Dodaj do ulubionych

Plamy na zębach,diagnoza- fluoroza, co się okazało

06.09.07, 20:51
Piszę ten post dla przestrogi i ku pokrzepieniu serc ew.
zatroskanych rodziców, jakimi byliśmy jeszcze dzis rano. Naszej
sześcioletniej córeczce zaczynają wyrastać stałe zęby, na razie dwie
dolne jedynki. Ledwo wystają z dziąseł, ale kilka dni temu
zauważyliśmy na jednym z nich z przodu, a na drugim z tyłu
mlecznobiałe, nieprzezroczyste poprzeczne paski. Próbowaliśmy je
delikatnie wyczyścić szczoteczką, nawet elektryczną, bez rezultatu.
Poszliśmy więc do dentysty, bo i tak wizyta była w planach.
Pani doktor pedodonta (stomatolog dziecięcy) zajrzała w buźkę i -
choć ostrożnie to jednak uznała, że jest to najprawdopodobniej
fluoroza, czyli przedawkowanie fluoru w czasie zawiązywania się
ząbków, czyli we wczesnym niemowlęctwie. Fluoroza to wyrok na zęby,
oznacza, że plamy nigdy z zębów nie zejdą, poza tym będą słabsze,
podatniejsze na próchnice, niektóre zęby mogą nawet ulec degradacji
i wogóle nie wyrosnąć. Jednym słowem - załamka. Wyobrażacie sobie.
Dziewczynka z plamiastymi, wstrętnymi zębami! Dawaliśmy co prawda
naszej córeczce zymafluor w niemowlęctwie, przez ok. 2 lata, ale
ściśle wg. wskazań, nigdy nie przedawkowaliśmy, dziecko piło wodę
niskozmineralizowaną, karmione piersią, zawsze płukało usta po myciu
zębów, nie połykało pasty itd. Jej starsza siostra także brała
Zymafluor i to dłużej, i ani jednej plamki, to skąd ten nadmiar
fluoru!
Oglądaliśmy zęby naszej córci, porównywalismy z opisami i zdjęciami
w internecie i coraz bardziej utwierdzalismy się w przekonaniu, że
to rzeczywiscie fluoroza. I ze wszystkich naukowych opracowań na
jakie się natknęłam wynikało, że rzeczywiście nic sie z tym nie da
zrobić. Ryczałam jak bóbr, obwiniając sie za ten fluor, atmosfera w
domu grobowa, koszmar! Jednak nie ustawaliśmy w wierze, że jednak
musi się coś dać zrobić i szukaliśmy wybitnych specjalistów
od dziecięcych zębów. Cudem udało się nam już po kilku dniach umówić
na wizytę u znanego pedodonty. Pojechał mąż, bo ja nie mogłam.
Czekalam na telefon od niego, z przekonaniem, że diagnoza zostanie
potwierdzona, i z nadzieją, że coś się jednak da zrobić. W końcu
zadzwonił i powiedział - "Zęby wyleczone!" Jak? Gdzie? Kiedy? Co?
Okazało się, że pan doktor spojrzal na ząbki, wysłuchał diagnozy
swej poprzedniczki, pokiwał głową, wziął narzędzie i ZESKROBAŁ białe
plamki z zębów. I to wszystko! Nie była to żadna fluoroza, tylko
nalot-kamień na zębach, który może powstać gdy zęby wychodzą pod
dziąsełkiem.
Ząbki sa znów nieskazitelne!
Dziewczyny! Wniosek jest taki - nie martwmy się na zapas, szukajmy
dobrego specjalisty, który potwierdzi jakieś straszne diagnozy u
naszych dzieci. Życzę zdrowia
Ulka
Edytor zaawansowany
  • 06.09.07, 21:17
    > Wyobrażacie sobie.
    > Dziewczynka z plamiastymi, wstrętnymi zębami!

    Moja córa ma fluorozę. Tak jeszcze na nią nie patrzyłam sad
    Rzeczywiście, zupełnie nowa perspektywa.




    Ale oczywiście cieszę się, że Wam się udało smile))

    W dodatku mam parę innych pomysłów na zamartwianie się w nocy, więc sobie te plamiaste zęby daruję wink

    Pozdrawiam
    Jola
  • 06.09.07, 21:43
    Jolu droga
    Ciebie pierwszą i wszystkie ew. mamy z takimi przypadkami bardzo
    przepraszam.
    Te "wstretne plamy" to ot, matczyna przewrażliwiona wyobraźnia. A co
    do zamartwiania się, to jednak mógł być to powód, gdyż ciężka
    odmiana fluorozy oznacza naprawdę sporo wizyt w gabinetach
    dentystycznych (sama to wciąż przechodzę jako próchnicze dziecko
    PRLu), no i ew. niższą samoocenę, jakkolwiek my, rodzice nie
    kładlibyśmy nacisku na wartości duchowe.
    Trzymam za was kciuki, za Twoją córkę. A swoją drogą jesteś pewna
    tej diagnozy?
    U.
  • 07.09.07, 12:35
    a co to za lekarz? jakieś namiary można dostać ? wink
  • 07.09.07, 13:10
    o TO JA JUŻ MAM NERWA.
    moja 10 letnia córka ma już stale przednie zęby. jeszcze w zeszlym
    roku szkolnym dzieci mialy fluoryzację. ale od 2 lat na górnych
    jedynkach ma takie szarawe dziwne plamy-zapytalam dentystkę i
    ortodontkę a one -och to nic takie tam-samo zejdzie kiedyś.
    co ja mam zrobic teraz? a jak nie zejdzie? nikt mi nie powiedzial ze
    to fluoroza
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47309&w=61721065
    nowy tata , nowy mąż
  • 07.09.07, 14:50
    Szarawe plamy to raczej na pewno nie fluoroza, ponadto ta choroba to
    efekt przyjmowania fluoru w pokarmie, napojach lub przedawkowaniu
    tabletek, czy kropli z fluorem, ale fluor z pasty do zębów, żeli
    nawet z bardzo dużą zawartością fluoru itd, działający miejscowo, na
    zęby, szkliwu wogóle nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie, pomoże. Poza
    tym po fluorozie plamy na zębach są mlecznobiałe lub brązowe, szare
    na ząbkach Twojej córeczki zapewne są albo kamieniem nazębnym, albo
    taką ich urodą. Jeśli są bardzo widoczne, lub ich ilość się
    zwiększa, to spróbuj iść do innego dentysty, ale specjalizującego
    się w stomatologii dziecięcej (pedodonty).
    Trzymam kciuki
    Ulka
  • 07.09.07, 14:44
    Dziewczyny, nie chcę być posądzona o robienie Panu doktorowi
    reklamy, ale no cóż - nie da się ukryć, że naprawdę nam pomógł. Czy
    okaże się równie skuteczny w innych przypadkach trudno powiedzieć.
    Ale polecały go też inne dziewczyny na forum, więc pewnie coś w tym
    jest. Przyjmuje w medicoverze w Warszawie, nazywa się Olejniczak.
  • 07.09.07, 18:24
    tam tylko z abonamentem przymują czy można też przyjść "z ulicy"?
    i pi razy voko ile ta przyjemność?
    tak czy siak muszę iść z małym

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.