Dodaj do ulubionych

Angielski w szkole.

27.09.14, 21:13
Czytam takie teksty i mnie ponosi.

an.16 napisała:

> No właśnie. Angielski w przedszkolu i klasach 1-3... Moim zdaniem nieporozumien
> ie. Nie wiem dlaczego polscy rodzice uwierzyli, że im wczesniej tym lepiej. Moj
> e dziecko miało angielski w przedszkolu 5 razy w tyg. - m.zd. zupełnie bez sens
> u. Tak małe dziecko, o ile nie ma jezyka obcego w o wiele wiekszej dawce w ogól
> e go nie przyswaja - bo po co?
------------
To nie jest wina szkoly,tylko rodzicow.
Ja nie uczylem swoich dzieci angielskiego,bo w domu rozmawialismy po polsku,lecz posadzilem je przed telewizorem i wlaczalem programy dla dzieci po angielsku.
Nie wiedziec kiedy same nauczyly sie plynnie mowic po angielsku.

Dziwi mnie ze takie proste rzeczy trzeba tlumaczyc niby inteligentnym i swiatowym Polakom i Polkom.
No ale jak rodzice sa niezbyt kumaci,to im ani ich dzieciom nic nie pomoze.
Edytor zaawansowany
  • maksimum 27.09.14, 21:45
    mama-ola napisała:

    > An.16 - mam podobne doświadczenia. Mój syn jest po 3 latach nauki w przedszkolu
    > i 3 latach nauki w szkole. Nie umie nic.
    ----------------
    I pewno nie domyslasz sie,ze to twoja wina.

    www.youtube.com/watch?v=0w1tsNDAFT0
    Jest mnostwo programow po angielsku na internecie,ale wam do glowy nie przyszlo by uczyc dzieci w domu.
    Ja sie nawet nie dziwie,ze jest przeciwko pokazywania swojego dziecka,bo widocznie jest malo zdolne po mamusi.
  • annubis74 29.09.14, 07:39
    po pierwsze nauka języka W SZKOLE nie polega na sadzaniu dziecka przed telewizorem. jest wiele innych ciekawszych sposobów. Również na naukę w domu. Ale to nie znaczy że każdy rodzic musi być eksperetem do nauczania. To co w takiej sytuacji powinien zrobić rodzic to wymagać zeby lekcje języka (i inne takze) były prowadzone przez osoby mające odpowiednie przygotowanie (często w podstawówkach uczą osoby, które nie znają dobrze języka, są osobami, które przekwalifikowały się z innego przedmiotu, mają kiepski akcent) i w odpowiedni sposób
  • maksimum 29.09.14, 12:40
    annubis74 napisała:

    > po pierwsze nauka języka W SZKOLE nie polega na sadzaniu dziecka przed telewizo
    > rem. jest wiele innych ciekawszych sposobów.

    Tylko ze te "ciekawsze" metody nie daja zadnych rezultatow.

    > Również na naukę w domu. Ale to ni
    > e znaczy że każdy rodzic musi być eksperetem do nauczania. To co w takiej sytua
    > cji powinien zrobić rodzic to wymagać zeby lekcje języka (i inne takze) były pr
    > owadzone przez osoby mające odpowiednie przygotowanie (często w podstawówkach u
    > czą osoby, które nie znają dobrze języka, są osobami, które przekwalifikowały s
    > ię z innego przedmiotu, mają kiepski akcent) i w odpowiedni sposób
    -----------
    Wyglada na to,ze jestes nauczycielka angielskiego i boisz sie ze ktos ci chleb odbierze nauczajac dzieci lepiej.
    Nie musisz znac angielskiego by posadzic dzieci przed TV czy komputerem z ktorego ogladaja bajki.
    Ty chcesz by nauczyciele byli bardzo dobrze wyedukowani ale metody nauczania sredniowieczne,ktore NIC nie daja i to powoduje wzrost plac nauczycieli oraz nieumiejetnosc angielskiego przez dzieci.
  • annubis74 30.09.14, 08:56
    >> po pierwsze nauka języka W SZKOLE nie polega na sadzaniu dziecka przed telewizo
    >> rem. jest wiele innych ciekawszych sposobów.

    >Tylko ze te "ciekawsze" metody nie daja zadnych rezultatow.

    To zależy kto ich używa. U moich uczniów rezultaty są widoczne i to w realtywnie krótkim czasie

    >Wyglada na to,ze jestes nauczycielka angielskiego i boisz sie ze ktos ci chleb odbierze nauczajac dzieci >lepiej.

    Jestem nauczycielką angielskiego - ale ręce mam pełne roboty smile na szczęście dla mnie i na nieszczęście (dla uczniów) est co poprawiać po poprzednikach

    >Nie musisz znac angielskiego by posadzic dzieci przed TV czy komputerem z ktorego ogladaja bajki.

    nie twierdzę ze oglądanie tv lub gry komputerowe nie są dobrą metodą nauki - pod warunkiem że nie sa jedyną metodą. Zgadzam sie, ze człowiek osłuchuje się z językiem, potencjalnie uczy nowych słowek. nie nauczy się jednak productive skills (domyślam sie ze nie wiesz co to, bo raczej w bajkach o tym nie mówią)

    >Ty chcesz by nauczyciele byli bardzo dobrze wyedukowani ale metody nauczania sredniowieczne,ktore >NIC nie daja i to powoduje wzrost plac nauczycieli oraz nieumiejetnosc angielskiego przez dzieci.

    a które metody konkretnie nazywasz średniowiecznymi??? chetnie posłucham. ja takich nie znam. W średniowieczu uczniowie powtarzali po nauczycieli i kuli na pamięć konkretne zwroty. Co jest gwałtem na mózgu i takim sposobem nikt o zdrowych zmysłach nie uczy - a jeśli znasz kogoś takiego to powinnaś to gdzieś zgłosić
  • maksimum 30.09.14, 22:27
    annubis74 napisała:

    > nie twierdzę ze oglądanie tv lub gry komputerowe nie są dobrą metodą nauki - po
    > d warunkiem że nie sa jedyną metodą.

    Innej metody w Polsce nie ma.
    Przeciez pisaly dziewczyny,ze po 5-6 latach nauki dzieciaki praktycznie niczego nie umieja.

    > Zgadzam sie, ze człowiek osłuchuje się z językiem, potencjalnie uczy nowych słowek.

    I o to chodzi.

    > nie nauczy się jednak productive skills

    Mowimy o dzieciach przedszkolnych i wczesno-szkolnych.


  • annubis74 01.10.14, 10:25
    >Mowimy o dzieciach przedszkolnych i wczesno-szkolnych.

    nie wiem w takim razie o jakiej znajomości angielskiego mówisz. znajomością nazywasz to, ze dziecko łapie treśc kreskówek a sytuacji rzeczywistej - np. nie potrafi sobie kupić lodów w sklepiku? Moje dziecko ma 6 lat i zna podstawy angielskiego ale na swoim poziomie np. w sytuacji wakacyjnych wyjazdow bez problemu komunikuje się z otoczeniem (nie tylko z rówieśnikami).
  • jotde3 01.10.14, 10:33
    maksio byc moze tanie i efektywne uzupełnienie przeswojenie jezyka przedstawił jako jedyne rozwiazanie , wyszło mu to w jego mniemaniu na tyle zgrabnie ze może sie chwalić " a moje to tylko z tv sie SAMO nauczyło " i krytykować " jak wasze sie z tv same nie nauczą to znaczy że sa głupsze " lub " wy jesteście glupi ze tak nie robiliście " czyli standard smile
  • maksimum 01.10.14, 15:38
    jotde3 napisał:

    > jak wasze sie z tv same nie nauczą to znaczy że sa głupsze " lub " wy jesteście glupi
    > ze tak nie robiliście " czyli standard smile

    A od kiedy to wszyscy sa tak samo zdolni?
  • maksimum 01.10.14, 15:35
    annubis74 napisała:

    > nie wiem w takim razie o jakiej znajomości angielskiego mówisz. znajomością naz
    > ywasz to, ze dziecko łapie treśc kreskówek a sytuacji rzeczywistej - np. nie po
    > trafi sobie kupić lodów w sklepiku?

    Ice cream pls. how much?

    Cos mnie podpowiada ze ty jestes nauczycielka angielskiego,ktora chcialaby lepiej zarabiac.

  • canuck_eh 30.09.14, 03:09
    I tu sie zgodze.Znam biologa ktory odbywal praktyki w szkole i wchodzac na lekcje na tablicy byly pozostalosci z poprzedniej lekcji jezyka angielskiego.Poswiecil cala lekcje na korygowanie bledow zarowno z ostatniej lekcji jak i z tych co byly dosc dawno temusmile
  • fogito 27.09.14, 21:51
    smile poznalam takiego pieciolatka z Chicago. Rodzice nie znali i nadal nie znaja angielskiego, wiec sadzali kilkulatka przed telewizorem. W wieku 5 lat odpowiadal na zadane pytania tekstami z kreskowek. Gorzej, ze nie na temat. nauczyl sie angielskiego jak przyslowiowa malpa i nie widzial roznicy w przypadku realnej konwersacji. Po polsku tez nie mowil, bo rodzice z nim nienrozmawiali, zeby nie daj Boze nie nauczyl sie polskiego wczesniej niz angielskiego. Mialam plrzyjemnosc spedzic w towarzystwie tego dziecka kilka dni i byla to "przezabawna" sytuacja. Mowilam do niego tylko po polsku i po trzech dniach zaczal odpowiadac z sensem. Glupi wiec nie byl. Generalnie polscy imigranci w Stanach to grupa fascynujaca jesli chodzi o podejscie do jezykow wink
  • maksimum 27.09.14, 22:31
    fogito napisała:

    > smile poznalam takiego pieciolatka z Chicago. Rodzice nie znali i nadal nie znaja
    > angielskiego,

    No wiec mozna smialo powiedziec,ze bez wyksztalcenia.

    > wiec sadzali kilkulatka przed telewizorem. W wieku 5 lat odpowiad
    > al na zadane pytania tekstami z kreskowek. Gorzej, ze nie na temat. nauczyl si
    > e angielskiego jak przyslowiowa malpa i nie widzial roznicy w przypadku realnej
    > konwersacji.

    Nauczyl sie angielskiego w wieku 5 lat i to przed telewizorem,bez ZADNEJ pomocy z zewnatrz.
    A my mowimy o 9-10 latkach w Polsce,ktore po 6-letniej intensywnej nauce angielskiego nie kumaja go ani w zab.
    Masz juz chyba porownanie.

    > Po polsku tez nie mowil, bo rodzice z nim nienrozmawiali, zeby ni
    > e daj Boze nie nauczyl sie polskiego wczesniej niz angielskiego.

    Rozmawiali z nim po polsku,bo zadnego innego jezyka nie znali a musieli sie z nim jakos komunikowac.

    > Mialam plrzyje
    > mnosc spedzic w towarzystwie tego dziecka kilka dni i byla to "przezabawna" sy
    > tuacja. Mowilam do niego tylko po polsku i po trzech dniach zaczal odpowiadac z sensem.

    No wiec masz 2 mozliwosci.Albo nauczyl sie mowic po polsku w 3 dni albo juz umial wczesniej,tylko nikt z nim z sensem nie gadal.

    > Glupi wiec nie byl. Generalnie polscy imigranci w Stanach to grupa fas
    > cynujaca jesli chodzi o podejscie do jezykow wink

    Polscy imigranci w USA sa tak samo rozni jak Polacy w Polsce.
    Jedni przyjezdzaja do USA z dobrym wyksztalceniem i znajomoscia angielskiego a inni sa tylko przecietnymi Polakami bez znajomosci jezykow i bez wyksztacenia.

    PS.Wyszlo wiec na to,ze 5-latek w USA mowil plynnie po polsku i angielsku a 9-10 latki w Polsce maja problemy z opanowaniem polskiego,bo o angielskim nie ma mowy.
  • fogito 27.09.14, 23:08
    Dzieciaka sadzali przed TV odkad zaczal siedziec i gapil sie w ekran godzinami. Nie pochwalam metody, bo jednak skutki uboczne są. Rodzice mówili do dziecka malo i w efekcie dzieciak rozumial co nie co, ale mówil niewiele. Dwujęzyczny na pewno nie jest. Teraz ma chyba 8 lat. Jak mu w szkole idzie to nie wiem.
  • maksimum 28.09.14, 01:43
    fogito napisała:

    > Dzieciaka sadzali przed TV odkad zaczal siedziec i gapil sie w ekran godzinami.
    > Nie pochwalam metody, bo jednak skutki uboczne są.

    Skutki uboczne sa takie,ze jednak nauczy sie perfekt angielskiego,a nie jakiejs wsiowej wymowy i buraczanego akcentu.

    > Rodzice mówili do dziecka m
    > alo i w efekcie dzieciak rozumial co nie co, ale mówil niewiele. Dwujęzyczny na
    > pewno nie jest.

    Jesli rodzice nie mowia po angielsku to na 100% jest dwujezyczny.
    On moze ukrywac ta swoja dwujezycznosc,bo rodzice sa niemotowaci ale nie przejmuj sie ,jak bedzie trzeba to zagada po polsku jak sie patrzy.

    > Teraz ma chyba 8 lat. Jak mu w szkole idzie to nie wiem.

    Z angielskim nie ma klopotow a w szkole mu idzie,tak jak szlo jego rodzicom.

    Jedyny problem to jest taki,ze w Polsce mamuski sa niby extra inteligentne,komputerem umieja sie poslugiwac ale zeby dzieciakowi pokazac filmy po angielsku to juz im do dglowy nie przyszlo,bo latwiej jest ponarzekac na szkole,na nauczycielki i caly system nauczania angielskiego w Polsce.
  • fogito 28.09.14, 06:25
    Skutek uboczny ogladania kreskówek bez umiaru to otumanienie. Moj syn ma 10 lat i tv pod kontrola, coby tej amerykanskiej sieczki nie ogladl.
    Ow dzieciak nie jest dwujęzyczny, tak jak jego siotra i brat, którzy po polsku nie przeczytają nic a powiedza niewiele.
  • azjaodkuchni 28.09.14, 07:02
    Bo w polskich szkołach często zaczyna się naukę angielskiego od O kilka razy...W maluchach jest śpiewanie i nauka kolorów, w zerówce właściwie to samo, bo dzieci malutkie ( mamy straszną tendencję do upupiania dzieci )...
    W 1 klasie wszytko od nowa, bo są dzieci, które do przedszkola nie chodziły przecież, więc trzeba dać im szansę na jest naukę kolorów. W klasie 4 dla odmiany jest krótka czytanka o ...kolorach... którą zdolny Jasio oleje , a mało kumaty Franuś i tak nie będzie w stanie z tym tekstem pracować.
    Efekt tej zabawy jest taki, że czas nauki nijak nie przekłada się na efekty.... 7 lat nauki i jeśli dzieciak nie miał wsparcia w postaci prywatnych lekcji to nadal jest na etapie nauki kolorów.
    Moje dziecko miało bardzo podstawy angielski w chwili wyjazdu do kraju anglojęzycznego ( lat wtedy prawie 9) teraz ma 12,5 i angielski jest językiem wiodący... więc ciężko jest porównać dziecko polskie żyjące w PL i dziecko polskie żyjące w kraju anglojęzycznym... Nie oceniam cudzych wyborów, ale mi zależało bardzo na utrzymaniu polskiego nawet kosztem niższych ocen z angielskiego...Akurat w przypadku naszego dziecka tak się nie stało... oceny z angielskiego są świetne i angielski jest wiodący...aż trudno mi samej uwierzyć, że 3 lata temu dzieciak chcąc powiedzieć , że tęskni do mamy powiedział, że jest głodny. ....
    To nie moja zasługa, bo dom mamy polski...
    --
    azjaodkuchni.blogspot.sg/
  • maksimum 28.09.14, 13:07
    azjaodkuchni napisała:

    > Bo w polskich szkołach często zaczyna się naukę angielskiego od O kilka razy...
    > W maluchach jest śpiewanie i nauka kolorów, w zerówce właściwie to samo, bo dzi
    > eci malutkie ( mamy straszną tendencję do upupiania dzieci )...
    > W 1 klasie wszytko od nowa, bo są dzieci, które do przedszkola nie chodziły prz
    > ecież, więc trzeba dać im szansę na jest naukę kolorów. W klasie 4 dla odmiany
    > jest krótka czytanka o ...kolorach... którą zdolny Jasio oleje , a mało kumaty
    > Franuś i tak nie będzie w stanie z tym tekstem pracować.
    > Efekt tej zabawy jest taki, że czas nauki nijak nie przekłada się na efekty....

    Bo Polska to taki kulturalny narod,ze nikt nie posadzi dziecka przed amerykanska TV by sie somo nauczylo jezyka.
    Jakies 20 lat temu syn mojego znajomego nauczyl sie angielskiego z TV w Ozarowie pod Warszawa,bo jak kto chce to sie nauczy,a reszta narzeka na szkoly i nauczycielki.

    > 7 lat nauki i jeśli dzieciak nie miał wsparcia w postaci prywatnych lekcji to
    > nadal jest na etapie nauki kolorów.

    A co ze wsparciem rodzicow w domu?

    > Moje dziecko miało bardzo podstawy angielski w chwili wyjazdu do kraju angloję
    > zycznego ( lat wtedy prawie 9) teraz ma 12,5 i angielski jest językiem wiodący.
    > .. więc ciężko jest porównać dziecko polskie żyjące w PL i dziecko polskie żyją
    > ce w kraju anglojęzycznym...

    Domyslam sie,ze bedac w Polsce tez nie pokazywalas bajek w TV po angielsku swojemu dziecku.


  • camel_3d 28.09.14, 20:08

    > Jakies 20 lat temu syn mojego znajomego nauczyl sie angielskiego z TV w Ozarowi
    > e pod Warszawa,bo jak kto chce to sie nauczy,a reszta narzeka na szkoly



    bo w cuda wierzysz...

    >


    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • maksimum 28.09.14, 21:48
    camel_3d napisał:

    > > Jakies 20 lat temu syn mojego znajomego nauczyl sie angielskiego z TV w Ozarowi
    > > e pod Warszawa,bo jak kto chce to sie nauczy,a reszta narzeka na szkoly

    > bo w cuda wierzysz...

    Znam tych ludzi i znam tego chlopaka.
    I zeby nie bylo watpliwosci 20 lat temu mielismy kablowke w Ozarowie.
  • annubis74 29.09.14, 07:48
    niestety nie rozumiesz o czym piszesz - dzieci nie są w stanie w języku obcym przeskoczyć pewnych etapów rozwojowych, których nie zaliczyły jeszcze w swoim ojczystym języku. Moze też nie zauważyłaś że dzieci mają lepszą pamięć - ale też jest ona bardziej krótkoterminowa. Dziecko które nauczy się kolorów pamięta je jeśli ich używa. Jeśli ogląda film, gra w grę 9akurat to lepszy sposób na naukę języka) słucha bajki. Po 2 miesiecznej przerwie wakacyjnej trzeba pracę zaczynać praktycznie od nowa - bo dzieci zapominają. Te przedszkolne i te wczesnoszkolne.
  • maksimum 29.09.14, 12:34
    annubis74 napisała:

    > niestety nie rozumiesz o czym piszesz - dzieci nie są w stanie w języku obcym p
    > rzeskoczyć pewnych etapów rozwojowych, których nie zaliczyły jeszcze w swoim oj
    > czystym języku.

    A co tu jest do zrozumienia?
    Moga sie uczyc obu jezykow jednoczesnie.

    > Po 2 miesiecznej przerwie wakacyjnej trzeba pracę zaczyn
    > ać praktycznie od nowa - bo dzieci zapominają. Te przedszkolne i te wczesnoszkolne.

    Pewno nie zauwazylas,ze w USA praca domowa na wakacje jest OBOWIAZKOWA i nie mozna sie od niej wymigac,natomiast w Polsce nie sposob wprowadzic tego w zycie bo mamusie sie sprzeciwiaja a dzieci sa za leniwe by cokolwiek robic w wakacje.
  • annubis74 30.09.14, 09:04
    >A co tu jest do zrozumienia?
    >Moga sie uczyc obu jezykow jednoczesnie.

    tak jak podejrzewałam - nie wiesz o czym mówisz. Mogą się uczyć dwóch języków - ale zawsze jeden jest dominujący. I nie są w stanie przeskoczyć pewnego etapu rozwojowego

    >Pewno nie zauwazylas,ze w USA praca domowa na wakacje jest OBOWIAZKOWA

    pewnie nie zauważyłaś ze większość osób opisuje tu raczej polskie niż amrykańskie doświadczenia
    >i nie mozna sie od niej wymigac,natomiast w Polsce nie sposob wprowadzic tego w zycie bo >mamusie sie sprzeciwiaja a dzieci sa za leniwe by cokolwiek robic w wakacje.

    a co w wakacje wyłaczaja wam telewizję? i wtedy nie możesz posadzić dziecka przed tv?
    uważam ze wakacje są fantastyczny czas na naukę ale niekoniecznie w formie pracy domowej w szkole. Nie ma nic złego w tym że dzieci się pouczą (wykorzystując np. angielski podczas wakacyjnych podrózy, albo jak ktoś tu napisał na forum będą prowadzić dziennik czy pamiętnik. Nie tylko w Ameryce to się dzieje
  • maksimum 30.09.14, 22:31
    annubis74 napisała:

    > tak jak podejrzewałam - nie wiesz o czym mówisz. Mogą się uczyć dwóch języków -
    > ale zawsze jeden jest dominujący. I nie są w stanie przeskoczyć pewnego etapu
    > rozwojowego

    Tak jak podejrzewalem,nie wiesz o czym mowisz.
    Jest bardzo wiele osob dwujezycznych mowiacych z perfekt akcentem w obu jezykach.

    A dominujacy jest ten jezyk w ktorym znasz wiecej slow.
  • fogito 30.09.14, 22:58
    Skoro to takie proste, to dlaczego twoje genialne dzieci nie sa dwujezyczne...
  • azjaodkuchni 01.10.14, 00:35
    Fogito to proste przecież ... dzieci Maxa nie mogą oglądać polskiej tv, bo by się uwsteczniły. Niezwykły mózg ...( odziedziczony po tatusiu oczywiście) umożliwia im na naukę chińskiego z telewizora... wink i już niebawem max i jego dzieci będą mówić w hokkien i mandarin równie dobrze jak my po polsku. wink


    --
    azjaodkuchni.blogspot.sg/
  • fogito 01.10.14, 06:53
    Ja to sie dziwie, ze jeszcze nie mowia i ze jeszcze nikt ich do talk showu zadnego nie zaprosil.
  • annubis74 01.10.14, 10:33
    niestety z ignorantem trudno dyskutować tym bardziej że nie ma on świadomości że jest ignorantem
    sama znam biegle 2 języki oprócz polskiego, mówię swobodnie udajac native speakera (nie nauczycłam się tego siedząc przed tv i oglądajac kreskówkI). dodatkowo znam jeszcze jeden jezyk w stopniu średniozaawansowanym. Ale nigdy nie uważałam siebie za dwu czy trójjęzyczną - mimo że w każdym z dobrze znanych mi jezyków jestem w stanie rozmawiać na dowolny temat.
    Trzeba być zadufanym w sobie idiotą by uważać ze siedząc przed tv można zostać dwujęzycznym i podejrzewam ze ani ty ani twoje dzieci nawet jednego jezyka obcego nie znacie przywoicie
  • jotde3 01.10.14, 10:43
    annubis74 napisała:
    > Trzeba być zadufanym w sobie idiotą by uważać ze siedząc przed tv można zostać
    > dwujęzycznym i podejrzewam ze ani ty ani twoje dzieci nawet jednego jezyka obce
    > go nie znacie przywoicie

    to było do mnie ? jak tak nie uważam , pisałem o tym jedynie jako o mozliwym uzupełnieniu .
  • annubis74 01.10.14, 14:52
    ????
    do maksimum - sprawdz drzewko
  • maksimum 01.10.14, 16:00
    annubis74 napisała:

    > do maksimum - sprawdz drzewko

    Moglabys byc bardziej konkretna?
  • maksimum 01.10.14, 15:41
    annubis74 napisała:

    > Trzeba być zadufanym w sobie idiotą by uważać ze siedząc przed tv można zostać
    > dwujęzycznym i podejrzewam ze ani ty ani twoje dzieci nawet jednego jezyka obce
    > go nie znacie przywoicie
    ------------
    I juz nie musze do Polski jechac,bo Polska do mnie przyszla.
    A tak bym tesknil mial wspaniale wyobrazenia,a pozniej juz od lotniska zaczynaja sie schody.
  • maksimum 28.09.14, 13:00
    fogito napisała:

    > Skutek uboczny ogladania kreskówek bez umiaru to otumanienie. Moj syn ma 10 lat
    > i tv pod kontrola, coby tej amerykanskiej sieczki nie ogladl.

    No i po angielsku nie kuma.

    > Ow dzieciak nie jest dwujęzyczny, tak jak jego siotra i brat, którzy po polsku
    > nie przeczytają nic a powiedza niewiele.

    Bo czytac trzeba sie uczyc.Wymowa jest inna niz w angielskim.
  • fogito 28.09.14, 20:52
    Sorki, ale chyba nie ogarniasz. Moj syn mowi perfekcyjnie po angielsku, bo ma ojca Amerykanina i chodzi od 4 lat do btrytyjskiej szkoly w W-wie.
    A amerykanskie programy do goovno. BBC stoi o sto lat swietlnych wyzej.
  • maksimum 28.09.14, 21:54
    fogito napisała:

    > Sorki, ale chyba nie ogarniasz. Moj syn mowi perfekcyjnie po angielsku, bo ma o
    > jca Amerykanina i chodzi od 4 lat do btrytyjskiej szkoly w W-wie.

    Ile razy bedziesz pisala ze byl marines?

    > A amerykanskie programy do goovno. BBC stoi o sto lat swietlnych wyzej.

    BBC jest blizsze polskiemu mozgowi,bo to w dalszym ciagu EUropa ale takiej jakosci jak w USA nigdy nie mieli i nie beda mieli.
    Rozumiesz chyba ze lepiej ogarniasz to co jest ci blizsze?
    I nie ma to nic wspolnego z jakoscia.
  • fogito 28.09.14, 22:20
    smile a pisze cos o tym? Tracisz watek?
    Ja maksio amerykanskiej glupoty nie ogarniam. Ja wole wyzszy poziom smile
  • maksimum 29.09.14, 01:10
    fogito napisała:

    > Ja maksio amerykanskiej glupoty nie ogarniam.

    To tylko wydaje ci sie ze to glupota,bo ...nie ogarniasz.

    > Ja wole wyzszy poziom smile

    Nie dla psa kielbasa.Nie zasluzylas.
    Wyzszy od polskiego jest angielski a do amerykanskiego nie doroslas.
  • fogito 29.09.14, 06:49
    smile mam doskonaly przyklad na forum i nie ogarniam ignorancji tongue_out

    Masz jakies kompleksy jezykowe. Nie ma jezykow wyzszych i nizszych, ale z pewnoscia jest niskie poczucie wartosci. Ktos ci dokucza na Brooklynie, ze Polakiem jestes?
  • canuck_eh 30.09.14, 03:19
    Fogito, gadasz takie glupoty.Jak to amerykanska telewizja to goovno.No jak mozesz.Ameryka to najlepszy kraj, Brooklyn ma najlepsze szkoly srednie no i tak NYU super duper uczelnia.A Ty tu z BBC wyskakujesz i szkola brytyjska.
  • fogito 30.09.14, 06:52
    No sorki. Poprawie sie... Kazda tv to goovno i dlatego ja tylko programy medyczne ogladam i dzieciakowi filmy n dvd wlaczam. Wczoraj obejrzalam z nim "W ciemnosci" Agnieszki Holland, bo II wojne swiatowa przerabiaja w szkole. Kawal smutnego kina, ale jakos z krzykiem sie nie obudzil. Wiem, powinnam mu pozwolic ogladac Cartoon Network surprised z najlpeszymi amerykanskimi sitcomami dla mlodziezy na swiecie : D
  • canuck_eh 01.10.14, 01:05
    Ja juz ponad rok nie mam TV - wypisalam sie z tego cyrku i ladny grosz w kieszeni zostaje.Te programy ktore nas interesuja mozna znalezc w necie.Corka mi pokazal trailer filmu Life Is Beautiful www.youtube.com/watch?v=64ZoO7oiN0s Opowiada w dosc zabawny sposob losy jednej rodziny w czasie wojny.Zbieram sie by ogladnac.Jak syn podrosnie to ogladnijcie kompania Braci( mini serial - po tej stronie oceanu od lat 14.Moj 12latek juz go zaliczyl)
  • maksimum 01.10.14, 05:36
    canuck_eh napisała:

    " Life Is Beautiful"

    www.veoh.com/watch/v14135124mex9ygAH?h1=Life+is+beautiful
  • maksimum 01.10.14, 05:37
    To jest stary film.Ogladalem go w TV jakies 10 lat temu.
  • canuck_eh 02.10.14, 03:58
    No i co z tego ze stary film?Ja na ten przyklad go nie ogladalam.Corka mi polecila i go sobie ogladne.Jak to stwierdzila nie jest tak przytlaczajacy jak inne ktore ogladala.Np. Band of Brothers - jak ogladalismy drugi raz to odcinka kiedy wyzwalali oboz skipnelismy bo akurat tego odcinka corka nie chce kolejny raz ogladac,Problem poruszany tam jest dla niej za mocny.
  • maksimum 30.09.14, 21:58
    canuck_eh napisała:

    > Fogito, gadasz takie glupoty.Jak to amerykanska telewizja to goovno.No jak moze
    > sz.Ameryka to najlepszy kraj, Brooklyn ma najlepsze szkoly srednie no i tak NYU
    > super duper uczelnia.A Ty tu z BBC wyskakujesz i szkola brytyjska.
    ----------
    Wybacz jej bo to zahukana baba z prowincji wielkopolskiej.
  • fogito 30.09.14, 22:29
    Zahukany to ty jestes. Swiata na oczy poza brooklynem nie ogladasz.
  • maksimum 01.10.14, 01:18
    fogito napisała:

    > Zahukany to ty jestes. Swiata na oczy poza brooklynem nie ogladasz.

    A co niby ciekawego jest poza NYC?
    Lepsze kina,teatry,muzea,lekarze,wieksze zarobki?
  • fogito 01.10.14, 06:55
    smile ludzie i kultury fajniejsze. Brooklyn to sciek NY a ty sie zachwycasz jakbys pana boga za nogi zlapal.
  • azjaodkuchni 28.09.14, 07:28
    Jesli rodzice nie mówią po angielsku to na 100% jest dwujęzyczny.
    Ja rozumiem amerykańskie pozytywne ocenianie, ale umiejętność kupna gazety w innym języku to nie jest dwujęzyczność...=Dwujęzyczność jest wtedy gdy człowiek mówi obydwoma językami równie dobrze.... W Singapurze są specjale testy do określenia który język jest wiodący ...( 95%ludzi poniżej 50 jest dwujęzyczna... te 5 % dotyczy chińczyków z amerykańskim paszportem i osób bez normy intelektualnej) przy badaniu języka wiodącego trzeba pokazać dzieciakowi dwa teksty w różnych językach i zobaczyć który wybierze, kazać przeczytać oba teksty i zmierzyć różnice czasu. Jest wywiad i poddawanie wyrazów bliskoznacznych do słów...

    Ja mam wiodący polski, dzieciak angielski a mąż idealnie po równo ....
    --
  • maksimum 28.09.14, 13:23
    azjaodkuchni napisała:

    > Dwujęzyczność jest wtedy gdy człowiek mówi obydwoma językami równie dobrze.

    Jezykiem urzedowym trzeba mowic doskonale a tym drugim sie dogadywac.

    >crying 95%ludzi poniżej 50 jest dwujęzyczna... te
    > 5 % dotyczy chińczyków z amerykańskim paszportem

    Bo w Chinach jest kilka jezykow urzedowych.Ja znam Chinczykow z poludnia i oni mowia ze nie rozumieja tych z polnocy i ci z polnocy mowia mandarin.


  • canuck_eh 30.09.14, 03:13
    Tak pieknej angielszczyzny sie nauczy ze Spongebob'a, Family Guy czy Simpsons bo te kreskowki sa ulubionymi nie wiedziec czemu.aaaa i jeszcze Teletubies czy jak sie to badziewie pisze.Po tym programie to juz sie erudyta zostaje
  • maksimum 30.09.14, 21:49
    canuck_eh napisała:

    > Tak pieknej angielszczyzny sie nauczy ze Spongebob'a, Family Guy czy Simpsons b
    > o te kreskowki sa ulubionymi nie wiedziec czemu.aaaa i jeszcze Teletubies czy j
    > ak sie to badziewie pisze.Po tym programie to juz sie erudyta zostaje
    ---------
    Ja mysle,ze nie tylko nauczycielki w szkole powinny poinformowac rodzicow ze jest mnostwo programow dla dzieci w TV i na komputerze,bo to jest wiadomosc oczywista dla wszystkich w mkiare rozgarnietych ludzi.
  • q_fla 28.09.14, 10:37
    > A my mowimy o 9-10 latkach w Polsce,ktore po 6-letniej intensywnej nauce angiel
    > skiego nie kumaja go ani w zab.

    O jakiej intensywnej nauce piszesz? W przypadku mojej córki, obecnie trzecioklasistki są to dwie godziny zajęć tygodniowo plus kiepska nauczycielka i moim zdaniem do doopy podstawa programowa. Po dwóch latach nauki nauczyła dzieci aż 25 słówek, brak zadań domowych, ćwiczenia przerobione nawet nie w połowie, testy sprawdzające z trzech słówek. Ale rodzice nic z tym robić nie chcą, bo się cieszą, że dzieci mają piątki. Większość z nich to rodzice z wyższym wykształceniem.

    Natomiast szkoła językowa mojej córki to inna bajka: trzy godziny zajęć tygodniowo, bardzo ciekawie prowadzonych, zadania domowe, częste zajęcia w plenerze (np. w ogrodzie botanicznym), czytanie lektur etc. Córka potrafi się już bez problemu porozumiewać w stopniu podstawowym, jest laureatką dwóch ogólnopolskich konkursów.
    --
    "I najawazniejsze: nie sluchaj q-fli i jej podobnych bo dzieciak skonczy zapalen
    > iem pluc - a dla q-fli to i tak nie choroba........ "
    by aniasa1 big_grinbig_grinbig_grin
  • malgosieczek 27.09.14, 22:24
    moje dzieci po angielskim w przedszkolu również nic nie kumają, ja z nimi nie gadam po angielsku (nie mam ciśnienia, najwyżej nauczą się później) i w związku z tym mogłam obserwować efekty takich lekcji, no są zerowe niestety. Albo metodyka nauczania angielskiego u dzieci w tym kraju jest do niczego
  • maksimum 27.09.14, 22:36
    malgosieczek napisała:

    > moje dzieci po angielskim w przedszkolu również nic nie kumają,

    Ale uwzielas sie tez by nie pokazywac im programow dzieciecych w TV i na komputerze,bo moglyby za duzo wchlonac za mlodu i chcialyby studiowac w USA lub UK.

    > ja z nimi nie g
    > adam po angielsku (nie mam ciśnienia, najwyżej nauczą się później) i w związku
    > z tym mogłam obserwować efekty takich lekcji, no są zerowe niestety. Albo metod
    > yka nauczania angielskiego u dzieci w tym kraju jest do niczego

    Najprostsza metoda,to sadzanie dzieciaka przed TV z ciekawym programem po angielsku i dzieciak sie sam nauczy.
    Nauczycielka moze wtedy sobie kawe pic,albo ......zupelnie nie znac angielskiego.
    Na internecie sa niemal wszystkie te same programy.
  • annubis74 29.09.14, 10:35
    nie chodzi o metodykę nauczania - chodzi o to, że mało kto stosuję ją w praktyce. jak pisałam wyżej - często na poziomie zkoły podstawowej uczą przyp[adkowe osoby, niewykwalifikowane - takie które dokształciły się w czasie krótkiego kursu językowego - wcześniej uczyły jakiegoś mniej popularnego przedmiotu i w ten sposób uzupełniaja etat.
  • maksimum 29.09.14, 12:52
    annubis74 napisała:

    > nie chodzi o metodykę nauczania

    Wlasnie chodzi TYLKO i wylacznie o metode nauczania.
    Te 2 przyklady dane o gory to jest TWOJA metoda nauczania,ktora przez 6 lat NICZEGO nie dala.
    Moja metoda po roku nauczania daje duzo wiecej niz twoja po 6 latach.

    >- chodzi o to, że mało kto stosuję ją w praktyc
    > e. jak pisałam wyżej - często na poziomie zkoły podstawowej uczą przyp[adkowe o
    > soby, niewykwalifikowane - takie które dokształciły się w czasie krótkiego kurs
    > u językowego - wcześniej uczyły jakiegoś mniej popularnego przedmiotu i w ten s
    > posób uzupełniaja etat.

    To nie ma znaczenia,KTO posadzi dziecko przed telewizorem czy komputerem.
    MOGA to robic ludzie,ktorzy kompletnie nie znaja jezyka angielskiego a dzieci i tak angielskiego sie naucza.
    Ty koniecznie chcesz zatrudnic DROGICH nauczycieli,ktorzy beda uczyc beznadziejna metoda,ktora nic nie daje.
  • tawananna 28.09.14, 02:19
    > Ja nie uczylem swoich dzieci angielskiego,bo w domu rozmawialismy po polsku,lec
    > z posadzilem je przed telewizorem i wlaczalem programy dla dzieci po angielsku.
    > Nie wiedziec kiedy same nauczyly sie plynnie mowic po angielsku.

    Oj, tylko taka jedna maluteńka różnica - dzieci wyszły na plac zabaw, do parku, sklepu, przedszkola, gdziekolwiek indziej - słyszały tam angielski i od samego początku miały okazję do interakcji w tym języku.

    Nauka języka przez dziecko w otoczeniu posługującym się tym językiem (nawet jeśli np. w domu i z rodziną mówi się w innym języku) i nauka języka bez takiego wsparcia otoczenia (nawet przy wykorzystaniu różnych metod i nieograniczaniu się do edukacji szkolnej) to dwie różne sprawy.
  • maksimum 28.09.14, 05:08
    tawananna napisała:

    > Oj, tylko taka jedna maluteńka różnica - dzieci wyszły na plac zabaw, do parku,
    > sklepu, przedszkola, gdziekolwiek indziej - słyszały tam angielski i od samego
    > początku miały okazję do interakcji w tym języku.

    To prawda,ale wiekszosc dzieci z ktorymi sie spotykaly tez byly polskiego pochodzenia.
    Zazwyczaj pierwsze dziecko mowilo jeszcze po polsku ale drugie juz po angielsku i miedzy soba tez po angielsku.

    > Nauka języka przez dziecko w otoczeniu posługującym się tym językiem (nawet jeś
    > li np. w domu i z rodziną mówi się w innym języku) i nauka języka bez takiego w
    > sparcia otoczenia (nawet przy wykorzystaniu różnych metod i nieograniczaniu się
    > do edukacji szkolnej) to dwie różne sprawy.

    Tez prawda,ale jak moj syn w wieku 4 lat poszedl do szkoly,to slabo mowil po angielsku.
  • joanna29 28.09.14, 07:25
    Ile czasu dziennie mam trzymac dziecko przed tym tv? A moze w przedszkolu i szkole tez by dzieci przed tv posadzic? Juz wole zeby mi dziecko jezyk opanowalo pozniej niz zeby przed tv czas spedzalo.
  • maksimum 28.09.14, 13:15
    joanna29 napisała:

    > Ile czasu dziennie mam trzymac dziecko przed tym tv?

    To zalezy jak szybko chcesz nauczyc dziecko angielskiego.

    > A moze w przedszkolu i szkole tez by dzieci przed tv posadzic?

    Tak,bo to jest najlepsza metoda.

    > Juz wole zeby mi dziecko jezyk opanowalo pozniej niz zeby przed tv czas spedzalo.

    W wieku 10 lat przed tv mialoby opanowane perfekt angielski i mogloby sie wtedy skupic na innych przedmiotach a tak to w wieku 10 lat skupia sie na angielskim,ktory w tym wieku ciezko jest opanowac a matematyka lezy.
  • joanna29 28.09.14, 14:13
    A myslisz ze jak bede dziecko zmuszac do siedzenia przez chociaz 1 godzinne dziwnnie albo 3 godzinny (jak piszes szybciej by sie nauczylo) do siedzenia przed tv to sie tego angielskiego nauczy? Wraca dziecko po przedszkolu czy szkole do domu i od razu przed tv. Siedzenie przed tv nawet doroslym szkodzi, a co dopiero dzieciom. Tv jako oslychanie sie z akcentem, wzbogacanie slownictwa jak najbardzie tak, ale tez tylko po warunkiem ogladania programow co sie i tak oglada tyle ze po angielsku.
  • maksimum 28.09.14, 14:54
    joanna29 napisała:

    > Siedzenie przed tv nawet doroslym szkodzi, a co dopiero dzieciom.

    Powiedzmy sobie szczerze.
    Siedzenie szkodzi,ale przebywanie przed TV nie szkodzi.
    Duzo bardziej szkodzi nieznajomosc perfekt angielskiego niz przebywanie przed TV.
    Poza tym slodycze szkodza i o tym nie piszesz a zaloze sie ze twoje dziecko je slodycze.

    >Tv jako oslychanie sie z akcentem, wzbogacanie slownictwa jak najba
    > rdzie tak, ale tez tylko po warunkiem ogladania programow co sie i tak oglada t
    > yle ze po angielsku.

    Zeby sie czegos nauczyc,to trzeba ogladac takie programy,ktore chce sie ogladac,czyli ciekawe programy amerykanskie a nie nudne jak flaki z olejem programy polskie.
  • azjaodkuchni 28.09.14, 15:51
    Jezykiem urzedowym trzeba mowic doskonale a tym drugim sie dogadywac... to jest znajomośc jezyka ( w większym bądź mniejszym stopniu ), ale nie jest to dwujęzyczność... no, ale skoro dla Ciebie szklanka jest do połowy pełna nie będę się kłócić, ale zostanę przy własnym zdaniu.

    Jeśli chodzi o języki chińskie to w mowie one są skrajnie rożne, ale łączy je system znaków, więc jeśli nie umiesz się z kim dogadać to możesz się z nim "dopisać"...o ile w krzaczkach pisać i czytać potrafisz.
    Max napisał:
    Zeby sie czegos nauczyc,to trzeba ogladac takie programy,ktore chce sie ogladac
    > ,czyli ciekawe programy amerykanskie a nie nudne jak flaki z olejem programy po
    > lskie.
    I tu dochodzimy do sedna dyskusji... amerykańskie fajowe polskie nudne...Idę po popcorn bo Max łatwo nie odpuści....
    Z całym szacunkiem dla dyskusji, ale to Amerykanie wyprodukowali najwięcej durnych seriali, tok szołów i innych reality ...no, ale mają całkiem fajną ulice sezamową i trochę innych programów, które oglądam z przyjemnością. Do nauki języka dla dziecka bardziej poleciłabym programy BBC no, ale co kto lubi...
    --
    azjaodkuchni.blogspot.sg/
  • maksimum 28.09.14, 19:41
    azjaodkuchni napisała:

    > Jeśli chodzi o języki chińskie to w mowie one są skrajnie rożne, ale łączy je s
    > ystem znaków, więc jeśli nie umiesz się z kim dogadać to możesz się z nim "dopi
    > sać"...o ile w krzaczkach pisać i czytać potrafisz.

    Moi chinscy znajomi z NYC umieja mowic w swoim chinskim(Cantonese) ale nie umieja pisac i jak ogladaja chinska TV,ktora jest w Mandarin to nic nie rozumieja.

    A tych chinskich jezykow u nich jest wiecej niz ulic w Warszawie.

    en.wikipedia.org/wiki/Languages_of_China
    W Singapurze tez masz w uzyciu kilka chinskich jezykow:

    en.wikipedia.org/wiki/Languages_of_Singapore
    Powinnas wiedziec jaka jest roznica miedzy Mandarin,Hokkien,Cantonese.
    Spytaj syna czy rozpoznaje roznice,czy tylko kuma mandarin.

    > Z całym szacunkiem dla dyskusji, ale to Amerykanie wyprodukowali najwięcej durn
    > ych seriali, tok szołów i innych reality ...no, ale mają całkiem fajną ulice se
    > zamową i trochę innych programów, które oglądam z przyjemnością.

    Sa rozni ludzie i dla nich sa rozne programy,ale wszystkie najlepsze programy dla dzieci sa produkcji amerykanskiej.

    > Do nauki języka dla dziecka bardziej poleciłabym programy BBC no, ale co kto lubi...

    BBC to zacofance.
  • azjaodkuchni 29.09.14, 10:08
    Max nie zrozumieliśmy się ... chińskie łączy jeden system znaków. Jeśli umie się czytać w mandarin to umie się też czytać w hokien i innych językach chińskich. Tu skopiowałam Ci z Wikipedii, bo nie mam klawiatury ze znaczkami:
    człowiek" – 人, może być odczytany jako rén (mand.), yan4 (kant.), jîn, lîn, lâng (minnan), hito, jin, nin (jap.), in (kor.) albo nhân (wietn.). tu masz szczegóły
    pl.wikipedia.org/wiki/Pismo_chi%C5%84skie.
    Twoi znajomi są analfabetami (przynajmniej po chińsku) , ale to nic wyjątkowego u amerykańskich chińczyków i o tym pisałam wcześniej.
    Moje dziecko nie jest przedmiotem dyskusji tym razem, ale do Twojej wiadomości powiem, ze dzieciak czyta trochę po chińsku ... więcej rozumie z tzw. słuchu w mandarin.
    --
    azjaodkuchni.blogspot.sg/
  • maksimum 29.09.14, 12:44
    azjaodkuchni napisała:

    > Twoi znajomi są analfabetami (przynajmniej po chińsku) , ale to nic wyjątkowego
    > u amerykańskich chińczyków i o tym pisałam wcześniej.

    Czas zebys zauwazyla,ze jest JEDEN jezyk obowiazkowy oraz kilkaset regionalnych.
  • azjaodkuchni 29.09.14, 14:06
    Max to ty nie rozumiesz, że wszystkie języki tak różne w mowie łączy w 1 system znaków, więc jeśli ktoś czyta po chińsku to czyta w mandarin i w hakka i w kantońskim... Link podałam niżej.
    --
    azjaodkuchni.blogspot.sg/
  • maksimum 29.09.14, 15:46
    azjaodkuchni napisała:

    > Max to ty nie rozumiesz, że wszystkie języki tak różne w mowie łączy w 1 syste
    > m znaków, więc jeśli ktoś czyta po chińsku to czyta w mandarin i w hakka i w ka
    > ntońskim... Link podałam niżej.
    ----------
    Zapomnialas dodac ze ten sam system znakow obowiazuje w Japonii i kilku innych krajach azjatyckich.A wymowa jest inna.
  • azjaodkuchni 29.09.14, 16:16
    Zapomniałam jedynie, że masz elementarne problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego...
    W podanym przykładzie ( zamieściłam go na forum 12 godzin temu) człowiek" – 人, może być odczytany jako rén (mand.), yan4 (kant.), jîn, lîn, lâng (minnan), hito, jin, nin (jap.), in (kor.) albo nhân (wietn.) w nawiasach są języki, więc czas pokulić uszy i czytać ciut uważniej.
    --
    azjaodkuchni.blogspot.sg/
  • fogito 29.09.14, 16:20
    Azja, czego ty od niego wymagasz? Myslenia?
  • camel_3d 29.09.14, 18:18
    Czepacie sie...wlaczy sobie tv , nauczy chinskiego i was pozagina...
    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • canuck_eh 30.09.14, 03:33
    Maks, ale czego ty sie czepiasz?Przeciez ewidentnie w poscie wyzej jest zaznaczone ze jeden znak i inna wymowa w zaleznosci od regionu.Takie wielkie problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego?
  • camel_3d 30.09.14, 08:35
    w TV jeszcz enie bylo o tym programu..wiec nie dziw sie smile
  • canuck_eh 01.10.14, 01:08
    Camel plis cie bardzo ostrzegaj przed takimi postami - o maly wlos a bym sie zadlawilawink
  • annubis74 30.09.14, 09:12
    >Duzo bardziej szkodzi nieznajomosc perfekt angielskiego niz przebywanie przed TV.

    gdyby przebywanie przed tv dawało znajomość języka to moja teściowa byłaby poliglotką - a nie jest wink
    twoje wpisy powinny być opatrzone komentarzem "szkodliwe dla zdrowia"
  • maksimum 30.09.14, 22:33
    annubis74 napisała:

    > gdyby przebywanie przed tv dawało znajomość języka to moja teściowa byłaby poli
    > glotką - a nie jest wink

    Nie masz sie czym chwalic,ze tesciowa malo kumata jest.


  • saszanasza 28.09.14, 10:02
    Mój syn angielskiego nauczył się dopiero w 4 kl s.p. Wcześniej był angielski w zerówce, przychodził lektor do domu i duuupa. Miałam wrażenie że nie potrafi złożyć prostego zdania.
    Syn zaczął się uczyć dopiero, jak pozbyłam się "wszelkich pomocy dydaktycznych". Obecnie z angielskiego ma 5 i potrafi się w tym języku porozumieć.

    W związku z powyższym swojej 6 latki nie zapisałam na żadne zajęcia dodatkowe z tego języka ani w przedszkolu, ani w szkole (choć jako 4 latka miała unijne darmowe w przedszkolu). Obecnie - po miesiącu nauki, umie tyle samo, co dzieci uczęszczające na ten język prywatnie.
    --
    Dlaczego mężczyźni chrapią śpiąc na plecach?
    Dlatego, że wtedy jądra opadają na dół zasłaniając im dupę, co powoduje zamknięcie cyrkulacji powietrza.
  • saszanasza 28.09.14, 10:03
    Obecnie - po miesiącu nauki, umie tyle samo, co dzieci u
    > częszczające na ten język prywatnie.

    oczywiście mam na myśli angielski w ramach zwykłych zajęć w 1 klasie.
    --
    Dlaczego mężczyźni chrapią śpiąc na plecach?
    Dlatego, że wtedy jądra opadają na dół zasłaniając im dupę, co powoduje zamknięcie cyrkulacji powietrza.
  • maksimum 28.09.14, 13:29
    saszanasza napisała:

    > Mój syn angielskiego nauczył się dopiero w 4 kl s.p. Wcześniej był angielski w
    > zerówce, przychodził lektor do domu i duuupa. Miałam wrażenie że nie potrafi zł
    > ożyć prostego zdania.

    Bo uczyl sie z ksiazek a nie z TV.
    Jak sie uczysz z TV to uczysz sie wymowy calych zdan,a z ksiazki wkuwasz poszczegolne slowa.

    > Syn zaczął się uczyć dopiero, jak pozbyłam się "wszelkich pomocy dydaktycznych"
    > . Obecnie z angielskiego ma 5 i potrafi się w tym języku porozumieć.

    No ale ma 11 lat,a powinien gadac w wieku 6 lat.

    > Obecnie - po miesiącu nauki, umie tyle samo, co dzieci u
    > częszczające na ten język prywatnie.

    A to dlatego ze prywatne lekcje niewiele daja.
  • 71tosia 28.09.14, 13:29
    moja corka zna dobrze i angielski i francuski. Podstawy jednak w szkole i w domu (lekcje prywatne), pozniej w kontaktach z rowiesnikami, pomoglo tez i to bardzo ogladanie glupawych seriali dla nastolatek. Samo siedzenie przed telewizorem nie wiele daje, obawiam sie ze ogladajac telewizje w Suahili opanowane tego jezyka nawet dzieci Maksa byloby wyzwaniem wink
  • maksimum 28.09.14, 13:34
    71tosia napisała:

    > moja corka zna dobrze i angielski i francuski. Podstawy jednak w szkole i w dom
    > u (lekcje prywatne), pozniej w kontaktach z rowiesnikami, pomoglo tez i to bard
    > zo ogladanie glupawych seriali dla nastolatek.

    Tak sie wlasnie cwiczy wymowe ,ogladajac ciekawe programy TV.
    A na lekcje prywatne wywalilas kase zupelnie bez sensu.


    > Samo siedzenie przed telewizorem nie wiele daje,

    Daje mozliwosc nauczenia sie perfekt jezyka obcego ZA DARMO.
  • camel_3d 28.09.14, 20:36
    takich bredni dawno nie czytalem..ale fajne sie to czyta.
  • maksimum 28.09.14, 21:50
    camel_3d napisał:

    > takich bredni dawno nie czytalem..ale fajne sie to czyta.

    Najwidoczniej jestes malo zdolny tak jak twoje dzieci ale ich troche szkoda,bo kazdy dzieciak nauczy sie z TV plynnie mowic w kazdym jezyku.
  • camel_3d 28.09.14, 21:57
    znam 4 jezyki a moje dziecko jest dwujezyczne...wiec nie trafiles...

    ale strzelaj dalej.smile))
  • maksimum 29.09.14, 00:58
    camel_3d napisał:

    > znam 4 jezyki a moje dziecko jest dwujezyczne...wiec nie trafiles...
    >
    > ale strzelaj dalej.smile))
    ----------
    Musialo ci to przyjsc bardzo ciezko skoro nie wiesz,ze dziecko ogladajac TV nauczy sie kazdego jezyka.
  • camel_3d 29.09.14, 12:31
    > Musialo ci to przyjsc bardzo ciezko skoro nie wiesz,ze dziecko ogladajac TV nau
    > czy sie kazdego jezyka.

    wrecz przeciwnie. przyszlo mi bardzo latwo..
    dziecku tez..wyroslo z dwoma jezykami.


    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • canuck_eh 30.09.14, 03:37
    A tobie maksiu musi bardzo ciezko przychodzic ze ktos moze znac 4 i wiecej jezykow i nie nauczyl sie ich z TV.
  • fogito 28.09.14, 21:57
    big_grin Camel ma dwujezycznego malego synka, ktory gra na pianinie. Twoje dzieci dwujezyczne nie sa, wiec do piet mu nie dorastasz.
  • maksimum 29.09.14, 01:00
    fogito napisała:

    > big_grin Camel ma dwujezycznego malego synka, ktory gra na pianinie. Twoje dzieci dwu
    > jezyczne nie sa, wiec do piet mu nie dorastasz.
    -----------
    Big deal.
    Moje dzieci sa 3-jezyczne i graja na instrumentach.
  • fogito 29.09.14, 06:45
    Jasne. Juz mielismy dyskusje namten temat wielokrotnie. Sam pisales, ae nienznaja polskiego bo nie musza. A kilka slow po hiszpansku to nie jest znajomosc jezyka big_grin
  • camel_3d 29.09.14, 12:32
    i pewnie gry na instrumentach tez nauczyly sie z tv smile



    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • maksimum 29.09.14, 13:23
    camel_3d napisał:

    > i pewnie gry na instrumentach tez nauczyly sie z tv smile

    Nareszcie zaczynasz kumac!!!

    Kazdego przedmiotu mozesz nauczyc sie z TV czy komputera jest eczesniej beda nagrane lekcje.
    Nauka gry na instrumentach jest od dawna na internecie i dziwie sie ze o tym nie wiedziales.

    www.youtube.com/watch?v=Jg-BRpn38L8
    www.youtube.com/watch?vshockH-wJZQI0jY
    A twoj dzieciak pewno gra tak:

    www.youtube.com/watch?v=omuYi2Vhgjo
    No tak ,ale ile trzeba sie uczyc by tak grac???
    Dzieciak ma dopiero 4 lata,wiec ile lat sie uczyl grac?
    I ilu profesorow nad nim siedzialo i uczylo go grac???

    www.youtube.com/watch?v=RnVNZ413yfE&list=RDomuYi2Vhgjo
    Tych najlepszych ucza rodzice w domu a nie zadni profesorowie w najlepszych szkolach na swiecie.
    Nie ma znaczenia KTO uczy,bo najwazniejszy jest talent.
    Jak masz talent sam sie nauczysz wszystkiego sam,a jak nie masz talentu to wtedy potrzebni ci sa najwieksi profesorowie na swiecie.


  • camel_3d 29.09.14, 15:11

    > Tych najlepszych ucza rodzice w domu a nie zadni profesorowie w najlepszych szk
    > olach na swiecie.

    no...wlaczaja tv i juz.... smile)) lol

    zastanaiam sie czy twoje dzieci wogole do szkoly chodza..w sumie po co..skoro maja tv w domu.smile)


    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • maksimum 29.09.14, 16:05
    camel_3d napisał:

    > zastanaiam sie czy twoje dzieci wogole do szkoly chodza..w sumie po co..skoro m
    > aja tv w domu.smile)

    No wlasnie.
    Chodza by dyplom dostac a w domu ucza sie z TV i komputera.
    Corka nauczyla sie grac na gitarze z lekcji w internecie.
  • fogito 29.09.14, 16:12
    Tatus nie poskapil na prywatne lekcje to bidulka wyjscia nie miala.
  • maksimum 29.09.14, 16:24
    fogito napisała:

    > Tatus nie poskapil na prywatne lekcje to bidulka wyjscia nie miala.

    Zaczelo sie od tego,ze corka sobie zazyczyla gitare na urodziny,a pozniej sama zaczela sie uczyc.
  • camel_3d 29.09.14, 18:15
    A juz w carnegie hall ma koncert zaplanowany?
    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • camel_3d 29.09.14, 16:35

    >
    > No wlasnie.
    > Chodza by dyplom dostac a w domu ucza sie z TV i komputera.
    > Corka nauczyla sie grac na gitarze z lekcji w internecie.

    A po co im dyplom???

    Nie moga pracowac w twojej firmie?
    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • canuck_eh 30.09.14, 03:56
    nie no maksia dzieci to do najlepszego brooklynskiego liceum chodzily( no corka ciagle jeszcze chodzi)Tak wysoko szkola stoi ze maksio pisal synowi essey na studiawink
    Poza tym maksiu ma wikipedie i wie wszystko lacznie z tym co mu dolega wiec nawet do lekarza nie chodzi.ON WIE WSZYSTKO NAJLEPIEJ
  • maksimum 30.09.14, 22:02
    canuck_eh napisała:

    > nie no maksia dzieci to do najlepszego brooklynskiego liceum chodzily( no corka
    > ciagle jeszcze chodzi)Tak wysoko szkola stoi ze maksio pisal synowi essey na studiawink
    ----------
    A co w tym dziwnego?
    Jak sie ma wyksztalconych rodzicow to dobrze z tego korzystac.
    Przeciez ma sie wykazac dorosloscia a kto tej doroslosci ma wiecej?
  • fogito 30.09.14, 22:32
    smile dorosly chlopak sie dorosloscia nie umie wykazac big_grin Chyba mu swoim buraczanym podejsciem do zycia nie pomogles skoro zaledwie na pielegniarstwie wyladowal. A teraz pewnie jeszcze gorzej surprised.
  • canuck_eh 01.10.14, 01:15
    Wiesz moj maz moglby na spiaco rozwiazywac corce zadania z matmy, fizyki, chemii.Ale tego nie robi.Dlaczego?Bo on to umie - ona sie musi nauczyc.Tak jak corka moglaby pisac wypracowania bratu bo on ma z tym problemy - ale nie, on sie musi nauczyc.
    No i mowisz ze dorosloscia mial sie wykazac?no to sie popisal dzieciuch jeden tatusia poprosil o napisanie wypracowania.
  • maksimum 01.10.14, 05:39
    canuck_eh napisała:

    > No i mowisz ze dorosloscia mial sie wykazac?no to sie popisal dzieciuch jeden t
    > atusia poprosil o napisanie wypracowania.

    Wczoraj powiedzial,ze chcial mnie dac do sprawdzenia matematyke.
  • fogito 01.10.14, 06:58
    Tak powiedzial? Bo to niepoprawnie po polskubig_grin
    Zal mi tego chkopaka coraz bardziej sad
  • canuck_eh 30.09.14, 03:48
    no ba...
  • maksimum 29.09.14, 12:46
    fogito napisała:

    > Jasne. Juz mielismy dyskusje namten temat wielokrotnie. Sam pisales, ae nienzna
    > ja polskiego bo nie musza. A kilka slow po hiszpansku to nie jest znajomosc jezyka big_grin

    Maja bierna znajomosc tych innych jezykow a gdy zajdzie potrzeba to w ciagu 1 miesiaca podszkola go do dobrej znajomosci.
  • fogito 29.09.14, 12:56
    Jasne wink ty sie do tej pory nie nauczyles poprawnie mowic po polsku a to w koncu twoj jedyny jezyk natywny. Posadz dzieci przed TV Polonia to sie polskiego naucza wink
    Obnizajac poprzeczke do tego stopnia powinnam napisac, ze mowie w 6 jezykach, bo 3 znam biernie a w 3 rozmawiam fluent wink
    Ktos kto nie czyta, nie pisze i nie mowi poprawnie w danym jezyku nie zna go.
    Moj maz jak kazdy Amerykanin chwalil sie, ze po hiszpansku mowi. Dopoki z nami do Hiszpanii nie pojechal i nie okazalo sie, ze nie moze sie dogadac z pania sprzatajaca pokoj. Tak wlasnie Amerykanie znaja jezyki. Tesciowa na tej zasadzie to po polsku gada, bo zna slowo Zywiec i siku big_grin
  • maksimum 29.09.14, 13:30
    fogito napisała:

    > Posadz dzieci przed TV Polonia to sie polskiego naucza wink

    Nie moge dzieciom pokazywac polskiej TV bo by sie cofnely w rozwoju.

  • zgagusia 29.09.14, 14:14
    maksimum napisał:

    > fogito napisała:
    >
    > > Posadz dzieci przed TV Polonia to sie polskiego naucza wink
    >
    > Nie moge dzieciom pokazywac polskiej TV bo by sie cofnely w rozwoju.

    big_grin uczenie sie obcego jezyka jest cofaniem sie w rozwoju???
  • fogito 29.09.14, 14:35
    Bycie Polakiem w Ameryce jest niewatpliwie cofaniem sie w rozwoju, czego mamy tutaj sztandarowy przyklad.
  • camel_3d 29.09.14, 15:15

    > big_grin uczenie sie obcego jezyka jest cofaniem sie w rozwoju???

    szczegolnie jezyka, ktory oficjalnie jest uznany, za najtrudniejszy na swiecie...

    a moze nie ma amerykanskiej tv po polsku i to bariera nie do przeskoczenia?

    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • maksimum 29.09.14, 16:14
    camel_3d napisał:


    > > big_grin uczenie sie obcego jezyka jest cofaniem sie w rozwoju???

    Wiem,ze nie pojmiesz,bo z Polski jestes,ale sprobuje.
    Masz do wyboru uczenie sie :chemii organicznej,fizyki,matematyki,polskiego,francuskiego,niemieckiego,hiszpanskiego-znajac juz perfekt angielski.
    Idziesz do pracy i co ci jest bardziej potrzebne ,znajomosc zawodu czy znajomosc jezykow?
    Jestes lekarzem w USA,to po co ci znajomosc 3 jezykow obcych,skoro duzo wazniejsza jest biologia.
    Masz mozliwosc wyboru i ty dokonujesz zlego wyboru stawiajac na jezyki.

    > szczegolnie jezyka, ktory oficjalnie jest uznany, za najtrudniejszy na swiecie.

    A kto tak uznal?

    > a moze nie ma amerykanskiej tv po polsku i to bariera nie do przeskoczenia?

    Jest 40 polskich programow w USA i mozesz je ogladac,ale sa one duuuzo gorszej jakosci niz telewizja amerykanska.
  • fogito 29.09.14, 16:19
    40!? jizz nigdy nic poza tv polonia tam nie widzialam. Tylko same amerykanskie shity. Dawaj namiary. Jak pojade to rzuce sie szukac!
  • maksimum 29.09.14, 16:30
    fogito napisała:

    > 40!? jizz nigdy nic poza tv polonia tam nie widzialam. Tylko same amerykanskie
    > shity. Dawaj namiary. Jak pojade to rzuce sie szukac!

    To ty dawno w USA bylas i to u biednych ludzi.

    polishtvcompany.com/
  • fogito 29.09.14, 16:53
    No wiem, zaledwie w styczniu i oni tacy biedni, bo polskich programow nie maja! Ja to kurka musze zmienic, bo ja tam nie mam co ogladac big_grin
  • maksimum 29.09.14, 18:21
    fogito napisała:

    > No wiem, zaledwie w styczniu i oni tacy biedni, bo polskich programow nie maja!
    > Ja to kurka musze zmienic, bo ja tam nie mam co ogladac big_grin

    Czyli angielskiego zdecydowanie uczyc sie nie bedziesz?
    Albo poszukasz sobie prywatnego native lektora.
  • fogito 29.09.14, 19:46
    Ja juz umiem, wiec uczyc sie nie bede. A z nativem slub wzielam 15 lat temu i mam konwersacje za darmo big_grin
  • annubis74 30.09.14, 21:49
    >Idziesz do pracy i co ci jest bardziej potrzebne ,znajomosc zawodu czy znajomosc >jezykow?
    >Jestes lekarzem w USA,to po co ci znajomosc 3 jezykow obcych,skoro duzo >wazniejsza jest biologia.

    masz rację - taka doooperela jak możliwośc dogadania się z pacjentem jest zupełnie niestotna
    podobnie jak możliwośc dogadania się z kimkolwiek innym. już widzę tę scene jak twoje wyedukowane dziecię - lekarz in spe of course - wita potencjalnego pacjenta słowami "scooby doo where are you"
    twoje opowieści osiągnęly najwyzszy pozim absurdu - nawet jak na forumowe możliwości
  • fogito 30.09.14, 22:36
    Skoro juz unosimy sie w oparach absurdu dodam tylko, ze to chyba lecialo "scooby dooby doo..." ale nie ogladalam dawno wiec moge sie mylic wink
  • maksimum 30.09.14, 22:39
    annubis74 napisała:

    > masz rację - taka doooperela jak możliwośc dogadania się z pacjentem jest zupeł
    > nie niestotna
    > podobnie jak możliwośc dogadania się z kimkolwiek innym. już widzę tę scene jak
    > twoje wyedukowane dziecię - lekarz in spe of course - wita potencjalnego pacje
    > nta słowami "scooby doo where are you"

    Co ty taka niekumata jestes?
    Jak konczy studia w USA i bedzie pracowal w USA,to w jakim jezyku ma sie dogadywac z pacjentami?
    Jak pacjent ma problemy,to przyprowadzi jakiegos ziomka co kuma angielski.

    > twoje opowieści osiągnęly najwyzszy pozim absurdu - nawet jak na forumowe możl
    > iwości

    A w jakich jezykach gada lekarz w Polsce?
    Strach nawet zapytac.
  • fogito 30.09.14, 22:55
    Lekarze w Polsce mowia po angielsku, niemiecku, francusku.. I po polsku. Lekarz z jednym jezykiem to jest poziom gorszy od gimnazjum skoro dzieci w podstawowce juz sie jezykow obcych ucza.
  • maksimum 01.10.14, 01:44
    fogito napisała:

    > Lekarze w Polsce mowia po angielsku, niemiecku, francusku..

    Tak jakbym ja nie byl w Polsce i nie probowal z lekarzami po angielsku rozmawiac.
    To jest angielski na poziomie premiera Tuska.


  • fogito 01.10.14, 06:44
    Moze nie stac cie bylo na dobrych lekarzy. Moj maz rozmawia po angielsku z lekarzami. Sam widzisz, ze lekarz bez jezykow to porazka.
  • maksimum 01.10.14, 16:06
    fogito napisała:

    > Moze nie stac cie bylo na dobrych lekarzy. Moj maz rozmawia po angielsku z leka
    > rzami. Sam widzisz, ze lekarz bez jezykow to porazka.

    Rozumiem ze twoj maz rozmawia z lekarzami po angielsku a oni dukaja.
    Przeciez bylem i probowalem rozmawiac z nimi po angielsku.
  • zgagusia 01.10.14, 08:13
    maksimum napisał:

    > fogito napisała:
    >
    > > Lekarze w Polsce mowia po angielsku, niemiecku, francusku..
    >
    > Tak jakbym ja nie byl w Polsce i nie probowal z lekarzami po angielsku rozmawia
    > c.

    maksiu, biedaku, ty juz do tego stopnia zapomniales ojczystego jezyka ze bedac w Polsce u lekarza nie umiales sie po polsku porozumiec? ty wez wlacz tv na jakis polski kanal, poucz sie troche wink
  • canuck_eh 02.10.14, 04:25
    Jak to rozmawiales z lekarzem?A po co przeciez wikipedia ci daje odpowiedzi na kazde twoje pytanie.No wlasnie probowales.Najwyrazniej twoj poziom byl za niski
  • canuck_eh 02.10.14, 04:23
    Lekarz powinien znac troche lacine.Ale w sumie skoro wybral taka profesje to na ch... mu inny jezyk.Jak bedzie mial problemy to przyprowadzi ziomala....
  • camel_3d 01.10.14, 09:32

    > Idziesz do pracy i co ci jest bardziej potrzebne ,znajomosc zawodu czy znajomos
    > c jezykow?

    no zalezy co sie robi...


    > Jestes lekarzem w USA,to po co ci znajomosc 3 jezykow obcych,skoro duzo wazniej
    > sza jest biologia.
    > Masz mozliwosc wyboru i ty dokonujesz zlego wyboru stawiajac na jezyki.

    Lekarz musi znac jeszcze lacine... to tak na marginesie smile




    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • jotde3 01.10.14, 09:46
    camel_3d napisał:

    >
    > > Idziesz do pracy i co ci jest bardziej potrzebne ,znajomosc zawodu czy zn
    > ajomos
    > > c jezykow?
    >
    > no zalezy co sie robi...

    no załużmy że nie jest to praca tłumacza .
  • maksimum 01.10.14, 15:25
    jotde3 napisał:

    > no załużmy że nie jest to praca tłumacza .

    A komu jest tlumacz potrzebny jak kazdy normalny czlowiek zna angielski.
  • canuck_eh 02.10.14, 04:32
    No widzisz Baranie - tlumacz jest potrzebny do np przetlumaczenia waznych dokumentow ktore przytargales ze swego pieknego ojczystego kraju.Nazywa sie to tlumacz przysiegly.W innych dziedzinach zycia tez sie przydaje - ot chocby do tlumaczenia literatury.
  • maksimum 29.09.14, 16:02
    zgagusia napisała:

    > > Nie moge dzieciom pokazywac polskiej TV bo by sie cofnely w rozwoju.
    >
    > big_grin uczenie sie obcego jezyka jest cofaniem sie w rozwoju???

    To tak jakbys ty swoje dzieci posadzila przed telewizja syryjska by uczyly sie arabskiego.
  • fogito 29.09.14, 17:02
    Znam sporo agentow CIA, ktorzy sie ucza obowiazkowo. I mase kasy tluka na rzadowych posadkach. Arabski ma duzy potencjal smile
  • canuck_eh 30.09.14, 04:04
    To tak zle z jezykiem polskim u twoich dzieci?
  • fogito 29.09.14, 14:34
    Z pewnością do poziomu wlasnego ojca.
  • canuck_eh 01.10.14, 01:20
    Zaraz zaraz, brak logiki tutaj.Maksiu swego czasu wychwalal sie ze jego dzieci z palcem w nosie zdalyby polska mature.Pomijam fakt ze nie wiedzial jak nowa matura wyglada, ale to drobiazg.A teraz dowiaduje sie ze gdzies pisze ze nie znaja polskiego bo nie musza.To k..wa jak ta polska mature mialyby zdac?Niech mi ktos to wyjasni
  • maksimum 01.10.14, 05:40
    canuck_eh napisała:

    >To k..wa jak ta polska mature mialyby zdac?Niech mi ktos to wyjasni

    No,z palcem w doo...
  • fogito 01.10.14, 06:45
    Maksio duzo posze co nie ma przelozenia na real, wiec z pewnoscia by nie zdaly.
  • jotde3 01.10.14, 09:18
    fogito napisała:

    > big_grin Camel ma dwujezycznego malego synka, ktory gra na pianinie. Twoje dzieci dwu
    > jezyczne nie sa, wiec do piet mu nie dorastasz.

    dwujezyczność ( z czego jednym jezykiem jest polski ) nie jest wiele warta na rynku i tak samo pianino na przecietnym poziomie ( a co dopiero poczatkującym poziomie dziecka ) zaś wyniki sat coś już warte są , ot choćby stypendium sie dostanie .
    rozumiem oczywiście że skoro ty na pianino posyłaśz i masz dwujezyczne dziecko to wydaje ci sie że te wartości są jakoś strasznie istotne.
  • fogito 01.10.14, 12:48
    Dwujezycznosc jest bezcenna, ale nie bede o tym dyskutowac z toba, bo nie masz o tym pojecia.
    Moj maz na bazie rosyjskiego, ktorego uczyl sie jeszcże w Stanach, nauczyl sie polskiego i teraz prowadzac biznesy w Czechach i na Slowacji porozumiewa sie z wieloma klientami po polsku, bo oni nie znaja angielskiego.
    A pianino ma szereg zalet i jesli dziecko chetne to tylko same plusy.
  • jotde3 01.10.14, 13:24
    Jak by byla taka bezcenna to osoby uczace w szkolach angielskiego nie robily by tego tylko biznesy robily w czechach i na slowacji smile
  • fogito 01.10.14, 13:29
    A to juz zalezy co kto lubi i jak te swoja umiejetnosc wykorzysta. Jednakze dwujezycznosc na starcie zalatwia mase problemow i pieknie mozg cwiczy smile
  • jotde3 01.10.14, 13:36
    Nie wiem jak ten muzg cwiczy ale nie tyle dwujezycznosc co znajomosc angielskiego z ze tak powiem rodziny napewno zalatwia powazny temat i powoduje ze sie mozna skupic na innych przedmiotach.
  • fogito 01.10.14, 13:49
    Taki zwyczajny "muzg" cwiczy wink Nowe polaczenia sie tworza i czlowiek szybciej mysli. Poczytaj sobie forum "wielojezycznosc..." to sie sporo ciekwach rzeczy dowiesz.
  • jotde3 01.10.14, 13:54
    Daj spokuj z tym cwiczeniem mozgu , wszystko jakos tam cwiczy, trzeba wybierac optymalne metody a nie jakies tam na okolo. Forum wielojezycznosc ? No tos zrudlo wiedzy znalazlas smile poczytaj forum homeopatia tez sie ciekawych rzeczy dowiesz smile
  • fogito 01.10.14, 14:42
    To zrodlo dla ciebie doskonale, bo po polsku. Sa jeszcze publikacje po angielsku, ale tu musialbys zaliczyc milion godzin przed ulica sezamkowa, zeby przeczytac wink
    zaczęłam czytac "Jak dzieci osiagaja sukces" Paul'a Tough'a. Polecam, bo wcale nie chodzi o to, zeby jak najwięcej wiedzy akademickiej do ich glow wtłoczyć.
  • srubokretka 02.10.14, 04:40
    > zaczęłam czytac "Jak dzieci osiagaja sukces" Paul'a Tough'a. Polecam, bo wcale
    > nie chodzi o to, zeby jak najwięcej wiedzy akademickiej do ich glow wtłoczyć.

    Ameryki nie odkryl. Zaczelam czytac przed wakacjami, ale mnie takie ksiazki irytuja, wiec nie skonczylam. Zgadzam sie z recenzja z jednej strony intern. :
    "Książka nie jest podręcznikiem dla rodzica, jest za to pracą omawiającą amerykańskie systemy edukacyjne. Ta jej warstwa dla polskiego czytelnika jest mało przydatna...."


  • fogito 02.10.14, 06:46
    Bo to nie jest poradnik. To jest opis wykonywamych badan na dzieciach amerykanskic przezmiles tam lat. Poki co jetstem przerazona liczebnoscia dzieci zyjacych w ubostwie i w patologii.
  • jotde3 02.10.14, 08:44
    Moze faktycznie to ze to zrodlo po polsku to dla mnie dobre ale z pozostalych powodow to dla ciebie jedyne mozliwe do ogarniecia .
    Co do twojej krytyki dzieci maksia ze sie na harward nie dostal ???? Krytykujesz je ze np. Nie sa w gurnych 0.001 choc mieszcza sie w 0.002 ? I to ty ? Z jedynakiem w przecietnej szkole ? No zlituj sie smile


    Patrz na swoje w przecietnej szkole
  • fogito 02.10.14, 09:29
    Ja jestem w stanie ogarnąć każde zrodlo, ale ty nie. Mnie wisi, czy jego dzieci sie dostaly czy nie i gdzie. To on bebni na forum o tym od dawna. Zauważam tylko, ze jak na wklad wlozonej pracy to efekt mizerniutki.
  • jotde3 02.10.14, 09:34
    Daj spokuj z tym ogarnianem i tak ci nikt nie uwierzy smile Moze ci wisiec wynik sat maksia dzieci ale sama porownalas dziecko camela do jego wiec ci tlumacze ze camel nie ma czym sie chwalic a maks jak najbardziej a co do - efekt/ Wlozona praca u maksia to moze najpierw pokaz do czego twoj jedynak z przecietnej szkoly dojdzie a potem oceniaj .
  • fogito 02.10.14, 11:48
    Nie zalezy mi na aprobacie kogos, kto "ktory" pisze przez "u".

    To maks jak zwykle najpierw obsmial syna camel'a wiec przypomnialam mu tylko, ze to 5 letnie dziecko jest juz dwujezyczne a jego dorosle dzieci nie. To tak a propos zlotych mysli maksia jak to dzieci trzeba uczyc jezykow przed telewizorem.

    Nie da sie porownac osiagniec uczniow poczatkowych klas podstawowki z maturzystami ani studentami tym bardziej. Przyjdzie czas to okaze sie jakie sukcesy beda mialy owe dzieci w liceum.
    A swoja droga brzmisz jak moj starszy kuzyn, ktory zawsze mi mowil, ze jak bede o 3 klasy wyzej takmjak on to zobacze jak jest trudno miec 5 ze wszystkiego. No i do konca studiow nie zobaczylam, bo zawsze mialam 5 a on zawsze 3 i na studia nawet nie poszedl.
  • maksimum 02.10.14, 17:37
    fogito napisała:

    > To maks jak zwykle najpierw obsmial syna camel'a wiec przypomnialam mu tylko, z
    > e to 5 letnie dziecko jest juz dwujezyczne a jego dorosle dzieci nie. To tak a
    > propos zlotych mysli maksia jak to dzieci trzeba uczyc jezykow przed telewizorem.
    >
    > Nie da sie porownac osiagniec uczniow poczatkowych klas podstawowki z maturzyst
    > ami ani studentami tym bardziej. Przyjdzie czas to okaze sie jakie sukcesy beda
    > mialy owe dzieci w liceum.

    Wasze dzieci nie beda mialy sukcesow w gimnazjum czy liceum,bo takich gimnazjow i liceow jak te do ktorych moje dzieci chodzily w Polsce NIE MA.
    Takiej uczelni jak NYU tez w Polsce NIE MA.

    > A swoja droga brzmisz jak moj starszy kuzyn, ktory zawsze mi mowil, ze jak bede
    > o 3 klasy wyzej takmjak on to zobacze jak jest trudno miec 5 ze wszystkiego. N
    > o i do konca studiow nie zobaczylam, bo zawsze mialam 5 a on zawsze 3 i na stud
    > ia nawet nie poszedl.

    No tak,ale nie skonczylas NYU,bo pewno bys sie tam nawet nie dostala.
  • zgagusia 02.10.14, 18:40
    No tak,ale nie skonczylas NYU,bo pewno bys sie tam nawet nie dostala.

    TY TEZ NIE SKONCZYLES NYU big_grin
  • fogito 02.10.14, 19:57
    Nie bądź okrutna. Na pewno obejrzal kilka wykladow w necie big_grin
  • fogito 02.10.14, 20:01
    Uwazaj, bo ci ego eksploduje i nie będzie czego zbierac.
    Z pewnością skonczylam lepiej niż ty w wynajętym mieszkaniu na Brooklynie bez żadnych perspektyw poza ekranem monitora.
    A dzieci osiągną sukcesy w swoim czasie w dziedzinach, które wybiorą i miejscu, które wybiorą.
  • jotde3 03.10.14, 10:46
    Fogito, mnie nie interesuie czy ci zalezy na mojej aprobacie ani czy maksio zaczol czy nie .przypominam ci tylko jak ty maksiowi ze znajomosc drugiego jezyka oprocz polskiego i brzdakanie na pianinku jest znacznie mniej warta niz wynik maksiowych dziecimw sat przy braku znajomosci polskiego bo i po co im tam polski.
    Najczesciej brzdakanie na pianinku czy jezyk obcy to sie przydaje by babci na imieninach zaimponowac. Powinna to wiedziec nawet mama jedynaka z przecietnej szkoly.
  • fogito 03.10.14, 12:58
    Twoje dziecko jest w rejonowej, wiec sie tak nie nadymaj.
    Nie da sie porownac pieciolatka ze studentem. Ale skoro 5 latek jest dwujezyczny a student nie, to wynika zm tego, ze jednak ten pieciolatek rokuje bardziej niz sadzany swego czasu przed tv student, ktory na dodatek bez popychania przez ojca niewiele robi.
  • maksimum 03.10.14, 16:44
    fogito napisała:

    > Ale skoro 5 latek jest dwujezyczn
    > y a student nie, to wynika zm tego, ze jednak ten pieciolatek rokuje bardziej n
    > iz sadzany swego czasu przed tv student, ktory na dodatek bez popychania przez
    > ojca niewiele robi.
    -----------
    Samodzielnosci uczysz sie pod okiem madrych rodzicow i student podejmuje juz sam wlasciwe decyzje bez pomocy rodzicow.
    Dziecko MUSI miec pomoc rodzicow w podejmowaniu decyzji,bo inaczej bedzie cale zycie bladzic.
  • fogito 03.10.14, 16:57
    Maksiu, ale pamietaj madrych rodzicow.
    Poza tym twoj syn nie jest juz dzieckiem od kilku lat, wiec nie wsadzaj go w pieluchy nieustannie.
  • jotde3 09.10.14, 10:58
    fogito napisała:

    > Twoje dziecko jest w rejonowej, wiec sie tak nie nadymaj.

    gdzie ja sie nadymam szkołą ?to ty sie nadymasz wynikami w przeciętnej szkole twojego syna jak by to jakiś harward był smile ,ja nadymam sie ale wynikami laurata ogólnokrajowych konkursów matematycznych . rozumiesz różnice poziomów tematów do nadymania ? smile


    > Nie da sie porownac pieciolatka ze studentem. Ale skoro 5 latek jest dwujezyczn
    > y a student nie, to wynika zm tego, ze jednak ten pieciolatek rokuje bardziej n
    > iz sadzany swego czasu przed tv student, ktory na dodatek bez popychania przez
    > ojca niewiele robi.

    w istotnych kategoriach nie da sie porównać i jeśli maksio porównywał swoje do camela to trzeba było mu to powiedzieć ze sie nie da . ty wolałaś jednak sama tego porównania dokonać , wiec ci mówie że dzieci maksia osiągneły coś istotnego co niewiele dzieci osiągnie a syn camela nie .
  • fogito 09.10.14, 12:17
    To nie jest przecietna szkola, bo przecietny uczen do niej chodzic nie moze tongue_out
    Ty sie chyba tym alfikiem tak nadymasz, bo kangurkiem juz nie bardzo jest powod big_grin
    Nie ma znaczenia co sie pisze do maksia bo on i tak nic nie rozumie. Kazdy glupi wie, ze porownanie studenta do pieciolatka jest bez sensu. Co nie zmienia faktu, ze ow pieciolatek rokuje lepiej niz ten student niewiadomoczego. Bo aktualnie nawet wstyd sie maksiowimprzyznac, gdzie syn wyladowal.
  • maksimum 09.10.14, 14:48
    fogito napisała:

    > Kazdy glupi wie, ze porownanie studenta do pieciolatka jest bez sensu. Co nie zmienia fa
    > ktu, ze ow pieciolatek rokuje lepiej niz ten student niewiadomoczego.

    Szczegolnie kazdy glupi w Polsce wie,ze polski 5-latek nie ma szans na NYU nawet jakby na uszach stanal.


  • fogito 09.10.14, 16:17
    Mysle, ze spokojnie ten maly rokuje na Harvard. Inteligentni rodzice to podstawa smile
  • maksimum 09.10.14, 16:55
    fogito napisała:

    > Mysle, ze spokojnie ten maly rokuje na Harvard. Inteligentni rodzice to podstawa smile

    Na polski Harvard czyli UJ.
  • jotde3 12.10.14, 11:57
    Fogito , szkola twojego syna jest przecietna bo ma wyniki jak przecietna rejonowka i wlecze się w ogonie prywatnych w tym roznych miedzynarodowych szkolmw warszawie. Tak, nadymamy sie lauratem z alfika bo bycie w gornych 13% najlepszych ze startujacych z kangorka to uwazamy za podkniecia . wy nie macie z niczego powaznego laurata a jedynie pochwale platenego belfra za swojej przecietnej szkoly . nieco to zalosne smile
  • maksimum 09.10.14, 15:06
    jotde3 napisał:

    > w istotnych kategoriach nie da sie porównać i jeśli maksio porównywał swoje do
    > camela to trzeba było mu to powiedzieć ze sie nie da .

    Ja nie bardzo wiem na czym to porownanie mialo wygladac.
    Ze 5-latek jest dwu-jezyczny i gra na pianinie?

    W Polsce nie ma innego wyboru i dwu-jezycznosc jest KONIECZNOSCIA.
    W USA dwu-jezycznosc nie jest koniecznoscia,bo angielski jest jezykiem swiatowym,wiec przyklada sie wieksza wage do uczenia innych przedniotow.

    A muzykalnosc to dobra rzecz,ale jest wielka roznica czy gra sie dla siebie czy zawodowo.
    Bill Clinton gral na saksofonie a Monica Lewinsky na fujarce.


    > wiec ci mówie że dzieci maksia osiągneły coś istotnego
    > co niewiele dzieci osiągnie a syn camela nie .

    Niestety to jest dluga i ciezka droga od 5-latka do 20-latka.
    Mozna sie dobrze zapowiadac w wieku 5 lat a w wieku 15 lat zaczac cpac i czy po prostu stracic zainteresowanie nauka,co sie niektorym zdarza.
  • maksimum 03.10.14, 16:31
    jotde3 napisał:

    > Najczesciej brzdakanie na pianinku czy jezyk obcy to sie przydaje by babci na i
    > mieninach zaimponowac.

    Tak wyglada zycie wlasnie.
    Jezyk angielski trzeba znac bo to jezyk swiatowy i wszystko co sie nowego na swicie dzieje jest wlasnie w tym jezyku,a gra na instrumentach jest dla przyjemnosci,chyba ze jest sie w tym wybitnym.
    Moje dzieci graly na instrumentach a teraz nie graja,bo sa w tym przecietne.
    Trzeba sie wgryzac w to,w czym sie jest dobrym i z czego bedzie sie zylo.
  • jotde3 09.10.14, 11:26
    maksimum napisał:

    > jotde3 napisał:
    >
    > > Najczesciej brzdakanie na pianinku czy jezyk obcy to sie przydaje by babc
    > i na i
    > > mieninach zaimponowac.
    >
    > Tak wyglada zycie wlasnie.
    > Jezyk angielski trzeba znac bo to jezyk swiatowy i wszystko co sie nowego na sw
    > icie dzieje jest wlasnie w tym jezyku,a gra na instrumentach jest dla przyjemno
    > sci,chyba ze jest sie w tym wybitnym.
    > Moje dzieci graly na instrumentach a teraz nie graja,bo sa w tym przecietne.
    > Trzeba sie wgryzac w to,w czym sie jest dobrym i z czego bedzie sie zylo.

    nie zgodze sie tylko że angielski "trzeba znać" , go raczej TRZEBA ZDAĆ smile a potem to sie okaże czy z poziomu "zdany" warto podjąc wysiłek by wejść na poziom znany "
  • maksimum 09.10.14, 14:53
    jotde3 napisał:

    > nie zgodze sie tylko że angielski "trzeba znać" , go raczej TRZEBA ZDAĆ smile

    Zaczynasz typowo polska gadane.
    Zdanie zalezy od poziomu egzaminu i jesli to bedzie poziom taki sam jak test 6-klasisty czy test gimnazjalisty to takie zdanie NICZEGO nie daje.

    > a potem to sie okaże czy z poziomu "zdany" warto podjąc wysiłek by wejść na poziom
    > znany "

    Poziom znany to jest taki,ze swobodnie sie porozumiewasz po angielsku.
    A poziom zdany to jest taki,ze jak umiesz dodawac to testy 6-klasisty i gimnazjalny zdasz z palcem w zadzie.
  • maksimum 02.10.14, 17:30
    jotde3 napisał:

    > Daj spokuj z tym ogarnianem i tak ci nikt nie uwierzy smile Moze ci wisiec wynik
    > sat maksia dzieci ale sama porownalas dziecko camela do jego wiec ci tlumacze
    > ze camel nie ma czym sie chwalic a maks jak najbardziej a co do - efekt/ Wlozo
    > na praca u maksia to moze najpierw pokaz do czego twoj jedynak z przecietnej sz
    > koly dojdzie a potem oceniaj .
    ----------
    Po przecietnej szkole nigdzie nie zajdzie a cala nadzieja jest w kopanej.
  • fogito 02.10.14, 20:05
    Moj maz tez daleko nie zaszedl po Virginia University, ale wystarczajaco aby sobie śniadania z prezydentami Polski i Stanów spozywac. I ciezkie pieniądze tluc przy okazji.
    Swiat jest większy niż pokoj z telewizorem maksiu
  • jotde3 03.10.14, 11:03
    Jak po przecietnej szkole nigdzie nie zajdzie ? Po podstawowce ? Maksio moze przestan z tymi uproszczeniami.
  • maksimum 02.10.14, 17:40
    fogito napisała:

    > Ja jestem w stanie ogarnąć każde zrodlo, ale ty nie. Mnie wisi, czy jego dzieci
    > sie dostaly czy nie i gdzie. To on bebni na forum o tym od dawna. Zauważam tyl
    > ko, ze jak na wklad wlozonej pracy to efekt mizerniutki.
    ---------
    Ty jestes w stanie ogarnac rzeczy majace polski wymiar,a do NYU nie chodzilas i nie jestes w stanie ogarnac jak trudno sie dostac na taka uczelnie.
  • fogito 02.10.14, 20:07
    A ty die dostales na uniwersytet trzeciego wieku, ze taki podekscytowany jestes. Sorki, ale tylko Harvard wywołuje u mnie zazdrosc.
  • maksimum 01.10.14, 15:52
    jotde3 napisał:

    > Forum wielojezycznosc ? No tos zrud
    > lo wiedzy znalazlas smile poczytaj forum homeopatia tez sie ciekawych rzeczy dowiesz smile

    No to cie od dawna przekonuje,ze kobieta ma taka wiedze,jaka jej inne kobiety przekaza.
  • fogito 01.10.14, 16:39
    Czyzbys do grona swoich watpliwych zalet dolaczal bycie szowinista?
    Az dziw, ze z facetem nie mieszkasz skoro dla ciebie kobiety to takie dno dna.
  • jotde3 01.10.14, 13:26
    Ja nie pisalem ze pianino nie ma zalet , kazda umiejetnosc jakies ma ale wymaga tez iles czasu i uwagi idlatego nalezy wazyc w co angazujemy dziecko . a sat dajacy stypendium to juz konkret.
  • fogito 01.10.14, 13:32
    Sat wymaga znajomosci angielskiego, wiec jak najbardziej powinienes zainwestowac w jezyk angielski syna a nie odkladac to na pozniej.
  • jotde3 01.10.14, 13:34
    Ale nie mowimy to teraz o moim synu a o dzieciach maksia. One angielski znaja duzo lepiej niz twoj bo maja z nim mnostwo kontaktu .
  • fogito 01.10.14, 13:41
    Watpie, zeby znaly lepiej. Moj syn ma ojca anglojezycznego, wiec w domu rozmawia z nim po angielsku. Od 3 roku zycia jest w systemie szkolnym brytyjskim i spedza tam 8 godzin codziennie. Spotkania poza szkola to tez dzieci mowiace po angielsku oraz czytanie ksiazek i ogladanie filmow po angielsku. Nawet trener pilki po zmianie klubu mowi po angielsku. O wakacjach za oceanem nie wspominajac. Ja sie raczej martwie, ze polskiego jest za malo.
  • jotde3 01.10.14, 13:32
    Moze tak- jak bym mial wybor i moglbym wybrac czy dziecko bedzie brzdakac na pianinku i znac procz angielskiego polski a z nauki przecietnie czy jednak sat dajacy stypendium na niezlej uczelni bez gry na pianinku i polskiego to zdecydowanie wybral bym to drugie .
    Mysle ze wiekszosc by tak wybrala , domyslam sie jednak ze sa rozne sytuacje i jak. Np. Widziszmozliwosc ze dziecku starczy ta 2 jezycznosc bo interes przejmie po ojcu to spoko ,rozumiem.
  • fogito 01.10.14, 13:45
    Jesli syn bedzie chcial studiowac w Stanach to bedzie musial zdawac SAT. Ale o to sie nie martwie, bo szkola go spokojnie przygotuje. Z pewnoscia w liceum pojdzie na program IB, co da mu mozliwosc studiowania w Europie. O ile oczywiscie w wieku nastu lat nie wciagnie go jakis klub pilkarski i studia sobie wtedy poczekaja.
  • jotde3 01.10.14, 13:57
    Ale to nie chodzi o jakos tam zdany sat tylko o sat zdany jak dzieci maksia kontra przecietny ale plus polski jezyk i pianinko . zgubilas kontekst ? O to chodzilo z camelem a maksiem .
  • fogito 01.10.14, 14:09
    Ja nie wiem jak syn maksia zdal sat, bo maks wymysla takie bzdury na forum, ze w nic nie uwierze. Z drugiej strony wazniejsza od ilosci punktow jest pasja i dazenie do konkretnego celu. Bo jesli faktycznie ow dzieciak dostal tak duzo punktow to dlaczego niemwystaczylomto na Harvard? Zabraklo pasji imosobowisci moim skromnym zdaniem. Bo poza golymi punktami z sat'u trzeba cos soba reprezentowac i umiec przekonac rekrytujaca osobe, ze taka osobe chce miec w swoich progach. Autoprezentacja i obycie w swiecie oraz znajomosc kilku jezykow bardzo sie do tego przydaja. Gra na pianinie, wolontariat w Afryce, uprawianie sport etc moga szalenie pomoc. A tak mamy kujona, ktory nie wie, ze Ameryka Poludniowa to nie Afryka i ktoremu esej na studia pisze tatus. Nie ma sie wiec co dziwic, ze ten zostaje na lokalnym uniwersytecie na pielegniarstwie.
  • maksimum 01.10.14, 15:58
    fogito napisała:

    > Ja nie wiem jak syn maksia zdal sat, bo maks wymysla takie bzdury na forum, ze
    > w nic nie uwierze.

    annubis wie jako fakt,ze ja syna nie mam,wiec nie nogl napisac SAT na 2.200 pkt.


  • fogito 01.10.14, 16:40
    Gwarancji nie masz, ze twoje.
  • canuck_eh 02.10.14, 04:49
    Eeee, to ja tu czegos nie rozumiem....
    forum.gazeta.pl/forum/w,46,135359539,135359539,Dziecko_idzie_na_studia_.html
  • maksimum 01.10.14, 15:54
    jotde3 napisał:

    > Ale to nie chodzi o jakos tam zdany sat tylko o sat zdany jak dzieci maksia

    Tak jak moje dzieci zdaja SAT,to bardzo malo i to bardzo zdolnych dzieci z najlepszych szkol w USA zdaje.
    Jej chloptas sie na kopacza lapie a to sie kloci z SAT.

  • fogito 01.10.14, 16:41
    Dobry kopacz lepszy niz pielegniareczka w szpitalu na brooklynie smile
  • maksimum 02.10.14, 05:39
    fogito napisała:

    > Dobry kopacz lepszy niz pielegniareczka w szpitalu na brooklynie smile

    A ilu tych dobrych kopaczy jest w Polsce?
    16 klubow po 16 zawodnikow to raptem 256 ludzi w calym kraju,ktorzy przzwoicie zarabiaja.
    Bo juz w 1 lidze ledwo na chleb zarabiaja.
    Jakby ten twoj orzel byl taki dobry,to juz byloby o nim slychac.
  • fogito 02.10.14, 06:49
    Polscy dobrzy kopacze sa za granica. W Polsce faktycznie jest niewielu.
    Slychac o nim, ale nie na brooklynie wink tam to strzaly i karetki slychac.
  • maksimum 02.10.14, 17:13
    fogito napisała:

    > Slychac o nim, ale nie na brooklynie wink

    W wieku 15 lat odechce mu sie grac w pilke i zaczna sie schody.
  • fogito 02.10.14, 17:25
    Modle sie aby tak bylo. I jakie schody? Wtedy to raj bedzie. Bedzie w liceum i bedzie mial mnostwo czasu na nauke. Oby mu sie odwidzialo!
  • canuck_eh 02.10.14, 04:38
    to zdanie SAT dobrze to jedyna droga do stypendium?O matusienko.W Kanadzie wystarczy miec bardzo dobra srednia i dostajesz stypendium.
  • fogito 02.10.14, 06:50
    Nie jedyna. To maks napisal i kolega podlapal.
  • canuck_eh 02.10.14, 21:00
    To ja moze sprecyzujewink To jedyna dla Maksia droga do stypendium?
    Wiem ze sa inne bo corka teraz pracuje nad pozyskaniem stypendiow z roznych zrodel.Dosc sporo z nich opiera sie na napisaniu wypracowania.I tu wiemy dlaczego tylko stypendium oparte o SAT maksia syn na pielegniarstwie dostalsmile
  • maksimum 03.10.14, 03:04
    canuck_eh napisała:

    > To ja moze sprecyzujewink To jedyna dla Maksia droga do stypendium?
    > Wiem ze sa inne bo corka teraz pracuje nad pozyskaniem stypendiow z roznych zro
    > del.Dosc sporo z nich opiera sie na napisaniu wypracowania.I tu wiemy dlaczego
    > tylko stypendium oparte o SAT maksia syn na pielegniarstwie dostalsmile
    --------------
    Stypendium mojego syna jest NAUKOWE a twojej corki bedzie WYZEBRANE za wypracowania,bo na naukowe jej nie stac.
  • canuck_eh 03.10.14, 04:26
    Jej maksiu mi tak przywalil ze chyba pojde w kacik i sobie poplacze.Jak to tak wyzebrane stypendium... A ja myslalam ze owe stypendium przyznaja bo ktos sie wykazal.Ide powiedziec corce zeby zrezygnowala z tego.Stypendium ze sredniej powinno jej wystarczyc - skoro maksiowemu synowi wystarcza ......Tez jej powiem by nie aplikowala o stypendia zwiazane z wolontariatem bo przeciez to bedzie wyzebrane....
  • maksimum 03.10.14, 05:51
    canuck_eh napisała:

    > Jej maksiu mi tak przywalil ze chyba pojde w kacik i sobie poplacze.Jak to tak
    > wyzebrane stypendium... A ja myslalam ze owe stypendium przyznaja bo ktos sie w
    > ykazal.Ide powiedziec corce zeby zrezygnowala z tego.

    Ja zartowalem.
    Kazda metoda jest dobra.
    Moja znajoma wyciagnela kupe kasy w taki sposob.
    Wydaje mnie sie,ze moja corka tez cos takiego robi.
    Moj syn nie byl w tym obeznany i dlatego tego nie robil.No i troche leniwy bo to jednak wymaga troche pracy.


    > Stypendium ze sredniej pow
    > inno jej wystarczyc - skoro maksiowemu synowi wystarcza ......Tez jej powiem by
    > nie aplikowala o stypendia zwiazane z wolontariatem bo przeciez to bedzie wyzebrane....

    Nie przejmuj sie tym,kazde stypendium jest dobre.
    Ja zmusilem syna by ubiegal sie o jedno inne stypendium i dostal chyba 1 tys czy 2 tys.
    Trzeba byc bardzo aktywnym w ubieganiu sie o stypendia,bo to sie oplaci.
    A naukowe jest swoja droga.
  • maksimum 03.10.14, 06:09
    Bardzo wiele firm i uniwersytetow przeznaczaja spore pieniadze na stypendia i bardziej obrotni mlodzi ludzie z tych stypendiow korzystaja.
    Wymaga to oczywiscie pewnej pracy,ale w sumie sie oplaca.
  • jotde3 03.10.14, 10:34
    No i po eksperymenciesmile pomysl upadl bo tak znowu tej telewizji nie ma bo nie ma na to czasu ( moze w wakacje bylby sens) a musi troche odpoczac i tv po polsku sie mu popraostu nalezy.
    Pamietam ze w pierwszej klasie przez polrocze kazwlem do szkoly sluchac lekcji angielskiego na sluchawkach i byl tez okres ze robil wymowe z komputerem , za jakis czas pewnie znow sie bardziej nad tym pochylimy narazie jest oki .
  • fogito 03.10.14, 11:32
    Mode wlaczaj mu DVD i ustawiaj jezyk angielski z napisami po angielsku. Ja tak robie od zawsze.
  • fogito 03.10.14, 11:33
    Może mialo byc oczywiscie wink
  • maksimum 03.10.14, 16:35
    fogito napisała:

    > Mode wlaczaj mu DVD i ustawiaj jezyk angielski z napisami po angielsku. Ja tak
    > robie od zawsze.

    No prosze,jak sie chce,to sposob sie znajdzie.
  • fogito 03.10.14, 16:52
    To zaden wielki sposob,mtylko zwykle ogladanie filmow w oryginale. Sadze, ze chlopaka moglyby zachecic filmy akcji Ironman, Wolwerin, superman etc.
  • jotde3 09.10.14, 11:07
    maksimum napisał:

    > fogito napisała:
    >
    > > Mode wlaczaj mu DVD i ustawiaj jezyk angielski z napisami po angielsku. J
    > a tak
    > > robie od zawsze.
    >
    > No prosze,jak sie chce,to sposob sie znajdzie.

    tak pod warunkiem że se nie przestawi wink ,jednak pomysł fogito to fajny pomysł wzbogacający Twoj , wydaje sie jednak że w naszej sytuacji,( aktualnie co prawda 5tkowy ale jednak realnie niski poziom angielskiego syna chyba jednak jest przedwczesny .
    ogólnie to w naszej sytuacji to może być tylko uzupełnienie a nie podstawowy sposób .
    gdyby od dziecka uczył sie angielskiego przy anglojęzycznym rodzicu to spoko by i bajki oglądał po angielsku , również w sytuacji gdyby nie miał dostepu do bajek po polsku , może jak był mały to trzeba było to zrobić ale proste to nie było i niosłoby pewne obawy. póki co temat uważam za zamknięty .
  • maksimum 09.10.14, 14:57
    jotde3 napisał:

    > gdyby od dziecka uczył sie angielskiego przy anglojęzycznym rodzicu to spoko by
    > i bajki oglądał po angielsku ,

    Od poczatku tlumacze ze w domu rozmawialismy TYLKO po polsku a TV byla TYLKO po angielsku
    i dzieciaki nauczyly sie mowic tak po angielsku jak i po polsku.
  • maksimum 03.10.14, 16:33
    jotde3 napisał:

    > No i po eksperymenciesmile pomysl upadl bo tak znowu tej telewizji nie ma bo nie
    > ma na to czasu ( moze w wakacje bylby sens) a musi troche odpoczac i tv po po
    > lsku sie mu popraostu nalezy.

    Dlatego najlepiej jest zaczynac nauke jezykow ZANIM dziecko pojdzie do szkoly.

  • maksimum 01.10.14, 16:04
    jotde3 napisał:

    > dwujezyczność ( z czego jednym jezykiem jest polski ) nie jest wiele warta na r
    > ynku i tak samo pianino na przecietnym poziomie ( a co dopiero poczatkującym po
    > ziomie dziecka ) zaś wyniki sat coś już warte są , ot choćby stypendium sie dostanie .

    O tym wlasnie mowie,a wy caly czas o amatorszczyznie.


  • camel_3d 28.09.14, 20:04

    > Ja nie uczylem swoich dzieci angielskiego,bo w domu rozmawialismy po polsku,lec
    > z posadzilem je przed telewizorem i wlaczalem programy dla dzieci po angielsku.
    > Nie wiedziec kiedy same nauczyly sie plynnie mowic po angielsku.
    >




    hehehehheheh..... ubawilem sie po pachy...

    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • fogito 28.09.14, 20:55
    To caly maksio. Dostarcza nam rozrywki nieustannie big_grin
  • maksimum 28.09.14, 21:56
    fogito napisała:

    > To caly maksio. Dostarcza nam rozrywki nieustannie big_grin
    ---------
    Powinniscie prowadzic program propagandowy,ze nie da sie nauczyc dzieci angielskiego poprzez agladanie amerykanskiej telewizji i pewno sporo ciemnych ludzi by wam uwierzylo,bo przeciez mieszkacie w Ciemnogrodzie.
  • camel_3d 28.09.14, 21:58
    a moze byc angielska telewizja? smile))
  • fogito 28.09.14, 21:59
    Nie. Musi byc amerykanska big_grin
  • maksimum 29.09.14, 01:03
    fogito napisała:

    > Nie. Musi byc amerykanska big_grin

    Wszystko zalezy o jaki poziom inteligencji ci chodzi,bo jesli o ten wyzszy to musi byc amerykanska.
  • fogito 29.09.14, 06:50
    Chyba jednak cos wziales, bo p..przysz jak potluczony big_grin
  • maksimum 29.09.14, 13:28
    fogito napisała:

    > Chyba jednak cos wziales,

    Musze brac cos na uspokojenie bo wam najprostszych rzeczy nie daje sie wytlumaczyc.
  • fogito 29.09.14, 13:49
    Mode zamiast gadac od rana glupoty na forum zajmij sie czymś pożytecznym, albo przynajmniej wlacz tv i poucz sie języków.
  • camel_3d 29.09.14, 20:18

    > Wszystko zalezy o jaki poziom inteligencji ci chodzi,bo jesli o ten wyzszy to m
    > usi byc amerykanska.

    to amerykanska inteligencja jest jakas inna?


    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • fogito 29.09.14, 20:51
    No przeciez napisal, ze wyzsza! A przez to inna czyli lepsza! Brzmi jak kawalki z Mein Kampf surprised
  • maksimum 29.09.14, 01:01
    camel_3d napisał:

    > a moze byc angielska telewizja? smile))

    W ostatecznosci moze byc,ale dla kogos kto mieszka w USA jest ona smiesznie naiwna.
  • fogito 28.09.14, 22:01
    Nasze dzieci nauczyly sie jezykow bez ogladania telewizji i dlatego tak nas smiesza twoje teorie big_grin
  • maksimum 29.09.14, 01:07
    fogito napisała:

    > Nasze dzieci nauczyly sie jezykow bez ogladania telewizji i dlatego tak nas smi
    > esza twoje teorie big_grin
    -----------
    Kazdy orze jak moze.
    Nie masz dobrych pomyslow to musisz sie uczyc the hard way.
    I to nie jest teoria,bo bardzo duzo ludzi wlasnie tak robi.
    W Polsce owszem to jest teoria,ale sama wiesz jak daleko Polska jest za murzynami.
  • fogito 29.09.14, 06:53
    To jest easy way czyli mimochodem.
    Slowo murzyn jest pejoratywne, wiec pohamuj sie ze swoim rasizmem, bo Polaczek z ciebie wychodzi.
  • canuck_eh 30.09.14, 04:08
    Jakos nie zauwazylam zeby ktos mowil ze posadzenie dziecka przez tv anglojezyczna nie da zadnych efektow.Tutaj zdeydowanie spora ilosc wypowiedziala sie ze nie najlepsza metoda jako jedyna i ze amerykanska tv to goovno.Jezeli chodzi o programy dla dzieci a glownie kreskowki to sie zgodze ze teraz jest taka sieczka ze az mdli.Ale niektore programy dla dzieci jak sciagniety bear In The Big Blue Hause - moje dzieciaki to uwielbialy.I tak tez sadzalam corke przed anglojezycznymi programami, czy ogladala bajki ale nie jak leci.Wiele kanadyjskich programow maksiu jest znacznie lepsza niz amerykanska.A dzieciece programy sa o tyle dobre ze mowia tam wyraznie.
  • maksimum 30.09.14, 22:07
    canuck_eh napisała:

    > Wiele kanadyjskich progr
    > amow maksiu jest znacznie lepsza niz amerykanska.A dzieciece programy sa o tyle
    > dobre ze mowia tam wyraznie.

    Wszystkie programy sa robione pod odpowiednia publike,wiec amerykanskie sa robione dla Amerykanow a kanadyjskie dla Kanadyjczykow,co nie znaczy ze kanadyjskie sa lepsze.

    Lepszy to jest efekt koncowy.
    Czy lepsze uczelnie sa w USA czy Kanadzie?
    Czy wiecej ludzi woli pracowac w USA czy Kanadzie?
  • fogito 30.09.14, 22:28
    Oooo ja znam wielu co wyemigrowalo do Kanady, bo tam zycie jest fajniesze i bezpieczniejsze. I opieka zdrowotna nie rujnuje czlowieka.
  • maksimum 30.09.14, 22:42
    fogito napisała:

    > Oooo ja znam wielu co wyemigrowalo do Kanady, bo tam zycie jest fajniesze i bez
    > pieczniejsze. I opieka zdrowotna nie rujnuje czlowieka.

    Opieka zdrowotna w Kanadzie jest taka sama jak w Polsce.
    Miesacami czekasz na wizyte u specjalisty.
    W USA co najwyzej 3 dni.
  • fogito 30.09.14, 22:47
    Jak placisz zywa gotowka kilkadziesia tysiecy dolarow to i czerwony dywan ci rozloza. Jak nie masz kasy i ubezpieczenia to mozesz gryzc korzonki.
    W Kanadzie system jest bardziej humanitarny i dlatego zyje sie tam lepiej.
  • maksimum 01.10.14, 01:33
    fogito napisała:

    > Jak placisz zywa gotowka kilkadziesia tysiecy dolarow to i czerwony dywan ci r
    > ozloza. Jak nie masz kasy i ubezpieczenia to mozesz gryzc korzonki.
    > W Kanadzie system jest bardziej humanitarny i dlatego zyje sie tam lepiej.
    ----------
    To dlaczego Kanadyjczycy wala drzwiami i oknami do USA?

    en.wikipedia.org/wiki/Immigration_to_the_United_States
    Do USA wiecej przybywa ludzi z Kanady niz z Niemiec czy Rosji.
  • canuck_eh 01.10.14, 01:32
    Maksiu prosilam cie kiedys porownaj sobie programy na uczelniach a nie uczelnie w calosci.Zobaczymy jak wypadnie np ten znakomity NYU program np wspanialego pielegniarstwa w porownaniu z innymi uczelniami i tym samym programem
    No i ja moge napisac ze dokladnie tak ze programy sa robione pod publike i amerykanskie nie znaczy ze lepsze.
    Ty juz jestes na takim etapie ze nawet jak ktos ci podsunie amerykanskie goowno na talerzyku to bedzie ono lepsze, ba najlepsze.A maksiu - goovno to goowno.
  • fogito 01.10.14, 06:48
    Ale to amerykanskie smierdzi bardziej z pewnoscia big_grin
    Mam rodzine w Kanadzie i oni do Stanow nie wala.
  • maksimum 01.10.14, 07:13
    fogito napisała:

    > Ale to amerykanskie smierdzi bardziej z pewnoscia big_grin
    > Mam rodzine w Kanadzie i oni do Stanow nie wala.

    Co ja poradze ze twoja rodzina ciagnie w ogonie gdzies i nieporadna jest.
  • fogito 01.10.14, 07:37
    W ogonie to ty ciagniesz siedzac w wynajetym mieszkaniu na brooklynie. Oni maja nieruchomosci i dobra prace. A do Stanow przyjezdzaja tylko do Caroliny Pld na wakacje, gdzie sie spotykamy. Zabierz tam dzieci. Ocean cieplutki i muszle fajne.
  • maksimum 28.09.14, 21:46
    camel_3d napisał:

    > > z posadzilem je przed telewizorem i wlaczalem programy dla dzieci po angielsku.
    > > Nie wiedziec kiedy same nauczyly sie plynnie mowic po angielsku.

    > hehehehheheh..... ubawilem sie po pachy...
    ----------
    To jest tak proste,ze az smieszne i ciekawe dlaczego Polacy na to nie wpadli.
    No tak,jak sie narzeka cale zycie,to po co komu dobre pomysly.
  • camel_3d 28.09.14, 22:00
    no...ja msle, ze tylko Ty na to wpadlessmile)) teraz proponuje rozpowrzechnic te metode na swiat. i opatentowac...
  • maksimum 29.09.14, 01:04
    camel_3d napisał:

    > no...ja msle, ze tylko Ty na to wpadlessmile)) teraz proponuje rozpowrzechnic te m
    > etode na swiat. i opatentowac...
    ----------
    Miliony ludzi poza Polska to robi ale warto opatentowac,bo w Polsce NIKT o tym pojecia nie ma.
  • srubokretka 29.09.14, 04:54
    > Miliony ludzi poza Polska to robi ale warto opatentowac,bo w Polsce NIKT o tym
    > pojecia nie ma.

    Czyzby? Moja wypowiedz z maja : forum.gazeta.pl/forum/w,46,150996339,151004375,Re_nauka_angielskiego_filmy_ksiazki.html
    " za moich czasow nie bylo dostepu do filmow po ang ( przynajmniej ja nie mialam ). Ogladalam wiec Stock exchange na CNBC po kilka h dziennie... "
    Mialam wtedy gora 15 lat, mieszkalam w Polsce. Wtedy tez bylam Polka.
  • maksimum 29.09.14, 06:16
    srubokretka napisał:

    > Ogladalam wiec Stock exchange na CNBC po kilka h dziennie... "
    > Mialam wtedy gora 15 lat, mieszkalam w Polsce. Wtedy tez bylam Polka.
    -----------
    Wprawdzie bylas Polka ale juz bylas jedna noga w USA i mialas pomyslunek amerykanski,wiec ciebie nie moge wliczyc do grona przecietnych Polek,ktore tylko narzekaja na system a same nic nie robia.
  • srubokretka 29.09.14, 15:43
    > Wprawdzie bylas Polka ale juz bylas jedna noga w USA

    Nie bylam. Pierwszy raz przekroczylam granice, jak mialam 19 lat.

    Ty sie lepiej zajmij polonia w usa, ktora olewa j. ojczysty. Wysila sie jedynie do zmuszenia dzieciaka do pojscia do polskiej szkoly na 4h w tygodniu. W szkole pogadanka niezbyt motywujaca, a w przerwach rozmowy dzieciakow miedzy soba po angielsku.

    A am. tv to sraczka intelektualna. Oprocz ch. 13 , to tu sie nic nie da ogladac. Nawet National g.
  • fogito 29.09.14, 16:14
    Bo ty pewnie w innych Stanach mieszkasz, bez tej brooklynskiej telewizji wink
  • maksimum 29.09.14, 16:27
    fogito napisała:

    > Bo ty pewnie w innych Stanach mieszkasz, bez tej brooklynskiej telewizji wink

    Ja mam RCN

    www.rcn.com/new-york//bundles
  • maksimum 29.09.14, 16:22
    srubokretka napisał:

    > Ty sie lepiej zajmij polonia w usa, ktora olewa j. ojczysty. Wysila sie jedynie
    > do zmuszenia dzieciaka do pojscia do polskiej szkoly na 4h w tygodniu. W szkol
    > e pogadanka niezbyt motywujaca, a w przerwach rozmowy dzieciakow miedzy soba po
    > angielsku.

    Niestety tak wygladaja wszystkie polskie szkoly w USA,choc moje dzieci nauczyly sie sporo.
    Byla historia,geografia,oczywiscie polski,matematyka.

    > A am. tv to sraczka intelektualna. Oprocz ch. 13 , to tu sie nic nie da ogladac
    > . Nawet National g.

    To zalezy jakie kanaly masz.
    Kiedys ch. 13 byl dobry ,a teraz jest mnostwo lepszych.
  • zgagusia 29.09.14, 11:07
    maksimum napisał:

    > camel_3d napisał:
    >
    > > no...ja msle, ze tylko Ty na to wpadlessmile)) teraz proponuje rozpowrzechni
    > c te m
    > > etode na swiat. i opatentowac...
    > ----------
    > Miliony ludzi poza Polska to robi ale warto opatentowac,bo w Polsce NIKT o tym
    > pojecia nie ma.

    maksiu, to wez otworz szkole jezykowa - cala inwestycja w tym biznesie to pare sztuk telewizorow, przed ktorymi bedziesz sadzal kursantow wink Na pewno tlumy chetnych beda walic drzwiami i oknami a ty zarobisz krocie big_grin
  • camel_3d 29.09.14, 12:35
    poprawilas mi humorsmile dzieki!




    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • maksimum 29.09.14, 12:57
    zgagusia napisała:

    > maksiu, to wez otworz szkole jezykowa - cala inwestycja w tym biznesie to pare
    > sztuk telewizorow, przed ktorymi bedziesz sadzal kursantow wink Na pewno tlumy ch
    > etnych beda walic drzwiami i oknami a ty zarobisz krocie big_grin
    -----------
    Nie zauwazylas,ze do nowoczesnej metody trzeba myslacych ludzi a takich w Polsce nie ma.
    Polak nie wpadnie na pomysl,ze czegos mozna nauczyc sie za darmo,skoro mozna wydac tysiace na najlepszych nauczycieli,ktorzy beda uczyli jak to ma miejsce do tej pory w Polsce,czyli drogo i beznadziejnie.
  • camel_3d 29.09.14, 15:18
    niee...chodzi o to, zebys w usa taka szkole otworzyl. mozezs normalnie miliony zarobic...

    wogole od razu szkole podstawowa, srednia i uniwersytet..wszytsko na bazie tv... american dream gwarantowany.
  • maksimum 29.09.14, 16:18
    camel_3d napisał:

    > niee...chodzi o to, zebys w usa taka szkole otworzyl. mozezs normalnie miliony
    > zarobic...
    >
    > wogole od razu szkole podstawowa, srednia i uniwersytet..wszytsko na bazie tv..
    > . american dream gwarantowany.
    ----------
    Ona juz istnieje.
    Niemal wszystkie wyklady z kazdego przedmiotu sa na internecie.
    Syn na NYU ma do wyboru,jezdzic na wyklad na uczelnie lub obejrzec go na internecie,bo profesor nagrywa wszystkie wyklady i puszcza je na internecie.
    U was w Ciemnogrodzie na pewno tego nie ma i nie bedzie,bo najpierw trzeba ....liste obecnosci sprawdzic.
  • srubokretka 29.09.14, 16:27
    > Syn na NYU ma do wyboru,jezdzic na wyklad na uczelnie lub obejrzec go na intern
    > ecie,bo profesor nagrywa wszystkie wyklady i puszcza je na internecie.

    On te wyklady oglada, zeby sie angielskiego uczyc? Aaaa nie on przeciez juz umie.

    > U was w Ciemnogrodzie na pewno tego nie ma i nie bedzie,bo najpierw trzeba ....
    > liste obecnosci sprawdzic.

    NIe ma??? Za komuny kazdego dnia z rana lecial program edukacyjny. Zaczynalo sie "Domowym przedszkolem" a konczylo na wykladach z zaawansowanej matematyki. Masz cos z pamiecia.
  • maksimum 29.09.14, 17:52
    srubokretka napisał:

    > NIe ma??? Za komuny kazdego dnia z rana lecial program edukacyjny. Zaczynalo si
    > e "Domowym przedszkolem" a konczylo na wykladach z zaawansowanej matematyki. Ma
    > sz cos z pamiecia.

    Za komuny wszystko bylo najlepsze.
    A jak jest teraz w Polsce?
    Bo w USA wszystkie wyklady sa na internecie.
  • annubis74 01.10.14, 10:42
    u nas w tych kiepskich szkołach wyższych też tak jest.
    przerażasz mnie - twój syn studiuje medycynę przez internet. zajęcia w prosektorium też ma online? daj znać jak zacznie praktykować. o ile masz syna?
    za prl były wykłady uniwersytetu technicznego w tv ale po obejrzeniu kursu trzeba było zdać egzamin. na szczęście
  • zgagusia 01.10.14, 10:59
    annubis74 napisała:

    > u nas w tych kiepskich szkołach wyższych też tak jest.
    > przerażasz mnie - twój syn studiuje medycynę przez internet. zajęcia w prosekto
    > rium też ma online? daj znać jak zacznie praktykować.

    jaka medycyne? jego syn na pielegniarstwie BYŁ, teraz zdaje sie na jakiejs kosmetologii stosowanej wink)
  • canuck_eh 02.10.14, 04:56
    Hej - kiedy maksia syna wywalili, o przepraszam zmienil kierunek studiow?Dlaczego tak waznej informacji nie bylo w CBCNews?
  • canuck_eh 02.10.14, 21:05
    No i bedzie trzepal wieksza kase niz po pielegniarstwie bo ci z Wall Street beda walic do niego drzwiami i oknami
  • maksimum 01.10.14, 15:44
    annubis74 napisała:

    > daj znać jak zacznie praktykować. o ile masz syna?

    Nie mam.To wszystko zostalo wymyslone na potrzeby forum.

  • annubis74 02.10.14, 08:33
    tak też myślałam
  • camel_3d 29.09.14, 20:21
    a podstawowki tez ju macie przez tv? bo jak. nie to polecam zalozenie pierwszej takiej na kontynencie. zbijesz kase..
  • jotde3 01.10.14, 09:29
    maksimum napisał:

    > camel_3d napisał:
    >
    > > no...ja msle, ze tylko Ty na to wpadlessmile)) teraz proponuje rozpowrzechni
    > c te m
    > > etode na swiat. i opatentowac...
    > ----------
    > Miliony ludzi poza Polska to robi ale warto opatentowac,bo w Polsce NIKT o tym
    > pojecia nie ma.

    wiesz co , może spróbuje , chciał bym tylko synowi bo obawiam sie że dla córki teraz ( 2,5) rozumienie co sie dzieje na bajkach ma wieksze znaczenie dla rozwoju niż angielski .nie sądze jednak by to starczała za całą nauke ale napewno słuch fonematyczny usprawni mu sie o fonemy anglojezyczne co da wieksza łatwość w nauce wymowy czy zapamietywania znaczeń , boje sie jednak buntu smile
  • jotde3 01.10.14, 10:25
    no i przestawiłem , niestety wszystkie kanały sie tak ustawiły wiec bedzie kłopot , ciekawe czy syn bedzie gotów sie w to gapić ?
  • jotde3 01.10.14, 12:15
    Pierwszy efekt przestawienia jezyka w tv jest taki ze spadla jego atrakcyjnosc dla corki wiec juz jakis pozytywny efekt jest smile
  • fogito 01.10.14, 14:43
    smile same plusy!
  • mamma_2012 29.09.14, 11:47
    Takie rozważania do niczego nie prowadzą, bo każdy człowiek uczy sie języka inaczej.
    Sa ludzie, którzy maja predyspozycje i rzeczywiście wystarczy ich posadzić przed tv i pozwolić pobawić sie z sąsiadem, ktory mowi w obcym języku i beda świetne efekty.
    Ktos inny bedzie 20 lat siedział za granica, chodził na kursy i i tak fajerwerków nie bedzie.

    Przy nauce języka każdy kontakt z nim lepszy niż brak kontaktu.
    Maluchy maja szanse nauczyć sie "melodii" języka, wyłapywania poszczególnych dźwięków i u nich ta umiejetność jest zapisywana w innej czesci mózgu niż u ludzi uczących sie pozniej. Dlatego grające w tle bajki, czy nawet gadające głowy, zupełnie nieinteresujace dla dziecka mogą cos wnieść do jego umiejetnosci, chociaz wcale nie beda to konkretne słówka i zwroty.

    Późniejsza nauka w przedszkolu nie zaszkodzi, ale tez nie jest to nie do nadrobienia. To uczenie sie w kółko tego samego, powoduje, ze za kolejnym razem łatwiej to przychodzi. Zreszta jestem zwolenniczka, tam gdzie rodzice potrafią, regularnego, codziennego wprowadzania pewnych zwrotów do codziennych czynności, co wydaje mi sie o wiele efektywniejsze niż krótkie lekcje w przedszkolu/szkole.
    To jak znamy język i jak szybko sie go nauczymy to wypadkowa zbyt wielu czynników, zeby generalizowac.
    Angielski znam nieporównywalnie lepiej od mojej córki, a w trakcie wyjazdów juz kilka razy zlapam sie na tym, ze to ona poprawniej zrozumiała co mowi czy osoba z dziwnym akcentem czy slangulacy Amerykanin czy Anglik.
    Ja uczyłam sie języka rozumem, jak rozwiązywania zadań, a ona jest dzieckiem swoich czasów, mtv, wywiadów, filmików na YT.

    Jesli moj mały syn ogląda juz kreskówkę, to wole, zeby była po angielsku, choć na spektakularne efekty nie liczę. Jesli dodam do tego wprowadzane w zwykłym życiu zwroty plus jakiś kontakt w żłobku/ przedszkolu, to moze wyjdą z tego jakieś solidne podstawy, choć raczej nie jest to cel sam w sobie.
  • maksimum 29.09.14, 15:59
    mamma_2012 napisała:

    > Takie rozważania do niczego nie prowadzą, bo każdy człowiek uczy sie języka inaczej.

    Nie lubie takiego polskiego olewania.
    To ze kazdy uczy sie inaczej to nie znaczy ze dla kazdego ma byc oddzielna szkola i oddzielny nauczyciel.
    Jesli wszystkie dzieci ucza sie jezyka,gdy mama czy tato do nich mowia,to naucza sie rowniez gdy ogladaja bajki w TV,bo ZASADA jest ta sama.

    > Ktos inny bedzie 20 lat siedział za granica, chodził na kursy i i tak fajerwerków nie bedzie.

    Jak go oderwiesz od kosy w wieku 55 lat,a wczesniej miasto powiatowe ogladal raz w roku na Boze Narodzenie i wyslesz za granice by sie uczyl angielskiego przed TV,to rzeczywiscie mozesz mnie udowodnic,ze metoda "nie dziala".
    Ztym ze ja ci wtedy odpowiem,ze gdyby mial sie nauczyc wczesniej w Polsce,to by sie dawno nauczyl.
    Jak masz do czynienia z zamulonymi ludzmi,to zadna metoda nie dziala.

    > kilka razy zlapam sie na tym, ze to ona poprawniej zrozumiała co mowi czy osob
    > a z dziwnym akcentem czy slangulacy Amerykanin czy Anglik.
    > Ja uczyłam sie języka rozumem, jak rozwiązywania zadań, a ona jest dzieckiem sw
    > oich czasów, mtv, wywiadów, filmików na YT.

    O tym wlasnie mowie.
    Czym wczesniej posadzisz dziecko przed TV tym lepsze bedziesz miala efekty.

    > Jesli moj mały syn ogląda juz kreskówkę, to wole, zeby była po angielsku, choć
    > na spektakularne efekty nie liczę. Jesli dodam do tego wprowadzane w zwykłym ży
    > ciu zwroty plus jakiś kontakt w żłobku/ przedszkolu, to moze wyjdą z tego jakie
    > ś solidne podstawy, choć raczej nie jest to cel sam w sobie.
    ---------
    Ja wiem,ze was nie przekonam,bo celem samym w sobie jest profesor angielskiego w szkole podstawowej,ktory wie najlepiej.
  • camel_3d 29.09.14, 16:41
    Az dziw ze w tej ameryce to jeszcze szkoly sa....



    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • fogito 29.09.14, 17:00
    Hmmm... To te dzieci rozmawiaja z telewizorami? Slyszalam o takich przypadkach w szpitalach psychiatrycznych surprised
  • camel_3d 29.09.14, 20:22
    no a nigdy nie widzalas ulicy sezamkowej...elmo sie cos pytal..i dzeici przed tv odpowiadaly. smile)
  • fogito 29.09.14, 20:49
    No fakt, ale jednak elmo nie slyszy co te miliony dzieci mowia do niego i jak to mowia uncertain
  • camel_3d 30.09.14, 08:45
    dzeici o tym nie wiedza smile))


    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • fogito 30.09.14, 09:59
    Tez prawda. I pewnie dlatego starsi ludzie tak czesto gadają do telewizora, bo dziecinnieja na starośćuncertain
  • camel_3d 29.09.14, 12:30
    ze podstawa do nauki jezyka jest komunikacja miedzy osobami..czy to miedzy dzeicmi czy doroslymi.

    Jezeli dzeicko nie ma mozliwosci sprawdzenie i wykorzystania tego czego sie nauczylo w praniu..to raczej wiele pozytku z tej nauki nie bedzie...

  • ewa_mama_jasia 29.09.14, 14:44
    Zgadza się. Ale teraz tego praktycznego wykorzystywania jest coraz więcej - nie tylko na wyjazdach zagranicznych, ale i we własnym mieście - wycieczka szkolna z innego państwa, obcy turysta na ulicy.... Syn pojechał na obóz na Mazury i z poznanym tam chłopcem z Rosji odrobinę dogadał się po angielsku - na tyle, na ile umiał.
    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • maksimum 29.09.14, 22:16
    ewa_mama_jasia napisała:

    > Syn pojechał na obóz na Mazury i z
    > poznanym tam chłopcem z Rosji odrobinę dogadał się po angielsku - na tyle, na ile umiał.

    No i dogadal sie jezykiem z TV,a nie doroslym jezykiem uczonym w szkole.
  • maksimum 29.09.14, 22:39
    To ma byc szkola waszych marzen,z tym ze wasze marzenia sa...idiotyczne.
    Tak jak wyorazaliscie sobie gimnazjum marzen,ze klasy po 16-20 uczniow,przy kazdym siedzi profesor i go indywidualnie naucza a przed szkola park,laweczki i skowronki.
    Ale jak wam opisalem najlepsze gimnazjum w USA z klasami po 33 uczniow,nauczyciele troche powyzej przecietnej,wokol szkoly korty do kosza i ulice.
    No to was to ....podlamalo.

    Nikt z was nie wiedzial,ze szkole tworza...uczniowie.
    Kazdy nauczyciel nawet przecietny jest w stanie nauczyc najlepszego ucznia w gimnazjum.

    A wam znowu zaczyna odp...... ze angielskiego w podstawowce wasze nieudolne dzieci beda uczyc profesorowie z UK i USA.

    Jak chcesz sie czegos nauczyc,to mozesz to zrobic w domu,TYLKO nie mozesz byc do tego.....
    zamulonym.
    A wy chcecie by z waszych dyslektykow zrobic orlow na skale swiatowa i TYLKO profesorowie moga to zrobic.

    Jakos ten dzieciak do zadnej szkoly muzycznej nie chodzil i ojciec nauczyl go grac.

    www.youtube.com/watch?v=RnVNZ413yfE&list=RDomuYi2Vhgjo
    Czy to dla was nie jest DZIWNE,ze w domu mozna tak nauczyc dzieciaka grac?

    Talent albo sie ma,albo sie go nie ma i na to nic nie poradzisz.
  • fogito 29.09.14, 22:51
    A jaki ty masz talent maksiu? Bo poza rozbuchana megalomania nie widze zadnego. Wynajete mieszkanie na Brooklynie nie swiadczy bynajmniej o sukcesie. Ale moze tu na forum sie dowartosciowujesz w ramach terapii. Jesli tak, to ok, bo wiem, ze terapie psychologiczne w Stanach sa drogie pewnie poza zasiegiem bez dobrego ubezpieczenia.
  • maksimum 29.09.14, 23:57
    Ja tu jestem w ramach offset'u za F-16.
  • canuck_eh 30.09.14, 04:19
    Eee tam drogie - siadzie przed tvsmile
  • zgagusia 30.09.14, 07:14
    To ma byc szkola waszych marzen,z tym ze wasze marzenia sa...idiotyczne.
    Tak jak wyorazaliscie sobie gimnazjum marzen,ze klasy po 16-20 uczniow,przy kazdym siedzi profesor i go indywidualnie naucza a przed szkola park,laweczki i skowronki.
    Ale jak wam opisalem najlepsze gimnazjum w USA z klasami po 33 uczniow,nauczyciele troche powyzej przecietnej,wokol szkoly korty do kosza i ulice.
    No to was to ....podlamalo.

    Maksiu, podłamany to ty byłeś po tym jak ci opisałam jak wyglada najlepsze gimnazjum i liceum w moim mieście smile I chodzi do niego mój syn smile
  • camel_3d 30.09.14, 08:44
    podzwiam twoja umiejetnosc wmawiania wszytskim co mysla, jakaie maja marzenia i wogole.

    mnie dziwi tylko jedno...skoro ta metod tv jest taka genialna to czemu NIGDZIE na swiecie..moze poza twoim mieszkaniem nie zdobyla takiego uznania.. NIGDZIE znaczy takze w USA.. gdzie inteligencja jest tak olbrzymia, ze rozsadza ludziom glowy,..

    www.youtube.com/watch?v=XxmccYBXJLg&noredirect=1
  • fogito 30.09.14, 09:55
    Camel! Oplułam sobie smartphona ze smiechu😁
    Syn Maksa w wieku nastu lat myslal, ze Ameryka Poludniowa to druga Afryka, wiec swietnie by sie wpisal w ten nurt amerykańskiej rozbuchanej inteligencji big_grin
  • camel_3d 30.09.14, 15:02
    o do maksia bylo oczywiscie.
  • jotde3 01.10.14, 09:52
    camel_3d napisał:
    > mnie dziwi tylko jedno...skoro ta metod tv jest taka genialna to czemu NIGDZIE
    > na swiecie..moze poza twoim mieszkaniem nie zdobyla takiego uznania..

    hipotetycznie może dlatego że trudno za to wziąść pieniądze ?
  • maksimum 30.09.14, 22:09
    zgagusia napisała:

    > Maksiu, podłamany to ty byłeś po tym jak ci opisałam jak wyglada najlepsze gimn
    > azjum i liceum w moim mieście smile I chodzi do niego mój syn smile

    No ale twoje miasto to wiocha w porownaniu do NYC.
  • fogito 30.09.14, 22:24
    No pacz pan. W polskiej wiosce sa lepsze szkoly niz newjorku smile
  • camel_3d 30.09.14, 08:38

    > Jakos ten dzieciak do zadnej szkoly muzycznej nie chodzil i ojciec nauczyl go g
    > rac.


    bo ty chyba nie wiesz kim jest jego ojciecsmile
  • maksimum 30.09.14, 22:12
    camel_3d napisał:

    > > Jakos ten dzieciak do zadnej szkoly muzycznej nie chodzil i ojciec nauczyl go grac.
    >
    > bo ty chyba nie wiesz kim jest jego ojciecsmile

    Ojciec ma talent i syn ma talent i to jest koniec dyskusji.
    Najgorzej jest jak tatus bez talentu wydaje miliony na nauke gry na fortepianie dla dziecka ktore tez nie ma talentu.
  • annubis74 02.10.14, 08:40
    >Nikt z was nie wiedzial,ze szkole tworza...uczniowie.
    >Kazdy nauczyciel nawet przecietny jest w stanie nauczyc najlepszego ucznia w gimnazjum.

    szkolę tworzą uczniowie +nauczyciele + rodzice
    przeciętny nauczyciel nie jest być może w stanie zniechęcić dobrego ucznia do danego przedmiotu, ale napewno zniechęci uczniów slabych i przeciętnych a już napewno ie zachęci do zbobywania wiedzy nikogo.
    Tak - jestem niezłym nauczycielem - dużą przyjemność sprawia mi moja praca. I zawsze mnie śmieszy kiedy zaczynam pracę z nowycmi uczniami/studentami, którzy w przypływie szczerości mówia mi ze oni się tego nie nauczą, bo wiele razy już próbowali a spotkani w karierze szkolnej "nauczyciele" dawali im wyraźnie odczuć że się do tego nie nadają. Mówią że nie lubią się uczyć. Wielką przyjemność sprawia udawadnianie im że są w błędzie. I mam wyniki. Nieporównywalnie lepsze niż twój telewizor
  • camel_3d 02.10.14, 08:49
    >I mam wyniki. Nieporównywalnie lepsze ni
    > ż twój telewizor

    no co ty. Przeciez napidsal, ze jego dzieci nauczyly sie PLYNNIE mowic ogladajac wylacznie TV.. Lepiej sie nie dasmile)))



    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • maksimum 02.10.14, 17:15
    camel_3d napisał:

    > >I mam wyniki. Nieporównywalnie lepsze ni
    > > ż twój telewizor
    >
    > no co ty. Przeciez napidsal, ze jego dzieci nauczyly sie PLYNNIE mowic ogladaja
    > c wylacznie TV.. Lepiej sie nie dasmile)))
    ---------
    Jak dzieciak w wieku 4 lat plynnie mowi po angielsku,to jak mozna go nauczyc lepiej.
    Ona uczy 14 latkow,ktorzy nagminnie du-ka-ja.
  • jotde3 02.10.14, 08:53
    Szkole tworzy wszystko , nawet teren wokol . tylko ze to wszystko ma rozny wplyw na wyniki uczniow i tak jesli poczatkowo jesli to bylo by mozliwe wzielibysmy wszystko przecietne to nastepne podniesienie jakosci uczniow najmocniej by wplynelo na podniesienie wynikow ( z jakoscia uczniow podnosi sie tez przeciez i jakos rodzicow) a podniesienie jakosci nauczycieli duzo mniej . ciekawe czy ktos mierzy ewd nauczycielom bo jak inaczej ich porownac ? Przeciez bylo by to jak najbardziej mozliwe.
  • maksimum 02.10.14, 17:28
    jotde3 napisał:

    > ( z jakoscia uczniow podnosi sie tez przeciez i jakos rodzicow)

    Na to juz niestety za pozno.
    Slabi rodzice moga moga co najwyzej obnizac poziom uczniow.



  • zgagusia 02.10.14, 11:35
    annubis74 napisała:

    > I mam wyniki. Nieporównywalnie lepsze ni
    > ż twój telewizor

    etam, nie doceniasz maksiowego telewizora big_grin
  • maksimum 02.10.14, 17:33
    zgagusia napisała:

    > annubis74 napisała:
    >
    > > I mam wyniki. Nieporównywalnie lepsze ni
    > > ż twój telewizor
    >
    > etam, nie doceniasz maksiowego telewizora big_grin
    -----------
    Jak sie ma 250 kanalow,to chyba lepszy to telewizor niz ten z 80 kanalami.
  • canuck_eh 02.10.14, 21:07
    Mialam ponad 300 kanalow z czego dosc spora czesc amerykanskiej sieczki.Moj telewizor w tej chwili jest lepszy bez zadnego kanalu a ile pieniedzy w kieszeni zostaje miesieczniesmile
  • fogito 02.10.14, 21:55
    A ja telewizor 3D i ponad 300 kanalow ( kto to wogole ogarnia). Kiedys nie cierpialam 3D, ale teraz teraz uwielbiam ogladac z synem smile
  • maksimum 03.10.14, 03:01
    canuck_eh napisała:

    > Mialam ponad 300 kanalow z czego dosc spora czesc amerykanskiej sieczki.Moj tel
    > ewizor w tej chwili jest lepszy bez zadnego kanalu a ile pieniedzy w kieszeni z
    > ostaje miesieczniesmile

    To niby niezauwazalne jest ze miesiecznie trzeba wydac 100 doll na TV ale rocznie to juz jest suma.
  • annubis74 03.10.14, 12:01
    przy tylu kanalach twje potomstwo powinno śmigać chyba w każdym z języków na ziemi ze suahili włacznie
    coś za krótko siedzą/siedziały przed tv
  • maksimum 03.10.14, 16:39
    annubis74 napisała:

    > przy tylu kanalach twje potomstwo powinno śmigać chyba w każdym z języków na zi
    > emi ze suahili włacznie
    > coś za krótko siedzą/siedziały przed tv
    -----------------
    Jezyk swiatowy znaja perfekt a narzecza nie sa im potrzebne.
    Sa inne wazniejsze przedmioty do nauki.
    Jesli pojemnosc pamieci jest 100,to nie przeznaczysz np 40% na znajomosc jezykow,bo zabraknie ci wtedy miejsca na znajomosc fizyki,chemii,biologii itd.
  • fogito 03.10.14, 16:54
    Pojemnosc pamieci jest nieograniczona smile
  • maksimum 03.10.14, 20:53
    fogito napisała:

    > Pojemnosc pamieci jest nieograniczona smile

    To sa takie teorie ale jak przychodzi egzamin to sie okazuje ze jest ograniczona.
  • fogito 03.10.14, 21:30
    Wiedza moze byc ograniczona a nie pamiec.
  • maksimum 04.10.14, 01:47
    fogito napisała:

    > Wiedza moze byc ograniczona a nie pamiec.

    Ty tez masz taka pamiec?

    www.youtube.com/watch?v=2zTkBgHNsWM
  • fogito 04.10.14,