych kolorach, grubościach, stylu znaleźć aby ubrać się odpowiednio na takie okazje nie w ciuchy przeznaczone do SPORTÓW ZIMOWYCH jak sama napisałaś......
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jakw 28.03.13, 17:29
    slonko1335 napisała:
    > ale ona te spodnie ma tyko na czad dojazdu? nakłada w domu, idzie grzecznie na
    > przystanek, wsiada do autobusu, tramwaju, metra, wysiada i idzie do szatni a p
    > otem dokładnie odwrotnie do domu? nie ma zamieci śnieżnej, śniegu? to owszem ne
    > i widzę powodu do ubierania odzieży narciarskiej w takim celu?
    > Jak idzie n przerwie na boisko i lepi bałwana a po skzole czeka na podwórku prz
    > ez godiznę na rodziców gdzie bawi się na śniegu jak najbardziej odzież na śnieg
    > jest bardzo odpowiednia.
    Ale nie znasz wszystkich tych okoliczności?

    > > Nie, niczego Ci nie zazdroszczę, bo tacy ludzie jak Ty po prostu mnie żen
    > ują.
    > podobnie jak zakładający mnie jaskrawą, kurtkę na narty do kościoła.
    A skuteczność modlitwy zależy od jaskrawości kurtki?

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • slonko1335 28.03.13, 17:36
    >Ale nie znasz wszystkich tych okoliczności?
    no przecież o nie pytam żeby się ustosunkować.....

    >A skuteczność modlitwy zależy od jaskrawości kurtki?
    a co ma skuteczność modlitwy do nieodpowiedniego ubrania na dane okazje?
    Jak ktoś się będzie żarliwe modlił to może na golasa klęczeć pod ołtarzem i będzie ok?


    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jakw 28.03.13, 23:29
    slonko1335 napisała:

    > >Ale nie znasz wszystkich tych okoliczności?
    > no przecież o nie pytam żeby się ustosunkować.....
    Tego to nie wie nawet założycielka wątku wink

    > >A skuteczność modlitwy zależy od jaskrawości kurtki?
    > a co ma skuteczność modlitwy do nieodpowiedniego ubrania na dane okazje?
    Ale co ma kolor kurtki do niestosowności ubioru? Kurtka to kurtka.Czy jak ktoś pojedzie na urlop na narty z 1 kurtką to nie ma prawa wejść do kościoła? Jeśli dziecko ma tylko 1 kurtkę, i niestety czerwoną, to ma do kościoła przez całą zimę nie chodzić? Jakieś gremium ubrane w przepisowe płaszczyki o tym decyduje?
    > Jak ktoś się będzie żarliwe modlił to może na golasa klęczeć pod ołtarzem i będ
    > zie ok?
    Bycie na golasa nie jest ubiorem :-p
    A czy żarliwa modlitwa na golasa będzie ok to nie ty o tym decydujesz...
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • slonko1335 29.03.13, 08:07
    > Tego to nie wie nawet założycielka wątku wink
    pisałam o sytuacji o którą byłam zapytana, nie piszę zupełnie o dziewczynce z pierwszego postu co już wcześniej zaznaczałam...

    >A czy żarliwa modlitwa na golasa będzie ok to nie ty o tym decydujesz...
    oczywiście, że nie o tym decydują normy społecznościowe a te raczej nie przewidują golasów w kościele choćby się żarliwie modlili, słaby to dość "strój" do kościoła.

    >Ale co ma kolor kurtki do niestosowności ubioru?
    wyskocz może w jaskrawo różowej na pogrzeb skoro nic nie ma kompletnie...

    Tak jaskrawo zielona narciarska kurtka nie jest według mnie odpowiednim strojem na uroczystość kościelną. Dres albo bermudy w palmy nie są odpowiednim strojem do kościoła nawet na zwykłą niedzielną mszę, na koncert, do teatru, itd. Możesz uważać inaczej oczywiście-twoja sprawa.



    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • morekac 29.03.13, 19:05
    Spodnie snowboardowe - jak sama nazwa wskazuje - stworzone są na snowboard, o śniegu nie ma mowy w nazwie... wink

    A czy żarliwa modlitwa na golasa będzie ok to nie ty o tym decydujesz...
    > oczywiście, że nie o tym decydują normy społecznościowe a te raczej nie przewid
    > ują golasów w kościele choćby się żarliwie modlili, słaby to dość "strój" do ko
    > ścioła.
    Cóż, ja tam zawsze miałam wrażenie, że o tym, czy modlitwa jest ok, to decyduje jej Adresat...

    Tak jaskrawo zielona narciarska kurtka nie jest według mnie odpowiednim strojem
    > na uroczystość kościelną
    Problem z zimowymi kurtkami jest taki, że najczęściej ma się pewnie jedną kurtkę na zimę - a zwłaszcza dotyczy to młodzieńców i dziewcząt rosnących szybciej niż ustawa przewiduje. Naprawdę nie opłaca się kupować nie wiadomo ilu kurtek, skoro nosi się je przez jeden sezon (potem są za mała). Rzekłabym, że jest to wręcz grzechem, jeśli w domu się nie przelewa.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 29.03.13, 21:01
    o ś
    > niegu nie ma mowy w nazwie... wink
    aaa snow to pewnie zimno według Ciebie.......

    Cóż, ja tam zawsze miałam wrażenie, że o tym, czy modlitwa jest ok, to decyduje
    > jej Adresat...
    Zawsze możesz sprawdzić jak długo żarliwie się pomodlisz na golasa w kościele i stwierdzić, że to adresat zdecyduje czy tak jest ok czy nie jakby jednak kogoś to oburzyło....jutro jest świetny dzień-można poczuwać na golasa na przykład i jajeczka poświęcić przy okazji....

    Problem z zimowymi kurtkami jest taki, że najczęściej ma się pewnie jedną kurtk
    > ę na zimę - a zwłaszcza dotyczy to młodzieńców i dziewcząt rosnących szybciej n
    > iż ustawa przewiduje.
    ależ ja przyjmę argumentację pod tytułem "nie stać mnie na inną a muszę się żarliwie pomodlić i nic innego nie pozostaje jak pomodlić się w kurtce narciarskiej..".
    A jak młodzieniec taki ma dwie kurtki, jaskrawo zieloną narciarkę i elegancki płaszcz do garnituru to rozumiem, że nie ma żadnego znaczenia które z nich włoży na uroczystość bo obie sztulki są tak samo odpowiednie na tą okazję według Ciebie? czy jednak któraś z nich nieco mniej? i co/kto o tym decyduje która bardziej a która mniej jeśli w obu będzie sie tak samo modlił?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • morekac 30.03.13, 08:05
    Jednej rzeczy nie czaisz: mistycyzmu modlitwy. Naprawdę nie ma znaczenia, jak ubrany jest człowiek - w łachmanach czy w eleganckim ubranku spod igły. Myślisz, że nędzarz nie ma prawa wejść do kościoła pomodlić się, bo ty uznałaś go za ubranego nieodpowiednio? Więc podejdź do tego brata czy siostry i poucz go o niestosowności takiego czy innego ubiory,jeśli aż tak ci to przeszkadza. Poucz dzisiaj dziecko czy nastolatka, że jest wysoce niestosowne przedarcie się przez zaspy w narciarskiej kurteczce, szczególnie zielonej, celem kontaktu z Bogiem. Wyrzuć z kościoła bezdomnego, śmierdzącego menela, bo obraża twoje poczucie tego, co w kościele stosowne,a co nie.
    I naprawdę, nie ty decydujesz, czy czyjaś modlitwa zostanie wysłuchana czy nie. A ubranie nie ma tu nic do rzeczy.

    A jak młodzieniec taki ma dwie kurtki, jaskrawo zieloną narciarkę i elegancki p
    > łaszcz do garnituru to rozumiem, że nie ma żadnego znaczenia które z nich włoży
    > na uroczystość
    A gdzieś to napisałam - cytat poproszę...
    Ale moim zdaniem modlitwa w którejkolwiek z nich będzie tak samo ważna.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 30.03.13, 10:23
    Ależ oczywiście, że czaję. Oczywiście, że nędzarz ma prawo w łachmanach wejść do kościoła i się pomodlić, ma prawo wejść młodzieniec w jaskrawo zielonej kurtce narciarskiej także i w dresie i w bermudach....ma prawo. Podobnie jak do teatru, opery, na pogrzeb, itd-mają prawo, bo rzeczywiście na golasa to już nie do końca to prawo mająwink. A ja mam prawo uważać, że wyglądają niestosownie, śmiesznie czy wręcz idiotycznie i koniec kropka.

    >I naprawdę, nie ty decydujesz, czy czyjaś modlitwa zostanie wysłuchana czy nie.
    oczywiście, że nie...ja nie piszę o wysłuchiwaniu modlitwy tutaj....

    .
    > Ale moim zdaniem modlitwa w którejkolwiek z nich będzie tak samo ważna.
    i to wystarczające jest aby nie zwrócić uwagi co się ubiera na ważną uroczystość?
    Modlitwa będzie tak samo ważna ja tego nie podważam ale skoro będzie taka sama to nie ma żadnego znaczenia czy na uroczystą mszę, spotkanie z biskupem, tym do którego tak żarliwie się modli , tym którego chce pożegnać w ostatniej drodze, itd....z tych dwóch kurtek wybierze tą narciarską czy tą do garnituru? nie stanowi to żadnej różnicy? każda będzie tak samo odpowiednia i stosowna na tę okoliczność? w obu to bierzmowanie przyjmie, w obu do kOmuni pójdzie przecież?wiec rybka? czemu w takim razie 99 procent ludzi w kościele/teatrze/operze jednak wybiera opcję z pasującym ubraniem do okolicnzosci? przecież ubiór nie ma żadnego nzaczenia, co za różnica czy sztukę obejrzą w podartych jeansach i bluzie czy koszuli?


    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 30.03.13, 16:40
    pierwsze dwa z brzegu linki od wujka googla:
    www.savoir-vivre.com.pl/?przygotowanie-sie-do-odwiedzin-kosciola-%E2%80%93-ubior,398
    www.niedziela.pl/artykul/92704/nd/Letni-ubior-do-kosciola
    "Ubiór mężczyzny
    [...]
    Nie może to zatem być strój roboczy czy sportowy, czy ujmijmy to precyzyjniej, treningowy. "


    "Nasz ubiór w kościele to nie tylko manifestacja naszego szacunku dla Boga, ale również szacunku dla innych wiernych - obowiązek, który podpowiada nam przykazanie miłości. To również świadectwo naszej wiary, swoista ewangelizacja w stosunku do tych, którzy w niedzielę do kościoła nie trafili - przypomnienie im o tym katolickim obowiązku, o tym, że to jest niedziela - Dzień Pański. "


    I nie nie ja to wymyśliłam sobie....

    O teatrze, operze, pogrzebie, itp też mam wklejać? byłam przekonana, że to są podstawy oczywiste dla wszystkich, zwłaszcza wiernych, przyjmujących sakramenty, skoro dla mnie osoby bywającej w kościele gościnnie to jasne...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jakw 30.03.13, 17:07
    I każdego , niestosownie twoim zdaniem ubranego, pytasz się czy nie ma przypadkiem w domu płaszcza do garnituru zamiast tej niestosownej jaskrawozielonej kurtki? Czy oceniasz bez pytania? I nie widzisz naprawdę żadnej różnicy między kościołem a operą?
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • slonko1335 30.03.13, 20:35
    I każdego , niestosownie twoim zdaniem ubranego, pytasz się czy nie ma przypadk
    > iem w domu płaszcza do garnituru zamiast tej niestosownej jaskrawozielonej kurt
    > ki?
    a czemu miałabym pytać każdego?

    >Czy oceniasz bez pytania?
    ale co oceniam? czy ma w domu czy nie ma? a po co?

    I nie widzisz naprawdę żadnej różnicy między kośc
    > iołem a operą?
    w kwestii zakładania kombinezonu narciarskiego, dresu czy bermudów absolutnie żadnej...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • morekac 30.03.13, 08:06
    slonko1335 napisała:

    > o ś
    > > niegu nie ma mowy w nazwie... wink
    > aaa snow to pewnie zimno według Ciebie......
    Ano smile
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • jakw 30.03.13, 16:52
    slonko1335 napisała:
    >
    > >Ale co ma kolor kurtki do niestosowności ubioru?
    > wyskocz może w jaskrawo różowej na pogrzeb skoro nic nie ma kompletnie...
    Sugerujesz, ze wszelkie różowo ubrane dziewczynki nie mają wstępu do kościoła?


    > Tak jaskrawo zielona narciarska kurtka nie jest według mnie odpowiednim strojem
    > na uroczystość kościelną.
    A jeśli kurka jest po prostu zielona (nie jaskrawo), będąc przy tym kurtką narciarską?
    Btw co właściwie decyduje o tym, że coś jest kurtką narciarską? Chyba nie napis na wieszaku?

    Dres albo bermudy w palmy nie są odpowiednim strojem
    > do kościoła nawet na zwykłą niedzielną mszę, na koncert, do teatru, itd.
    Myślę, że w jakiejś turystycznej miejscowości bermudy w palmy spokojnie by uszły.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • slonko1335 30.03.13, 20:39
    > Sugerujesz, ze wszelkie różowo ubrane dziewczynki nie mają wstępu do kościoła?
    nic takeigo nie napisałam, wręcz przeciwnie kilka postów temu...

    > A jeśli kurka jest po prostu zielona (nie jaskrawo), będąc przy tym kurtką narc
    > iarską?
    także nie jest odpowiednim ubiorem na uroczystość kościelną. Pierwsze z brzegu zasady dobrego wychowania wkleiłam dwa posty temu bodajże-zapoznaj sie-przyda się jak widzę...

    >Btw co właściwie decyduje o tym, że coś jest kurtką narciarską?
    jest przeznaczona aktywności sportowych na śniegu?takich jak jazda na nartach na przykład a nie wyjście do kościołasmile

    Myślę, że w jakiejś turystycznej miejscowości bermudy w palmy spokojnie by usz
    > ły.
    to wróć raz jeszcze do tych zasad...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jakw 01.04.13, 00:20
    Sonko, każdej normalnej zimowej kurtki chroniącej przed zimowym zimnem można spokojnie używać do aktywności sportowych na śniegu: jazdy na nartach czy na sankach. To, że jakaś kurtka jest w sklepie kurtką narciarską to bardziej kwestia kilku wygodnych kieszonek oraz marketingu.Twoje posty sugerują więc, że nie należy w kurtkach wchodzić do kościoła. Bo ty tak uważasz. A ja bywałam już w kościele (i to niejednym) w stroju typowo turystycznogórskim: w turystycznej kurtce, w turystycznych butach, mniej lub bardziej ubłoconych spodniach i z wielkim plecakiem. I ani żaden ksiądz nas nie przepędził , ani jego parafianie nie złapali za widły, żeby pogonić tak straszliwie ubranych wiernych. Mam wrażenie, że usiłujesz być świętsza od papieża.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • aquarianna 01.04.13, 01:14
    Dokładnie. Tak samo jadąc na rajd rowerowy i mając potrzebę uczestnictwa w mszy w jakiejś miejscowości po drodze nikt nie będzie się przebierał w odświętne ciuchy (skąd? jak? gdzie?), tylko po prostu wstąpi do kościoła w tym, co ma na sobie, czyli ubraniach turystycznych.
    To o czym pisze Słonko to dla mnie typowy przykład drobnomieszczaństwa - nieważne po co się idzie do kościoła, ale ważne w czym, a jeszcze ważniejsze, co ludzie na to powiedzą. Słonko - SV to jedno, a życie to drugie. SV nie stosuje się bezkrytycznie i bez względu na okoliczności, tylko używając rozumu. Jak pójdziesz na pogrzeb w czerwonym płaszczyku, bo nie masz akurat innego, to też nikt Ci głowy nie urwie. Tzn. nikt normalny oczywiście.
  • slonko1335 01.04.13, 17:56
    to dla mnie typowy przykład drobnomieszczaństwa - nieważ
    > ne po co się idzie do kościoła, ale ważne w czym, a jeszcze ważniejsze, co ludz
    > ie na to powiedzą.
    Spoko swoje braki w podstawowych dziedzinach można zawsze drobnomieszczańskimi poglądami/zasadami/itp. tłumaczyćwink Nie nie jest ważne co ludzie powiedzą, ważne jest czy ja szanuję tego do kogo idę, czy szanuję innych tam obecnych i czy wypada jakoś się zachować czy nie a wyraz temu daję przez stosowny do okoliczności ubiór między innymi bo to nie jedyny wyznacznik oczywiście ...

    Jak pójdzie
    > sz na pogrzeb w czerwonym płaszczyku, bo nie masz akurat innego, to też nikt Ci
    > głowy nie urwie.
    w życiu bym nie wpadła na to żeby iśc na pogrzeb w czerwonym płaszczyku i serio powodem tego nie będzie urywanie bądź nieurywanie głowy przez innych uczestników....
  • agni71 01.04.13, 23:21
    > w życiu bym nie wpadła na to żeby iśc na pogrzeb w czerwonym płaszczyku i serio
    > powodem tego nie będzie urywanie bądź nieurywanie głowy przez innych uczestnik
    > ów....

    a gdybys posiadała tylko jeden płaszczyk i byłby on własnie czerwony - to z ciekawosci zapytam - w czym bys poszła?
  • aquarianna 01.04.13, 23:36
    > a gdybys posiadała tylko jeden płaszczyk i byłby on własnie czerwony - to z cie
    > kawosci zapytam - w czym bys poszła?

    Obstawiam, że wcale by nie poszła ze względu na szacunek dla zmarłego i jego rodziny.
    Oraz żeby nie zostać obgadaną i oplotkowaną przez takie, jak ona wink
    Ale przecież to tylko dywagacje - Słonko z pewnością ma fafnaście płaszczyków we wszystkich kolorach tęczy i odcieniach pośrednich.
  • agni71 02.04.13, 00:20
    Albo ma czarny, jakże uniwersalny i pasujący na każdą okazję wink
  • slonko1335 02.04.13, 10:26
    Nie posiadam czarnego płaszczyka, a więc nie trafiłaś.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 02.04.13, 10:39
    Proszę bardzo, bo widzę, że w temacie ubioru na pogrzeb też lipa...
    www.mowimyjak.pl/styl-zycia/uroczystosci/czy-czern-jest-obowiazkowa-na-pogrzebie-jak-sie-ubrac-na-pogrzeb,87_32993.html
    serio takie rzeczy nie są dla Was oczywiste?

    wkleić od razu teatr i inne?
  • slonko1335 02.04.13, 10:25
    Jeżeli w swojej szafie miałabym jeden płaszczyk to nie byłby on czerwony zacznijmy od tego, no ale ja z tych którzy chodzą w rożne miejsca i odpowiednio się tam ubierają, więc jest oczywistym dla mnie, że taką odzież posiadam a nie tylko taką która do nielicznych pasuje. Jakby odpowiedni "płaszczyk" mole akurat zeżarły to kupiłabym drugi lub pożyczyła od kogoś jeżeli nie byłoby mnie stać w danym momencie na taki zakup.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • agni71 02.04.13, 10:52
    slonko1335 napisała:

    > Jeżeli w swojej szafie miałabym jeden płaszczyk to nie byłby on czerwony zaczni
    > jmy od tego, no ale ja z tych którzy chodzą w rożne miejsca i odpowiednio się t
    > am ubierają, więc jest oczywistym dla mnie, że taką odzież posiadam a nie tylko
    > taką która do nielicznych pasuje.

    czyli tak, ktos uwielbia kolor czerwony, swietnie w nim wyglada, a stac go tylko na jeden płaszcz, więc nie powinien kupic czerwonego, bo moze sie zdarzyc koniecznośc pójścia na hipotetyczny pogrzeb?
    Pozyczanie ubrań to dla mnie cos dziwnego, nigdy tego nie robię. Chyba trudno poza tym znależc w swoim otoczeniu osobę noszaca dokladnie moj rozmiar i na tyle bliską, zeby wypadało pozyczyc od niej płaszcz.
  • agni71 02.04.13, 10:54
    A, i jeszcze jedno. Nie wiem, czy zmarł ci kiedykolwiek ktos bliski. Bo mnie tak i kompletnie nie pamiętam, kto jak byl ubrany na pogrzebie. Na to sie nie zwraca uwagi. Ba, nie pamiętam nawet w co ja sama byłam ubrana....
  • slonko1335 02.04.13, 11:16
    Na pogrzebach na których ja byłam nikt nie bił po oczach jaskrawym różowym, czerwonym, zielonym, turkusowym, nikt nie paradował w miniówkach ani szortach ani kombinezonach narciarskich-najwidoczniej ludzie Ci znali podstawowe zasady sv....może na "twoich" też tak było i nie był ona co zwracać uwagi bo tak właśnie aby tej uwagi nie zwracać powinien być ubrany "gość" na pogrzebie....



    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 02.04.13, 11:05
    czyli tak, ktos uwielbia kolor czerwony, swietnie w nim wyglada, a stac go tylk
    > o na jeden płaszcz, więc nie powinien kupic czerwonego, bo moze sie zdarzyc kon
    > iecznośc pójścia na hipotetyczny pogrzeb?

    nie tylko na pogrzeb nie wypada ubierać odzieży w jaskrawych barwach. Jakbym kochała jaskrawy róż i nosiła go na co dzień, to owszem zakupiłabym różowy kombinezon na śnieg o stówę tańszy żeby móc kupić jakąś kurtkę pasującą także na inne okazje ale ja wiem, że nie tylko turlam się po śniegu ale chodzę też na co dzień w inne miejsca wykluczające taki ubiór śniegowy. MOżna też pójść do ciucholandu na przykład i kupić sobie coś za grosze jak chce się wyglądać odpowiednio. Wystarczy chcieć...można też iść w różowym, czerwonym czy jaskrawo zielonej kurtce narciarskiej i tłumaczyć sobie, że też jest odpowiednia....

    > Pozyczanie ubrań to dla mnie cos dziwnego, nigdy tego nie robię.
    ja dla mnie coś bardziej dziwnego to wyskoczenie w czerwonym płaszczyku na pogrzeb-i tak jak mam dwie takie opcje do wyboru to zdecydowanie wolę coś odpowiedniejszego pożyczyć...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • morekac 02.04.13, 12:30
    Tak samo jadąc na rajd rowerowy i mając potrzebę uczestnictwa w mszy
    > w jakiejś miejscowości po drodze nikt nie będzie się przebierał w odświętne ci
    > uchy (skąd? jak? gdzie?), tylko po prostu wstąpi do kościoła w tym, co ma na so
    > bie, czyli ubraniach turystycznych.
    Widocznie niektórym bardziej wypada nie być na mszy niż być na niej w zielonek kurtce narciarskiej...
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 02.04.13, 12:43
    Widocznie niektórym bardziej wypada nie być na mszy niż być na niej w zielonek
    > kurtce narciarskiej...
    Też się tacy zdarzają a jeszcze inni, Ci bardziej zaradni, znajdą jednak jakieś rozwiązanie, żeby uczestniczyć w niej jak mają potrzebę i założyć coś bardziej stosownego na taką okazjęwink
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jagabaga92 02.04.13, 13:01
    > Widocznie niektórym bardziej wypada nie być na mszy niż być na niej w zielonek
    > > kurtce narciarskiej...
    > Też się tacy zdarzają a jeszcze inni, Ci bardziej zaradni, znajdą jednak jakieś
    > rozwiązanie, żeby uczestniczyć w niej jak mają potrzebę i założyć coś bardzie
    > j stosownego na taką okazjęwink

    Wielokrotnie byliśmy z mężem na mszy w kombinezonach motocyklowych. Na naszym slubie była cała masa "świrów" w takich samych "ubrankach" - w bardzo bogatej kolorystycesmile. Na pogrzebie kolegi-motocyklisty też bylismy całą "wielobarwną ekipą". Niestosownie??? Wręcz przeciwnie - z szacunkiem dla świętujących/zmarłego i dla tego, co jest/było pasją ich życia.

    A na pogrzebie Dawida Zapiska też czerń miała być stosowna???

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • slonko1335 02.04.13, 13:13
    Na pogrzebie kolegi-motocyklisty też bylismy całą "wielobarwną ek
    > ipą". Niestosownie??? Wręcz przeciwnie - z szacunkiem dla świętujących/zmarłego
    > i dla tego, co jest/było pasją ich życia.
    a tu się zgadzam, są takie sytuacje. Podobnie jak msza święta z udziałem zwierząt w Dniu Świętego Franciszka, która niekoniecznie upoważnia mnie do przytargania psa na Pasterkę czy na ślub kościelny koleżanki, nawet jeśli koleżanka kocha zwierzęta...
    Zakładam jednak, że nie piszemy o takich sytuacjach bo przyjęcie sakramentu bierzmowania na przykład trudno do takiej porównać.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 02.04.13, 13:41
    > a tu się zgadzam, są takie sytuacje.

    Jest mnóstwo różnych sytuacji, a bezkrytyczne podpieranie się SV świadczy naprawdę tylko i wyłącznie o Twoich ograniczonych horyzontach.
  • slonko1335 02.04.13, 13:51
    Wiesz nie wiem jak bardzo masz ograniczone horyzonty bo zacytowane przez ciebie samą zdanie które ja napisałam jakby wyklucza bezkrytyczne podpieranie się zasadami SV w każdym absolutnie przypadku....Wiesz jak gdzieś odbywać się będzie specjalna msza dla narciarzy z poświecę ich nart, desek snowbordowych, kasków, strojów itp. to na serio nie będę widziała nic dziwnego w ubraniu na tę okazję kombinezonu narciarskiego ale my nie piszemy w tym wątku o takiej sytuacji zdaje się...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 02.04.13, 13:56
    slonko1335 napisała:

    > Wiesz nie wiem jak bardzo masz ograniczone horyzonty bo zacytowane przez ciebie
    > samą zdanie które ja napisałam jakby wyklucza bezkrytyczne podpieranie się zas
    > adami SV w każdym absolutnie przypadku

    Więc po kija ta cała dyskusja i Twoje upieranie się co wypada, a co nie i kiedy, co jest stosowne i że w życiu nie poszłabyś na pogrzeb w czerwonym płaszczyku? Naprawdę Cię podziwiam, bo w tej polemice jesteś tak skrajnie osamotniona w swoich poglądach, że może warto się zastanowić nad swoim podejściem do świata i ludzi.

    > Wiesz jak gdzieś odbywać się będzie
    > specjalna msza dla narciarzy z poświecę ich nart, desek snowbordowych, kasków,
    > strojów itp. to na serio nie będę widziała nic dziwnego w ubraniu na tę okazję
    > kombinezonu narciarskiego ale my nie piszemy w tym wątku o takiej sytuacji zdaj
    > e się...

    I to właśnie dowodzi, że Ty nadal kompletnie nie rozumiesz o czym tutaj się mówi sad
  • slonko1335 02.04.13, 14:07
    Więc po kija ta cała dyskusja i Twoje upieranie się co wypada, a co nie i kiedy
    > , co jest stosowne i że w życiu nie poszłabyś na pogrzeb w czerwonym płaszczyku
    > ?
    bo to forum dyskusyjne? i mam ochotę podyskutować? najwidoczniej Ty także masz taką ochotę i chcesz poupierać sie przy swoim zdaniu, sama ze sobą nie pisze jak widać......sama sobie odpowiedz po kija ta cała dyskusja w której dość czynnie jednak bierzesz udział?

    Naprawdę Cię podziwiam, bo w tej polemice jesteś tak skrajnie osamotniona w s
    > woich poglądach,
    jakoś nie wydaje mi się...mimo wszystko chyba jeszcze nie widziałam nigdy w życiu na pogrzebie nikogo w czerwonym płaszczyku...i zdecydowanie rzadziej widuję na uroczystej mszy kombinezony narciarskie, dresy i bermudy niż odpowiednie na tę okoliczność ubranie...


    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jagabaga92 02.04.13, 14:15
    zdecydowanie rzadziej widuję
    > na uroczystej mszy kombinezony narciarskie, dresy i bermudy niż odpowiednie na
    > tę okoliczność ubranie...

    "Kombinezony, dresy, czy bermudy" zazwyczaj nie chodzą na "środkowe" uroczyste msze, a na bardzo poranne lub wieczorne. Na dodatek przychodza na ostatnią chwile, wychodza tuz po blogosławieństwie, a na dodatek w czasie mszy pozostaja z tyłu kościoła. Więc może dlatego tak rzadko je widujeszwink.

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • slonko1335 02.04.13, 14:18
    >Więc może dlatego tak rzadko je widujeszwink
    Nie mam doświadczenia w tej kwestii, wiec może rzeczywiście tak jestwink
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 02.04.13, 14:19
    Rozmawiam z Tobię, żeby pokazać Ci brak logiki w Twoim rozumowaniu. Po czym Ty nagle stwierdzasz, że wcale nie uważasz tak, jak my myślimy. Oględnie to ujmując. Więc pytam - to po kija ten tasiemiec, jeśli cały czas posiłkujesz się SV, a na sam koniec stwierdzasz, że oczywiście różne są sytuacje, które dopuszczają odstępstwa od zasad.

    > jakoś nie wydaje mi się...mimo wszystko chyba jeszcze nie widziałam nigdy w życ
    > iu na pogrzebie nikogo w czerwonym płaszczyku..

    I co w związku z tym, że TY nie widziałaś? Co to ma do rzeczy? Nie chodzi o to, że my wszyscy chodzimy na pogrzeby w czerwonych płaszczykach, tylko, że nie widzimy w tym niczego porażająco niestosownego. Bo zakładamy, że ludzie mają różne sytuacje życiowe i w związku z tym różne decyzje co do ubioru podejmują. I skupiamy się na meritum (pogrzeb, msza, spektakl), a nie na ocenianiu innych ludzi poprzez poziom stosowności ich odzieży.
  • slonko1335 02.04.13, 14:39
    Więc pytam - to po kija ten tasiemiec, jeśli cały czas posiłkujesz się SV, a
    > na sam koniec stwierdzasz, że oczywiście różne są sytuacje, które dopuszczają
    > odstępstwa od zasad.
    bo tak jest. Są jakieś podstawowe zasady sv dotyczące ubioru ale i jednocześnie sytuacje wyjątkowe kiedy niestosowanie się do nich nie jest" zbrodnią". Nie pisaliśmy wcześniej o takich. Przyjęcie sakramentu czy uroczysta msza święta nie są automatycznie mszą z udziałem zwierząt czy mszą dla cyklistów ze święceniem ich rowerów przy okazji. A nie każdy pogrzeb zwykłej osoby jest jednocześnie jakąś manifestacją czy podkreśleniem osobowości zmarłego.

    >I co w związku z tym, że TY nie widziałaś? Co to ma do rzeczy?
    moim zdaniem ma bardzo wiele. Jeżeli taki ubiór byłby tak samo stosowny jak ten określony w zasadach sv to osób w czerwonym płaszczu, kombinezonie, jaskrawej kurtce byłoby co najmniej tyle samo ale tak nie ejst. Dla stu młodzieńców przyjmujących bierzmowanie jednak częstszym codziennym ubraniem jest to sportowe właśnie i nie przywdziewają garniturów dość często i na co dzień..a jednak na własne bierzmownie, mature, rozmowe o pracę, pogrzeb 90 procent ten garnitur wybierze-czemu? bo jest to bardziej stosowny ubiór na takie okazje.

    a nie na ocenianiu innych ludz
    > i poprzez poziom stosowności ich odzieży.
    nie oceniam ludzi przez poziom stosowności ich ubioru-nie wiem skąd wzięłaś, że jest inaczej?
  • aquarianna 02.04.13, 14:49
    > jednocześnie
    > sytuacje wyjątkowe kiedy niestosowanie się do nich nie jest" zbrodnią". Nie pi
    > saliśmy wcześniej o takich.

    Ależ pisaliśmy i cały czas piszemy, ale Ty tego nie przyjmujesz do wiadomości.

    > >I co w związku z tym, że TY nie widziałaś? Co to ma do rzeczy?

    > moim zdaniem ma bardzo wiele.

    Naprawdę? W ilu pogrzebach dziennie bierzesz udział, że możesz się uważać za eksperta? big_grin

    > nie oceniam ludzi przez poziom stosowności ich ubioru-nie wiem skąd wzięłaś, że
    > jest inaczej?

    To w jakim celu właściwie uczepiłaś się tej kwestii jeśli do niczego w życiu nie jest Ci to potrzebne? Po kija zwracasz uwagę na to, jak kto jest ubrany i czy to stosowne czy nie, jeśli w rezultacie nie ma do dla Ciebie żadnego znaczenia, bo jak twierdzisz "nie oceniasz ludzi"?
  • slonko1335 02.04.13, 17:39
    > Ależ pisaliśmy i cały czas piszemy, ale Ty tego nie przyjmujesz do wiadomości.
    serio każda uroczysta msza , bierzmowanie, pogrzeb, przedstawienie to takie sytuacje jak te wspomniana przez jagabagę?
    to jak z tym psem? mogę go przyprowadzić do kościoła w każdym innym dniu niż św. Franciszka?
    Dla mnie to zasadniczo różne sytuacje, WYJĄTKOWE i wyjątkowo na nich obowiązują inne normy i zasady niż w te które obwiązują zazwyczaj.

    Naprawdę? W ilu pogrzebach dziennie bierzesz udział, że możesz się uważać za ek
    > sperta? big_grin
    w wystarczającej liczbie żeby zauważyć, że czerwone płaszczyki, bermudy, kombinezony narciarskie nie są na nich normalnym strojem i zdecydowana większość osób stosuje się do zasad sv .

    To w jakim celu właściwie uczepiłaś się tej kwestii jeśli do niczego w życiu ni
    > e jest Ci to potrzebne?
    a ty w jakim celu się uczepiłaś się mojego zdania w tej kwestii? czemu tak bardzo się przejmujesz, że jakieś obce ci kompletnie slonko twierdzi, że kombinezon narciarski, dres, bermudy nie są odpowiednim strojem na mszę, bierzmowanie, do opery czy na pogrzeb?
    Bronię swojego zdania, bo mam do niego prawo i mogę sobie tak a nie inaczej uważać...


    Po kija zwracasz uwagę na to, jak kto jest ubrany i czy
    > to stosowne czy nie
    bo mi wolno? bo mam taką ochotę? takie prawo? w czym ci to przeszkadza?

    > , bo jak twierdzisz "nie oceniasz ludzi"?
    bo nie oceniam na podstawie tylko tego czy się stosownie czy mniej ubrali do kościoła, teatru, spacer z psem, itd. stwierdzam po prostu fakt i tyle...a że tak strasznie to denerwuje niektóre osoby na forum...cóż...to już nie mój problem...


    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jagabaga92 02.04.13, 13:35
    slonko1335 napisała:

    > Widocznie niektórym bardziej wypada nie być na mszy niż być na niej w zielonek
    > > kurtce narciarskiej...
    > Też się tacy zdarzają a jeszcze inni, Ci bardziej zaradni, znajdą jednak jakieś
    > rozwiązanie, żeby uczestniczyć w niej jak mają potrzebę i założyć coś bardzie
    > j stosownego na taką okazjęwink

    Należę do zaradnych życiowo osób, ale nie wyobrażam sobie przebierania sie przed i po mszy z kombinezonu narciarskiego w "stosowne kościelne ubranie". Gdzie mialibysmy to zrobić - za prawą, czy za lewą owiewką motocykla, a może mieliśmy jechać 10km na stację benzynową, żeby się przebrać. Sorki, ale woleliśmy uczestniczyć we mszy w tych skórzanych, mało wygodnych ubrankach. Co gorsza - przeparadowałam w tym ciuchu przez cały kościół, by przystąpić do komunii. To dopiero byłam na językach "wiernych moherów";-p

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • jagabaga92 02.04.13, 13:37
    miało byc kombinezonu motocyklowego, a nie narciarskiegowink

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • slonko1335 02.04.13, 13:44
    Sorki, ale woleliśmy uczest
    > niczyć we mszy w tych skórzanych, mało wygodnych ubrankach. Co gorsza - przepar
    > adowałam w tym ciuchu przez cały kościół, by przystąpić do komunii.
    Ale to był Twój wybór i nie oznacza to automatycznie, że stosowny do okoliczności...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jagabaga92 02.04.13, 13:50
    woleliśmy uczest
    > > niczyć we mszy w tych skórzanych, mało wygodnych ubrankach. Co gorsza - p
    > rzepar
    > > adowałam w tym ciuchu przez cały kościół, by przystąpić do komunii.
    > Ale to był Twój wybór i nie oznacza to automatycznie, że stosowny do okolicznoś
    > ci...

    Naprawde uważasz, ze NAJWAŻNIEJSZYM jest, by było "STOSOWNIE do okoliczności"? Jeśli tak, to szczerze współczuje życia w "ramkach stosownych do okoliczności". Moje pójście do kościoła w stroju motocyklowym nie jest równoznaczne z tym, że poszłabym tam również w stroju kąpielowym, jednakże w "ramki stosowne do okoliczności" nie dam się zamknąć!

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • slonko1335 02.04.13, 14:01
    Mi byłoby głupio przyjść w takim stroju bo uważam go za niestosowny do kościoła, mimo że katoliczką trudno mnie nazwać raczej...aczkowliek rzeczywiście bywam w kościele okazjonalnie i raczej są wtedy powody aby strój nie był dresem, kombinezonem, itp., wiec raczej z innego rodzaju strojami mam wtedy do czynienia. I nie nie muszę żyć w ramkach stosownych do okoliczności bo są pewne rzeczy dla mnie tak oczywistymi, że nie muszę sie zastawiać czy są stosowne czynie..owszem są takie sytuacje gdy to robię .

    Moje pójście do kościoła w stroju motocyklowym nie jest równoznaczne z tym, że
    > poszłabym tam również w stroju kąpielowym,
    no widzisz a może dla zawodowego pływaka byłoby to tak samo normalne? ktoś tutaj nie widział problemu w bermudach w miejscowości turystycznej, wiec ktoś inny może przyjść w stroju plażowym jak kościół nad samym morzem i uważać, że jest super.

    Ja uważam, że ani strój kąpielowy, ani motocyklowy, ani rowerowy, ani kombinezon narciarski ,ani dres , ani podarte jeansy, ani bermudy odpowiednim strojem na mszę świętą nie są, no pomijając te nieliczne przypadki gdzie sv dotyczący ubioru z rożnych powodów nie obowiązuje...Mam prawo tak uważać i nie wiem czemu za wszelką cenę staracie się mnie przekonać, że jest inaczej.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jagabaga92 02.04.13, 14:06
    Mam prawo tak uważać i nie wiem czemu za
    > wszelką cenę staracie się mnie przekonać, że jest inaczej.

    Oczywiście, że masz prawo tak uważać, zaś co do przekonywania, to sama czynisz to samo - próbujesz przeforsować swoje stanowisko odnośnie "stosowności ciuchów".

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • slonko1335 02.04.13, 14:13
    >próbujesz przeforsować swoje stanowisko odnośnie "stosowności ciuchów
    ależ dokładnie to samo robisz Ty i obie mamy takie prawo, ty masz prawo uważać, że coś jest stosowne, ja że nie mam. Tyle, że ja nie wymyślam sobie tego co stosowne sama według własnego widzimisię bo to nie ja ustaliłam....
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jagabaga92 02.04.13, 14:09
    ktoś tutaj nie widział problemu w bermudach w miejscowości turystycznej

    jesli kogos te bermudy w kościele tak bardzo gorszą, to niech sobie idzie usiąść w pierwszej ławie lub stanie z przodu kościoła. Tam "bermudów" NA PEWNO nie zobaczy, bo "bermudy" zostają w kruchcie. Zapewniam Ciesmile.

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • slonko1335 02.04.13, 14:16
    jesli kogos te bermudy w kościele tak bardzo gorszą, to niech sobie idzie usiąś
    > ć w pierwszej ławie lub stanie z przodu kościoła.
    i to spowoduje, że bermudy staną się odpowiednim strojem na Mszę?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jagabaga92 02.04.13, 14:21
    > i to spowoduje, że bermudy staną się odpowiednim strojem na Mszę?

    a co Twoim zdaniem przesądza o tej "odpowiedniości"? Ja uważam, że każdy sam - znając obyczajowość danego kraju - sobie powinien ustalić "odpowiedniość" własnego stroju na mszę,

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • slonko1335 02.04.13, 14:43
    Ja uważam, że każdy sam -
    > znając obyczajowość danego kraju - sobie powinien ustalić "odpowiedniość" własn
    > ego stroju na mszę,
    A ja siez tym nie zgadzam. Bo istnieją jakieś normy już ustalone. Jakby każdy we wszystkich dziedzinach sobie sam stwierdzał odpowiedniość to znaleźliby się i tacy którzy przyjdą w stringach bo ustalą, że to świetny strój.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jagabaga92 02.04.13, 14:49
    Ten, kto przyjdzie do kościoła w stringach (nota bene przychodzą, tylko na wierzch maja inny ciuch, co nie zmienia faktu, ze te stringusie sa widoczne), to i tak nie przejmuje się zasadami SV, nawet nie wie, że takie cos jak SV istnieje, bo ma gdzieś szacunek dla miejsca i innych. Jednak każdy "spełna" rozumu w samych stringach czy bikini do kościoła nie przyjdzie.

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • slonko1335 02.04.13, 17:47
    > Ten, kto przyjdzie do kościoła w stringach (nota bene przychodzą, tylko na wier
    > zch maja inny ciuch, co nie zmienia faktu, ze te stringusie sa widoczne), to i
    > tak nie przejmuje się zasadami SV, nawet nie wie, że takie cos jak SV istnieje,
    > bo ma gdzieś szacunek dla miejsca i innych.
    a ten co przyjdzie w bermudach czy dresie to się przejmuje zasadami SV?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 02.04.13, 14:52
    > we wszystkich dziedzinach sobie sam stwierdzał odpowiedniość to znaleźliby się
    > i tacy którzy przyjdą w stringach bo ustalą, że to świetny strój.

    Ale nawet zakładając, że przyszliby w stringach, to co w związku z tym? Świat by się skończył?
  • morekac 02.04.13, 17:34
    Nastąpiłoby spopielenie grzesznicy wzrokiem...
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 02.04.13, 17:41
    Świat b
    > y się skończył?
    ale czemu miałby się skończyć?

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 02.04.13, 14:22
    slonko1335 napisała:

    > jesli kogos te bermudy w kościele tak bardzo gorszą, to niech sobie idzie usiąś
    > > ć w pierwszej ławie lub stanie z przodu kościoła.
    > i to spowoduje, że bermudy staną się odpowiednim strojem na Mszę?

    Nie, to spowoduje, że takie puste drobnomieszczanki jak Ty skupią się na tym, co ksiądz gada, a nie na ubiorze innych uczestników mszy.
  • slonko1335 02.04.13, 14:45
    No widzisz osobą która najczęstszej kogoś ocenia w tym wątku i próbuje wycieczek osobistych jesteś Ty. Nie robi to na mnie wrażenia-musisz się bardziej postaraćsmile
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 01.04.13, 17:48
    Twoje posty sugerują więc, że nie nale
    > ży w kurtkach wchodzić do kościoła. Bo ty tak uważasz.
    ależ ja tak wcale nie uważam.

    A ja bywałam już w kośc
    > iele (i to niejednym) w stroju typowo turystycznogórskim: w turystycznej kurtce
    > , w turystycznych butach, mniej lub bardziej ubłoconych spodniach i z wielkim p
    > lecakiem.
    ale masz prawo, przecież z tym się zgadzam całkowciei

    I ani żaden ksiądz nas nie przepędził , ani jego parafianie nie złapa
    > li za widły, żeby pogonić tak straszliwie ubranych wiernych.
    no chłopak Bierzmowanie też dostał co nie oznacza, że jego ubiór był odpowiedni na tę okazję i powinnam uważać, że wyglądał fantastycznie...

    Mam wrażenie, że u
    > siłujesz być świętsza od papieża.
    to by bylo dość dziwne zważając na to, ze gorliwą katoliczką nie jestem....
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • morekac 27.03.13, 22:03
    Ale dlaczego dziwisz się, że inni są zdumieni twoim zdziwieniem? Co cię tak zbulwersowało, że aż musiałaś założyć specjalny wątek?
    Czy to, że ktoś jest ubrany w ubranie na śnieg, kiedy tego śniegu nie ma , wyrządza ci jakąkolwiek szkodę (poza ewentualnym nabywaniem zmarszczek z powodu nadmiernego wytrzeszczu oczu?). Czy osoba ubrana w spodnie na śnieg pomimo braku śniegu (cały czas nie zdradziłaś, gdzie ta szczęśliwa bezśnieżna kraina z temperaturą powyżej zera - ja też tam chcę wink ) wyrządza szkodę sobie albo komukolwiek innemu?
    Mnie np. w górach dziwi, że zawsze znajdzie się ktoś, kto jest przemoknięty albo po prostu siny z zimna... bo rano/na dole była taka piękna pogoda i tak ciepło...
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 27.03.13, 22:10
    Co cię tak zbu
    > lwersowało, że aż musiałaś założyć specjalny wątek?
    coś ci się pomyliło...ja nie zakładałam tego wątku ani żadnego innego na ten temat...

    Czy to, że ktoś jest ubrany w ubranie na śnieg, kiedy tego śniegu nie ma , wy
    > rządza ci jakąkolwiek szkodę (poza ewentualnym nabywaniem zmarszczek z powodu n
    > admiernego wytrzeszczu oczu?). Czy osoba ubrana w spodnie na śnieg pomimo brak
    > u śniegu () wyrządza szkodę sobie albo komuko
    > lwiek innemu?
    oczywiście, że nie. Ja się tylko dziwię i zastanawiam czemu, mogę czy to zabronione?

    cały czas nie zdradziłaś, gdzie ta szczęśliwa bezśnieżna kraina z tem
    > peraturą powyżej zera - ja też tam chcę wink
    masz chyba problem z ogarnięciem nicków na forum i ich wypowiedzi....u mnie ciągle jest śnieg, pisałam już o tym....


    Mnie np. w górach dziwi, że zawsze znajdzie się ktoś, kto jest przemoknięty alb
    > o po prostu siny z zimna... bo rano/na dole była taka piękna pogoda i tak ciepł
    > o...
    no właśnie a ja się dziwię czemu zakłąda się kombinezon narciarski jak nie ma śniegu czy opalacz jak nie jest się na plaży, czy kalosze- choćby nawet huntery jak jest całkowicie sucho?to co ty się możesz dziwić a ja nie?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • bramanka 27.03.13, 22:29
    cały czas nie zdradziłaś, gdzie ta szczęśliwa bezśnieżna kraina z tem
    > peraturą powyżej zera - ja też tam chcę wink

    dzis widzialam na mapie pogody- musi byc zachodniopomorskie - tam powyzej zera
  • slonko1335 27.03.13, 22:35
    jestem z zachodniopomorskiego-mamy śnieg, nie dużo może ale na szaleństwa na śniegu w kombinezonie wystarczywink
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • morekac 28.03.13, 10:29
    No to nadal nie wiadomo, gdzie tego sniegu nie ma smile
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • morekac 28.03.13, 12:43
    Nie, nie wyjaśniłaś, obie nie rozróżniacie pojęć "zimno i bezśnieżnie" i "zimno i śnieg". Mnie zastanawia sens zakładania ubrań na śnieg gdy tegoż nie ma. Skoro sanek i nart się wtedy nie zabiera to czemu nakłada kombinezon narciarski? Bo nie ma się innego ubrania przeznaczonego na taką pogodę?
    A jeśli się nie ma, to co? Mnie tam moje spodnie narciarsko-zimowe wystarczają i na śnieg, i na bezśnieżny wygwizdów przy -10. Jakoś nie mam potrzeby kupowania kolejnego ciuchu z metką 'spodnie na mróz, ale bez śniegu', skoro mam spodnie narciarskie, które się na taką pogodę świetnie nadają... Ale pewnie jestem ograniczona w moim pojmowaniu zimna.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 28.03.13, 12:51
    Mnie tam moje spodnie narciarsko-zimowe wystarczają
    > i na śnieg, i na bezśnieżny wygwizdów przy -10. Jakoś nie mam potrzeby kupowani
    > a kolejnego ciuchu z metką 'spodnie na mróz, ale bez śniegu', skoro mam spodnie
    > narciarskie, które się na taką pogodę świetnie nadają.
    ale mnie nie wystarcza i mam potrzebę posiadania na zimę odzieży innej niż ta przeznaczona do sportów zimowych...i dziwić się mogę, że ktoś nie ma takiej potrzeby, no mogę czy nie?

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 28.03.13, 13:55
    > ale mnie nie wystarcza i mam potrzebę posiadania na zimę odzieży innej niż ta p
    > rzeznaczona do sportów zimowych...i dziwić się mogę, że ktoś nie ma takiej potr
    > zeby, no mogę czy nie?

    Możesz się dziwić, ale uprzedzam - nie dziw się jednocześnie, że inni będą uważać Cię za idiotkę, bo naprawdę trzeba mieć nie po kolei w głowie, żeby się zastanawiać i dziwić, dlaczego ktoś nie zakupił oddzielnych spodni do biegania zimą, choć idealnie nadają się do tego celu spodnie używane do jazdy na nartach.
  • bramanka 28.03.13, 15:20
    ja mysle, ze jest to p prostu brak wiedzy- niech bedzie- zal mi kasy na kupowanie badziewia, nawet jak dziecko ma zalozyc to RAZ- a dobre ubrania kosztuja, i nie chodzi tu o metki ten, kto uprawia sporty zimowe, ten wie. a jednoczesnie ich cechy sa absolutnie nie do pobicia przez linkowane bazarowe ubranka- nigdy bym nie zaproponowala dziecku zalozenia takich ubranek bo ladne i pasuje na okazje (choc okropne...)- a dziecku by niewygodnie i zimno bylo.
    jak ktos w badziewie lubi ubierac- to niech sobei ma "plaszczyli" i czy inne ustrojstwa- dla mnie ani to lade (bleeee, spodnie z poliestruz kantka dla dzieciakow z bazaru- czy to dober na jakakolwiek okazje? dla mnei obrazliwe) ani nie odpowiednie najakakolwiek okazje.
    u nas bierzmowanie to zadna okazja- gosci sie nie zaprasza, jaskrawozielona kurtka (a czemu nie sciagnieta po prostu w kosciele?) jest normalna.
    w filharminii sciaga sie okrycie wierzchnie, jak zimno to mloda by [pewnei pod spodniczka miala swoj softszel i by sciagnela, a co :w imie czego ma sie meczyc?)
  • slonko1335 28.03.13, 16:17
    a jednoczesnie
    > ich cechy sa absolutnie nie do pobicia przez linkowane bazarowe ubranka- nigdy
    > bym nie zaproponowala dziecku zalozenia takich ubranek

    jak ktos w badziewie lubi ubierac- to niech sobei ma "plaszczyli" i czy inne us
    > trojstwa- dla mnie ani to lade (bleeee, spodnie z poliestruz kantka dla dzieci
    > akow z bazaru- czy to dober na jakakolwiek okazje? dla mnei obrazliwe) ani nie
    > odpowiednie najakakolwiek okazje.

    to wklejone dla przykładu pierwsze z brzegu wygooglowane kurtki, wiec nie musisz się produkować specjalnie.....


    >a dziecku by niewygodnie i zimno bylo.
    mi i moim dzieciom nie jest ani zimno ani niewygodnie a nie musimy zakładać kombinezonu w tym celu na każą okazję tylko dlatego, że jest mróz...wystarczy znaleźć ubranie ciepłe i wygodne a przy tym takie które nam się podoba a które nie musi być ubraniem przeznaczonym do SPORTÓW ZIMOWYCH...

    > u nas bierzmowanie to zadna okazja-
    rozumiem...to wiele wyjaśnia...wyjście do kościoła, filharmonii też żadna, więc spoko można założyć kombinezon narciarski albo dres latem bo w kombiku może być za ciepło....
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • bramanka 28.03.13, 16:29
    wystarczy znal
    > eźć ubranie ciepłe i wygodne a przy tym takie które nam się podoba a które nie
    > musi być ubraniem przeznaczonym do SPORTÓW ZIMOWYCH...

    nie ma takich big_grin widac jednak nie wiesz, jakie one maja wlasciwosci.

    a reasumujac: znow przesadzasz. zapominasz o czym byl watek.
    kosciol sorki to zadna okazja, kierpce i gorset zostawiam w domu. bierzmowanie to swieto dla beirzmowanego, nie wymaga zadenj oprawy poza liturgiczna. filharmonia to okazja zbyt czesta, zeby tam na galowo w kantke i w plaszczyku pomykac- smart casual a na zewnatrz dzieci TAK maja kurtki oddychajace, neprzewiewne- w ktorych tez jezdza na nartach, jak nie maja zawodow. kurtki sciagaja i juz. i nie, nie wstyd mi, i nic mnei nie obchodzi co mysla o nas inni- choc u nas wiekszosc osob w zimne dni tak ubranych.
    inni mnie ni raza n ziebia. a stare baby, ktore nie maja co robic tylko sie zastanawiac, dlaczego ktos tak, czy tak, obgaduja dzieci w autobusach- nie tylko smiesza, ale po prostu obrzydzaja.
    Dośc dyskusji, bo z betonem nie watro. EOT
  • slonko1335 28.03.13, 17:09
    >nie ma takich big_grin
    podobnie jak kombinezonów na śnieg....

    Ja znalazłam ubranie ciepłe, wygodne i odpowiadające mi kolorystycznie i krojem ale może to rzeczywiście przerasta niektórych i łatwiej zakładać kombinezon narciarski na każdą okazję...

    >widac jednak nie wiesz, jakie one maja wlasciwosci
    chyba wiem lepiej od Ciebie bo mam porównanie, mam jedno i drugie, Ty tylko jedno, wiec nawet nie masz z czym porównać...

    >EOT
    już się dowiedziałaś co ten KOLEJNY RAZ użyty w tym wątku przez Ciebie skrót oznacza? bo już kilka postów temu Ci nie poszło....
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • slonko1335 28.03.13, 16:08
    ale mi zwisa i powiewa co sobie uważają inni-mają prawo tak samo jak ja mam prawo się dziwić....

    bo naprawdę trzeba mieć nie po kolei w głowie, żeby się zast
    > anawiać i dziwić, dlaczego ktoś nie zakupił oddzielnych spodni do biegania zimą
    > , choć idealnie nadają się do tego celu spodnie używane do jazdy na nartach.
    nie widziałam jeszcze biegacza w spodniach narciarskich prawdę mówiąc, więc nie jestem pewna czy aby idealnie się nadają, choć sama nie biegam więc wypowiadać się w temacie nie mogę....
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • aquarianna 28.03.13, 18:42
    > nie widziałam jeszcze biegacza w spodniach narciarskich prawdę mówiąc, więc nie
    > jestem pewna czy aby idealnie się nadają, choć sama nie biegam więc wypowiadać
    > się w temacie nie mogę....

    JP sad
    A gdy kończysz zabawy na stoku i idziesz jeszcze potem bezpośrednio na spacer albo pobiegać (uwaga! w miejsce, gdzie nie ma śniegu!), to przebierasz się w "specjalne spodnie na spacer" lub "w specjalne spodnie do biegania zimą" czy idziesz na ten spacer w spodniach, w których zjeżdżałaś na nartach?
    Tak, są takie spodnie, które nadają się i na narty i do biegania i do spacerowania i do jazdy rowerem zimą. I nie są to spodnie o nazwie "na śnieg" ani spodnie tylko i wyłącznie na narty, tylko po prostu ocieplane spodnie uniwersalne używane zimą, gdy jest zimno i wietrznie, choć niekoniecznie leży śnieg.
    Tak samo, jak jest obuwie do sportów wodnych, które może być używane na łódce, na desce, na kajaku i jako buty do chodzenia po kamienistej plaży/wodzie. Naprawdę nie trzeba w tym celu kupować czterech oddzielnych par butów, chociaż bez wątpienia takie istnieją. To samo tyczy się odzieży termoizolacyjnej, którą możesz włożyć i na narty i na spacer i na rower zimą i na/pod piankę, gdy pływasz na desce wczesnym latem.
    I to już autentycznie moje ostatnie słowo w tym wątku, bo z całym szacunkiem, ale skończony debil by zrozumiał.
  • slonko1335 28.03.13, 19:08
    > A gdy kończysz zabawy na stoku i idziesz jeszcze potem bezpośrednio na spacer a
    > lbo pobiegać (uwaga! w miejsce, gdzie nie ma śniegu!), to przebierasz się w "sp
    > ecjalne spodnie na spacer" lub "w specjalne spodnie do biegania zimą" czy idzie
    > sz na ten spacer w spodniach, w których zjeżdżałaś na nartach?
    hmm.. nie wiem jak Ty rozumiesz słowo bezpośrednio ale z całym szacunkiem skończony debil chyba rozumie, że jak bezpośrednio idę na spacer w okolice zaśnieżonego stoku po zabawach na śniegu to idę tam bezpośrednio....

    Tak, są takie spodnie, które nadają się i na narty i do biegania i do spacerowa
    > nia i do jazdy rowerem zimą. I nie są to spodnie o nazwie "na śnieg" ani spodni
    > e tylko i wyłącznie na narty, tylko po prostu ocieplane spodnie uniwersalne uży
    > wane zimą, gdy jest zimno i wietrznie, choć niekoniecznie leży śnieg.
    no właśnie są to ocieplane spodnie uniwersalne a my zdaje się piszemy o odzieży typowej do sportów zimowych na śniegu pod tytułem kombinezon narciarski na przykład....która niekoniecznie nadaje się na mnóstwo innych okazji i do mnóstwa innych aktywności sportowych nawet...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • morekac 28.03.13, 21:29
    Czy spodnie, które maja metkę 'spodnie narciarskie' to się już nadają wyłącznie na narty i juz do niczego innego? A spodnie, które są 'do turystyki zimowej' to już się do niczego innego nie nadają i z psem na spacer nie wypada?
    A co do spodni 'założycielskich', to śmiem wątpic, czy wątkotwórczyni sprawdzała metkę - czy były to spodnie narciarskie czy może spodnie zimowe? A może były to 'spodnie na dojazdy do szkoły'?
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 28.03.13, 22:06
    Czy spodnie, które maja metkę 'spodnie narciarskie' to się już nadają wyłącznie
    > na narty i juz do niczego innego?
    Zazwyczaj świetnie się nadają do innych sportów i aktywności zimowych na śniegu.

    A spodnie, które są 'do turystyki zimowej' t
    > o już się do niczego innego nie nadają i z psem na spacer nie wypada?
    nie wiem jakie to są spodnie do turystyki zimowej i co rozumiesz pod pojęciem turystyki zimowej....
    już pisałam, że jakby nie padał deszcz i nie byłoby mokro to bym nie wyszła w kaloszach i parasolem z tym psem bo niby po co mi te kalosze i parasol by były? jak nie ma śniegu nie widzę powodu dla którego miałabym wychodzić w kombinezonie.

    A co do spodni 'założycielskich', to śmiem wątpic, czy wątkotwórczyni sprawdzał
    > a metkę - czy były to spodnie narciarskie czy może spodnie zimowe?
    tak w sumie to nie wiem o co dokładnie chodziło autorce wątku bo nie wyjaśniła ale spodnie narciarskie to trudno pomylić prawdę mówiąc z innymi...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • morekac 29.03.13, 07:22
    nie wiem jakie to są spodnie do turystyki zimowej i co rozumiesz pod pojęciem t
    > urystyki zimowej....
    Definicja turystyki zimowej jest prosta - chodzenie po górach,lasach czy polach w zimnej porze roku.
    Jeśli spodnie są ciepłe, oddychające, wiatroodporne i wodoszczelne (czyli np. polar pod goretexem) - to można w nich chodzić zimą. Albo jeżdzić na nartach. Nie ma znaczenia, co się robi - w tyłek jest ciepło, człowiek się nie zapaca. A i deszcz mu niestraszny. Ani śnieg.

    > ale spodnie narciarskie to trudno pomylić prawdę mówiąc z innymi.
    Wygugglałam sobie 'spodnie narciarskie'/'spodnie do turystyki zimowej/spodnie ocieplane - i wierz mi, niektóre modele na pierwszy rzut oka niespecjalnie można odróżnić - które do czego (niuanse zapewne wskazałyby, do czego te spodnie są przeznaczone przede wszystkim). To tak w temacie wyjątkowości spodni narciarskich. Zresztą może były to spodnie snowboardowe...
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • slonko1335 29.03.13, 08:16
    Definicja turystyki zimowej jest prosta - chodzenie po górach,lasach czy polac
    > h w zimnej porze roku.
    to jest to co Ty rozumiesz pod tym pojęciem dlatego pytam, bo definicja jest szersza...

    > Jeśli spodnie są ciepłe, oddychające, wiatroodporne i wodoszczelne (czyli np. p
    > olar pod goretexem) - to można w nich chodzić zimą. Albo jeżdzić na nartach. Ni
    > e ma znaczenia, co się robi - w tyłek jest ciepło, człowiek się nie zapaca. A i
    > deszcz mu niestraszny. Ani śnieg.
    zgadzam się jeśli chodzi o turystykę, bo już do opery słabo się nadają mimo wszystko...
    Możesz sobie spacerować w kombinezonie narciarskim po górach, lasach i polach kiedy śniegu nie ma, nikt ci przecież nie zabrania, ja nie muszę i to jest mój wybór. Możesz chodzić w kaloszach i przeciwdeszczowym płaszczu z parasolem jak ejst sucho i nie pada deszcz-mój wybór jest inny bo uważam, że wygląda to idiotycznie i mam prawo tak uważać. Podobnie jak Ty, że to super fajne.....

    >Zresztą może były to spodnie snowboardowe...
    podobnież na śnieg stworzone jak zresztą sama nazwa mówi......
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • oolii6 29.03.13, 09:50
    Ta bezśnieżna kraina jest w Elblągu gdzie śniegu już nie ma a temperatura o poranku to od 0 do +3 stopni i rośnie wraz z dniem więc jest już raczej ciepło. Sytuacja wywołała u mnie lekkie zdziwienie a nie zbulwersowała czy rozzłościła gdyż według mnie odzież narciarska (taką jaką mają moje dzieci) należy do cienkich i lekkich, nie krępujących ruchu przy zjeździe na nartach czy tego typu innych sprawach a jak wcześniej napisałam były to bardziej "puchate" ogrodniczki dlatego użyłam zwrotu "na śnieg".
    Wracając do tematu to nie miałam na celu nikogo obgadywać a tylko podałam przykład! Chodziło mi o to jaki jest sens przy takiej pogodzie zakładania tego typu odzieży gdy temperatura jest powyżej 0 bo według mnie (!) jest to ewidentne przegrzewanie dziecka.
  • morekac 29.03.13, 10:11
    To napiszę jeszcze raz: pojęcie ciepełka to rzecz względna, a jeśli dziecko stoi na jakimś przystanku przez 20 minut w oczekiwaniu dogodnego połączenia - to jednak się marznie, zwłaszcza jeśli do tego wieje.
    A może mieli wycieczkę do lasu celem szukania wiosny i stąd zimowa odzież... smile
    Poza tym - 5 klasistki z zasady ubierają się same...
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • bramanka 29.03.13, 10:18
    zlituj sie- dziecka 10+ nie da sie przegrzac...
    one sobie juz same zakladaja.
    jej sie nei zaklada... jak ty sobei to wyobrazasz?
  • morekac 29.03.13, 18:53
    O matko, jakże zazdroszczę - chyba że u was też już dosypało... wink
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • aquarianna 28.03.13, 22:13
    > A co do spodni 'założycielskich', to śmiem wątpic, czy wątkotwórczyni sprawdzał
    > a metkę - czy były to spodnie narciarskie czy może spodnie zimowe? A może były
    > to 'spodnie na dojazdy do szkoły'?

    Ja bym poszła dalej i zastanowiła się, czy to były "spodnie zimowe na dojazdy do szkoły, gdy jest śnieg" czy też "spodnie zimowe na dojazdy do szkoły, gdy nie ma śniegu". Bo jeśli to pierwsze, a śniegu faktycznie nie było, to oj! naprawdę nieładnie ze strony tej dziewczynki, że tak się niefrasobliwie ubrała i naraziła na dyskomfort wzrokowy autorkę tego wątku.
  • morekac 28.03.13, 21:23
    Właśnie gorączkowo szukam stosownych spodni, żeby pójśc z psem na spacer. Jako że mam nieodpowiednie, jak się okazuje... wink Mam takie z metką - komfort cieplny -5 do +5C, nie moczyć... A nie , to metka od śpiwora...
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • bramanka 27.03.13, 11:29
    moim zdaniem niespecjalnie wygląda odzież narciarska czy przeznaczona na rozrywki na stoku gdy śniegu nie ma.
    a co kogo obchodzi co ty myslisz o tych spodniach? a co ciebie obchodzi, jak inni sie ubieraja? chyba do ciebie nie dociera- obgadywanie dziecka spotkanego w autobusie przez stare glupie baby, ktore go nie znaja jest karygodne!
  • slonko1335 27.03.13, 11:33
    >co kogo obchodzi co ty myslisz o tych spodniach?
    no najwidoczniej kilka osóbwypowiadających się w wątku obchodzismile jak widzisz nie pozostał bez odpowiedzi...

    chyba do ciebie nie dociera- obgadywanie dziecka spotkanego w
    > autobusie przez stare glupie baby, ktore go nie znaja jest karygodne!
    wreszcie się z TObą w czymś zgadzamsmile i nie wiem skąd wytrzasnęłaś, że do mnie to nie dociera, nie obgaduję żadnych dzieci spotkanych w autobusie....
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • blaszany_dzwoneczek 27.03.13, 11:39
    No to doleje oliwy do ognia. Przy zerze nie obgaduję nikogo ubranego w kombinezon. Ale rodziców dziewczynki z przedszkola córki, która nosi spodnie od kombinezonu założone na rajstopy do +10 mniej więcej, i owszem cichcem obgaduję z mężem. Tu nadziwić się nie mogę.
    --
    Anielka 11.10.2007
  • budzik11 26.03.13, 15:17
    To nie chodzi o to, że one są na śnieg, ale że są ocieplane. Skoro dziecko jeździ komunikacją miejską a na dworze mrozy, to nie dziwi mnie, że ma ocieplane spodnie (pod spodem może mieć spódniczkę i rajstopy), pewnie stoi na przystankach i mogłaby zmarznąć. Moje dzieci aktualnie nie noszą ocieplanych spodni, ale tylko dlatego, że mam samochód i jeżdżą w cieple. Wcześniej, kiedy samochodu nie miałam i chodziliśmy pieszo - gdy były większe przymrozki, niezależnie od tego, czy był śnieg, czy nie - nosili ocieplane spodnie ("narciarki" na szelki).
  • iwoniaw 26.03.13, 17:43
    No cóż, u nas dziś termometr wskazywał minus 7 stopni (w południe, w słońcu) i wiał wiatr powodujący, że odczuwalna temperatura była dużo niższa. Jeśli ktoś nie wsiada/wysiada z auta w podziemnym garażu, tylko chodzi po ulicy/stoi na przystanku, to ocieplany strój jest całkiem na rzeczy.

    --
    Niedźwiedź polarny to niedźwiedź kartezjański po transformacji
  • bramanka 26.03.13, 18:44
    to jakas podpucha???
    a co was obchodzi? jaki "fenomen ubierania"?
    w tym srodku lokomocji to nie moglas sie zajac czyms bardziej konstruktywnym niz gapienie sie na dziewczynke? a potem obgadywanie dziecka na forum?
    moze z lodowiska wracala, a slabo jezdzi tongue_out sama w softszelu ostani ochdze na lodowisko i z psem- bo tak i mi cieplo big_grin
  • saszanasza 26.03.13, 18:57
    na terenie przedszkola do którego chodzi moja córka w dalszym ciągu leży śnieg. dlatego na dwór zakłada spodnie od kombinezonu. pod spodniami ma natomiast (niekiedy cienkie) rajstopy i krótkie spodenki. nie widzę w tym nic dziwnego.
    --
    http://i48.tinypic.com/o56n84.jpg
  • beatazet 26.03.13, 20:24
    Zimno. Dziecko ubrane ciepło. Jak dojeżdża autobusem to stoi na przystanku. rano masakra, po południu nie lepiej mimo słońca.
    Moja ma 10 minut do szkoły samochodem i też chodzi w ocieplanych spodniach.
    Zwłaszcza jak ma wracać po basenie.
  • 1ewok 26.03.13, 21:13
    Dzisiaj o 7mej rano było u nas -10, o 10 tej pewnie koło -5. Słońca brak, duży wiatr. Dzieci maja 1,5 godzinne zajęcia na lodowisku odkrytym. Córka miała na sobie właśnienspodnie "na śnieg" chociaż śniegu nie było. W tych samych spodniach szła do/z szkoły, żeby nie nosić ich w plecaku. Nie mówiła żeby było jej za ciepło. Dzieci maja różne zajęcia. Dodatkowo każdy z nas ma inna tolerancję ciepła/zimna. Osobiście nie dziwi mnie taki strój.
  • morekac 26.03.13, 21:16
    Nie wiem, gdzie ty tego śniegu nie widzisz - ale zazdroszczę... wink
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • agata.redakcja 27.03.13, 10:53
    ja moje 2letniej córce tak koło 17ej, jeszcze te spodnie cieplejsze zakładam, bo jest jeszcze okropnie zimno. a jak był śnieg i temperatura na + to znowu jej zakładałam zwykłe jeans. Chodzi o mrozy, a nie śnieg. Ja jej czasami zazdroszczę tych cieplutkich spodni smile
  • blaszany_dzwoneczek 27.03.13, 11:01
    A moim zdaniem chodzi o śnieg, żeby dziecko mogło po nim bez problemu poganiać, orzełka zrobić, powywracać się, a nie słuchać co chwilę: nie siadaj na sniegu bo zmoczysz spodnie, uważaj, nie wchodź tam, bo śnieg głęboki, do butów się nasypie... smile Na same mrozy też mogą się te spodnie nadawać, ale tak od -8, -10 jeśli o moją córkę chodzi. Przy wyższych temperaturach, jak śniegu brak, woli w zwykłych spodniach i rajstopach chodzić.
    --
    Anielka 11.10.2007
  • agni71 27.03.13, 13:23
    Na same mrozy też mogą się te spodnie nadawać, ale tak od -8, -10 je
    > śli o moją córkę chodzi. Oczywiście, ze takie spodnie nadaja sie na same mrozy. Co więcej, super są nawet jak nie ma dużego mrozu, ale jest silny wiatr, bo go nie przepuszczają.

    Przy wyższych temperaturach, jak śniegu brak, woli w z
    > wykłych spodniach i rajstopach chodzić.

    A inne dzieci nie wolą. Sa takie osoby, ja na przykład, ktore w ogóle nie cierpia rajstop pod spodniami. A juz szczególnie, że teraz modne rurki i wciskanie ich na rajstopy ani przyjemne ani wygodne. No i oczywiście jeansy czy inne zwykle spodnie nie chronia tak dobrze przed przejmującym wiatrem jak spodnie wiatroszczelne.
  • aniaurszula 27.03.13, 21:03
    pomijajac fakt przegrzania dziecka w szkole, ciekawa jestem gdzie to nie ma sniegu bo nawet u nas gdzie bywa zadko ostatnio sporo nasypalo
  • guderianka 28.03.13, 09:02
    Moja córka do poniedziałku chodziła do szkoły w kombinezonie, ponieważ po szkole codziennie bawi się na dworze ok 1,5- 2 godz. Zabawa polega na siadaniu na śniegu, lodzie, kładzeniu się, czołganiu, wywracaniu. W poniedziałek śniegu było mniej-ale był, nadal był tez mróz. Mogła się wybawić, wyszaleć i nie zmarzła.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • guderianka 28.03.13, 09:15
    p.s. pod kombinezonem miała leginsy albo inne spodnie wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • morekac 31.03.13, 22:00
    A tak ogólnie dyskusja, że po co ubranie na śnieg, skoro śniegu nie ma - stała się bezprzedmiotowa. Jako że śnieg jest...
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.