Pisanie z błedami-1 klasa. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ciekawa jestem jak to jest u waszych pierwszaków, bo moja córka
    pisze tak, że po pierwsze trudno to przeczytać, po drugie pisze tak
    jak słyszy i nawet gdy przepisuje to robi błędy. Ponadto gubi
    literki. Trochę mnie to już niepokoi. Ja oczywiście rozumiem, że to
    taki etap (nauka przez błędy) ale żeby przepisywać tekst z błędami?
    Dodam, że w sumie jest dobrą uczennicą, bardzo ładnie czyta i ma
    duży zasób wiedzy. Wiem że ją pisanie okropnie nudzi, no ale...
    • Pisanie jak sie slyszy jest normalne.Pisanie z bledami tez i nawet
      nie w pierwszej klasie.Przepisanie z bledami tez nie jest jakim
      ewenementem - dziecko nie zwraca na to zbytniej uwagi a do tego jak
      dodasz ze ja pisanie okropnie nudzi to nie przywiazuje do tego
      wagi.Jezeli bledy sa zbyt czeste i jestes przekonana ze to corki
      niechciejstwo w pisaniu, to sprawdz czy ladnie i bez bledow napisze
      jak ja poprosisz o zrobienie laurki i napisanie krotkiego
      wierszyka.jak i tam beda bledy to moze ma dysgrafie?NIe wiem nie
      znam sie na tym zbytnio.
      Wlasnie bede miala jazde po specjalistach z synem - pomimo wielkiej
      pomocy ze strony szkoly i pracy w domu nie robi postepow w czytaniu -
      mysle ze cos ma z dyslektyka wiec nalezy to sprawdzic i jak tak to
      podjac odpowiednie dzialania i pomoc dziecku.
      Ale jezeli jestes przekonana ze to tylko etap to bym sie nie
      zamartwiala - przejdzie jej to.
      • To ja sie przyłączę, bo z uwagą sledzę każdy watek dotyczący pierwszoklasistów. Mój syn też jest w pierwszej klasie i uważam , że pani bardzo surowo ocenia. Syn przyszedł do szkoły bez umiejętności czytania i pisania (jest leworęczny pisał trochę drukowanymi i w lustrzanym odbiciu). Teraz zajrzałam do zeszytu syna tam oto dwa ostatnie zadania ocenione. Pierwsze: przepisywanie z książki, cztery zdania.
        Pismo dość staranne (ale to może być subiektywna ocena) w każdym razie bez problemu każdy odczyta, prawidłowo łaczone litery, choć może trochę niekształtne, ale to pierwszak!.Żadnych błędów ort. zgubionych liter itp. Brak kreski nad ś, dwóch ogonków w ą i jednej kropki na końcu zdania. Ocena 4-, dokładnie tak zapisana czerwonym pisakiem. Drugie zadanie, pisanie z pamięci. Trzy krótkie zdania, pismo jw, Bez błędów jw. Brak kropek na końcu zdania i ostatniego wyrazu w ostanim zdaniu. Ocena żółte kółko co oznacza w karcie ocen niezbyt dobrze. Podaję tak dokładne przykłady bo nie wiem czy nie jestem przewrażliwiona. Syn chodzi na zespół wyrównawczy i pani twierdzi,że nadal musi, choć ja widzę dużą poprawę. Sama więc jestem ciekawa jakie błędy są dopuszczalne u pierwszaków.
        • Z tymi bledami to chyba jest sprawa kazdego nauczyciela.FAkt nie
          dotyczy to dzieci z pierwszej klasy ale napisze tak.Nauczyciel mojej
          corki nie przychrzania sie jak dziecko zrobi literowke( 5 klasa),
          ale wyraz jest do odczytania - glownie chodzi o wyrazy na testach ,
          np wpisanie stolic prowincji czy tego typu odtworcze testy( dzieci
          chodza do szkoly w Kanadzie)Zaliczane jest jako poprawne.Ja kaze
          corce sprawdzic co i nauczyc sie jak sie poprawnie pisze jak widze
          ze zrobila blad.JAk maja jakis tekst do napisania- poprawia bledy i
          jakos je tam inaczej ocenia.
          Inna nauczycielka u kolezanki corki ( klasa4) ma wedlug mnie
          wygorowane zachcianki i dzieci- 9latki musza byc perfekcyjne we
          wszystkim.Malo tego nawet jak dobrze np nazwa stolicy wpisana ale
          literki przestawione - nie zalicza calkowicie punktu ze odpowiedz
          jest kompletnie nieprawidlowa.Co uwazam za zle.\

          Pisanie w lustrzanym odbiciu to normalka.
    • Miałam okazję porozmawiać wczoraj z nauczycielką, stwierdziła, że
      powinna umieć przepisać bez błędów, ale powiedziała też, że córka
      stara się być bardzo samodzielna, czyli, że ona przepisuje z tablicy
      rzadko do na nią spoglądając, bo wydaje jej się że jest na tyle
      mądra że pisze dobrze. A tu klops. Nauczycielka nie robi z tego
      problemu, uznała że ona potrzebuje więcej czasu, z zaleceniem pracy
      w domu(to jest super nauczycielka, taka z powołania). Wczoraj moje
      dziecię, czując że problem chyba jest, przepisało mi z książki
      zdania bez błędówsmile
      A przy okazji, moja to w ogóle olewa oceny. Nie robi na niej
      wrażenia ani 6 ani 4. A jak wasze?
    • U mojego syna pierwszoklasisty dochodzi jeszcze problem wady
      wymowy.Młody chodzi od kilku lat do logopedy są duże postępy ale ma
      kłopot np. z odróżnieniem literek ś-si,dzi,ń,ni. Często pisze tak
      jak słyszy, przy przepisywaniu tekstu nie ma problemu ale za to
      pisanie ze słuchu to już katastrofa.Z czytaniem początkowo też nie
      szło mu gładko ale teraz codziennie ćwiczymy i widzę duże
      postępy.Jestem natomiast zdziwiona wymaganiami nauczycielki, która
      uważa że przychodząc do pierwszej klasy dziecko powinno już umieć
      czytać a teraz po kilku miesiącach nauki wymaga od dzieci płynnego
      czytania. Nie podoba mi się również że wymaga od dzieci by pisały ze
      słuchu słowa trudne ortograficznie nie tłumacząc im zasad
      ortografii. Młody zapytał mnie ostatnio jak ma zgadnąć kiedy pisać ż
      a kiedy rz, wcale mu się nie dziwię że dla niego to czarna magia.
      Jeszcze jedno przeraża mnie też tempo przerabiania materiału co
      dzień nowa literka ą,ę,ń,ć,ś,cz,sz,dż - przecież to są naprawde
      trudne tematy i wprowadzając je w takim tempie można dzieciom
      namieszać w głowie.No ale co zrobić walczymy dzielnie z tym
      wszystkim, trochę się tylko boję żeby Młody nie zniechęcił się przez
      to do czytania. Pozdrawiam wszystkie mamy pierwszaków. Iza

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.