Dodaj do ulubionych

Jak oduczyć dziecko przychodzenia w nocy do łóż

18.09.02, 12:06
Moja 9-letnia córka nadal co noc przychodzi do naszej sypialni.Czy możliwe
jest aby ją tego oduczyć. To samo było ze starszym synem 11-lat.Był czas że
spaliśmy we czworo.Obecnie stało się to nie do zniesienia.Czy ktoś potrafi mu
pomóc.
Edytor zaawansowany
  • 18.09.02, 12:09
    A może jakaś przytulanka, żeby się było do kogo
    przytulić, jak się obudzi w nocy?
    No i powiedzieć kategorycznie, że to jest łóżko rodziców
    i muszą się wyspać do pracy?
    --
    "Czas na małe conieco"
  • Gość: mamusia IP: *.proxy.aol.com 18.09.02, 13:25
    moja ma 3 lata id 4 miesiecy wola w nocy "mama, przytulic" - nie jest
    rozszlochana czy przestraszona i szybko zasypia w moich ramionach. i wyobraz
    sobie ze dopiero po 4 miesiacach wpadlam na to, zeby jej powiedziec, jak mnie
    to meczy, no i po kolejnej takiej nocy zostalysmy przed poludniem w domu bo
    bylam zmeczona i niewyspana - ani basenu, ani placu zabaw, hustawki wogrodzie
    tez nie zawiesilam. zaraz nastepnej nocy uslyszalam jedno "mama" a
    potem "ojej, musze sie sama troszczyc". owszem odbilo mi sie tez czkawka -
    dzisiaj w nocy chciala sikac ("opila" sie na noc)i w ramach nie budzenia mnie
    zesikala sie do lozka - pewnie nie zdazyla sie wygrzebac ze spiwora.

    konkluzja : moze twoja corka (pomimo, ze nam sie to wydaje oczywiste) nie zdaje
    sobie sprawy, jak was neka. powiedz jej to, a co wazniejsze pokaz swoje
    zmeczenie, tak zeby to jej dotyczylo (zaspijcie do szkoly ? moze ja to
    zawstydzi, "nie zdaz" jej zrobic sniadania, zrezygnujcie z jakiejs ulubionej
    atrakcji na rzecz twojej drzemki w zamian za zarwana noc ?). powodzenia.
  • 18.09.02, 13:33
    elizza1 napisała:

    > Moja 9-letnia córka nadal co noc przychodzi do naszej sypialni.Czy możliwe
    > jest aby ją tego oduczyć. To samo było ze starszym synem 11-lat.Był czas że
    > spaliśmy we czworo.Obecnie stało się to nie do zniesienia.Czy ktoś potrafi mu
    > pomóc.

    Ja również jestem tą pomocą żywnie zainteresowany. Jeśli 11-letni dzieciak też
    przychodzi do łóżka to znaczy, że czekają mnie (nas???) 4 lata spania w trójkę
    (my + syn 7-mio latek). Gdyby jeszcze nie "kopał" w nocy jakoś można byłoby to
    znieść. Łóżko duże.... Problem jest również w tym, że dzieciak "umieszcza się"
    zawsze pośrodku nas i krzykiem (środek nocy!!!) reaguje na próby powrotu.
    Pzdr.
  • 18.09.02, 14:23
    Jak do tej pory nic nie skutkuje-spróbuję jeszcze wzbudzić w niej poczucie
    odpowiedzialności za wyspanie się mamusi i tatusia , może też wybierzemy się
    uroczyście po zakup przytulanki.Stare przytulanki nie działają.Np. dziś w nocy
    po wcześniejszych uzgodnieniach nasza sypialnia została od środka zamknięta na
    klucz (córka zgodziła się na to) pukała tak grzecznie i cierpliwie że żal było
    jej nie wpuścić. Zgodzę się że do tego potrzebna jest żelazna konsekwencja i
    serce z kamienia.Ale to nie łatwe .Może są jeszcze jakies inne mwtody ?
  • Gość: foxy IP: *.unused.zigzag.pl 18.09.02, 16:54
    Moja corka ma 6 lat. Do niedawna spala z nami. My, dziecko i kotsmile
    Teraz przychodzi rzadziej, ale zdarza sie. Na pytanie dlaczego, odpowiada "bo
    Was kocham i chce byc z wami". I jak tu jej zabronic?
  • Gość: dodo IP: 209.226.65.* 18.09.02, 18:18
    moja mlodsza bratanica urodzila sie jako bardzo chore dziecko i lata minely
    zanim z wiekszosci swoich dolegliwosci jako tako sie wykaraskala.
    poniewaz przez pierwszych kilka lat zycia, spedzila wiele nocy w roznych
    szpitalach, rodzice chcieli jej to "wynagrodzic" i w domu pozwalali spac ze
    soba. w pewnym jednak momencie slusznie stwierdzili, ze to nie jest najlepszym
    rozwiazaniem. odzwyczajanie jednak 8-latki od tego, co uwaza za jej "prawo" nie
    bylo latwe.
    to, co ostatecznie poskutkowalo, to byly kolezanki. dzieci, poinformowane
    tendencyjnie przez moja starsza bratanice, zaczely sie po prostu wysmiewac,
    ze "dzidzia (baby)", "ze z mamusia" itd. po tygodniu takiej akcji, kilka
    dziewczynek zostalo zaproszonych na tzw. overnight zeby byl dowod smile na to, ze
    nie "dzidzia" i nie "z mamusia".
    a teraz to ona juz ma swoje dzieci ale chowa jest bez porownania rozsadniej
    i wyglada na to, ze takich klopotow miec nie bedzie smile
  • Gość: basia IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 23:24
    nie wzbudzaj w swoim dziecku poczucia winy za wasze niewyspanie bo to wzmozy
    upor w przychodzeniu do was
    powod jest prosty
    w tym wieku dzieci przechodza nawrot romantycznej milosci do rodzica plci
    przeciwnej
    przychodzac w nocy chce was rozdzielic, ale nie denerwujcie sie na nia
    starajcie sie byc bardzo wyrozumiali w ciagu dnia ale nie pozwolcie wkraczac na
    swoj teren
    mysle ze rozwiazaniem bedzie jezeli tato na dobranoc poczyta chwilke,
    przykryje,zgasi swiatlo i wyjdzie.
    i konsekwentnie
  • Gość: dd IP: 195.242.32.* 19.09.02, 08:58
    a czy oprocz wygody rodzicow (do ktorej maja pelne prawo, nie zrozumcie mnie
    zle), sa jakies przyczyny, dla ktorych dziecko nie powinno spac z rodzicami?
    Przypuszczam, ze od pewnego wieku to staje sie niebezpieczne psychologicznie,
    bo nie wiadomo, jak uksztaltuje mentalnosc dziecka. Ale od jakiego wieku?
    Cztery lata czy osiem?

    Pytam bo bardzo lubie spac ze swoim trzyipoletnim synkiem, przytulac sie do
    niego, czuc zapach jego wlosow. Niestety, on woli spac z mamusia.
  • Gość: sancia IP: *.proxy.aol.com 19.09.02, 08:58
    Witam serdrcznie
    Alez sie usmialam czytajac wszystkie te posty - sami mamy tez takiego "lokatora"
    co noc zakradal sie do nas podstepnie nasluchujac czy przypadkiem sie nie
    budzimy , a kiedy raz go przylapalam i zaspanym glosem spytalam "kto tam" -
    gleboki baryton szesciolatka uspokoil mnie - "spij dalej to ja twoj maz!"
    Ale z czasem przestalo to byc smieszne a nawet mile wiec ustalilismy ze moze
    przychodzic do nas rano. Maz , ktory pierwszy wstaje budzi malego i razem spimy
    jeszcze godzine - jak narazie dobrze to funcjonuje a tak dla pocieszenia -
    kiedys przeciez musza sie wyprowadzic ?!
  • Gość: brenda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.02, 14:51
    Boże, to chore! Jak wygląda wasze życie seksualne, skoro w każdej chwili do
    sypialni mogą wejść dzieci?! I to takie duże! Co do prostej odpowiedzi - po
    prostu trzeba być konsekwentną (czego tobie najwyraźniej brakuje). Mojej córce
    nigdy nie pozwalałam przyzwyczaić się do tego, że może spać w sypialni
    rodziców. Jeśli zdarzyła się jakaś wyjątkowa sytuacja. np. zły sen to
    pozwalałam jej zasnąć ze mną, a potem była odnoszona do swojego łóżka. Próby
    przychodzenia w starszym wieku kończyłam stanowczo odprowadzaniem do własnego
    łóżka i utuleniem do snu. Skoro córka nic nie wskórała, to przestała
    przychodić. KONIEC, KROPKA. Co innego pozwolić dziecku na poranną wizytę w
    niedzielę i powygłupianie się całą rodziną w pościeli, a co innego dopuszczanie
    do takiej paranoi! Moja przyjaciółka ma 3,5 letnie dziecko, ona śpi z małą, mąż
    w innym pokoju. Ciekawe, kiedy wybuchnie, bo od dłuższego czasu ma tego
    serdecznie dosyć, a ona w ogóle nie słyszy tego co on mówi, wszelkie dyskusje
    ucina tłumaczeniem, że mała może się w nocy obudzić, że tak jest wygodniej... A
    co na to panowie? Jak to jest jak się jest latami odseparowanym od żony?
  • Gość: Lila IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.02, 00:40
    Czy wedlug ciebie zycie seksualne odbywa sie tylko w sypialni i tylko w nocy?
    To tylko tak na marginesie.
  • Gość: brenda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.02, 16:46
    Zasadzniczo nie tylko, ale mam wrażenie, że przy dwójce dzieci mało jest okazji
    do pofiglowania w ciągu dnia, że już o pracy zawodowej nie wspomnę...
  • Gość: Jola IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 23.09.02, 05:44
    To bardzo ciekawa dyskusja. Mnie interesuje z kolei co moze byc przyczyna
    takiego przychodzenia do lozka rodzicow ? Zly sen, poczucie braku
    bezpieczenstwa,brak bliskosci z rodzicami na co dzien, przyzwyczajenie, pewna
    forma kontroli nad rodzicami? Nasz syn przychodzil do nas czasami jak zbudzila
    go w nocy burza, ale tak poza tym nie przychodzil.Jak jest u was wedlug waszej
    wlasnej opinii?
  • 23.09.02, 09:48
    Moj Olek mowi ,ze czuje sie po prostu bezpiecznie no i ze mu cieplutko.....
  • Gość: bea IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 00:24
    Ja mam troje dzieci.Starszy syn nie przychodził nigdy , mała sporadycznie , a
    środkowa lata prawie co noc.Próbowaliśmy wszystkiego.Może to jej nadwrażliwość?
    Jest bardzo delikatna.Chyba trzeba czekać.
  • Gość: brenda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.02, 16:54
    Powiem wam jedno - to przede wszystkim kwestia przyzwyczajenia. Mojej córce
    pozwalałam spać ze mną okazjonalnie, w zasadzie wyłącznie wtedy jak była chora.
    I co? Po skończonej chorobie zawsze prze parę nocy usiłowała się z powrotem
    wtarabanić do mojej sypialni. Nie ma zmiłuj, odprowadzałam ją do jej łóżka,
    otulałam, buziaczek i dobranoc. Po kilku takich razach po prostu przestała się
    budzić w nocy i przesypiałyśmy obie spokojnie. Sądzę, że nie na wszystko można
    dziecku pozwalać, a dzieci szybko uczą się manipulowania dorosłymi. Moja też
    twierdziłą, że jej tak miło ze mną spać, ale cóż - bez wzajemności, bo nie dość
    że wierzga przez sen, to jeszcze jakimś cudem położy się tak, że zajmuje 3/4
    łóżka. Więc po prostu musiała przyjąć do wiadomości, że sorry, mama ją kocha,
    ale mama też człowiek i potrzebuje odpocząć.
  • Gość: zuza IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.09.02, 18:25
    Brenda, zgadzam się z Tobą w 100%. Trzeba postępować delikatnie, ale bardzo
    konsekwentnie. Była już tu kiedyś dyskusja na ten temat i były opowieści o
    nastolatkach śpiących pomiędzy rodzicami. Sama taką znam i myślę, że "życie
    razem, ale osobno" jej rodziców ma w tym swoje źródło.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.