Dodaj do ulubionych

Egzamin 6 klasisty - wyniki

29.05.15, 05:43
Zakładam osobny , statystyczny wątek. Dziś wyniki, na stronie OKE już są, ci, którzy nie mają dostępu również dziś będą wiedzieli. Ciekawa jestem, jak poszło Waszym dzieciom. Lepiej, gorzej względem tego, co mówiły?
Egzamin miał być banalny, ale nauczycielki z mojej szkoły, które prace dzieci sprawdzały mówiły, że w praktyce dzieci popełniały dużo "głupich" błędów, nie wspominając o kwiatkach w teście typu "Proszę pani, ja jestem humanistą i nie będę matematykował"big_grin


U nas wyniki zbieżne z tymi oszacowanymi.

Matematyka: 85%
Polski:90%
Angielski: 100%

Syn jest uczniem czwórkowym (średnia ocen 4,5)

Ciekawa jestem jak te procenty mają się do średniej w regionie?



--
"Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego, na poziom swojego IQ"
Edytor zaawansowany
  • heca7 29.05.15, 07:26
    Myślałam, że będą później i system się zawiesi wink A tu proszę, jaka niespodzianka.
    Wyniki córki, spisuję ze strony:
    matematyka (sprawdzian)-20 na 20 = 100%
    polski (sprawdzian)-20 na 21= 95%
    Część 1 (język polski i matematyka) 40 na 41 punktów= 98%
    Część druga (angielski) 40 na 40 punktów= 100%

    Jestem zadowolona. Córka też. Już może być pewna, że dostała się tam gdzie chciała smile

    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • saszanasza 29.05.15, 07:53
    Syn do gimnazjum rejonowego idzie, więc w sumie wynik nieistotny.
    Ciekawa jednak jestem, jak wypadła klasa/szkoła na tle innych szkół. Myślałam, że podadzą takie zestawienieuncertain
    --
    "Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego, na poziom swojego IQ"
  • zuleyka.z.talgaru 29.05.15, 08:38
    Jesteś TYLKO zadowolona? Dumna jak paw powinnaś chodzić. Biedne dziecko. Mama tylko zadowolona, że dziecko napisało prawie wszystko na maxa...
  • heca7 29.05.15, 08:44
    smile Nie no jestem dumna. I to bardzo. Ale chyba się trochę do jej wyników przyzwyczaiłam. Średnią na koniec roku będzie miała 5,5...
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • saszanasza 29.05.15, 09:11
    Dziewczyny a słyszałyście o tej szkole z "pcimia" w której dyrektorka, w celu poprawy statystyk, po egzaminie dzieciakom błędy poprawiała? Tak im się przysłużyła, że w poniedziałek egzamin piszą drugi razuncertain
    Współczuję.

    --
    "Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego, na poziom swojego IQ"
  • heca7 29.05.15, 09:25
    Nie. A gdzie o tym piszą?
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • saszanasza 29.05.15, 09:44
    heca7 napisała:

    > Nie. A gdzie o tym piszą?

    W radiu mówili, ale nie pamiętam w jakiej to było miejscowości, wiem że małej. Uczniów było 17 czy 18....


    --
    "Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego, na poziom swojego IQ"
  • heca7 29.05.15, 09:46
    Ale kicha uncertain
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • saszanasza 29.05.15, 09:46
    heca7 napisała:

    > Ale kicha uncertain

    no i to jeszcze piszą w dzień dziecka. prezent jak znalazłuncertain
    --
    "Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego, na poziom swojego IQ"
  • heca7 29.05.15, 10:00
    Oby znowu ktoś im prezentu na Dzień Dziecka nie zrobił i nie dodał trochę punktów wink
    Jak to mówią- dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane...
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • olamazur 29.05.15, 10:15
    www.tvn24.pl/poznan,43/dyrektorka-poprawila-testy-uczniow,546241.html

    Żeby było śmieszniej, to ona czasem źle poprawiała, bo umiała gorzej od uczniów. Powinni ją usunąć ze stanowiska, gdy zrobiła to po raz pierwszy. Bo w tym roku nie był pierwszy raz, gdzieś czytałam o tym; wtedy jej umorzono czy wybaczono.

    --
    Dla Trójmiasta i Krakowa: www.akademia30plus.pl/
  • olga727 29.05.15, 17:48
    Dlaczego dzieciaki mają cierpieć,za głupotę dyrektorki ? Przecież można odróżnić pismo ucznia od innego ?!
  • gaskama 29.05.15, 10:41
    Syn
    matematyka 100%
    polski 95 %
    Suma mat+pol 98 %
    angielski 100%

    Cieszę się bardzo. Ale syn mówił, że egzamin był banalny w porównaniu z próbnymi. Na próbnych aż tak dobrze mu nigdy nie szło. Tzn. z angl. zawsze 100%, ale pisałam, że szkoła społeczna i 5 godzin angl. tygodniowo, więc taki wynik nie dziwi. Także z matmy między 80% i 100% ale polski był na próbnych raczej słaby u syna.
  • gag10 29.05.15, 12:57
    Żeby sprawdzić wynik dziecka trzeba mieć jakieś hasło? Na naszej OKE są tylko ogólne statystyki.
    --
  • gaskama 29.05.15, 13:02
    Nie wiem, jak jest w innych szkołach, czy też województwach. W W-wie, w naszej szkole dostaliśmy miesiąc temu hasła. Loginem jest PESEL dziecka. No i powiedziano nam, że od dziś na stronie oke będą wyniki. Ale nie wiem, jak jest w innych szkołach.
  • heca7 29.05.15, 13:03
    Trzeba mieć hasło. Jakiś czas temu dostałam takie w szkole.
    Logujemy się na stronie www.hermes.oke.waw.pl/egzaminy.
    Przynajmniej w Warszawie tak jest.
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • gag10 29.05.15, 13:08
    My podlegamy pod Poznań. Dziwne bo wczoraj akurat mieliśmy zebranie w szkole i Pani stwierdziła, że wyniki będą nie prędzej niż w połowie czerwca. No cóż pożyjemy, zobaczymy.
    --
  • morekac 30.05.15, 07:51
    > Pani stwierdziła, że wyniki będą nie prędzej niż w połowie czerwca.

    To dziwne, bo terminy ujawnienia wyników są chyba ustalone odgórnie. W 2 połowie czerwca będą wyniki egzaminów gimnazjalnych, a na sam koniec miesiąca - matury.--
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • sabina211 29.05.15, 13:08
    Córka - polski -100%
    matematyka - 98%
    angielski - 98%
    Przewidywana średnia (córki) na koniec roku między 5,5 a 5,8.
    Szkoła też świetnie - prawie 20% wyżej od średniej mazowieckiego.
  • gaskama 29.05.15, 13:10
    Heca, a u was w szkole (czy w klasie) wszystkim tak dobrze poszło? W klasie syna dziś rozdawali wyniki z polaka i najsłabszy wynik w klasie to 2 błędy, czyli chyba 90%. A klasa wybitnie matematyczna, więc podejrzewam, że z matmy to chyba wszyscy będą mieć 100%, bo z anglika to już na bank. I tak się zastanawiam, czy taka silna klasa, czy generalnie egzamin taki prosty. Na stronie OKE widziałam, że średnie w kraju nie są takie genialne, ale zazwyczaj bardzo słabo pisze wieś.
  • volta2 29.05.15, 13:19
    napisałam na emamie - pierszy rocznik 6 latków w szkolach się wykazał w tym roku, żeby na reformę nikt nie psioczył - egzamin musiał być łatwy, wyniki zachwycjące, rodzice zadowoleni z posłania 6 latków.

    to samo z angielskim - jak jest każdy wie, dzieci uczą się poza szkołą na poważnie a egzmin był banalny, no ale dostaniemy info, że angliści sobie doskonale poradzili
  • gaskama 29.05.15, 13:26
    No właśnie chyba nie do końca. Akurat mój syn chodzi do szkoły społecznej i generalnie podejrzewam, że cała klasa napisała wszystkie składowe powyżej 95%. Ale widziałam na stronach oke, że wyniki wcale nie są aż tak dobre. Sprawdź sobie. Najlepiej rzeczywiście wypadł angielski ale średnia z matmy jest na poziome 61%, czyli dokładnie tak jak w latach ubiegłych.
  • volta2 29.05.15, 13:37
    nasza szkoła ma zawsze wyniki zbliżone do szkół społecznych, rożnica jest o 2-3 punkty na przedmiocie w stosunku do najlepszej w dzielnicy społecznej. czasem jest lepsza od społecznych z tej samej dzielnicy, od lat nie dogania tylko najlepszejsmile stąd może moje gdybanie o łatwych egzaminach.

    nie wiem, gdzie sprawdzić średnią szkoły, dzielnicy i miastasmile są już take dane?
  • gaskama 29.05.15, 13:41
    Nie jeszcze za wcześnie. Ale są już wstępne raporty tu
    cke.edu.pl/index.php/sprawdzian-left/informacje-o-wynikach-em
    Syn twierdzi, że próbne były trudne w porównaniu z samym sprawdzianem. Ale nasza szkoła też jest bardzo skoncentrowana na egzaminach, co mnie akurat nie bardzo cieszy. Po egzaminie wszyscy odetchnęli i syn prawie, że nie ma zajęć a przecież jeszcze miesiąc szkoły (w tym tygodniowa zielona szkoła).
  • heca7 29.05.15, 13:51
    Klasa ma dość wysoki poziom. Ale córka i jej koleżanka są najlepsze w klasie. Koleżanka stara się o przyjęcie do klasy dwujęzycznej w Batorym.
    Jak wypadła reszta nie wiem bo widzę tylko wyniki swojego dziecka. O reszcie pewnie dowiem się pocztą pantoflową albo na zebraniu wink
    Szkoła publiczna ale bardzo polecana w naszej okolicy. 4 w dzielnicy wśród publicznych.
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • volta2 29.05.15, 13:16
    polski 95%
    matma 95%
    angielski 100%

    egzamin syn uważał za łatwy, jego wynik mnie za bardzo nie dziwi - za to dodam, że przy świadectwie z czerwonym paskiem(zakładam że takie będzie na 100%) nie zdał egzaminu do szkoły społecznej. egzamin był dzień czy dwa po oficjalnym państwowym.

  • gag10 29.05.15, 14:00
    Okazało się właśnie, że podawali dzieciakom w szkole. U nas:
    niemiecki 100%
    polski z matmą 98 %
    zwykła rejonowa podstawówka.
    --
  • an.16 29.05.15, 15:21
    przy świadectwie z czerwonym paskiem(zakładam że takie będzie na 100%) nie zdał egzaminu do szkoły społecznej

    Wiesz, podczas egzaminów do szkoły społecznej do której chodzi syn odpadały dzieci z czerwonymi paskami, a dostawały takie, które nigdy takiego świadectwa nie miały. Jeżeli dziecko na ustnym okazywało się nietuzinkowe, myślące, z pasją, mające swoje zdanie i umiejące je artykułować, to się dostawało i tyle. Czerwony pasek nie jest gwarantem powodzenia wszelakiego. Na szczęście.
  • volta2 29.05.15, 16:32
    no tak, ale egzaminy pisemne, z których "oblał" polski(jeden z niższych wyników w tabeli zdających) - a egzamin państwowy 95% - czy to nie schizofrenia jakaś?

    poza tym odetchnij - zdał do klasy dwujęzycznej z dobrym polskim, bardzo dobrą matmą i najlepszym angielskim ze zdających - do innej szkoły(ponoć nie lepszej od tej społecznej) - tam nawet nie musiałam świadectwa zanosić - przyjęcia tylko na podstawie egzaminów. i z tego egzaminu wstępnego do prywatnej szkoły wyniki egzaminu państwowego jakoś są w miarę podobne, pokrywające się.

    nie wykluczam, że syn świadomie uprawiał dywersję bo społeczna mu się od razu nie spodobała i nie chciał tam chodzić, zdawał bo zdawał, na wszelki wypadek gdyby szkoła pierwszego wyboru go nie chciała (myślę, że nie jest aż taki przebiegły, ale kto wie, może go nie doceniam?).

    o czerwonym pasku wspomniałam, żeby było wiadomo, że wynik egzaminu nie jest przypadkiem, a nie czymś nadzwyczajnym co się tylko nietuzinkowym uczniom zdarzasmile
  • zuleyka.z.talgaru 29.05.15, 17:35
    Szczerze mówiąc, świadectwo bez czerwonego paska nie musi świadczyć o przypadkowości świetnego wyniku egzaminu. Wystarczy dobry focus.
  • saszanasza 29.05.15, 21:56
    Re: Egzamin 6 klasisty - wyniki skasujcie
    Odpowiedz
    zuleyka.z.talgaru 29.05.15, 17:35
    Szczerze mówiąc, świadectwo bez czerwonego paska nie musi świadczyć o przypadkowości świetnego wyniku egzaminu. Wystarczy dobry focus.

    Mój syn czerwonego paska nie będzie miał, a zarówno z próbnego, drugiego próbnego jak i tego normalnego sprawdzianu otrzymywał wynik oscylujący między 85-100%

    --
    "Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego, na poziom swojego IQ"
  • little_fish 30.05.15, 16:05
    Średnią mojego syna zawsze zanizaly plastyka, muzyka, technika i wf. Z przedmiotów egzaminacyjnych piątki, więc spokojnie można mieć 100% z egzaminów i nie mieć paska na świadectwie.
  • arwena_11 29.05.15, 19:13
    volta a z ciekawości gdzie zdawał? Przypadkiem Hawajska?
  • volta2 30.05.15, 00:33
    bingosmile
  • bazylea1 30.05.15, 16:38
    słyszałam że polski był jakoś dziwnie oceniany - mówili rodzice którzy oglądali testy.

    --
    nie odpowiadam na posty zawierające słowo "mega"
  • arwena_11 30.05.15, 17:11
    Volta ale Hawajska zresztą podobnie jak i inne prywatne mają egzaminy dużo wykraczające poza program. Na Hawajskiej cisną z polskiego np związki frazeologiczne, których dzieci na oczy nie widziały, bo są dla nich bardzo archaiczne.

    Egzaminy 6 klasistów oparte są na programie.
  • volta2 30.05.15, 18:21
    no tak, ale do innej się dostał i to dość dobrze z polskim - testu nie widziałam ale widziałam wyniki poszczególnych przedmiotów. uważasz że tam nie wykraczały poza program?
  • arwena_11 30.05.15, 20:40
    a nie wiem. A gdzie poszedł jak nie tajemnica?
    Przymierze? Polinezyjska? Stryjeńskich? czy Prymus?

    Wiem, że Hawajska miała najtrudniejsze egzaminy w tym roku. Dzieciaki które tam się nie dostały często właśnie podostawały się do innych dobrych prywatnych.

    Nas jeszcze przy synu do Hawajskiej odrzuciły słowa p.dyrektor na spotkaniu informacyjnym. Że jak sobie ktoś nie poradzi, to sugerują ( z naciskiem na sugerują ) zmianę szkoły.
    W świetle egzaminów jakie robią i że zbierają najlepszych z najlepszych to trochę nie na miejscu i kiepsko świadczy o szkole.
  • volta2 31.05.15, 01:14
    w tym roku trudny był polak, matma raczej normalnie.
    natomiast nie przewidzieli że będzie półtora rocznika, bo startował w rekrutacji rocznik 2002 cały + 03 chętni do wysłania dziecka od razu do pierwszej klasy(nie poszło wówczas dużo dzieci, ale jak rodzic decydował, to na podstawie tego, że dziecko bystre i da sobie doskonale radę)

    a miejsc tyle samosmile
    na spotkaniu mówili, że dzieci z list rezerwacyjnych na 100% się dostaną, bo te co dostaną się na główną listę - dostaną sie do wszystkich topowych gimów w centrum (i za darmo). a jednak w tym roku tak się nie stało(jeszcze) - dostali dużo umów i mają komplet zanim ruszyła rekrutacja do publicznych(takie mam info przynajmniej)

    ja wyszłam w ogóle ze spotkania informacyjnego - bo byłam zniesmaczona jego organizacjąsmile

    syn poszedł do tego, które jest najbliżej domusmile choć po wynikach egzaminu widzę, że moglibyśmy startować do publicznych w centrum, ale nie uważam, że to czas na dojazdy, wyżyje się przy średniej szkole.

    (szkoła na priva, ok?)

  • morekac 31.05.15, 07:52
    >dostaną sie do wszystkich topowych gimów w centrum (i za darmo). a jednak w tym roku tak się nie stało(jeszcze) - --

    Bo może trzeba poczekać aż rekrutacja się się skończy. A na raziec chyba się jeszcze nie zaczęła.😉
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • volta2 31.05.15, 20:12
    i co z tego że się nie zaczęła?

    przecież jak ktoś się zdecydował to podpisuje umowę, dokonuje płatności i ma w ... rekrutację szkół publicznych - sami tak zrobiliśmy, znamy innych, którzy tak zrobili. ja swojego dzieciaka nawet nie logowałam w systemie bo uznałam szkołę najbliższą domu za wystarczająco dobrą, po co synowi się wozić do centrum?(nawet jeśli za darmo?)
  • arwena_11 31.05.15, 20:20
    volta, ale wiele osób robiło tak, że dziecko idzie na egzamin, zdaje, rodzice płacą wpisowe i mają spokojną głowę. Następnie aplikują do państwowych. Jak się nie dostanie dziecko do tego wymarzonego, to nie ma stresu, dobre gimnazjum już jest ( bo niestety do państwowych liczą się oceny, a do prywatnych wiedza na egzaminie ). Potem wybierają i w wielu przypadkach jest to państwowe, a wpisowe przepada.
    My też nie logowaliśmy się.
  • volta2 31.05.15, 22:39
    tak, wiem że tak też może być, sama nawet zamierzałam tak zrobić, bo cóż to jest przepadek paru stówek w obliczu 3 lat co miesiącsmile ale z jakichś powodów - na h. twierdzą że mają komplet i raczej ktoś kto jest na dalekiej rezerwie się w tym roku nie dostanie(a rok temu dostali się wszyscy z rezerwy?smile) - no, to też może być zagrywka marketingowa w końcu?
  • arwena_11 31.05.15, 22:42
    w zeszłym roku to nie mam pojęcia. Ale dwa lata temu jeszcze we wrześniu i październiku mieli wolne miejsca. Jedna klasa miała 6 osób na początku
  • bergamotka77 01.06.15, 00:46
    a co wam da takiego szczegolnego prywatne/ spoleczne gumnazjum? ja odrzucalam takie na wstepie bo tu nie liczy sie czesto wiedza tylko kasa wink Do publicznych nabór jest jawny, decyduja punkty za spr. predyspozycji, 6-klasisty na koncu swiadectwo a w prywatnych tajemniczy egzamin? I 600 pln w plecy co miesiac, moj syn konczy zwykla podwarszawska podstawowke. a wyniki sprawdzianu ma jak kujony w wypasionych prywatnych i dostanie sie spokojnie do wybranego warszawskiego gimnazjum wiec heloł, o co tu chodzi? Po co placic ciezka kase?
  • volta2 01.06.15, 01:38
    co mi da?
    nic, jest po prostu po drugiej stronie ulicy.

    z wieści od kumoszek - te państwowe się szczególnie nie wysilają - ściągają zbieraninę(z najlepszymi wynikami) z całej warszawy i okolicy by potem pokazać co wykuć i wyegzekwować. posiadanie korepetytora to w owych szkołach standard(przy uczniach czwórkowych) - to ja wolę uniknąć, bo ja nie zwykłam zaglądać dzieciom do zeszytów.
    a na koniec odpalają szampana że tak dobrze poszłosmile i



    prywatna też robi selekcję - ale jak widzisz zapraszają do współpracy bez znajomości świadectwa i bez znajomości wyników egzaminu państwowego.

    mój chodzi teraz do zwykłej podstawówki rejonowej, ale mam już porównanie do tego jak działa szkoła prywatna, standaryzowana i chciałabym teraz porównać jak to działa w polsce.
  • arwena_11 01.06.15, 22:24
    Na Ursynowie gimnazja prywatne biją na głowę państwowe.
    Poza tym egzamin do nich jest bardziej miarodajny niż rekrutacja do państwowych gimnazjów.
    I egzamin nie jest tajny. Wszystkie dzieciaki piszą dokładnie ten sam. Można potem obejrzeć wyniki i sam arkusz.
    Poza tym akurat punkty za oceny nie są sprawiedliwe. W jednej podstawówce 6 rozdaje się za nic w innej zdobyć 5 to nie lada wyczyn.
    Wiesz może u was to mała miejscowość i mało dzieci. Na Ursynowie podstawówki pracują na dwie/trzy zmiany i mają po 10 klas na jednym poziomie. No jakoś do dżungli nie miałam ochoty dzieci wysyłać.
  • arwena_11 31.05.15, 08:59
    odpisałamsmile
  • volta2 01.06.15, 01:38
    ja teżsmile
  • agni71 29.05.15, 18:16
    aż mi głupio pochwalić się wynikami córki, bo przy forumowych geniuszach wypada blado, ale co mi tam, może się inne matki ośmielą wink

    polski 100%
    matematyka 80%
    angielski 88%

    Z angielskim uściślę, że córka jest jednym z nielicznych dzieci nie chodzących na dodatkowe zajęcia, a w szkole jest standardowa liczba lekcji tego przedmiotu.
  • zofijkamyjka 29.05.15, 18:24
    moja córusia:

    86% matma
    90% Polak
    100% angielski.

    cieszymy się bo matma podobno bardzo słabo jej poszła smile

    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • kulka.2 29.05.15, 20:06
    polski+matma 37 pkt, czyli ok. 90 %,
    angielski 40 pkt

    syn poszedł do pierwszej klasy jako 6-latek,
    uczeń z problemami, średnia ocen z głównych przedmiotów ok 3,5,
    sprawdzian próbny: polski 75 %, matematyka 50 %
  • zofijkamyjka 29.05.15, 22:05
    moja tez sześciolatka smile
    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • bergamotka77 29.05.15, 21:58
    Mój syn lat 12,5 szkola publiczna podwarszawska:
    polski - 100 proc.
    matematyka 95 proc,
    angielski 100 proc.
    wybrane dobre gimnazjum warszawskie, spoza obwodu, klasa dwujezyczna raczej na pewno zaklepane smile
    mama dumna i blada wink
  • bazylea1 30.05.15, 16:41
    mój angielski 100% a pierwszej części nie pisał bo jako laureat konkursu kuratoryjnego był zwolniony. fajnie to wygląda, tyle 100% a czerwonego paska nie będzie miał. też "były 6latek".
    egzamin w tym roku ponoć był łatwy bo zmieniły się zasady a nie dlatego że pierwszy rocznik 6latków szedł. chyba tych byłych 6latków to było niewiele w tym roku.

    --
    nie odpowiadam na posty zawierające słowo "mega"
  • saszanasza 31.05.15, 07:57
    Podobno u nas średnia szkoły z matematyki wyniosła 71%. Nauczycielka twierdzi że to bardzo dobry wynik.

    --
    "Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego, na poziom swojego IQ"
  • arwena_11 31.05.15, 08:48
    u nas średnia z matematyki szkoły to 97%, angielski 97,5% polski 93,6%
  • saszanasza 31.05.15, 10:19
    arwena ale to państwowa szkoła? wyniki świetne!
    --
    "Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego, na poziom swojego IQ"
  • arwena_11 31.05.15, 14:53
    nie prywatna katolicka. Klasa malutka 11 osóbsmile
  • jogi0211 31.05.15, 17:16
    A znacie moze stronę gdzie są przedstawione ogólnopolskie wyniki albo inne informacje jak poszedł test szóstoklasisy. Ciekawa jestem
  • morekac 31.05.15, 19:41
    To można sprawdzać na stronach cke i oke.
    Wstępne informacje już są. Bardziej szczegółowe informacje pewnie na jesieni.
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • maksimum 01.06.15, 04:15
    Tak na oko egzaminy sa za latwe w porownaniu z tymi w USA.
    W USA 100% dostaje jedna osoba w szkole a co najwyzej jedna w klasie a w Polsce w kazdej klasie jest kilka osob ze 100% z egzaminu.
  • arwena_11 01.06.15, 08:18
    To może te amerykańskie dzieci jakieś ograniczone są?
  • morekac 01.06.15, 08:27
    >W USA 100% dostaje jedna osoba w szkole a co najwyzej jedna w klasie a w Polsce
    > w kazdej klasie jest kilka osob ze 100% z egzaminu.

    No nie wiem - 2,5% daje - przy 26 osobowej klasie - 0,65 osoby. Czyli w klasie jest statystycznie jedna sztuka. Albo wcale. A jest to rozkład tylko dla jednego egzaminu - przy podsumowaniu trzech mogłoby się okazać, że w klasie (czy też szkole) nie ma ani jednej osoby z wynikiem 100 % ze wszystkich 3 części egzaminu. W tym wątku takich osób zresztą nie ma.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • gaskama 01.06.15, 08:41
    Szacun Morekac! Zawsze podziwiam cierpliwość ludzi, którzy starają się imbecylom tłumaczyć rzeczy oczywiste. Trochę nie wiem, jaki to ma sens, bo przecież pan przeczytał wątek i wyciągnął debilne wnioski. Wątpię, żeby zrozumiał twoje tłumaczenie. Ale chylę czoła, że próbujesz krzewić wiedzę.
  • maksimum 01.06.15, 15:33
    gaskama napisała:

    > Szacun Morekac! Zawsze podziwiam cierpliwość ludzi, którzy starają się imbecylo
    > m tłumaczyć rzeczy oczywiste. Trochę nie wiem, jaki to ma sens, bo przecież pan
    > przeczytał wątek i wyciągnął debilne wnioski. Wątpię, żeby zrozumiał twoje tłu
    > maczenie. Ale chylę czoła, że próbujesz krzewić wiedzę.
    -------------
    Nie wiem skad sie tacy glupi ludzie jak ty biora w Polsce.
    Pewno stad ze nie dalas rady wyjechac do madrzejszych krajow.
    Moja corka miala 100% z angielskiego i byla jedyna taka osoba w podstawowce na 700 uczniow.
    Ale to jest tylko NYC,wiec nalezy kumac ze ludzie w Polsce sa madrzejsi.
  • gaskama 01.06.15, 15:46
    Nie podejmuję dyskusji. Do pewnego poziomu jednak nie zejdę, bo przegram. Masz zbyt duże doświadczenie.
  • maksimum 01.06.15, 18:21
    gaskama napisała:

    > Nie podejmuję dyskusji. Do pewnego poziomu jednak nie zejdę, bo przegram. Masz
    > zbyt duże doświadczenie.

    Ponizej twojego poziomu juz sie nie da zejsc.
  • olga727 01.06.15, 19:46
    gaskama napisała:

    > Nie podejmuję dyskusji. Do pewnego poziomu jednak nie zejdę, bo przegram. Masz
    > zbyt duże doświadczenie.

    big_grin Dobre.
  • saszanasza 01.06.15, 16:54
    maksimum, czy ty jesteś taki głupi, czy głupiego udajesz? Morekac jasno wytłumaczyła, że w Polsce, na 100% napisało tylko 2,6% dzieci, czyli czysto teoretycznie mogłaby to być 1 osoba na 700 o których piszesz w odniesieniu do USA.
    To, że Twoja córka była 1, nie oznacza, ze w innej szkole tego egzaminu na 100% nie napisało więcej uczniów. Pytanie: jaki procent wszystkich uczniów w USA napisało dany egzamin na 100%?
    --
    "Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego, na poziom swojego IQ"
  • maksimum 01.06.15, 18:17
    saszanasza napisała:

    > maksimum, czy ty jesteś taki głupi, czy głupiego udajesz? Morekac jasno wytłuma
    > czyła, że w Polsce, na 100% napisało tylko 2,6% dzieci, czyli czysto teoretyczn
    > ie mogłaby to być 1 osoba na 700 o których piszesz w odniesieniu do USA.
    --------
    Niestety nie.
    2,6% na 700 uczniow to wypada 18 dzieci a szkola corki posiada klase dla specjalnie uzdolnionych,wiec tych uczniow z powyzej srednia krajowa powinno byc wiecej niz srednia krajowa.

    > To, że Twoja córka była 1, nie oznacza, ze w innej szkole tego egzaminu na 100%
    > nie napisało więcej uczniów. Pytanie: jaki procent wszystkich uczniów w USA n
    > apisało dany egzamin na 100%?

    Znam tez inne szkoly i w wielu szkolach NIKT nie napisal egzaminu na 100%.
    Nie bardzo do ciebie dochodzi,ze w USA sa trudniejsze egzaminy i musisz sobie sama z tym jakos poradzic.
    W Polsce do niewielu dociera,ze prosto z Polski na Harvard NIKT sie nie dostaje,bo w USA jest duzo wyzszy poziom nauczania i duzo trudniejsze egzaminy.

    Dla przykladu podam ze egzamin na studia SAT pisze na 100% 1 uczen na 10.000.

    blog.prepscholar.com/how-to-get-a-perfect-sat-score-by-a-2400-sat-scorer
    W tym przypadku 300 na 1,6 mln ale zazwyczaj jest to ok 150 na 1,6 mln.
  • morekac 01.06.15, 19:50
    2,6% z 100% to było tylko z jednego przedmiotu. Przedmioty są trzy - pytanie, ile osób napisze wszystkie trzy egzaminy na maksa. Podejrzewam, że będzie to jednak mniej niż owe 2,6% - jeden straci punkt na matematyce, inny na polskim, jeszcze ktoś na angielskim i chociaż będą mieli bardzo wysokie wyniki, to jednak nie będzie to 100 % z trzech egzaminów łącznie. Przy czym nie ma statystyk, ile osób napisało bezbłędnie wszystkie trzy części.
    BTW: przy poprzedniej wersji egzaminu, kiedy to wszystko było liczone łącznie, wyniki maksymalne stanowiły 1%. Czyli zapewne była to jedna osoba na średnią szkołę.
    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • maksimum 01.06.15, 21:28
    morekac napisała:

    > 2,6% z 100% to było tylko z jednego przedmiotu. Przedmioty są trzy - pytanie, i
    > le osób napisze wszystkie trzy egzaminy na maksa.

    Pytanie dotyczylo JEDNEGO egzaminu.


  • saszanasza 02.06.15, 09:37
    > Znam tez inne szkoly i w wielu szkolach NIKT nie napisal egzaminu na 100%.
    > Nie bardzo do ciebie dochodzi,ze w USA sa trudniejsze egzaminy i musisz sobie s
    > ama z tym jakos poradzic.

    taki wynik równie dobrze może świadczyć o tym ze w usa poziom nauczania jest na tyle niski, że dzieciaki nie dają sobie rady z normalnym egzaminem.

    > W Polsce do niewielu dociera,ze prosto z Polski na Harvard NIKT sie nie dostaje
    > ,bo w USA jest duzo wyzszy poziom nauczania i duzo trudniejsze egzaminy.

    Czy o tym "Harwardzie" piszesz? Rzeczywiście straszne wymagania:

    naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,394450,uniwersytet-harvarda-osiagalny-dla-polakow.html
    Chyba do ciebie nie dociera, ze być może twoja genialna córka, wcale taka genialna nie jest, a poziom edukacji wcale nie taki wysoki, przynajmniej nie w porównaniu z Polską. No ale jakoś trzeba się dowartościować, nieprawdaż? Dziwię się, że przy twoim podejściu, nadal po polsku piszesz. Zacznij po angielsku, może i litery wtedy będą wyglądały lepiej, niż te polskie.

    --
    "Niektórzy ludzie mogliby się zabić skacząc z poziomu swojego ego, na poziom swojego IQ"
  • maksimum 02.06.15, 14:46
    saszanasza napisała:

    > taki wynik równie dobrze może świadczyć o tym ze w usa poziom nauczania jest n
    > a tyle niski, że dzieciaki nie dają sobie rady z normalnym egzaminem.

    Mozesz tez dalej wywnioskowac,ze na najlepszych amerykanskich uczelniach,w tym na Harvardzie jest mnostwo Polakow i innych Europejczykow a Amerykanie sie tam nie dostaja ze wzgledu na niski poziom w szkolach.
    Fakty temu przecza,bo 90% studentow na wszystkich najlepszych uczelniachamerykanskich to Amerykanie a cudzoziemcy ledwo sobie daja rade na Harvardzie studiujac codziennie do 3 w nocy.
    No i na jakim kierunku jest ten Adam Ziemba?
    -------------
    "To nie jest szkoła dla wszystkich - przyznają. „Uczę się po kilkanaście godzin dziennie, chodzę spać koło 3 w nocy ” – mówi 22-letni Adam Ziemba. Na harwardzki college trafił prosto po katowickim liceum. „Rodzice mi odradzali, bali się porażki i wysokich kosztów” – wspomina Adam. Dziś trzeci rok studiuje zupełnie za darmo nauki społeczne i arabistykę, jest prezesem polskiego stowarzyszenia na Harvardzie. To on wymyślił ten tłusty czwartek w piątek.
    ------------
    Na bardzo "wzietym kierunku nauk spolecznych i arabistyce".
    Ciekawe czy ktos z tubylcow sie na to ubiegal? Bo to czysta strata czasu.
    Poza tym Adam Ziemba ma 22 lata,a przecietny Amerykanin w tym wieku jest juz po studiach.

    "28-letni Andrzej Nowojewski do amerykańskiego Cambridge przyjechał po czteroletnich studiach w Wielkiej Brytanii, ale liceum kończył polskie, w Koninie. Na Harvardzie od pięciu lat robi doktorat z matematyki"

    Robi doktorat juz 5 lat???

  • maksimum 01.06.15, 18:33
    saszanasza napisała:

    > maksimum, czy ty jesteś taki głupi, czy głupiego udajesz?

    Ty z kazdym tak rozmowe zaczynasz jak nie rozumiesz o co chodzi?


  • zofijkamyjka 01.06.15, 22:22
    maksimum napisał:

    > Tak na oko egzaminy sa za latwe w porownaniu z tymi w USA.
    > W USA 100% dostaje jedna osoba w szkole a co najwyzej jedna w klasie a w Polsce
    > w kazdej klasie jest kilka osob ze 100% z egzaminu.
    ten egzamin nie sprawdza uzdolnień uczniów tylko stopień opanowania wymaganej podstawy. Taki jest jego zamysł.

    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • maksimum 01.06.15, 23:15
    zofijkamyjka napisała:

    > ten egzamin nie sprawdza uzdolnień uczniów tylko stopień opanowania wymaganej p
    > odstawy. Taki jest jego zamysł.

    Testy piosze sie tak,by nikt nie osiagnal 100% bo wtedy jest trudno porownac tych,ktorzy wlasnie te 100% osiagneli,dlatego tak malo dzieci w USA(ktora jest matka testow) otrzymuje 100% z testow.
    Jesli jedna osoba na 1 tys napisze na 100% to wtedy test jest sprawdzianem umiejetnosci,bo kazdemu inna ilosc punktow,a jesli juz 5% uczniow napisze na 100% to nie wiadomo jakie sa roznice miedzy tymi uczniami,ktorzy uzyskali 100%.
    Jesli wystepuje juz sytuacja ze 1% uczniow osiaga na testach 100% tzn ze testy trzeba utrudnic,bo sa za latwe.
    Tu z wyzej piszacych chyba polowa miala 100% z angielskiego,co znaczy ze byl trywialnie prosty.
    Nawet Bill Gates nie napisal SAT na 100%.

    "Bill Gates aktywnie działał w Związku Skautów Amerykańskich, gdzie osiągnął drugi najwyższy stopień Life Scout. Według prasy Bill Gates twierdził, że otrzymał 1590 punktów na 1600 możliwych na egzaminach SAT[18] (średni wynik dla całego kraju oscylował wokół 1000 punktów)."

    pl.wikipedia.org/wiki/Bill_Gates
  • maksimum 01.06.15, 23:51
    volta2 napisała:

    > to samo z angielskim - jak jest każdy wie, dzieci uczą się poza szkołą na poważ
    > nie a egzmin był banalny, no ale dostaniemy info, że angliści sobie doskonale poradzili

    Z tego co tu przeczytalem ,to wiekszosc napisala angielski na 100% czyli rzeczywiscie byl banalnie prosty i krotko mowiac takie testy zniechecaja do glebszego uczenia sie,bo niemal za friko mozna dostac 100%.
    Testy maja zachecac do glebszego uczenia i byc tak ustawione by nikt nie dostal 100%.

    Ale...co ja sie bede znizal do waszego poziomu,jak wy w Polsce ...wszystko wiecie najlepiej.
  • morekac 01.06.15, 23:55
    Bo w Polsce pisze się angielski jako język obcy. Trzebaby porównywać wyniki z egzaminem z języka obcego w Stanach . W skład tych waszych egzaminów wchodzi coś takiego?
    (I fakt ,jest prosty dla osób uczących się dodatkowo) .

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • maksimum 02.06.15, 03:10
    morekac napisała:

    > Bo w Polsce pisze się angielski jako język obcy. Trzebaby porównywać wyniki z e
    > gzaminem z języka obcego w Stanach . W skład tych waszych egzaminów wchodzi coś
    > takiego?
    > (I fakt ,jest prosty dla osób uczących się dodatkowo) .

    Nie ma znaczenia z czego jest egzamin,wazne jest by mniej niz 1% uczniow pisal na 100%.
  • bergamotka77 02.06.15, 15:06
    maksimum
    jestes dowodem na to ze wyjazd do USA nie wplywa na wzrost IQ wbrew temu, co sadzisz wink
    Mieszkalam tam chwile i wierz mi, ze Polacy swietnie sobie radza na amerykanskich uczelniach i w szkolach srednich. Poziom wiekszosci przedmiotow tam jest o wiele nizszy niz w Europie, tylko aktorstwo, autoprezentacja i autopromocje maja Amerykanie opanowane do perfekcji big_grin Oraz przerost ambicji, ktory nie pozwala im dostrzec ze sa gdzie indziej ludzie bardziej ciekawi swiata i majacy wieksza wiedze.
  • bergamotka77 02.06.15, 15:12
    A znajomosc jez. obcych wsrod Amerykanow to rzadkie zjawisko, czesto po prostu nie wystepuje w ogole. Mowia "Bonjour" i uwazaja ze znaja francuski big_grin Ze znajomoscia ang, franc, ros. i polskiego uchodziłam tam za poliglotkę wink
  • maksimum 02.06.15, 21:59
    bergamotka77 napisała:

    > A znajomosc jez. obcych wsrod Amerykanow to rzadkie zjawisko, czesto po prostu
    > nie wystepuje w ogole. Mowia "Bonjour" i uwazaja ze znaja francuski big_grin Ze znaj
    > omoscia ang, franc, ros. i polskiego uchodziłam tam za poliglotkę wink
    ------
    Chcieli ci przyjemnosc sprawic i im wyszlo.

    en.wikipedia.org/wiki/Languages_of_the_United_States
    Z tej tabelki widac wyraznie ze w 2009 tylko 229 mln Amerykanow(na 310mln) mowilo w domu po angielsku,czyli 80 mln uzywalo innego jezyka w domu mimo znajomosci angielskiego.
    Ja nawet nie wiem jak ja jestem zakwalifikowany,bo my w domu czesto rozmawiamy po polsku oraz czesto po angielsku.Rosyjski rowniez znamy oraz troche niemieckiego.
    W NYC wiekszosc ludzi zna co najmniej 2 jezyki. Jak pojedziesz na jakas wioche wewnatrz Ameryki to robi sie troche gorzej,bo im zaden jezyk NIE JEST potrzebny.
    W Europie znajomosc jezykow jest potrzebna bo co 100 km masz inne panstwo i inny jezyk a w calej Pln Ameryce mozezsz dogadac sie po angielsku.Amerykanin jedzie za granice i wszedzie ludzie inteligentni rozmawiaja po angielsku a z innymi szkoda tracic czasu na rozmowe.

    Znajomosc 4 jezykow jest ci do nieczego niepotrzebna,bo to nic innego jak forma komunikacji.
    Lepiej znac jeden jezyk bardzo dobrze niz 4 slabo.
  • bergamotka77 03.06.15, 14:25
    "Lepiej znac jeden jezyk bardzo dobrze niz 4 slabo " haha tos sie wypowiedzial (a)!
    Jeden znam na pewno bardzo dobrze biorac pod uwage ze to moj ojczysty. Inteligencja od ciebie nie zawialo wink
    Skad wiesz jak znam pozostale, w jednym napisalam np. i obronilam prace magisterską. Uwazasz ze to slaba znajomosc? Z innego zdalam swietnie egzamin na maturze jako rozszerzony jezyk obcy. W trzecim uczylam sie uczeszczajac do college'u w UK. Ale pocieszaj sie tak big_grin
  • maksimum 02.06.15, 22:11
    bergamotka77 napisała:

    > maksimum
    > jestes dowodem na to ze wyjazd do USA nie wplywa na wzrost IQ wbrew temu, co s
    > adzisz wink

    A ty jestes dowodem na to,ze wiekszosc Polakow nie nadaje sie do USA,bo maja za male IQ by przystosowac sie do miejscowych warunkow.

    > Mieszkalam tam chwile i wierz mi, ze Polacy swietnie sobie radza na amerykanski
    > ch uczelniach i w szkolach srednich.

    Jak nie podasz przykladow do jakich szkol chodzili oraz na jakie uczelnie,to kazdy moze takie same glupoty wypisywac o wszystkim i wszystkich.
    Sprobuj tez zamiescic linki na potwierdzenie swoich slow,zeby nie byla to gadana maglowa.

    > Poziom wiekszosci przedmiotow tam jest o wiele nizszy niz w Europie,

    I jakos bez powodu na Harvardzie nie ma Europejczykow choc mogliby studiowac tu za darmo.

    > tylko aktorstwo,

    A dlaczego aktorstwa nie ma w Europie na amerykanskim poziomie???
    Przeciez to tak samo proste jak Harvard,czy fizyka i chemia.
  • azja-od-kuchni 03.06.15, 07:58
    Przede wszystkim gratuluję wyników wszystkich dzieciakom. Moje dziecko pisałoby ten test gdybyśmy byli w PL, więc śledzę wątek od początku. Volta2 Twojemu synowi gratuluję szczególnie, bo domyślam się, że nie jest łatwo wejść w inny system i język w połowie edukacji.... a potem na równi pisać egzamin.
    Przy okazji trochę obronie amerykański system i napiszę, że zaraz po zakończaniu podstawówki ( po klasie 5) program mocno się rozjeżdża i większośc przedmiotów jest realizowana na 3 ( w niektorych szkołach na 2 w innych na 4 poziomach). Przez to poziomowanie uczniowie mocno różnią się wiedzą. Różnica miedzy poziomem 1 a 3 to dokładnie 2 lata. Osobiście znam dzieciaki które realizują program dla klasy 9 ( poziom 3 ) będac w klasie 7, więc są z tego przedmiotu 4 lata do przodu! Ten system promuje zdolnych, nie upupia i daje się rozwijać każdemu na miarę możliwości i chęci. Jednak jesli dzieciak nie chce to owszem może skończyć rejonowe liceum licząc ledwo do 10 (klas się nie powtarza) .. nawet do community college pójdzie ( są płatne) , a, że wartość tej edukacji jest warta tyle co polski dyplom ze szkoły gotowania na gazie to już inna sprawa...
    Oceny w tym systemie też nic nie znaczą i nie da się ich porówanać, bo jak porówanać A z poziomu 1 z B na poziomie 3? I tak wierzę, że można mieć same A i być durniem, bo ważny jest poziom przedmiotu i szkoła ( te różnią się między sobą znacznie. Poza sposobem zarządania ( prywatne, państwowe, katolickie, luterańskie są szkoły z programem academic i rejonówki ( te w dobrych dzielnicach niezłe) w lichych beznadziejne...
    Dużo się nasłuchałam od Polonii w Chicago o szkołach gdzie codziennie pod drzwi przyjeżdża policja i pilnuje by bangi nie walczyły ze sobą na terenie szkoły ! O szkołach gdzie narkotyki sprzedaje się jak cukierki i gdzie zdarza się uczeń naćpany na lekcjach. Na szczęście ja do takiej szkoły dzieciaka nie posyłam.
    Z powodu szkoły zniknęło w Chicago polskie Jackowo, bo pobudowano nową szkołę i zmieniono rejon tak, że polskie dzieciaki miały chodzić z najgorszymi ( przepraszam za słowo) mentami... Rodzice się wkurzyli nie chcieli puszczać dzieciaków do takiej placówki. Stopniowo wyprowadzili z Jackowa głównie na zachodnie przedmieścia gdzie są przyzwoite szkoły.
    Czy polskie dzieci dobrze radzą sobie w amerykańskim systemie?
    To zalezy od dziecka są takie które radzą sobie świetnie i takie które mniej dobrze. Jak pisałam wyżej oceny o niczym nie świadczą tym bardziej, że obowiązuje pozytywne ocenianie. Ucznia wkłada się do klasy maksymalnie nisko by sukces bym zasięgu ręki i by można było go chwalić ( Najpierw dowiesz się jaki jesteś zajebisty a dopiero po chwili nad czym musisz popracować), Gradacja w górę jest możliwa, ale to wymaga pracy, porownywalnej z przeskoczeniem roku w Polsce. Ze świecą szukać dzieciaka który zrezyguje z przyjemności by mieć jeden przedmiot rok wyżej. Dla nastolatka gatka o studiach, egzaminach jest równie pasjonująca co obrady sejmu. Zresztą rodzice czasem sobie nie zdają sprawy jak to wygląda " od kuchni", bo skoro dzieciak przynosi A to co się martwić?
    Jeszcze nie wiem czy lubię ten system ... ( czasem mnie zdrowo wnerwia), ale zdecydowanie się nie zgodzę z twierdzeniem że Amerykanie nie cenią języków. Generalnie szkoły mocno promują naukę języków obcych np. w szkole mojego dziecka można się uczyć niemieckiego, francuskiego, hiszpańskiego i chińskiego na kilku poziomach dla każdego z języków. Zajęcia są bezpłatne , codziennie nieobowiązkowe ( stan Ilinois i szkoła nie może narzucić więcej lokalne prawo) więc 20% dzieciaków na jezyk obcy nie chodzi , bo wolą popatrzeć w mikroskopy, poczytać książkę czy powygłupiać się ...Po raz kolejny odzywa się ich prawo do decydowania sobie...wink
    Przyjaciółka mojego dziecka lat 13 zna 4 języki biegle ( rosyjski, ukraiński, hebrajski, angielski ) uczy się chińskiego ( w szkole od 0) i ma amerykański paszport , więc jest Amerykaną.Jej mama podobnie, moja amerykańska sąsiadka mówi biegle trzema. Trochę zależy z kim się rozmawia. Jak człowiek dorwie pana z budowy to on często po angielsku będzie kaleczył ( za to będzie mówił po hiszpańsku lub jak starszy po polsku), ale jak się gada z wykształconymi ludźmi którzy trochę pojeździli po świecie to oni znają chociaż jeden jezyk poza angielskim. A, że wolą po angielsku ... wcale się im nie dziwię. Ja też jak mogę wolę gadać po polsku chociaż problemów komunikacyjnych nie mam.

    To tyle w temacie ... wypowiedzi Maksia i pieśni pochwalnych na temat jego dzieci tym razem nie skomentuje.
  • bergamotka77 03.06.15, 14:29
    No wlasnie tam nauka jezykow obcych nie jest obowiazkowa, zwlaszcza na przyzwoitym poziomie. Nie mam na mysli milionow imigrantow, zwlaszcza w pierwszym pokoleniu ktorzy mowia lepiej po hiszpansku, wlosku czy polsku niz po angielsku wink
  • mama303 02.06.15, 21:37
    maksimum napisał:

    > Tu z wyzej piszacych chyba polowa miala 100% z angielskiego,co znaczy ze byl tr
    > ywialnie prosty.


    poprostu podstawa programowa dla języka obcego jest bardzo podstawowa i wiele szkół wychodzi poza te podstawę a jeszcze wiele dzieci uczy sie dodatkowo poza szkołą. Siłą rzeczy zatem egzamin był dla większości prosty. Moim zdaniem za prosty! Nie spowoduje to podniesienia poziomu nauczania tego przedmiotu.
  • maksimum 02.06.15, 22:04
    mama303 napisała:

    > Siłą rzeczy zatem egzamin był dla większości prosty. Moim zdaniem za pro
    > sty! Nie spowoduje to podniesienia poziomu nauczania tego przedmiotu.
    ----------
    Nie wiem dlaczego ty nie widzisz ,ze sobie zaprzeczasz w dwoch kolejnych zdaniach?
    Tylko podniesienie poziomu egzaminu moze podniesc poziom nauczania.
    Nie ma innej metody.
    Nie ucza sie angielskiego bo "egzamin był dla większości prosty".
    Jakby egzamin byl trudniejszy to musieliby sie wiecej uczyc.
  • arwena_11 03.06.15, 08:03
    Maksimum ty nie rozumiesz.
    Podstawa programowa jest bardzo prosta. Obejmuje nauczanie 3h tygodniowo dla wszystkich poziomów. Minimum podstawy jest dostosowane do najsłabszych.
    W szkołach prywatnych lekcji angielskiego jest średnio 5-6 albo i więcej tygodniowo. Czyli dwa razy więcej, wiele dzieci z państwowych szkół chodzi na angielski dodatkowo. Te dzieci wychodzą bardzo poza podstawę, ale egzamin musi być na poziomie podstawy, żeby dzieci nie uczące się nigdzie dodatkowo ( a jest takich pewnie wiele ) miały szansę napisać go nieźle.

    Żeby to zmienić, nie można podnieść poziomu egzaminu, bo dzieci biedne nie będą miały szans. Tylko zmienić podstawę programową, dać więcej lekcji języka w szkołach itd. A na to trzeba kasy
  • olga727 03.06.15, 12:42
    Nie tłumacz,bo on wszystko wie najlepiej ! big_grin Nie przegadasz.
  • mama303 03.06.15, 19:48
    maksimum napisał:


    > Tylko podniesienie poziomu egzaminu moze podniesc poziom nauczania.

    ale ja tez tak uważam. To był pierwszy egzamin z jęz. obcego wiec może chcieli sie najpierw dowiedzieć jaki jest w ogóle poziom tego przedmiotu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.