Dodaj do ulubionych

Jaki koszt autokaru na wycieczkę

10.04.13, 14:02
Może ktoś podać orientacyjny koszt na 1 osobę wynajęcia autokaru (tego dużego - na 50 osób) na jednodniową wycieczkę szkolną (ok. 30km w jedna stronę). Pytam, bo słyszałam wypowiedzi, że wynajęcie autokaru BARDZO podraża koszt całej wycieczki. Skoro cena biletów wstępu do zwiedzanego obiektu to 14zł, to ile może kosztować cała wycieczka? Pytam, ponieważ z okazji Dnia Dziecka z powodu dużego kosztu za autokar klasie mojego syna waży się wyjazd w ciekawe miejsce i wyjście - o zgrozo!!! - po raz kolejny do kinauncertain

--
Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
Edytor zaawansowany
  • asiaiwona_1 10.04.13, 14:17
    zależy od miasta. W W-ie byłby to koszt ok 30 zł za jedno dziecko - sam autokar oczywiście. Zadzwoń do pierwszej lepszej firmy wynajmującej autokary w twoim mieście to się dowiesz o cenę wynajmu takiego autokaru.
    --
    http://gify.magazynek.org/pictures/Zwierzęta/Ptaki/Pingwiny/021.gif
  • marcin.slawski 10.04.13, 16:57
    30 zł od dziecka x 45 dzieci = 1350 zł. Za taką kwotę można wyjechać z Warszawy na odległość 100 km w jedną stronę smile
  • zoskaonly 22.04.13, 14:02
    >W W-ie byłby to koszt ok 30 zł za jedno dziecko - sam autokar
    > oczywiście.

    Nie mam pojęcia skąd masz takie info. Ale ja dzwoniłam (w W-wie) właśnie parę dni temu do pierwszej lepszej firmy i koszt dobrego autokaru (z pasami) na wycieczkę ok. 30 km w jedną stronę to ok. 800 pln, co w przeliczeniu na dziecko wychodzi ok. 16 pln.
  • marcin.slawski 10.04.13, 16:47
    Na tak krótką trasę przewoźnicy pobierają ryczałt. Takowy waha się od 300 do 600 zł. Jeśli to duże miasto jest możliwość dogadania się w taki sposób, że autokar zawozi dzieci i dalej pracuje, zaś po pewnym czasie zabiera dzieci w drogę powrotną. 1 czerwca to okres ogromnego ruchu dla przewoźników, więc ta opcja jest jak najbardziej realna. Za taką trasę nie powinniście zapłacić więcej, jak 400 zł w obie strony.
    Warto zapytać też w miejscowej komunikacji miejskiej. Może wyjść jeszcze taniej.
  • bbkk 10.04.13, 18:15
    Ja bede placila 15zl.
    --
    'Demokracja ma sens jedynie kiedy jest kontrolowana'
  • budzik11 10.04.13, 18:33
    Nie wiem, jak z przeliczeniem na osobę - zależy od liczby osób przecież. U nas wyjazd 8 km w jedną stronę (+ 1,5 godziny czekania kierowcy + powrót) kosztuje 400zł, niezależnie od ilości osób - im więcej jedzie, tym taniej, bo się składają na opłacenie wynajmu autobusu. DO tego oczywiście koszt wejściówki tam, gdzie jadą. Akurat za 2 tygodnie mój syn jedzie do kina, koszt wycieczki 35zł za osobę. Wiele osób z jego klasy nie jedzie z braku pieniędzy, dlatego zbierają dzieci z kilku klas.
  • jagodasoft2 10.04.13, 20:31
    W Gdańsku przy wycieczce kilkanaście km za miasto autokar liczy sobie ok 1000-1500 zł
    --
    Asia mama Sandry (10.03.2005) i Emilki (12.08.2007)
  • ewa_mama_jasia 10.04.13, 21:51
    To w tej chwili nie robi się wycieczek skalkulowanych na kieszeń większości rodziców? A tym najbiedniejszym ew. dopłaca RR, inni rodzice lub jakiś sponsor? Nie robi się wyjazdów klasowych celem integracji klasy oraz wspólnego spędzania czasu? Tylko zbiera się dzieci bogatsze z różnych klas? Wiem, pewnie głupio pytam......
    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • jagabaga92 11.04.13, 07:56
    To przykre, ale finansowanie lub dofinansowywanie najbiedniejszych to sporadyczność. U nas akurat jest tak, że część pieniędzy poszłaby z comiesięcznej składki klasowej (mniej więcej tyle na dziecko, ile kosztuje bilet do kina) i praktycznie trzeba by dopłacić za autokar.

    Pozwolę sobie jeszcze naświetlić, jak to wygląda od strony tych "najbiedniejszych". Mam znajoma, która swego czasu była biedna (samotnie wychowuje dziecko, zarabiała marnie, ojciec dziecka bardzo nieregularnie płacił alimenty i to jeszcze w niepełnej wysokości). Dziecko miało finansowane z pieniędzy RR obiady w szkole, wycieczki klasowe. Wszystko OK, ale gdy im się sytuacja poprawiła, to dziecko nadal miało to wszystko finansowane...

    W tym roku u mojego syna komunia - na "szał komunijny" jest, a na wycieczkę bieda puka do drzwi... Tak więc z tą "biedą" różnie bywa...

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • ewa_mama_jasia 11.04.13, 09:23
    Dziwne to dla mnie. Owszem, czytałam tu wątki na temat tego, że rodzice dzieciom nie dadzą pieniędzy na wycieczki bo biedni albo nie bo nie. I dyskusje, czy finansować tym biedniejszym dzieciom atrakcje czy nie. Przyznam, ze nie potrafię się odnieść do tego tematu. W moich czasach szkolnych jechali z klasy wszyscy, nie jechały wyjątki (choroba, jakieś wczesniejsze zobowiązania rodzinne itp). Nie było zbierania dzieci z różnych klas - tych, które mają pieniądze. Organizowało sie atrakcje na kieszen przeciętnego rodzica. Nawet, jeśli miała to być wycieczka do lasu z ogniskiem i kiełbaskami na polanie, zamiast wyjazdu do Krakowa. Wycieczki też były kalkulowane odpowiednio - noclegi w schroniskach, zaprzyjaźnionych szkołach itp. Więc tego typu pomysły są dla mnie szokujące. Ale powtarzam - może ja sie nie znam.
    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • budzik11 11.04.13, 10:14
    ewa_mama_jasia napisała:

    > I dyskusje, czy f
    > inansować tym biedniejszym dzieciom atrakcje czy nie.

    Pierwszy z brzegu przykład - matka na NIC dzieciakowi pieniędzy nie daje, bo biedna. Ale na fajki to ma - paczka kosztuje circa 12-15zł DZIENNIE. 5zł na fundusz klasowy nie ma, 35zł na wycieczkę raz na 2 m-ce nie ma, ale na papierosy ma. Ileż można takiemu dziecku WSZYSTKO fundować? Bo to nie chodzi o jedną wycieczkę - ale o taki tryb - ja nie dam, niech inni dają. Prezenty na Dzień Dziecka, Mikołaja, bal karnawałowy z wodzirejem - są opłacane ze wspólnej, niewielkiej, comiesięcznej składki, której ta pani też nie płaci - a dziecko te upominki dostaje - kosztem innych dzieci oczywiście, bo z racji mniejszej składki kupowane są skromniejsze prezenty. Dziecko ma też finansowane z RR obiady. Ile można?
  • jagabaga92 11.04.13, 11:09
    matka na NIC dzieciakowi pieniędzy nie daje, bo bi
    > edna. Ale na fajki to ma - paczka kosztuje circa 12-15zł DZIENNIE

    hehe, to ja działam na odwrót - ponieważ nie fajczę, to na wycieczki mam (i nawet tak to sobie tłumaczęsmile)

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • 77kunda 12.04.13, 11:34
    i niestety takich rodziców którzy wola wydać na papierosy czy inne przyjemności jest mnóstwo i oni są roszczeniowi bo im się należy i przez nie cierpią dzieci których rodziców naprawdę nie stać
  • marcin.slawski 11.04.13, 13:34
    Nawet i na wycieczki za 30 zł na cały dzień, czy wyjazd na basen za 11 zł są opory "biednych".
    Piszę w cudzysłowiu, gdyż do prawdziwej biedy im daleko.
    Mieszkam w niewielkiej gminie. Bardzo ubogiej. Przez kilka lat dwoiłem się i troiłem, aby zorganizować coś dla dzieci, które poza szkołą nie mają praktycznie żadnych atrakcji. Były kolonie, za które rodzice płacili po 300-400 zł (resztę finansował sponsor), wycieczki po 20-30 zł, wyjazdy na basen, które na początku kosztowały 8 zł. Udało się "wyprodukować" kupę radochy dla dzieci.
    Po niedługim czasie weszły unijne dopłaty dla rolników, znacznie zmalało bezrobocie. Ludzie budują i remontują domy, jeżdża coraz nowszymi samochodami... Jednak wycieczka za 40 zł na cały dzień jest za droga !!! Z wyjazdów na basen za 11 zł trzeba było zrezygnować, bo nie udawało się zebrać całego autobusu. O koloniach za 1000 zł za dwa tygodnie również można zapomnieć, bo drogo, bo nie ma pieniędzy, itp...
    Smutne to, ale niestety potwierdzam, że tak jest. Nigdy nie słyszałem, żeby inni rodzice chcieli złożyć się po 2-5 złotych, aby naprawdę biedne dziecko mogło wyjechać z klasą. Albo takowe "przemycałem" za darmo, albo dokładał się nauczyciel.
    Z drugiej strony znam szkoły i klasy, gdzie na zieloną szkołę czy wycieczkę jedzie pełne 100% klasy.
  • little_fish 11.01.17, 18:07
    w klasie młodszego syna wyjazd dla jednego z dzieci na wycieczkę (jednodniową, więc koszt nie jakiś ogromny) został pokryty ze składek klasowych, bo wiedzieliśmy jaka jest sytuacja.
    Jeśli chodzi o wyjazdy - w podstawówce wyjazdy klasowe i raczej są organizowane tak, by wszyscy mogli pojechać. W gimnazjum wycieczki klasowe oraz wyjazdy szkolne - jedno i kilkudniowe, jedzie kto ma chęć i kasę tongue_out
  • kkowalska1 10.04.13, 20:52
    łódź, chcieli 7000-800 a znalazłam za 350 łódż-piotrków trybunalski 80km w obie strony
  • jagabaga92 10.04.13, 20:59
    Przeraziło mnie te 7 tysięcywink. Gdy tak czytam wypowiedzi, nietrudno zauważyć, że rozpiętość cenowa jest ogromna.

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • marcin.slawski 10.04.13, 21:13
    Niestety wycieczka 30 km jest dla przewoźników bardzo niewygodna (mała liczba kilometrów). Częstą praktyką jest "walenie" ceny zaporowej, którą o dziwo, sporo nauczycieli akceptuje wink
    Stąd ta rozpiętość.
  • jagabaga92 10.04.13, 21:40
    To właśnie od nauczycielki wyszło, że przejazdy autokarowe znacząco wpływają na cenę wycieczki. Dzięki za wcześniejszą sugestię, żeby zapytać w komunikacji miejskiejsmile (nie wiedziałam, że organizują też przewozy "zamówione"). Chcę zawalczyć o to, by dzieciaki NIE POSZŁY do kinawink.

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • budzik11 11.04.13, 14:55
    A nie macie gimbusa? U nas część wycieczek obskakuje szkolny gimbus.
  • jagabaga92 11.04.13, 15:14
    Nie, bo po pierwsze to stosunkowo duże miasto, a po drugie w budynku jest sama podstawówka.

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • jagabaga92 12.04.13, 09:45
    Byłam niemal pewna, że w komunikacji miejskiej nie będzie problemu z wynajęciem autobusu, ale oni powiedzieli NIE. Po pierwsze dlatego, że ich autobusy nie są przystosowane do przejazdów wycieczkowych, a gdy powiedziałam, że to miałoby być z miasta do miasta (na terenie aglomeracji śląskiej), to usłyszałam, że to drugie miasto to nie ich rejon, więc nie pojadą.

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • ewa_mama_jasia 12.04.13, 09:49
    Jeśli jeszcze u Was nie padł smile
    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • jagabaga92 12.04.13, 10:01
    U komercyjnych przewoźników dowiedziałam się, że koszt takiego przejazdu byłby w granicach 450-700zł. Przedstawię wychowawczyni ofertę na przejazd, ale smutno mi się zrobiło, gdy syn mi wczoraj powiedział, że klasa równoległa nie jest chętna na żadną wycieczkę, wiec pewnie i nasi nie pojadąsad. A ja sobie wymyśliłam wycieczkę do Sztolni Czarnego Pstrąga + ew. dodatkowo do pobliskiej Zabytkowej Kopalni Srebra) - piękne ociosy, atrakcja płynięcia łodziami pod ziemią (najdłuższy w Polsce podziemny przepływ łodziami - 600m!!!) za 13,50zł (bilet wstępu do sztolni)+koszt przejazdu. Jasne, lepiej butwieć w kinie...uncertain

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • ewa_mama_jasia 12.04.13, 11:37
    Ja mysle, ze jesli wszystko zorganizujecie (w sensie-rodzice), zaplanujecie, opłacicie i dacie nauczycielce gotowe, to się zgodzi i pojedzie z dziećmi smile Przynajmniej tak jest w klasie syna - jeśli rodzice zorganizują, zbiorą pieniadze, opłacą i jeszcze zorganizują opiekę rodzicielską - nauczycielka wyrazi zgodę i klasa pojedzie smile
    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • jagabaga92 12.04.13, 11:58
    Nauczycielka chętnie pojechałaby, ale nie ona finansuje, nie ona zajmuje sie do A do Z organizacją, a rodzice "nie zorganizują się", tym bardziej że kilkoro rodziców było przeciwnych wycieczce ("biedni"?). Pogadać z panią tez sie nie da, bo rodzice nie mają prawa plątać się po szkole. Teraz, gdy okazało się, ze druga klasa się nie dołączy, to nasza wychowawczyni nie poszuka innej klasy. Może w ogóle kiepski ten pomysł ze sztolnią... Na marginesie dopowiem, że ktoś zaproponował wyjazd do miniaturowego parku miniatur (60km w jedna stronę), a dzieciaki były w zerówce w "wypaśnym" parku miniatur. Głupie układy i dziwni ludzie... Chyba pojedziemy sobie na rodzinną wycieczkę, chociaż ja z mężem juz byliśmy. Ale co tamsmile - miejsce naprawdę warte grzechu - jeśli ktoś będzie w okolicy, to szczerze polecam!!smile

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • ewa_mama_jasia 12.04.13, 12:27
    No więc dlatego mówię, że jak rodzice zorganizują od A do Z, to pani pojedzie smile Tak samo jest w klasie młodego. Na szczęście są tam rodzice, którym się chce: poddać pomysł, zorganizować, zebrać pieniądze i zapewnić opiekę rodzicielską smile A inni, którym się nie chce/ nie mają czasu/nie potrafią itp. nie protestują. smile
    Na Twoją wycieczkę sama posłałabym syna smile
    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • 77kunda 12.04.13, 11:39
    nie wiem jak liczne są u was klasy ale może dogadacie się z inna klasą i wtedy będzie pełny autokar i koszt jest mniejszy...u nas zawsze tak robią...często jak wiadomo że dzieci chorują to jedzie klasa dodatkowo i wtedy cena przejazdu waha się od 10-15 zł za dziecko
  • marcin.slawski 12.04.13, 12:04
    [quote "jagabaga92 napisała:"] A ja sobie wymyśliłam wycieczkę do Sztolni Czarnego Pstrąga + ew. dodatkowo do pobliskiej Zabytkowej Kopalni Srebra) - piękne ociosy, atrakcja płynięcia łodziami pod ziemią (najdłuższy w Polsce podziemny przepływ łodziami - 600m!!!) za 13,50zł (bilet wstępu do sztolni)+koszt przejazdu. Jasne, lepiej butwieć w kinie...[/quote]
    To frustrujące, lecz niestety częste. Czasem dostaję zapytania ze szkół. Wymyślam tego typu atrakcje, staram się wybierać miejsca mniej znane, nie przesiąkniete do cna komercją, itp...
    W wypadku wycieczki, jaką Ty zaplanowałaś, często usłyszałbym: "Ale wie Pan, to jednak łódki, a to są dzieci. Kto ich upilnuje ?" (takie pytania z ust "pedagogów" rozwalają mnie).
    Na szczęście mamy już grono klas, które po raz kolejny jeżdża z nami. Dzieciaki przeszczęśliwe, rodzice zadowoleni, wychowawcy przekonali się, że warto.
    Powalcz trochę, bo porównując Twój pomysł do kina, to nawet komentarz jest zbędny. A mowa o Dniu Dziecka !
  • marcin.slawski 12.04.13, 12:06
    Kurcze... Znów opuściłem jeden znak w bbCode uncertain
    Ma być tak:

    jagabaga92 napisała: A ja sobie wymyśliłam wycieczkę do Sztolni Czarnego Pstrąga + ew. dodatkowo do pobliskiej Zabytkowej Kopalni Srebra) - piękne ociosy, atrakcja płynięcia łodziami pod ziemią (najdłuższy w Polsce podziemny przepływ łodziami - 600m!!!) za 13,50zł (bilet wstępu do sztolni)+koszt przejazdu. Jasne, lepiej butwieć w kinie...

    To frustrujące, lecz niestety częste. Czasem dostaję zapytania ze szkół. Wymyślam tego typu atrakcje, staram się wybierać miejsca mniej znane, nie przesiąkniete do cna komercją, itp...
    W wypadku wycieczki, jaką Ty zaplanowałaś, często usłyszałbym: "Ale wie Pan, to jednak łódki, a to są dzieci. Kto ich upilnuje ?" (takie pytania z ust "pedagogów" rozwalają mnie).
    Na szczęście mamy już grono klas, które po raz kolejny jeżdża z nami. Dzieciaki przeszczęśliwe, rodzice zadowoleni, wychowawcy przekonali się, że warto.

    Powalcz trochę, bo porównując Twój pomysł do kina, to nawet komentarz jest zbędny. A mowa o Dniu Dziecka !
  • jagabaga92 12.04.13, 12:34
    marcin.slawski napisał:
    > Kto ich upilnuje ?

    Anioł Stróż, Duch Święty i Duch Skarbnika Sztolni - w trzech na pewno dadzą radętongue_out - tak wypadałoby odpowiedzieć.

    Dziękuję i Tobie, i Ewie-mamie Jasia za dopingsmile - właśnie przyszło mi do mojej mądrej główki, że może by dyrekcję szkoły zainteresować taką wycieczką. Po weekendzie działamsmile

    --
    Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa. Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
  • marcin.slawski 12.04.13, 11:47
    Za dobrze im się wiedzie, lub w d... mają, bo i tak miasto na nich łoży uncertain
    Próbuj zatem u przewoźników. Wyślij też darmowe zapytanie w serwisie 123zapytanie.pl.
  • tititu 25.04.13, 17:22
    Nie chodzi o to, że za dobrze im się wiedzie. Wg. debilnych przepisów jak przejazd jest z miasta do miasta to autokar z zasłonkami ma być itd itp. A miejskie autobusy tych "bajerów" nie mają. Kiedyś to sprawdzałam.
  • mag74 10.04.13, 21:59
    Organizuje właśnie wycieczke jednodniową -45 km od Warszawy- koszt autokaru na 50 osob 600 zł, ale dodam ze obdzwoniłam kilka firm i spotkałam się również z kosztem 1200 zł...
  • edorota2 12.04.13, 19:15
    W maju jedziemy do Warszawy, autobus z PKS bierzemy. Byłam kilka dni temu dograć szczegóły, pani wyliczyła ok. 1500 zł za 400 km w obie strony, autokar na 43 osoby.
  • mw144 03.06.14, 13:49
    Szkoła ma podpisaną stałą umowę z jakąś firmą, koszt wynajmu piętrowego autokaru na jednodniową wycieczkę w granicach 0-50 km to 10 zł/dziecko.
  • asia_i_p 03.06.14, 17:18
    W Trzebnicy w zeszłym roku życzyli sobie 500 zł za mniej więcej 6 godzin - nie wiem, o ile się zwiększa ta cena, kiedy mamy do czynienia z całym dniem, bo nie wiem, ile sobie liczą za dowóz, a ile za stanie.
    --
    Agent Cooper: "A kobieta z pieńkiem?"

    Szeryf Truman: "Nazywamy ją kobietą z pieńkiem."
  • mgla_jedwabna 11.01.17, 12:53
    Oprócz wielkości/typu autokaru i odległości, bierze się pod uwagę także czas oczekiwania na miejscu, opłaty za autostradę/parking oraz standard autokaru.

    W swojej pracy czasem zamawiam autokary. W Warszawie przy wycieczce na 35 osób, dystans 50 km w jedną stronę, autokar raczej stary (nie mam gwarancji, że będą pasy bezpieczeństwa) płaciliśmy ok. 600zł brutto za całość.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.