Dodaj do ulubionych

praca a czas dla dziecka, załamka :(

19.02.16, 12:41
Kochani,
pracuję codziennie od 11-19 więc w domu jestem po 20, mam dwójkę chłopców z czego jeden to 6 latek w pierwszej klasie... Pomaga mi mama w odrabianiu lekcji ale wkurza mnie brak czasu dla chłopców bo gdy wrócę to sprawdzamy czy zadanie odrobione i trzeba ich układać. Kobietki też tak macie? Pocieszcie mnie jakoś bo zwariuję sad męczy mnie to ostatnio bardzo... jak sobie radzicie?
--
be be be kopytka niosą mnie tongue_out
Edytor zaawansowany
  • mamciunia_kamciunia2 19.02.16, 12:55
    niewyobrazam sobie takiego stanu
    mam 5 synuw a szusty w drodze
    nie rozumiem jak twuj maz moze tak sie nato zgadzac powinien zarobic tyle zebys ty mogla byc z dziecmi w domu i miec w domu sluzace i nianie do pomocy

    --
    <a href="lilypie.com/"><img src="lbdf.lilypie.com/9uoDp1.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Pregnancy tickers" /></a>
  • makurokurosek 19.02.16, 13:46
    Ja sadzę orty ale u ciebie to jakaś masakra, trudno znaleźć wyraz napisany poprawnie.
  • mamma_2012 19.02.16, 13:48
    Ej, to przecież troll z taką "manierą".
  • srubokretka 19.02.16, 13:58
    Z 6 synow tez byś tak pisala ;D Ja podziwiam, że daje rade jeszcze pisac.
  • mw144 19.02.16, 13:07
    Pracuję 7-15, żeby po południu mieć czas dla dzieci, chociaż moje 6 lat i starsze, więc już matki za bardzo nie potrzebują.
  • 3-mamuska 19.02.16, 13:15
    Nie mozesz podchodzić do tego w ten sposób,
    Pracować musisz i dajesz od siebie tyle ile mozesz.
    Skup sie na synach nie rob nic, jak wracasz do domu to maksymalnie z nimi pogadaj, przytulaj, nie sprawdzaj lekcji tylko zrob z chłopcami cos fajnego, czy wspólna kolacje.
    W weekend poświeć im czas basen, płac zabaw,itp, kino czy inna rozrywka rowery wycieczka , zeby wiedzieli ze jeden dzien jest dla nich.
    Szybko sie naucza rutyny. Ze kazdy ma swoje prace szkole zajęcia, ale czas dla rodziny jest niepodważalny .

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • camel_3d 19.02.16, 13:21
    Ja pracuej jak chce.. a i tak mi ciagle czasu brakuje i mam wrazenie, ze spedzam z mlodym za malo...


    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • mamma_2012 19.02.16, 13:35
    Zawsze mają na rano?
    Poprzesuwaj czas spania, jak wrócisz pobądź z nimi, a obowiązki dopiero rano, kiedy ich nie ma. W dzień zadzwoń, a może jakaś rozmowa na skajpie?
    Wbrew pozorom wiele osób żyje podobnie. Rano odstawiają dzieci do szkoły/przedszkola, pracują do 17, w domu po 18, ale muszą z kolei zrobić to, co ty możesz zostawić na rano.
    Wykorzystaj weekendy, święta.
    Wcale nie mają gorzej niż rodzice kolegów, którzy są w domu zajęci swoimi sprawami, a rodzice oglądają seriale, krzycząc od czasu do czasu "cicho tam!"
  • tusia-mama-jasia 19.02.16, 18:53
    Jak się kogoś kocha, to wspólnego czasu zawsze za mało...
    Ciesz się, że masz mamę, która może odebrać chłopców ze szkoły, pomóc w lekcjach, pobyć z nimi. Ja jestem sama zupełnie, odkąd syn skończył 3 lata i musiałam szukać pracy, która dopasuje się do mnie w godzinach. Jak się szuka, to się znajdzie smile Ale za każdym razem, kiedy podrzucałam syna np. koleżance, by iść do pracy, miałam poczucie, że tracę coś ważnego - choć dla niego nie był to zły czas, bywa w takich razach u osób, które zna i lubi.

    --
    Tusia

    Jaś 30.10.2006
  • kanna 19.02.16, 20:07
    Spędzałabym czas z dziećmi rano - to akurat proste, Starszego bym dała na druga zmianę, młodszego posyłała później do przedszkola.



    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • magda762 19.02.16, 22:03
    Bardzo poważnie pomyślałabym o zmianie pracy, serio.
  • sonrisa06 20.02.16, 08:34
    Szukałabym innej pracy i nie piszę tego złośliwie. Też byłam w takiej sytuacji. Pracowałam od 10 do 18. Z dojazdami nie było mnie w domu od 9 do 19. Przepracowałam tak dwa miesiące i stwierdziłam, że nie chce tak żyć. Nie chcę żeby moja córkę wychowywał ktoś inny. Chciałam mieć czas i silę dla dziecka. Zwolnilam się, kilka miesięcy byłam w domu. Ciężko było ale teraz pracuje 7-14 pracę mam na miejscu. Tylko że dla mnie dziecko jest najważniejsze, a wiem że ludzi mają różne priorytety.
  • berdebul 20.02.16, 16:57
    Tak, na przykład takie priorytety jak rachunki i jedzenie. Szaleństwo po prostu. uncertain
    Wszyscy ktorzy pracują 40h/tydzień plus dojazdy robią karierę kosztem dzieci. Pomyśl zanim coś napiszesz.
  • sonrisa06 20.02.16, 17:14
    Sama pomyśl zanim kogoś skrytykujesz. Nie masz pojęcia jak wyglądało nasze życie, kiedy zrezygnowałam z pracy.
  • berdebul 20.02.16, 22:55
    Wyobraź sobie że nie każdy może zrezygnować. Chyba że zamierza jeść szczaw i mirabelki. Bank też nie poczeka aż znajdziesz pracę. Pytanie w pierwszym poście jest jak sobie poradzić i zorganizować, a nie o złote rady w stylu zmień pracę (i rzuć męża, w końcu ematkowy standard).
  • jematkajakichmalo 20.02.16, 23:27
    Pytanie jest jak inne sobie radza + prosba o pocieszenie wink
    Rada ze zmiana pracy jest tez jakas tam rada.Wiadomo, ze nie ma rzucic wszystiego z dnia na dzien nie przejmujac sie niczym, ale moze probowac? Przegladac ogloszenia? Negocjowac inne godziny pracy z racodawca? Juz przesuniecie o godzine cos by tam dalo.
    Ja sobie nie wyobrazam czegos takiego,zebym miala widziec dzieci godzine7dwie dziennie... Bo rano od pobudki do wyjscia do szkoly to tak mniej wiecje potrzeba pewnie z pol godziny, max 40 minut, a wieczorem o 20 to faktycznie juz tylko pojscie do lozka uncertain
    A jeszcze jedno - babcia tez czlowiek... bedzie jednak co raz starsza a nie mlodsza, moze zachorowac, zle sie czuc itp. Co wtedy?

    --
    "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
    "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
    "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
  • magda762 20.02.16, 17:47
    Nikt nie sugeruje zwolnienia się z pracy. Powinna poszukać innej pracy, w dogodniejszych godzinach pracy.
  • sonrisa06 20.02.16, 18:23
    Oczywiście, ja także nie sugerowałam całkowitej rezygnacji. Jednak czasami nie da się szukać nowej pracy i pracować w obecnej jednocześnie. Przynajmniej u mnie się tak nie dało.
  • jematkajakichmalo 20.02.16, 21:05
    Ja zrobilabym podobnie. Naprawde za wszelka cene staralabym sie cos wykombinowac. Ja i tak podziwiam kobiety, ktore na caly etat pracuja. ale wiadomo, czasami inaczej sie nie da uncertain
    Ja poki co z tego wlasnie wzgledu siedze w domu, a jak za rok, moze dwa bede czegos szukac to tez na czesc etatu tak, zeby byc w domu najpozniej o 15.

    --
    "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
    "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
    "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
  • berdebul 20.02.16, 23:01
    Jeżeli mama pomaga w lekcjach, to już nie sprawdzaj. Pytaj czy chcą się czymś pochwalić, albo potrzebują pomocy. Plecaki też niech pakują wcześniej. Powieś duży kalendarz i wpisujcie w niego np. rzeczy potrzebne do szkoły, wierszyki czy piosenki do nauczenia. Drugi syn młodszy? Śpiewajcie razem.
    Co się da róbcie razem rano - spacer do szkoły o ile jest blisko, wspólne śniadanie. Dla mnie takie godziny pracy są dużo lepsze, niż 8-16 gdzie zawsze stoisz w korkach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka