Dodaj do ulubionych

Sposoby na wszy?

08.08.06, 15:28
Powroty z obozów często oznaczają ten problem. Niestety, jak słusznie
napisała Verdana, wszy nie zdają sobie sprawy, że zyjemy w XXI wieku i ze nie
ma juz dla nich miejsca. Moja córka dwa razy przyniosła ze szkoły, w tym roku
przywiozła z kolonii. Przyznam sie, że nic mnie tak nie wytrąca równowagi
jak ten swędzący problem... I tu moje pytanie nie znacie jakichś sposobów
profilaktycznych? Ja przez cały rok myłam młodej głowę Nixem raz w tygodniu,
zrobiłam to też przed wyjazdem, ale jak sie okazało - nie skutkuje. Był grany
też ocet, ale bardziej skutecznie odtsrasza osy. W aptece bezradnie
rozkładają ręce, ale może wy macie jakieś własne patetnty? Głupio tak
dziewczynę ostrzyc na zero, tak jak to zrobiłam z jej młodszym bratem...
--
Pozdr. Agata
Edytor zaawansowany
  • 08.08.06, 16:24
    daj mi czas do jutra - jest srodek homeopatyczny stosowany przy wszawicy.
    niektorzy homeopaci twierdza, ze kuleczki dzialaja rowniez profilaktycznie. ale
    na pamiec nie wiem, co to bylo, musze pogrzebac w swoich zrodlach.
    moze znajdzie sie tez jakis olejek eteryczny, ktorego nie lubia.
    ale tak spontanicznie przychodzi mi do glowy, myc wlasnie zawsze wlosy
    szamponem przeciwko wszawicy. nawet na kolonii.
  • 08.08.06, 16:27
    za moich czasow w pierwszy dzien kolonii byla wizyta u higienistki - glownie po
    to, zeby obejrzec glowy. i na lekcje tez czesto wpadala higienistka i nawet nie
    musielismy wstawac, ani przerywac lekcji. pewnie dzieki temu mnie sie to nigdy
    nie zdarzylo.
  • 08.08.06, 21:03
    zgadza się kiedyś przed koloniami był właśnie taki przegląd smile
    homeopatycznie na wszawicę nalewka ze Staphysagrii .Trzeba umyć włosy w tym
    roztworze i pozostawić co najmniej na 2 godz.Powtórzyć po tygodniu.
    sama nie stosowałam.
    Pozdrawiam
  • 09.08.06, 16:27
    Ponoć boja sie zapachu olejku herbacianego.Można dodawać np. do kąpieli.
  • 09.08.06, 19:38
    herbacianego czy z drzewa herbacianego?
  • 10.08.06, 08:50
    Teraz z tym sprawdzaniem głów różnie bywa. Na obozie moja młoda miała niby
    sprawdzane - ale jak widać niedokładnie. Jesli chodzi o szkołę, to już naet nie
    chce mi się o tym gadać. Kiedyś mieli higienistke, która nie chciała tego
    robić, bo to niezgodne z przepisami. I chyba widać taka tendencję, że
    pielęgniarki robią to niechetnie. A najgorsze jest to, że nawet jak coś znajdą,
    to i tak nie mozna zmusić rodziców, żeby coś z tym zrobili... sad
    --
    Pozdr. Agata
  • 10.08.06, 12:29
    Tea Tree Oil. Polecam - b. skuteczny choc zapach nieco duszacy. Nasmarowac lepetyne i zawiazac
    recznik na jakies 30'. Nie zwalnia od uzycia gestego antywszowego grzebienia i precyzyjnego wyczesania
    robactwa.
    Niezle tez sa zwykle odzywki do wlosow, takie geste. Morduja wszy przez uduszenie. Reszta jw.
  • 10.08.06, 14:59
    NIEAPETYCZNIE:
    z tego co pamiętam, to dod tych różnych środków zdychały tylko dorosłe wszy, a
    na gnidy(jajeczka) to już nie działał i trzeba było je pojedynczo usuwać.Może
    już są lepsze środki.
    pozdr
  • 10.08.06, 15:09
    Tea Tree Oil morduje tez gnidy (trzeba je niemniej jednak potem wyczesac). Aborygeni wiedzieli co
    robili wink
  • 10.08.06, 15:21
    wyczesać się nie da, nawet specjalnym gęstym grzebieniem, chyba że ten olejek
    odrywa je od włosa, bo są mocno przyklejone.
  • 11.08.06, 19:52
    Wyczesywać i ściagać niestety trzeba zawsze.
    A na takie zwykłe środki cholerstwo jest odporne. U nas ostatnio nawet
    specjalny szampon nix nie zadziałał, po dłuższej niz przepisowa kuracji,
    wyczesywały sie jeszcze żywe.
    Część gnid wyczesuje się gęstym grzebieniem, niestety nie wszystkie. Ja często
    zakładam jeszcze na grzebień watę nasączoną octem - włos po nim jest bardziej
    gładki, co daje jeszcze lepszy efekt.
    Ja poszukuje srodka profilaktycznego, bo wróg wciąz czycha wink Wypróbujemy ten
    olejek. Czy to wsyzstko jedno jakiej jest firmy, czy macie jakieś swoje typy?
    Dzięki za rady.
    --
    Pozdr. Agata
  • 12.08.06, 14:37
    Nie stosuj nic profilaktycznie (zwlaszcza chemii).
    Przegladaj regularnie wlosy. U nas rodzice maja obowiazek zglosic szkole, ze dziecko ma wszy. Cala klasa
    wtedy dostaje list z przypomnieniem o sprawdzaniu glowy.
    Tea Tree Oil u nas w kazdym supermarkecie na polce obok olejku eukaliptusowego (w koncu to lokalne
    produkty). Nie wiem co sprzedaja w Polsce (Thursday Island Plantation?). Kupuj 100%.
    I kup specjalny grzebien - najlepiej bialy.
  • 12.08.06, 18:18
    Mam grzebień, nawet nie jeden wink i głowę sprawdzam regularnie, jak coś jest to
    zgłaszam. Ale chyba jestem wyjatkiem na tle reszty szkoły, bo problem jakos nie
    znika. Nawet jak rodzic dostanie kartke, to nikt go nie zmusi, żeby problem
    rozwiązał, tym bardziej, ze samo wymycie głowy nie wystarczy sad Dlatego
    chciałabym sie zabezpieczyć, bo mam juz tego dość.
    --
    Pozdr. Agata
  • 13.08.06, 01:27
    Nie ma metody na "zabezpieczenie" sie od wszy!
    Mycie glowy nie zalatwia sprawy.
    a/ Trzeba poswiecic nieco czasu na wylapanie i wyczesanie robactwa.
    b/ Srodek p/wszom nalezy nalozyc na wlosy 2 razy (w odstepie tygodniowym).
    Jezeli ciagle masz z nimi klopot znaczy to na ogol, ze nie zlikwidowalas wszystkich gnid, z ktorych
    radosnie wyleglo sie nowe pokolenie wszowatych robali.
    Czy pamietasz rowniez o kuracji dla reszty rodziny ? Czy pamietasz o wypraniu (najlepiej takze z
    dodatkiem tea tree oil) i wyprasowaniu poscieli? O nakryciach glowy, szczotkach do wlosow, frotkach,
    scrunchies?
  • 14.08.06, 09:58
    Oczywiście, że pamietam! I nie chodzi o to, że ja nie zlikwidowałam problemu u
    siebie. Problem istnieje cały czas w szkole, bo inni go nie likwidują. Ja -
    niestety - mam już spore doświadczenie w walce z tym problemem.
    Dlatego właśnie pytałam o profilaktykę. Inną niż ogolenie córce głowy albo
    przniesienie jej do innej szkoły.
    --
    Pozdr. Agata
  • 15.08.06, 23:06
    Witam!
    Niestety nie pomogę w tej kwestii.... My walczymy z wszami od połowy czerwca do
    dzisiajsad Córka przyniosła wszy ze szkoły, zaraziła młodszą. Stosowaliśmy
    szampon SORA FORTE. Kilka razy i bez specjalnego efektusad Zabija dorosłe
    osobniki(i to nie wszystkie) a gnidy pozostają nienaruszone! Były oczywiście
    wyciągane z włosów, ale córkia ma bardzo gęste włosy do pasa( o obcięciu nie ma
    mowy, w maju komunia). Niby wydawało się że wszystko już usunięte, a po kilku
    dniach znowu znalazłam żywe i po kilku znów żywe i kolejne gnidy!!! I dziś po
    myciu młodszej wyjęłam trzy żywe, a starszej 10!!!!!!!!!! Walczymy z tym już 2
    miesiące i przegrywamy!!! Już nie mam siły!!!


    R A T U N K U ! ! !
  • 16.08.06, 10:01
    U mnie najlepiej sprawdzał się szampon dla psów przeciw pchłom. I niestety,
    krótkie wlosy - długie musiałam w końcu ściąć.
    --
    Mops w naturalnym środowisku

    img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg
  • 16.08.06, 16:18
    Mam nadzieje, ze to tylko zart! Nie wierze, zeby ktos mogl uzywac organofosfatow do tepienia robactwa
    na ludzkiej glowie. Przeciz to swinstwo wchlania sie przez skore a granica miedzy nimi a gazami
    bojowymi jest bardzo cienka...!
  • 16.08.06, 20:43
    Nie wiem skąd jesteś, ale w Warszawie najbardziej popularny jest szampon Nix,
    ale on nie jest całkiem skuteczny. Ja oprócz tego stosowałam płyn herbapolu,
    taki, który trzyma sie na głowie ok. 3 godzin. I balsam Pipi w takich
    jednorazowych saszetkach, reklamują, że działa też profilaktycznie. Wszystkie
    te środki działają też na gnidy. Zawsze trzymam je na głowie dłużej niż jest
    zalecane.
    Swoją drogą, ja zastanawiam się dlaczego skoro są obroże przeciwpchelne dla
    psów nikt jeszcze nie wymyslił opaski przeciw wszom dla ludzi? wink
    --
    Pozdr. Agata
  • 16.08.06, 22:59
    A myslisz, ze psy od tego zdychaja? przeciez preparaty dla zwierzat
    (szczególnie dla szczeniat) tez przenikaja przez skorę - a psy nie padają po
    odpchleniu.
    --
    Mops w naturalnym środowisku

    img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg
  • 17.08.06, 12:52

    www.health.nsw.gov.au/headlice/treatment/index.html
    Tlustym drukiem w tekscie jest wyraznie zaznaczone :
    Nigdy nie uzywaj srodkow owadobojczych (a w koncu psi szampon przeciwpchelny to nic innego jak
    insektycyd) do zwalczania wszy na glowie dziecka!

    A jezeli chodzi o obroze p/pchelne to u nas sie ich nie zaleca wlasnie ze wzgledu na ich toksycznosc
    (zwlaszcza przy malych dzieciach w domu).
    Ja nawet Frontline stosuje sporadycznie - a/gdy jedziemy nad morze (w buszu sa kleszcze) , b/ gdy
    musze zostawic psa w Kennels czyli psiej przechowalni.
  • 18.08.06, 21:52
    Moja mama jak juz miałam wszy to własnie szamponem dla psów myla mi glowe,jeśli
    to nie pomagało to była stosowana konkretna kuracja ale idealnie
    skuteczna!Wciewrała mi we włosy denaturat(3 dni)zawijała glowe na ok.20 min.w
    folię i ręcznik.Nie było mowy o tym aby jakiekolwiek dorosle wszy czy też gnidy
    przetrwały taka kurację!!Po niej niestety trzeba stosować parę dni jakiś
    delikatny szampon aby dodatkowo nie podrazniać skóry głowy.
    --
    "Dziś tak łatwo kłamać sie nie da.
    Trzeba szukać innych metod."
    (L.Kaczyńskismile
  • 19.08.06, 02:50
    Rece opadaja. I nie tylko!
  • 19.08.06, 19:50
    Mnie też to przerażało ale pomagało.3 dni męczarni i po"zawodach"(męczarni dla
    dziecka,choć mama też nigdy na szczęśliwą nie wyglądała jak znalazła"lotnisko"na
    głowie)
    --
    "Dziś tak łatwo kłamać sie nie da.
    Trzeba szukać innych metod."
    (L.Kaczyńskismile
  • 21.08.06, 11:09
    Wiecie, mnie temat wszy obrzydł doszczętnie. U nas pielęgniarka twierdzi,że
    nie ma prawa sprawdzać dzieciom głów, bo rodzice moga sobie tego nie życzyć. Bo
    jak się wyda,że ktoś ma wszy to będzie dyskryminowany itd. I za nic na
    niektórych nie można wymóc, aby zrobili porządek z głowami swoich dzieci. I
    rady,żeby myć profilaktycznie głowę też mnie denerwują, bo córka jest
    alergikiem.Dobra,żólci ulałam , do dyskusji nic nie wniosłam.
  • 21.08.06, 16:22
    Czy nasze dzieci nie chodzą przypadkiem do tej samej szkoły? wink
    --
    Pozdr. Agata
  • 04.11.06, 21:38
    Swego czasu ojciec też mi i mojej siostrze zafundował denaturowy seans (mamy
    nie było w domu, bo pewnie by protestowała). Trochę za długo trzymał denaturat
    na włosach, bo skóra później łuszczyła nam sie płatami, ale pchły zgodnie
    wyzdychały razem z potomstwem. Po jednej kuracji.
  • 05.09.06, 10:44
    można uzywać nafty takiej do lapm zadej kosmetyczne. Moczysz dziecku włosy po
    tem na mokre dajesz pare kropel nafty i wcierasz okolo 30 minut trzeba
    wytrzymac w reczniku raz w tygodniu powinno pomoc. I myjesz juz szamponem, nie
    powinny się przemiszczać na jej włosysmile
    Pozadrawiam
  • 05.09.06, 21:52

    A ja stosowalam jeszcze jedna metode, ktora skutecznie wyplenila robactwo z
    glowy mojej 8-mio latki(dlugie wlosy), nalezy pokryc dokladnie wlosy MAJONEZEM,
    takim ze sloika i szczelnie owinac glowe folia na co najmniej 30 minut.
    One sie po prostu udusza, powtarzac trzeba kilkakrotnie bez obaw o
    toksycznosc no i oczywiscie wyczesywac swinstwo gestym grzebieniem.
  • 24.09.06, 04:30
    victoria007 napisała:

    >
    > A ja stosowalam jeszcze jedna metode, ktora skutecznie wyplenila robactwo z
    > glowy mojej 8-mio latki(dlugie wlosy), nalezy pokryc dokladnie wlosy MAJONEZEM,
    >
    > takim ze sloika i szczelnie owinac glowe folia na co najmniej 30 minut.
    > One sie po prostu udusza, powtarzac trzeba kilkakrotnie bez obaw o
    > toksycznosc no i oczywiscie wyczesywac swinstwo gestym grzebieniem.

    Na tej samej zasadzie dziala gesta odzywka do wlosow przetrzymana na wlosach przez 1/2h.
    Smierc przez uduszenie - wszy, o ile wiem, oddychaja calym cialem.
    Nie wiem natomiast czy rowniez zalatwia gnidy .
    Nie wiem ile w PL kosztuje Tea Tree Oil i jak jest z jego osiagalnoscia. Jest to znakomity naturalny,
    nietoksyczny srodek wszo i gnidobojczy (rowniez grzybobojczy -goraco polecam cierpiacym na
    grzybice miejsc niewymownych i bakteriobojczy - stosowany do dezynfekcji skaleczen, otarc, itp).

  • 08.09.06, 15:49
    poprostujanana napisała:

    > można uzywać nafty takiej do lapm zadej kosmetyczne. Moczysz dziecku włosy po
    > tem na mokre dajesz pare kropel nafty i wcierasz okolo 30 minut trzeba
    > wytrzymac w reczniku raz w tygodniu powinno pomoc. I myjesz juz szamponem,
    nie
    > powinny się przemiszczać na jej włosysmile
    > Pozadrawiam

    Dzięki.
    A szamponem myję od razu po nafcie, czy dopiero na drugi dzień?

    --
    Pozdr. Agata
  • 08.09.06, 23:17
    fringilla napisała:

    > poprostujanana napisała:
    >
    > > można uzywać nafty takiej do lapm zadej kosmetyczne. Moczysz dziecku włos
    > y po
    > > tem na mokre dajesz pare kropel nafty i wcierasz okolo 30 minut trzeba
    > > wytrzymac w reczniku raz w tygodniu powinno pomoc. I myjesz juz szamponem
    > ,
    > nie
    > > powinny się przemiszczać na jej włosysmile
    > > Pozadrawiam
    >
    > Dzięki.
    > A szamponem myję od razu po nafcie, czy dopiero na drugi dzień?
    >

    I w ten mily sposob bedziesz trula wlasne dziecko rakotworczymi wqeglowodorami. Bardzo dobry
    pomysl. Pozdrowienia od mojego meza chemika.
  • 08.09.06, 23:18
    weglowodorami, mialo byc, oczywiscie.
  • 23.09.06, 22:10
    Słuchajcie, słyszałam, że wszy preferują te osoby, ktorym czegoś brakuje w
    organizmie. Oczywiście osoba, która mi o tym mowiła, nie potrafiła powiedziec
    czego. Może coś o tym słyszałyście? Jesli rzeczywiście są jakies homeopatyczne
    specyfiki, choc jeszcze takowych nie znalazłam (doustnych) to może własnie na
    tym bazują?

    --
    Pozdr. Agata
  • 29.09.06, 22:12
    akurat co do nafty troche sie mylisz... kiedys byla stosowana jako srodek do
    pielegnacji wlosow (sic!), teraz tez mozna dostac specyfik o nazwie "nafta
    kosmetyczna" o ile sie nie myle. Tak wiec jako jednorazowa kuracja na bydlaki
    nie powinno specjalnie szkodzic.

    Inna rzecz ze przeciez sa specjalne srodki na wszy dokladnie. tylko ze gnidy
    trzeba potem wybrac co do jednej, nawet sciecie wlosow nie dziala, "tylko i
    wylacznie wybieranie" - jak powiedziano mojej mamie gdy przyprowadzila swoje
    dwie ostrzyzone na zero coreczki do przedszkola (a ja od wtedy wiem co to znaczy
    byc przesladowana za wyglad).

    Tak wiec cokolwiek robicie nie scinajcie dzieciom wlosow!!!
    --
    Niech powstanie gałąź psychologii dla tych, którzy nie popadają w okresowe
    depresje, albowiem świadczy to o kompletnej znieczulicy!
  • 02.10.06, 11:44
    No ja nie wiem, jak sie może jakaś gnida uchować, gdy się głowę na zero
    ostrzyże wink Ale tak naprawdę na zero.

    My tu dywagujemy też o środkach profilaktycznych, w tym kontekście pojawiła sie
    nafta. Na wszy, ja przynajmniej, stosowałam specjalnie do tego przeznaczone
    środki. Inna sprawa, że mam zastrzeżenia co do ich skuteczności.

    Koleżanka mojej mamy opowiadała ostatnio, że gdy jej córka ileś tam lat temu
    miała wszy, to kupiła środek, który zabija wszy i rozpuszcza gnidy. I nie był
    to jakiś domowej doboty zajzajer, tylko specjalny środek kupiony w aptece. Czy
    słyszałyście o czymś takim? Ja wypróbowałam juz chyba wszytskie środki dostepne
    u nas i wszytskie zabijaja wszy i gnidy, ale gnidy trzeba sczesywać. Moja corka
    ma bardzo gęste włosy, poza tym sczesywanie jest upierdliwe, fajnie bgyłoby,
    gdyby przynajmniej częśc tego paskudztwa została po prostu rozpuszczona, choć
    trudno mi to sobie wyobrazić...

    --
    Pozdr. Agata
  • 02.10.06, 11:48
    zawsze słyszałam że te śrosdki z apteki zabijają wszy, a na gnidy to nie
    działa.Trzeba je ściągać.
  • 02.10.06, 14:30
    Wszędzie piszą, że działa i na gnidy, ale i tak je trzeba ściagać. Zresztą
    widać, że po takiej kuracji są martwe, ale to nie zmienia faktu, że włosy
    trzeba oczyścić. Fajnie byłoby, gdyby były środki to za nas załatwiające.
    W sumie w dziesiejszych czasach powinny być takie środki, nie mówiąc juz o
    zapobiegawczych, jesli nie udało się jeszcze wytepic tego paskudztwa...
    --
    Pozdr. Agata
  • 03.10.06, 19:09
    do szamponu dodaj octu wetrzyj we glowe dlugo wcieraj a potem worek na glowe by
    to wsiąknęło i tak niech corka ten worek nosi przez 3 godz.potem chwile
    odczekaj i rozczesz dokladnie wlosy.rob tak conajmiej przez tydzien do
    skitku.mojej corce pomoglo!!!!!!!3mam kciuki
  • 31.10.06, 00:00
    Jestem u kresu sił,próbowałam wszyskiego z apteki i spełza na niczym moja
    usilna walka z tym cholerstwem.Mój problem jest o tyle poważny,że córka ma
    dopiero 4 latka i ciężko jej wytłumaczyć,że trzeba pozbierać"paproszki"z
    włosków.Myślałam,że się uporałam z wszami i zostały tylko gnidy,które są do
    pościągania,ale gdy mała zasnęła a ja zaczęłam przeglądać głowę znalazłam
    malusieńką wszę.No i oczywiście nie złapałam jej,bo to diabelstwo jest tak
    sprytne,że szuka ucieczki w każdąstronę.Mała oczywiście chyba wyczuła przez
    sen,że ją maltretuję i odwróciła głowę.opadają mi ręce z bezsilności...
    Nic dodać nic ująć,powtórzę kurację jutro,ale czy to nie za często,jużczwarty
    dzień z kolei?
  • 11.11.06, 15:45
    Z moich doświadczeń wynika, że dobrze jest głowę z szamponem owinąć folią. Ja
    używałam takiej zwykłej, spozywczej, która dobrze przylega. I oczywiście
    trzymam na głowie dłużej niz każą. No i pranie wszytskiego, co mogło mieć
    kontakt z włosami.
    Jakby nie dawała sobie zdejmować gnid, to obciełabym włosy - zwłaszcza
    czterolatce. W tym wieku, jeszcze się aż takiej wagi do wyglądu nie
    przywiązuje, a zdecydowanie łatwiej z krótkich włosów zdejmować.
    --
    Pozdr. Agata
  • 12.11.06, 13:52
    Problemy z nawracajaca wszawica biora sie stad, ze wiekszosc mamus zapomina, ze
    niewyeliminowanych gnid po dwoch tygodniach wykluwaja sie nowe prezne wszy. Jezeli nie powtorzy sie
    po tych dwoch tygodniach kuracji preparatem wszobojczym wszystko zaczynamy da capo.

    A ja wlasnie wniedzielnej gazecie przeczytalam artykul o sposobie na te gnidy, ktore trudno utluc
    wiekszoscia preparatow. Otoz naukowcy amerykanscy potwierdzili to co niektore mamy ponoc od dawna
    wiedzialy : gorace powietrze z suszarki zabija 98% gnid ! Co oczywiscie nikogo nie zwalnia z iskania
    glowki dzieciecia celem spawdzenia czy wszystko padlo oraz wyczesania utluczonych zyjatek.
  • 12.11.06, 14:26
    Na większosci preparatów jest informacja, że preparat działa na wszytskie
    formy, na gnidy również - to może być mylące. Z tego co pamietam, nie ma
    również polecenia, zeby zabieg powtórzyć po jakimś czasie.
    Z tą suszarka to bardzo dobra informacja (ja tego nie wiedziałam), tym
    bardziej, że można polecić dziecku np. na koloniach, żeby suszyło włosy po
    każdym myciu, co może nieco zmniejszyć ryzyko zarażenia się.
    Co do gnid, to polecam regularne wyczesywanie gestym grzebieniem - około połowa
    się w ten sposób ściąga, ale oczywiście nic nie zastąpi ściągania ręcznego z
    każdego włosa...
    U nas nie stosuje się do walki z wszami olejku z drzewa herbacianego, nigdzie
    nie ma informacji, że ma on takie działanie, nie wiedzą o tym tez sprzedawcy w
    sklepach zielarskich, gdzie się go kupuje. Nie wiem, czy to, co jest u nas w
    sklepach ma wiele wspólnego z tym, co sprzedają u was, ja w kazdym razie za
    twoją radą dodaję go to kapieli i do prania, wychodząc z założenia, że nie
    zaszkodzi na pewqno, a przynajmniej ładnie pachnie.
    --
    Pozdr. Agata

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.