Dodaj do ulubionych

To rotawirus czy coś poważniejszego?

21.12.14, 22:18
Słuchajcie, zaczynam się niepokoić. Postanowiłam napisać na forum, bo być może ktoś z was miał podobny problem. Nie chce też pańkować, ale przyznam szczerze, że martwić mnie to zaczyna!
Przeszło 3 tygodnie temu syn rano zwymiotował jednorazowo, potem incydent ten powtórzył się bardzo późnym wieczorem. Nie miał temperatury, ani innych objawów, skarżył się jedynie dzień przed wymiotami, że brzuszek go pobolewa. Po 11 godzinach wszystko przeszło, aż po kojenych 7 dniach znów rano wymiotował z tym, że jeden raz. Do zeszłego tygodnia sądziłam, że to grypa żołądkowa, rotawirus itp.( pani w szkole wspominała, że grasuje takie swiństwo). Jednak dziś bardzo wczesnym rankiem (3 tydzień) znów zwymiotował, skarży się na ból brzucha. Przez całe, te przeszło 3 tygodnie nie ma temp. ma normalny apetyt pije dużo. Podczas epizodów cotygodniowych wymiotów ma biegunkę. I to tyle. Tak, zastanawiam się, czy powinnam się tym bardzo martwić i już działać, czy może to być 3 tydzień nawracający się rotawirus? Kompletnie pojęcia nie mam co rozbić w takiej sytuacji?
--
www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: To rotawirus czy coś poważniejszego? 21.12.14, 23:00
      U nas wszelkie wirusy żołądkowe trwają nieprzerwanie kilka- kilkanaście godzin. Wymioty i/albo biegunka po kilka, a nawet i kilkanaście razy. Do tego często następny dzień osłabienie, zmęczenie, brak apetytu. Zdarzały się też dodatkowo typowe objawy grypowe, bóle w kościach, stawach, rozbicie ogólne, brak sił i ochoty do czegokolwiek.

      Jednorazowe wymioty łączę z jakimś zatruciem żołądkowym.

      A może dziecko ma osłabioną florę bakteryjną? Właściwie to nie umiem Ci nic konkretnego doradzić uncertain
      • annubis74 Re: To rotawirus czy coś poważniejszego? 21.12.14, 23:10
        3 tygodnie to dośc długo jak na rota. Zazwyczaj taka infekcja może trwać od kilku godzin - dni do tygodnia. Później przez jakiś czas dziecko moze mieć mniejszy apetyt itd.
        U nas przy rotawirusie moja córka wymiotowała dokładnie co 12 godzin - ale trwało to jakieś 3 dni. Te wymioty wcale nie muszą być sposowdowane tym samym czynnikiem - są wrażliwsze dzieci ktre wymiotują przy różnych okazajch np. moja bratanica jest bardzo wrażliwa na niektóre zapachy - kiesyś zwymiotowała w przedszkolu właśnie pod wpłwem jakiegoś nieprzyjemnego dla niej zapachu jedzenia i później przez kilka dni właśnie podczas posiłków miała mdlości. Czasem przyczyną moze być stres. Jakaś sytuacja która wzbudza taką reakcję. ale gdybanie raczej cię nie uspokoi. Idź do lekarza niech zleci jakieś badania
        • zjawa1 Re: annubis74 21.12.14, 23:21
          Jestem przekonana, że nie jest to na tle psychicznym. Rota mi też nie pasuje, bo kiedyś przechoidził to świństwo i inaczej wszystko wyglądało. Nie chciał pić, jeść osłabiony stan podgorączkowy. Nieustannie go ten syf trzymał z nawrotami do ok 2,5 tygodnia!
          Tym czasem tutaj jest powiedziałabym momentami, przed wymiotami i w między czasie wzmożony apetyt. W trakcie tych trzech w sumie dni kiedy wymiotuje ma apetyt i bardzo duże pije. Wiem, że w klasie panowała jakaś jelitówka-on ponoć ostatni to chwycił-jednak dzieci z klasyt maks do 3 dni miały problemy gastryczne i przeszło całkowicie. Może zbiegło się, zaczynam obawiać się czy czasem jakiegoś pasożyta nie przywlekł? Sama nie wiem, bo nigdy tego nie przerabiałam. Tak, jak mówię bardzo dziwaczne to jest. Dziś znów żalił się, że brzuch go boli na wysokości żeber, a więc żołądek teoretycznie. Podałam mu bakterie, je normalnie, cholera może on ma jakąś alergie? Sama nie wiem. Posłucham Ciebie i pójdę jutro do pediatry, bo martwi mnie to.
          --
          www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
          • annubis74 Re: annubis74 22.12.14, 23:37
            akurat rota może wyglądać u każdego inaczej a co więcej inaczej u tej samej osoby przy kolejnych infekcjach. Ja zawsze sadziałm ze rotawirusy to jakiś mit - nigdy nie miałam - totalnie odporna jestem na ten syf (żade szczepienia nic z tych rzeczy) aż do czasu kiedy młoda przywlekla z przedszkola. Córka i mąz mieli klasyczne objawy - ja tylko jakieś kłujace skurcze żołądka (i tak dziwne bo bóle brzucha też mnie omijają. Córka przy pierwszy rota w wymiotowała kilkakrotnie w bardzo krótkim czasie ale ogólnie czula sie nieżle i infekcja zakończyla się po 2 dniach. Drugi rotawirus - masakra - u Małej wysoka gorączka, brak apetytu, wymioty co 12 godzin z dokłądnością co do minuty. Minęło po 5 dniach - u mnie znów tylko skurcze żołądka
    • jakw Re: To rotawirus czy coś poważniejszego? 21.12.14, 23:14
      Może być i rotawirus - moja starsza w zeszłym roku jakieś sensacje po rotawirusie miała przez miesiąc - poza 1-szym atakiem rota nic dramatycznego się nie działo, ale a to brzuch bolał, a to lekkie rozwolnienie. Na pewno należałoby zastosować dietę (co może być niezwykle przykre z powodu ataku świątecznych łakoci uncertain). Ale jeśli cię niepokoi - idź z dzieckiem do lekarza.
      PS
      Może być też tak, że tamte poprzednie to był rotawirus (nawroty po tygodniu to dość normalne), a teraz może już zaczął świętowanie i stąd problemy?
      --
      Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
      • zjawa1 Re: 21.12.14, 23:28
        Przepraszam za dosadny opis wymiocin, ale te bardzo mnie zaskoczyły. Pierwszy raz jak wymiotował przeszło 3 tygodnie temu, to było przed 6:00. Ostatni posiłek jadł o 19-tej. Wymiotował absolutnie nie przetrawionymi gawałkami co też mnie zdziwiło.
        Jeden dzień diety. Podałam mu ryż, bo był bardzo głodny i ok. 24 zwymiotował po ok 11 godzinach z nów nie strawiony, w pełnych kawałkach! ?Jak miał rota, to pokarm wydalany był jednak w papce. Po za tym, jak pisałam nie miał przy rota ochoty ani jeść, ani pić a tutaj je jak najęty-nienormalne to jakieś wg. mnie jest.
        --
        www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
        • lila-1111 Re: 21.12.14, 23:43
          Witam, miałam podobnie z córką 2 lata temu. Co chwilę miała nudności lub wymioty, myślałam że przynosi wirusy z przedszkola, a okazało się nietolerancja laktozy. Moja miała z tym problem od urodzenia, ale około 3 roku życia problem minął i myślałam, że już nie muszę uważać. Pediatra powiedziała mi , że niektóre dzieci mają taką nietolerancji okresowo, czyli raz tolerują a raz nie. Dziś kupuje mleko bezlitosny i jest spokój, zaobserwuj czy to może jakieś nietolerancje pokarmowe, może niekoniecznie mleko.
          • zjawa1 Re: 22.12.14, 00:00
            On nigdy nie miewał żadnych alergii. Ma w tej chwili 6 lat. Ostatnio sporo jemy ryb, nabiał spożywa tak jak spożywał często. Dwa dni temu dałam mu mleko kozie. Zauważyłam, że ciągnie go do słodkiego i cytrusów, jeśli ma to jakieś znaczenie. Dodatkowo-może to drobnostka, ale tak analizując. Na plecach pojawiły się u niego takie jaśniejsze przebarwienia, płaskie jaśniejsze plamy, na prawym policzku to samo, jakby o pół tonu jaśniesze, trzeba się przyjrzeć. Jednak jakoś dotychczas nie wiązałam tego z tym... jutro pójdę do lekarza.

            --
            www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
            • morekac Re: 22.12.14, 07:03
              Nietolerancja laktozy to nie alergia, tylko brak enzymu.
              Ale nad alergią można się zastanowić.
              Najlepiej iść do lekarza.
              --
              -------------------------------------------------------------
              "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
              • magda.tyl Re: 23.12.14, 10:57
                Moje dzieciaki przechodziły to samo - wymioty 1 raz w ciągu doby, potem kilka dni spokoju i biegunka (jeśli to tak można nazwać - 1 raz porządnie przeczyściło rano i tyle), co pewien czas pobolewanie brzucha, bez gorączki, apetyt normalny. Tak bujamy się cały grudzień, tyle probiotyków co ostatnio to przez cały rok nie kupiłam. Odpukać chyba to mija, jeszcze podaję im probiotyk.
                Na rota byli szczepieni, mają po 7 i 4 lata, w zasadzie młodszy to pierwszy raz w życiu zwymiotował i się lekko zdziwiłsmile, w ciągu tych kilku lat dorośli w domu przechodzili różne ataki biegunkowo-wymiotne, oni się jakoś uchowali (myślę że pomogły te szczepienia).
                Ja pod koniec listopada mocno wymiotowałam z gorączką, potem biegunka, brzuch bolał mnie i kłuł jeszcze przez tydzień, byłam strasznie rozbita, nie do życia.
                Lekarz dzieci widział, badań nie zlecił, nawadnianie i lekkie jedzenie, choć nie ścisła dieta (jeść i pić to im się cały czas chciało bardzo), myślę, że to jakiś wyjątkowo upierdliwy wirus
                • zjawa1 Re: 23.12.14, 23:30
                  Przy Rota, akurat szczepienie średnio pomagasmile Z racji tego, że obejmuje ono tylko jedną grupe rota i maks trzy zawarte w nim podzbiory- z 6-ciu. Niestety mamy jeszcze dwie inne grupy i w każdej po 6 odmian. Przerabiałam z synem rota w najgorszej postaci także wydawało mi się, że ,,wiem czym to się je". U nas w rodzinie nikt tego, czegoś nie załapał.
                  Ja wręcz przeciwnie, mam zaparcia i może przydałoby sięsmile Badania zrobione i stosuję się do zaleceń pediatry. Będą wyniki-część już jutro, sama jestem ciekawa...
                  --
                  www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
            • melancho_lia Re: 23.12.14, 12:36
              Moj syn przez 5 lat nie miał alergii, po czym nagle pewnego dnia dostal mega pokrzywki i zaczął puchnąć. Wylądowaliśmy na pogotowiu x ostra reakcja alergiczną. Potem testy- wyszła alergia na pyłki drzew. Takze różnie może być.
              A robaki badaliście?
              • zjawa1 Re: 23.12.14, 23:32
                Robaki wczoraj zostały poddane do badania, nie wiem, może się mylę ale jakoś najbardziej przekonują mnie niestety te robalesad Mam wizje Lambrii, w sumie z tego złego najsympatyczniejszy z możliwych....
                --
                www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
      • zjawa1 Re: No więc, zaczynam się naprawdę martwić:((( 23.12.14, 23:44
        Byłam u lekarza. Nasz pediatra, do którego mam pełne zaufanie, zbadała syna.
        Wszystko ogólnie ok. Gardło ok, uszy, osłuchowo oskrzela ok. Lekarz powiedział mi, że najprawdopodobniej wirus uszkodził zewbętrzne powłoki jelit i z tego tytułu może występować nietolerancja laktozy. Mam odstawić wszelaki nabiał i pieczone rzeczy plus surowe warzywa i owoce. Tylko gotowane. Do tego dostałam leki na odbudowanie flory. Zlecono badania na : rozmaz krwi, kał na obecność pasożytów i badanie moczu. Jutro mam mieć większość wyników. Jednak, z ostatniej chwili bardzo martwię sięsad(( Syn przed chwilą wstał i ma krwawienie z nosa!!!Zaczynam świrowaćsad( Co, to za cholerstwo????
        --
        www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka