• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Badania na dojrzałosć szkolną, kto robił?

  • 28.10.08, 22:33
    Mam pytanie do osób, które posyłały dzieci o rok wcześniej do szkoły
    i robiły badania w poradniach. Jaka wiedza z zakresu znajomości
    czytania i pisania jest potrzebna, zeby dziecko pomyślnie przeszło
    testy? Czy musi znać cały alfabet, pisać proste wyrazy, rozróżniać
    duże, małe litery? Pisane czy drukowane?
    Edytor zaawansowany
    • 28.10.08, 23:20
      Zgodnie z teorią MEN 6-latki bez przygotowania zerówkowego (czyli w
      teorii mogące nie znać ani 1 litery) świetnie sobie poradzą w klasie
      I, a o ich dojrzałości szkolnej będzie mógł na początku zadecydować
      rodzic. Więc być może będziesz miała problem poradni z głowy.
      Na pewno w szkole przydaje się umiejętność koncentracji, siedzenia w
      ławce przez kilkadziesiąt minut, jakieś chęci do odrabiania lekcji i
      nauki jako takiej. Oraz pewne zdolności interpersonalne i siła do
      dźwigania tornistra.
      • 28.10.08, 23:33
        tak, tak ja to wiem, ale bardzo potrzebna mi informacja jak to jest
        jeszcze w tej chwili, bo przecież to na razie fantazje p. minister i
        jeszcze pewnie kilka miesięcy tego burdelu przed nami.
        Bardzo zależy mi na informacji jaką wiedzę z czytania i pisania
        dzeciak 6 cio letni powinien posiąść, żeby poradnia powiedziała Tak.
        Bo póki co nowych testów nie ma, a potrzebne mi argumenty w poważnej
        dyskusji.
        • 28.10.08, 23:50
          • 29.10.08, 09:30
            smerfeta7 napisała:
            > www.sp1chrzanow.strefa.pl/modules.php?
            name=Content&pa=showpage&pid=17

            Obawiam się że SP 1 w Chrzanowie nie ma pojęcia o podstawie
            programowej dla szkół podstawowych. W załączonym przez ciebie linku
            napisane jest zawiera on to co "Co sześciolatek powinien umieć i
            wiedzieć PRZED rozpoczęciem nauki w klasie pierwszej".

            Zapisy są uderzająco podobne do tych z podstawy programowej dla
            nowej zreformowanej szkoły podstawowej, z drobną różnicą. Otóż wg.
            Ministerstwa Edukacji, wszystko to dziecko powinno wiedzieć PO
            ZAKOŃCZENIU edukacji w klasie 1 !!!

            www1.reformaprogramowa.men.gov.pl/projekt_rozporzadzenia/
            • 29.10.08, 10:05
              Podstawa programowa to jedno, a wymagania w poradni PPP to drugie, a
              wymagania w szkole to 3.
              Przechodziłam to z corka i robilam wielkie oczy, że tyle się wymaga
              od pierwszoklasisty na testach i w szkole, a podstawa programowa MEN
              to bajka.
              Po drugie chodziło o czytanie i pisanie.
              Masz racje, że powinni tylko tego wymagać, co jest w podstawie, ale
              w rzeczywistości tak nie jest.
              dzieci znające tylko podstawę programową, najczęściej chodzą na
              zajęcie wyrównawcze w 1 klasie, bo nie radzą sobie z programem i są
              w tyle za grupą.
              Nauczyciel idzie z grupą, a pozostali nadrabiają na wyrównawczych.
              Nie wiem dlaczego tak jest, ale w szkole wymaga się więcej od
              dzieci, niż pisze podstawa programowa.
              • 29.10.08, 10:10
                A czy ty nie mylisz pojęc?
                Twoja córka poszła rok wczesniej do szkoły ze musiałas robic jej
                testy?
    • 28.10.08, 23:46
      Jezeli chodzi o czytanie i pisanie, to musiała znac caly alfabet
      plus litery pisane małe i duże. Pisanie z pamięci i w liniaturze
      kilku zdań.
      Przeczytanie tekstu kilku linijkowego z bajki i pisanego.
      Rozdzielenie wyrazu 14 literowego na litery, sylaby i gloski
      pisemnie.
      Szybkośc czytania i pisania.
      Napisałam to co pamietam, ale jutro zapytam corki, czy pamieta, co
      jeszcze miala.

      • 29.10.08, 00:23
        Jesteś wielka, dzieki.
      • 29.10.08, 08:45
        > Jezeli chodzi o czytanie i pisanie, to musiała znac caly alfabet
        > plus litery pisane małe i duże. Pisanie z pamięci i w liniaturze
        > kilku zdań.
        > Przeczytanie tekstu kilku linijkowego z bajki i pisanego.
        > Rozdzielenie wyrazu 14 literowego na litery, sylaby i gloski
        > pisemnie.
        > Szybkośc czytania i pisania.

        a to ciekawe bardzo, bo nie spotkałam się z takimi testami w
        poradni przy badaniu dojrzałości szkolnej
        --
        Jednak niektórzy ludzie to gady.
        • 29.10.08, 09:03
          Moje dziecko było badane i nikt umiejetności czytania i pisania nie
          sprawdzał. Nie na tym polega dojrzałość szkolna.
          --
          Mops i kot

          img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
          • 29.10.08, 09:15
            No to nie rozumiem. Nie ma wytycznych jakiś? Mowię o badaniach które
            robi się wieku ok 5-6 lat (zależy w ktorym miesiacu dziecko
            urodzone) każda poradnia inaczej? coś niemożliwe. Czyli psycholog
            może powiedzieć TAK pomimo, że dziecko literki nie zna żadnej a
            reszta dzieci w klasie będzie już czytała i pisała?
          • 29.10.08, 09:21
            Wpisz sobie na wyszukiwarce''Test na dojrzałość szkolną" i obejrzysz
            kilka przykładowych testów.Nie wymaga się na nich czytania
            tekstu,ani tym bardziej pisania w liniaturze.Z zakresu znajomości
            liter są ćwiczenia typu : jest rysunek z kilkoma elementami i należy
            wskazać te, które zaczynają się na konkretną literę,bądź na nią
            kończą,są historyjki obrazkowe,które należy ułożyć w kolejności,W
            większości testów wymagana była umiejętność głoskowania,bądź
            podziału na sylaby,ale słownie,nie w zapisie.Ważne było też
            porównywanie kształtów,wielkości,znajomość pojęć: nad,pod ,przed,na
            prawo,na lewo.Dziecko powinno też wiedzieć jaki jest dzień tygodnia
            i umieć się przedstawić, były też niemal identyczne obrazki i trzeba
            było znaleźć kilka różnic między nimi. Z tego co się orientuję,córka
            Smerfety nadrabiała jakiś materiał sama,więc być może jej test
            dotyczył już wiedzy szkolnej,a nie zerówkowej.Poza tym dojrzałość
            szkolna dotyczy raczej sfery emocjonalnej dziecka.Ale pytałaś o
            umiejętności,więc od[powiadam.
            • 29.10.08, 09:24
              Tak pytałam o konkretne umiejętności, bo chyba takie dziecko nie ma
              potem indywidualnego toku nauczania jeśli wszyscy już posiadają
              jakąś konkretną umiejętność o ono nie. I zastanawiam się jak to
              działa?
              A czy sferę emocjonalną można rzeczywiście obiektywnie ocenić na
              takich badaniach?
              • 29.10.08, 09:57
                > Tak pytałam o konkretne umiejętności, bo chyba takie dziecko nie
                ma
                > potem indywidualnego toku nauczania jeśli wszyscy już posiadają
                > jakąś konkretną umiejętność o ono nie

                w szkole jest program. W pierwszej klasie dzieci uczą się literek,
                pisania tych literek i czytania. Czyli tego samego co w zerówce.
                Nawet jesli w zerówce się tego nauczyły to i tak to robią.
                Więc nieznajomość liter, brak umiejętności czytania jednego
                jedynego dziecka w klasie zupełnie nic nie zmienia - ono się
                nauczy, a reszta będzie sobie utrwalała to co juz umie.
                Koniec kropka.
                Jak ktoś już napisał - dojrzałośc szkolna to nie jest umiejętnośc
                pisania/czytania.
                --
                Jednak niektórzy ludzie to gady.
              • 29.10.08, 10:45
                nena22 napisała:

                > Tak pytałam o konkretne umiejętności, bo chyba takie dziecko nie
                ma
                > potem indywidualnego toku nauczania jeśli wszyscy już posiadają
                > jakąś konkretną umiejętność o ono nie. I zastanawiam się jak to
                > działa?
                > A czy sferę emocjonalną można rzeczywiście obiektywnie ocenić na
                > takich badaniach?

                nena22 indywidualny tok i program nauczania dostala, ze wzgledu, że
                wyprzedzala materiał klasy 2 i były obawy, że bedzie się nudzić w
                drugiej klasie. Po drugie indywidualny tok daje mozliwośc zaliczania
                klasy wczesniej i klasyfikacji do nastepnej w ciągu roku.
                W styczniu czekają ja 3 testy w poradni PPP z calosci drugiej
                klasy. Zobaczymy jak sobie poradzi i co musi nadrobic.
                nawet jezeli zda, to nie bedziemy jej przenosić do drugiej klasy, a
                skorzysta na indywidualnym toku nauczania, czyli w tej samej klasie,
                ale materiał z klasy wyzszej. Po drugie może uczeszczac na zajęcia
                do klasy programowo wyzszej, o ile bedzie sama chciała.
                Nigdy nie zmuszalam corki do nieczego, kieruję sie jej wyborem.
                bardzo chciala iśc do drugiej klasy, wiedzieliśmy że bedzie się
                nudzić w pierwszej, stąd nasza zgoda.
                Obecnie jest zadowolonym dzieckiem, dobrze radzi sobie w obecnej
                klasie, lubi dzieci i one ją.




                • 29.10.08, 10:55
                  Jeżeli Twoja córka miała iść od razu do klasy drugiej,z pominięciem
                  pierwszej,to testy,jakie przeprowadzono,były jak najbardziej
                  adekwatne,bo sprawdzały,czy opanowała umiejętności z klasy
                  pierwszej,natomiast jeśli dziecko idzie rok wcześniej do szkoły,to
                  takie testy wyglądają inaczej,bo po prostu materiał do opanowania w
                  zerówce i klasie pierwszej dzieli przepaść. poza tym w przypadku
                  indywidualnego toku nauczania testy mogą mieć wyższe kryteria
                  trudności,bo mają określić,czy dziecko ma szczególne zdolności,a nie
                  tylko,czy poradzi sobie w szkole.
                  • 29.10.08, 13:31
                    azile.oli napisała:

                    > Jeżeli Twoja córka miała iść od razu do klasy drugiej,z
                    pominięciem
                    > pierwszej,to testy,jakie przeprowadzono,były jak najbardziej
                    > adekwatne,bo sprawdzały,czy opanowała umiejętności z klasy
                    > pierwszej,natomiast jeśli dziecko idzie rok wcześniej do szkoły,to
                    > takie testy wyglądają inaczej,bo po prostu materiał do opanowania
                    w
                    > zerówce i klasie pierwszej dzieli przepaść. poza tym w przypadku
                    > indywidualnego toku nauczania testy mogą mieć wyższe kryteria
                    > trudności,bo mają określić,czy dziecko ma szczególne zdolności,a
                    nie
                    > tylko,czy poradzi sobie w szkole.


                    Może i o to chodzilo, dlatego byly na innym stopniu trudnoąci.
                    • 29.10.08, 13:33
                      > azile.oli napisała:
                      >
                      > > Jeżeli Twoja córka miała iść od razu do klasy drugiej,z
                      > pominięciem
                      > > pierwszej,to testy,jakie przeprowadzono,były jak najbardziej
                      > > adekwatne,bo sprawdzały,czy opanowała umiejętności z klasy
                      > > pierwszej,natomiast jeśli dziecko idzie rok wcześniej do
                      szkoły,to
                      > > takie testy wyglądają inaczej,bo po prostu materiał do
                      opanowania
                      > w
                      > > zerówce i klasie pierwszej dzieli przepaść. poza tym w przypadku
                      > > indywidualnego toku nauczania testy mogą mieć wyższe kryteria
                      > > trudności,bo mają określić,czy dziecko ma szczególne zdolności,a
                      > nie
                      > > tylko,czy poradzi sobie w szkole.


                      Ominęła edukację w pierwszej klasie, ktora miala opanowaną i poszła
                      zaraz do drugiej tzn. po radzie pedagogicznej we wrzesniu.
            • 29.10.08, 10:23
              pierwsze testy miała przed zerowką i było własnie to co napisalam
              wczesniej. Dlaczego były takie, nie wiem. Dostała zgode do pujście
              zamiast zerowki do pierwszej klasy. My nie wyslaliśmy i popełniliśmy
              ogromny błąd.
              Drugie testy jakie miała robione były pod koniec zerowki i po nich
              przeszła do drugiej klasy od września.
              Czyli po 2 testach w poradni PPP, przeszła po zerowce do drugiej
              klasy. Była w 1 klasie, czekając na rade pedagogiczna i po niej
              przeszła do drugiej klasy.
              Dlaczego miala takie testy, a nie inne nie wiem.
              Może sprawdzano na ile sobie poradzi.
              Materiał jaki nadrabiała sama, to był z 2 klasy i dotyczył m-ca
              wrzesnia czyli okresu jaki oczekiwała na radę pedagogiczną plus
              chorobowe.


              • 29.10.08, 10:26
                Być może poziom testów tez dobiera się do dziecka i do tego jak
                idzie współpraca.
              • 29.10.08, 10:52
                smerfeta7 napisała:

                > pierwsze testy miała przed zerowką i było własnie to co napisalam
                > wczesniej. Dlaczego były takie, nie wiem. Dostała zgode do
                pujście
                > zamiast zerowki do pierwszej klasy. My nie wyslaliśmy i
                popełniliśmy
                > ogromny błąd.
                > Drugie testy jakie miała robione były pod koniec zerowki i po
                nich
                > przeszła do drugiej klasy od września.
                > Czyli po 2 testach w poradni PPP, przeszła po zerowce do drugiej
                > klasy. Była w 1 klasie, czekając na rade pedagogiczna i po niej
                > przeszła do drugiej klasy.
                > Dlaczego miala takie testy, a nie inne nie wiem.
                > Może sprawdzano na ile sobie poradzi.
                > Materiał jaki nadrabiała sama, to był z 2 klasy i dotyczył m-ca
                > wrzesnia czyli okresu jaki oczekiwała na radę pedagogiczną plus
                > chorobowe.
                >

                już rozumiem w czym rzecz.
                Twoja córka Smerfeto NIE MIAŁA tylko zwykłych standardowych testów
                dojrzałości szkolnej.
                Panie w poradni w trakcie badań zorientowały się, że ona jest
                mocno "do przodu" i potraktowały ją testami dla dzieci starszych
                (moje dziecko tez tak miało przed i po zerówce - przekraczało normy
                dla swojego wieku więc by zbadać możliwości itd rozwiązywało tez
                testy dla starszych dzieci).
                I dlatego dostaliście zgode na przeskoczenie poziomu edukacyjnego.
                --
                Jednak niektórzy ludzie to gady.
          • 29.10.08, 09:31
            Nauczycielka w przedszkolu tez mówiła że nikt czytania i pisania nie
            sprawdza. Tego dziecko uczy sie w szkole.
            • 29.10.08, 09:40
              Nie wiem czy to zależy od nauczyciela, czy w każdej szkole co
              innego. przestaje to rozumieć. W pierwszej klasie tak szybko to
              opanowują, że potrafią przeczytać samodzielnie 10 lektur? (mówię o
              dzieciach bez zerówki) Czyli przez np. 5 mies dzieciak nauczy się
              czytać? Taki który się wcześniej tego nie uczyl?
              To poważne pytanie bo jak boga kocham nie wiem.
              • 29.10.08, 09:52
                U córki w pierwszej klasie lektury czytała pani, omawiali je.
                Samodzielnie to w drugiej klasie czytali.
                • 29.10.08, 10:00
                  przeciwcialo napisała:

                  > U córki w pierwszej klasie lektury czytała pani, omawiali je.
                  > Samodzielnie to w drugiej klasie czytali.

                  dokładnie tak.
                  --
                  Jednak niektórzy ludzie to gady.
                • 29.10.08, 13:37
                  W szkole u mojej corki, dzieci same czytaja lektury w domy.
                  Dostaja termin na przeczytanie i dopiero przerabiają w klasie.
        • 29.10.08, 10:26
          chalsia napisała:
          > a to ciekawe bardzo, bo nie spotkałam się z takimi testami w
          > poradni przy badaniu dojrzałości szkolnej

          Musiała byś widziec moje zdziwienie.
      • 05.11.08, 13:34
        hi, hi.
        • 06.11.08, 01:04
          Hmhm, no i nie mylcie podstawy programowej z programem smile
          Podstawa - to podstawa, to muszą znać WSZYSTKIE dzieci, te z zapadłych wsi,
          gdzie wszystkie dzieci mają FAS, ze szkół integracyjnych, często również ze
          szkół specjalnych, to jest po prostu absolutne minimum. A program wybiera
          nauczyciel, który mniej-więcej wie, jakie dzieci do niego trafiają, co już
          umieją, a na co warto zwrócić uwagę.


          Np. podstawa programowa w LO z języka angielskiego pozwala maturzyście, który na
          polecenie "w restauracji zamów coś do jedzenia, coś do picia i zapytaj o cenę"
          odpowiada "Aj hamburger kola pliz hau mani" dać 3 punkty na 3 możliwe i ZDAĆ maturę.


          --
          Lidka

          Dyplomata potrafi powiedzieć "spadaj" w taki sposób, że adresat wypowiedzi
          będzie się ekscytował nadchodzącą podróżą.
    • 29.10.08, 09:39
      A z jakiego miesiąca jest twoje dziecko że tak drążysz temat
      wczesniejszej edukacji? W tym okresie przejsciowym zerówki nie
      znikna więc może nie musisz sie stresowac?
      • 29.10.08, 09:42
        Zerówki znikną dla dzieci urodzonych styczeń - kwiecień 2003. Tylko
        dla tych. Wiem, ze można odroczyć, ale nie o to mi chodzi.
        Potrzebuję informacji jaką wiedzę z zakresu czytania i pisania
        dzieciak powinien posiąsć żeby poradnia powiedziała tak.
        • 29.10.08, 09:58
          Jesli w twoim przedszkolu jest zerówka weź po prostu program i
          bedziesz wiedziec. Idx po prostu do poradni pedagogicznej i
          porozmawiaj z psychologiem.
          A ty chcesz posłac dziecko do szkoły we wrzesniu czy nie? W sumie
          sporo mioch znajomych nie bedzie posyłac, ale znam tez kilka osób
          które do szkolnej zerówki posłały pięciolatki i te dzieci dobrze
          sobie radza.
          • 29.10.08, 10:03
            Chcę się zorientować jakie ma szanse na ogarnięcie programu bez
            zerówki, jeśli ustawa wejdzie w życie. Bo dzieciaków bez zerówek
            będzie w klasach malutko, wiec większość bedzie siłą rzeczy lepiej
            przygotowana. Nie wiem jakie są możliwości dziecka w tym wieku, jak
            szybo jest w stanie opanować coś co starsze dzieci już znają. Wiem,
            ze to indywidualne, ale jednak jesli dzieciak nie jest "geniuszem",
            tylko powiedzmy trochę lepiej rozwinięty ponad przeciętną to jakieś
            założenia istnieją chyba.
        • 29.10.08, 09:59
          > Potrzebuję informacji jaką wiedzę z zakresu czytania i pisania
          > dzieciak powinien posiąsć żeby poradnia powiedziała tak.

          no jak krowie na rowie smile)

          ŻADNEJ !!!
          --
          Jednak niektórzy ludzie to gady.
        • 29.10.08, 10:10
          Chyba szeroka wiedza na temat literek nie jest wymagana. Moje
          dziecko znało alfabet i umiało napisać proste słowa mama, tata -
          pani w poradni była zdziwiona, że umie. Myślę, że bardziej
          koncentrowali się na rozwiązywaniu zadań (porównywaniu obrazków,
          rysowaniu itp), rozumieniu co sie do dziecka mówi, wykonywaniu
          poleceń typu: połóż misia na krześle, pod itp. Dziecko musi samo
          zostać z obcą panią i przez ok 2 godzin wykonuje zadania. Jeśli jest
          nieśmiałe lub zmęczy się szybko to raczej niedobrze. Moje dziecko
          nie chciało wychodzić....

          Teraz w zerówce daje sobie radę wyśmienicie (wręcz jest zachwycone),
          choć moim zdaniem program jest wyśrubowany i od dzieci wymaga się
          znajomości liter, cyfr, kształtów już od pierwszego dnia.....Także,
          nie wyobrażam sobie, żeby dziecko mogło pójść do zerówki bez
          znajomości chociaż liter.....
          • 29.10.08, 10:14
            Jak to do zerówki bez znajomości liter? Ja pytam o pierwszą klasę
            bez znajomości liter bo część dzieciaków z 2003 roku omija zerowkę i
            idzie od razu do pierwszej klasy ( to plany oczywiście)
            • 29.10.08, 10:23
              No moje dziecko jest ze stycznia 2003 i poszlo w tym roku wcześniej
              do zerówki, a w przyszłym pójdzie do I klasy. Myślę, że tak będzie
              wyglądac pierwsza klasa za rok...chyba ze się mylę....
              • 29.10.08, 10:27
                No tak, tego nikt tak na prawde nie wie, ale w tej chwili nowa
                podstawa programowa zakłada dołożenie treści z drugiej klasy do
                pierwszej, więc raczej tak jakby w drugą stronę...
                • 29.10.08, 10:38
                  Nie wiem jak to jest. Moje dziecko po 2 tyg w zerówce chcieli
                  przenieść do 1 klasy. Pani twierdziła, że da sobie radę. No ale to
                  byłaby już trochę przesada, bo w sumie jeszcze jest 5-latkiem, więc
                  się nie zgodziłam.....
            • 29.10.08, 10:24
              Mój syn w pięciolatkach miał głoskowanie, dzielenie na sylaby,
              liczenie ale bez pisania cyfr. Liczyli np. kwadraty na obrazku.
              Kształty, kolory. Oczywiście pory roku, porównywanie obrazków,
              układanie puzli na wybrany temat.
              Pisania cyfr i lirerek uczy sie teraz ale bawić się zaczęlismy
              rejestracjami samochodów, numerami autobusów.
    • 29.10.08, 09:50
      z tego co wiem to nie musi czytać ani pisać. moj syn (5,5r) miał
      niedawno badania u przedszkolnej psycholog, nie dotyczyły
      dojrzałosci szkolnej ale przy okazji go nieco pod tym kątem
      przebadała. są to raczej testy na logiczne myslenie typu
      uszeregowanie elementów do zbiorów, ułożenie historyjki z obrazków
      itp. jesli chodzi o zdolnosci manualne to odwzorowywanie różnych
      kształtów, sposób trzymania kredki. emocje pewnie najtrudniej ocenic
      ale jakos to zrobiła i uznała że jest na poziomie odpowiednim dla
      wieku. przeprowadzała również wywiad z wychowawczyniami w
      przedszkolu pod tym kątem - jak się dziecko zachowuje w grupie, czy
      współpracuje itp. każe tez rysować rysunki np rodziny zeby sprawdzic
      czy są prawidłowe relacje w rodzinie, rozmawia na ten temat.

      moj syn umie pisac drukowanymi literami i nie zamierzam go uczyć
      pisanymi, czegos w koncu musi się w tej szkole uczyc. prawdopodobnie
      za rok poslę go do szkoły niezależnie od tego czy reforma będzie czy
      nie.
      --
      Synek #1
      Synek #2
      • 29.10.08, 09:53
        a sorry, chyba sprawdzała też umiejetnosc czytania ale nie było to
        decydujące.
        --
        Synek #1
        Synek #2
        • 29.10.08, 10:01
          Bardziej o rozpoznawanie liter niz czytanie chyba chodziło.
          • 29.10.08, 10:11
            Ok. Dzięki wielkie. już mniej więcej wiem. Tylko dodam jeszcze, ze
            u koleżanki córki jednak w pierwszej klasie samodzielnie musieli
            czytać lektury, więc róznie to bywa...
            • 29.10.08, 10:39
              Czy w zwiazku z tym, ze to rodzice decydują, czy jego tegoroczny 5
              latek pójdzie za rok do 1 klasy nie musze sie obawiać,że za rok w
              przdszkolu mi powiedza,ze zerówka jest owszem,ale nie dla dzieci
              urodzonych od stycznia do kwietnia 2003? W moim przedszkolu
              najprawdopodobniej zerówka pozostanie.
              Pani minister chyba nie wyda odgórnie dyrektorom przedszkoli
              zalecenia,aby dzieci urodzone od I do IV 2003 odrzucać?
              • 29.10.08, 10:41
                Na logikę, skoro możesz odroczyc to nie powinni robić problemu aby
                dziecjko zostalo w zerówce.
                • 01.11.08, 20:03
                  dojrzałośc szkolna to najprościej mówiąc gotowość dziecka do
                  podjęcia obowiązku szkolnego. I to nie głownie na podstawie jego
                  dydaktycznych umiejetności. Badamy poziom funkcji percepcyjno
                  motorycznych , rozwój emocjonalny i społeczny, zdolność logicznego
                  myslenia. Obserwuje się tez sposób radzenia sobie dziecka z
                  napotykanymi ew.trudnościami, stresem. Czyli to czego nie można
                  wyuczyć dziecka w dwa miesiące pracując z nim w domu. To tak w
                  wielkim skrócie.
    • 01.11.08, 22:19
      Natalia w kwietniu tego roku miała robiony test WISC-R (test
      inteligencji Wechslera dla Dzieci) w ramach badania dojrzałości
      szkolnej. Wykonano także test matryc Ravena i test Bender Koppitz. To
      u psychologa.

      U pedagoga coś czytała chyba (piszę chyba, bo ona generalnie czytała
      bardzo płynnie od momentu ukończenia 5 lat, więc średnio mnie to
      dotyczyło). Rysowała nieśmiertelny romb smile), jakieś rybki z "Wzory i
      Obrazki" Frostiga, na pewno sprawdzono umiejętność analizy i syntezy
      głoskowej, dodawanie i odejmowanie w zakresie 10 i eksperymentalnie
      powyżej 10ciu również. Standardowo był obrazek pt Moja Rodzina (też
      nieśmiertelny standard od 20 lat ten sam). Pisać nie kazali, chociaż
      pisała już dość sprawnie.

      No i na początku dłuuuuuugi i namiętny wywiad ze mną - 1,5 godziny.
      Troszkę o motywach wcześniejszego wysyłania dziecka do placówki,
      gdzie się nie tylko bawić będzie. Sporo o rozwoju z całego życia.
      całe mnóstwo o wszelkich potencjalnie występujących problemach, o
      zainteresowaniach i typowych reakcjach Dużej.

      Wyszła z tego b. fajna, pełna opinia, stwierdzająca dojrzałość
      szkolną w stopniu b. wysokim, plus zalecenia, które mnie po prostu za
      serce ujęły: wiedziałam, że dziecko mi zbadano, a nie "przeleciano"
      papiery.
      • 12.11.08, 14:48
        witajcie,
        lilinka2, no to teraz zdradź, gdzie jest tak fajnie i w jakim wieku
        jest twoja córeczka ???
        pzdr,
        nicks
        • 12.11.08, 21:55
          Tak się nią zaopiekowano w PPP z Tłuszczu (nie spodziewałam się w
          życiu, powiem więcej - miałam w odwodzie namiary na kilka innych
          poradni, gdyby tu chciano "dokumenty badać" tylko), szczególne ukłony
          w stronę p. mgr Iwony Tyczyńskiej za ciepłe, życzliwe, profesjonalne
          i silnie zindywidualizowane podejście.

          W tej chwili Duża jest uczennicą klasy I a w SP 1 w Warszawie.
          Badania były robione w tym roku na przełomie maja/czerwca.
          • 12.11.08, 21:57

            • 13.11.08, 09:39
              bardzo dziękuję smile
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.