Dodaj do ulubionych

Kim maja byc wasze dzieci?

29.06.08, 15:17
Przeczytalem na sasiednim watku:
"Wczoraj dowiedzialam się iż mój 15 letni syn rozpoczął współżycie
seksualne ze swoją 13 letnią dziewczyną.Była to sytuacja
zaplanowana, z zastosowaniem środków antykoncepcyjnych."
I nie bede ukrywal,ze mna to niezle poruszylo.
Sytuacja niezle zaplanowana,choc w tym wieku karalna,nawet jakby 13 letnia
dzieczyna byla inicjatorka calej akcji.
Z drugiej strony zastanawiam sie,czy 18 letni Lukasz Zbylut ma inicjacje
seksualna poza soba,bo po wakacjach idzie juz do Harvardu.
Widze dwa przegiecia,albo moze jeden i drugi przypadek jest juz normalnoscia,a
ich zyciorysy sa ksztaltowane przez innych rodzicow.
video.wnbc.com/player/?id=266089
Moje pytanie:Czy wasze dzieci sa jak Lukasz Zbylut(18 letnia cnota)czy
bardziej jak 15 letni odkrywca?
Obserwuj wątek
      • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 29.06.08, 17:11
        > Rozumiem, ze 18-letni prawiczek to jakieś zboczenie?

        Jak tak slucham jego planow na przyszlosc,to chyba mu cos uderzylo do glowy.
        Najpierw prawnik,pozniej senat,nastepnie sad najwyzszy,pozniej polska
        prezydentura i naczelne stanowisko w EU.
        Jak myslisz,starczy mu czasu?

            • babcia47 Re: Jak mozna nie wiedziec,kim jest Lukasz Zbylut 02.07.08, 21:04
              > Cale Stany i pol Polski o nim mowi,a Ty wyskakujesz,ze nie wiesz
              kim jest twoj
              > przyszly prezydent.
              chyba mieszkamy nie w tej połowie Polski..i wredne media, te co to
              tak indoktrynuja tych "głupich Polaczków" też jakoś nie wspomniały o
              wiekopomnym sykcesie jakiegos tam Łukasza mieszkajacego od kilku lat
              za oceanem..big_grin
              • maksimum Re: Jak mozna nie wiedziec,kim jest Lukasz Zbylut 02.07.08, 21:40
                babcia47 napisała:

                >..i wredne media, te co to
                > tak indoktrynuja tych "głupich Polaczków" też jakoś nie wspomniały o
                wiekopomnym sykcesie jakiegos tam Łukasza mieszkajacego od kilku >lat za oceanem..big_grin

                A nie domyslasz sie dlaczego?
                Nie widzisz,ze wszyscy madrzy i pracowici wieja drzwiami i oknami z Polski?
                Znowu by wyszlo,ze Polak potrafi za granica-tak jak Podolski,ktory strzelil nam
                2 bramki,zebysmy o nim nie zapomnieli.

                PS.Jaka by mial szanse Lukasz zdawac na Harvard,gdyby w Polsce konczyl szkole,w
                ktorej nie ucza angielskiego.A przeciez w takiej byl!
                Kolejny talent poszedlby w rynsztok,a wszyscy zachwycaliby sie osiagnieciami
                Walesy i Tuska,prof Geremka i red Lisa,tudziez jego bylej zony.
                A moze Lechu sam jakas autobiografie napisze,bo ksizaki o nim maja wziecie?
                • babcia47 Re: Jak mozna nie wiedziec,kim jest Lukasz Zbylut 02.07.08, 23:14
                  > Nie widzisz,ze wszyscy madrzy i pracowici wieja drzwiami i oknami
                  z Polski?
                  ..no tak wszyscy rozumni z Polski zwiali.. to ja sie pytam po raz
                  enty co Ty robisz na tym polskim forum ..naprawde taki z ciebie
                  masochista???..z posostałymi w Polsce kretynami gadac ci sie
                  zachciało? bosze..co 2 miesiące robie silne postanowienie
                  poprawy..że nia dam się sprowokować do wpisu na twoim wątku..chyba
                  faktycznie kretynka..albo z ciebie utalentowany troll
                  • maksimum Niedawno temu w Ameryce. 03.07.08, 04:17
                    .. to ja sie pytam po raz enty co Ty robisz na tym polskim forum ..

                    Bo to jest miejsce spotkan ludzi zyjacych na emigracji,a przy okazji kilku
                    Ziomali tez tu prezentuje swoje zdanie.

                    W Polsce media o Lukaszu Zbylucie milcza,bo Ameryka wg polskich mediow wyglada tak:
                    www.youtube.com/watch?v=xIEab_VAscw&feature=related
                    Wybitny polski film nakrecony przez wybitnego polskiego rezysera,z samymi
                    slawami polskiego kina.
                    Az tu nagle z takiego domu wyrasta Lukasz Zbylut i jak maja polskie media na to
                    zareagowac?
                    Trzeba przemilczec sprawe,bo "fakty" sa przeciez pokazane w filmie.

                • agata0 Re: Jak mozna nie wiedziec,kim jest Lukasz Zbylut 05.07.08, 08:11
                  Ja jestem mądra i pracowita, i mieszkam w Polsce. Twoja teza nie jest prawdziwa. Tu też zamierzam wychować dzieci. W rynsztok? A ci co na zmywak wyjeżdżają (ach, te bezlitosne statystyki), to nie marnują swoich talentów w rynsztoku?

                  A w temacie wątku: chciałabym, żeby moje dzieci odkryły w życiu swoje pasje.
                  • maksimum chciałabym, żeby moje dzieci odkryły w życiu swoje 05.07.08, 17:44
                    agata0 napisała:

                    > Ja jestem mądra i pracowita, i mieszkam w Polsce. Twoja teza nie >jest
                    prawdziwa. Tu też zamierzam wychować dzieci.

                    Jesli mieszkasz w sporym miescie,to calkiem mozliwe,ze wychowanie dzieci bedzie
                    Ci szlo calkiem dobrze az do studiow.
                    Jesli dzieci beda wykazywaly spore zdolnosci,pewno zechca studiowac za granica i
                    tu lezy pies pogrzebany,bo jak im sie spodoba,to nie beda chcialy wracac do mamusi.

                    > W rynsztok? A ci co na zmywak wyjeżdżają (a
                    > ch, te bezlitosne statystyki), to nie marnują swoich talentów w >rynsztoku?

                    Musialabys spytac ojca Lukasza Zbyluta,jak traktuje swoja degradacje z dyrektora
                    w Polsce na budowlanca w NYC.
                    Calkiem mozliwe,ze dla niego nie jest to degradacja ,a wrecz awans.
                    Ma prace na swiezym powietrzu zamiast gnic za biurkiem i uzerac sie papierkowa
                    robota.
                    Dzieci zamiast latac po polach zbozowych,chodza do najlepszych szkol w USA,a nie
                    do podrzednych w Polsce,gdzie nawet angielskiego nie uczono.

                    > A w temacie wątku: chciałabym, żeby moje dzieci odkryły w życiu swoje pasje.

                    Ja tez o tym marze.
                    • agata0 Re: chciałabym, żeby moje dzieci odkryły w życiu 06.07.08, 15:07
                      > Jesli dzieci beda wykazywaly spore zdolnosci,pewno zechca studiowac za granica i
                      > tu lezy pies pogrzebany,bo jak im sie spodoba,to nie beda chcialy wracac do
                      mamusi.

                      Jeśli tak się stanie, a ich wybór będzie podyktowany tym, że chcą wygodniej żyć,
                      uznam to za jedną z moich porażek. Jeśli dlatego, że tylko tam mogą się
                      rozwijać, będę się musiała z tym pogodzić.

                      > Musialabys spytac ojca Lukasza Zbyluta,jak traktuje swoja degradacje z dyrektor
                      > a
                      > w Polsce na budowlanca w NYC.
                      > Calkiem mozliwe,ze dla niego nie jest to degradacja ,a wrecz awans.

                      Nie rozśmieszaj mnie.

                      > Ma prace na swiezym powietrzu zamiast gnic za biurkiem i uzerac sie papierkowa
                      > robota.

                      Z całą pewnością ma inną pracę. Może mniej stresującą. Raczej nie zdrowszą. I
                      jest emigrantem. Całe życie nim zostanie.

                      > Dzieci zamiast latac po polach zbozowych,chodza do najlepszych szkol w USA,a ni
                      > e
                      > do podrzednych w Polsce,gdzie nawet angielskiego nie uczono.

                      Wychowałam się na wsi. Tam biegałam po polach zbożowych. Żal mi moich dzieci, że
                      nie mają takich możliwości.

                      Najlepszych szkół w USA? Przecież pisałeś, że to zwykłe rejonowe szkoły o dość
                      słabym poziomie. Sorry, ale ja wolę wysłać dziecko do dobrej polskiej szkoły.
                      Uważam, że do całkiem niedawna kształcenie podstawowe w Polsce było o niebo
                      lepsze niż kształcenie w publicznych szkołach w USA. Dopiero teraz zbieramy
                      owoce kilkuletniego zbliżania się modelem nauczania do USA (tragiczne wyniki
                      egzaminów gimnazjalnych i matur, maturzyści nie potrafiący sklecić zdania id.)

                      NAWET angielskiego nie uczono? To nie jest najważniejszy przedmiot.
                      • maksimum Re: chciałabym, żeby moje dzieci odkryły w życiu 06.07.08, 19:10
                        agata0 napisała:

                        > > Jesli dzieci beda wykazywaly spore zdolnosci,pewno zechca studiowac za granica
                        >

                        > uznam to za jedną z moich porażek.

                        I wlasnie dlatego Ojciec Zbylut nie chcial dluzej wegetowac w Polsce.

                        > > Musialabys spytac ojca Lukasza Zbyluta,jak traktuje swoja >degradacje z
                        dyrektora w Polsce na budowlanca w NYC.
                        > > Calkiem mozliwe,ze dla niego nie jest to degradacja ,a wrecz >awans.
                        >
                        > Nie rozśmieszaj mnie.

                        Trzebaby wyjsc z zalozenia,po co sie pracuje.
                        Jesli pracuje sie po to,zeby zapewnic rodzinie lepszy byt,to rodzaj pracy nie
                        odgrywa tu zadnego znaczenia,a licza sie tylko i wylacznie zarobki.
                        Jesli natomiast dla kogostam,wazniejszy jest prestiz siedzenia za biurkiem za
                        marne pieniadze niz wysoki komfort zycia,to wtedy zostaje tylko Polska.
                        Przeciez nie tak dawno ludzie pracowali glownie za ordery i odznaczenia,a
                        wszyscy zarabiali po rowno i bylo dobrze i smiesznie.

                        > > Ma prace na swiezym powietrzu zamiast gnic za biurkiem i uzerac >sie
                        papierkowa robota.
                        >
                        > Z całą pewnością ma inną pracę. Może mniej stresującą. Raczej nie >zdrowszą.

                        To ludzie z prowincji wymyslili fetysz biurka jako sukcesu spolecznego.Zdrowa
                        praca ,to ta w ktorej mozna sie wysilac fizycznie,siedzenie caly dzien przed
                        komputerem jest bez watpienia najgorsza praca jaka mozna sobie wyobrazic.

                        >I jest emigrantem. Całe życie nim zostanie.

                        Nie wiem jak jemu,ale mnie to bardzo odpowiada.

                        > Najlepszych szkół w USA? Przecież pisałeś, że to zwykłe rejonowe >szkoły o
                        dość słabym poziomie.

                        Tak,to sa dosc slabe szkoly w porownaniu z najlepszymi w NYC,ale w dalszym ciagu
                        prezentuja sredni poziom amerykanski.

                        > Sorry, ale ja wolę wysłać dziecko do dobrej polskiej szkoły.
                        > Uważam, że do całkiem niedawna kształcenie podstawowe w Polsce było >o niebo
                        lepsze niż kształcenie w publicznych szkołach w USA.

                        Moje dzieci chodza do publicznych szkol w NYC i zaloze sie,ze nie ma szkol o
                        takim poziomie w POlsce.
                        Poziom szkol w NYC jest uzalezniony od miejsca zamieszkania.W polskiej dzielnicy
                        Brooklyna nie ma podstawowek na wysokim poziomie i moze dlatego opowiadania
                        Polakow przyjezdzajacych do NYC sa tak przesadzone o poziomie szkol.
                        Najlepsze szkoly w NYC sa w tej okolicy Brooklyna gdzie ja mieszkam,a to jest
                        wloska czesc Brooklyna.
                        Do najlepszych gimnazjow i liceow sa egzaminy i kazdy moze tam zdawac,a mimo
                        wszystko nie ma tam zatrzesienia Polakow,wiec narzekania Polakow w USA na poziom
                        szkol sa grubo przesadzone.
                        Z moim synem do klasy chodzila jedna Polka-Katarzyna i ona nie dostala sie do
                        Brooklyn Tech HS,tak jak moj syn.
                        Polacy sa znani z narzekania,ale jak juz trzeba przejsc przez egzamin,to
                        zaczynaja sie schody.

                        > Dopiero teraz zbieramy
                        > owoce kilkuletniego zbliżania się modelem nauczania do USA (tragiczne wyniki
                        > egzaminów gimnazjalnych i matur, maturzyści nie potrafiący sklecić >zdania id.)

                        Mylisz pojecia.
                        Model nauczania nie ma nic wspolnego z poziomem dzieci w szkolach.
                        Efektem amerykanskiego modelu nauczania sa tu najlepsze uczelnie na swiecie,a
                        Polski nikt nie zmuszal do wprowadzania,nieudanego zreszta jakiegos tam modelu.
                        Jak w Polsce bedzie kryzys ekonomiczny-to tez bedzie to wina Ameryki?
                        Kazdy robi co chce we wlasnym kraju i nie ma co narzekac,ze cos nie wyszlo.
                        Nie zastanowilas sie nad tym,ze wszyscy najzdolniesi wyjechali uczyc sie za
                        granice ,a ci co pozostali nie umieja zdania sklecic po polsku?

                        > NAWET angielskiego nie uczono? To nie jest najważniejszy przedmiot.

                        Moze wiec jeszcze raz.
                        Jesli najlepsze uczelnie na swiecie wykladaja po angielsku,to jak mozesz zdobyc
                        najlepsza wiedze nie znajac angielskiego?
                        Przeciez wszystkie najlepsze zrodla naukowe tez sa po angielsku.
                        Wszystkie najl;epsze strony na internecie tez sa po angielsku.
                        • agata0 Re: chciałabym, żeby moje dzieci odkryły w życiu 07.07.08, 20:46
                          Nie odniosę się do wszystkiego, bo dużo tego. I przyrzekam, ostatni
                          to mój głos w tej dyskusji, bo zabrnęła się ona w dziwne miejsce.

                          > I wlasnie dlatego Ojciec Zbylut nie chcial dluzej wegetowac w
                          Polsce.

                          Bo co? Nie chciał, żeby dzieci za granicę wyjechały? Chyba nie
                          rozumiem tego argumentu smile

                          >
                          > Trzebaby wyjsc z zalozenia,po co sie pracuje.
                          > Jesli pracuje sie po to,zeby zapewnic rodzinie lepszy byt,to
                          rodzaj pracy nie
                          > odgrywa tu zadnego znaczenia,a licza sie tylko i wylacznie zarobki.
                          > Jesli natomiast dla kogostam,wazniejszy jest prestiz siedzenia za
                          biurkiem za
                          > marne pieniadze niz wysoki komfort zycia,to wtedy zostaje tylko
                          Polska.

                          Tak się składa, że we wszystkich krajach na świecie raczej za
                          biurkiem zarabia się więcej niż na świeżym powietrzu. I nie są to,
                          nawet w Polsce, marne pieniądze. Zakładam, że Ty w Polsce
                          wegetowałeś, ale Twoje myślenie jest do bólu stereotypowe.

                          Ja, oczywiście, pracuję dla pieniędzy. Ale nie dla każdych. Pracuję
                          też, żeby się rozwijać. Mieć styczność z ciekawymi ludźmi. Wybrałam
                          taki zawód, który mi to zapewnia - możliwość rozwoju i przyzwoite
                          pieniądze. Dlatego raczej nie zatrudniłabym się na budowie w NYC.

                          >
                          > To ludzie z prowincji wymyslili fetysz biurka jako sukcesu
                          spolecznego.

                          Nie. Większym społecznym prestiżem cieszy się po prostu praca
                          umysłowa. Nic do tego nie ma prowincja.

                          > Zdrowa
                          > praca ,to ta w ktorej mozna sie wysilac fizycznie,siedzenie caly
                          dzien przed
                          > komputerem jest bez watpienia najgorsza praca jaka mozna sobie
                          wyobrazic.

                          Jest kilka gorszych. Masz małą wyobraźnię. Praca za biurkiem nie
                          jest zdrowa, oczywiście, to mit. Ale takim samym mitem jest to, że
                          zdrowa jest praca na świeżym powietrzu. Moja Babcia zmarła jako
                          schorowany człowiek ze zniszczonym organizmem. Pracowała całe życie
                          na roli. Po prostu pracowała bardzo ciężko.

                          >
                          > Moje dzieci chodza do publicznych szkol w NYC i zaloze sie,ze nie
                          ma szkol o
                          > takim poziomie w POlsce.

                          smile)) Zapewniam Cię, że są szkoły w Polsce (i to jest ich mnóstwo),
                          do których Twoje dzieci by się nie dostały.

                          > Brooklyna nie ma podstawowek na wysokim poziomie i moze dlatego
                          opowiadania
                          > Polakow przyjezdzajacych do NYC sa tak przesadzone o poziomie
                          szkol.

                          Ja nie czerpię wiedzy z opowiadań Polaków. Nie znam Polaków z NYC.
                          Niestety, taki jest stereotypowy obraz amerykańskiej publicznej
                          szkoły. Być może niesprawiedliwy, ale tak tu się o tych szkołach
                          myśli.

                          > Model nauczania nie ma nic wspolnego z poziomem dzieci w szkolach.

                          Model nauczania ma wiele wspólnego z wiedzą, z jaką dzieci wychodzą
                          ze szkoły.

                          > Efektem amerykanskiego modelu nauczania sa tu najlepsze uczelnie
                          na swiecie,a

                          Efektem amerykańskiego PRYWATNEGO szkolnictwa.

                          > Polski nikt nie zmuszal do wprowadzania,nieudanego zreszta
                          jakiegos tam modelu.
                          > Jak w Polsce bedzie kryzys ekonomiczny-to tez bedzie to wina
                          Ameryki?

                          A gdzie ja napisałam, że to wina Ameryki? Jest to wina kolejnych
                          naszych rządów. Napisałam tylko, że mi tenedencja rozwoju naszego
                          szkolnictwa, przypomina system amerykański. Publiczny.

                          > Nie zastanowilas sie nad tym,ze wszyscy najzdolniesi wyjechali
                          uczyc sie za
                          > granice ,a ci co pozostali nie umieja zdania sklecic po polsku?

                          smile Nie, wyobraź sobie, że się nie zastanowiłam. Skąd Ty bierzesz te
                          stereotypy? Owszem, dzieciaki wyjeżdżają i to jest fajne, ale że
                          WSZYSCY NAJZDOLNIEJSI wyjechali (??) No cóż, tego nie wiedziałam smile)

                          >
                          > > NAWET angielskiego nie uczono? To nie jest najważniejszy
                          przedmiot.
                          >
                          > Moze wiec jeszcze raz.
                          > Jesli najlepsze uczelnie na swiecie wykladaja po angielsku,to jak
                          mozesz zdobyc
                          > najlepsza wiedze nie znajac angielskiego?
                          > Przeciez wszystkie najlepsze zrodla naukowe tez sa po angielsku.
                          > Wszystkie najl;epsze strony na internecie tez sa po angielsku.

                          Nie napisałam, że nie jest ważny. Napisałam, że nie jest
                          najważniejszy. To co piszesz wg mnie ma duże znaczenie w
                          przedmiotach technicznych, zawodach lekarskich. Nie wiem np. czy tak
                          bardzo w humanistycznych (wszelkie filologie). Ale wiesz, jak jesteś
                          słaby z matematyki, fizyki, biologii, to Ci angielski nawet z
                          akcentem brytyjskiej królowej nie pomoże.

                          I jeszcze: wbrew pozorom techniczny angielski ma bardzo ograniczony
                          zasób słownictwa. Nie trzeba go znać super, żeby przeczytać i
                          zrozumieć publikację.
                          • maksimum Re: chciałabym, żeby moje dzieci odkryły w życiu 08.07.08, 07:14
                            agata0 napisała:

                            > > I wlasnie dlatego Ojciec Zbylut nie chcial dluzej wegetowac w
                            > Polsce.
                            >
                            > Bo co? Nie chciał, żeby dzieci za granicę wyjechały? Chyba nie
                            > rozumiem tego argumentu smile

                            Wlasnie za granica widzial przyszlosc dla swoich dzieci i siebie.

                            > Tak się składa, że we wszystkich krajach na świecie raczej za
                            > biurkiem zarabia się więcej niż na świeżym powietrzu. I nie są to,
                            > nawet w Polsce, marne pieniądze. Zakładam, że Ty w Polsce
                            > wegetowałeś, ale Twoje myślenie jest do bólu stereotypowe.

                            W 1980 zarabialem ok 10 tys miesiecznie,przy sredniej krajowej ok 3 tys.Przed
                            wyjazdem musialem dosc nagle sprzedac 2 samochody i motor.
                            Czy znasz kogos ,kto mial w tamtym czasie na siebie zarejestrowane 3 pojazdy?
                            Moze Danuta Rinn?
                            Moj ojciec mial oczywiscie swoj samochod.
                            Troche to ludzi razilo,ze w 3-osobowej rodzinie byly 3 samochody,a matka nie
                            miala nawet prawa jazdy.
                            Zeby nie bylo nieporozumien,to do Puszczy Kampinowskiej jezdzilem rowerem.

                            >
                            > >
                            > > Moje dzieci chodza do publicznych szkol w NYC i zaloze sie,ze nie
                            > ma szkol o takim poziomie w POlsce.
                            >
                            > smile)) Zapewniam Cię, że są szkoły w Polsce (i to jest ich mnóstwo),
                            > do których Twoje dzieci by się nie dostały.

                            Widze,ze chcesz mnie rozsmieszyc.
                            Nie zdajesz sobie sprawy z tego jaki jest poziom w najlepszych szkolach
                            nowojorskich.

                            > Niestety, taki jest stereotypowy obraz amerykańskiej publicznej
                            > szkoły. Być może niesprawiedliwy, ale tak tu się o tych szkołach
                            > myśli.

                            No wiec zle sie mysli,bo ci ktorzy tu z Polski przyjezdzaja nie lapia sie na
                            Stuyvesant czy Brooklyn Tech HS.

                            > Model nauczania ma wiele wspólnego z wiedzą, z jaką dzieci wychodzą
                            > ze szkoły.

                            Model,to jest sposob organizacji szkol i nie ma nic wspolengo z programem
                            nauczania w szkole.
                            Gdyby j.angielski byl powszechny w polskich szkolach,to Lukasz Zbylut
                            nie mialby problemu z zalapaniem sie do dobrej szkoly sredniej.

                            > > Efektem amerykanskiego modelu nauczania sa tu najlepsze uczelnie
                            > na swiecie,a
                            >
                            > Efektem amerykańskiego PRYWATNEGO szkolnictwa.

                            Tu sie grubo mylisz,bo syn zdal i zostal zaakceptowany do bardzo dobrych szkol
                            prywatnych,ktore kosztuja 10 tys doll rocznie i zalapal sie tez na
                            scholarship,ale zrezygnowalismy,bo najlepsze publiczne sa lepsze od najlepszych
                            prywatnych.


                            > A gdzie ja napisałam, że to wina Ameryki? Jest to wina kolejnych
                            > naszych rządów. Napisałam tylko, że mi tenedencja rozwoju naszego
                            > szkolnictwa, przypomina system amerykański. Publiczny.

                            Polski system w niczym nie przypomina mnie amerykanskiego.
                            Po pierwsze dyscyplina w amerykanskich szkolach jest duuuuuuzo lepsza niz w
                            polskich.
                            Poziom nauczania jest duuuzo wyzszy w USA.
                            • mmaupa Re: chciałabym, żeby moje dzieci odkryły w życiu 08.07.08, 11:03
                              Ale do najlepszych uniwersytetow dostaja sie ludzie i ze Stuyvesant i z
                              polskiego LO, i z Chin i z Rumunii. Na przykladzie Lukasza widzisz, ze HS to nie
                              wszystko. Co wiecej, znam rodzenstwo - dziewczyna po najlepszym liceum,
                              najelitarniejszym programie dostaje sie na wymarzone studia do rownie elitarnej
                              uczelni (a jakze, zagranicznej!). Rok pozniej jej mlodszy brat po zwyklym
                              ogolniaku dostaje sie na ten sam uniwerek. O czym to swiadczy? O tym, ze chciec
                              to moc, dla zdolnego nic trudnego.

                              Co do reszty wypowiedzi - widze, ze hamerykanski konsumpcjonizm wyssales z
                              mlekiem matki. Nie gratuluje.

                              --
                              Don't panic, it's organic!
                              • maksimum Re: chciałabym, żeby moje dzieci odkryły w życiu 08.07.08, 17:49
                                mmaupa napisała:

                                > Ale do najlepszych uniwersytetow dostaja sie ludzie i ze Stuyvesant i z
                                polskiego LO, i z Chin i z Rumunii. Na przykladzie Lukasza >widzisz, ze HS to
                                nie wszystko.

                                Nie bierzesz pod uwage,ze mlodziez amerykanska zaczyna studia w wieku 17 max 18
                                lat,a mlodziez polska czy rumunska w wieku 19-20 lat.
                                Lukasz zaczyna studia w wieku 18 lat,ale juz moj syn bedzie zaczynal w wieku 17 lat.
                                Rok roznicy w tym wieku,to jest baaaaaaaaaardzo duzo.

                                > Co wiecej, znam rodzenstwo - dziewczyna po najlepszym liceum,
                                > najelitarniejszym programie dostaje sie na wymarzone studia do rownie elitarnej
                                > uczelni (a jakze, zagranicznej!). Rok pozniej jej mlodszy brat po zwyklym
                                > ogolniaku dostaje sie na ten sam uniwerek. O czym to swiadczy? O >tym, ze
                                chciec to moc, dla zdolnego nic trudnego.

                                Tylko mi nie pisz,ze ten elitarny uniwerek nie miesci sie w pierwszej 20 stce na
                                tej liscie!
                                www.webometrics.info/top4000.asp
                                Bo to w EUropie jest elitarne,to w USA jest raczej slabej jakosci.

                                > Co do reszty wypowiedzi - widze, ze hamerykanski konsumpcjonizm >wyssales z
                                mlekiem matki. Nie gratuluje.

                                Matka byla tu u mnie i dzieki moim staraniom wytrzymala ponad 2 lata,ale
                                tesknota za zyciem w Polsce wziela gore i lato spedza dlubiac w grzadkach.

                                • mmaupa Re: chciałabym, żeby moje dzieci odkryły w życiu 08.07.08, 18:32
                                  > Nie bierzesz pod uwage,ze mlodziez amerykanska zaczyna studia w wieku 17 max 18
                                  > lat,a mlodziez polska czy rumunska w wieku 19-20 lat.
                                  > Lukasz zaczyna studia w wieku 18 lat,ale juz moj syn bedzie zaczynal w wieku 17
                                  > lat.
                                  > Rok roznicy w tym wieku,to jest baaaaaaaaaardzo duzo.
                                  Po pierwsze, zaczynaja szkole wczesniej.
                                  Po drugie, jesli ktos studiuje w Europie to licencjat konczy w trzy lata, a nie
                                  cztery, wiec sie wyrownuje. Doktorat mozna w Europie zrobic w trzy lata, a w
                                  Stanach zajmuje to piec lat.
                                  Po trzecie, slyszales pewnie o "gap year" - co do wieku bym zatem polemizowala.

                                  Nie miesci sie. Miesci sie w pierwszej 50tce. Ale w rankingach nie opartych li i
                                  jedynie o liczbe stron w internecie znajduje sie w pierwszej 10tce.

                                  --
                                  Don't panic, it's organic!
    • agatka_s Re: Kim maja byc wasze dzieci? 29.06.08, 17:31
      Po pierwsze jakim prawem analizujesz życie seksualne tego 18-
      latka ? To naprawde nie Twój nomen omen interes...

      Po drugie chłopak jest sympatyczny i ma dystans do siebie, jak go
      pytają o plany, to mówi" "takie całe, czy na najblizsze 5 lat" no i
      te na najbliższe 5 lat to właśnie skonczyc Harward, Parlament
      Europejski i jeszcze polska przezydentura...

      Chłopak ma poczucie humoru i jest zwyczajnie sympatyczny.

      I powiem więcej to takie polskie-jak ktoś jest dobry i ma
      nieszczęscie być Polakiem, to trzeba mu dokopać i ściągnąć w dół,
      jak nie da się inaczej to chociaż trzeba mu dołozyc tym,że jest
      prawiczkiem.

      Może pan Panie maksimum jest w tej Ameryce, ale mentalnie to bardzo
      po polsku wciąż....
      • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 29.06.08, 21:07
        > te na najbliższe 5 lat to właśnie skonczyc Harward, Parlament
        > Europejski i jeszcze polska przezydentura...

        A nie zauwazylas,ze nawet nie zajaknal sie o dziewczynie czy dzieciach i rodzinie?

        > jak nie da się inaczej to chociaż trzeba mu dołozyc tym,że jest
        > prawiczkiem.

        A Ty bys chciala,by twoj syn byl bezdzietnym geniuszem?

        > Może pan Panie maksimum jest w tej Ameryce, ale mentalnie to bardzo
        > po polsku wciąż....

        Dzieki Bogu to mnie jeszcze trzyma przy zyciu!
        • wieczna-gosia Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 00:05
          > > jak nie da się inaczej to chociaż trzeba mu dołozyc tym,że jest
          > > prawiczkiem.
          >
          > A Ty bys chciala,by twoj syn byl bezdzietnym geniuszem?

          a on zamierza?
          --
          opsesyjna.blox.pl/html
          przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
          następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
          • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 03:18
            wieczna-gosia napisała:

            > > A Ty bys chciala,by twoj syn byl bezdzietnym geniuszem?
            >
            > a on zamierza?

            Nieeeee!
            To taki niewydarzony przyklad z Mozartem w roli glownej,ktory mial dwoch synow i
            zaden sie nie rozmnozyl.
        • angazetka Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 09:42
          > A nie zauwazylas,ze nawet nie zajaknal sie o dziewczynie czy
          dzieciach i rodzinie?

          Jego życie, jego sprawa. Nie każdy musi mieć rodzinę i dzieci,
          grunt, że żyje tak, jak chce. Poza tym - dzieci w wieku 23 lat?
    • mmaupa Re: Kim maja byc wasze dzieci? 29.06.08, 19:21
      Maksimum, bardzo nie podoba mi sie to, jak sobie gebe wycierasz cudzymi
      nazwiskami - w tym watku i w innych. Nie kazdy chce zeby jego zycie seksualne (a
      wlasciwie czyjes na ten temat wyobrazenia) bylo omawiane na jakims tam forum.
      Moze napisz do tego Lukasza, spytaj co i jak, dowiedz sie faktow zanim zaczniesz
      tutaj snuc domysly. To ze raz sie pojawil w telewizji nie znaczy, ze jest osoba
      publiczna i raczej nie mamy prawa tak o nim dyskutowac.
      • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 29.06.08, 21:12
        mmaupa napisała:

        > Moze napisz do tego Lukasza, spytaj co i jak, dowiedz sie faktow >zanim
        zaczniesz tutaj snuc domysly.

        Mozliwe,ze sie z nim spotkam,bo chyba jego mlodszy brat bedzie chodzil z moja
        corka do szkoly.
        Ten Mlodszy tez wyglada bardzo oficjalnie.

        > To ze raz sie pojawil w telewizji nie znaczy, ze jest osoba
        > publiczna i raczej nie mamy prawa tak o nim dyskutowac.

        Oczywiscie,ze jest osoba publiczna i wszyscy bedziemy sledzic jego sukcesy.
        Jemu chyba popularnosc nie przeszkadza,jesli chce byc wybrany do senatu czy na
        prezydenta.
        • asiara74 Re: Kim maja byc wasze dzieci? 29.06.08, 21:22
          Zauważyłam, ze strasznie w oczy cię kole ten chłopak o imieniu Łukasz.
          Gdyby był twoim synem to pewnie piałbyś tutaj peany nad jego geniuszem, a tak
          możesz sobie "łacha podrzeć" i poczuc sę nieco lepiej bo pewnie twoje dzieci tak
          daleko nie zajda (a może się mylę).
          A tak na marginesie trudno aby 18-letni chłopak myślał o rodzinie i dzieciach, w
          tym wieku ambitniejsi chca sie uczyć a mniej ambitni dobrze bawić.
          • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 03:16
            asiara74 napisała:

            > Zauważyłam, ze strasznie w oczy cię kole ten chłopak o imieniu >Łukasz.

            A po czym wnioskujesz,ze mnie kole?
            Probuje go na spokojnie rozpracowac,bo on tu mieszka gdzies niedaleko mnie.
            Zastanawiam sie caly czas,dlaczego chodzil do New Utrecht HS,skoro to jest
            slabiutka szkola i on jedyny z calej szkoly na 575 uczniow dostal sie do Ivy
            League college.
            Ja bym tam swojego syna w zyciu nie wyslal.
            Maciek bedzie chodzil do Brooklyn Tech HS. a Lukasz sie tam nie zalapal.Nie
            chce mnie sie wierzyc ,ze tam nie zdawal,jak tam wszystkie lepsze dzieciaki zdaja.
            Problem polega na tym,ze tam jest najbardziej cenione logiczne myslenie,a Lukasz
            idzie na prawnika,czyli faceta,ktory bedzie pieknie przemawial.

            > Gdyby był twoim synem to pewnie piałbyś tutaj peany nad jego geniuszem, a tak
            > możesz sobie "łacha podrzeć" i poczuc sę nieco lepiej bo pewnie >twoje dzieci
            tak daleko nie zajda (a może się mylę).

            Jesli ktos z Brooklyn Tech.HS idzie do Ivy League College to nikt o tym w
            gazetach nie pisze,a ni w tv nie pokazuje,bo to sa przypadki nagminne.Lukasz
            jest jedynym z calej(slabej zreszta) szkoly.
            Widzialas jak sie nauczycielki odpicowaly do wywiadu????

            > A tak na marginesie trudno aby 18-letni chłopak myślał o rodzinie i dzieciach, w
            > tym wieku ambitniejsi chca sie uczyć a mniej ambitni dobrze bawić.

            Ja akurat zabawe stawialem na pierwszym miejscu i zle na tym nie wyszedlem.
            • kkokos Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 08:41
              no i całą tą piękną przemową potwierdzasz, że cię w oczy kole - taka
              słabiutka szkoła, za kiepska na twoje szacowne stopy, a dostał się
              do Ligi Bluszczowej, no proszę, jakie to cuda się zdarzają... trzeba
              pokiwać z siąsiadkami głowami i pocmokać nad dziwami tego świata, no
              no!

              "rozpracować"... hm, ubecka przeszłość powraca?? pewnych ciągot jak
              widać czas nie leczy
              nie zaglądaj do łóz
              • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 16:51
                kkokos napisała:

                > no i całą tą piękną przemową potwierdzasz, że cię w oczy kole - taka
                > słabiutka szkoła, za kiepska na twoje szacowne stopy, a dostał się
                > do Ligi Bluszczowej, no proszę, jakie to cuda się zdarzają... trzeba
                > pokiwać z siąsiadkami głowami i pocmokać nad dziwami tego świata, >no no!

                Nie zastanowilas sie,dlaczego nie poszedl do lepszej szkoly sredniej?
                Przeciez tam TYLKO trzeba egzamin zdac i to wszystko.
                • kkokos Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 17:12
                  > Nie zastanowilas sie,dlaczego nie poszedl do lepszej szkoly
                  sredniej?
                  > Przeciez tam TYLKO trzeba egzamin zdac i to wszystko.

                  może dlatego, ze - jeśli dobrze zrozumiałam - idąc do szkoły
                  średniej nie znał ani słowa po angielsku? i poszedł tam, gdzie na to
                  nie patrzyli i dali mu szansę szybciutko (bo zdolny jest, ku twojemu
                  utrapieniu) tego języka się nauczyć?
                  nie wiem, nie interesuje mnie to kompletnie. chłopakowi życzę jak
                  najlepiej, a tobie radzę zająć się w życiu jakimś hobby, bo inaczej
                  zawiść cię zeżre z kościami
                  • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 18:42
                    kkokos napisała:

                    > może dlatego, ze - jeśli dobrze zrozumiałam - idąc do szkoły
                    > średniej nie znał ani słowa po angielsku?

                    Nie bardzo zrozumialas.
                    Przyjezdzajac do USA nie znal slowa po angielsku,co jest dla mnie bardzo
                    dziwne,bo przyjechal pod koniec 8 klasy.
                    Czy jest jakas szkola w Polsce gdzie do 8 klasy nie ucza angielskiego??????????

                    > i poszedł tam, gdzie na to
                    > nie patrzyli i dali mu szansę szybciutko (bo zdolny jest, ku >twojemu
                    utrapieniu) tego języka się nauczyć?

                    Poszedl do rejonowej JH pod koniec 8 klasy.
                    A nastepnie do szkoly rejonowej(New Utrecht HS) sredniej.
                    Problem w tym,ze w 9 klasie na poczatku listopada mozna w dalszym ciagu zdawac
                    do Stuyvesant HS i Brooklyn Tech.
                    ----------
                    Stuyvesant has a total enrollment of over 3,000 students,[1] and is open to
                    residents of New York City entering either ninth or tenth grade.
                    ---------
                    en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School
                    Lukasz jest bardzo ambitnym i zdolnym chlopakiem i na 100% wiedzial o tych
                    egzaminach do Stuyvesant i Brooklyn Tech.,bo wszyscy o tym w szkole mowia.
                    Czy zdawal tam,tego nie wiem,ale biorac pod uwage jego ambicje,to okazji na
                    pewno by nie przepuscil.
                    Wyglada wiec na to,ze nie zdal.

                    > zawiść cię zeżre z kościami

                    Dziekuje za zyczenia.
                    • wieczna-gosia Re: Kim maja byc wasze dzieci? 01.07.08, 11:33
                      > Poszedl do rejonowej JH pod koniec 8 klasy.
                      > A nastepnie do szkoly rejonowej(New Utrecht HS) sredniej.
                      > Problem w tym,ze w 9 klasie na poczatku listopada mozna w dalszym ciagu zdawac
                      > do Stuyvesant HS i Brooklyn Tech.
                      > ----------
                      > Stuyvesant has a total enrollment of over 3,000 students,[1] and is open to
                      > residents of New York City entering either ninth or tenth grade.
                      > ---------
                      > en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School
                      > Lukasz jest bardzo ambitnym i zdolnym chlopakiem i na 100% wiedzial o tych
                      > egzaminach do Stuyvesant i Brooklyn Tech.,bo wszyscy o tym w szkole mowia.
                      > Czy zdawal tam,tego nie wiem,ale biorac pod uwage jego ambicje,to okazji na
                      > pewno by nie przepuscil.
                      > Wyglada wiec na to,ze nie zdal.

                      a nienienienie to TY tak uwazasz. Zreszta i tak byc moglo- skoro angielskiego
                      nie znal- czy znal alenie dosc dobrze- moglo byctak ze sie nie dostal. Moglo tez
                      byc tak ze doszedl do wniosku ze jego celem nie uniwersytet a nie HS i sie po
                      prostu nie wysilil. Moze nie mial mu kto doradzic?
                      w kazdym razie nigdzie nie ma powiedziane ze zdawal ale nie zdal.
                      Tak jak tobie sie wydaje ze Minika bedzie z jego bratem "bo wygladal na brata
                      Lukasza" czy jakos tak napisales hehe. Maksiu swiat fantazji cie pochlania zmien
                      proszki.

                      > Nie bardzo zrozumialas.
                      > Przyjezdzajac do USA nie znal slowa po angielsku,co jest dla mnie bardzo
                      > dziwne,bo przyjechal pod koniec 8 klasy.
                      > Czy jest jakas szkola w Polsce gdzie do 8 klasy nie ucza angielskiego??????????
                      w takiej malej wioseczce- oczywiscie ze to mozliwe. Albo angielski byl tak
                      prowadzony ze efektywnie go nie znal- mam kupe takich uczniow na korkach ktorzy
                      po 5-6 latach nauki znaja angielski na poziomie pokazanym w "dniu Swira" plus z
                      rapu madafaka, szity, faki oraz bicze. I koniec. Jak uczylam w liceum to
                      dostawalam takie mieszanki poziomow (a to w koncu duze miasto, anglistyka jest
                      studentow i absolwentow krocie) ze mozna bylo oszalec.
                      --
                      opsesyjna.blox.pl/html
                      przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
                      następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
                      • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 01.07.08, 18:26
                        wieczna-gosia napisała:

                        > byc tak ze doszedl do wniosku ze jego celem nie uniwersytet a nie >HS i sie po
                        prostu nie wysilil. Moze nie mial mu kto doradzic?

                        To jest zdolny i ambitny chlopak i niewysilanie sie ,nie wchodzi w rachube.
                        W szkolach wszystkie dzieciaki wiedza o tym,ktora szkola jest najlepsza itd.Poza
                        tym sa nauczyciele doradcy,wiec nieznajomosc tematu odpada.

                        > w kazdym razie nigdzie nie ma powiedziane ze zdawal ale nie zdal.
                        > Tak jak tobie sie wydaje ze Minika bedzie z jego bratem "bo wygladal na brata
                        > Lukasza" czy jakos tak napisales hehe. Maksiu swiat fantazji cie >pochlania
                        zmien proszki.

                        A co to ma za znaczenie,czy to jest ten czy inny zdolny chlopak?
                        Poza tym fizycznie o nie jest pociagajacy.
                          • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 02.07.08, 16:51
                            wieczna-gosia napisała:

                            > no to masz racje musi byc ze nie zdal

                            Moze rzeczywiscie byl jeszcze za cienki z angielskiego,bo egzamin byl jakies 6-8
                            miesiecy po jego przyjezdzie do USA.
                            Zdolnemu dzieciakowi wystarczy 1 rok na opanowanie jezyka,ale znam takich,ze po
                            3 latach biora jeszcze dodatkowe lekcje j.angielskiego,co tu sie nazywa
                            ESL(English as a Second Language).

                            > zona ci do potakiwania juz nie wystarczy?

                            Akurat na ten temat nie rozmawialismy,ale kazdy przytaknie ,ze latwo byc gwiazda
                            w slabej szkole.
                            Wiesz chyba,ze news musi byc sensacyjny i udalo sie im,szczegolnie ze
                            ze chlopak i szkola z mojego rejonu.
                    • babcia47 Re: Kim maja byc wasze dzieci? 01.07.08, 12:55
                      > Czy jest jakas szkola w Polsce gdzie do 8 klasy nie ucza
                      angielskiego??????????
                      oczywiscie!! u nas na ścianie zachodnie klasy sa podzielone na
                      anglojezyczne i na germanistyczne..jako drugi język czesto wybierane
                      są jęzki francuski,hiszpański, włoski, rosyjski lub łacina..często
                      wtedy angielskiego dziecko uczy się prywatnie, ale z bardzo różnym
                      efektem..na Pomorzu o ile wiem sytuacja jest podobna..synowa
                      angielskiego uczyła sie dopiero w liceum, choć starczyło jej to na
                      pisanie prac z filozofii w tym jezyku na studiach.. za to nieźle się
                      porozumiewa w hiszpańskim i zna łacinę
                      • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 01.07.08, 18:34
                        babcia47 napisała:

                        > oczywiscie!! u nas na ścianie zachodnie klasy sa podzielone na
                        > anglojezyczne i na germanistyczne..jako drugi język czesto wybierane
                        > są jęzki francuski,hiszpański, włoski, rosyjski lub łacina..

                        No i zwatpilem w zycie.
                        Jezykiem swiatowym jest angielski,a tu klasy sa podzielone na te w ktorych nie
                        uczy sie angielskiego.
                        Ja rozumiem,ze drugi jezyk mozna sobie wybrac,ale pierwszy to powinien byc
                        obowiazkowo angielski.
                        A w jakim jezyku dogadasz sie z Chinczykami i Hindusami,ze nie wspomne o Japonii
                        i reszcie Azji,ktora stanowi ponad polowe swiata?
                        Po hiszpansku,francusku,czy lacinie?
                        Widze,ze EUropa zapatrzona jest na siebie i swiata poza soba nie widzi,a pozniej
                        nastepuje zdziwienie,ze Chinczycy sie rozwijaja a my nie.
                        • mmaupa Re: Kim maja byc wasze dzieci? 01.07.08, 19:27
                          Maksimum, byles w Japonii? Byles w Chinach? Czy ty naprawde myslisz, ze dogadasz
                          sie w tych krajach po angielsku? Mieszkalam w Azji przez dobre kilka lat i znam
                          realia. Rownie dobrze mozna probowac mowic po polsku.

                          --
                          Don't panic, it's organic!
                          • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 01.07.08, 22:39
                            mmaupa napisała:

                            > Maksimum, byles w Japonii? Byles w Chinach? Czy ty naprawde >myslisz, ze
                            dogadasz sie w tych krajach po angielsku?

                            Zgadzam sie,ze oni maja potworny akcent,do tego stopnia iz myslalem ze facet
                            gada do mnie po chinsku,a on juz ze 2 minuty cwiczyl na mnie swoj angielski.

                            > Mieszkalam w Azji przez dobre kilka lat i znam
                            > realia. Rownie dobrze mozna probowac mowic po polsku.

                            209.85.215.104/search?q=cache:f6uBhXyIvv0J:www.tc.edu/i/a/1505_EnglishinChinaandChineseintheworld.doc+learning+english+in+china&hl=en&ct=clnk&cd=10&gl=us
                            "It holds the Chinese Proficiency Test (which is also called Chinese TOEFL)
                            regularly in many countries of the world. According to statistics, about 450,000
                            people all over the world have taken this test to date. And each year the number
                            is more than the previous year.

                            " Today the Chinese language is drawing more and more people’s attention in
                            the world. Statistics show that in Canada, Chinese has replaced French to
                            become the second language, and in Australia, Chinese has become the first
                            foreign language. According to a report from British Council, English will not
                            hold a monopoly by the middle of the twenty-first century, it will be part of an
                            oligopoly with a few other languages. In last century, the biggest international
                            languages were English and French, but in the middle of this century, the
                            biggest international languages will be Chinese, Hindi, English, Spanish and
                            Arabic (David Graddol: 1997). Chinese will become the first international
                            language in the world. This is a trend. "
                        • babcia47 Re: Kim maja byc wasze dzieci? 01.07.08, 20:27
                          > Widze,ze EUropa zapatrzona jest na siebie i swiata poza soba nie
                          widzi,a poznie
                          > j
                          > nastepuje zdziwienie,ze Chinczycy sie rozwijaja a my nie.
                          Chińczyków jakos w naszym miescie nie widać, ja np. sie do nich nie
                          wybieram, a jak juz to turystycznie i wtedy sobie zażycze tłumacza w
                          pakiecie..za to Niemców sporo, tym bardziej że miasto wspólne, wiec
                          w sumie najbardziej przydatny a nawet niezbędny..bywa pozatym, że
                          ktos ma właśnie okreslone plany zwiazane z swoim zyciem lub z
                          dzieckiem..i znajomość takich a nie innych jezyków jest mu
                          niezbędne..angielski może sie co najwyzej przydać..
                          i patrz jaka przykrość..znów ktoś w tej głupiej EU nie uwaza za
                          konieczne uczyc się języka angielskiego..normalnie obraza dla
                          Ameryki..jak będzie czerpać z tej studni wszelakich mądrosci, nie
                          będzie mógł studiować..a przeciez powinien chcieć!!..no i jeszcze
                          przydał by się Chiński..a może nawet jest konieczny sądząc po Twojej
                          bezkrytycznej fascynacji..za 10 lat Chińczycy Amerykanów czapkami
                          nakryją, zdominują swiat pod wzgledem gospodarczym i intelektualnym
                          i pewnie znajomość chińskiego i tak będzie obowiązkowa..
                          • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 01.07.08, 22:25
                            >..za 10 lat Chińczycy Amerykanów czapkami
                            > nakryją, zdominują swiat pod wzgledem gospodarczym i intelektualnym
                            > i pewnie znajomość chińskiego i tak będzie obowiązkowa..

                            Zaczynamy sie zgadzac!
                            A znajomosc chinskiego bedzie wszedzie powszechna ,poza Polska.

                            PS.Az sie nie moge doczekac,jak Chinczycy zgarna polowe medali w Pekinie.
            • angazetka Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 09:44
              > Maciek bedzie chodzil do Brooklyn Tech HS. a Lukasz sie tam nie
              zalapal.Nie chce mnie sie wierzyc ,ze tam nie zdawal,jak tam
              wszystkie lepsze dzieciaki zdaja. Problem polega na tym,ze tam jest
              najbardziej cenione logiczne myslenie,a Lukasz idzie na
              prawnika,czyli faceta,ktory bedzie pieknie przemawial.

              O mamo, jak Cię zazdrość zżera... Aż miło poczytać wink
              • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 16:48
                spacey1 napisała:

                > Chyba masz mylne pojęcie o zawodzie prawnika. Dobry prawnik musi mieć >logikę
                w małym palcu, a OPRÓCZ tego pięknie przemawiać.

                To jest taka logika na uzytek ladnego gadania,ale na wszelki wypadek nie maja
                egzaminow wstepnych z matematyki czy logicznego myslenia.
                    • mmaupa Re: Kim maja byc wasze dzieci? LSAT ? 30.06.08, 19:39
                      Piszesz "To jest taka logika na uzytek ladnego gadania,ale na wszelki wypadek
                      nie maja egzaminow wstepnych z matematyki czy logicznego myslenia.", wiec
                      odpisalam, ze logiczne myslenie jednak na egzaminie jest.

                      --
                      Don't panic, it's organic!
                      • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? LSAT ? 30.06.08, 23:41
                        mmaupa napisała:

                        > Piszesz "To jest taka logika na uzytek ladnego gadania,ale na wszelki wypadek
                        > nie maja egzaminow wstepnych z matematyki czy logicznego myslenia.", wiec
                        > odpisalam, ze logiczne myslenie jednak na egzaminie jest.

                        Niech Ci bedzie ze jest,ale w uproszczonym wydaniu.
                        Znam prawnikow w Polsce i w Stanach i wiem na ile te papugi maja mozgu.
                          • mmaupa Re: if glove doesn't fit,you must acquit 01.07.08, 02:19
                            Niezaleznie od tego, czy sie z werdyktem zgadzasz, czy nie, Cochran byl na tyle
                            przekonujacy, ze Simpsona uniewinnili. Jako adwokat ma bronic klienta i to mu
                            sie akurat udalo.

                            Szkoda, ze twoi znajomi to bezmozgie papugi. Moze nie miales szczescia do
                            prawnikow - coz, niektorzy to mili i inteligentni ludzie.

                            --
                            Don't panic, it's organic!
                            • maksimum Re: if glove doesn't fit,you must acquit 01.07.08, 04:31
                              mmaupa napisała:

                              > Niezaleznie od tego, czy sie z werdyktem zgadzasz, czy nie, Cochran > byl na
                              tyle przekonujacy, ze Simpsona uniewinnili.

                              Dla kogo byl przekonywujacy,bo to wazne pytanie?
                              www.law.umkc.edu/faculty/projects/ftrials/Simpson/Jurypage.html
                              Z 12 jurorow,9 bylo czarnych,1 latynos i dwoch bialych w zwiazkach z czarnymi.
                              A ze przekonac trzeba nie narod,a tylko 12 osob,to wynik jest jak kazdy widzi.
                              A teraz rzuc okiem na jury Simpsona w sprawie cywilnej:
                              www.law.umkc.edu/faculty/projects/ftrials/Simpson/civiljury.html
                              8-bialych,1 -czarny,1-latynos,1-asian-black,1-middle-eastern
                              I w procesie cywilnym Simpson przegral z kretesem.
                              Poza tym jugde Ito w procesie karnym byl wrecz beznadziejny.

                              > Jako adwokat ma bronic klienta i to mu sie akurat udalo.

                              Zawazyly okolicznosci:
                              1-Przeniesienie procesu z rejonu bialego,gdzie bylo popelnione morderstwo do
                              rejonu czarnego.
                              2-Beznadziejny wybor jury.
                              3-Beznadziejny sedzia.

                              > Szkoda, ze twoi znajomi to bezmozgie papugi. Moze nie miales szczescia do
                              prawnikow - coz, niektorzy to mili i inteligentni >ludzie.

                              Ja mowie o tych,z ktorymi spotykalem sie w moich sprawach zawodowych.
                              Na pewno prywatnie,sa oni przemili i jedna prawniczka starala sie jak mogla o
                              moje wzgledy,ale babka byla nawiedzona.

                                • maksimum Re: if glove doesn't fit,you must acquit 01.07.08, 18:18
                                  mmaupa napisała:

                                  > To ze sytuacja jest wyostrzona na tle rasowym, to inna sprawa. EOT.

                                  Sprawa karna OJ Simpson byla zle rozegrana taktycznie,ale tam gdzie jeden
                                  przestepca idzie wolny,to cale spoleczenstwo jest ostrzegane,by z takimi ludzmi
                                  sie nie zadawac.
                                  Generalnie wiec,wlasnie czarni stracili najbardziej na tym,ze OJ Simpson nie
                                  poszedl do wiezienia.

                                  > Ja po prostu bardzo nie lubie uogolnien typu: wszyscy prawnicy to >idioci,

                                  Mozna za to napisac,ze wszyscy prawnicy nie maja egzaminow z matematyki.

                                  > wszyscy Chinczycy sa madrzy itd.

                                  A Chinczycy sa na ogol bardziej pracowici niz Polacy.

                                  • mmaupa Re: if glove doesn't fit,you must acquit 01.07.08, 19:30
                                    > Mozna za to napisac,ze wszyscy prawnicy nie maja egzaminow z matematyki.
                                    Oczywiscie. Co nie znaczy, ze sa gorsi lub glupsi od tych co egzaminy maja.

                                    > A Chinczycy sa na ogol bardziej pracowici niz Polacy.
                                    Ci co przyjechali do Stanow - byc moze. Ale ci co zostali w Chinach...
                                    Polemizowalabym.

                                    --
                                    Don't panic, it's organic!
        • mmaupa Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 00:28
          Acha, czyli jak znajdziemy twoje dzieci w internecie, to oczywiscie mozemy gadac
          o tym, z kim sie Monika puszcza i kogo przelecial Maciek (wymieniajac nazwisko,
          szkole itd.)? Nie przeszkadza ci to zupelnie?

          --
          Don't panic, it's organic!
          • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 03:30
            mmaupa napisała:

            > Acha, czyli jak znajdziemy twoje dzieci w internecie, to oczywiscie mozemy gadac
            > o tym, z kim sie Monika puszcza i kogo przelecial Maciek (wymieniajac nazwisko,
            > szkole itd.)? Nie przeszkadza ci to zupelnie?

            Szkola jest ogolnie znana jako IS-187
            www.greatschools.net/city/Brooklyn/NY
            A Maciek bedzie chodzil do Brooklyn Tech HS.
            www.greatschools.net/cgi-bin/cs_compare/ny/?level=h&area=t&city=Brooklyn&sortby=Regents_MATH&tab=acad
            Uprzedzam,ze te szkoly sa dosc duze i nielatwo tam kogokolwiek znalezc.
            Poza tym oni nie sa z tych puszczalskich czy przelatywaczy.
            Musisz im jeszcze z 4-5 lat dac na zastanowienie.
            • angazetka Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 09:46
              > Poza tym oni nie sa z tych puszczalskich czy przelatywaczy.

              O Łukaszu nawet nie wiesz, jakim jest typem i co robi po godzinach,
              co Ci nie przeszkadza snuć bezsensownych domysłów o jego
              najprywatniejszych sprawach.
                • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 18:28
                  verdana napisała:

                  > No widzisz - szkola srednia o niczym nie decyduje.

                  No wiec dlaczego Lukasz KUJON nie dostal sie do MIT???

                  > Wiec nie zdziw sie, jak córka Kowalskiej wyladuje w znacznie >lepszej uczelni
                  niz Twoje dzieci.

                  Niedoczekanie twoje!
                  Czy raczej w cuda wierzysz?
                  • agatka_s Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 18:43
                    maksimum napisał:

                    >
                    > No wiec dlaczego Lukasz KUJON nie dostal sie do MIT???
                    >
                    >


                    bo jest głupi, mało zdolny i kompletne beztalencie i wogóle
                    beznadziejny jest !!!!!! i co on sobie wyobraża jakieś plany ma ?

                    tak ?

                    ulżyło ????
                    • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 30.06.08, 18:46
                      agatka_s napisała:

                      > > No wiec dlaczego Lukasz KUJON nie dostal sie do MIT???
                      > >
                      > bo jest głupi, mało zdolny i kompletne beztalencie i wogóle
                      > beznadziejny jest !!!!!!

                      Ciekawe zdanie masz o rodaku!
                      Ja po prostu uwazam,ze nie jest utalentowany matematycznie,do czego sam sie
                      przyznal w wywiadzie.
                      video.wnbc.com/player/?id=266089
                      > i co on sobie wyobraża jakieś plany ma ?

                      Kazdy ma plany,a zycie jest od ich weryfikacji.

                      > tak ?
                      >
                      > ulżyło ????

                      A Tobie?
                      • wieczna-gosia Re: Kim maja byc wasze dzieci? 01.07.08, 03:47
                        > Ja po prostu uwazam,ze nie jest utalentowany matematycznie,do czego sam sie
                        > przyznal w wywiadzie.

                        i trzeba o tym 5 watkow zalozyc ze lukasz ma wszak jakies wady gdyz nie jest
                        uzdolniony matematycznie?
                        --
                        opsesyjna.blox.pl/html
                        przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
                        następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
                  • wieczna-gosia Re: Kim maja byc wasze dzieci? 01.07.08, 03:46
                    > No wiec dlaczego Lukasz KUJON nie dostal sie do MIT???

                    zawsze sie czegos mozna czepnac- jakby sie dostal do MIT to Maksio dramatycznie
                    pytalby dlaczego Lukasz sie nie dostal do princetown.

                    Maksio nie wiem czy wy w USA macie walerianke- ale zazyj sobie chlopcze
                    zazyj.... pikawa ci padnie i mozg sie zagrzeje od nadmiaru problemow, ktore
                    sprowadzaja sie do pytania dlaczego ja tu mam teorie o wychowaniu, odpowiedniej
                    pozycji towarzystwie itd a tu gnoj przyjezdza i mi rozwala.

                    nie ma co- na pewno kujom,prawiczek, pedal. I Murzyn jeszcze pewnie i w ogole
                    marsjanin. nie mial kobiety, no w ogole nic nie mial.Nie to co Maksiowe dzieci,
                    ogladac, podziwiac i zachwycac sie ach do jakich cudnych szkol pojda i Maks to w
                    ogole lepiej wykombinowal od KOwalskiej i od Lukasza i w ogole lepiej niz
                    wszyscy imigranci za wyjatkiem Chinczykow- Chinczyki sa w porzo bo Maksiowa
                    corke Crystal zaprosila na party pewnie w stylu Dajnasty.
                    --
                    opsesyjna.blox.pl/html
                    przez pierwsze dwa lata uczysz dzieci chodzić i mówić a przez
                    następne szesnaście lat marzysz o tym żeby usiadły spokojnie i się zamknęły
                    • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 01.07.08, 04:42
                      wieczna-gosia napisała:

                      > zawsze sie czegos mozna czepnac- jakby sie dostal do MIT to Maksio
                      >dramatycznie pytalby dlaczego Lukasz sie nie dostal do princetown.

                      Co to,to nie.
                      Jesli na techniczne,to wlasnie na MIT,jesli inne to Harvard.
                      Za Princeton nie przepadam.

                      > ja tu mam teorie o wychowaniu, odpowiedniej
                      > pozycji towarzystwie itd a tu gnoj przyjezdza i mi rozwala.

                      Cieplo,cieplo.

                      > nie ma co- na pewno kujom,prawiczek, pedal.

                      Widze,ze sama do tego doszlas.

                      > Chinczyki sa w porzo bo Maksiowa
                      > corke Crystal zaprosila na party pewnie w stylu Dajnasty.

                      Nie chcialem tego tak dosadnie napisac,ale widze,ze pojelas temat.
                      Czy moze masz cos przeciwko,jak dzieci z brain power sie socjalizuja?
                • babcia47 Re: Kim maja byc wasze dzieci? SEN? 30.06.08, 19:17
                  > W wywiadzie powiedzial,ze poza nauka ma czas na sen.
                  > No wiec gdzie jest czas na najprywatniejsze sprawy?
                  ..a niby dlaczego ma się z całym światem tymi informacjami dzielić??
                  Kazdy nastolatek, nawet pytany o to wprost udzieli odpowiedzi
                  wymijajacej, a nie pytany nie podejmie tematu z własnej
                  inicjatywy..no chociaz Ty pewnie byś od razu wyskoczył ile ostatnio
                  dziewczyn "zaliczyłeś", ile to zajęło czasu i kosztem jakich
                  zajęć..tongue_out
                  • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? SEN? 30.06.08, 23:39
                    babcia47 napisała:

                    > ..a niby dlaczego ma się z całym światem tymi informacjami >dzielić??

                    A niby dlaczego nie?
                    Przeciez zamierza byc osoba publiczna,a takiej caly zyciorys przeswietlaja z
                    gory na dol.

                    > Kazdy nastolatek, nawet pytany o to wprost udzieli odpowiedzi
                    > wymijajacej, a nie pytany nie podejmie tematu z własnej
                    > inicjatywy..

                    Znowu o jakims polskim zascianku nadajesz!
                    Otworz sie na swiat troche!

                    > no chociaz Ty pewnie byś od razu wyskoczył ile ostatnio
                    > dziewczyn "zaliczyłeś", ile to zajęło czasu i kosztem jakich
                    > zajęć..tongue_out

                    No,no,no,no,.no.Moje zajecia nic na tym nie ucierpialy.
                    Jednym to pomaga w zyciu,a innym przeszkadza i wlasnie dlatego pytalem juz,czy
                    chcialabys miec bezdzietnego geniusza w domu za syna.
    • genek_b Re: Kim maja byc wasze dzieci? 01.07.08, 16:43
      Posłużę się cytatem z Wikipedii:
      "Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników
      (...)poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często
      nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu
      zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie
      (...) przynęty, która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji."
    • alina66 Re: Kim maja byc wasze dzieci? 04.07.08, 13:38
      o co chodzi hmmmmmm
      zastanawiam się już od momentu kiedy zajrzałam do wątku o dzieciach
      Kowalskiej.
      Są dzieci genialne i cudze????
      Ale po co tyle razy o tym pisać???
      Zeby tak na okrągło????
      Ojjjj, żeby się dzieci nie zbiesiły...
      • verdana Re: Kim maja byc wasze dzieci? 04.07.08, 14:36
        Nie, nie rozumiesz prostych rzeczy.
        jedyne udane, genialne dzieci na swiecie, to dzieci Maksia. Inne sa
        glupie (dzieci Kowalskiej), bez szans (100% dzieci w Polsce), albo -
        skoro im sie udało - to mają wady - takie jak Łukasz, ktory jest
        gejem, albo pracoholikiem, albo niewiadomokim.
        Bo nikt na swiecie nie dostał takich szan jak dzieci Maksia, ktory
        jest najwybitniejszym ojcem i jak zechce todzieci przygotuje do
        Wimbledonu, Olimpiady albo do stanowiska przezydenta USA. Ale nikt
        oprocz niego (i może Gatesa) tak wybitny nie jest.
        --
        Mops i kot

        img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
        • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 04.07.08, 16:38
          verdana napisała:

          > Nie, nie rozumiesz prostych rzeczy.
          > jedyne udane, genialne dzieci na swiecie, to dzieci Maksia.

          Na razie tego nie wykazuja,ale ja mam czas,poczekam.

          > Inne sa glupie (dzieci Kowalskiej),

          Starsza Kowalska juz dostala scholarship na studia,bedac w JH.
          No wiec Kowalska dzwoni do mnie i mnie pyta,co robic.
          Problem ze Starsza Kowalska i Lukaszem Zbylutem jest ten sam,byli w slabszych
          szkolach,ale mieli tam bardzo wysokie srednie i wszyscy na nich zwrocili uwage.
          W lepszych szkolach jest ciezko o tak wysokie srednie,bo jest mnostwo dzieciakow
          uczacych sie bardzo dobrze.
          Gdyby Lukasz Zbylut byl w Stuyvesant HS. to nikt by o nim nic nie napisal,bo z
          tamtej szkoly okolo 150 dzieciakow dostaje sie rokrocznie do Ivy League.
          Wytlumaczylem Kowalskiej,ze jak Starsza napisze dobrze pierwszy SAT,to oferty
          sie posypia i bedzie miala z czego wybierac.

          > bez szans (100% dzieci w Polsce),

          Mozesz mnie wytlumaczyc,dlaczego polskie przekaziory pominely milczeniem kariere
          Lukasza Zbyluta??
          Czyzby wstydzily sie tego,ze w Polsce nie nauczono go jezyka angielskiego?
          Czy tez moze im wstyd,ze tatko rzucil posadke dyrektora w Polsce i woli pracowac
          na budowie w NYC i dac dzieciom wieksze szanse niz mialyby kiedykolwiek w POlsce?
          Jak juz sie urobilo polska opinie publiczna,ze zycie polskiego emigranta w USA
          wyglada wlasnie tak:
          www.youtube.com/watch?v=FKOl93LwPmc&feature=related
          to juz nie wypada teraz pokazywac sukcesu Lukasza Zbyluta,bo jak to mozliwe,ze
          on z takie domu tak wyrosl?

          > albo -
          > skoro im sie udało - to mają wady - takie jak Łukasz, ktory jest
          > gejem, albo pracoholikiem, albo niewiadomokim.

          A nie zastanowilas sie,ze ja sie nie wstydze o nim pisac i go pokazywac,a polska
          prasa i TV milcza na jego temat jak zaklete??
          Czyli komu Lukasz Z. nie miesci sie w stereotypie?
          Mnie czy polskim przekaziorom???????
          On tu mieszka gdzies niedaleko mnie i Monika bedzie chodzila z jego mlodszym
          rodzenstwem do szkoly.

          > Bo nikt na swiecie nie dostał takich szan jak dzieci Maksia, ktory
          > jest najwybitniejszym ojcem i jak zechce todzieci przygotuje do
          > Wimbledonu,

          Syn juz sie odgraza,ze w HS wezmie sie za tenis.

          > Olimpiady albo do stanowiska przezydenta USA.

          To akurat ani mnie ani syna nie interesuje.

          > Ale nikt oprocz niego (i może Gatesa) tak wybitny nie jest.

          Nie mozesz przyjac na spokojnie,ze ja pisze o zdolnych dzieciach,a polskie
          przekaziory pasa Cie wypocinami pt "Szczesliwego Nowego Jorku"?
            • maksimum Dlaczego polska prasa czekala 3 dni ???? 04.07.08, 17:04
              agatka_s napisała:

              > www.tvn24.pl/12691,1554489,wiadomosc.html
              > gadasz glupoty, i polska prasa i polska telewizja o Lukaszu
              > informowala (ale raz a nie ekscytowala sie przez pol miesiaca)

              Prasa polska po raz pierwszy napisala o Lukaszu 20-06-2008 a ja na forum
              napisalem o nim 17-06-2008.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=37673622&a=37673622&wv.x=2
              Mozesz mnie wytlumaczyc,dlaczego polskie przekaziory czekaly 3 dni by napisac o
              Lukaszu???
              Bo juz wszyscy o nim wiedzieli ode mnie!
              • agatka_s Re: Dlaczego polska prasa czekala 3 dni ???? 04.07.08, 17:16
                widocznie musieli zweryfikowac czy mowisz prawde... lot do USA
                troche trwa, jak samolot sie spozni to moze i 3 dni, w te i z
                powrota jechali (mogli tez statkiem plynac, niewiadomo) z tym
                goracym niusem.

                A tak swoja droga jaka jest Twoja teoria ? czemu czekali 3 dni ? To
                tak jak z Brezniewem , albo z Czernobylem im nie pozwolili
                opublikowac tej informacji coby nie przyznac sie do kleski systemu ?
                Czy masz jakis inny pomysl na wytlumaczenie tej pasjonujacej zagadki
                3 dni ?


                Bredzisz i tyle, nie bardzo wiem o co Ci chodzi.

                Jest fajny mlody chlopak, ktoremu sie wydarzylo cos co nie wydarzylo
                sie dotad nikomu-18 Uniwersytetow go zaakceptowalo. Fajnie, ze
                akurat to Polak. I tyle.

                Reszta to niestety Twoje fantazje i jakies teorie pseudo
                socjologiczne, edukacyjne i nie wiem jeszcze jakie, ktore nijak kupy
                sie nie trzymaja.

                Nie chce mi sie wiecej pisac bo to rzeczywiscie jakies trollowanie
                jest.

                • maksimum Re: Dlaczego polska prasa czekala 3 dni ???? 04.07.08, 17:50
                  agatka_s napisała:

                  > widocznie musieli zweryfikowac czy mowisz prawde...

                  2 dni zajelo znalezienie tlumacza dyplomowanego.

                  > lot do USA
                  > troche trwa, jak samolot sie spozni to moze i 3 dni, w te i z
                  > powrota jechali

                  Dla oszczednosci lecieli z przesiadkami gdzies w finlandii albo Bosni.

                  > (mogli tez statkiem plynac, niewiadomo) z tym goracym niusem.

                  No tak,jak news nie popiera tego co pokazal "Szczesliwego Nowego Jorku" to pewno
                  i na przekop pod wielka woda sie zdecyduja.

                  > A tak swoja droga jaka jest Twoja teoria ? czemu czekali 3 dni ?

                  Troche goopio sie przyznac,ze 14-letni polski chlopak po angielsku jeno
                  przeklinac potrafil.

      • maksimum Są dzieci genialne i cudze???? 04.07.08, 16:48
        alina66 napisała:

        > Są dzieci genialne i cudze????

        Cudze tez bywaja genialne,ale o tym ja musze pisac,bo polska TV i prasa nie
        podjela tematu Lukasza Zbyluta.

        > Ale po co tyle razy o tym pisać???

        Wlasnie sprawdzilem w ksiazce telefonicznej.Ten Mlodszy Zbylut bedzie chodzil z
        Monika do szkoly.To wlasnie jego i jego matke widzalem w szkole na spotkaniu
        rozpoznawczym.
        Bedzie nie raz okazja sprawdzic jak sobie daja rade w szkole.
        Oczywiscie nastepnym razem porozmawiam z pania Zbylut troche dluzej,bo jest
        bardzo mila kobieta.

        > Zeby tak na okrągło????
        > Ojjjj, żeby się dzieci nie zbiesiły...

        Akurat temat,ze 15 latek wspolzyje ze swoja 13 letnia narzeczona nam nie
        grozi,wiec bedzie wiecej o zdolnych dzieciach.
      • agatka_s Re: Kim maja byc wasze dzieci? 04.07.08, 17:25
        joa66 napisała:

        > na 80 % to troll.
        >
        > Jeżeli nie....
        >
        > ciekawa jestem jak żyje się w domu dzieciom, których papa nocami
        > rozpracowywuje Lukasza Zbyluta i córkę Kowalskiej wink



        Czy ktos do jasnej Anielki moze mi wytlumaczyc kto to jest ta
        Kowalska ?

        Szukalam w polskiej prasie ale o niej nikt nie pisze, nawet z 3
        dniowym opoznieniem....

            • anyaa77 Re: Kim maja byc wasze dzieci? 11.02.10, 21:04
              Tak sobie czytam o tym łukaszu i nie rozumiem? Chłopak szedł podobno do liceum, bo w szkole podstawowej nie uczyli angielskiego. U mnie tez nie uczyli, bo podstawówkę kończyłam w innym ustroju, co nie przeszkodziło mi zdawać egzaminy z angielskiego do liceum, bo uczyłam się prywatnie. Ojciec chłopaka podobno był dyrektorem, więc chyba stać go było na opłacenie lekcji synowi? Nie kumam za bardzo. Czy wszystko by się chciało od państwa za darmo? W dzieci trzeba inwestować a nie czekać na to że się wszystko dostanie.
              • maksimum Re: Kim maja byc wasze dzieci? 17.02.10, 20:04
                anyaa77 napisała:

                > Tak sobie czytam o tym łukaszu i nie rozumiem? Chłopak szedł
                podobno do liceum, bo w szkole podstawowej nie uczyli angielskiego. U
                mnie tez nie uczyli, bo pod stawówkę kończyłam w innym ustroju, co
                nie przeszkodziło mi zdawać egzaminy z a
                > ngielskiego do liceum, bo uczyłam się prywatnie. Ojciec chłopaka
                podobno był dyrektorem, więc chyba stać go było na opłacenie lekcji
                synowi? Nie kumam za bardzo. Czy wszystko by się chciało od państwa
                za darmo? W dzieci trzeba inwestować a nie czekać na to że się
                wszystko dostanie.
                -----------
                Stary byl dyrektorem gdzies na zadupiu i jak tam nie uczyli
                angielskiego,to moze i nauczycieli angielskiego nie bylo.
                Przeciez czytalas,ze w wolnych chwilach latal po polach zbozowych.

                Tu w NYC nie dostal sie nawet do najlepszego liceum na
                Brooklynie,Brooklyn Tech,tam gdzie moj syn chodzi.Widocznie chlopak
                nie jest za mocny z matematyki i dlatego poszedl na prawnika i chce
                swiat podbijac.
                A prawnicy to akurat taki zawod,gdzie najciezej prace znalezc.

                Teraz wszyscy normalni ludzie pchaja sie an medycyne i kierunki
                techniczne.
        • joa66 Re: Kim maja byc wasze dzieci? 04.07.08, 17:32
          Skomplikowane pytania zadajesz big_grin

          Nie wiem dlaczego polskie media nie podjeły jeszcze tematu skoro
          maksim umieścił córkę Kowalskiej w tytule jednego ze swoich topików!

          córka Kowalskiej (sąsiadki???) jest niewątpliwie głupsza od dzieci
          maksima, ale niestety nie potrafię powiedzieć czy od Chińczyków też
        • oldrena1 Re: Kim maja byc wasze dzieci? 04.07.08, 17:33
          agatka_s napisała:

          > Czy ktos do jasnej Anielki moze mi wytlumaczyc kto to jest ta
          > Kowalska ?

          Znaczy, Kasia Kowalska? Piosenkarka. Po trzydziestce dziewczyna chyba jest. Wydaje mi się, że od kilku lat raczej nieczynna zawodowo. Albo tylko nieobecna w mediach.

          --
          Old, usłużna
          • agatka_s Re: Kim maja byc wasze dzieci? 04.07.08, 17:35
            oldrena1 napisała:

            > agatka_s napisała:
            >
            > > Czy ktos do jasnej Anielki moze mi wytlumaczyc kto to jest ta
            > > Kowalska ?
            >
            > Znaczy, Kasia Kowalska? Piosenkarka. Po trzydziestce dziewczyna
            chyba jest. Wyd
            > aje mi się, że od kilku lat raczej nieczynna zawodowo. Albo tylko
            nieobecna w m
            > ediach.
            >


            To znaczy ze Kasia Kowalska ma glupie dzieci ? I to jeszcze
            Chinczyki sa ?
              • agatka_s Re: Kim maja byc wasze dzieci? 04.07.08, 17:43
                oldrena1 napisała:

                > agatka_s napisała:
                >
                > > To znaczy ze Kasia Kowalska ma glupie dzieci ? I to jeszcze
                > > Chinczyki sa ?
                >
                > Mnie nie pytaj. Piątek dzisiaj. Możemy dojść do granic absurdu.



                Juz doszlismy, wdajac sie w dyskusje z maxem.


                ze zacytuje inna polska artystke (swoja droga Kasie K przepraszam):

                "Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam
                Na pierwszej stacji, teraz, tu!"


                z tego watku-PA



                >
        • maksimum Czy ktos do jasnej Anielki moze mi wytlumaczyc 04.07.08, 17:44
          agatka_s napisała:

          > Czy ktos do jasnej Anielki moze mi wytlumaczyc kto to jest ta
          > Kowalska ?

          To jest taka modelowa polska rodzina w NYC.
          Oboje ciezko pracuja by dzieciom bylo dobrze.

          > Szukalam w polskiej prasie ale o niej nikt nie pisze, nawet z 3
          > dniowym opoznieniem....

          Nie doszli do niej,bo ja niektore fakty pozmienialem dla niepoznaki.
      • maksimum U nas dzien jak u was noc. 04.07.08, 17:54
        joa66 napisała:

        > ciekawa jestem jak żyje się w domu dzieciom, których papa nocami
        > rozpracowywuje Lukasza Zbyluta i córkę Kowalskiej wink

        Zaryzykuje na 89% ze jak u was juz noc,to u mnie jeszcze dzien.
        Wiem,ze to jest trudne do wytlumaczenia,ale zaloz ze tak wlasnie jest.
            • maksimum Re: U nas dzien jak u was noc. 04.07.08, 18:08
              mankencja napisała:

              > normalnie, tylko podklejaja sobie na noc oczy i ko9mbinuja, jak
              > zzolknac, bo chca wreszcie dorownac chinczykom

              Ja bys pracowala na 2 etaty 7 dni w tyg. i spala tylko 4 godziny dziennie,to tez
              bys zzolkla i wzrok by Ci sie zawezil,ze moznaby oczy dental floss zaslonic.
            • maksimum Re: U nas dzien jak u was noc. 04.07.08, 18:09
              mankencja napisała:

              > normalnie, tylko podklejaja sobie na noc oczy i ko9mbinuja, jak
              > zzolknac, bo chca wreszcie dorownac chinczykom

              Na poczatek probuj zewnetrzne kaciki oczu podpierac zapalkami i jak pojda w luk
              do gory,to juz tylko pracuj nad zolta maskara.
            • maksimum Re: U nas dzien jak u was noc. 04.07.08, 18:11
              mankencja napisała:

              > normalnie, tylko podklejaja sobie na noc oczy i ko9mbinuja, jak
              > zzolknac, bo chca wreszcie dorownac chinczykom

              I stare dobre chinskie przyslowie mowi,ze na ksiazkach dobrze sie przespac i jak
              sobie odciskow nie narobisz,to juz awansujesz co najmniej na Tybetanke.
          • maksimum Re: U nas dzien jak u was noc. 04.07.08, 18:05
            joa66 napisała:

            > ciekawa jestem jak żyje się w domu dzieciom, których papa DNIAMI
            > rozpracowywuje Lukasza Zbyluta i córkę Kowalskiej

            Kowalskiej nie musze rozpracowywac,bo ona sama na siebie donosi,dzwoniac codziennie.
            O Lukaszu natomiast pelno bylo w prasie i TV,ze tematu wrecz uniknac sie nie
            udalo.Szczegolnie,ze sporo Polakow tu mieszka.

            PS.Nagle natomiast okazalo sie,ze polskie przekaziory polozyly szlaban na
            Lukasza,bo wiadomosc nikosherna w porownaniu z obrazem Polaka w hameryce
            pieczolowicie wypracowanym przez polskie media.
              • maksimum Re: U nas dzien jak u was noc. 04.07.08, 18:27
                joa66 napisała:

                > Wiesz...nie zdziwię się jesli Twoje dzieci będą chciały studiowac w
                > Pekinie...albo w Sydney....to kaaaaawał drogi od domu wink

                Wlasnie mysle nad tym,by summer home w Pensylwanii zamienic na Shanghai.
                  • maksimum Re: U nas dzien jak u was noc. 04.07.08, 19:06
                    joa66 napisała:

                    > o rany......przed Tobą nie ma ucieczki...smile big_grin
                    >
                    > Fajnie mają Maciek i Monikasmile

                    Jak tylko probuja kombinowac,spada na nie ciezka reka sprawiedliwosci.
                    Ja wiem,ze przez to "dziecinstwa nie maja",ale dogonic Chinczykow nie jest latwo.
                      • blanka.g1 dalej Łukasz dalej brawoooooooo 05.07.08, 08:24
                        i wszystkim młodym ludziom brawo którzy wykorzystują swoje szansy uczą się mają
                        ambicję, maja plany i nie mają kompleksów by je realizować i nie ważne czy mówią
                        po polsku czy po niemiecku czy są dziećmi budowlańca z NYC czy maksia czy
                        Kowalskiej czy Nowaka nie ważne kiedy mieli czy będą mieli inicjację seksualną
                        ważne że sie uczą i głupotami nie zajmują

                        Brawoooooooooooooooooooooooo
                        --
                        fotoforum.gazeta.pl/5,2,blanka.g1.html
                        mamo miałam dzis potrójne deja vu....
                        • maksimum Re: dalej Łukasz dalej brawoooooooo 05.07.08, 17:49
                          Rozumiem twoj entuzjazm,a mozesz mnie przy okazji wytlumaczyc,dlaczego polska
                          prasa czekala az 3 dni by przedrukowac wiadomosc o Lukaszu,a glupoty
                          przedstawiajace USA w negatywnym swietle sa tego samego dnia w polskich
                          przekaziorach?

                          PS.Jesli telewizja amerykanska przeprowadzila wywiad z Lukaszem,to czy polska TV
                          nie moglaby tego zrobic,tym razem po polsku?
                          Boli Polaczkow,ze w Polsce bylo sie byle kims,gnebionym przez glupi system,a w
                          Stanach osiaga sie sukces.
                          • babcia47 Re: dalej Łukasz dalej brawoooooooo 06.07.08, 11:27
                            dlaczego polska
                            > prasa czekala az 3 dni by przedrukowac wiadomosc o Lukaszu,
                            ..dlatego, że dla nas to nie jest zaden news..kiedys w rozmowie na
                            innym wątku, stwierdziłam, że polski stul wychowywania przez
                            rodziców a potem system szkolnictwa na tyle dobrze przygotowuje
                            polskie dzieci, że w razie "wrzucenia" ich w obce, zagraniczne
                            systemy edukacji radza sobie nieźle a czasem nawet zostają
                            prymusami. My o tym wiemy!! Ty wtedy zaprzeczałeś i udowadniałeś mi
                            ze się myle..a teraz, kiedy sam znalazłeś taki przykład uważasz, ze
                            wszyscy, a szczególnie tu w Polsce powinniśmy sie tym
                            podniecać..Przypominam, że polski system szkolnictwa miał na niego
                            wpływ przez czas dłuzszy niz dotychczasowa nauka w Stanach...i
                            przygotował go na tyle dobrze, że osiągnął doskonałe wyniki,
                            wyprzedził innych uczniów, którzy uczyli sie w Stanach od "0"..i to
                            mimo bariery jezykowej..Jest takie powiedzenie, że "Polak
                            potrafi"..i my o tym wiemy...Życzę temu młodemu człowiekowi
                            sukcesów..ale w gruncie rzeczy mi to wisi..to jego życie, jego plany
                            i do niego należy ich realizacja..nie zamierzam sie równiez
                            podniecać tym, że jakieś polskie "pisklę" na emigracji wyraziło chęć
                            w przyszłości zostać polskim prezydentem..wiele dzieci w Polsce tez
                            wyraża takie checi i nikt nie traktuje tego śmiertelnie
                            poważnie..będę się nad tym zastanawiać jak dorosną i ich nazwisko
                            znajdzie sie na liscie wyborczej..
                            > Boli Polaczkow,ze w Polsce bylo sie byle kims,gnebionym przez
                            glupi system,a w
                            > Stanach osiaga sie sukces.
                            myla ci sie chyba czasy? kto gnębiony??, przez jaki system?? czyżbyś
                            nie zauważył, że po roku '89 system w Polsce się zmienił?..ten Twój
                            Łukasz nie miał nawet szans urodzić się w tym okresie, kiedy
                            to "głupi system" by go gnębił..To, że jego tatus zrezygnował ze
                            stanowiska dyrektora by wyjechac tez do mnie nie przemawia..w polsce
                            stanowisko dyrektora niekoniecznie musi sie wiazac z zawrotnym
                            poziomem życia..szczególnie jeżeli firma mała i nazwa jej i
                            stanowiska "większa" od pensji i faktycznego prestizu (znam takie
                            przypadki)..a moze był takim świetnym menagerem, "fachowcem", że nie
                            miał wyboru jak tylko wyjechać, bo tu by na chleb nie był w stanie
                            zarobić..dla "celów medialnych" łatwo zamienić zwolnienie ze
                            stanowiska na rezygnacjęsmile)
                            • maksimum Re: dalej Łukasz dalej brawoooooooo 06.07.08, 19:30
                              babcia47 napisała:

                              > dlaczego polska
                              > > prasa czekala az 3 dni by przedrukowac wiadomosc o Lukaszu,
                              > ..dlatego, że dla nas to nie jest zaden news..

                              Ja wiem!
                              Dla was to jest news,jak jest afera.
                              ABWera idzie do Blidy a ona do siebie strzela!
                              Jakas cip. kreci lody ze sprzedaza dzialek na Mazurach,a pozniej placze w
                              telewizorni,ze siem zakochala i kochanek jom wrobil.
                              Nadredaktor Michnik idzie na pogawedke do Millera,czy tez samego prezia.
                              To jest NEWS!

                              > kiedys w rozmowie na
                              > innym wątku, stwierdziłam, że polski stul wychowywania przez
                              > rodziców a potem system szkolnictwa na tyle dobrze przygotowuje
                              > polskie dzieci, że w razie "wrzucenia" ich w obce, zagraniczne
                              > systemy edukacji radza sobie nieźle a czasem nawet zostają
                              > prymusami. My o tym wiemy!!

                              Niestety zupelnie nie masz racji.
                              Ja mam sporo znajomych Polakow w NYC i ich dzieci nie chodza do najlepszych
                              szkol w NYC.
                              Nasluchalas sie jakichs legend i powtarzasz je bez sensu.

                              > Ty wtedy zaprzeczałeś i udowadniałeś mi
                              > ze się myle..a teraz, kiedy sam znalazłeś taki przykład uważasz, ze
                              > wszyscy, a szczególnie tu w Polsce powinniśmy sie tym
                              > podniecać..

                              Mnie podnieca to,ze chlopak z calkiem sredniej szkoly ,jak na warunki
                              nowojorskie dostal sie do Harvardu.
                              Przeciez pisalem,ze on jedyny z 575 graduantow dostal sie do Ivy League college.

                              > Przypominam, że polski system szkolnictwa miał na niego
                              > wpływ przez czas dłuzszy niz dotychczasowa nauka w Stanach...i
                              > przygotował go na tyle dobrze, że osiągnął doskonałe wyniki,

                              Gdyby polski system do czegos sie nadawal,to przygotowalby go do egzaminow do
                              Stuyvesant HS i Brooklyn Tech HS.
                              Niestety on na te szkoly sie nie zalapal i sam musial ryc w domu by zalapac sie
                              na Harvard.

                              > wyprzedził innych uczniów, którzy uczyli sie w Stanach od "0"..i to
                              > mimo bariery jezykowej..Jest takie powiedzenie, że "Polak
                              > potrafi"

                              On wyprzedzil tych,ktorzy byli w jego slabej szkole sredniej,ale nie wyprzedzil
                              wielu ze Stuyvesant czy Brooklyn Tech.

                              >..i my o tym wiemy...Życzę temu młodemu człowiekowi
                              > sukcesów..ale w gruncie rzeczy mi to wisi..to jego życie, jego plany
                              > i do niego należy ich realizacja..nie zamierzam sie równiez
                              > podniecać tym, że jakieś polskie "pisklę" na emigracji wyraziło chęć
                              > w przyszłości zostać polskim prezydentem..wiele dzieci w Polsce tez
                              > wyraża takie checi i nikt nie traktuje tego śmiertelnie
                              > poważnie..będę się nad tym zastanawiać jak dorosną i ich nazwisko
                              > znajdzie sie na liscie wyborczej..

                              Wtedy go dumnie skreslisz,bo nie bedzie wam jakis hamerykaniec rzondzil w Polsce.
                              On po prostu nie zna polskich realiow.
                              • mmaupa Re: dalej Łukasz dalej brawoooooooo 06.07.08, 19:44
                                Fajnie, ze sie tym interesujesz kto do jakiej szkoly sie dostal. Zapewniam cie,
                                ze jest calkiem sporo Polakow w Ivy League, Oxbridge itd - mozesz sobie spojrzec
                                chociazby na Facebook. Mozesz przesledzic historie kazdego z nich z osobna.
                                Mozesz podpytac sie, do ktorych HS chodzili. I mozesz pozniej nam to oglosic na
                                forum, dodajac wymyslne komentarze o ich domniemanym zyciu seksualnym, pasjach
                                lub ich braku itd. Starczy ci zajecia na dlugie amerykanskie poranki.

                                --
                                Don't panic, it's organic!
                                • maksimum Re: dalej Łukasz dalej brawoooooooo 07.07.08, 20:03
                                  > Mozesz podpytac sie, do ktorych HS chodzili. I mozesz pozniej nam to oglosic na
                                  > forum, dodajac wymyslne komentarze o ich domniemanym zyciu seksualnym, pasjach
                                  > lub ich braku itd. Starczy ci zajecia na dlugie amerykanskie poranki.

                                  To mnie nie rusza,bo juz wiem,ze spotkam sie z matka Lukasza Zbyluta w szkole
                                  Moniki i jej sredniego syna.
                                  OOOOOj bedzie o czym gadac!
                              • babcia47 Re: dalej Łukasz dalej brawoooooooo 06.07.08, 21:42
                                > Ja wiem!
                                > Dla was to jest news,jak jest afera.
                                > ABWera idzie do Blidy a ona do siebie strzela!
                                > Jakas cip. kreci lody ze sprzedaza dzialek na Mazurach,a pozniej
                                placze w
                                > telewizorni,ze siem zakochala i kochanek jom wrobil.
                                > Nadredaktor Michnik idzie na pogawedke do Millera,czy tez samego
                                prezia.
                                > To jest NEWS!
                                ..no cóż ja ci mogę odpowiedziec na takie dictum..postawiłeś tezę i
                                dowód po czym wydałeś wyrok!!..udowadniać że nie jestem wielbłądem
                                nie mam zamiaru..
                                > Niestety zupelnie nie masz racji.
                                > Ja mam sporo znajomych Polakow w NYC i ich dzieci nie chodza do
                                najlepszych
                                > szkol w NYC.
                                > Nasluchalas sie jakichs legend i powtarzasz je bez sensu.
                                a ja mam sporo znajomych, którzy w EU i USA bez problemu pokończyli
                                szkoły z b.dobrymi wynikami..i często nawet początkowe problemy
                                jezykowe nie miały na to wpływu..
                                > Mnie podnieca
                                a to już Twoja sprawa..mnie chyba nie musi?
                                > Gdyby polski system do czegos sie nadawal,to przygotowalby go do
                                egzaminow do
                                > Stuyvesant HS i Brooklyn Tech HS.
                                > Niestety on na te szkoly sie nie zalapal i sam musial ryc w domu
                                by zalapac sie
                                > na Harvard.
                                ..a może nie czuł sie na siłach zdawać w drugim roku? moze wolał dac
                                sobie czas na podszlifowanie jezyka "na spokojnie"??..bo wiedział,
                                ze i bez tych "cudów wianków" osiagnie to co sobie załozył, kiedy
                                jego język będzie na odpowiadającym mu poziomie??? Po co miał
                                się "szarpać" jak i tak osiągnął sukces? sztuka dla sztuki???
                                > On wyprzedzil tych,ktorzy byli w jego slabej szkole sredniej,ale
                                nie wyprzedzil
                                > wielu ze Stuyvesant czy Brooklyn Tech.
                                ..i tych "wielu" tez dostało się równocześnie na 18 ponoc
                                najlepszych w USA uczelni???? hmmm...

                                • maksimum Re: dalej Łukasz dalej brawoooooooo 07.07.08, 20:01
                                  > > On wyprzedzil tych,ktorzy byli w jego slabej szkole sredniej,ale
                                  > nie wyprzedzil
                                  > > wielu ze Stuyvesant czy Brooklyn Tech.
                                  > ..i tych "wielu" tez dostało się równocześnie na 18 ponoc
                                  > najlepszych w USA uczelni???? hmmm...

                                  Zgadza sie.Niemal wszyscy wysylaja do co najmniej 20 uczelni papiery,a pozniej
                                  decyduja,ktora oferta jest najlepsza.
                                  Ci mniej zdolni decyduja sie na Brooklyn College.