Dodaj do ulubionych

Dziecko tyje, jaka przyczyna?

19.09.17, 10:33
Mój siedmioletni syn waży już ponad 36 kg przy wzroście Ok 134. Fakt, ze jest bardzo silnej budowy, ma rozbudowane mięśnie i nóg i pleców, wygląda na conajmniej 10 lat, ale również posiada sporo tłuszczyku. Syn ma trzy razy w tygodniu gimnastykę w szkole (tam może akurat nie ćwiczą za dużo), dwa razy korekcyjna, dwa razy w tygodniu judo po 1,5 h, raz w tygodniu basen godzinę i jeszcze o ile pogoda dopisuje jesteśmy na dworzu - płac zabaw , czy rower. wydolniściowo jest super, mieliśmy badania wydolnościowe i pani była w szoku, powiedziała, że żadko kiedy zdążą się takie wysportowane dzieci, do tego też żadnych wad postawy, lekarz był pod wrażeniem. Niestety, ma sporą nadwagę. Bardzo dbam o jedzenie, nie używam żadnych ulepszaczy/półśrodków, wszystko robię sama, łącznie z pieczeniem chleba. W domu pijemy tylko wodę, ewentualnie zieloną herbatę, żadnych kupnych słodyczy jedynie lody. Jeżeli mają ochotę na coś słodkiego to mam zamrożony domowy sernik lub jabłecznik (ale syn właściwie nigdy nie miał ochoty na słodycze, nie upomina się o nie, oczywiście nie odmówi, ale O nie nie prosi. Nawet jak dostanie w prezencie to odkłada i zapomina). Je dużo warzyw, do śniadania zawsze pomidor/ogórek/papryka, jemy dużo kasz, do obiadu marchewka tarta, czy sama przygotowuję buraczki. Staram się gotować zupy warzywne, wrzucam pierś z kurczaka, naprawdę myślę, ze nie ma do czego się przyczepuć w naszej diecie. Sama przygotwuję też wędliny, czy ostatnio domowy pasztet z kurczaka. Jedyne co, to syn jadał nieregularnie, nie chciał jeść rano, musiałam go zmyszać do jedzenia śniadania, ale przez wakacje to opanowaliśmy (w tej chwili nie pracuję i postanowiłam przez wakacje zmienić jego nawyki żywieniowe i wprowadzać jeszcze nowe smaki). Badania tarczycy robimy regularnie. Poza tym syn często skarży się na bóle brzucha. Robiłam usg i też jest wszystko Ok. Syn l jeszcze nigdy w życiu nie był właściwie chory, nigdy nie brał jeszcze żadnych antybiotyków, właściwie lekarstw też żadnych. Nie miał nigdy żadnych objawów alergii, nietolerancji itp.
Bardzo mnie to dziwi i zarazem boli, ze syn tyje, naprawdę bardzo się staram. Jego koledzy jedzą na śniadanie płatki, do szkoły przynoszą batoniki i słodkie napoje, kolorowe śeiństwa, jedzą w fast foodach i są chudzi. Gdzie mogę jeszcze szukać przyczyny? Jak robiłam usg brzucha, to pani sugerowała alergie pojarmowe - nietolerancję glutenu. Czy takie mogą być objawy nietolerancji. Pediatra twierdzi, ze taka jego uroda, i to ze się zdrowo odżywia to zaprocentuje w przyszłości, ze niestety niektórzy tak mają. jakie badania mu zrobić?
Edytor zaawansowany
  • saszanasza 19.09.17, 11:39
    Może kupuje w szkole jakiś szajs, słodycze, soczki etc, może koledzy go częstują i zwyczajnie dodaje sobie do posiłków.

    --
    "Wycinka drzew jest po to, by po reformie Zalewskiej nauka nie poszła w las" TVN24
  • camel_3d 19.09.17, 21:41
    saszanasza napisała:

    > Może kupuje w szkole jakiś szajs, słodycze, soczki etc, może koledzy go częstuj
    > ą i zwyczajnie dodaje sobie do posiłków.


    nawet jakby co jakis czas kupowal to noemalnei sie od tego nie tyje. To juz trezba w miare reguralnie...






    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • mama-ola 19.09.17, 13:47
    Może ma takie geny? Czasem mam wrażenie, że dzieci wyglądają jak kopie swoich rodziców. Różnica w diecie jest niewielka, a różnica w gabarytach - ogromna. U mnie na podwórku są siostry - jedna krępy pączuszek, druga chuda jak fryga, ciągle gwiazdy robi. Mają inne figury po swoich rodzicach i już - a dom i stół ten sam.

    Mój syn jest tak chudy, że aż wklęsły pod żebrami, a słodyczy i i słodkich jogurtów je mnóstwo plus płatki na śniadanie. Twój nie je słodkiego i ma nadwagę. Może dieta to nie wszystko? Może właśnie geny?
  • taadeek 19.09.17, 15:21
    Pediatra tez mówi, ze geny odgrywają duża role. Jego Tatus jest ogromny, nie gruby tylko masywny. Ale do końca takie tłumaczenie do mnie nie przemawia. Ktoś jest gruby i koniec, tak musi być i już. Co do słodyczy w szkole na pewno nic nie kupuje, nie ma swoich pieniędzy, poza tym nie mogą sami chodzić do sklepiku, z kolegami tez się nie wymienia, tak jak pisałam nie jest słodyczowy.
  • verdana 19.09.17, 16:17
    Czasami jednak tak jest - jak dziecko jest masywne, to nie będzie szczupłe. Jeżeli pediatra mówi, ze jest OK, jeżeli dziecko zdrowo sie odżywia, uprawia sport, jest silnie zbudowane (a to oznacza znacznie wyższą wagę) - to być może Ty masz problem, a nie dziecko. Dzieci powinny mieć "trochę tłuszczyku", siedmiolatek nie moze mieć tylko mięśni.
  • taadeek 19.09.17, 20:20
    On ma otłuszczone piersi, brzuch, tłuszczyk ewidentne widać, wygląda jak cellulit. Nie wygląda to ładnie i na pewno nie jest to zdrowy tłuszczyk. Zaraz będzie wyglądać, jakby miał piersi. Nie jest to naturalne. Co do wagi wiem, ze wazy dużo, zawsze dużo ważył, już urodził się prawie 4,5 kg. Ale samą wagą nie przejmuję się absolutnie, widzę jaką ma muskularną budowę, nie mieści się w centylach, ale w centylach nikt nie bierze pod uwagę budowy ciała. Mój mąż też waży ponad 110 kg, a wszyscy dają mu max. 90. Tylko martwi mnie ten tłuszcz, czasami mam wrażenie, że jest jakby opuchnięty. Zalany tłuszczem, ale tylko brzuch i piersi i robi się go coraz więcej
  • mama-ola 19.09.17, 21:52
    Może hormony z drobiu mu szkodzą, te piersi na to by wskazywały. Nie jecie zbyt dużo kurczaków?
  • camel_3d 19.09.17, 21:53
    bez twarzy oczywiscie.

    bo z jednej stryny mowisz, ze ma muskularna budowe, z drugiej, ze faldy tluszczu.

    7 latek nie ma AZ TAK muskularnej budowy, zeby wygldac jak otyly...

    http://cdn.mamamia.com.au/wp-content/uploads/2014/05/Giulano-at-7-years-old-small.jpg
  • isabe 27.09.18, 20:33
    robiłąs mu badania w kierunku insulinooporności?
  • taadeek 24.10.18, 10:59
    Dziękuje wszystkim za „mądre” rady, wyzywanie mnie od wariatek itp. Syn oprócz „tycia” miał silne leki i problemy ze spaniem, silne bóle brzucha. W końcu miał gastroskopię, wyszedł okropny refluks, nadżerki itp. Badania na nietolerancję fruktozy i laktozy, (z oddechu) te wyszły w porządku. Z krwi wyszła ogromna nietolerancja na przenice. Po wyeliminowaniu pszenicy z diety w ciągu 2 tygodni stracił 6 kilo!! I to nie ze względu na zmiejszenie kaloryczności, myśle, ze kaloryczność jedzenia jest o wiele większa, syn w końcu odzyskał apetyt. Skończyły się problemy z lękami i spaniem. Choć pszenice miałam odstawić na 3 miesiące i potem wprowadzać, na razie jeszcze jej nie wprowadzamy. Do tego zrobiłam mu z kału badanie flory bakteryjnej w jelitach, bierze odpowiednie priobiotyki. Syn odzyskał humor, skończyły się bóle brzucha, duszności i nudności. Nie rozumiem, dlaczego mnie tu tak źle potraktowano, dlatego, ze martwię się o swoje dziecko i chce dla niego jak najlepiej? Wszystkie badania które robiłam robiłam prywatnie, sama o nich wyczytałam i sama na nie się zdecydowałam. Jestem z siebie dumna i cieszę się, że mój syn już nie cierpi i nie chodzi opuchnięty. Łatwo jest utuczyc dziecko, tylko potem temu dziecku w dorosłości ciężko schudnąć lub jest to wręcz niemożliwe. A potem pretensje do kogo? Do matki. W pełni akceptuje swoje dziecko i moje dziecko czuje się akceptowane przez rodziców w 100%. Uważam, ze mądrze wychowuje swoje dziecko, choć nie wiem, po co się tłumacze, bo nie rozumię, jak można kogoś ocenić po jednym wpisie.
  • mamtrzykoty 25.10.18, 13:26
    Super, że ci się udało znaleźć przyczynę.
    Nie wprowadzaj pszenicy do diety nigdy, jeśli po odstawieniu są tak spektakularne efekty, to ona nigdy nie będzie dla niego dobrym jedzeniem. Spróbuj jeszcze ustalić, czy to wina glutenu, czy tylko uczulenia na białka pszenicy, bo jak glutenu, to żyto, jęczmień i owies też moga byc szkodliwe.
    Uczulenie na gluten/zboża bardzo często idzie w parze z hasimoto i innymi problemami z tarczycą. Może właśnie jestes na dobrej drodze, aby uchronić dziecko przed występującą rodzinnie chorobą?
    Zrób badanie na gluten i mleko: test trasformacji blastycznej limfocytów (w Warszawie robią to w instytucie matki i dziecka na Kasprzaka). Dla mleka też, bo uczulenie na mleko też zwykle idzie w parze z glutenem w tym typie chorób, a z innych testów może nic nie wychodzić.
    Powodzenia życzę.
  • taadeek 25.10.18, 17:15
    Dziękuje. Właściwie wyeliminowałem wszystkie zboża, tylko ryż został i kukurydza. Sama jestem na diecie wysokotluszczowej paleo bez zbóż i nabiału i czuje się o niebo lepiej niż kiedyś. Poczytam zaraz i tym teście transformacji.
  • camel_3d 19.09.17, 21:39
    Nie zartuj.

    ale czy lekarze tez widza nadwage?

    nadwaga bez przyczyn sie nie bierze. Jezeli odzywiacie sie ok, pytanie tez nie o jakosc ale o ilosc. Ale zalozmy, ze je normalne porcje dla dziecka. To raczej moze miec faktyzcnei jakis predyspozycje. A jak wyglda to u was? maz? Ty? macie nadwage?

    A jak wygladal jako niemowlak?

    Juz jakis czas temu czytalem, ze ilosc komorek tluszczowych w organizmie ustala sie jakos kolo 2 roku zycia. Potem zostaje juz taka sama, a zwieksza sie lub zmiejsza ich objetosc. Jezeli dziecko bylo pulpecikiem jako 2-3 latek to moze meic faktcznie problemy z nadwaga.. a jezeli bylo szczuple to nie..
    Ale nei wiem czy to jest w 100% prawda.

    Moze do dietetyka sie udaj.



  • an.16 20.09.17, 09:50
    Dziwny jest ten opis. O co chodzi z ta tarczycą? Dlaczego regularnie badasz? Zdrowemu dziecku nie robi się badań "z ciekawości". Odstaw wędliny, również domowe. Pasztet z kurczaka nie zachęca, podobnie pierś. Postaw na inne rodzaje mięsa. Skoro tak zdrowo się odżywiacie, to po co te mrożone ciasta? I może po prostu za dużo i za często je? To, że odmawiała śniadań świadczy o przejadaniu się na kolację. Jeżeli zje najpóźniej o 19.00 nie będzie problemu ze sniadaniem, bo obudzi się głodny. O ile dobrze się wyspał - to też ważne. Niewyspani jedzą więcej.
  • taadeek 20.09.17, 10:41
    Tarczyce badam regularnie, ponieważ ja, mąż, cała rodzina męża łącznie z dziećmi w wieku syna, moja mama mamy problemy niedoczynnosc lub hashimoto. Samo to że tyje według mnie jest wskazaniem do zrobienia badań tarczycy, więc nie wydaje mi się dziwne, że to badam regularnie. Co do ciast mrożonych to mrorzę, ponieważ jak dzieci mają ochotę na coś słodkiego wolę im dać domowy sernik lub jabłecznik z ksylitolem niż kupną chemię. Pisałam, że wywalczyłam to, że nie je na noc i rano pilnuję żeby zjadł śniadanie. Jeść za dużo nie je, gdy jest zajęty nie musi jeść cały dzień, ja muszę pilnować, żeby nie opuszczał posiłków. (Bywało tak, ze cały dzień nic nie jadł, bo nie miał czasu a na noc się nawpychał). Bardziej mi chodzi o poradę, jaka może być to medyczna przyczyna, czy może zrobić mu jakieś badania. Syn urodził się z wagą 4,5 kg, od razu był bardziej krępy niż tłusty. Ponad rok karmiłam go piersią, bardzo mocno przybierał na wadze, zawsze w górnych centylach, ale że na piersi to nikt nie robił problemu.
  • kolina01 20.09.17, 14:09
    Ja bym spróbowała jednak uregulować pory jedzenia. Czasem to trudne, ale posiłek co ok. 3-4h. sprawia, że organizm przyspiesza metabolizm i nie musi magazynować. Przy większej aktywności i nieregularnych porach jedzenia, niektórzy tyją bo organizm zaczyna magazynować "na zapas" i zwalnia spalaniesad
    Ja niestety tak mamsad Tydzień chodzenia po górach, gdzie nie da się zjeść obiadu o stałej porze i trzeba odłożyć większy posiłek na ciepłą kolację : mąż i dzieci - chudną po 1-3 kgsad, pomimo pochłaniania dużej ilości słodyczy po drodze. Ja niestety jestem 2 kg. na plusie, wybierając głównie owoce zamiast batonikówsad
  • verdana 20.09.17, 10:44
    Nie. To, ze odmawia śniadań nie świadczy, ze przejada sie na kolację. Ja rano nie jestem głodna nigdy, od dzieciństwa i to nie jestem głodna nawet wtedy, gdy nie zjem kolacji i kładę sie spać z uczuciem głodu. Wstaję rano i jeść mi sie nie chce. Niektórzy tak mają.
    Sądząc z opisu dziecko odżywia się prawidłowo. Nie powinien przy takiej ilości ruchu tyć od niewielkiej ilości ciasta. Lekarz nie widzi problemu. Może warto jednak odwiedzić innego lekarza - jesli kolejny też problemu nie będzie widział, to znaczy, ze problem jest w postrzeganiu dziecka przez matkę. Jeśli zobaczy - to wtedy trzeba zacząć działać.
  • hanusinamama 24.09.17, 22:08
    Nie opowiadaj ze domowy pasztet czy sernik to takie zło. Jezeli dziecko je domowe posiłki, regularnie, duzo wrzyw, kasza, duzo sportu i ruchu to trzeba poszukać przyczyny medycznej...bo odstawienie pasztetu nic tu nie da. Ja w domu tez pieke pasztety, karczek, domowe ciasta i chleb. A dzieci mam na 10 centylu wagowym. Odpowiedni wspólczynnik ruchu do posiłków i nie ma poroblemu. Jezeli jest mimo duzej ilosci ruchu tzn ze jest jakis problem medyczny
  • maesstra 20.09.17, 12:15
    moim zdaniem dużą rolę odgrywają geny, ale może jakieś badania w kierunku insulinooporności ? Nie wiem czy to u dzieci występuje... Moja siostra ma podobny problem z synem teraz ma 10 lat i chłopiec również ma tendencje do tycia do tego w odróżnieniu od twojego syna spory popęd do słodyczy, siostra prowadzi bardzo zbliżoną dietę do twojej oraz dziecko ma sporo ruchu i proces tycia został jednak zahamowany. Martwiłabym.
  • sion2 20.09.17, 12:34
    Moim zdaniem przyjrzyj się wielkości porcji które on spożywa. Byc może jest wszystko ok i tutaj. Nie wiem ile powinien zjadac naraz 7-latek ale być może choć je zdrowo to je za dużo. Poszukaj w necie wskazowek ile kalorii dziennie powinien przyswajac i spróbuj przeliczyc to na jego porcje - znajdziesz też przeliczniki ile co ma kalorii. Bo jeśli w kazdym posiłku przekracza liczbe kalorii o kilkaset a w sumie w ciagu dnia powyżej 1000 przekracza - może od tego tyć. Co z tego że ciasto domowe czy pasztet przez ciebie zrobiony, jeśli zje z nim 5 kromek zamiast 2 to jest to za dużo. Jeśli je duże porcje to znaczy że rozciągnał mu się żołądek - to miesien i można odpowiednia dietą wpływać na stopien jego rozciągnięcia.

    Ja od lekarzy wiem że jeśli ktoś tyje a nie ma choroby bezpośrednio wpływającej na wagę - to znaczy że dziennie przyjmuje za dużo kalorii w stosunku do tego co spala. To że syn chodzi na judo nie oznacza że może jesc bardzo duże porcje "bo i tak spali" -no wlasnie nie, nie mamy nieograniczonej możliwości spalania dowolnej liczby kalorii.

    --
    Serdecznie pozdrawiam moją bratową!

    55 Zecchino d'Oro - Il sirtaki di Icaro
  • camel_3d 20.09.17, 12:50
    tez mi sie tak wydaje, ze moze on je zdrowo, ale za duzo jak na 7 latka.

    Alo warto sie z lekarze, skonsultowac.
  • verdana 20.09.17, 12:56
    Jest jedna niewzruszona zasada - można dziecku, które odżywia się ewidentnie niezdrowo ograniczyć chipsy, colę i słodycze, ale zdrowo odżywiające sie dziecko odchudza się wyłącznie, gdy sa takie zalecenia lekarza i pod kontrolą lekarza. Dziecko nie może odchudzać się tak jak dorosły, nie powinno sie odchudzaniu poświęcać zbyt wiele uwagi.
  • srubokretka 20.09.17, 14:48
    >zdrowo odżywiające sie dziecko odchudza się wyłącznie, gdy sa takie zalecenia lekarza i pod kontrolą lekarza.

    Gdzie takie prawo jest zapisane? A co juz rodzic nie ma mozgu? Z tego co taadeek pisze, to ma za bardzo namieszane w glowie przez specow i nie potrafi sluchac dziecka tylko ksiazkowo je karmi. Kaza jesc sniadania, mimo ze dziecko odmawia, to trzeba zmusic. Kaza jest owoce , wazywa, miesko wlasnorecznie pieczne, to tak trzeba robic. Cholera, a gdzie instynkt?
    Lekaz sie przyda za kilka mies. jak trzeba bedzie zrobic badanie krwi.
  • verdana 20.09.17, 15:46
    Prawo nie prawo, ale zdrowy rozsadek. Dziecko odchudza sie inaczej niż dorosłego. Bo dziecko rośnie. Nie da sie ograniczać pewnych rzeczy (np tłuszczu) tak jak w diecie dorosłego. Raczej zaleca sie zwiększenie ruchu. Odchudzając dziecko jedzące zdrowo na własną rękę można zahamować wzrost, w późniejszym wieku dojrzewanie i miesiączkowanie u dziewczat, a przykładanie dużej wagi do odchudzani może doprowadzić w łagodnym wypadku do braku akceptacji swojego wyglądu, a w drastycznym do zaburzeń odźywiania.
    Poza tym to lekarz powinien powiedzieć, czy dziecko trzeba odchudzać, czy nie. Sporo matek ma wizję, zę jak dziecko nie jest bardzo chude, to jest za grube.
  • camel_3d 22.09.17, 11:41
    no zdrowy rozsadek to raczej, czesciej i mniej niz 2 razy a duzo.

    Oczywiscie dziecka nie odchudza sie jak doroslego, ale mozna zmienic nawyki zywieniowe lub tryb zycia.

    Albo zrobic dokladna liste tego co je i w jakich ilosciach. Jezeli sie okaze, ze nie sa to ilosc duzo za duze, wtedy warto sie z lekarzem skonsultowac.
  • camel_3d 22.09.17, 11:37
    dziecko ma zoladek jak dzeicko i raczej nie powinno sie do tego wpychac ilosci dla doroslych. Autorka napisala, ze dziecko potrafi zjesc 8 kanapek... Tyle to nawet dorosla osoba nie zje.

    taka ilosc jest po prostu niezdrowa.
  • mordaruda 25.09.17, 14:06
    <camel> żartujesz, prawda? dla dużego chłopa (wzrost powyżej 90 centyla), rosnącego 8 kanapek to dużo? To ciekawa jestem co byś powiedziała gdybyś zobaczyła ile jadł mój syn?
    <Verdena> to jedyny głos rozsądku tutaj. Nie odchudza się na własną rękę rosnących dzieci. Można narobić wiele szkody. Zamiast skrupulatnie dzieciakowi wyliczać kalorie to lepiej mieć pewność, że wapnia i D w diecie nie brakuje.
  • taadeek 25.09.17, 14:24
    Ja nie pisałam, ze odchudzam, czy chce odchudzić. Nie odchudzam go, chce tylko, by zdrowo jadł. Syn nie przywiązuje wagi do słodyczy, nie ma jskis zachcianek, właściwie obojętnie mu co je ( ogólnie jest mało wymagający), nie ograniczam mu nic, tylko staram się, by jadł zdrowe rzeczy. Dla mnie już to, ze słodyczy nie je prawie wcale, napoi słodzonych w ogóle, chipsów i innych g... wcale i je w miarę regularnie normalne jedzenie piwinno oznaczać, ze będzie szczupły, a co najmniej normalnej budowy a nie ze będzie tył. Rozejrzyjcie się do około, co jedzą inne dzieci. Jedzą syf, ja tez jadłam syf i byłam szczupła. Mało jest otyłych dzieci, ani otyłym dziecku które wcale nie ma ochoty jeść to nie słyszałam. A moje właśnie takie jest. Dziecko rośnie się i rozwija i potrzebuje więcej kilokalorii niż dorosły. Moje dziecko nue jest łakome właśnie w tym jest problem. Zrobię mu badania i których pisaliście i zobaczę co wyjdzie.
  • camel_3d 25.09.17, 21:57
    > dla dużego chłopa (wzrost powyżej 90 centyla
    > ), rosnącego 8 kanapek to dużo? To ciekawa jestem co byś powiedziała gdybyś zob

    nie nazwalbym 7 latka 134 duzym chlopem.
    A jezeli towj 8 latej potrafil zjesc 8 kanapek.. tyle to ja nie zjem.







    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • srubokretka 20.09.17, 14:59
    >Jedyne co, to syn jadał nieregularnie, nie chciał jeść rano, musiałam go zmyszać do jedzenia śniadania, ale przez wakacje to opanowaliśmy

    Ja i moje dzieci nie jemy sniadan. Uleglam kiedys propagandzie i koniecznie corce rano sniadanie szykowalam. Efektem byla centymetrowa warstwa tluszczu pod pepkiem. Teraz jest zasada, ze moje dzieci jedza kiedy potrzebuja i to nie juz teraz , w tej chwili, w ktorej poczuja glod.
    O ktorej godzinie syn je ostatni posilek? Czy ma zaparcia? Kiedy je ? Przed wysilkiem fiz.? Jaki czas po? Czy pozwalasz synowi na bycie glodnym? I najwazniejsze... jakie ilosci zjada?
  • taadeek 20.09.17, 15:52
    Tak jak pisałam, jakbym nie zawołała go na posiłek nie będzie jadł cały dxień, nie upomni się, a na wieczór zje 8 kromek chleba... może faktycznie odpuścić i przeglodzić go parę dni, niech sam zachce jeść. Może faktycznie za dyżą rolę przykładam do jedzenia, dzieci które znam jedzą co chcą, kiedy chcą i są szcxupłe. Znam wiele dxieci, które żywią się tylko i wyłącznie słodyczami i są wręcz chude. Syn wczoraj zjadł przez csły dxueń: rano w domu pół bułki grachamki z pasztetem domowym z indyka i pół papryki (bez skór, samo mięsa z udźca, wątróbka z indyka, warzywa i jajko), wszkole miał podobną bułkę, całe jabłko pokrojone w ćwiartki, dwie marchewki i resztę papryki, wodę do picia, obiad ze 3 łyżki ryżu, mięso z indyka z rosołu i sórówka z marchewki, na kolację kawałek chleba z salami, parę winogron. Wczoraj miał 1,5 judo. Dziś śniadanie i drugie śniadanie podobnie, byliśmy po szkole na lodach, zjadł dwie gałki, przy czym droga do budki z lodami i z powrotem zajęła nam ponad godzinę i za chwilę je obiad (akurat też ryż, teraz potrawka z kurczaka) i idzie na basen na 45 min. Czy je za dużo?
  • verdana 20.09.17, 16:01
    Nie, ale sam fakt, ze dokładnie potrafisz powiedzieć ile zjadł jest niepokojący. Serio.
  • taadeek 20.09.17, 16:54
    Skoro zaczęłam taki temat to znaczy, ze się nad tym zastanawiam i chyba normalne, że jak widzę że tyję to zaczynam kontrolować co je. Idąc do jakiegokolwiek dietetyka, jego pierwszym pytaniem będzie, co i w jakich ilościach dziecko je.
  • verdana 20.09.17, 20:06
    Za dużo uwagi przywiązujesz do jedzenia.
  • srubokretka 20.09.17, 21:34
    Tez tak mysle. Niestety to nie jest jej wina. Jestesmy tak bombarowani informacjami co, jak, kiedy, gdzie powinnismy cos robic, ze tracimy swoj wrodzony instynkt.
    Boimy sie wrecz byc glodni, a co dopiero zeby nasze dziecko bylo glodne. A jeszcze przeciez tak niedawno glodowki byly normalnoscia. Wyobrazacie sobie teraz lekarza , ktory zaleci glodowke?
  • verdana 21.09.17, 18:40
    Znamsmile Tylko te głodówki były takie, ze moja znajoma, której bardzo przykra dolegliwość zaczęła mijać, zdecydowała sie jednak żyć z dolegliwością i zacząć jeśćsmile
    Ale w sumie masz rację. Przede wszystkim strasznie sie pilnuje, aby dzieci nie opuszczały posiłków i jadły, nawet , jak nie są głodne. Donosi sie zapomniane drugie śniadania do szkoły. Pilnuje, aby dziecko zjadło wszystko, co mu sie daje.
    Tylko ja nie pilnowałam, nie zmuszałam, śniadań do szkoły nie dawałam ( i tak nie jadły), i miałam jedno dziecko z nadwagą, jedno w normie, jedno z niedowagą. Najmniej jadło i uprawiało wyczynowo sport to pierwszesmile Lekarze mówili, ze jest jak jest i żeby nie odchudzać - niewiele to w tej sytuacji da.
  • afro.ninja 20.09.17, 16:30
    Je dużo drobiu, za dużo. Po co dwie galkoi, wystarczy jedna. I jakie faktycznie on ma wyniki tej tarczycy?! Wynik zależy od wiedzy lekarza, jeden stwierdzi niedoczynność, drugi nie.
  • taadeek 20.09.17, 17:08
    Tsh 1,17; Ft4=25,5 %, Ft3=58,4% normy dla dziecka siedmioletniego.
    A co ma jeść zamiast drobiu? I tak już nie jedzą kurczaków tylko indyki. Ja nie odchudzam dziecka, piszę tylko co i ile je. Wiem, że niektórzy twierdzą, ze najlepiej jeść tylko surowe warzywa, ale to jest tylko dziecko. Zjadł dwie gałki, bo dziś miał ochotę na dwie gałki, dziś była piękn pogoda, pewnie już szybko na lody znów nie pójdziemy. To co zjadł to i tak spalił po drodze, miał w szkole jeszcze godzinę korekcyjnej i gimnastykę. Myślę, że od dwóch gałek lodów raz na jskiś czas nikt nie tyje...
  • srubokretka 20.09.17, 17:12
    >Tak jak pisałam, jakbym nie zawołała go na posiłek nie będzie jadł cały dxień, nie upomni się,

    I dzieki Bogu w tej sytuacji.

    >a na wieczór zje 8 kromek chleba

    Siedmiolatek jest w stanie zjesc 8 kromek chleba? Piszesz powaznie? Jezeli tak, to on ma bardzo rozepchany zoladek. Dziecko nawet bardzo glodne po max 2 bedzie najedzone. Ogranicz pieczywo (zastap je czesciowo ryzowym). Sprobuj pokombinowac tak, zeby przez conajmniej tydzien nie jadl wiecej niz jedna kromke dziennie. I mieso.... tak sie zastanawiam, czy nie jest go za duzo. Zastanow sie czy ty majac kilka lat jadlas takie ilosci miesa codziennie. Nie patrz na ojca dziecka, bo tlumacznie , ze ona duzy nic tu nie pomoze, jak widac tylko szkodzi.
    I nie rozumiem jednej rzeczy. Wczoraj zalozylas watek o otylosci syna (czyli widzisz problem i sie przejmujesz), a dzis prowadzisz go na lody? Ile razy dziennie jadlas lody bedac dzieckiem (i czy tez mialas sadelko?)

    Moj syn 6lat nie je sniadan. W szkole zjada kanapke i czasami jakis owoc. Przychodzi do domu ok 3 i wtedy zjada obiad. Jest calkowicie w normie wagowej.

    Czy to nie jest tak, ze tlumaczysz sobie te liosci jedzenia jakie mu dajesz tym, ze uprawia sporty?



  • taadeek 20.09.17, 17:31
    Ja w wieku szkolnym jadłam rano śniadanie - chleb z wędliną/serem, w szkole drugie śniadanie-kolejny chleb/bułka. Obiad w szkole, czasami drugi w domu. Do wieczora jeszcze zawsze jakiś deser - bydyń, kisiel,czekolada lub inne słodkości, jeszcze kolacja też chleb. Po kolacji często też jeszcze coś słodkiego. I tak jadło większość dzieci. Do 30 roku życia byłam bardzo szczupła.
  • gajmal 21.09.17, 10:26
    A czy badaliście syna pod kątem wrodzonej hipercholesterolemi - może warto zbadać przy najbliższych badaniach krwi poziom cholesterolu.Czasami dzieciaki mają wrodzony za duży poziom cholesterolu. Znam jedną taką dziewczynkę i też ma kłopot z wagą bez większych powodów.
  • gajmal 21.09.17, 10:38
    W ogóle to może jeszcze by się udać na konsultację do endokrynologa, żeby obejrzeć poziomy hormonów. Poza tym może warto by zrobić diagnostykę pod kątem chorób metabolicznych.
  • marshi 21.09.17, 14:04
    Akurat lody są jedną z mniej tuczących słodkich przekąsek. A jak jeszcze sorbet to zupełnie nie ma o czym mówić. Najwięcej kalorii daje bita śmietana, polewy, posypki itp. Idealnie byłoby, żeby lody były z naturalnych składników i nie zawierały np. syropu glukozowo-fruktozowego, o co już zdecydowanie trudniej.
  • srubokretka 21.09.17, 14:12
    a to dlatego Grycanki maja takie gabaryty. W koncu jak nie sa tuczace to mozna 2 galki i jeszcze do tego cos dorzucic.
  • silje78 24.09.17, 21:27
    Serio? Uwazasz, ze Grycanki maja nadwage bo jedza lody Grycan?
    Nie zgodze sie z jednym. Wiekszosc lodow to sam cukier, ale jak dziecko zne 2 galki to od tego nagle nie utyje.
  • mordaruda 25.09.17, 14:15
    po całym dniu niejedzenia mój syn te osiem kanapek to by jeszcze poprawił jakimiś owocami. Nie porównuj dużego 7 latka z drobnym 6 latkiem. Mój syn też ma kolegów, który jedzą 1/3 tego co on i zwykle sięgają mu do pachy. Skoro lekarze mówią, że jest ok i badania wykazują, że jest ok to raczej mama się zdziebko zafiksowała.
  • taadeek 25.09.17, 18:55
    Może się trochę sfiksowałabym, może przesadzam, ale nie chce dopuścić, aby syn ociekał tłuszczem i był wyśmiewany w szkole. Na razie jeszcze mam jakaś kontrole nad tym co je, i chce wyrobić jakieś nawyki żywieniowe. Łatwo jest utyczyc dziecko, tylko potem nie tak łatwo wrócić do prawidłowej wagi. Pediatra nie powiedział, ze jest Ok, przeanalizował jego dietę i powiedział, ze widocznie tak ma, ze niektórzy maja skłonność do tycia. Mnie nie zadowala tska odpowiedz, bo nie wierze w bajki o tyciu z powietrza, albo ma się rozwalony metabolizm głupimi dietami (u siedmiolatka niemożliwe) albo jest jakaś przyczyna medyczna, która chce znaleźć. Ja tez byłam szczupła, nawet po ciążach schudłam od razu i nagle w rok 20 kg na plusie bez żadnej zmiany nawyków żywieniowych. Wyszły problemy z tarczyca i tylko ten co zmagał się z nadwaga wie, ile wysiłku i poświęcenia kosztuje utrata wagi. I twierdze, ze lepiej teraz przebadać i szukać przyczyny. Teraz, gdzie nadwaga jest mała - ale jednak jest, niż potem jak już będzie za późno.
  • verdana 26.09.17, 16:15
    Na razie dziecko jest w normie, a Ty już widzisz je utuczone i ociekające tłuszczem, z problemami towarzyskimi. Tak, niektórzy nie będą szczupli. Największą zmora dla tych nieszczupłych bywają rodzice, nie rówieśnicy. Niekoniecznie jest przyczyna medyczna nie bycia szczupłym - po prostu ludzie nie są identyczni, norma wagowa jest szeroka i Twój syn sie w niej mieści.
    Zapytaj jeszcze jednego pediatry. Jeśli powie, że widzi problem, warto przebadać syna. Jeśli nie - warto iść do psychologa.
  • black_halo 25.08.18, 15:58
    verdana napisała:

    > Na razie dziecko jest w normie, a Ty już widzisz je utuczone i ociekające tłusz
    > czem, z problemami towarzyskimi. Tak, niektórzy nie będą szczupli. Największą z
    > mora dla tych nieszczupłych bywają rodzice, nie rówieśnicy. Niekoniecznie jest
    > przyczyna medyczna nie bycia szczupłym - po prostu ludzie nie są identyczni, no
    > rma wagowa jest szeroka i Twój syn sie w niej mieści.
    > Zapytaj jeszcze jednego pediatry. Jeśli powie, że widzi problem, warto przebada
    > ć syna. Jeśli nie - warto iść do psychologa.

    Amen. Jest dokładnie tak, największym problemem przy byciu nieco ponad normę estetyczną są właśnie docinki otoczenia.

    Bycie nieakceptowanym przez rodziców to tragedia na całą resztę życia.




    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • sion2 21.09.17, 11:52
    Wydaje mi się że je za dużo mięsa a gdzie biały ser, żółty ser? Mięso z kurczaka najbardziej szkodliwe, ogólnie drób nie jest najzdrowszy ale kurczak najgorszy. Opisywaniem co on je nie za wiele wskórasz - znajdz w necie przeliczniki kalorii i podsumuj. Bo tak na oko zjadł za dużo kalorii...
    1 jabłko 2 marchewki i pół papryki - gdybym to zjadła nic by mi nie weszło do żołądka wiecej a on zjadł jeszcze grahamkę z pasztetem... to bardzo duża porcja jak na 2 śniadanie

    myślę że dopiero jak przeliczysz kalorie to bedziesz wiedziala czy on je za duzo czy nie
    ale też sam fakt że jest w stanie zmieścic naraz w żołądku 8 kromek chleba to świadczy o rozepchanym żoładku... umierając z głodu ja dorosła osoba zjem max 4 kromki... a ja akurat z tych co lubią pieczywo z dodatkami i szczupła nie jestem...

    prosze znalazlam ci kalkulator kalorii tutaj przeliczysz wszystko od każdego plasterka, kromkę, warzywa mieso owoce, dowolny przepis

    kalkulatorkalorii.net/kalkulator-kalorii

    --
    Serdecznie pozdrawiam moją bratową!

    55 Zecchino d'Oro - Il sirtaki di Icaro
  • sion2 21.09.17, 12:00
    przykładowo
    plaster pasztetu z drobiu ok 14 kalorii, papryka czerwona 28, jabłko 57, marchew 41, bulka grahamka 270 kalorii

    na 2 sniadanie zjadł ok 394 kalorii
    dzienna norma kalorii dla 7-latka chłopca to 1400 kalorii

    na I śniadanie zjadł ok 300 kalorii

    tak dla porównania to 2 gałki lodów to MINIMUM 300 kalorii a maksymalnie aż 600 - zależy od smaku, w tym linku możesz porównać kaloryczność wielu smaków lodów

    --
    Serdecznie pozdrawiam moją bratową!

    55 Zecchino d'Oro - Il sirtaki di Icaro
  • sion2 21.09.17, 12:03
    a i jeszcze najzdrowszy żytni 1 kromka ma 187 kalorii - jeśli nawet jadłten chleb a nie bardziej kaloryczny to 8 kromek to prawie 1500 kalorii!!!

    --
    Serdecznie pozdrawiam moją bratową!

    55 Zecchino d'Oro - Il sirtaki di Icaro
  • taadeek 21.09.17, 19:09
    Jeżeli już podajesz link do tabeli kalorii, to trzeba suę jeszcze nią umieć posługiwać. W tabeli masz liczbę kalorii dla 100 gram. Jedna bułka grahamka nie waży 100 gram, max 40 (właśnie zdążyłam) więc nie 270 kalorii tylko max 120, tak samo z inne produkty. Nie zjadł 100 gram papryki, 100 gram jabłek itd.
  • sion2 22.09.17, 11:50
    Ja nie jestem matką twojego dziecka to do ciebie należy zważenie tego co on je i obliczenie.Uczyniłam ci uprzejmość i znalazłam dobry kalkulator kalorii - przynajmniej "dziękuję" byłoby miłe a nie złośliwośc. Nie mam czasu na dochodzenie dlaczego twoje dziecko tyje - nie wiem czy jestes sama zainteresowana dotarciem do sedna bo bardzo bronisz się przed wszelkimi argumentami.
    Nie przywiązałam żadnej wagi czy prawidłowo obliczam czy nie - nawet nie byłam pewna czy dobry produkt wybieram. Podałam ci jedynie przykłady.

    --
    Serdecznie pozdrawiam moją bratową!

    55 Zecchino d'Oro - Il sirtaki di Icaro
  • lucy-luka 23.09.17, 23:56
    Z tego, co opisałaś, to syn wcale nie odżywia się zdrowo. Zdecydowanie za dużo mięsa (w 4 posiłkach!), brak nabiału, kasz, mięsa innego niż drób. Moje dziecko je dużo, nawet bardzo, ale różnorodnie i przy tym samym wzroście waży 26 kg. Ma same mięśnie. Jego przykładowy jadłospis: na śniadanie micha owsianki z owocem i rodzynkami, do szkoły kiri przekąska + kilkanaście winogron + woda, na obiad 4-5 lyżek kaszy jęczmiennej, gulasz, mizeria, po południu pół rogala z masłem i miodem, na kolację kanapki z jajkiem, pomidorem i ogórem kiszonym, pije wodę i mleko.
  • wro-tka 21.09.17, 13:04
    otyłość może być objawem nietolerancji pokarmowej.
    otyłość może być objawem cukrzycy, insulinooporności.

    na pewno sprawdziłabym cukier i insulinę - dobry endokrynolog będzie wiedział jak u dziecka sprawdzić pracę trzustki (nie wiem czy u 7 -latka robi się obciążenie glukozą).

    7 kromek na kolację to dużo nawet na mnie. zwłaszcza, że na kolację nie można się objadać.
    kurczaki - nafaszerowane są hormonami i bym je odstawiła, lub wprowadziła czasami, ale nie jako bazę.
  • taadeek 21.09.17, 20:27
    Jak byłam z nim na usg brzucha lekarz mówił, ze ma jakieś dziwne gazy, nie wiem jak to nazwał i sugerował, ze może być to nietolerancja pokarmowa. Co do cholesterolu też miał na granicy, tzn. Powyżej normy dla jego wieku, ale na styk do wagi i wzrostu. A z tym chlebem na kolacje to napisałam, ze potrafiłby nie jeść cały dzień, a jak już zgłodnieje to mógłby tyle zjeść, może nie dosłownie 8, tylko dużo. Tak napisałam, oczywiście nie dopuszczam fo takich sytuacji.
  • gajmal 22.09.17, 11:13
    To idź do endokrynologa i może jakiegoś gastrologa
  • camel_3d 22.09.17, 11:35
    no napisala, ze dziecko potrafi 8 kanapek zjesc....

    wiec to raczej jest jednak problem ilosciowy. Bo kanapki to jednak glownie pieczywo... W ciagu dnia tez jednak je.. wiec wszytsko razem sie sumuje.

    Napisala tez ze tata potezny, chociaz znajac zycie to tez ma po prostu za duzo tluszczu.albo ma takie miesnie wink Bo ludzki szkielet niestety jest taki jaki jest.. mozna byc poteznym, maja kupe meisni, albo tluszczu... Jezeli dziecko ma tluszcz to razcje nie jest umeisnione. I sa dwie mozliwosci:

    albo je za duzo
    albo ma problemy zdrowotny i tu faktyzcnei do endokrynologa.



    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • taadeek 22.09.17, 11:47
    Co fo tatusia to był ostatnio u dietetyka na badaniach składu ciała, nie chce mi się szukać tych badań, ale wyszło, że ma bardzo dużo mięśni, i choć ma nadwagę to większość to mięśnie. Tatuś nigdy w życiu niczego nie ćwiczył i nie ćwiczył, całe życie ludzie się go pytają, czy trenuje piłkę nożną, bo na tak rozbudowane nogi. Po prostu taką ma budowę. Syn po nim ma też masywną budowę, tylko tak jak pisałam martwi mnie ten tłuszcz na brzuchu. Rozważałam wizytę u gastrologa dxiecięcegi w tamtym roku, ponieważ codziennie bolał go brzuch. Teraz nie bólu, stwierdziłam, że z nerwów, ale chyba się jednak przejdę.
  • camel_3d 22.09.17, 12:52
    przejdz sie... i porob wszytskie badania.

    Miesnie plus nadwaga moga wyglada fatalnie...

    Moze on po prostu ma takie sklonnosci, ze tluszcz odklada mu si ena brzuchu i nogach. Pytanie jak reszta wyglada.. Ale z tego co pisalas to on je pasztety, chleb, mieso.. nie wiem w jakich ilosciach a to dosc istotne.

    Idzi skonsultuj z lekarzem.
  • znajomatwarz 25.09.17, 14:19
    Ja tyje od patrzenia na jedzenie. Okazalo sie, ze ja bardzo zle trawie jedzenie, poniewaz brak mi bakterii jelitowych. Zaczelam terapie od plukania jelit (oczywisice u dzieck sadze, ze nie mozna) i dostarczeniu odpowiednich bakterii. Kupilam je w aptece. Napewno sa odpowiednie dla dzieci. Ponadto dostalam bakterie na odbudowe sluzowki jelitowej. Bardzo mi pomoglo, wreszczie zaczelam trawic i wtedy zdrowe odzywianie poskutkowalo. Na plukaniu jelit zostalo mi powiedziane, ze mam gazy. To jest powietrze w jelitach, ktore nie moze sie wydostac i zpycha tak jelita. Moze warto zbadac pod tym katem. Zalecane jest wtedy aby jeszc kiszonki, ktore zawieraja dobroczynne bakterie (kapusta kiszona itp). Pozdrawiam. Sadze, ze jest to bardzo odpowiedzialna postawa, jezeli tak bardzo Pani dba o odzywianie dzieci.
  • taadeek 25.09.17, 18:42
    Dziękuje za radę. Podaje dzieciom priobiotyk dla dxieci okresowo co jakuś czas, np. Przez 2 tygodnie. Na usg tez miał jakieś gazy, doktor mówiła, ze to może być nietolerancja pokarmowa. Dziwi mnie trochę postawa innych wypowiadających się osób, bo gdybym napisała, ze mam gdzieś co je moje dziecko i kiedy, dopiero zalałaby mnie fala krytyki.
  • camel_3d 25.09.17, 22:02
    >Dziwi mnie trochę postawa innych wypowiadających si
    > ę osób, bo gdybym napisała, ze mam gdzieś co je moje dziecko i kiedy, dopiero z
    > alałaby mnie fala krytyki.

    bo moze nie tyle jakos co ILOSC powoduje, ze tyje.
    Bo mozliwosc tysie duzo nie ma.

    1. Albo dzeicku cos dolega.
    2. Albo za duzo je. Nawte zdrowe rzeczy moga byc w zbyt duzej iosci.

    Jezeli a rozepchany zoladek to potrzebuje duzo zeby go wpelnic. Moze potem nie jest glodny bio sie najadl. Dlatego lepiej jest zjesc 5 razy dziennie male posilki niz 2 razy duze.



    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • camel_3d 22.09.17, 11:47
    co je dzeicko i o jakiej porze.

    Z tego co piszesz to on nie je az tak zdrowo jak piszesz. Pasztety, mieso, pieczywo... To nie wyglada, na az takie zdrowe jedzenie.

  • mamatin 23.09.17, 07:16
    a młody nie ma przypadkiem zaparć?
    czy pije dużo wody?

    z innej beczki ... w Twoim domu dużą wagę przywiązuje się do jedzenia. Te wszystkie obowiązkowe śniadanka, zdrowe jedzonka, serniczki w zamrażarce, ciągłe dbanie, gadanie może powodować, że dziecko ma wbite "jedzenie" do głowy. Z moich obserwacji wynika, że w domach gdzie matka zapomina zrobić zakupów, obiad gotuje raz w tygodniu, na soki czy słodycze żałuje po prostu pieniędzy, a zamiast przygotowywać kolację w domu wychodzi z dziećmi na podwórko lub na rower, a po powrocie jest już na kolację za późno - nie ma grubych dzieci.
    U was może być tak, że o jedzeniu ciągle się gada, a je ogranicza jednocześnie, więc apetyt rośnie.
    Nie mów dziecku, żeby nie jadlo, bo przytyje bo je wpedzisz w kompleksy. Mów że wystarczy, bo będzie bolał brzuch, że to niezdrowe dla zębów.

  • camel_3d 23.09.17, 14:40
    ale ja tez przywiazuje uwage do sniadania i regularnych posilkow. I mlody jest jak patyk. 138 cm i 28 kg.

    Czasem zje wiecje, czasem mneij. Czasem jakies smieciowe zarcie itd..
  • hanusinamama 24.09.17, 22:15
    To swietne podejscie. Olejmy wogóle zywienie dzieci. U mnie w domu jest sniadanie, obiad, kolacja. Gotujemy sami, pieczemy chleb. Są słdycze ale tylko zaraz po posiłku (nie pomiedzy). Tak lodówka nie ejst pusta, są owoce, są warzywa, 1-2 razy w tygodniu ryba. I moje dzieci sa na 10 centylu wagowy, oboje z mezem mamy normalną wagę. Nie wiem czy zapominanie zarobic zakupów, nie robienei obiadu i zapominanie karmienia dzieci to taki dobry przykład.
  • fragile_f 24.09.17, 18:55
    Mam wrażenie, że maniakalnie unikasz w jego diecie tłuszczu. Te chude zupy na kurzym cycu, chude mieso z indyka, zdejmowanie skóry z kurczaka... plus drób akurat nie jest dobrym miesem dla dzieciaka - hormony. Zamienń 1/3 kurczaka na dania bezmięsne (strączki, orzechy, potrawy hinduskie z soczewicą, do pasztetu dodawaj czesc fasoli etc), nie unikaj tłuszczu - do zupy chlupnij zdrowo oliwy, surówkę podlej olejem rzepakowym. Myślę, że to przez brak tluszczu dzieciak ma takie ssanie, bo tluszcz daje poczucie sytosci.

    Ja robiąć surówkę tylko dla siebie dolewam spokojnie dwie łychy oliwy czy oleju rzepakowego a się odchudzam. I własnie mi kolejny kilogram poleciał. Kolezanki jedza jogurty 0%, odtluszczone twarozki i na nich tyja.

    Aha, nie ma czasem nietolerancji pokarmowej? Gluten/laktoza?

    --
    Fragile
  • taadeek 25.09.17, 13:06
    Z tym tłuszczem to masz racje, unikać go nie unikam, ale w jego duecie jest go mało. Sama jestem na diecie paleo od kilku miesięcy ze względów zdrowotnych i wiem jak tłuszcz jest ważny i jak ja się po nim dobrze czyje. Jakiś nie wiem, gdzie mu go wcisnąć, ale masz racje, można mu dodać oleju z wiesiołka do zupy, czy do sałatki.
  • misiamama 24.09.17, 19:24
    Sądząc po własnych dzieciach i tym co widzę u znajomych, twoje dziecko je bardzo duże porcje, dużo mięsa, może nie zauważyłam albo pominęłaś ryby, no i co ktoś już wyżej zauważył, mało tłuszczu. Dużo pieczywa. Ten nieszczęsny drób już Ci wszyscy wytknęlismile Na gazeta.pl jest wywiad z dietetyczką o nieskuteczności diet, w którym pojawia się ciekawe spostrzeżenie, że ludzie jedzą znacznie większe porcje tzw. zdrowego jedzenia. Może to jest klucz do twojego dziecka - dzieci które jedzą mniej "zdrowo", jedzą ogólnie mniej, a twój synek je zdrowo ale znacznie więcej niż powinien. Wg mnie nie powinnaś absolutnie poruszać przy nim tematu jedzenia, natomiast jakieś zmiany są konieczne. Może udaj się do dietetyka, ale bez dziecka, i przelicz te kalorie z kimś kto to potrafi zrobić.
  • bgl82 24.09.17, 19:42
    Proponuję zrobić testy innych hormonów związanych z metabolizmem (nie tylko tarczycy, czyli m.in. kortyzolu, glukagonu, somatotropiny, parathormonu i androgenów) oraz pełną diagnostykę w kierunku insulinooporności. W mojej rodzinie jest przypadek, że dziecko nie je nadmiernie dużo a tyje.
  • geos 24.09.17, 21:14
    U koleżanki dziecko miało taki problem. Tyło z powietrza. Okazało się, ze córka nietolerowała glutenu. Po wprowadzeniu diety - po uprzednich badaniach - zaczęła tracić wagę. Można to sprawdzić. Nietolerancja glutenu - niewykryta w porę - prowadzi do ceiakii
  • delfina77 24.09.17, 22:21
    Może po prostu je za dużo w stosunku do swojego zapotrzebowania energetycznego? Ile je? Mój ośmioletni syn je w ciągu dnia np. Śniadanie: 2 kajzerki z miodem i kakao, do szkoły 1 kanapka z wędliną i sałatą, gruszka, na obiad: zupa, drugie danie (połowa porcji dorosłego), kolacja: czasem je, czasem nie, ale zwykle 1 kromka chleba z czymś. I jest szczupły. Nie je niczego między posiłkami
  • fey-li 25.09.17, 10:04
    Cześć!

    Syn ma BMI 20 - prawidłowe. Proporcje tłuszczyku do reszty są ok w tym wieku. Jest wysoki, ale ma dopiero 7 lat, więc ma inne proporcje niż dzieci 10 letnie, mimo tego samego wzrostu.

    Jeśli czujecie niepokój, prowadźcie zeszyt tego co syn je przez 2 tygodnie. Będziecie mieli materiał dla pediatry. Zróbcie badania krwi (hormony; cukier; itd).

    Pozdrawiam!

    Ewa




    --
    kurs tańca warszawa
  • taadeek 25.09.17, 13:17
    Dzięki. Muszę pomyśleć i wykluczyć ma na parę tygodni gluten, zobaczę co będzie. Zrobię mu tez inne wymienione tu badania. Co do rozmawiania o jego wadze, to absolutnie nie zabraniam mu jedzenia, nie mówię ze jest/będzie gruby itp. Bardzo uważam na to co przy nim mówię. Mnie cale życie rodzice strofowali i wyśmiewali i mam do teraz Z tym problem, może stad u mnie przesadna troska o jedzenie. Sama przerabiałam różne zaburzenia odżywiania i wiem, ze wszystko zaczyba się w głowie. Staram się tłumaczyć co jest zdrowsze/lepsze, często oglądamy programy w stylu "wiem co jem" syn je uwielbia, i wtedy dyskutujemy. W domu po prostu nie ma przetworzonej, kolorowej żywności, wiec nie muszę niczego zabraniać. Gdzieś na urodzinach tez nie zabraniam, ale tak jak pisałam, wcale go nie ciągnie do słodkiego. Córka jest 3,5 toku młodsza, jest strasznym łasuchem, codziennie by chciała jeść słodycze, porcje jedzenia prawie przy każdym posiłku je większe niż syn a jest wręcz chuda.
  • verdana 25.09.17, 14:11
    I nie przerobiłaś tych zaburzeń. Dziecko ma prawidłowe BMI, lekarz nie widzi problemu, a Ty koniecznie chcesz odchudzić dziecko.
  • srubokretka 25.09.17, 16:35
    >. Bardzo uważam na to co przy nim mówię....Staram się tłumaczyć co jest zdrowsze/lepsze, często oglądamy programy w stylu "wiem co jem" syn je uwielbia, i wtedy dyskutujemy.

    Do tego dietetetycy, lekarze, badania, mase sportu wedlug planu a nie checi ....... Jestes na bardzo dobrej drodze do wyrobienia w dziecku prawidlowych zaburzen odrzywiania. Jeszcze tylko z tych programow dowie sie co to anoreksja, bulimia i osiagniesz swoj cel.
    Siedmiolatek nie powinien ,moim zdaniem ,byc otoczony twoja schiza na temat "zdrowego odzywiania" tylko gromadka dzieciakow na podworku.
  • taadeek 25.09.17, 19:01
    Według BMI jest Ok, ale pewnie sprawdzasz zwykły kalkulator BMI dla dorosłych. Dla dzieci jest kalkulator z siatkami centyliwymi i według nich syn ma otyłość. www.odzywianie.info.pl/kalkulatory-zywieniowe/kalkulator-bmi-dla-dzieci-i-mlodziezy Jego koledzy z klasy, fakt ze mniejsi waza 20-22 kg, jeden nawet 18, max 25 kg.
  • betty842 26.09.17, 08:35
    Ci koledzy są niżsi czyli ile wzrostu mają? Mój 6,5-letni syn przy wzroście 128 cm waży 22 kg i jest bardzo bardzo szczupły,wręcz chudy. Więc raczej nie porównuj swojego syna do 20-kilogramowych chudzielców.
  • verdana 26.09.17, 16:20
    I ma ważyć tyle, co mniejsi? Ignorujesz fakt, ze uprawia sport, ze jest umięśniony - dzieci w jego wieku na ogół nie są. U mnie w klasie wagę wskazującą na otyłość miała wioślarka, szczupła dziewczyna.
    Nawet, jesli Twój syn jest trochę za gruby, to ta ilość zamieszania jakie wokół tego robisz zaszkodzi mu niewątpliwie. Juz wie, ze nie akceptujesz nadwagi, już wie, ze wygląda nieodpowiednio, już wie, ze zaakceptujesz go tylko wtedy, gdy będzie szczupły i ze szczupły byc musi. Sporo młodych ludzi z anoreksją wywodzi się z podobnych domów. A jeszcze wiecej osób, które całe życie nie akceptują swojego ciała i wyglądu.
  • camel_3d 26.09.17, 17:27
    ale jak musialby byc umiesniony zeby przy 134 cm 34 kg wazyc. Kompletnie niewykonalne..
  • camel_3d 26.09.17, 17:28
    bo to dosc istotne. Przy 134 cm moj wazyl jakies 24 kg.

    raczej zdziwiloby mnei gdyby jakies dziecko przy 134 18 kg wazylo.

  • verdana 26.09.17, 20:30
    Mój syn we wczesnym dzieciństwie był ważony przez pediatrę trzy razy. Bo nie wierzyła, że dziecko, któremu widać żebra może mieć teoretycznie taką wagę, wskazującą na otyłość. Raczej skłaniała sie przed zważeniem do opinii "Czy pani to dziecko w ogóle karmi?".
  • sion2 27.09.17, 12:10
    Dokładnie tak, BMI dla dzieci nie liczy się z przeliczników dla dorosłych!

    --
    Serdecznie pozdrawiam moją bratową!

    55 Zecchino d'Oro - Il sirtaki di Icaro
  • sion2 27.09.17, 12:20
    Z przelicznika wynika że powinien ważyć do 31 kg, a waga 36 kg przy wzroście 134 i wieku 7 lat wskazuje na otyłość, nawet nie nadwagę ale otyłość. Moim zdaniem każda matka powinna na to zwrócic uwage i próbowac znaleźc powód i przeciwdziałać. O skutkach otyłości od dziecintwa świat aż huczy. W zła stronę jej doradzacie.

    To jasne że kazdy indywidualne predyspozycje i różną przemianę materii, różne też proporcje mięśni do tłuszczu, grubsze/chudsze kości. Trzeba nauczyc sie tak odżywiać żeby dostarczać taka liczbę kalorii która bedzie spalona a nie bedzie odkładała sie na ciele. Pomoże w tym dietetyk a nie forum internetowe.

    Jednakże zgadzam się że nie przepracowałaś swoich problemów do konca skoro tak mocno koncentrujesz się na zdrowym żywieniu. Wiele wysiłku wkładasz codziennie w to żeby dzieci nie miały stycznosci ze "złym żywieniem". Tymczasem problemem nie jest nawet codzienne zjadanie "złego" batonika czy kupienie raz na 2 tyg sklepowego pasztetu... naprawdę od tego się nie umiera, nie ma to wpływu tak wielkiego jak się obawiasz. Tu chodzi o zdrowy rozsądek - dbałośc o zdrowie ale robieia z tego religii....

    --
    Serdecznie pozdrawiam moją bratową!

    55 Zecchino d'Oro - Il sirtaki di Icaro
  • verdana 27.09.17, 13:18
    Lekarz zauważy otyłość. Jesli nie zauważa - to znaczy, że dziecko jest byc moze bardzo umięśnione. Sama waga nie jest wskaźnikiem otyłości. W tym wypadku ja radzę iść do drugiego lekarza - jeśli on też nie będzie widził potrzeby odchudzania, to znaczy, że problem leży po stronie matki. Gdy zauważy dziecko trzeba odchudzać(a raczej pilnować by nie tył) , to tylko pod kontrolą rozsądnego lekarza, nigdy samemu.
    Matka ma na 100% problem, skoro zna wagę innych dzieci w klasie. To mnie niepokoi.
  • srubokretka 27.09.17, 22:12
    verdana, tez mam prawie 7letnie, wysportowane dziecko, taadeek nie przesadza.
    Ja 3kg za duzo nie lubie nosic na sobie, a co dopiero dziecko. Przy takiej nadwadze u 7latka nie trzeba piecioletnich studiow konczyc zeby to stwierdzic.
  • mordaruda 25.09.17, 13:27
    moja córka też formalnie rzecz biorąc ma nadwagę, ale badanie składu ciała u lekarza wykazało, że ma bardzo ładny stosunek mięśni do tłuszczu czyli po prostu kawał silnej baby o solidnej budowie ciała. Lekarz stwierdził, że wszystko jest w porządku, taka jej uroda. Syn zresztą podobnie, choć u niego BMI jest na górnej granicy, ale jednak normy, no ale on jest w wieku dojrzewania i bardzo szybko akurat rośnie. Zresztą to po mamusi, też od zawsze warzę spokojnie 10 kilo więcej niż wyglądam i niż noszony rozmiar by wskazywał.
    Skoro jest zdrowy i wydolnościowo super to bym się na razie nie przejmowała, możliwe, że wieku dojrzewania będzie tylko rósł, waga stanie w miejscu.
    Hormony płciowe ewentualnie do kontroli.
  • mordaruda 25.09.17, 13:33
    przepraszam, WAŻĘ oczywiście, nie wiem o czym ja dziś myślę
  • urobovella 21.08.18, 14:02
    Mialam podobny problem ze swoim synem, okazało się, że cierpi na insulinooporność i niedoczynność tarczycy, dopiero wlączenie leków i bardzo restrykcyjna dieta, czyli zero mleka i jego przetworów, zero cukru, w czymkolwiek np. przyprawach, ograniczona sól, brak mąki pszennej, głownie warzywa, mieso gotowane, owoce tylko do 17 i zawsze w towarzystwie orzechów, chleba gryczany i efekty są, choć jest to proces naprawdę dlugotrwaly. Ogolnie dieta niskoglikemiczna. Kazde odstępstwo powoduje ponowne przybieranie na wadze. Może i u Was nie jest to kwestia zdrowego odżywiania tylko tego, że możliwe iż syn cierpi na zaburzenia metaboliczne. Proszę poszukać dobrego endokrynologa lub diabetologa i przebadać, a jeśli to wykluczy chorobę, to możliwe, że jest w okresie pokwitania i taki przejściowy stan "poczwarki" bywa częstym zjawiskiem.

    --
    Monika Markowicz
  • taadeek 21.08.18, 21:47
    Dziękuje za odpowiedz. Ma cały czas podejrzenie niedoczynności, choć wyniki są jeszcze w normie. Jesteśmy teraz pod opieka dietetyka i on nie widzi błędów żywieniowych. Szukamy teraz przyczyny za niskiej temperatury ciała z która to wiąże nadwagę dziecka.
  • yoma 21.09.18, 20:21
    Bez urazy, ale...

    1. Pediatra nie widzi problemu.
    2. Dietetyk nie widzi problemu.
    3. Ten wątek ma równo rok.

    Jesteś pewna, że to twój syn ma problem?

    Za niska temperatura ciała... bogowie...

    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
  • verdana 21.09.18, 20:31
    Przyczyną niskiej temperatury ciała jest to, ze dziecko sie urodziło z taka cechą. Podobnie jak z kolorem oczu. I tak, to sprzyja tyciu - moja mama, córka i ja mamy normalną temperaturę 35.7 i tyjemy od patrzenia na jedzenie. To jest normalne, bo organizm nie spala tyle, co organizmy ludzi z wyższą temperaturą. Jest to jednak akurat ta cecha, która nie zagraża zdrowiu, sprzyja długowieczności, wiec leczenie jej jest absurdem.
  • yoma 22.09.18, 16:38
    OK, OK, ale jak to włóczenie po lekarzach i dopatrywanie się wszystkich możliwych chorób odbije się na dzieciaku, bogowie jedni wiedzą.

    >Ma cały czas podejrzenie niedoczynności, choć wyniki są jeszcze w normie.

    Ratunku... dla chłopaka.

    --
    - Proszę państwa, całka z e do x jest tak idealna, że nawet PiS nie mógłby jej nic zarzucić.
  • verdana 23.09.18, 12:39
    Matka potrzebuje pomocy psychologicznej i to pilnie. Zanim chłopak będzie miał autentyczne zaburzenia odżywiania. Bo problem z postrzeganiem siebie zapewne już ma - zdaniem matki jest gruby, choć nikt inny nie widzi problemu. W każdym razie problem chłopak ma, ale nie z wagą, tylko z jakiś zafiksowaniem sie matki. Naprawdę, par kilo nadwagi przy prawidłowym odżywianiu nie są tak groźne, jak działania matki. Prawdopodobnie chłopak z niską temperaturą będzie miał lekką nadwagę i całe życie będzie leczony z tego, ze mamusi sie nie podoba.
  • julita165 10.09.18, 13:53
    Mój też 7 lat za miesiac i 134 cm, waga 29/30kg. Mnie się wydaje że przez ostatnie miesiące jakoś utył, zawsze był typowy szczypiorek a już taki nie jest. Może to taki wiek, dzieci nabierają trochę masy. W każdym razie muszę już bliżej przyglądać się temu co i jak on je, też problemy ze śniadaniami, apogeum apetytu przypada wieczorem.
  • kochampsy 17.04.19, 19:26
    Widzę, że wątek już dosyć stary ale mam taki sam problem z 10-letnią wnuczką. Domowe jedzenie, porcje dla dziecka, raz na jakiś czas słodycze - żeby uściślić cukierek w tygodniu. Ostatni posiłek o 17, dużo ruchu - ona jest cały czas na dworzu, biega, rusza się nawet nadmiernie nieraz. Jak nie wyszaleje sie na dworzu to cięzko w domu wytrzymać. Nie unika wf-u, chodzi na sks, uwielbia ćwiczenia i ruch. Tyje, tyje, tyje. Przykro patrzec bo brzuch ogromny, druga broda, nogi, pupa....tsh w normie, badanie kory nadnerczy i przysadki ok. A problem nie znika
  • zwierzakowa13 18.04.19, 08:58
    Zobacz odpowiedź autorki watku z 24.10.18, 10:59.

    Znalazła przyczynę problemów z waga dziecka. Jej syn bardzo schudł w krótkim czasie.
  • kochampsy 19.04.19, 22:40
    Dzięki smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.