Dodaj do ulubionych

Jak wy panujecie nad "miania" grania na telefonach

10.05.19, 11:44
bo ja niestety musialem skasowac komorke..sad(

Od pewnego czasu dzieciaki graja namietnie w jakas gre online "brawlstars".. Walczys ei razem lub przeciwko innym kolegom. Mlodego tez dopadlo. Uzgodnilem z nim, ze ma 90 minut dzeinnie na swobodne uzytkownie telefonu. I wieczorem od 19.30 jesz koniec.
Na poczatku sie trzymal. Ptem zaczal uzywac telefonu przy kazdej okazji i czasem potrafil wymknac sie cicho wieczorem z pokoju,m zabrac telefon i grac jesczze 1-2 gdziny.

Zainstalowalem mu screen tima - taki program do ograniczen. Fajnie bo automatyzcnie ogranicza czas, od 19.30 blokuje wszytksie gry itd.. mozna tylko dzwonic.. itd.. mozna ustaiwc czas na to, ze podczas szkoly telefon jest niektywny. Pota funkcja dzwonienia itd..
Mozna nim sterowc ztelefonu rodzica i komputera.

No i zaczelo sie kombinowanie. Najpierw mlody wyczail jak mozna go zdeinstalowac. Troche roboty jest..ale sie dalo. Wiec sila rzeczy tez musialem uzyc tricku, zeby "ukryc" appke.

osttanio zauwazylem, ze wszedl na moj komputer i ustatwil sobie nieograniczony czas. Po czym gral od 20 do 23.30!!!! w tygodniu. Przeprowadzilismy rozmowe. To byla ostatnia sroda. Obiecal, ze juz tak nie zrobi, a ja powiedziale, ze do konca tygodnia gry zostaja zablokowane, bo w poniedzialek ma test z matematyki i laciny.
W czawartek musialem popracowac w biurze. Co zrobil mlody? Odblokowal appke i znow gral do 23. Rano ledwo moglem go dobudzic. No i sila rzeczy po prostu zrobilem to co oobiecalem, skasowalem telefon wogole. DOstal malego samsunga. Taki, ktory tylko moze dzwonic. Byl placz i lzy i prosby o jeszcze jedna szasne..i wogole...
Pocieszajace jest, ze wiekszoc jego kolegow w szkole ma jednak male telefony, a nie smartfony. No coz.. niby wie co znaczy uzalezenienie od gier online. Na czym to polega, kiedy ma sie "wrazenie" ze inni czekaja na ciebie i licza, ze im w misji pomozesz..ale 10 latek chyba nie potrafi sam tego ogarnac. Wiec zanim kompletnie wpadnie w nalog to lepiej chyba skasowac.. i tyle..


Edytor zaawansowany
  • schiraz 11.05.19, 10:12
    Podjąłeś decyzję właściwą dla twojego dziecka, w końcu ty je znasz najlepiej. U mnie nie ma tego problemu bo ja nie zabraniam i nie ograniczam elektroniki za mocno. Do 8 roku życia nie mają telefonów bo są im niepotrzebne, od drugiej klasy w naszej szkole dzieci mogą wracać same (nie muszą być odbierane przez rodziców osobiście) i wtedy moje dostają telefon. O 21 mają być w łóżkach i telefony wędrują do mnie do pokoju, poza 16 latkiem, który może nawet całą noc grać o ile ma takie życzenie byleby wstał do szkoły. Tak samo było z konsolą, dostali w czerwcu, szał był do sierpnia, od roku stoi i odpalona była dwa razy, jak kuzyni przyjechali na Święta. 14 latek gra w WoT i nawet ze swojej kasy jakieś dodatki tam kupuje, znaczy przychodzi i prosi o zakup oddając mi gotówkę, głównie gra w weekendy bo w tygodniu ma za dużo zajęć.
  • srubokretka 12.05.19, 14:46
    Jak panujemy? Przede wszystkim nie doprowadzamy do uzaleznienia dzieci. Nie pedzimy owczym pedem i uzywamy perspektywicznego myslenia.

    >bo ja niestety musialem skasowac komorke.

    Niestety? Nie dostarczasz narkomanowi narkotykow juz i nad tym ubolewasz? Widocznie sam masz z tym problem.

  • camel_3d 13.05.19, 14:59

    > Niestety? Nie dostarczasz narkomanowi narkotykow juz i nad tym ubolewasz? Widoc nie sam masz z tym problem.

    w zasadzie juz nie. Fakt, ze telefon nie jest postrzegajy jako narkotyk..choc uzaleznia w rownie skutecznym stopniu.

    Widze czesto dzieciaki siedzace na telefonach pol dnia. Wczoraj mlody mial zawody. Chlopaki po kazdym wyscigu siadali i grali do nastwepnego wzscigu.. czli tak z 6 godzin lacznie..



    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • srubokretka 13.05.19, 15:26
    Kilka dni temu widzialam kierowce minibusa grajacego w gre na kom. podczas jazdy. Nagralam maniaka , ale nie mial przedmiej rejestracji. Byl korek wiec nie moglam poczekac az mnie minie.
    Juz nie moge doczekac sie powszechnosci samochodow z autopilotem. Wtedy wszyscy beda zapuszkowani, uzaleznieni i grubi, ale bezpieczni 😁
  • lucyjkama 12.05.19, 16:53
    Moja 10.5 latka gra na telefonie około pół godziny. Nie codziennie, raczej raz na kilka dni. 90 minut dziennie to dla mnie jakis kosmos!!!! Szkoda życia....
  • frestre 13.05.19, 08:45
    syn lat 11 ma zainstalowany w telefonie family link - czyli od 8.00-16.00 blokada na internet ( w tym czasie może tylko dzwonić i odebrać rozmowę)
    w tych godzinach jest w szkole, ja w pracy i nie wyobrażam sobie, aby siedział po szkole i tylko gapił się w smartfona,
    dzienny limit na gry 30 min, w weekend ok 1h
    wszystkie multimedialne sprzęty ( TV, komputer itp ) do użytku tylko do 20.00
    telefon po 20.00 zostaje u nas w pokoju

    syn też najchętniej grałby cały dzień...cóż musi poczekać aż będzie robił co chce smile


    --
    “Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie”
    “Be the change you want to see in the world”
  • beakarp 14.05.19, 20:37
    większość dzieciaków ogląda filmiki na youtube, zdaje się...
  • an.16 15.05.19, 15:21
    No nie wiem. Dla mnie to co robisz to przemoc. Przecież to już duży dzieciak i należałoby do niego dotrzeć w inny sposób a nie zakaz/łamanie zakazu/. W ogóle nie podoba mi się to ograniczanie telefonów "do dzwonienia". Przecież dzwonienie to ostatnia rzecz na której użytkownikowi zależy. Na miejscu dziecka odmówiłabym korzystania z urządzenia które służy tylko i wyłącznie zaspokajaniu ciekawości rodzica: gdzie jesteś, co robisz, dokąd się wybierasz, zjadłeś. A co będzie za 2 lata? Myślisz, że się "odzwyczai" czy będziesz tak postępował z nastolatkiem? Pytam, bo mam 12 letnia córkę i nie wyobrażam sobie przejmowania kontroli nad jej rzeczami.
  • lucyjkama 15.05.19, 16:44
    Ja sobie nie wyobrażam nie mieć kontroli nad 12 latkiem.
    Chronienie dziecka przed uzależnieniem to przemoc???
    Tak, telefon jest do dzwonienia. Moje młodsze dziecko ma jeszcze do audiobooków, wyszukiwania informacji, do zakupów a starsze do smsów. Żadne nie ma facebooka i mesengera. Granie to jest taki margines, że pewnie gdyby była rozmowa o użyteczności telefonów to wymieniły by je na szarym końcu. No ale ja moich dzieci nie wychowuję przed monitorem i ze smartfonem z łapce. Może to kwestia nawyków bo nie muszę sprzętów chować, ustawiać limitów i wprowadzać kar. Po prostu moje dzieci mało używają telefonów. Dzieci w wieku 17 lat i 10 ( o 2 latku nawet nie wspominam), żeby nie było że mam małe dzieci i wszystko przede mną.
  • an.16 16.05.19, 12:05
    17 latek nie korzystający z mediów społecznościach? Musi mieć poważny problem albo zupełnie nie znasz swojego dziecka. Zupełnie tez przeinaczyłaś moje słowa. Mam kontrolę na dzieckiem, ale nie nad rzeczami które do niej należą. Chociaż nie nazwałabym tego kontrolą. Znam, szanuje moje dzieci i mam z nimi dobry kontakt. Nie muszę im wyrywać telefonów ani narkotyków. Nigdy tez nie grały na telefonach/tabletach albo zupełnie sporadycznie (mam tez 19 latka). Spędzają jednak sporo czasu z elektronika: YT (młodsze), kontakty z rówieśnikami, filmy. Tak jak ja z książka, gazetą czy przed telewizorem. I nikt mi tego nie zabrania, chociaż pewno pożyteczniej byłoby gdybym sprzątnęła szufladęcrying
  • lucyjkama 16.05.19, 13:22
    To widocznie moja chrześnica 18 letnia też ma poważny problem bo też nie używa facebooka i instagrama 🤣 Naprawdę nie każdy nastolatek ślepo podąża za tłumem. Niektórzy wolą realny świat.
  • an.16 17.05.19, 11:06
    Te światy się przeplatają i niestety dla nastolatka nieobecność w wirtualnym przekłada się na nieobecność w realnym.
  • lucyjkama 18.05.19, 11:21
    Ja pracuję z młodzieżą powyżej 16 r. życia i widzę niestety, jak dzieciaki w większości zaczęły żyć obok siebie a nie ze sobą. Siedzi 4 nastolatki bo im lekcja przepadła. Każda z telefonem w ręce, nie odzywają się do siebie, nie patrzą na siebie. A niby przyjaciółki. Ostatnio robiliśmy ankietę wśród uczniów na temat bezpieczeństwa w szkole. Nawet nie wiesz ile osób zaznaczyło, że jest samotnych i czuje się odrzucona!!!! To nie jest margines|!!! to bywa nawet 1/3 klasy!!!! I to są te dzieci obecne w świecie wirtualnym ale jak widać nie realnym. Koszmar!!!
    I jeszcze doszły w ostatnich latach zaburzenia psychiczne. Zaczęło się od anoreksji i bulimii by po 4-5 latach doszły problemy depresji, lęków społecznych itp. Wierz mi nie ma klasy na etapie ponadgimnazjalnym by nie było ucznia (a w wielu przypadkach kilku uczniów) leczących się psychiatrycznie!!!! 10 lat temu uczeń z takimi problemami był 1 na 1000 osobową szkołę. Dziś jest epidemia!!!
    Większość dzieci już nie potrafi żyć bez świata wirtualnego, tylko to niszy im relacje z prawdziwymi ludźmi i rodzą się leki, frustracje, samotność i nawet choroby psychiczne. Takie są fakty. Ja jestem przerażona skalą problemów moich uczniów.
  • srubokretka 18.05.19, 21:13
    Moja corka chodzi do szkloly, w ktorej zasieg jest calkowicie blokowany. Prace domowe dzieci moga wykonywac na komp. lub odrecznie (przed zapisaniem jej tam upewnialam sie , ze nie bedzie gnebiona przez nauczycieli za odreczne odrabianie)

    W innych szkolach jest bardzo podobnie do twojego opisu. Do tego dochodza narkotyki, a raczej "lekarstwa" przepisywane przez lekarza, ktorymi dzieciaki handluja. Uczniowie w szkole wiele rzeczy robia na komp., na przerwach wisza na tel. , a po szkole jezeli maja pecha i nie maja zajec pozalekcyjnych, to wiadomo co robia. Lekcje odrabiaja online.
    Z tego co zauwazylam, duzym problemem dla mlodszych nastolatkow jest zazdrosc, niska samoocena, niepewnosc, obawa, ze nie maja wystarczajacej ilosci "friends" itd...
    Corki kolezanka (12L) obliczyla, ze w szkole i w domu przed monitorem spedza okolo 9h dziennie.
    Oczywiscie to wszystko duze miasto. W mniejszych jest wiecej normalnosci, duzo mniej "postepowych" rodzicow.
  • kysu 04.06.19, 08:26
    podpiszę się pod tym - u mnie, na uczelni wyższej, podobne mam obserwacje.
    tylko tel i kompy - brak samodzielności (w myśleniu i czynie), ogromna agresja i foch, niska samoocena.
    a to już dorośli ludzie!
    i niestety... wieczne wtrącanie się rodziców, wręcz wymuszanie na dorosłym dziecku decyzji, które są wygodne i bezpieczne dla rodzica.

    zło...

    --
    --
    Hesia
    [WRO]
  • kysu 16.05.19, 10:29
    a jak narkotyki wyrwiesz siłą to też będzie przemoc?
    obecnie gry to takie same uzależnienie jak inne.

    --
    --
    Hesia
    [WRO]
  • srubokretka 18.05.19, 20:27
    Tu jest gorzej , bo mozna to porownac do dawania narkotykow juz kilkumiesiecznym dzieciom przez rodzicow. Pozniej matki sie dziwia i po lekarzach lataja, bo dziecko ma 4-5 lat i nie mowi, a agresje tlumacza roznorakimi dysfunkcjami. Ida do lekarza, ktory mowi adhd autyzm i wrzuca dzieciaka na leki. Ludzie nie zdaja sobie sprawy, jaki to jest dochodowy biznes.
  • kysu 16.05.19, 10:30
    90 min na gry? dużo za dużo.
    no i jedna sprawa to gry a druga oszustwo.

    u nas sparwdza się metoda - ile minut pzy książce tyle w komórce.

    --
    --
    Hesia
    [WRO]
  • camel_3d 18.05.19, 11:56
    > 90 min na gry? dużo za dużo.
    > no i jedna sprawa to gry a druga oszustwo.
    >
    > u nas sparwdza się metoda - ile minut pzy książce tyle w komórce.

    90min bylo w weekend, w tygodniu 60.




    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • mama_kotula 18.05.19, 19:04
    > u nas sparwdza się metoda - ile minut pzy książce tyle w komórce.

    Nie obawiasz się, że dziecko uzna czytanie za przykry obowiązek, coś niemiłego, rywala komórki - a nie za rozrywkę samą w sobie?
  • kysu 28.05.19, 10:03
    nie obawiam się.
    bo ta metoda nam się sprawdziła. na początku były zgrzyty. teraz jest to naturalne.

    jest dzieckiem czytającym. teraz dorwała "kłopoty z perfect" (pierwsza część "kłopoty z perfect" - bardzo polecam) i cisza w domu - wszystkie media poszły na 2 plan.
    inną sprawą jest, że podrzucam jej naprawdę dobre książki - takie, które są w stanie konkurować z elektroniką.

    warto szukac różnych metod i brać to co się sprawdza w naszej komórce rodzinnej.
    szukania ewentualnych skutków typu: być może się zniechęcić - nie polecam wink
    od czegoś trzeba zacząć - trzeba myśleć pozytywnie.


    --
    --
    Hesia
    [WRO]
  • kysu 28.05.19, 10:17
    I część książki "Miasteczko Perfect"

    --
    --
    Hesia
    [WRO]
  • janja11 17.05.19, 14:19
    Nie panujemy.
    My akurat codziennie mamy zajęcia pozalekcyjne tak do 17-18 (solidny wycisk sportowy), tak , że wieczorem zostaje niewiele czasu.
    Ale po powrocie do domu jest szukanie komórki (na chwilkę), a potem trudno skończyć bez upominania.
    Wiem, że w szkole dzieciaki dużo dyskutują miedzy sobą o grach. No takie czasy, że jakby nie były w temacie, byłyby wykluczone z towarzystwa.
    Patrzę w co grają, upominam jak siedzą z komórką za długo i staram się wymyślać atrakcyjne substytuty.

  • stasi1 25.05.19, 15:16
    Mama mojego wtedy 4 letniego syna uważała że godzina dziennie przed telewizorem małemu się należy. Potrafiła wyjść z domu i nas szukać(bo najczęściej komórki nie brałem z sobą) w terenie. I niestety teraz mając 7 lat nie wyobraża sobie życia poza ekranem. Nic praktycznie go nie interesuje. Idąc w odwiedziny do kuzynów od razu wpada do pokoju 18latka bo może zagrać w maincrafta. W domu nie może profilaktycznie komp jest za stary do tego
  • iberka 03.06.19, 18:57
    To 10 latek a co począć w przypadku prawie 18 latka? Potrafi nie iść do szkoły tylko gra, potrafi grać w ukryciu calutką noc. Nic mu się nie chce, na niczym mu nie zależy - ważne jest tylko granie. Były spotkania z psychologiem - pani pytała o gry jakie lubi......i tak przez rok. Jak usłyszałam, podziękowałam.
    Szukać innego? A może lepiej psychiatrę, bo dla mnie wygląda to na uzależnienie uncertain
  • zajavka_zajavka 28.06.19, 15:15
    Kursy programowania Java dla młodzieży i dorosłych w Łodzi <<<START WRZESIEŃ 2019 >>> kursy prowadzone przez doświadczonych, aktywnych zawodowo, programistów. ///Zdobądź ulotkę>>>ucz się za mniej #kodowaniejestfajne# #kodowaniezwiększaszanse# #zostańprogramistą# znajdź nas na fb <ZaJavka> m.facebook.com/profile.php?id=357197174906082&ref=content_filter
  • bloody_roots 02.07.19, 10:38
    Trudny temat.
    Niektóre dzieci, podobnie jak niektórzy dorośli, maja tendencję do uzależnień.
    I wtedy zrobią wszystko, żeby dostać swoją dawkę przyjemności - tu chyba nie uniknie się pomocy terapeuty.

    W przypadku mojego dziecka muszę wysilić się, żeby go od rzeczywistości wirtualnej oderwać.
    Tak więc kino, gry planszowe, rower, czytanie, basen, warsztaty, zajęcia dodatkowe.
    Wszystko pięknie, podoba mu się, jest zaangażowany - ale kiedy tylko wraca do swojego pokoju, siada przed kompem.
    I szczerze - nie zamierzam mu tego drastycznie reglamentować.
    Jedynie zapewnić jak najwięcej innych aktywności, a w czasie wolnym może robić to co chce.
    Z kolegami spotykają się gł.online - grają, śmieją się, czasami kłocą - jak w życiu.
    A to, że woli granie, czy YT od czytania?....Trudno. Dopóki w szkole wszystko jest ok. z rówieśnikami też, to walczyć z wiatrakami nie będę.

    W przypadku camel_3d - gorsza sprawa od samego grania, to oszukiwanie. Jeśli nie zawala szkoły i innych obowiązków, to niech sobie pogra. Aż się znudzi.


  • camel_3d 02.07.19, 15:48
    > Jeśli ni
    > e zawala szkoły i innych obowiązków, to niech sobie pogra. Aż się znudzi.


    no wlasnie zawalil.... wiec dlatego stracil teraz komorke. Jedynie na weekend moze. Teraz spedza czas z kolegami na boisku..od rana do wieczora. Jasne, ze tam inni maja komorki i troche pogrzebia...





    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • magdusia759 05.07.19, 20:55
    U mnie też tak było tylko ze moja córka grała w moviestarplanet czy jakoś tak wystarczy ograniczyłam dostęp tak że codziennie po 30 min może grać i zabieram działa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka