Dodaj do ulubionych

Kto ma tylko JEDNO dziecko ?

15.07.14, 11:53
Witam. Jestem mamą jedynaczki. Chciałabym poznać inne kobiety, które świadomie zdecydowały się na tylko jedno dziecko. Czy jesteście zadowolone z tej decyzji, czy nie pojwiają się myśli o drugim? Z jakich względów, czy powodów wolicie mieć tylko jedno dziecko?
Edytor zaawansowany
  • tusia-mama-jasia 15.07.14, 12:28
    Jestem mamą jedynaka, ale nie był to mój wybór, przeciwnie, bardzo chciałam mieć więcej dzieci. Życie potoczyło się inaczej, zostałam z synkiem sama i wiem, że w takiej sytuacji - przy braku rodziców, jakiejkolwiek rodziny, pomocy, choćby tylko w sytuacjach awaryjnych - jest na tyle trudno, że z większą ilością dzieci byłoby to chyba niewykonalne. Przesadzam oczywiście - jak się musi, to się da radę, ale kosztem przeogromnym...
    Przede wszystkim nie wiem, jakim cudem miałabym znaleźć sposób na to, żeby zarobić samej na utrzymanie, godziwe wykształcenie itd. większej ilości dzieci i jeszcze przy tym mieć czas dla nich wszystkich razem i każdego z osobna. W naszej sytuacji jedyny plus jedynactwa synka, jaki teraz widzę to fakt, że ogarniam rzeczywistość na tyle, żeby nie brakło czasu na rozmowy ważne i najważniejsze, na wspólne bycie, pasje itd. Mogę uczestniczyć w jego życiu w pełni i w taki sposób, w jaki zawsze chciałam uczestniczyć w życiu dzieci. Gdyby było nas więcej, przyziemne względy zawodowo-finansowe bardzo by to ograniczyły i na pewno odczuwałabym to boleśnie /nie mówiąc już o dzieciach.../
    Ale generalnie widzę więcej minusów niż plusów jedynactwa i na pewno świadomie nie zdecydowałabym się na jedno dziecko. Sama jestem jedynaczką i zawsze cierpiałam z tego powodu /również zresztą nie był to świadomy wybór Mamy/, wiem, że synek też chciałby mieć rodzeństwo. Niemniej, stworzyliśmy sobie naszą małą stabilizację w układzie 1+1 i jest nam dobrze, chociaż myśli o drugim dziecku wracają i nie wiem, czy kiedykolwiek przestaną... Nawet wtedy, kiedy odwiedzi Jasia ktoś z licznych kolegów/koleżanek i słyszę 2 głosiki dobiegające z dziecinnego pokoju, nieraz mnie coś ściska za gardło "jakby to było pięknie"...
    Cóż, jest jak jest i codziennie dziękuję losowi za jedno - zdrowe i kochane dziecko.
    --
    Tusia
  • wuwujama 15.07.14, 14:21
    Byl kiedys podobny watek.
    forum.gazeta.pl/forum/w,46,127229577,127229577,Kto_ma_tylko_1_dziecko_jedynak_czy_dwoje_.html
    Mam jedynaczke 11-latke, mam 40 lat, wiec o drugim juz nie mysle. Chcielismy miec z mezem dwoje z mala roznica wieku, ale okolicznosci rodzinne nie pozwolily, dluga i ciezka choroba tescia i nagla smierc szwagra, klopoty zdrowotne mojej mamy i koniecznosc pomocy. A poza tym finanse, prywatny zlobek, niania, przedszkole, kredyt na mieszkanie i niestety z dwoch przecietnych pensji nie jest latwo wszystko oplacic. A do tego trzeba pracowac. Z dwojka byloby bardzo ciezko bez pomocy kogokolwiek z rodziny, a my takiej nie mamy.
  • sylaluk1 15.07.14, 15:12
    Ja mam tylko 1 dziecko, obecnie prawie 11 lat. U nas zadecydowała za nas "matka natura"...ale nie żałuję.
    --
    Pozdrawiam
    Sylwia i Hubi (24.09.2003)
  • grave_digger 15.07.14, 19:38
    Ja jestem jedynaczką, moja mama też jest jedynaczką i chyba sobie chwalimy ten stan wink
    --
    Tak, chciałabym być szczęsliwa w otoczeniu szczęsliwych ludzi. Jakie będą mieli ciało i oni, i ja - jest mi obojętne "Wnet i tak zginiemy w zupie" (by dlania)
  • aloiw1985 15.07.14, 22:06
    posiadam jedno dziecko w tej chwili 8-letnie i mam pol na pol. czasem widze tesknote syna za rodzenstwem i to boli najbardziej. pod wzgledem czasowo fonansowym to lepsza opcja posiadana jednego dziecka. Uwazam jednak z pelna odpowiedzialnoscia ze i z dwojka dalibysmy rade. zastanow sie/
  • sonia-3 15.07.14, 22:19
    My mamy jedynaczkę 10-latkę. I tak już zostanie ( jesteśmy po 40-stce). i bardzo tego żałujemy. Mój mąż bardzo późno dojrzał do drugiego dziecka, wcześniej nie chciał. Jak dojrzał, to na swoje dziecko było już trochę późno. Chcieliśmy adoptować kilkuletnie dziecko, ale nie wyszło. Nasza córka zostanie jedynaczką. Gdyby cofnąć czas, nie zastanawiałaby się ani przez chwilę. I byłaby dwójka...
    --
    Żmija, często sie w nogę wpija. Wtedy, trzeba koniecznie wypić dużo wódki, żeby ograniczyć skutki.
    W ogóle wypić dużo wódki nie jest źle- czy żmija ugryzła, czy nie.
  • xylinka 16.07.14, 08:27
    Ja mam jedno i nie żałuję - córka 8 letnia. Powodów tej decyzji jest kilka, nie żałujemy. Myślę, że to zależy od instynktu, potrzeby posiadania dzieci, są kobiety które wcale nie chcą dziecka, są takie, które chcą mieć tylko jedno, a i takie, którym marzy się gromadka i się w tej gromadce świetnie odnajdują. Jeśli ktoś czuje że powinien mieć więcej dzieci i ma do tego warunki to niech nie patrzy na innych, tak samo jak ten, który ma jedno nie musi słuchać innych i nie decydować się na drugie. To indywidualna decyzja.
  • xylinka 16.07.14, 08:28
    sonia czyli Ty wcześniej chciałaś drugie dziecko, a mąż nie chciał? To też inna sytuacja, bo u mnie i ja i mąż nie myślimy świadomie o powiększeniu rodziny.
  • sonia-3 16.07.14, 22:11
    Tak. Ja myślałam o drugim, a mąż nie chciał słyszeć. Potem, nagle dostał olśnienia, że jednak przydałoby się drugie. Ale na noworodka, to już nie było czasu ( 40 na karku). I stąd decyzja o adopcji. Podyktowana też względami pomocy osieroconemu dziecku. Nie wyszło. Ale to zupełnie inny temat. Córka jest jedynaczką, a my, choć żałujemy, to pogodziliśmy się z tym faktem.
    --
    Żmija, często sie w nogę wpija. Wtedy, trzeba koniecznie wypić dużo wódki, żeby ograniczyć skutki.
    W ogóle wypić dużo wódki nie jest źle- czy żmija ugryzła, czy nie.
  • mama-ola 16.07.14, 08:40
    > My mamy jedynaczkę 10-latkę. I tak już zostanie ( jesteśmy po 40-stce).

    U moich znajomych do niedawna było podobnie... Tymczasem w wieku 44 lat trafiła im się niespodzianka smile I do 11-letniej córki niedługo dołączy chłopczyk.
  • sonia-3 16.07.14, 22:11
    big_grin. Fajnie. Gratuluję.
    --
    Żmija, często sie w nogę wpija. Wtedy, trzeba koniecznie wypić dużo wódki, żeby ograniczyć skutki.
    W ogóle wypić dużo wódki nie jest źle- czy żmija ugryzła, czy nie.
  • szczurkidwa 16.07.14, 09:28
    ja mam jedno
    drugie było niemożliwe z powodów medycznych, byłoby arcytrudne z powodów rodzinnych, finansowych, wieku rodziców, sytuacji zawodowej i tp
    zresztą o ile jak było malutkie miałam takie przebłyski, a co jakby drugie? to potem już całkowicie nie, nie chciałam, nie żałuję absolutnie, jestem zadowolona że mam jedno, dziecko też jest raczej zadowolone,
    aktualnie ma 15 lat, jest samodzielne, a ja cieszę się na powrót "wolnością", odzyskuję czas dla siebie...
    może gdybym miała ze 40 lat, inną sytuację materialno-zawodowo-rodzinną... ale ja mam 50, spełniłam się jako matka a teraz chciałabym odpocząć i pożyć dla siebie
  • ramelos 16.07.14, 15:06
    Jeśli ktoś pragnie dwójki dzieci to niech je ma, ja nikomu nie zabraniam. Ja mam jedno, jak wyżej pisałam miałam przebłyski czy aby nie zdecydować się na drugie ( ale przeanalizowanie, racjonalne przemyślenie a nie dzialanie pod wpływem chwili spowodowało to, że nie zdecydowałam się na drugie). A że takie myśli się niekiedy pojawiają to nie tylko u matek jedynaków, bo wiem że i matki dwójki dzieci rozważają a może trzecie?Teraz już nie mam myśli o drugim dziecku, nawet jakoś sobie nie wyobrażam że jedno miałabym mieć np 18 letnie idące na studia, a drugie małe idące do Komunii- dwa rózne światy. Wiek i siły też już nie te. Chcę pozyć też dla siebie i dla mojej jedynaczki. A czy któraś z was miała podobnie, że bywał moment że myślała czy aby nie zdecydować się na drugie? Jaką decyzję podjeła, czy żałuję? Ja z mojej decyzji pozostania przy jednym dziecku całkowicie sie cieszę, nie wyobrażam sobie że byłabym teraz uwiązana przy maluchu.
  • jotde3 16.07.14, 15:18
    babcia kolegi syna mówiła pare lat temu w konteście jedynaków że jej znajomej (ok 55l) syn zabił sie na motorze, nie miał dzieci a ona wnuków . została sama . zawsze może sie to zdarzyć ale z dwójka prawdopodobieństwo jednak mniejsze .

  • smerfetka_1 16.07.14, 17:50
    Też mam jedynaczkę smile Ja znam przypadek (koleżanka mojej cioci) straciła córkę i syna a więc dwoje dzieci, zginęli w jakimś odstępstwie czasowym w innych wypdkach. Mało to słyszało się, że rodzeństwo się utopiło, zginęło w pożarze? Nawet może zginąć od razu brat i siostra w tym samym wypadku (więc prawdopodobieństwo nie jest wcale mniejsze) czy cała rodzina, lub np żona, mąż i wtedy drugie zostaje samo z dzieckiem/ dziećmi. Mam koleżanki jedynaczki, mają się znakomicie. Wręcz zazdrościłam im zawsze że mają swój pokój, czas rodziców, że rodzice nie brali za opłaty gdy mieszkały z mężami i dziećmi u nich, czy dołożyli do kupna mieszkań, pilnowali dzieci. Mi nikt nic nie pomógł, jak mieszkałam u mamy po ślubie z mężem to płaciliśmy pół rachunków (bo mama mówiła, że jak mi odpuści to rodzeństwo będzie pokrzywdzone że im do opłat nie dokłada), z dzieckiem też mi nikt nie siedział. Koleżanki jedynaczki z mojego otoczenia zatem miały i mają lepiej.
  • jotde3 16.07.14, 18:11
    (więc prawdopodobieńst
    > wo nie jest wcale mniejsze)

    a jest więc takie samo wink buheheheheheh
  • smerfetka_1 16.07.14, 18:16
    Mieć kolejne dziecko tylko dlatego by było jak jedno zginie nie przemwia za mną jako argument by decydować się na kolejne. Umrzeć może też jedno z rodziców, czy wszyscy mogą zginąć w tym samym wypadku.Co ma być to będzie. Jest sporo zdrowych i szczęśliwych jedynków, którzy wcale nie zginęli, nic im się nie stało smile
  • jotde3 16.07.14, 19:46
    Czyli zgadzamy sie jednak ze prawdobodobienstwo utraty sensu zycia jest mniejsze jesli ma sie 2 a nie 1 dziecko? Pozatym to czy to musi byc "tylko dlatego" ?to jeden z powodow, ja go widze i doceniam' pozatym z jednym to jest troche nudno a 2ka to potrafi juz chalupe rozniesc smile szkoda ze tak pozno nam przyszly bo i z 3ka dali bysmy rade smile
  • olga727 16.07.14, 21:06
    smerfetka_1 napisała:

    > Mieć kolejne dziecko tylko dlatego by było jak jedno zginie nie przemwia za mną
    > jako argument by decydować się na kolejne.Co ma być to będzie. Jest sporo zdro
    > wych i szczęśliwych jedynków, którzy wcale nie zginęli, nic im się nie stało :-
    > )
    Zgadzam się z Tobą,że jest wielu szczęśliwych jedynaków,ale nie zawsze tak jest i zauważyłam jedną prawidłowość,żesmirkpora część jedynaków,w dorosłym życiu ma więcej niż jedno dziecko. I to wcale nie dla tych "górnolotnych" powodów(opisanych powyżej),ale zwyczajnie:aby dziecko miało się z KIM bawić i nie "męczyli"rodziców. W dorosłym życiu także rodzeństwo się "przydaje"(jeśli żyją w zgodzie-oczywiście):jest do kogo pojechać w odwiedziny,czy jest kogo wziąć na Rodziców Chrzestnych własnych dzieci. wink Jedynacy mają z TYM dużo trudniej. uncertain
  • tusia-mama-jasia 17.07.14, 00:22
    Rodziców chrzestnych dzieci można wybierać wśród przyjaciół.
    Ale jest jeszcze jedna rzecz, od nieco innej strony patrząc - rodzeństwo może się też np. wspierać w opiece nad starzejącymi się, chorującymi rodzicami. A nawet w bólu po ich stracie. Ja jako jedynaczka dramatycznie odczułam tę dojmującą samotność w obliczu choroby Mamy i Jej odejścia.
    --
    Tusia
  • miamara 23.07.14, 21:59
    Jestem jedynaczką. W dzieciństwie w ogóle mi to nie przeszkadzało, natomiast teraz bardzo. Dlatego zdecydowałam sie na dwójkę dzieci, a o trzecim zdecydował za mnie los smile
  • sop.hie 17.07.14, 11:40
    Ja mam jedno - 6 latke i tak juz raczej zostanie. Nie daltego, ze mam 40 tke prawie, bo akurat wiele z moich przyjaciolek w tym wieku badz wlasnie urodzilo pierwsze dziecko, badz bedzie wlasnie rodzic smile Kiedy corka byla mlodsza, bardzo chcialam drugie, ale maz nie chcial ( ma juz dorosla corke z poprzedniego zwiazku). A teraz? Chyba juz mi przeszlo smile Jak pomysle, ze mialabym zaczynac wszystko od poczatku.... 6 latka to juz taki fajny, kumaty czlowiek. I jak pomysle ile wysilku i energii wlozylam w to, zeby wlasnie taka byla.... Ojej, nie wiem czy bym to jeszcze raz z sibie wykrzesala. Poza tym, maz mowi, ze nie chce byc dziadkiem dla wlasnego dziecka i rozumiem to.
    Ja tez jestem jedynaczka. Jesli mi to przekadzalo to ze wzgledu na samotnosc w dziecinstwie. Zatem staram sie zeby corka nie czula sie samotna. Mamy dom pelen dzieci. W samochodzie zawsze mam trzy foteliki dla dzieciakow, bo zawsze woze, przywoze, nocuje dzieci znajomych. Corka czesto zostaje u dzieci moich przyjaciol, ich dzieci u nas. Corka nigdy nie pyta ani. Ie prosi o rodzenstwo w swoim wieku ( ma siostre starsza o 18 lat, ktora nigdy z nami nie mieszkala). Raczej cieszy sie uwaga jaka dostaje od doroslych w rodzinie, a jednoczesnie staramy sie zachowac rownowage bardzo intensywnym kontaktem z innymi dziecmi. Poki co, jakos dobrze to funkcjonuje.
  • estragonka 20.07.14, 23:07
    mam AŻ jedno dziecko smile i tak zostanie bo jest super smile
  • k1234561 21.07.14, 08:46
    Nie jestem typem matki polki.Nienawidzę zupek,kupek,gugania,dzieciowych zabaw,kolek,usypiania,wózkowych spacerków itp.Z ulgą przyjęłam wreszcie fakt,kiedy córka stała się kumatym małym człowiekiem,który interesuje już coś więcej poza niszczeniem i rozsmarowymaniem jedzenia po sobie i domu.
    Wtedy już różne ciekawe teatry,muzea,parki rozrywki intelektualnej stały dla nas otworem.Nauczyłam córkę zwiedzania zabytków,razem uczyłyśmy się jazdy na nartach,surfingu itd.Zaszczepiłam jej miłość do książek,lubimy też babskie wypady na zakupy,do kina.Teraz córka ma lat 13 i jest naprawdę fajną,rozgarniętą dziewczyną,która w każdej sytuacji sobie umie poradzić.Za rodzeństwem nie tęskni ani ona ,ani tym bardziej ja.

    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • mondovi 23.07.14, 11:08
    Mam ośmioletniego jedynaka. Rodzeństwa zdecydowanie nie chce, ja różnie. Czasem czuję, że zegar już głośno tyka, ale spoglądając racjonalnie - mówię naturze nie. smile
    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • 71tosia 23.07.14, 19:02
    mam juz odchowana nastolatke, jedynaczke. Z wyboru. Nie jestesmy z mezem, typem ludzi, ktorych swiat koncentruje sie tylko na dziecku. Dziecko jest wazne ale np nasza praca zawodowa tez, a ze bardzo intensywa i wymgajaca wiec nawet z jednym dzieckiem i pomoca babc bylo czasami trudno. No i sytuacja finasowa tez nie byla bez znaczenia, jednemu dziecku moglismy zapewnic dziecinstwo, o ktorm sami moglismy tylko pomazyc.
  • mysty 26.08.14, 00:45
    Witam i ja,

    mam jedynaka, ośmiolatka obecnie. Jest to decyzja świadoma i jestem z niej bardzo zadowolona, absolutnie nie pojawiła mi się myśl o drugim dziecku. Mam jedynaka bo jestem bardzo egoistyczną osobą - cytując szwagierkę i teściową smile

    z jakich powodów ? Są po prostu kobiety stworzone do bycia matką jednego dziecka, syna wink

    --
    Smagana Wiatrem, matka Ścigającego Wiatr
  • tusia-mama-jasia 26.08.14, 09:34
    A to ciekawe,rozwiniesz?Czym się charakteryzuje kobieta stworzona do bycia matką syna jedynaka?Chciałabym wiedzieć czy jestem stworzona do tego czym mnie los obdarzył 😃
    --
    Tusia

    Jaś 30.10.2006

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.