Dodaj do ulubionych

Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki?

05.03.08, 00:20
Moje dziecko właśnie oblało egzamin do pierwszej klasy. Jest w
zerówce, w małym prywatnym przedszkolu. Niedawno mieliśmy egzamin do
pierwszej klasy , szkoła prywatna w Warszawie. Nie przygotowywałam
córki, nie mówiłam,że to poważny egzamin.
Powiedziano mi ,że nie zna wszystkich liter i nie zdała.
Rzeczywiście umiała mniej niż starsza córka w jej wieku. Ale też
przedszkolanka nie mówiła, że są jakieś trudności, opóźnienia.
Wyglada na to,że niewiele się tam uczą.
W tej szkole już czwarty rok uczy się moja starsza córka. Czuje się
tam bardzo dobrze,lubi szkołę, uczy się dość dobrze.
Teoretycznie rodzeństwo jest przyjmowane w pierwszej kolejności,
ale...W szkole dano mi do zrozumienia, że moja mała zaniżyłaby
poziom,że może sobie nie poradzić w pierwszej klasie, i że nie chcą
jej przyjąć, a starsza tez nie jest orłem.
Mamy jeszcze ostatnią, wyjątkową szansę- powtórny egzamin pod koniec
maja.
W okolicy nie ma dobrych szkół, ta jest naprawdę najlepsza (
opieka, poziom, bezpieczeństwo).
Myślę , co zrobić.
Wyścig szczurów od zerówki?
Wziąc nauczycielkę do domu dla małej i spróbować nauczyć ją do maja?
Zabrać obie dziewczynki i szukać im innej szkoły?
Znacie takie historie? Co zrobilibyście /zrobiliście w takiej
sytuacji?
A.
Obserwuj wątek
    • k1234561 Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 05.03.08, 06:39
      Witam,ja też jestem na tym etapie co Ty.Moja córka chodziła od 3
      roku życia do zwykłego,osiedlowego przedszkola(wg powszechnej opinii
      jednego z najlepszych),o takim luksusie,jak prywatne mogłabym tylko
      pomarzyć.W moim mieście tego nie ma.Niemniej widzę,że to nie ma
      znaczenia czy prywatne czy państwowe.W prawie każdym z nich panie
      idą na łatwiznę.Tyle,że ja to widziałam dużo wcześniej i
      niestety,ale jak córka miała 3 póżniej 4 lata itd,to kupowałam
      odpowiednie książeczki z zadaniami do rozwiązywania dla tej gupy
      wiekowej,między innymi literki tam były.Jednak po grupie 5-latków
      zabrałam córke z tego przedszkola,niestety panie nic same z dziećmi
      nie robiły,bo dzieci umiały tylko to co wyniosły z domu,a jak nic
      nie wyniosły,bo mama czasu nie miała,albo myślała,że się w
      przedszkolu nauczy to lipa.Zabrałam córkę i zapisałam do szkolnej
      zerówki,tu już jakby lepiej,ale nie żadna rewelacja.To rodzic musi
      przed pierwszą klasą wiedzieć co dzieciaki muszą umieć.A muszą
      całkiem sporo.Literki,cyfrki,literowanie wyrazów ze słuchu,dzielenie
      wyrazu na sylaby,dodawanie i odejmowanie do 10,czytanie przynajmiej
      sylabami.
      Taki niesty to idiotyczny czas nastał,że dziecko nie uczy sięw
      pierwszej klasie wszystkiego,tylko doskonali tą wiedzę zdobytą w
      zerówce,potem w drugiej klasie dochodzi coś tam jeszcze itd,itd.Nikt
      nie będzie się oglądał,czy Zosia i Marysia,umiały czytać przychodząc
      do pierwszej klasy.Zakłada się że umieją i potem na
      hura,dytanda,klasówki.Chore to ale takie są realia.
      W moim mieście do podstawówki prywatnej na szczęście nie ma żadnych
      egzaminów,ale problemy wyjdą pewnie podczas roku szkolnego.Co do
      Twojej sytuacji,to jeśli masz jeszcze wybór,to znajdz inną szkołe
      prywatną,gdzie nie ma tych egzaminów i tam zapisz dziecko,ale na
      pewno co musisz zrobić,to przysiąść z małą i nauczyć
      literek,cyferek ,czytania itp. co opisałam wyżej.Tak czy siak ona
      musi to umieć,bo będzie miała problem w pierwszej klasie,a po co ją
      na wstępie stresować?
      Jeśli jak piszesz szkoła jest najlepsza i innej nie ma to nie
      pozostaje Ci nic innego,jak usiąść z nią i ćwiczyć,ćwiczyć do tego
      maja,lub jeśli masz taką możliwość wez nauczycielkę.

      Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów
      Anika
      • blanka.g1 Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 05.03.08, 08:11
        no takk my w systemie nauki panstwowym z corka od zawsze...dzeci
        powtarzaja materiał z zerówki w pierwszym półroczu pierwszej klasy
        ale tempo jest zabójcze naszczęście moja córka zawsze lubiła zabawę
        w szkołe zadawanie szlaczków prostych zadań matematycznych itd itp
        ale w przedszkolu to kiszka...nie wiele sę nauczyła raczej to co w
        domu...przyłaczam się do opinii że jest teraz b. dużo książeczek z
        ćwiczeniami dla dzieci nawet w kiosku można kupić...łatwiej było by
        mieć dzieci w jednej szkole...wyścig szczurów....Jezu co to bedzie
        później...moja córa silna wyrośnięta ale plecaka sama nie nosi nawet
        ja wymiękam w środy jak po nią idę bo są dwa jeden zwykły a drugi z
        łyżwami....i gadanie o dwóch kompletach podręczników jeden w szkole
        jeden w domu też bez sensu bo w książkach się teraz pisze wykleja
        rysuje nie mozna ich wykorzystać dwa razy...ale to już nie na temat
        tak mnie poniosło....a pani Hall zapakuje nam dzieci do pierwszych
        klas rok wcześniej...
        --
        mamo miałam dzis potrójne deja vu....
        • k1234561 Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 05.03.08, 20:32
          Mnie też przeraża ten wyścig szczurów.Dzieciaki
          znerwicowane,wystraszone,ciągłe tylko więcej i więcej tego
          wszystkiego.Ja właśnie dzisiaj przechodziłam wraz z
          dzieckiem "egzamin" do pierwszej klasy.Myślałam,naiwna,że to w
          dużych miastach tylko funkcjonuje,a tu nie.
          Dzisiaj było spotkanie rodziców niby takie zapoznawcze ze szkołą,aż
          tu nagle,pani wyskoczyła,że dzieci idą do jednej sali rodzice
          zostają w drugiej.Dzieci pod okiem pań,miały się bawić,rysować.Panie
          w tym czasie obserwowały dzieci,jak zachowują się w grupie,jak
          rysują czy są skupione,podobno wg. relacji córki co jakiś czas panie
          podchodziły do poszczgólnych dzieci zadając im pytania dotyczące
          zadania które akurat miały wykonać, czy przeprowadzały luzną rozmowę
          o zainteresowaniach itp.
          Potem wg.listy pani wyprowadzała dziecko z sali do mamy czy taty i
          rodzic wraz z dzieckiem szedł na rozmowę klasyfikacyjną.
          No czułam się jakbym egzamin na studia zdawała.
          Wyniki będą w przyszły piątek.Nie wiem czy zrobiłyśmy z córką dobre
          wrażenie,nie wiem czy się dostanie.Ale mnie to wszystko z nóg
          zwaliło.
          A co to dalej będzie to ja nawet myśleć nie chcę.A gdzie tu egzamin
          do liceum,studia.Szok po prostu.Brakuje tylko aby do przedszkoli
          rekrutację wprowadzić.
    • aloiw1985 Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 05.03.08, 22:20
      Czytam i oczom nie wierze!!!!!
      Mam propozycie - moze ulatwmy sobie sprawe i przed zlobkiem zrobmy
      rekrutacje co? Straszne. Egzamin do pierszej klacy - kto takie
      rzeczy wymysle- chyba tylko taki co dzieci nie ma.
      postawcie go przede mna a juz mu sie odechce takie bzdury wymyslac.
      I co- od 3 roku zycie moze ja dziecku zamiast zabawek bede ksiazki z
      literkami cyferkami i slaczkami podtykac przed os zestresowana zeby
      sie tylko do pierwszej klasy dostalo. Chore, a tym czasem w Irlandii
      luzik big_grin USA rowniez- poziom do przyjecia - i spojrzcie ile w sanach
      osiagneli naukowo, w medycynie, itd a co w POLSCE?
      --
      Violetta
      Dietetyk dzieciecy
      • ginny22 Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 06.03.08, 00:08
        Hm, ja przechodziłam egzamin do pierwszej klasy szkoły społecznej te
        18 lat temu, traumy z tego powodu nie mam i nie miałam. Czytać i
        pisać i tak umiałam jeszcze w przedszkolu, więc pokazałam, że umiem,
        pogadałam o ulubionych zabawkach i tyle. Uważam też, że szkoła
        niepubliczna ma prawo robić takie egzaminy, w końcu dobrowolne.
    • alabama8 Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 06.03.08, 08:57
      Popełniłaś błąd sądząc że prywatne przedszkole i prywatna
      podstawówka da twojemu dziecku więcej niż państwowa. Chyba sama
      widzisz, prywatne przedszkole nie nauczyło sześciolatkę liter!? Poza
      tym jak to możliwe że nie zauważyłaś że twoje dziecko nie zna liter?
      Popełniłaś błąd ufając że skoro płacisz więcej to dostajesz towar
      najwyższej jakości (edukacja na dobrym poziomie).
      Już gdzieśtam wcześniej pisałam że to rodzice są odpowiedzialni za
      edukację swoich dzieci bo obcy ludzie (nauczyciele) mają to gdzieś.
      I dostałam z tego powodu bęcki od osób informujących że od edukacji
      to są szkoły i przedszkola.
      Zabierz dzieci do państwowej podstawówki. Kiedy twoje starsze
      dziecko skończy prywatną podstawówkę może się okazac że nic nie umie
      bo szkoła uczy bezstresowo i w rezultacie pociecha nie dostanie się
      do gimnazjum a potem na studia.
    • mika_007 Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 06.03.08, 13:29
      nie wiem skąd to przekonanie,ze to co nie państwowe (nie darmowe) i
      drogie jest lepsze
      im droższa szkoła tym lepsza?
      skąd te opinie o wyższości szkół prywatnych?
      przecież program i tak przerabiają ten sam -jedynie sposób
      przekazania i ilosć dzieci w klasie się różni

      czy takie dzieciaki będą lepsze i mądrzejsze?
      z autopsji wiem,że nie koniecznie
      nikły procent dzieciaków z takich szkół naprawdę chce się uczyć -
      inne jadą na opinii "starzy płacą więc nie mogą mnie oblać"
      a już ogólniak to raj dla leserów,olewaczy i snobów maści wszelakiej

      dlaczego tak piszę? -bo moja siostra była normalna dopóki w takij
      szkole nie wylądowała - ja byłam wiecznie czarną owcą w rodzinie ale
      ona ucząc się w tej szkole pobiła mnie na głowę
      a tak dobrze się zapowiadała póki chodziła do "normalnej" wink


      nie zapominajmy że na samym końcu są studia -a tu prywatne są
      traktowane z przymróżeniem oka
      najbardziej liczą się uniwerki państwowe

      dlatego jestem przeciwna tego typu przesiewaniu na starcie -lepsze
      bierzemy,gorsze won

      w pańtwowych szkołach dzieciaki też na starcie od pierwszej klasy
      mają test co semestr -ale nie ma on wpływu na ocenę ucznia,pomaga
      dostrzec z czym dziecko ma problemy a w czym jest dobre
      • aaaammmm1 Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 06.03.08, 14:38
        Dzięki za Wasze opinie.
        Jedno muszę stwierdzić - szkoła prywatna którą wybrałam na pewno ma
        dobry poziom, uczniowie idą do dobrych liceów, nie jest bezstresowo.
        Nie jest najdroższa, ale za to robią przesiew i jest b. dużo nauki.
        Niestety pracując nie jestm w stanie wozić dzieci na dodatkowe
        zajęcia ( języki, sport), dlatego szkoła, która zapewnia wszystko.
        Zdecydowałam się zrobić dziecku sprawdzian dojrzałości szkolnej w
        poradni pedagogicznej, Być może urodzona 27 grudnia nie jest jeszcze
        gotowa do szkoły i powinniśmy rok poczekać?
        A moze znacie dobrą szkołę albo dobrą zerówkę na "linii otwockiej" (
        Warszawa, pod Warszawą)?
        • alabama8 Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 06.03.08, 14:59
          Z grudnia? Eeee... to jaka z niej szesciolatka? Prawie rok w rozwoju
          dla małego dziecka to ogromna przepaśc. Naprawdę ogromna. Sama to
          widzę po moim (obecnie) 5-ciolatku. Rozwija się skokami. Alfabet
          (duże litery) znał od biedy w wieku ok 2-3 lat ale tylko "znaczki"
          na takiej samej zasadzie jak dzieciak zapamiętuje marki samochodów
          po ich logach. A potem nagle bam i nie wiem skąd przyswoił sobie
          małe litery ... znowu pustka, i następne bam - z
          trudem "poczytuje".
          Poczekaj ze szkołą, wyślij córkę do zerówki i pracuj z nią w domu,
          może będzie "pomagac" starszej siostrze w lekcjach.
        • mim288 Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 07.03.08, 11:38
          Na linii otwockiej jest chyba trochę niezłych szkół (w szczegółach
          nie badałam, bo to nie moje rejony). Oprócz tego jest na Pradze
          fajna szkoła Didasko. Nie jestem fanką szkół gdzie w pierwszych
          klasach jest "dużo pracy", i które robia egzamin do zerówki.
          Wybralismy dla dzieci szkołę prywatną, która poziom ma od lat
          wysoki, ale na moje pytanie o egzamin do pierwszej klasy pani
          dyrektor ze smiechem powiedziała "tak, jak umie czytać i pisać to
          przyjmujemy do przedszkola" - dla mnie to jest normalne podejście.
        • minkapinka Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 07.03.08, 15:49
          aaaammmm1 napisała:

          > Dzięki za Wasze opinie.
          > Jedno muszę stwierdzić - szkoła prywatna którą wybrałam na pewno ma
          > dobry poziom, uczniowie idą do dobrych liceów, nie jest bezstresowo.

          Jesteś przekonana, ze to zasługa szkoły, ze absolwenci idą do dobrych liceów?
          Trudno mówić o poziomie szkoły, jeśli do szkoły wybierani są najlepsi z
          najlepszych, a jak sama napisałaś córka nie została przyjęta, bo "zaniży poziom".
      • mmena Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 08.04.08, 13:13
        Skad opinie o wyzszosci szkol prywatnych? Ja ci powiem skad.
        Mieszkamy ok. 30 km od miasta. W okolicy (1 km) jest szkola podstawowa.
        Panstwowa. Nawet ma swietlice. Otwarta w godzinach 8-15.00. Moje dziecko, w
        wieku 7 lat musialoby przed 8.00 dojsc samo do tej szkoly, idac droga, przy
        ktorej nie ma chodnika, ktora od lat nie byla remontowana, ktora jest tak waska,
        ze aby sie na niej mogly minac 2 auta jedno musi zjechac na pobocze. Potrafisz
        sobie wyobrazic jak wyglada ta droga gdy popada? Aby dojechac do pracy musze
        wyjsc przed 7.00 rano. Co mam zrobic z dzieckiem przez te godzine, miedzy 7 a
        8.00 rano? Mam zrezygnowac z pracy by codziennie zaprowadzac i przyprowadzac
        dziecko z/do szkoly?
        W szkole prywatnej moge ja zaprowadzic wczesniej i moze w niej zostac dluzej,
        tak bym mogla ja zawiezc przed praca i odebrac po niej. I nie siedzi jak kolek w
        swietlicy tylko korzysta z zajec dodatkowych, ktorych super panstwowa szkola nie
        zapewnia.
        I jeszcze widok od strony nauczyciela. Bliska znajoma postanowila, ze po latach
        pracy w prywatnej placowce przejdzie do panstwowej. Zrezygnowala 4 lata pozniej.
        Dobila ja biurokracja i stosy raportow, setki spotkan, z ktorych nic nie
        wynikalo. Zamiast uczyc musiala kombinowac jak tu skserowac testy by mogl odbyc
        sie sprawdzian (jedyne ksero w szkole zepsute, brak pieniedzy na naprawe).
      • lizzy Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 08.03.08, 22:17
        W mojej okolicy szkół ( zarówno państwowych i prywatnych ) jest
        mało, a dzieci dużo.
        Sama zastanawiałam się nad tym jakie kryteria powinny przyjąć szkoły
        prywatne przy rekrutacji w takiej sytuacji, kiedy kandydatów jest o
        wiele więcej niż miejsc- w jednej obowiązywała niby kolejność
        zgłoszeń, ale chyba nie do końca i nie dla wszystkich. W drugiej
        szkoła wybrała sobie dzieci - był "egzamin" ( oczywiście
        pierszeństwo miało rodzeństwo ) Jeśli chodzi o stres, to moje
        dziecko nie wiedziało, że to będzie jakaś forma egzaminu, nie była w
        żaden sposób do tego przygotowywana. Powiedzieliśmy jej, że idziemy
        obejrzeć szkołę, do której być może będzie chodzić. Spotka tam inne
        dzieci będzie zabawa i być może będzie rozmawiać z paniami
        nauczycielkami. Dziecko wyszło z tego spotkania zachwycone,
        wybawione gotowe iść do tej szkoły choćby jutro.
        Szkoły publiczne w najbliższej okolicy nie mają wiele do
        zaoferowania - przeraziło mnie rozpoczynanie lekcji w klasach I -
        III codziennie o godz 11 i oferta zajęć dodatkowych w postaci
        jedynie zajęć wyrównawczych i reedukacyjnych - już od pierwszej
        klasy!!!.
        • nowyanin Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 08.04.08, 14:44
          przeraziło mnie rozpoczynanie lekcji w klasach I -
          III codziennie o godz 11 i oferta zajęć dodatkowych w postaci
          jedynie zajęć wyrównawczych i reedukacyjnych - już od pierwszej
          klasy!!!.


          1. Czy wszystkie klasy zaczynają o 11 czy też jedne wcześniej inne
          później?
          2. Co z dziećmi przed 11.
          3. A co złego jest w zajęciach wyrównawczych i reedekacyjnych?

          Zajęcia wyrównawcze są dla dzieci które z różnych powodów maja
          problemy z opanowaniem bieżącego materiału - może to być np. choroba
          i chya dobrze że jest coś takiego.

          Natomiast zajęcia reedukacyjne sa pomocą np. dla dyslektyków,
          dysortografików itp.

          Uważam że lepiej pomóc dziecku w I-III klasie niż potem złościć
          się "że szkoła nie pomogła".


          A co do "słynnej 92" to było o niej wiele. Tak wysoki poziom wynika
          między innymi z tego że dzieci które nie osiągają założonego poziomu
          są proszone o zmianę szkoły (i gdzie tu ludzkie podejście do
          ucznia?).
          • verdana Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 08.04.08, 15:07
            Poziom szkoły mozna osiągnąc na dwa sposoby. Ucząc dzieci, albo
            selekcjonując je na starcie i póxniej - a w szkole wprzedw wszystkim
            wymagać.
            Słabsze dziecko wyjdzie z tej drugiej szkoły jako psychiczny wrak, o
            ile oczywiscie nie zostanie poinformowane, jako 7-8 latek, ze jest
            za głupie, aby pozostać w klasie z kolegami.
            Nie polecam.
            --
            Mops i kot

            img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
          • lizzy Re: Jak się dostać do pierwszej klasy podstawówki 08.04.08, 22:49
            nowyanin napisała:

            >>
            >
            > 1. Czy wszystkie klasy zaczynają o 11 czy też jedne wcześniej inne
            > później?
            > 2. Co z dziećmi przed 11.
            > 3. A co złego jest w zajęciach wyrównawczych i reedekacyjnych?
            >
            >1. Od 11 i póżniej zaczynają klasy I i II. Nie wyobrażam sobie, że
            małe dziecko dobrze przyswaja wiedzę w drugiej połowie dnia, kiedy
            zdążyło się już wyszaleć. Odrabianie lekcji popołudniami chyba też
            nie wchodzi w grę w takiej sytuacji. Ja dorosła osoba pracuję
            efektywnie do ok. 15, potem moja wydajność wyrażnie spada.
            2.Dzieci mogą chodzić do świetlicy przed rozpoczęciem lekcji.
            3. To jest złego, że szkoła nie ma nic innego do zaoferowania oprócz
            zajęć wyrównawczych i reedukacyjnych. No wybacz to wieje nudą i
            jeszcze raz nudą już na wstępie. Żadnych zajęć sportowych,
            plastycznych,tanecznych które córka uwielbia w przedszkolu. Jedna
            lub dwie ( już nie pamiętam ) godziny WF. A moja córka to żywe
            dziecko musi się wyskakać i wybiegać. Ta szkoła jest po prostu nie
            dla nas.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka