Dodaj do ulubionych

Ryzyko dysleksji - test fałszywie ujemny?

30.10.19, 23:54
Drodzy Rodzice i znajomi dyslektyków!
Czy zdarzyło się Wam, że dziecko które później okazało się dyslektyczne, przechytrzyło testy na ryzyko dysleksji i wypadło rewelacyjnie, pomimo swoich trudności?

Młody (trzecia klasa) został skierowany do poradni przez Wychowawczynię, która obserwując go na co dzień, widzi problem i jest on dla niej dość ewidentny. My też uważamy, że coś jest na rzeczy. Głównie chodzi o trudności z płynnym czytaniem, które pomimo czasochłonnych ćwiczeń, nie mijają. Do tego ortografia, mylenie lustrzanych liter i reszta klasyki gatunku.
W poradni jednak Młody się spiął i wszystkie testy zrobił w górnej granicy lub powyżej normy wiekowej. Żadnych przesłanek do ryzyka dysleksji w związku z tym poradnia nie widzi, bo żadne problemy się nie ujawniły.

Wychowawczyni kwestionuje tę ocenę. A my się głowimy, czy szukać innej poradni, czy raczej odpuścić drążenie tematu. Ubiegając pytania, nie chodzi nam o papier, dający taryfę ulgową (u nas w szkole zresztą taki papier to raczej więcej obowiązków dla dziecka), tylko o jakieś sensowne zalecenia, jak pracować z takim delikwentem.

Spotkaliście się z takim przypadkiem? Jak się sprawy potoczyły dalej? Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Ryzyko dysleksji - test fałszywie ujemny? 31.10.19, 07:16
      Bardzo możliwe, że trudności dziecka nie wynikają z dysleksji stąd nie wychodzi ona w testach. Badanie przetwarzania słuchowego robiliście? Jeżeli zdecydowałabyś się na inna poradnię dobrze byłoby gdybyś wiedziała jakie testy były robione, bo jak zrobią te same po krótkim czasie to dziecko może wypaść w nich jeszcze lepiej...

      --
      Sygnaturka się zgubiła....
      • tuszeani Re: Ryzyko dysleksji - test fałszywie ujemny? 31.10.19, 10:04
        Tak, kwestie przetwarzania słuchowego ogarnęliśmy już ponad 2 lata temu łącznie z treningiem. Na koniec nie było już zastrzeżeń, teraz w ramach testów w poradni też robili jakiś test w tym kierunku i wyszło rewelacyjnie. My zresztą też wiemy już na co zwracać uwagę i z naszych obserwacji również wynika, że tu jest obecnie ok.
        To samo z kwestiami wzroku: problemy ortooptyczne były 2 lata temu, po ćwiczeniach ustąpiły, co potwierdzają zarówno ponowne badania, jak i ten ostatni test w poradni, który podobno też tego rodzaju trudności wyłapuje. A nie wyłapał.
        SI: zasadniczo też ogarnięte, pozostały jakieś drobne kwestie, które znacząco życia nie utrudniają.
        Teoretycznie więc przyczyna nie leży w tych trzech kwestiach.
        Nie leży też w zbyt słabym intelekcie, bo wszyscy zgodnie potwierdzają, że jest ponadnormatywny, choć formalnych testów nie mamy jeszcze zrobionych.
        Lenistwo też bym wykluczyła, bo Młody naprawdę dużo pracuje i jeśli już bym coś tu zmieniała, to bym szła w stronę odpuszczenia części pracy na rzecz odpoczynku.

        To co natomiast ewidentnie jest na rzeczy, to duża wrażliwość, zarówno emocjonalna jak i na wszystkie możliwe bodźce. On ewidentnie widzi, słyszy i odczuwa znacznie więcej niż jego rówieśnicy, ale na obecnym poziomie nie uważam, żeby to był stan, który należałoby korygować, raczej uczyć jak sobie ma radzić z tą nadwyżką informacji.
        No i konieczność bycia w ciągłym ruchu, ale bez większych problemów z koncentracją.

        Generalnie, przyzwyczaiłam się już do tego, że mam w domu człowieka jedynego w swoim rodzaju, którego nie każdy "fachowiec" potrafi rozgryźć wink Dlatego pytam o podobne nietypowe doświadczenia, może mi ktoś coś podpowie.
        • slonko1335 Re: Ryzyko dysleksji - test fałszywie ujemny? 31.10.19, 10:25
          Mój też nadruchliwy bez większych problemów z koncentracją, intelekt bardzo wysoki. Dysleksja jednoznacznie nie wyszła, jest do dalszej obserwacji i powtórki badań po wdrożeniu zaleceń i terapii. Możliwe, ze problemy wynikają z zaburzenia a nie ze specyficznych trudności(ma zdiagnozowane adhd) . Nowa polonistka też widzi że coś jest na rzeczy i składnia się ku dysleksji, zobaczymy.

          --
          Sygnaturka się zgubiła....
          • verdana Re: Ryzyko dysleksji - test fałszywie ujemny? 01.11.19, 18:20
            Nie jestem pewna, ale jako matka trojga dyslektyków, a konkretnie dysortografów juważam, ze jeśli dziecko robi coś dobrze, gdy sie skupia, raczej rzeczywiście problem leży w czym innym. Dziecko z dysortografią może się spiąć do granic możliwości, a i tak ortograficznie nie bedzie pisało - to jest właśnie objaw dysleksji - niemożność zrobienia czegoś prawidłowo, mimo włożonego wysiłku.
            • tuszeani Re: Ryzyko dysleksji - test fałszywie ujemny? 02.11.19, 09:47
              Właśnie dlatego sama już nie wiem, który kierunek jest słuszny.
              Jak napisałam wcześniej, nie zależy nam szczególnie na etykiecie i papierze, natomiast potrzebujemy jakichś mądrych zaleceń, jak pracować z tym czytaniem, żeby syn w czwartek klasie nie poległ na braku możliwości samodzielnego przebrnięcia przez materiał z podręczników.
    • camel_3d tak...ja :)) 01.11.19, 16:59
      zawsze mialem problemy z ortografia, ale glownie dlatego, z enie chcialo mi sie uwaznie pisac. Na poczatku klasy maturalnej poszedlem do poradnie zeby zrobic test. Naronbilem mase bledow, z premedytajca. A mature napisalem na 5. Nie zrobilem ani jednego bledu. Nauczycielka tylko pokiwala glowa smile LOL
    • kanna Re: Ryzyko dysleksji - test fałszywie ujemny? 02.11.19, 23:32
      >Nie leży też w zbyt słabym intelekcie, bo wszyscy zgodnie potwierdzają, że jest ponadnormatywny, choć formalnych testów
      > nie mamy jeszcze zrobionych.

      To zdanie jest dla mnie kluczowe.
      Przy diagnozie dysleksji badanie intelektu jest jednym z pierwszych. Dlaczego? Bo jeśli nie ma normy intelektualnej, nie może być mowy o dysleksji.
      Moim zdaniem badanie było przeprowadzone przez nieprzygotowaną merytorycznie osobę.

      Płynne czytanie (jako takie) nie jest istotne , odpuść. Niech czyta cicho (w myślach) , ty sprawdzaj tylko, czy rozumie. Generalnie głośne czytanie niczemu nie służy (a nawet opóźnia naukę, bo dziecko skupia się na technice czytania a nie treści).

      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka