Dodaj do ulubionych

dysortografia po 7 latach "terapii" :/

16.09.18, 22:25
młoda właśnie skonczyła 13 lat, początek 8 klasy. pomyślałam że może napiszę jak u nas jest.
miała zdiagnozowane najpierw "zagrożenie" dys- różnymi w wieku 6 lat, potem dysortografię (tak się złożyło dziwnie, że ze 4 razy, przez 3 różne osoby). od początku objęta w szkole rewalidacją, fajną i efektywną, w domu ćwiczyliśmy wg wskazań, które dostaliśmy. w domu pracowaliśmy do poprzedniego roku, w miarę systematycznie, choć bez spiny. córka dużo i bardzo bardzo sprawnie i ogromnie szybko czyta.
nigdy nie miała z tego powodu jakiś forów- poprosiłam o to, żeby miała ona i ja jakiś obraz jak jej właściwie idzie. uważałam, że jest to do okiełzania i wyrobienia.
i jak wyszło?
Ano- jest w klasie i swojej grupie wiekowej jedną z top osób w zawodach ortograficznych smile często jakoś przez szkoły powtarzanych (i poprzednia szkoła, i "gimnazjum" do którego chodzi ma dośc częśto jakieś konkursy ortograficzne smile zna wszystkie reguły ortograficzne na wyrywki i umie jej zastosować. wyrobiła sobie techniki kompensacyjne i je fajnie stosuje. Sukces?

ALE
wystarczy, żeby byłą choć trochę zestresowana (choć młoda z tych wyluzowanych i umiejących radzić sobie dobrze, choć nie perfekcyjnie z emocjami jednak bywa w pewnych sytuacjach zestresowana), choć trochę skupiona na czym innych (np zawody matematyczne, gdzie odpowiedź pisemna, w sensie w słowach, jest wymagana, ale jednak głównym celem jest poprawne rozwiązanie) lub nadmiernie wyluzowana (messanger, sms etc) a orty wali sad podobnie w 2 językach obcych, których się intensywnie uczy uncertain

także ten tego- pokornie odebrałam opinię, która pozwoli młodej podejśc do egzaminu 8 klasisty bez stresu- i oficjalnie uważam, że zrobiłam co w moje mocy i odpuszczam smile

a jakie u was efekty wieloletniej pracy?



--
--nothing is ever easy in the world of men---
Edytor zaawansowany
  • maniaczytania 16.09.18, 22:57
    Hmm, 'oszukałaś' system, pokazałaś córce, że ta cała praca do tej pory włożona jest nic nie warta i że, gdy komu wygodnie, to można kombinować. Ciekawe też, czy nie zmieni się stosunek jej kolegów z klasy do niej, gdy dowiedzą się, że ich klasowa mistrzyni ortografii będzie pisała egzamin dłużej.
    Ale rozumiem, że niektórzy uważają, że wszystkie chwyty dozwolone - jedni moi znajomi zrobili właśnie dokładnie to samo.

    --
    Maniaczytania - blog
  • naggina 16.09.18, 23:05
    ja oszukałam system???? a niby jak???? czegos mańka nie zrozumiałaś?
    córka jest w rewalidacji przez 7 lat, heloł.

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • maniaczytania 16.09.18, 23:19
    A odpowiedz tak z ręką na sercu - gdyby nie było 'podwójnego' rocznika też byś poszła po tę opinię? Pewnie nie.

    --
    Maniaczytania - blog
  • maaria33 16.09.18, 23:24
    Poszła po opinię? Jak na manieczytania to kiepsko czytasz. Dziecko autorki ma diagnozę od lat.
  • maniaczytania 16.09.18, 23:26
    A przeczytałaś uważnie przedostatni akapit?

    --
    Maniaczytania - blog
  • makurokurosek 16.09.18, 23:42
    Dziecko autorki jest mistrzem ortografii , wygrywa konkursy ortograficzne to jak według ciebie może być dysortografem ,który mimo znajomości zasad ortograficznych nie potrafi ich stosować i wali błędy ortograficzne.
    Opinia jest lewa, a pójście po opinię o dysortografię dla mistrza ortografii jest cwaniactwem i bezczelnością.
  • maaria33 16.09.18, 23:46
    makuro - jak ktos nie umie czytać to nie powinien się wypowiadać. EOT
  • makurokurosek 16.09.18, 23:54
    To wypowiedz autorki
    "Ano- jest w klasie i swojej grupie wiekowej jedną z top osób w zawodach ortograficznych smile często jakoś przez szkoły powtarzanych (i poprzednia szkoła, i "gimnazjum" do którego chodzi ma dośc częśto jakieś konkursy ortograficzne smile zna wszystkie reguły ortograficzne na wyrywki i umie jej zastosować."

    a oto opis dysortografii
    "Innymi słowy dysortografia występuje wówczas, kiedy dziecko mimo dobrej znajomości zasad ortograficznych nie potrafi zapisywać poprawnie przede wszystkim pod względem ortograficznym nazw, myli litery."

    Nie widzisz zgrzytu
  • naggina 17.09.18, 00:05
    jeszcze raz- STARTEGIE KOMPENSAYJNE, 7 LAT PRACY- w szkole i w domu uncertain ty naprawde nei rozumiesz?


    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • makurokurosek 17.09.18, 00:33
    Możesz wyjaśnić jak ta strategie stosuje na konkursach ortograficznych
  • greenbutterfly 17.09.18, 20:36
    Mnie jest zwyczajnie szkoda tych dzieci, ktore mimo ze tak samo sa zestresowane na egzaminach, nie maja wiecej czasu na skupienie sie, opanowanie stresu i tysiackrotne sprawdzenie tego, co napisaly.

    W swietle tego, co napisala naggina, jest to bardzo niesprawiedliwe, prawda? Bo z jednej strony czytam jest w klasie i swojej grupie wiekowej jedną z top osób w zawodach ortograficznych smile często jakoś przez szkoły powtarzanych (i poprzednia szkoła, i "gimnazjum" do którego chodzi ma dośc częśto jakieś konkursy ortograficzne smile zna wszystkie reguły ortograficzne na wyrywki i umie jej zastosować. wyrobiła sobie techniki kompensacyjne i je fajnie stosuje.
    a z drugej to: także ten tego- pokornie odebrałam opinię, która pozwoli młodej podejśc do egzaminu 8 klasisty bez stresu.

    Hmm.

    Naggina gwaltownie reaguje na watpliwosci, ktore sie tutaj pojawiaja, ale niesmialo dolacze sie do Twojego pytania, makurokurosek smile

  • naggina 17.09.18, 21:02
    dobra. mam dośc. chciałam się podzielić tym, że
    1. młoda odnosi sukces- nie, że jest doskonała, ale potrafi być, w sprzyjających okolicznościach równie dobra co dziecko bez dysfunkcji
    2. ale ma limity, których, po 7 latach nauki, możemy powiedzieć, że nie możemy przeskoczyć- chyba że sam mózg się w tym kierunku rozwinie
    3. młoda ma opinie w ppp PUBLICZNYCH- jak myślisz, czemu nie przedstawiłam pierwszej, która miała? po co traciłam czas na następne?
    oszustka... szczerze- w sytuacji, kiedy pracowałam ciężko z nią, wysyłałam na zajęcia, diagnozowałam- jest co najmniej niesprawiedliwa. cóż, ja sie wyłaczam z dyskusji.
    makuro sie rzuca, ponieważ sama w tym nic nie osiągnęła- ani u siebie, ani u dzieci tongue_out-


    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • makurokurosek 17.09.18, 21:45
    "1. młoda odnosi sukces- nie, że jest doskonała, ale potrafi być, w sprzyjających okolicznościach równie dobra co dziecko bez dysfunkcji"

    Większość dzieci bez dysfunkcji nie zostaje mistrzem ortografii, a co tu mówić o dysortografie.

    "2. ale ma limity, których, po 7 latach nauki, możemy powiedzieć, że nie możemy przeskoczyć- chyba że sam mózg się w tym kierunku rozwinie"

    Dlatego kilkukrotnie zdobyła tytuł mistrza ortografii


    "3. młoda ma opinie w ppp PUBLICZNYCH- jak myślisz, czemu nie przedstawiłam pierwszej, która miała? po co traciłam czas na następne? "

    Jak sama napisałaś twoja córka dostała opinie w klasie piątej. Jak można sądzić, opinia była potrzebna do pisania testu szóstoklasisty na preferencyjnych warunkach, tylko że test w miedzy czasie został zlikwidowany, do pisania egzaminu ósmoklasisty na preferencyjnych warunkach potrzebowałaś kolejnej opinii

    "makuro sie rzuca, ponieważ sama w tym nic nie osiągnęła- ani u siebie, ani u dzieci tongue_out- "

    I tu się mylisz, biorąc pod uwagę poważną wadę wymowy jaką miałam oraz dysleksje, na przełomie podstawówki zrobiłam bardzo duże postępy, w szkole średniej ortów robiłam znacznie mnie, do tej pory zdarza mi się robić przede wszystkim błędy specyficzne.
    Przez to, że sama byłam stygmatyzowana ( w latach 80 dysleksja to było piętno, a nie powód do dumy) to szlak mnie trafia, że teraz gdy opinia przestała być nieprzyjemną łatką jest wykorzystywana przez takich cwaniaków jak ty.

  • makurokurosek 17.09.18, 22:10
    Cały czas nie odpowiedziałaś na pytanie jak twoja córka używa metody kompensacyjnej na konkursach ortograficznych
  • nangaparbat3 17.09.18, 07:46
    To proste. dziecko świetnie zna zasady, stosuje je bez problemu, wszystko pod warunkiem, że pisząc SKUPI SIĘ wyłącznie na ortografii. Zauważ jednak, że kazdy czlowiek BEZ dysfunkcji pisząc nie skupia sie na ortografii, tylko na treści. Pisze sie poprawnie z automatu, nie ze znajomości reguł, a kiedy chce się napisac slowo rzedziej uzywane, ktorego pisowni nie jesteśmy pewni, następuje automatyczne "STOP" i przywolanie reguly, pisanie na marginesie rożnych wersji, pisanie z zamknietymi oczyma etc. U dysortografikow ten automatyzm nie działa.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • edelstein 17.09.18, 17:06
    Ale bzdet,jestem dyskalkuliczka i mimo skupiania sie nadal nie jestem w stanie rozwiazac zadan z matematyki.Na konkursie matematycznym oddalabym pusta kartke.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • asia_i_p 18.09.18, 08:36
    Każde zaburzenie można mieć w różnym stopniu zaawansowania.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • edelstein 18.09.18, 10:43
    Sorry dysortografik wygrywajacy konkursy ortograficzne nie ma zadnego dys.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • janja11 18.09.18, 13:11
    Jeśli ktoś jest w stanie opanować zasady ortografii ( a wygrana w konkursie ortograficznym jest na to dowodem), to raczej trudno mówić o dysortografii.
    Nie wiem na jakiej podstawie "specjaliści" ocenili, ze córka autorki wątku jest dysortografikiem, ale fakty są takie, że wystarczyło z dzieciakiem solidnie popracować, aby okazało się, że może być znakomity w tej dziedzinie.
    Jak to się mówi, trening czyni mistrza.
  • morekac 18.09.18, 21:43
    Warunkiem wydania z pp opinii o dysleksji jest znajomość reguł. Dyslektycy bardzo często znają te reguły bardzo dobrze.
    Moja starsza zasady ortograficzne miała (nie wiem, czy jeszcze ma) w małym palcu. Pomimo to zdarzają jej się kuriozalne błędy, chociaż zasadniczo pisze bez większych byków. Wierzę, że byłaby w stanie napisać jakieś niedługie dyktando bez błędów. Zwłaszczab gdyby dyktando owo uwzględniało wyjątki. Znała je na pamięć.
    Młodsza, której błędy się raczej nie zdarzają (w żadnym języku), właściwie nie zna reguł. Co wykazał jakiś konkurs ortograficzny w podstawówce. Poległa na etapie regułkowym.


    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • morekac 17.09.18, 08:25
    Ja nie widzę. Mam dysortoraficzkę, już dorosłą. Owszem, zasadniczi pisze już bez błędów. Ale wystarczy gorszy dzień, rozproszy się - i już wali błędy tak straszne, że zęby bolą.


    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • naggina 17.09.18, 18:58
    "Ale wystarczy gorszy dzień, rozproszy się - i już wali błędy tak straszne, że zęby bolą."
    tak jest. gorszy dzien, niewyspanie, nadmierny stres- mimo wyuczenia - nie, nie umie. wali takie orty, że oczy bolą sad


    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • misterni 18.09.18, 12:48
    U mnie jest podobnie - córka, 25 lat, stwierdzona przed laty dysortografia. Dzięki znajomości zasad i ciężkiej pracy, pisze bez błędów, jeśli skupi się na ortografii. Kiedy ją cos rozproszy, niestety błędy robi. Nie widzę w tym nic dziwnego.

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • asia_i_p 18.09.18, 08:34
    Wszystko zostało ci wyjaśnione. W momencie, kiedy dziecko skupia się zadaniowo na ortografii, pisze dobrze. W momencie, kiedy ma się skupić na treści, robi błędy. Czyli zna ortografię, ale nie ma jej zautomatyzowanej, bo nie ma mechanizmu pozwalającego na zautomatyzowanie. Na egzaminie nie da się skupić zadaniowo na ortografii, jest stres, jest ograniczenie czasowe.
    To naprawdę nie jest trudne do zrozumienia.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • maaria33 16.09.18, 23:15
    Ale jak oszukała???
  • naggina 16.09.18, 23:18
    ona jest mądra mądrością zalewskiej uncertain
    prawa jest taka, że inaczej niż 100% znanych mi rodziców, którzy wzruszyli ramionami jak młodzi mieli lat 10 najpóźniej ja podejmowałam próby i wydawało mi się, że to się da "wyleczyc", czy tez skompensowac w 100%.
    niestety, nie.
    ale osiągnęła duzo i to cieszy smile

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • maniaczytania 16.09.18, 23:20
    Ok, oszukała to pewnie za mocne słowo, nagięła będzie lepsza.

    --
    Maniaczytania - blog
  • maaria33 16.09.18, 23:22
    W jaki sposób nagięła??? Co Ty wypisujesz?
  • maniaczytania 16.09.18, 23:25
    Bo gdyby nie kumulacja , nie zrobiłaby tego. Wiedziałam, że to zrobi, gdy pisała w wątku o korepetycjach, że coś jej chodzi po głowie.


    --
    Maniaczytania - blog
  • maaria33 16.09.18, 23:28
    Czego by nie zrobiła? Nie rewalidowalaby dziecka od 7 lat?

    Jak nieuwaznie przeczytałaś i/lub czytałaś z nastawieniem, wystarczy powiedzieć "przepraszam" a nie brnąć.
  • naggina 16.09.18, 23:28
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • maniaczytania 16.09.18, 23:31
    Twoja decyzja, Twój wybór - mam nadzieję, że wyjdą córce na dobre.
    I szczerze życzę jej powodzenia na egzaminie i dostania się do wymarzonej szkoły.
    EOT

    --
    Maniaczytania - blog
  • naggina 16.09.18, 23:33
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • maniaczytania 16.09.18, 23:37
    ok, złamię eot wink

    Może się mylę, ale jak pisałam, dokładnie to samo zrobili moi znajomi, więc może mam na tym punkcie przewrażliwienie.
    Jeśli Cię uraziłam - przepraszam.

    --
    Maniaczytania - blog
  • naggina 16.09.18, 23:38
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • xantostrephomonas 16.09.18, 23:20
    My pracujemy od 5 lat a błędy są jak były. Kreatywność w ilości błędów na 1 słowo oraz straszna estetyka pisma mimo pracy.
  • tmk123 16.09.18, 23:21
    Syn miał wszelkie dys i przez wiele lat intensywnie rzetelnie i systematycznie ćwiczyliśmy. Z wyjątkiem dysgrafii, której nie dało się pokonać, wydawało mi się, że dysortografia jest pokonana. Dopóki na liscie zakupów nie przeczytałam "mienta"-no ale to było pisane ręcznie
  • naggina 16.09.18, 23:30
    tez mi sie wydawało, że jesteśmy na najlepszej drodze.....
    pociechą jest, że w sumie dużo sie już nei pisze ręcznie- sama tylko podpisy walę big_grin zachęcam ją do uzywania wszędzie i zawsze spellcheckera

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • tsaria 16.09.18, 23:31
    Mój ma na razie stwierdzone zagrożenie dysortografią, ma 9 lat.
    Dziś wzięłam zeszyt a tam błąd ortograficzny w nazwisku.... masakra, już nawet nie wiem jak się z nim uczyć.
  • makurokurosek 16.09.18, 23:39
    Twoja córka otrzymało lewą opinię, z dysortografii się nie wyrasta niezależnie od tego ile lat osoba taka jest objęta terapią. Wystawianie opinii o dysortografii uczniowi który jest mistrzem ortografii to szczyt bezczelności i nieprofesjonalizmu. Nie wiem czym się chwalisz, oszustwem, bezczelnością czy cwaniactwem.
  • naggina 16.09.18, 23:43
    Nie, nie lewą.
    jeszcze raz- nauczyła sie reguł, w skupieniu i bez stresu idzie jej dobrze- ale w innej sytuacji- robi błedy. i robi błędy. czy cos niejasne? 3 róznych specjalistów, w poradni publicznej- NIE WYROSŁA, DALEJ MA, MIMO REWALIDACJI- następna "chora" sad
    A tak BTW- nie wyrasta się, terapia bez sensu- to po co ta terapia??? odpowiem ci- dziecko się uczy strategii kompensacyjnych- i tego sie młoda nauczyła- ale nie zawsze działa sad

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • tsaria 16.09.18, 23:49
    nam to właśnie w poradni powiedziano, że syn im będzie starszy to będzie sobie kompensował dysortografię, zamienianiem słów, które nie wie jak napisać, poza tym dużo opatrzy się czytając czy mając na planszach słowa. Dzieci inteligentne mają łatwiej, nie wyrastają, ale ta dysortografia później niby ich już tak nie uwiera.
  • makurokurosek 16.09.18, 23:56
    "nam to właśnie w poradni powiedziano, że syn im będzie starszy to będzie sobie kompensował dysortografię, zamienianiem słów, które nie wie jak napisać, poza tym dużo opatrzy się czytając czy mając na planszach słowa."

    oczywiście, ale mistrzem ortografii nie zostanie, prawda. Tu mówimy o przypadku stwierdzonej dysortografii u mistrza ortografii,
  • naggina 17.09.18, 00:02
    "Dzieci inteligentne mają łatwiej, nie wyrastają, ale ta dysortografia później niby ich już tak nie uwiera."
    dokladnie tak jest- im dziecko inteligentniejsze, tym bardziej skomplikowane i zaawansowane te techniki kompensacyjne

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • edelstein 17.09.18, 17:09
    Piszemy o mistrzyni ortografii?to na konkursach ortograficznych mozna trzdne wyrazy sobie dowolnie zamieniac na inne? 😎

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • mdro 16.09.18, 23:52
    Pleciesz trzy po trzy. Z dysortografii się właśnie wyrasta, widzę to po moim synu, obecnie studencie (zdiagnozowanym w czwartej klasie). A poprawa może nastąpić nawet w wieku dużo bardziej dojrzałym.

    I dysortografię diagnozuje się właśnie wtedy, jeśli dziecko robi błędy mimo że zna reguły ortograficzne.

    --
    Nie wiem, czy w moim mieszkaniu jest BARDZO gorąco, ale właśnie dwóch hobbitów wrzuciło mi przez okno jakiś pierścień (znalezione w necie)
  • naggina 17.09.18, 00:03
    nie, nie wyrasta sad to są strategie kompensacyjne, które doskonale działają sad u nas- działają, ale- jak opisałam.

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • 21mada 17.09.18, 00:20
    A jak stosuje strategie kompensacyjne w konkursie? Zamiast "wróbel" pisze "ptaszek" czy jak? Serio pytam.
  • morekac 17.09.18, 09:01
    Nie, jak się zastanowi, to wie, jak się pisze wróbel.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • makurokurosek 17.09.18, 00:08
    Mistrza ortografii nie dają za robienie błędów
  • asia_i_p 18.09.18, 08:39
    A zajęcia rewalidacyjne robi się tak dla jaj. Nic nie zmieniają, ale czymś ludziom czas zająć trzeba. Brawo, rozszyfrowałaś system.

    Dysortografii nie diagnozuje się analizując biografię ucznia, tylko dając dziecku do wykonania konkretne zadania.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • aaa-aaa-pl 17.09.18, 00:13
    Dziecko ma rewalidację - czyli posiada orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego ?
  • naggina 17.09.18, 08:01
    eeeee, nie. w szkole sie to zajęcia rewalidacyjne dla dys- nazywało. jakoś tak. dlaczego specjalnego???

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • slonko1335 17.09.18, 08:28
    bo rewalidacja tak generalnia to pomoc dla dzieci niepełnosprawnych fizycznie lub intelektualnie i dla dzieci z orzeczeniem. U nas to zajęcia korekcyjno-kompensacyjne się nazywa i mój młody chodzi z uwagi na zagrożenie dys.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • anika772 17.09.18, 16:37
    A może terapia korekcyjno- kompensacyjna? Bo rewalidacja faktycznie jest zarezerwowana dla dzieci z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego.
  • nangaparbat3 17.09.18, 07:59
    Naggina, gratuluje Tobie i Corce, z calego serca. jesteście obie wielkie smile))
    Z dysfunkcjami mam do czynienia jako pedagog szkolna, nauczycielka polskiego, matka, no i sama mam dysgrafię.
    Uwazam, że stosowane metody są niedorzeczne, bo koncentruja się na dysfunkcj i wokół niej, a efekty, w najlepszym razie, przy wielkim wysiłku, jak u Was.
    Kiedyś, jako początkująca nauczycielka, sluchałam na ulicy graczy na bębnach i miałam intuicje, ze to powinni robic moi dyslektyczni uczniowie - parę lat później przeczytalam naukowe doniesienie, że tak jest.
    jesli ktoś duzo czyta i pisze, uczy sie kontrolować zapis, mozg dojrzewa (moze własnie ten aspekt jest najwazniejszy?) i czlowiek pisze coraz poprawniej. pod warunkiem jednak, ze nie zrobi się z ortografii sprawy najważniejszej, wtedy rosnie stres, a jak rośnie, mnożą się bledy.
    Bardzo dobrze zrobiłaś, Twoja corka ma pełne prawo do opinii i związanych z nią dostosowań.
    wspołczuję zderzena z forum, ale to nie do unikniecia chyba sad


    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • naggina 17.09.18, 08:13
    nanga- dzięki za dobre słowa. trudno mi, szczerze, zaakceptować że w sumie więcej się chyba zrobić nie da (choć wierzę w to dojrzewanie mózgu i ogólnie widzę że mózg jest wspaniały i wspaniałe rzeczy są możliwe)
    dobrze, że w jakiś sposób potwierdzasz nasze doświadczenia uncertain
    musze powiedziec że mi trudno było zaakceptować młodej dysfunkcję uncertain miałam z tym powazny problem (u nas w domu??? w moej rodzinie??? niemożliwe... i inne kwiatki mi do głowy przychodziły)
    a forum?? big_grin kilka zmanierowanych pań big_grin
    pracowałam, starałam sie o inne diagnozy i podejście (stąd tyle diagnoz mam big_grin). i młoda osiągnęla wiele, bardzo wiele- ale więcej sie nie da. nie ma co sie skupiać na tym aspekcie życia big_grin


    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • paniusiapobuleczki 17.09.18, 09:31
    Dobrze zrobiłaś. Dużo wysiłku wlozylyscie, żeby dysortografia jak najmniej uwierała twoja córkę. Zaświadczenia sa nie tylko dla tych, którzy nic nie robią bo i tak wezmą papierek.
  • muchy_w_nosie 17.09.18, 09:43
    Też mam tak mam, może nie ćwiczylam zaciekle ortografii, ale jak wiem, że piszę "dyktando" czy kawalek tekstu ktory ktoś będzie oceniał to się staram i myślę nad poprawną pisownią. Jak piszę na ematce .... ehhhh, szkoda gadać.
  • troompka 17.09.18, 10:45
    moj syn mimo wlozenia przez niego ogromu pracy, praca moja. pani od polskiego i pani pedagog, z ktorą ma zajęcia dodatkowe, niestety ale dalej jest maaarniutko. Juz sie z tym pogodziłam, nie przeskoczę. Zarówno w zakresie dysort., dysgrafii (sam sie juz niejednokrotnie "przejechał na swoim bazgraniu). Tyle, że pani ocenia jego prace pod kątem merytorycznym, gdyby brała do tego ort., to bylby dramat.
    A przy okazji, mimo ze dziecko ma opinie z ppp to i tak musze isc po zaswiadczenie, aby mial mozliwosc pisania egzaminu na innych zasadach?
  • little_fish 18.09.18, 12:43
    Nie, szkoła (pedagog lub psycholog) przygotowuje dostosowania na podstawie zaleceń zawartych w opinii. Chyba, że opinia jakaś bardzo stara...
  • kai_30 17.09.18, 11:40
    Mam trzech dysów w domu (plus niezdiagnozowany mąż). Najstarszy - dysgrafia i dysortografia, jest już po maturze. Zasad ortograficznych wyuczył się świetnie, nauczył się też kompensować braki, dokładnie tak, jak Twoja córka. Jak się go zapyta, jak się pisze "góra" to po sekundzie namysłu odpowie poprawnie, a chwilę później może napisać źle, bo już myśli o czym innym, nie o ortografii. Maturę z polskiego zdał bardzo dobrze (nie wiem, jak by było bez opinii o dys, bo nie widziałam jego arkusza), przedłużony czas nie był mu do szczęścia potrzebny, za to korzystał z pomocy nauczyciela przy przenoszeniu odpowiedzi na kartę (ale nie pamiętam, czy to na maturze było, czy na gimnazjalnym). Z dysortografii nie wyrósł. Zwyczajnie w dorosłym życiu nie rzuca się w oczy, mało pisze ręcznie, na komputerze korzysta ze sprawdzania pisowni.

    Średni, lat 18 - tu już gorsza sprawa. Głęboka dysleksja, dysgrafia i dysortografia plus ADD. Pisze pismem "chirurgicznym", którego nawet sam nie potrafi przeczytać, i błędy wali naprawdę kompromitujące. Do tego ma wciąż problem z czytaniem, oczywiście na tym etapie przejawia się inaczej, niż w nauczaniu początkowym - na przykład, jak wyjeżdżaliśmy zagranicę, absolutnie nie potafił odczytać nawet fonetycznie nazw miejscowości ani ich zapamiętać. Fakt, że nazwy trudne, bo duńskie. Książek nie czyta, bo męczy się strasznie, słucha audiobooków. U niego lata terapii nie dały praktycznie nic, na komputerze jeszcze pół biedy, jakoś pisze, ale ręcznie potrafi np. napisać swoje nazwisko z błędem albo przysłać mi smsa o treści "mamo czy morzesz mi kupici nowe bóty na wułef". No dramat uncertain Egzaminy gimnazjalne za to zdał bardzo dobrze, skorzystał z przedłużonego czasu (bardzo wolno pisze, jesli chce zachować choć minimalną czytelność), z oddzielnej sali i z pomocy nauczyciela przy zaznaczaniu odpowiedzi - podawał odpowiedzi, a nauczyciel mu je zaznaczał na karcie. Inaczej kto wie, co by tam wyszło.

    No i najmłodszy lat 9, póki co opinia o ryzyku dysleksji, ale już widać, że będzie dysgrafem i dysortografem jak najstarszy - czyta bardzo dużo, książki wprost pochłania, zasady ort zna, ale błędy robi w ilościach hurtowych - łącznie z niepoprawnym zapisem liter czy cyfr, np. w matematyce notorycznie 5 pisze w odbiciu lustrzanym.

    Aha, oczywiście cała trójka z ponadprzeciętną inteligencją.
  • 21mada 17.09.18, 16:08
    Czy syn nie ma autokorekty w telefonie? Mnie by telefon nie pozwolił napisać 'bóty'.
  • kai_30 17.09.18, 19:10
    W starym telefonie wyłączał, bo wtedy w ogóle wychodziły cyrki (te bóty byłyby spokojnie botami na przykład, a z "czytać" wyszłoby "czytacie", całkowicie niezrozumiały tekst powstawał. Na takim poziomie dysfunkcji autokorekta nie pomaga. Sprawdzanie pisowni w wordzie już tak, bo podkreśla, a nie zamienia na całkiem co innego, i można się zastanowić, co tam wyszło. Teraz, w nowym telefonie, z autokorekty korzysta, ale na zasadzie wyboru słowa spośród podpowiedzi.
  • redheadfreaq 18.09.18, 10:47
    Mój mąż jest dys. Musiał wyłączyć autokorektę, bo interpretacja telefonu na temat tego, co napisał sprawiała, że może i nie było błędów, tylko wiadomości były kompletnie bez sensu.

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • edelstein 17.09.18, 17:14
    Jak oszukac system.Wcale sie nie dziwie,ze tak wiele ludzi jest uprzedzonych do orzeczen skoro dysortografi zostaja mistrzami ortografii.


    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • moadek 17.09.18, 17:43
    Mam dyslektykow w domu . Nie wierze by dziecko z uczciwą diagnozą zdobywało laury w konkursach ortograficznych nawet po latach uczciwej pracy. Cud? Ale to tylko moje zdanie na podstawie moich doswiadczen i tulania sie po poradniach i gabinetach pedsgogow.
  • edelstein 17.09.18, 18:31
    Ja tez w to nie wierze, jestem dyskalkuliczka i sam pomysl udzialu w konkursie matematycznym w moim wykonaniu uwazam za paradny😂 no i przypadkiem znam dysorzografika,nie nauczyl sie do dzis pisac w miare bez bledow😎

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zetkaad 17.09.18, 18:41
    No a ja wierzę. Choć parę lat temu bym nie uwierzyła. Moje dziecko w 3 klasie też dostawało 5 z dyktand (pani dawała kilka wyrazów do nauczenia się) a w 4 klasie okazało się, że wali błędy w każdym wyrazie. Na etapie przedszkola i nauki wczesnoszkolnej wszystko szło super nikt ryzyka dysleksji nie widział, a od czwartej klasy załamka.
  • zetkaad 17.09.18, 18:48
    To nie jest takie trudne do zrozumienia wbrew pozorom. W dyktandzie człowiek się koncentruje na tym jak napisać wyraz góry i jaka to zasada, ale gdy pisze wypracowanie myśli o treści. Jak zacznie myśleć o zasadach pisowni ucieka mu wątek. Nie ma autonmatyzacji
  • zetkaad 17.09.18, 18:48
    Automatyzacji
  • asia_i_p 18.09.18, 08:46
    Jeżeli to w ogóle jest dyktando.
    Bo jeśli połowa zadań to np. uzupełnianie regułek, to wtedy sukces dysortograficzki, której pół życia szkolnego kręci się wokół tych regułek, robi się bardzo prawdopodobny.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • edelstein 17.09.18, 19:03
    Od zawsze mialam problem z matematyka, nie odmienilo mi sie ani na lepiej ani na gorzej w 4klasie.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • naggina 17.09.18, 18:55
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • edelstein 17.09.18, 19:02
    Albo sie ma dysfunkcje, albo nie,nie mozna troche nie umiec ortografii.
    Do tej pory licze na palcach,bo inaczej mi sie myli.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zetkaad 17.09.18, 19:06
    Mhm. To może będziesz opinie w poradni wydawać?
    A ja liczę na paluchach i żadnej dys nie mam. Więc jak???
  • edelstein 17.09.18, 19:12
    Niewiele zrozumialas z tego co napisalam😂

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • naggina 17.09.18, 19:07
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • edelstein 17.09.18, 19:13
    uuu juz oszustka wyzywa od trolic,bo kej sie argumenty skonczyly😂 dysfunkcja czyni mistrza hue hue hue

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • naggina 17.09.18, 19:38
    uuu, nie tylko dyskalkulia- ale tez inne dysfunkcje uniemożliwiające zrozumienie prostego tekstu.
    EOT, trollisko.

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • edelstein 17.09.18, 21:55
    Na serio myslisz, ze opinia kombinatorki i oszustki na moj temat ma znaczenie

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • asia_i_p 18.09.18, 08:47
    Ależ zapewniam cię, że można.
    W sumie to jeszcze nie widziałam dysortografika, który waliłby błędy we wszystkim, co się da.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • edelstein 18.09.18, 10:44
    Zachowaj swoje opowiesci mchu i paotoci dla ludzi co nigdy z dys nie mieli nic wspolnego

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • naggina 17.09.18, 18:52
    to TWOJE zdanie, TWOJE doświadczenie. moje jest inne smile może zależy to od tego, jak głęboka jest owa "przypadłość"? co ty na to? osoby z krótszą nogą też mogą biegać- w zalezności od tego, jak dużo krótsza jest noga i jaka będą miały technikę będą biegac lepiej lub gorzej, lecz prawie nigdy nie wyprzedzą sprawnych, chyba że a. są bardzo słabi, b. jest to trochę takie przypadkowe c mają lepszą technikę. rings a bell?....
    wiesz, jak wyglądają takie konkursy? g---------ejnik - wybierz rz czy ż. wymarzone dla dysortografików- mogą sie zatrzymac i zastanowić- czyli zastosować regułę, którą znaja na pamięc. i tyle.

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • makurokurosek 17.09.18, 20:34
    "co ty na to? osoby z krótszą nogą też mogą biegać- w zalezności od tego, jak dużo krótsza jest noga i jaka będą miały technikę będą biegac lepiej lub gorzej"

    Biegać mogą, ale olimpijczykiem nie zostaną.
    Skoro twoja córka zdobyła szkolny tytuł mistrza ortografii to znaczy, że nie jest dysortografem, a jej błędy tak jak błędy większości osób wynikają z pośpiechu, niechlujstwa, myślenia o czym innym. Udawanie, że mistrz ortografii jest dysortografem jest takim samym oszustwem jak zbieranie na fikcyjną operację dla osoby zdrowej.
  • naggina 17.09.18, 20:40
    zapewne. 3 czy 4 psychologów/pedagogów nie miało racji. ty masz.
    a tak a propos- i ty i dzieci macie dysortografię, prawda? smile

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • morekac 17.09.18, 19:01
    Moje dyslektyczne dzuecko z dyktand w gimnazjum potrafiło dostać całkiem prztzwoitą ocenę rzędu 4 +. Wypadała czasem znacznie lepiej os niedyslektyków. Ale jak kiedyż zobaczyłam na wyraz jak "hemja" - zwątpiłam.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • naggina 17.09.18, 19:03
    "Wypadała czasem znacznie lepiej os niedyslektyków." dokładnie. wyuczenie+inteligencja dają całkiem dobry rezultat. ale- nie do przeskoczenia uncertain
    hemja big_grin
    a moja Żym big_grin

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • makurokurosek 17.09.18, 20:37
    Czy twoje dyslektyczne dziecko dwukrotnie zostało mistrzem ortografii ? Ile znasz takich przypadków aby ten tytuł został przyznany dyslektykowi i czy w ogóle sądzisz, że jakikolwiek polonista zgłosił by dysortografa do takiego konkursu
  • naggina 17.09.18, 20:50
    cała klasa brała udział w konkursie.
    polonista (nowy, bo młoda w "gimanzjum" wezwał mnie na pierwszej wywiadówce, pytając czy jest opinia tongue_out
    oj, little knowledge etc...

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • zetkaad 17.09.18, 20:56
    W rodzinie męża jest nauczycielka polskiego - dyslektyk
  • morekac 17.09.18, 21:36
    Makirosek, daj spokój. To nie był ogólnopolski mistrz ortografii, tylko chyba taki klasowy. Żaden wielki tytuł.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • makurokurosek 17.09.18, 21:49
    Nie klasowy tylko szkolny. I wybacz ale jako dysortograf mam prawo walczyć z cwaniactwem i lewymi opiniami, bo działania autorki zwyczajnie szkodzą prawdziwym dysortografom. Znam kilka dysortografów po czterdziestce, każdy ciężko pracował, bo to były lata gdy uważało się dyortografię za lenistwo, ale nikt z nas nie jest w stanie napisać dyktanda bez jednego błędu.
  • asia_i_p 18.09.18, 08:50
    Na jakiej podstawie zakładasz, że:
    a) szkolny konkurs to dyktando;
    b) żeby wygrać, trzeba napisać bez jednego błędu?

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • tmk123 17.09.18, 22:17
    Ja popieram naggine.
    Moje dysortograficzne dziecko też wygrało szkolny konkurs ortografii (co prawda dopiero w liceum) ale wszyscy znajomi mieli ubaw. Jeszcze w gimnazjum rubryka imię ojca (Krzysztof) miała zawsze którąś z licznych wariacji. Mimo czytania naprawdę dużej ilości książek.
  • amast 17.09.18, 19:47
    A takie pytanie: gdyby na świadectwie była informacja, że dziecko zdawało egzamin na specjalnych warunkach, też byś odebrała opinię i skorzystała z przywilejów, które daje?
  • naggina 17.09.18, 20:49
    aa, nie wiem. nie zastanawiałam się nad tym. a jakie to ma znaczenie? czy po 7 latach pracy (wśród moich znajomych nie znam NIKOGO kto by tyle w dzieckiem pracował, baa, w 99% przypadków jest to zwalane na szkołe i rodzica nie obchodzi).
    za to, że pracowałam długo z dzieckiem, i w sumei miałam dobre rezultaty, tylko odbiłam się od ściany zbieram na tym kretynskiem forum cięgi uncertain
    czy to jakiś wstyd, że się jest dys....? szczerze, tak mi się wydawało, ale okazało się, że nie.
    wstydem jest z dzieckiem nie pracować- co ja robiłam.

    a jakie te specjalne warunki będą, poza tym, że błędy ortograficzne będą nieoceniane?

    opinie wszystkie odebrałam, wszystkie a skąd miałam wiedziec jak pracowac?

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • asia_i_p 18.09.18, 08:50
    Ja proponuję wszystkie dzieci z zaburzeniami od razu ostemplować, a co się będziemy rozdrabniać.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • edelstein 18.09.18, 10:46
    Dysfunkcja jest bardzo wazna informacja dla kolejnej szkoly,jak najbardziej wpis o niej powinien byc na swiadectwie.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • greenbutterfly 17.09.18, 20:49
    naggina, co by powiedziala twoja corka, gdyby zobaczyla cie w tym watku? Jak myslisz? Myslisz, ze bylaby duma z tego, co i jak piszesz?...
  • naggina 17.09.18, 20:51
    a co ja piszę???? że pracowałyśmy równo, ale doszłyśmy do ściany? przecież to duże dziewcze i ona o tym wie. o co chodzi?

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • lady-z-gaga 17.09.18, 21:13
    Naggina, powiem brzydko: olej ten wątek. Prawda jest taka, że Twoja córka jest w stanie obkuć się na konkurs ortograficzny, ale prawdziwym mistrzem ortografii nie jest. Ponieważ mistrz ortografii nie robi byków, kiedy się zdenerwuje, albo kiedy się śpieszy. Tak samo, jak mistrz matematyki nie zapomina reguł w stresujących sytuacjach.
    Jeżeli więc cokolwiek można tu podważac, to nie orzeczenie i prawo do preferencji na egzaminie. Można podważać konkursy, ktore wygrywała smile oczywiście wygrywała zasłużenie, ale ten rodzaj konkursu preferuje dobre przygotowanie, a nie rzeczywiste kompetencje i zdolności. I Ty i Twoja córka wykonałyście piękną pracę, wszystko, co możliwe, zostało zrobione. Jednak w związku z jej dysfunkcją jest to za mało, aby miała równe szanse na egzaminie końcowym. Zrobiłas, co powinnaś i co musiałaś. Zamknij forum i nie przejmuj się złośliwościami smile
  • greenbutterfly 17.09.18, 22:02
    Sam watek jest interesujacy, znaczy temat watku. To co w srodku mogloby byc nawet wspierajaco-budujace dla innych, dajace nadzieje albo inne swiatelko w tunelu problemu. Jednak forma, gwaltowne reakcje, obrazanie, gdy cos nie po mysli, i niefortunne sformułowania nagginy juz na samym poczatku spowodowaly, ze czyta sie go z nuta zazenowania. Naprawde, zle bym sie czula, gdyby moja mama opisywala na forum moj problem w taki wlasnie sposob i byla taka... nieprzyjemna...
  • ewa_mama_jasia 17.09.18, 23:09
    Naggina tak ma. Dość często obraża inne forumki, zdarzalo się jej pojechać po dzieciach. Przekonana o własnej wysokiej pozycji w lokalnej rzeczywistości musi mieć dzieci które również odnoszą sukcesy. Syn po super gimnazjum i laureat dwóch konkursów dostał się do super lo, które niedługo przestało być super. Córka też miała odnosić sukcesy w konkursach, ale chyba coś nie wyszło. Streszczam to, co Naggina pisała w ostatnich latach. To co mi się nie podoba to gwałtowne ataki Nagginy na inne forumki, nie panowanie nad emocjami i takie mało kulturalne odzywki. Jeśli pracowała z córką to dobrze, choć mam wrażenie że córka ma nie miała bardzo rozwiniętej dysleksji, skoro udało się wypracować takie sukcesy.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • edelstein 17.09.18, 23:33
    "Może miałaś załatwiony papierek ? Ponoć większość tak robi..." oj, la_mujer- odpuśc sobie te złośliwości, bo mnie, trolico, one nie bolą  
    dokument jest w domu. nigdy nie przedstwiony w szkole, choc rozmwaiłam nauczycielami. po prostu uzalam, że sobie poradzi. a samych 6 nie musi mieć  o pardon, chyba przedstawię w VIII klasie  "

    polecam tez inne wypowiedzi nagginy w watku o matkach domowych,ciekawych rzeczy mozna sie o tej dysortografii dowiedziec😂

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • afro.ninja 18.09.18, 08:44
    Z jednej strony wszystko super, a z drugiej totalna porażka.
  • asia_i_p 18.09.18, 08:53
    Kobietę nazwano oszustką.
    Czy w odpowiedzi miało paść "Szanowni Państwo, uprzejmie zapewniam, że nie jestem oszustką, co popieram następującymi argumentami . . ."?

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • edelstein 18.09.18, 10:51
    Przestan sie juz osmieszac, laska zareagowala nerwowo na wpisy gdzie powatpiewano czy dysortografik da rade zostac mistrzem ortografii. Z reszta w innym watku swietnie widac jak bardzo ta dys jest naciagana.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • asia_i_p 18.09.18, 11:21
    Zarzut oszustwa pojawił się w PIERWSZEJ odpowiedzi na post założycielski. Padło słowo "oszukałaś".

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • edelstein 18.09.18, 12:34
    Podobno jestes nauczycielka,a nie zauwazylas iz oszulalas bylo w nawiasie i dotyczylo systemu?poza tym bronisz laski,ktorej posty zostaly wyciete.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • makurokurosek 18.09.18, 11:12
    Nazwałam autorkę oszustką, bo dla mnie opinia i ułatwienia idące za opinią o dysortografii wydana kilkukrotnemu mistrzowi ortografii jest oszustwem, oszustwem szkodliwym i krzywdzącym prawdziwych dysortografów. Skoro córka autorki jest w stanie skupić się na konkurach ortograficznych tak by uzyskać mistrzostwo, to nie potrzebuje ułatwień dla dyslektyków.
  • troompka 18.09.18, 09:12
    powiem, że dla mnie jako matki dys... wcale to nie bylo budujące. Bylo.....pouczająco/moralizatorsko wkurzające. Patrzcie-JA pracowalam z dzieckiem i są wyniki, a wy czekacie az szkola to za was zrobi, to nic nie macie.
    Autorko, chwal Boga za takie dziecko, za to ze CHCIALA sie z tobą uczyc, za to, że mialas taka mozliwosc, bo nie musialas pracowac z nia nad wszystkimi przedmiotami, bo wtedy dnia by brakło.
    Ja za swój "sukces" mogę sobie uznac, że syn przechodzi z klasy do klasy i to nie na samych 2.
    Heh....mogłabym spróbowac z niego wyżyłować wiecej, ale nie mialby juz czasu na swoje zycie, pasje i czy chocby zwykłe nicnierobienie.
    Choć przyznam, że początki miałam podobne, katowałam go regułkami, zasadami, dyktandami....zajęciami biofeedback, az trafiłam na mądrą panią pedagog, która mi uświadomiła, że oprócz regułek są inne rzeczy i że okres szkolny w życiu człowieka, to tylko moment i ważniejsze od regułek są pasje, cele i to jakim się jest człowiekiem i mam dopilnować, żeby po prostu skończył szkołę i realizował się tam, gdzie widzi swoje miejsce.
  • greenbutterfly 18.09.18, 21:23
    Jeden z madrzejszych w swej wymowie wpisow !
  • zetkaad 17.09.18, 21:06
    Bez sensu to tłumaczyć ludziom dzieci bez dysfunkcji. Mój mąż wspomina szkołę jako koszmar, a ja zawsze myślałam, że troszkę przesadza. W końcu jest całkiem bystrym inżynierem i z skończeniem studiów nie miał problemów. Aż się okazało, że córeczki mają głowę po tatusiu i mnóstwo problemów w szkole sad
  • edelstein 17.09.18, 21:58
    Ja jestem osoba z dyskalkulia i mnie sie na takie plewy nie nabierze.O kombinatorstwie w sprawie orzeczen glosno od lat.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zetkaad 17.09.18, 22:42
    Jak już pisałam też liczę na palcach, a nikt mi dyskaliguli nie stwierdził. Moja opinia: czegoś takiego w ogóle nie ma smile
  • edelstein 17.09.18, 23:09
    Twoja opinia nie ma znaczenia.Nie zdalabym matury z matmy nawet jakby trwala caly dzien.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • asia_i_p 18.09.18, 08:57
    Tym niemniej dyskalkulicy co roku tę maturę zdają od dobrych paru lat.

    Więc albo wbrew temu, co uważasz, zaburzenia są zestopniowane w natężeniu, albo dołożyłaś do dyskalkulii potężną psychiczną blokadę na wszystko, co jest związane z matematyką.

    Zajęcia dodatkowe dla dzieci z dys- są po coś. Działają, trzeba się z tego cieszyć.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • edelstein 18.09.18, 10:52
    Ta zdaja na 100procent i ida dla klasy mat-fiz😂

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • asia_i_p 18.09.18, 11:24
    Na 100% się nie zetknęłam, na 50% tak. Do mat-fizu na pewno po maturze nie idą, tu się zgodzę.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • edelstein 18.09.18, 12:35
    Yhy biorac pod uwage ilosc niezdanych matur to to sa ewenementy albo maja orzeczenie naciagane.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • makurokurosek 18.09.18, 13:58
    "Na 100% się nie zetknęłam, na 50% tak. Do mat-fizu na pewno po maturze nie idą, tu się zgodzę."

    Aby zdobyć kilkukrotnego mistrza orografii nie wystarczy poprawność ortograficzna w 50%.
  • asia_i_p 18.09.18, 18:43
    Nie wiemy, jaka jest potrzebna w danej szkole. Wszystko zależy od tego, jak ortografię ogarnia reszta uczniów.

    Naggina cytowała typ zadań - one się pokrywały z tym, jak ortografię ćwiczą dysortograficy. Nie było to dyktando, nie było typowo angielskie literowanie na głos. Mogło być tak, że organizatorom konkursu się nie chciało i sięgnęli w szkolnej bibliotece po te same zadania, po które sięgnęła wcześniej nauczycielka prowadząca zajęcia korekcyjne.

    Kluczowe jednak jest to, że to był konkurs ortograficzny i dziewczyna skupiała się tylko na tym. Po latach ćwiczeń dysortograficy są w stanie skupić się na ortografii i nie nasadzić błędów, kiedy mają tylko to na głowie - ale kiedy się skupią na treści, błędy wracają. A wiadomo, że na egzaminie nie będą się skupiać tylko na ortografii.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • berdebul 18.09.18, 09:32
    A miałaś kiedyś zajęcia specjalnie dla dyskalkulików? Moja znajoma się w takich specjalizuje, niektóre „jej” dzieciaki próbują sił w konkursach i radzą sobie dobrze (na tle klasy, czy szkoły). Dla niektórych sukcesem jest dwója z matematyki. Ludzie są rozni, z dysami również.
  • afro.ninja 18.09.18, 09:58
    Trudno mi uwierzyć w te wygrane konkursy, chyba, że konkurs jest z konkretnego działu, może i tak. Ale sam udział musi być okupiony ciężka pracą, a i tak później dziecko może zapomnieć i przestać rozumieć. Matematyka jest bardziej złożona niż zasady ortografii, rozumiem nauczyć się pod maturę, ale wygrane konkursy?!
  • asia_i_p 18.09.18, 10:06
    Ja bym bardziej zakładała, że konkurs jest typu Kangurek, czyli taki, w którym obliczenia to niewielka część punktów, a liczy się logiczne myślenie.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • berdebul 18.09.18, 10:14
    A napisałam o wygranych? Radzą sobie dobrze, czyli nie są w ogonie. To i tak ogromny sukces.
  • edelstein 18.09.18, 10:54
    Mialam,ogolnie stracony czas, nigdy sie matmy nie nauczylam. gdybym miala dziecko z dys olalabym wszelkie cwiczenia, zmarnowane zycie na rzeczy zbedne.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka