Dodaj do ulubionych

jak nauczyc 6-latka czytac?

28.02.05, 15:57
moj syn ma problem z nauka czytania.Zna literki,umie przeliterowac wyraz,ale
juz nie zlozy go do kupy.Czy poczatki zawsze sa takie?
Zauwazylam,ze kiedy ma do przeczytania tekst z obrazkami,uczy sie go po prostu
na pamiec.Czasem zapamieta tez jakis wyraz wzrokowo i powtarza z pamieci.Ale
kiedy napisze mu cos nowego,nie potrafi zlozyc w jeden wyraz.
Zastanawialam sie juz czy to aby nie dysleksja,ale moze musi minac troche
czasu aby zalapal o co chodzi?
Edytor zaawansowany
  • 28.02.05, 17:17
    Z moich doświadczeń wynika, że należy czytać proste teksty - z krótkimi
    wyrazami i dużymi literami. Czytać głośno dziecku - niech patrzy z Tobą na
    tekst i pokazuje, w którym miejscu aktualnie czytasz. I przede wszystkim
    lektura musi być dla niego interesująca.
    Co do dysleksji - wszystkie dzieci pod koniec przedszkola powinny przejść testy
    w poradni psychologiczno-pedagogicznej. W wieku 6 lat raczej mówi się o "ryzyku
    dysleksji", żeby nie szufladkować od razu dziecka i nie zwalniać go z obowiązku
    nauczenia się czytania. Samą dysleksję diagnozuje się w wieku około 10 lat.
    Mój starszy syn miał olbrzymie problemy z nauką czytania. Zaczął w zerówce od
    poznania literek. Teraz w wieku 11 lat czyta całkiem płynnie. Nie wymagałam od
    niego czytania na głos, wbrew zaleceniom nauczycielki wink Miał zadany tekst
    przeczytać samymi oczami (bez "mamrotania") a potem opowiedzieć mi treść. W
    czerwcu idziemy na badania w kierunku dysleksji - to "ryzyko" ciągle nad nami
    wisi sad

    Wszyskie znajome mi osoby, które nie nauczyły się samodzielnie czytać, zanim
    poszły do szkoły, przechodziły katusze przy nauce czytania... Mam wrażenie, że
    literowanie nie jest najlepszą metodą.

    Pozdrawiam,
    Dagmara
  • 28.02.05, 17:34
    Prawde mówiac, wydaje mi się, że powinnaś iść do psychologa. Rozróznianie liter
    bez umiejetnosci złożenia ich "w całość" może faktycznie być objawem dysleksji.
  • 01.03.05, 13:33
    bo ja wiem?
    rozróżnianiue liter i składanie ich w tekst to dwie całkiem różne umiejętności,
    i nie jest powiedziane, że mają się pojawiać w tym samym czasie...

    moja Duża znała wszystkie litery w wieku 4 lat, składać je w wyrazy z wielkim
    trudem zaczynała w zerówce (po jednym wyrazie, bo całe zdanie było za długie!),
    w pierwszej klasie czytała przeważnie czytanki "z pamięci", aż
    nastąpił "przełom", od wakacji po pierwszej klasie czyta nałogowo, w hurtowych
    ilościach...

    Średni litery zna też od wieku ok. 4 lat, składać potrafi od niedawna (chodzi
    do zerówki), czyta straszliwie powoli, ale z pełnym zrozumieniem (sama się
    dziwię...)

    myślę, że warto ćwiczyć syntezę (składanie) wyrazów w mowie, zadając zagadki
    typu "jakie to zwierze ż/y/r/a/f/a?"

    dobrze jest też dzielić dziecku wyrazy na sylaby (kredką w książce), tak "po
    kawałku" znacznie łatwiej jest przeczytać

    i spokojnie :o)

    pozdrawiam
    Judyta
  • 28.02.05, 21:17
    Ten sam problem (tzn.nieumiejętność złożenia słowa z literek)miała moja znajoma
    z córką.Psycholog określił to jako niedojrzałość fonologiczną.Dzieci osiągają
    ją w różnym wieku,niektóre jako 3-4 latki,inne nawet w wieku 7 lat.W 1-szej
    klasie córka mojej znajomej została najpierw zmuszona do nauki czegoś,do czego
    nie była gotowa,a potem zaszufladkowana jako ta gorsza.Efektem jest niechęć do
    czytania czegokolwiek.Dobrze byłoby znaleźć szkołę z mądrym,doświadczonym
    nauczycielem,z którym trzeba od razu na początku roku rozmawiać.Co do ćwiczeń-
    bawcie się w literowanie,początkowo 3 literowych,prostych słów bez
    dwuznaków.Mówisz "O K O" albo "N O S",a mały kombinuje,jak to złożyć.Początkowo
    trzeba robić małe odstępy między głoskami,potem zwiększać stopień
    trudności.Czytanie globalne (wzrokowo,cały wyraz) też jest dobre,można
    pokazywać pojedyncze słowa,z czasem dziecko samo zaczyna wyodrębniać z nich
    litery.Psycholog pewnie nie zaszkodzi,ale ja jakoś nie mam do nich zaufania.
    eleanorrigby
  • 01.03.05, 13:50
    ja tylko zapytam - jak dziecko nazywa literki? Bo jesli KA-O-TE to dziecko
    slyszy karykature slowa 'kot' i nic dziwnego ze nie jest w stanie zlozyc tego
    slowa

    Aga
  • 02.03.05, 09:04
    Otóż to, święte słowa. Mój starszy chodzi do zerówki i uczy się właśnie czytać.
    I właśnie o to chodzi, żeby nie nazywać liter tak jak dorośli potocznie to
    robią czyli np. K - to nie "ka" ale "ky", T - to nie "te" ale "ty". Przy czym
    trzeba się starać te y wymawiać jak najkrócej, wtedy rzeczywiście dziecko jest
    w stanie usłyszeć słowo o które nam chodzi.
    Poza tym dzieciak zwyczajnie może jeszcze mieć niecałkowicie wykształcony tzw.
    słuch fonematyczny i wtedy sprawia mu to problemy. Mój syn też początkowo miał
    tak, że znał litery, literował wyraz i nie potrafił tego połączyć. W tej
    chwili, po około 3 miesiącach większość wyrazów odczytuje. Oprócz tego co uczy
    się w przedszkolu, kupiłam dodatkowo normalny elementarz Falskiego i uważam, że
    jest rewelacyjny do nauki czytania. Prawie codziennie ćwiczymy czytanie z tym
    elementarzem i efekty naprawdę widać ogromne.
  • 02.03.05, 10:09
    Przesiedzialam 4 godziny w internecie i poczytalam o roznych metodach nauki
    czytania.Moj blad polegal na tym,ze uczylam syna literowac wyraz,a pozniej go
    skladac.Tymczasem dziecko najszybciej pojmuje zasady,gdy zacznie zapamietywac
    cale wyrazy,najlepiej podparte ilustracja,nastepnie te znane wyrazenia dzieli na
    sylaby,a na koncu dopiero uczy sie je literowac.
    Kiedy bedzie robilo to poprawnie,wprowadza sie nowe.Oczywiscie dziecko nie
    nauczy sie tego w tydzien,ale po pewnym czasie powinno rozpoznawac bez problemu
    kazda literke w uslyszanym slowie i zaczac poprawnie czytac.

    Edwo,masz calkowita racje w tym co napisalas,podobne podpowiedzi znalazlam
    rowniez w necie.
    A elementarz Falskiego tez zamierzam kupic,bo skoro ja nauczylam sie dzieki
    niemu czytac,to i moje dziecko tez moze.
    Niestety nie mieszkam w Polsce i na razie musze sama wymyslac pomoce naukowe.
    Na kartkach narysowalam rozne przedmioty,a pod spodem napisalam ich nazwe.
    Chce,zeby zapamietal te wyrazy.Poza tym np.w wyrazach 3-literowych ma pokazac
    te,ktore maja w srodku literke a,lub inna.Kaze mu tez znalezc wyrazy zaczynajace
    sie na jakas litere.Albo ukladam 4 obrazki np.z ubraniami i 1 z owocem,a on musi
    powiedziec,ktory nie pasuje do pozostalych.
    Jest przy tym zabawa,a nie tylko ciezka praca.
    Mam nadzieje,ze to wystarczy,ale jesli macie jakies ciekawe propozycje,to piszcie.
  • 02.03.05, 11:30
    Mój starszy syn, gdy miał napisać np. "wydmuszka" to pisał "wdmuszka", bo
    przecież "wy" to jedna litera... Trochę się namęczyliśmy, żeby się nauczyć,
    kiedy to nieszczęsne "y" trzeba napisać a kiedy nie wink

    Pozdrawiam,
    Dagmara
  • 03.03.05, 22:45
    radzę nie przesadzać, dziecko ma jeszcze czas, żeby się nauczyc czytać, moja
    córka w zerówce miała problem z czytaniem - w I klasie właściwie nauczyła się
    czytac, teraz jest w II i sama czyta namiętnie różne ksiązki np. "Ania z
    Zielonego Wzgórza" czy też "Harry Potter", nigdy jej nie zmuszałam, ale im
    bardziej naciskałam, tym bardziej nie chciała czytać, trzeba dać dziecku
    spokój, a martwić sie dopiero po I semestrze I klasy!!! wiem co mówię, jestem
    nauczycielem - terapeutą ( Terapia zaburzeń w mówieniu , pisaniu i czytaniu).
    Pozdrawiam.
  • 04.03.05, 05:33
    > Niestety nie mieszkam w Polsce i na razie musze sama wymyslac pomoce naukowe.
    Moze w tym lezy pies pogrzebany smile). Nie wiem jak dawno mieszkasz poza
    Polska i jak dobrze synek mowi w jezyku kraju, w ktorym mieszkacie.
    Moje dzieci (lat 8 i 9) juz od dawna plynnie czytaja po angielsku, ale po
    polsku to dosyc topornie im idzie smile). Sprowadza sie do tego, ze dziennie
    czytaja po jednej kartce z Kajtusia Czarodzieja, albo Plastusiowego Pamietnika.
    A jak na dzieci od urodzenia nie mieszkajace poza Polska, to mowia po polsku
    bardzo dobrze.
    Moze wybierajcie ksiazki, ktorych tematyka synka bardzo interesuje, a przy
    okazji syn nauczy sie czytac. Na tej samej zasadzie moje dzieci nauczyly sie
    same plywac, bo bawily sie w nurkowanie smile).

    --
    "Po co wasze swary glupie, wnet i tak zginiemy w zupie"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.