prezent na 1 komunie dla dziewczynki Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Co mozna kupic dziewczynce na prezent z okazji 1 komunii swietej? Chcemy koniecznie z mezem kupic cos a nie dawac pieniedzy.Cos za kwote 300,400zl.Jestesmy zwyklym wujostwem,nie chrzestnymi.TA dziewczynka to corka siostry mojego meza.Wiec bliska rodzina.
    Wiemy ze rower juz ma,magnetofon tez.O bizuterii zlotej myslalam ale wydaje mi sie ze to raczej dzialka dla chrzestnego lub chrzestnej,nie chce im odbierac pomyslu.Ani tez nie chce zeby dostala dwa komplety lancuszka czy pierscionka,bo po co ma lezec w szafce.Bo za mala jest zeby nosic tyle bizuterii na sobie.A ubrań chyba nie wypada na komunie?Poradzcie cos.
    • I Komunia to uroczystość religijna, a nie gwiazda czy imieniny, więc
      uważam, że prezent powinien mieć charakter pamiątkowy i religijny.
      Proponuję: Biblia - są ładne wydanie, bogato ilustrowane, specjalnie
      drukowane na przenty komunijne, może jakąś książkę religijną o
      odpowiedniej treści dla tego wieku - powinni doradzić w Veritasie,
      może ładną reprodukcję czy obrazek lub krzyżyk nad łóżko, może jakiś
      album malarstwa religijnego albo z Ziemi Świętej, z Rzymu czy innego
      santuarium. Parę lat temu były też gry - quizy wiedzy religijnej.
      Myślę, że w Veritasie mogą takie rzeczy doradzić.
    • witaj
      sama jestem mamą dziewczynki która za miesiąc bedzie przystepowała
      do komunii i trochę mnie dziwi podejscie niektórych mam do prezentów,
      rozumiem że nie jest to wyścig prezentów, ale pamietam że ja sama
      ani nikt kogo pytam, wczesniej nie dostawaali tylko religijnych
      prezentów, na topie byłu rowery, kolczyki, zegraki itp. Nie wiem
      czemu mamy teraz tak upieraja się aby prezenty były tylko w takiej
      tematyce. Nie mówię że musze kupic dziecku skuter ale na pewno
      bardziej ucieszy ją fajny zegarem niż 5. w koleji biblia (niech
      będzie najpiekniejsza ale kolejna w domu). Mozna dołączyc
      do "zwykłego" mprezentu jakiś drobiazg symbollizujący Komunię. Takie
      samo podejści można mieć przy Ślubie Kościelnym, dlaczego dajemy
      pieniądze i prezenty typu żelazko a nie dajemy obrazu ze Świętą
      Rodziną? Moja córka dostanie od nas i od przyjaciół rower, z tego co
      wiem dzieci z naszej klasy dostaną zegarki, rowery, mp3,. I prosze
      mi wierzyc że jeśli dziecko jest dobrze nakierunkowane to i tak
      będzie wiedziało że najważniejsze jest sama Komunia Świeta a nie to
      co dostanie
      Takie jest moje zdanie
      Aga mama wiki
      • Bo I Komunia w ogóle nie jest po to, by dziecko cieszyło się z
        prezentu. Powinno cieszzyć się z tego, że po raz pierwszy przyjmuje
        Chrystusa, o ile oczywiście jego wychowanie religijne jest
        traktowane poważnie. Prezent zaś może być pamiątką tego ważnego
        religijnego wydarzenia. Do tego, żeby sprawiać dziecku radość
        prezentem, są imieniny, urodziny, gwiazdka, dzień dziecka,
        zakończenie roku szkolnego czy odwiedziny chrzestnego czy
        chrzestnej. A I Komunia temu w ogóle nie służy.
        Dlaczego na ślub daje się żelazko, a nie obrazek ze Św. Rodziną?
        Dlatego, że ślub, mimo, że jest sakramentem, jest nie tylko obrzędem
        religijnym, ale też uroczystością całkiem świecką - założeniem
        nowego domu rodzinnego i ogłoszeniem tego faktu wobec rodziny i
        znajomych. To, że niektórzy biorą ślub kościelny (przecież nie
        wszyscy), to tylko element uroczystości. Po ślubie zmienia się
        sytuacja społeczna obojga małżonków, którzy stają się nową rodziną.
        A I Komunia odnosi się wyłącnie do sfery religijnej.
    • Przyłączę się do dyskusji, moja córka była przyjęta w ubiegłym roku.
      I faktycznie wśród prezentów znalazły się te o tematyce religijnej,
      ale nie było ich wiele.
      Natomiast sama jeślibym kupowała prezent za około 300-400zł co jest
      kwotą dosyć wysoką to kupiłabym mp4, rolki, może coś ze złota lub
      grę komputerową jeśli dziecko lubi i dołożyłabym ewentualnie książkę
      o tematyce religijnej. Zdaję sobie sprawę, że I Komunia Św. to
      uroczystość przede wszystkim duchowa, ale wytłumaczmy to dzieciom,
      które między sobą w szkole już długo przed komunią chwalą się tym co
      myślą że dostaną...

      • Ano właśnie wytłumaczmy to dzieciom, a nie licytujy się nzawjem, kto
        kupił droższy prezent. Wychowanie zdaje się polega na przekazywaniu
        dzieciom wartości, więc jeżeli ktoś nie umie wytłumaczyć dziecku, na
        czym polega sens I Komunii, to może w ogóle powinien się zastanowić,
        czy warto posyłać dzieci na religię?
        • tak polemizowac możemy do końca świata, ja jestem za prezentami nie
          tylko religijnymi, a to jak zostana nasze dzieci przygotowane
          duchowo do tej uroczystości zalezy od nas, i czy dostana rower, czy
          też biblie a nie beda wiedziały po co ida do komunii sprawia że te
          rozważania i tak nie beda mialy sensu
          ja za 300-400 zł kupiłabym tez mp4, zegarek
          aga
          • Sądzę, że ofiarowywanie roweru dziecku idącemu do komunii po prostu
            je rozprasza, bo kieruje jego uwagę na ważne dla niego reczy
            niezwiązane z religią. Na to jest czas zawsze, a czas komunii jest
            czasem szczególnym.
            Co do wartości prezentu - w ogóle nie uważam, by trzeba było na
            komunijny prezent wydawać aż 300 zł.
            • DZieki za wszystkie wypowiedzi.Wszystkie doceniam.I w sumie mam metlik w glowie,bo wiekszosc z tych prezentow dziewczynka juz ma.Pozdrawiam.
            • srebrnarybka napisała:

              > Sądzę, że ofiarowywanie roweru dziecku idącemu do komunii po prostu
              > je rozprasza, bo kieruje jego uwagę na ważne dla niego rzeczy
              > niezwiązane z religią. Na to jest czas zawsze, a czas komunii jest
              > czasem szczególnym.
              > Co do wartości prezentu - w ogóle nie uważam, by trzeba było na
              > komunijny prezent wydawać aż 300 zł.

              Jasne masz rację, ale to nie tylko rodzice nakręcają całą komercyjną oprawę
              komunii, księża również. W ubiegłym roku proboszcz zażyczył sobie od dzieci
              komunijnych pieniądze na piec CO (czego nie dostał), a egzamin dopuszczający
              dzieci do komunii kosztował "co łaska" czyli nie mniej niż 50 zł. Głównym celem
              spotkań przed komunią trwających już od września nie była mistyka tego dnia, ale
              kolejność podchodzenia do komunii (bo proboszcz jest zły jak dzieci idą
              nierówno), jak również ćwiczyli podchodzenie z kwiatami i prezentami do
              proboszcza, wikarego, katechetki.
              Więc nie mów mi, że RODZICE uczynili ten dzień świętem próżności, baaardzo
              pomogli im w tym księża.

              Patrząc z perspektywy roku sama się dziwie jak to wytrzymałam i jak moje dziecko
              to wytrzymało.

              --
              Indianie od wieków używają Google zamiast szamanów do rozwiązywania problemów.
              To tylko biali przeinaczyli fakty.
              • racja zgadzam się z gabrysia_s, u nas w zeszłym roku siostra zakonna
                jako prezent dostała walizkę podróżna i aparat cyfrowy (jej prośba o
                taki prezent) a ksiądz jeszcze ciekawszy gadżet. W tym roku nastał u
                nas nowy proboszcz i teraz za nic nie płacimy jako prezent pragnie
                aby rodzice odnowili figurkę, i to rozumiem.
                • Z jakiej paki siostra dostała taki prezent? Też szła do pierwszej komunii? Czy
                  to było podzękowanie za katechezę? CZY CO?
                  • nie wiem dlaczego akurat ta siostra dostała taki prezent, ale walizka + aparat -
                    pewnie siostra podróżniczka albo misjonarka big_grinD

                    a tak serio, to w podstawówce Siedemnastolatki z mojej rodziny (wtedy miała 9
                    lat i szła do Pierwszej Komunii) zdarzyła się podoba sytuacja. nie siostra
                    zakonna, ale katechetka, w podziękowaniu za 3 lata wspaniałej katechezy i za
                    pomoc w przygotowaniu dzieci do Komunii dostała wypasiony aparat fotograficzny i
                    kamerę cyfrową. siostra jeździła z dzieciakami na wycieczki, zabierała je na
                    pielgrzymki, uczyła przez zabawę - generalnie była genialna, i rodzice się jej
                    odwdzięczyli. sprzęt został w szkole, jest to własność katechetki, którą
                    wykorzystuje podczas różnych wycieczek, zabaw itd. - dzieci dostają później
                    płyty z filmami i zdjęciami smile

                    jak dla mnie bomba.


                    --
                    Julia
                    Daria i Łukasz
                    lipcowy Kamilek
              • To, że bywają księża nie na poziomie, katolicy wiedzą lepiej od
                niekatolików, bo z natury rzeczy mają więcej z księżmi do czynienia.
                Ale to nie powód, by samemu temu ulegać. Myślę, że jednak wpływ
                księży na to, co dzieje się na przyjęciach komunijnych, jest
                niewielki.
            • , ze komunia nie jest po to by otrzymać masę prezentów.

              Swoją drogą - może fatycznie nie warto dziecka pozbawiać tych mp3 czy innych
              helikopterów... Jeżeli jest to jedyna okazja na którą ma szanse dostać naprawdę
              wielkie prezenty?

              Nie rozumiem dlaczego nie można kupować tego wszystkiego np. na dzień dziecka...
              Albo na urodziny... Czemu akurat uroczystość religijna wiąże się z tak ogromnymi
              prezentami?

    • W ubiegłym roku moja córka miała I Komunię św. Była książka o
      tematyce religijnej, album, zegarek, rower. No i pieniądze.

      Mamy dużą rodzinę tą najbliższą i na dodatek w jednej rodzinie dwie
      komunie razem, bo dzieci do jednej klasy chodzą. Impreza na 50 osób.
      Nie było siły, żeby w domu, więc restauracja.

      Z części otrzymanych pieniędzy opłaciliśmy imprezę w restauracji, o
      czym moje dziecko wiedziało i uważało, że jest OK. Za 600 zł kupiła
      komórkę i zostało jej 500 zł, które nie wydaje i zbiera dalej, bo
      sobie coś kupi kiedyś.

      Dziecko nie zostało zawalone prezentami, z drugiej strony umie
      gospodarować pieniędzmi.

      Impreza kosztowała mnie, a raczej moją córkę 1500 zł i gdyby nie
      pieniądze, które dostała, musiałabym sie zapożyczać.
    • Ten twój metlik w głowie jest zgoła niepotrzebny. Daj sobie spokój z
      wsłuchiwaniem sie w głosy tych którzy piszą, iż tylko prezent
      religijny jest dobry. Jak słusznie zauważyla któraś z dziewczyn ile
      jedno dziecko może miec bibli, albo obrazków, różanców czy też
      innych religijnych prezentów (szczególnie, że dzieci często dostaja
      to w ramach pamiątki w kościele). Lezy to wszystko później i słuzy
      za zbiornik kurzu. Znacznie rozsadniej jest kupić cos co sprawi
      dziecku radość (choćby tę pościel z Barbie) albo przyblizy mu
      poznanie nowych rzeczy (encyklopedie, leksykony, programy
      komputerowe) i dołączyć piękną kartke z życzeniami, to własnie te
      kartki z życzeniami i podpisami gości sa po latach pamiatką. Jesli
      nie znasz dziecka na tyle aby wiedziec co je interesuje podpytaj
      rodziców -to w końcu nic niewłasciwego- poproś o podunięcie kilku
      pomysłów. A może skoro jest to uroczystość rodzinna kilku jej
      członków złozy się na jakiś większy prezent - komputer, drukarke
      itp. Przeciez rzecz nie w ilości czy sciganiu sie, tylko w
      sprawieniu komuś frajdy.
    • a może aparat fotograficzny? do takiej kwoty będzie juz bardzo
      sensowny kompakt cyfrowy, a dziecko będzie miało swój własny aparat
      (nie będzie musiało az tak "uważać " jak przy używaniu aparatu
      rodziców)
    • Ja na I KomuniE córki mego kuzyna wymyśliłam jak na razie 2
      prezenty: albo książka niekoniecznie religijna, myślę raczej o
      jakiejś fajnej encyklopedii albo biżuteria, ale tu mam dylemat czy
      złoto? sama mam złote rzeczy ale nie noszę złota tylko srebro więc
      to leży .Myslałam żeby poszukać czekoś ładnego srebrnego a na
      allegro widziałam przepiękne kuferki na biżuterię.I oczywiście
      jakaś piękna karta z życzeniami.
      --
    • Na temat i świetnie się czyta.
      • To chyba na ozdobę na półkę... Wątpie by dziecko ucieszyło się z
        takiego prezentu, moje raczej byłoby zawiedzione i bardziej
        ucieszyłoby się z ksiązki Musierowicz. Biblia dla dzieci owszem,
        jakieś fajne wydane, ale Historia Kościoła??
        • Ironia to była.

          Bardziej z tematem uroczystości wiąże się Historia Kościoła niz ipod czy laptop.
          A Biblię katolickie dziecko to chyba miało już przed komunią?

          Moje ateistyczne ma. I różne opowieści biblijne dla dzieci, także po angielsku.

          Swoja drogą, ja pewnie ucieszyłabym się z historii Kościoła na komunie - mniej
          więcej w drugiej, trzeciej klasie zaczęłam czytać książki historyczne z wielką
          ekscytacją.

          Tak bardziej na poważnie - moze właśnie jakieś wspaniale wydane opowieści
          biblijne w języku jakiego dziecko się uczy byłyby fajnym i "tematycznym" prezentem?


          • co do 5 tomów Historii Kościoła to moja córka dostałaby "chyba
            zawału"
            sama biedna ma ogromne problemy z czytaniem (co niestety "leczymy
            przy wspólnej pomocy Pani") i jak by dostała takie tomiska to
            pomyslałaby że ją juz naprawde wszystcy "nie kochaja" a prezent ten
            na złośc jej dali
            a po drugie nie kazde dziecko interesuje taka tematyka
            aga mama wiki
    • Moje drugie dziecko idzie do Komunii.
      Jak pierwsze dziecko przystepowalo do Komunii to nie mielismy kasy
      na jakies przyjecia,mieszkanie tez niewielkie...Zaprosilismy
      chrzestnych na obiad(zaplacil za to moj tato).Reszta rodziny sie
      obrazila,bo nie bylo przyjecia...Szwagierki maz nie odzywal sie pare
      lat do nas.
      Teraz przyjecie robimy w lokalu.Na 25 osob bedzie nas to kosztowalo
      ok.2tys.Myslicie,ze tego chce?Kto tu pisal ,ze rodzice to nakrecaja?
      Nie rodzice,a ogolnie LUDZIE ! Ja chcialam nie robic nic i zabrac
      dziecko gdzies na paru dniowa swietna wycieczke,moze na
      Sahare...Moje dziecko wybralo jednak przyjecie...No trudno.Corka nie
      chcialaby w prezencie kolejnej biblii(pewnie ja dostanie ...).Od nas
      dostala rolki.Chcialaby dostac rower i telewizor.Tego drugiego
      poprosilam,aby nikt jej nie kupowal.Moze namiot i wyposazenie?
      Chcialaby dostac fajny dres i adidasy.Tablet tez fajna sprawa.
      Wroce jeszcze do samej idei Komunii.Wiekszosc dzieci tak naprawde
      nie wie o co w tym wszystkim chodzi.One wiedza,ze przyjda goscie i
      przyniosa prezenty.Cos tam katechetka na lekcji mowila,ale co to
      bylo to nikt nie pamieta,bo trzeba bylo sie spieszyc,aby zaliczyc
      wszystkie modlitwy,piesni itd.No,a potem 2x w tygodniu po szkole
      uczyc sie w kosciele siedziec i chodzic rowno.A wiecie czego u nas
      katechetka nie uczyla? Ze po przyjeciu komunii nalezy sie
      pomodlic.Sprawdzala tylko czy dzieci rowno podchodza do oltarza ...
      Skladka oczywiscie na m.in.ogrzewanie kosciola...
      My po prostu zaliczamy ta Komunie.
      Moim zdaniem dzieci powinny pozniej do niej przystepowac i decydowac
      samemu czy chca.Moj syn tak zdecydowal z bierzmowaniem i nauka
      religii.Nie chodzi ,bo nie chce.Byl raz czy dwa,ale katechetka nie
      potrafila odpowiedziec na jego pytanie,wiec wiecej nie poszedl.
      -----------
      "idealna kobieta to taka,ktora ma idealnego meza" smile
      • U nas dokładnie to samo - zaliczanie kolejnych modlitw, pieśni
        itd.Raz w tygodniu spotkanie w kościele czyli układ wchodzenia
        wychodzenia klękania itd + msza razem 2h wycięte z życiorysu. Potem
        oczywiście przygotowanie do pozostałych lekcji. Jedna wielka gonitwa.
        Dzieci w II kl podstawówki niewiele z tego przesłania rozumieją. Są
        po prostu za małe i za bardzo osaczone "biurokracją" tych
        przygotowań. Nie wiem co bedzie dalej , mam na myśli dalsze
        chodzenie na religię i kucie na pamięć katechizmu, zaliczanie mszy
        co niedziela i czwartek oraz bieżmowanie. Pewnie spasuję - będzie
        chciała to pójdzie a nie to nie.Nic na siłę.
        Co do prezentu to dostanie rower i pieniądze (wszystko inne czego
        można chcieć już ma).Oczywiscie będzie też pewnie złota biżuteria
        typu łańcuszek, krzyżyk , pierścionek oraz zamiast kartki
        okolicznościowej zamowiłam ręcznie robioną pamiątkę w formie
        otwartej księgi - zdjęcie dziecka naniesione laserem, życzenia z
        drugiej strony, przybranie białym kwiatem, to wszystko na papierze
        czerpanym oprawione w skorzaną okładkę.
        Pozdrawiam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.