• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

czy macie już zaplanowane ferie

  • 29.11.05, 11:46
    bo ja nie i troche zaczynam panikować,przegladam rozne oferty i coraz głupsza
    jestem.za dużo tego jak dla mnie i wszystko tak ladnie wygląda.
    może podpowiecie jakieś fajne miejsce na narty z jedenastolatkiem
    Edytor zaawansowany
    • 29.11.05, 12:11
      ja mam i to nie tylko jedne ferie tylko cala zime (ale ja mam hopla na punkcie
      nart):

      na Boze Narodzenie-jedziemy razem do Bialki T.(syn byl w zeszlym roku na obozie
      i mowil ze fajnie, ja tez slyszalam ze OK-aczkolwiek snieg grudniowy zawsze
      niepewny, wiec az tak na te narty sie nie nastawiam

      ferie (u nas w styczniu)-syn jedzie na oboz narciarski, do czech (ale mieszkac
      beda po polskiej stronie), jedzie ze sprawdzona firma, z ktorej duzo dzieci z
      okolicy jezdzi (mamy fajnie bo syn po 3 szkolach to ma wszedzie w okolicy
      kolegow...) Ja w tym czasie ciezko pracuje....

      marzec-jedziemy razem na narty do Wloch, do mojej rodziny. Oni co roku
      wynajmuja dom w gorach na caly sezon. Ja w tym roku MUSZE skorzystac...(bylam
      juz wiele razy w Alpach i to jest naprawde bez porownania czy z polska, czy
      slowacja, warto jesc suchy chleb a tam pojechac (znaczy jak ktos kocha narty
      tak jak ja...)

      Jesli chcesz namiar na oboz to sluze, tylko ze to z warszawy, a nie wiem gdzie
      mieszkasz.

      Pozdrawiam narciarsko !
      • 29.11.05, 12:22
        ja też z Warszawy, z tym,że jak wyśle dziecko na oboz to ja na narty nie pojadę
        ,a jak pojedziemy na wyjazd rodzinny to ja też skorzystam.
        • 29.11.05, 12:35
          mag-ia1 napisała:

          > ja też z Warszawy, z tym,że jak wyśle dziecko na oboz to ja na narty nie
          pojadę
          > ,a jak pojedziemy na wyjazd rodzinny to ja też skorzystam.


          tak tylko ze w ferie to najgorszy tlok, drogo no i jak to gorale mowia :
          jak "Warszawa przyjezdzo to pogoda sie zowsze bzdzi" (fakt !)

          W Polsce z dzieckiem bylam:

          Szczyrk (raz beznadziejnie (ferie) a raz super (dluugi weekend w marcu w
          zeszlym roku, bylo naprawde uroczo)
          Krynica Gorska-jaworzyna-tak sobie, ale ostatecznie OK-tylko to byl koniec
          marca i troche zbyt duza odwilz

          poza Polska:

          Slowacja
          Chopok (tzw Jasna)-raczej dla dzieci niezbyt, a i dla doroslych ktorzy nie
          lubia "walczyc" na lodzie nie polecam. Ale to byly swieta i Sylwester i
          ogolnie bylo OK (w sumie).
          Donovaly-bardzo dobra miejscowosc dla dzieci, dla doroslych jezdzacych tak
          sobie tez, dla tych lepszych NUDA !!!
          Austria
          Schladming- super dla wszystkich !!!! i nawet da sie dojechac w jeden dzien
          (mnie sie udalo 2 razy, ale mozna zatrzymac sie np w bratyslawie albo wiedniu,
          to juz jak kto jezdzi samochodem w zimie...), plus atrakcja bo obok jest
          skocznia narciarska na ktorej trenuje w spokoju malysz Ramsau (ganialam
          samochodem po gorach Dachstein (lodowiec), myslalam ze juz skoncze w jakiejs
          przepasci, ale w koncu skocznie znalezlismy, coprawda bez malysza...)

          To tyle wiem

          Aha Zakopanego z dzieckiem to bym nie polecala, bo tam nie specjalnie jest
          gdzie jezdzic. jak wroce z bialki, to jeszcze powiem jak tam jest. Syn jest
          fanem bialki.
          • 29.11.05, 15:05
            dzięki
            my byliśmy w zeszłym roku w Zakopanem i w czasie ferii rzeczywiście nie jest
            fajnie,chociaż ja Zakopane bardzo lubię i śniwgu bylo co niemiara.

            najczęściej jeżdziliśmy na Szymoszkowej,ale pojechaliśmy też do Bialki i Bukowiny.
            w Białce jeżdzi się super,ale kolejki do wyciągów okrutne i co rozgrzaliśmy sie
            zjeżdzając to zmarzliśmy w kolejce i na wyciągu, także nie do końca bylo
            fajnie,poza sezonem napewno warto.Zrobiliśmy sobie wypad dna Slowację i
            pojeżdziliśmy też w Tatrzańskiej łomnicy -bardzo fajne miejsce bo nie bylo
            kolejek.kolejka linowa- naprawdę miło.Dwa lata wcześniej byliśmy też w Smokowcu-
            sympatyczny zjazd z Hrebienoka i w Podbanske -tle tylko,że w tym ostatnim
            miejscu same orczyki, więc dobre na góra dwa,trzy dni.

            W Schladming byliśmy w zeszlym roku w święta wielkanocne i bylo
            cuuuuudownie,cieplo,śnieg,żadnych kolejek .

            W tym roku myślimy o Włoszech - smacznie i troche taniej niż w Austrii, byliśmy
            raz i to jest to co "tygryski lubią najbardziej",a w styczniu i tak wszedzie
            zimno- tylko ta podroż,ale gdyby udalo się samolotem.Dlatego ciągle jeszcze
            szukam, a jeśli Włochy nie wypalą to skończymy gdzieś na śłowacji- Strbskie
            Pleso, albo Osadnica.

            Piszcie piszcie -gdzie wart a co omijać.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.