Dodaj do ulubionych

rocznik 2009 "trzecia droga"?

13.03.16, 15:45
Dzień Dobry!
Ja posłałam bezproblemową 6-latkę z rocznika 2009 do szkoły, do klasy sześciolatków,zgodnie z zasadą brak deficytów- nie odraczamy. Rocznik pod względem liczebności dzieci prawie podwójny.W następnym roku następuje zmiana wieku realizacji obowiązku szkolnego na lat 7.Dzieci,które pójdą do szkoły do I klasy malutko. Z jednej strony wizja udziału w wyścigu szczurów w ramach swojego rocznika szkolnego, olimpiady,rekrutacja, niedostosowana podstawa programowa w klasach IV-VI( reforma 6-latkowa objęła podstawę klas I-III). Z drugiej strony dzieci bystre,drugi raz nie dadzą rady wypisywać stronnic literek i liczyć w przedziale 1-10. Oba proponowane przez rząd/szkołę wyjścia:powtarzanie klasy albo kontynuacja nauki w roczniku "skumulowanym" nie są zadowalające. Czy istnieje możliwość stworzenia niestandardowego narzędzia w tej sytuacji:np. rozciągnięcie nauki w klasach II-IIIna trzy lata, tak żeby docelowo wyrównać całość rocznika 2009 i nie zdołować powtarzaniem I klasy obecnych sześcioletnich pierwszaków?I kto o tym decyduje szkoła/kuratorium/MEN?
Edytor zaawansowany
  • iwoniaw 13.03.16, 17:42
    niedostosowana podstawa programowa w klasach IV-V
    > I( reforma 6-latkowa objęła podstawę klas I-III)


    Kto Ci takich rzeczy naopowiadał?

    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • pingu2009 13.03.16, 18:33
    MEN men.gov.pl/zycie-szkoly/ksztalcenie-ogolne/podstawa-programowa/rozporzadzenie-ministra-edukacji-narodowej-zmieniajace-rozporzadzenie-w-sprawie-podstawy-programowej-wychowania-przedszkolnego-oraz-ksztalcenia-ogolnego-w-poszczegolnych-typach-szkol.html
  • bbkk 15.03.16, 19:47
    Ale reforma weszla nie w 2014 tylko w 2009

    --
    http://www.cosgan.de/images/midi/teufel/f020.gif
  • asia_i_p 13.03.16, 19:54
    Odpuść, nie komplikuj. Przy emigracji rodziców dzieci ogarniają zmianę języka i podstawy programowej. Ja jestem z rocznika wyżu i przeżyłam jakoś 36-osobową klasę w szkole o 3000 uczniów. Podjęłaś już decyzję, nie brnij w pułapkę weryfikowania tej decyzji co pięć minut. Dziecko kończy pierwszą klasę, przechodzi do drugiej, radzi sobie najlepiej jak potrafi - i tyle.
    Nie ma decyzji idealnych, ale też nie ma całkowicie złych, a prawie każda jest lepsza niż permanentny stan wahania.

    --
    Moja siostrzenica do myszy uratowanej przed kotem: "Nie bój się nas, myszko, my jesteśmy człowiekami. Nie zjemy cię, bo jesteś obrzydliwa".
  • pingu2009 14.03.16, 10:34
    Posłanie sześciolatki nie było moim wyborem wynikało z ówczesnej sytuacji prawnej- obowiązek szkolny od realizacji którego się nie uchylałam. Sytuacja prawna nagle się jednaka zmieniła i dotyka to akurat dzieci z tego rocznika, a oba rozwiązania proponowane prze rząd uważam za chybione i szukam innego rozwiązania. Gdyby nadal sześciolatki szły do I klasy i nie było takiej dysproporcji w liczebności pierwszaków w roku szkolnym 2015/16 i 2016/17 nie szukałabym komplikacjismileJednak uważam,ze w wyniku najpierw przepychania reformy sześciolatkowej a następnie jej nagłemu odwróceniu moje dziecko znalazło się w niekorzystnej sytuacji i szukam innego wyjścia z tej sytuacji niż te proponowane przez szkołę i rząd.
  • jan.nowak.7 14.03.16, 11:07
    Z całą pewnością "trzecią drogę" można sobie jeszcze kupić - głowę dam że płatne szkoły mają dla rodziców różne propozycje - łącznie z klasami, dla 6-latków, które się już rok uczyły, tak aby szły do przodu w rozwoju cofając się jednocześnie w numeracji klas. Tylko nie każdego stać na takie rozwiązanie i nie wszędzie taka szkoła będzie w zasięgu ręki.
  • fly77 14.03.16, 11:33
    Nie ma co się martwić przepełniem rocznika. Jeśli następny będzie prawie "pusty" to wiadomo że dyrektorzy szkół ponadpodstawowych, władze uczelni będą zwiększać liczbę miejsc dla uczniów czy studentów. Wiadomo, że nie pozwalniają kadry. Ja też mam syna z 2009 i również teraz bym go nie posłała, jak bym miała wybór. Ale nie ma co rozmyślać, kombinować i wyolbrzymiać sytuacji. Trzeba iść dalej.
  • sa.sza 14.03.16, 14:09
    a co w sytuacji, kiedy większość rodziców dotychczasowej klasy podejmie decyzję o pozostawieniu dzieci na drugi rok, a co za tym idzie - przejście do 2 klasy będzie wiązało się ze zmianą klasy / (dobrego) nauczyciela / kolegów??? Dla niespełna siedmiolatka to nie jest łatwa sytuacja....

    --
    Maja 02.04.2007
    Lila 18.05.2009
  • srubokretka 14.03.16, 14:52
    > kiedy większość rodziców dotychczasowej >klasy podejmie decyzję o pozostawieniu dzieci na drugi rok

    Beda wtedy klasy 40osobowe wink i caly myk bedzie idiotyczny. Tlumy znudzonych 7latkow w 1kl.... te reformy sa robione przez idiotow dla idiotow. Taki moj wniosek.
  • fly77 14.03.16, 18:57
    sa.sza napisała:
    "a co w sytuacji, kiedy większość rodziców dotychczasowej klasy podejmie decyzję o pozostawieniu dzieci na drugi rok, a co za tym idzie - przejście do 2 klasy będzie wiązało się ze zmianą klasy / (dobrego) nauczyciela / kolegów??? Dla niespełna siedmiolatka to nie jest łatwa sytuacja...."

    Z tego co się orientowałam na zebraniu, to u nas zostawać na drugi rok w pierwszej klasie będą pojedyncze osoby. Rodzice się jeszcze nie zdecydowali. Być może nikt nie zostanie. Wydaje mi się, że nie ma co panikować i przewidywać najgorszego scenariusza. Chyba tak wielu rodziców nie skaże swoich dzieci na bezsensowne powtarzanie roku.
  • ga-ti 14.03.16, 19:06
    Trzecią drogą byłoby rozbicie materiału z klas drugiej i trzeciej na trzy lata nauki, klasę drugą trzecią i trzecią bis? Według mnie najtrudniejsza dla dziecka nieumiejącego pisać i czytać jest pierwsza klasa, zmiana środowiska, kolegów, pani, placówki, inne reguły, zasady, inne funkcjonowanie, do tego nauka, prace domowe i jak jeszcze nauczyciel nie świadomy że oto ma przed sobą nieczytające dziecko sześcioletnie po przedszkolu no to mamy niełatwo. Ale jak już dziecko przejdzie pierwszą klasę jest na tyle zahartowane, że sobie poradzi dalej wink
    Poza tym co niby mieliby robić przez ten dodatkowy rok? Przychodzi mi na myśl, że może więcej byłoby prac plastycznych, technicznych, doświadczeń (u nas wszelkie propozycje z Elementarza są pomijane), muzyka potraktowana poważnie a nie po macoszemu... więcej czasu na naukę czytania, ogarnięcie liter (pamiętam, jak u nas zaczęto przyspieszać w pierwszej klasie i dziecko nie miało czasu na utrwalenie nowych liter), wycieczki, przyroda w terenie... Można by było, ale czy nauczyciele byliby na taką reformę gotowi? big_grin No i kasa! Dodatkowy rok to konieczność zatrudnienia nauczycieli którzy dostaną pierwszaków, bo w tym roku bis nauczycielki nie oddałyby klas.
    Ja mam przysłowiową sześciolatkę w drugiej klasie, początki nie były łatwe, ale nie wyobrażam sobie, żeby miała teraz powtarzać drugą klasę, a także wydłużanie nauki w 1-3 o kolejny rok też ciemno widzę, wiesz, sporo dzieciaków jest już znudzona powtarzalnością materiału w 1-3 i z ulgą oddycha w czwartej klasie.
  • pingu2009 15.03.16, 19:36
    Chodzi nie o to, że dzieci nie ogarną materiału,ale o to, że na skutek ruchów z wiekiem obowiązku szkolnego dla przykładu w Warszawie obecnie w klasach I jet ponad(szczyt kumulacji bo 2009 jest najliczniejszym rocznikiem od 1996 roku) 22 tysiące uczniów, w przyszłym roku będzie ich obowiązkowe 2,9 tysiąca odroczonych i nieliczne sześciolatki. Teraz wyobraź sobie , że masz dziecko z 2009 roku: wolisz żeby biło się o miejsce w dobrym gimnazjum/liceum z 9 (pierwszaki rocznik szkolny 2015/2016) czy 2 osobami na miejsce ( rocznik szkolny 2016/2017),przecież te szkoły nie są z gumy i na rok się nie rozciągną?Z drugiej strony powtarzanie I klasy przez dzieci,które mają opanowany materiał jest bez sensu.
  • mw144 15.03.16, 09:43
    "np. rozciągnięcie nauki w klasach II-IIIna trzy lata, " - tego się już bardziej nie da rozciągnąć, raczej należałoby te dwie klasy przerobić w rok, przynajmniej mniej dzieci nudziłoby się w szkole.
  • nena20 20.03.16, 19:03
    Już za późno. Można jedynie zmienić szkołę na prywatną gdzie istnieje indywidualne podejście do ucznia. Jednak o dobrą szkołę trudno. Ja odroczyłam i ok. aktualnie wybieramy szkołę. Chyba pośle do szkoły prywatnej, normalnie trzeba zapisać dużo wcześniej a w tym roku organizują o jedną klasę mniej. Szkola dość tania 400 zł i pełno dodatkowych zajęć, w podstawie język angielski codziennie. Dumam jeszcze co wybrać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka