Dodaj do ulubionych

Nasze dzieci a kretynskie polecenia nauczycieli

14.01.09, 13:01
Syn lat 13 mojej kolezanki jest od soboty w szpitalu. Mial krwotok
do nerek, ktory prawdopodobnie uszkodzil tez watrobe. Jego stan jest
efektem 200 przysiadow z wyskokiem, ktore za kare zadal mu na lekcji
pan wuefista za kopanie pilki do siatki (akurat kopanie pilki do
siatki bylo zabronione).
Moj maz mowi, ze dziecko tez troche gapa, bo na taka kare powinno
powiedziec nauczycielowi "Pocaluj mnie w trabke" i ze musimy nauczyc
tego nasza corke, ktora badz co badz wdrozona juz w system
oswiatowy. Ale teraz pytanie, jak nauczyc dziecko, ze jedno
polecenie nauczyciela moze wypelnic a inne zignorowac? Zeby potem
nie powiedziala tak np do pani od polskiego, ktora zadala za dlugie
wypracowanie...
Edytor zaawansowany
  • marzeka1 14.01.09, 13:07
    Nie widzisz różnicy między wypracowaniem z polskiego a kretyńskim poleceniem,
    które doprowadziło dzieciaka do szpitala??? Jestem nauczycielką, ale gdyby mój
    dzieciak z powodu pana od wfu wylądował w szpitalu, poruszyłabym dyrekcję,
    kuratorium i rzecznika odpowiedzialności zawodowej, nie odpuściłabym.
  • marianna72 14.01.09, 13:09
    Ona widzie roznice. Stawia pytanie, jak nauczyc dziecko zeby te
    roznice widzialo.
    Swoja droga koszmarne to przydazylo sie temu chlopcu.
  • ceo2zlo 15.01.09, 14:47
    1. Coś mi się nie wydaje, żeby ten krwotok był spowodowany tylko i wyłącznie
    przysiadami. Uwierzę w niemożność chodzenia przez 2 dni, ostry pot, a nawet
    omdlenie ale krwotok u zdrowego dziecka?

    Autorka sama pisze, że dzieciak jak na razie jest badany więc nie ma co
    przesądzać o tym, czy wina jest po stronie nauczyciela.

    Może już niedługo nie będzie można grać w piłkę na zajęciach wychowania
    fizycznego bo kostkę można skręcić, albo kolano rozwalić?

    2.

    > Moj maz mowi, ze dziecko tez troche gapa, bo na taka kare powinno
    > powiedziec nauczycielowi "Pocaluj mnie w trabke" i ze musimy nauczyc
    > tego nasza corke, ktora badz co badz wdrozona juz w system
    > oswiatowy. Ale teraz pytanie, jak nauczyc dziecko, ze jedno
    > polecenie nauczyciela moze wypelnic a inne zignorowac? Zeby potem
    > nie powiedziala tak np do pani od polskiego, ktora zadala za dlugie
    > wypracowanie...

    Ciekawe tylko co będzie jak dziecko uzna, że np. zakaz wchodzenia na ulicę (np.
    gdy grupa idzie do kina) jest zbędny? Oczywiście wtedy też będzie winny
    nauczyciel bo nie upilnował.

    Od rozliczania poleceń nauczyciela są rodzice, dyrekcja ew. kuratorium, a nie
    dziecko.
  • matt2 15.01.09, 14:49
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • amus00 15.01.09, 17:36
    Jest coś takiego jak hemoglobinuria powysiłkowa i może się pojawiać po takim
    wysiłku, ale "krwotok do nerki, który prawdopodobnie uszkodził watrobę"??? nie
    będę tego komentował.
  • aniaop 15.01.09, 19:46
    amus00 napisał:

    > Jest coś takiego jak hemoglobinuria powysiłkowa i może się
    pojawiać po takim
    > wysiłku, ale "krwotok do nerki, który prawdopodobnie uszkodził
    watrobę"??? nie
    > będę tego komentował.

    nie lap mnie za slowa, bo ja nie jestem lekarzem i moge wyrazac sie
    niescislo. Mial krwiomocz (siusiu w kolorze coca coli) i bialkomocz.
    Ogromna ilosc czerwonych krwinek w moczu. Jesli chodzi o uszkodzenie
    watraby to lekarze jeszcze nie wiedza, czy jest to spowodowane
    rozkladajacymi sie zwiazkami chemicznymi po ekstremalnym wysilku
    fizycznym (jesli jestes lekarzem to pewnie wiesz, o czym mowie) czy
    bylo juz wczesniej.
  • prakseda2 16.01.09, 07:48
    Pomijając fakt, że mało które dziecko 200 przysiadów zrobiłoby.

    Po drugie - za NIC nauczyciel (pomijam kwestię doboru kary) niekarałby nauczyciela.

    A sądząc po Twojej bardzo "mądrej" wypowiedzi męża, który każe nauczycielowi
    pocałowac się w trąbkę - to was syn jest niewychowanym, chamskim uczniem, który
    niszczy pracę nauczyciela i przeszkadza innym dzieciom - aq kto wie, może jest
    dla nich niebezpieczny?

    Przy czym nie obwiniam syna, dziecko nic nie jest winne, że ma durnych rodziców,
    którzy myśla, ze dziecko można hodować jak kota. Bez refleksji, bez wpojenia
    podstawowych zasad.


    Na terapię idźcie, a nie szukajcie potwierdzenia na forum waszych głupich metod
    wychowawczych.
  • aniaop 16.01.09, 08:05
    prakseda2 napisała:

    >Przeczytaj jeszcze raz madralo DOKLADNIE ten watek. Wszystko jest
    szczegolowo opisane, tylko jak widac najmadrzejsze nie potrafia
    czytac ze zrozumieniem.
    I naucz sie podstawowych zasad kultury. Ja nikogo nie wyzywam od
    durnych.

    >
    >
  • jacek226315 16.01.09, 08:15
    ale uczysz/czy tez Twoj maz-co na jedno wychodzi/ agresji i chamstwa
  • aniaop 16.01.09, 08:28
    jacek226315 napisał:

    > ale uczysz/czy tez Twoj maz-co na jedno wychodzi/ agresji i
    chamstwa

    wypowiedz meza byla z przymrozeniem oka, szkoda, ze Ty odbierasz ja
    doslownie. A pytanie zadane w poscie bylo: jak nauczyc corke, zeby
    potrafila odroznic, ktore polecenie nauczyciela ma wypelnic bez
    mrugniecia okiem a ktoremu moze sie przeciwstawic, bo groza utrata
    zdrowia badz zycia.
    Tez do tej pory bezgranicznie ufalam w odpowiedzialnosc i rozsadek
    nauczycieli, ale jak widac nie mozna.
  • jacek226315 16.01.09, 08:50
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • agak23 16.01.09, 08:05
    Czy nigdy, w czasie całej nauki w szkole, nie spotkałaś sie z
    nauczycielem, którego należy trzymać z dala od szkoły? Ja tak. I
    niestety kilku z nich to byli nauczyciele w-f. I nie ma tu nic do
    rzeczy wychowanie czy kultura rodziców i ucznia. Nauczyciel też
    człowiek - jak wszędzie zdarzają się totalni kretyni i
    nieodpowiedzialni. Tyle, że ktoś powinien ich sprawdzać
    i "dziękować". No ale nauczyciel mianowany jest nie do ruszenia.
  • aniaop 16.01.09, 16:29
    aga_rn napisała:

    > Hm, moze to przypadek rhabdomylosis
    >
    Dzieki, faktycznie objawy pasuja.
  • angazetka 15.01.09, 16:12
    > Od rozliczania poleceń nauczyciela są rodzice, dyrekcja ew.
    kuratorium, a nie dziecko.

    Nawet jeśli dziecko wie, że wykonanie polecenia mu zaszkodzi?
    W-fistka w liceum kazała mi stawać na głowie, powiedziałam, że nie
    mogę tego zrobić ze względów zdrowotnych - i nie zrobiłam, bo draka
    w szkole wzrusza mnie mniej niż własne zdrowie.
    Zrobienia 200 przysiadów z podskokiem też bym odmówiła.
  • ceo2zlo 15.01.09, 17:46
    A kopnęła byś piłką do siatki mimo iż jest to zabronione? Jak byś się za to ukarała?
  • ibulka 15.01.09, 21:58
    może 20 przysiadami?
    przynajmniej byłoby to wykonalne i nie ryzykowne.


    --
    Julia
    Daria i Łukasz
    Kamil
  • ceo2zlo 15.01.09, 23:23
    Swoje dzieci też dajesz lub będziesz dawać kary typu "zakaz korzystania z
    komputera na dwie godziny.

    Z posta na post utwierdzam się w przekonaniu, że panuje tu jakaś paranoja.
    Przysiady sadyzmem i ryzykowne!? Gdzie wy swoje dzieci chowacie? Przed komputerami?


    Przysiady/pompki niet bo mogą sobie coś zrobić, wyproszenie z klasy niet bo
    strach spuścić z oka dzieciaka co rozrabia, karne pytanie niet bo to
    niesprawiedliwe, karne sprzątanie szkoły niet bo to (o zgrozo!!!) poniżające

    Nie dziwię się, że postępuje ogólne zdziczenie młodzieży skoro sami pozbawiacie
    się wszelkich metod wychowawczych.
  • fiolka1987 20.01.09, 01:00
    Zgoda, dziecko powinno się słuchać nauczyciela, ale zastanówcie się czy dwieście
    przysiadów z podskokiem to nie jest troszkę za dużo dla 13-latka?
    Ja osobiście też miałam wuefistkę-sadystkę, która nie tylko karała za brak
    dyscypliny, co byłoby jeszcze do wytłumaczenia, ale również za to, że czegoś nie
    potrafiłyśmy zrobić. Sztandarowy przykład: przegrany z chłopcami o 2 lata
    starszymi mecz siatkówki był karany 100 okrążeniami po schodach wciągu 15 min -
    jeżeli któraś z nas zrobiła mniej dostawała ocenę niedostateczną. Dlaczego? Bo
    jej organizm nie był przygotowany na taki wysiłek.
    Sami powiedzcie, czy to było/jest normalne?
  • nstemi 15.01.09, 22:52
    Może posadzeniem dzieciaka na ławkę? Wysłaniem do szatni? Dwóją? A nie
    ekstremalnym, sadystycznym wysiłkiem?

    ceo2zlo napisał:

    > A kopnęła byś piłką do siatki mimo iż jest to zabronione? Jak byś się za to uka
    > rała?
  • ceo2zlo 15.01.09, 23:30
    Nie lubię się powtarzać ale aż się prosi
    > Może posadzeniem dzieciaka na ławkę? Wysłaniem do szatni? Dwóją?

    Chyba sama nie wierzysz w to co mówisz. Po takiej karze z pewnością dziecko
    będzie się biło w pierś i posypywało głowę popiołem wink

    A nie
    > ekstremalnym, sadystycznym wysiłkiem?

    No rzeczywiście to iście nieludzki wysiłek - jestem pewien, że wielu rodziców
    których tyłki przyrosły do krzeseł nie byłoby w stanie temu "wyzwaniu" sprostać,
    a co dopiero ich dzieci. Niedaleko pada jabłko... wink
  • agak23 16.01.09, 08:13
    Czy naprawdę uważasz, że kopnięcie piłki do siatki to takie wielkie
    przestępstwo, że trzeba karać ryzykując zdrowie? Jeżeli groziło to
    rozdarciem siatki, trzeba kazać zapłacić rodzicom. Jeżeli tylko
    niesubordynacja - to nie taka wielka kara.
    A tak w ogóle to przecież nauczyciel w-f po to studiuje 5 lat
    (chyba), żeby w tym czasie poznać m.in. fizjologię organizmu dziecka
    i wiedzieć co może jak zadziałać. Nie wierzę, żeby uczyli go, że 200
    przysiadów z wyskokiem to dla 13-latka odpowiednia kara.
  • jszafranski 16.01.09, 11:06
    Kopniecie pilki do siatkowki to zapewne wersja dziecka. Ewentulanie koncowy
    efekt. Za samo kopniecie raczej nauczyciel nie dawalby takiej "kary".

    Nie zdziwilbym sie gdyby okazalo sie ze nie bylo to pojedyncze kopniecie tylko
    jak to u takich mlodych ludzi bywa "testowanie" cierpliwosci nauczyciela, sek w
    tym, ze przeciagneli strune.
    cZy jesli za przeszkadzanie na lekcji,nauczyciel w "starym stylu" kaze napisac
    np 500 razy "nie bede przeszkadzac w czasie lekcji" i uczen przy pisaniu
    nadwyrezy sobie nadgarstek to ... tez bedzie to wina nauczyciela ?


    --
    - Patrzaj tatko. Czlowiek !!!
    - A tam zaraz czlowiek, musi jaki tutejszy.
  • angazetka 16.01.09, 11:34
    Od nadwyrężonego nadgarstka nie trafia się do szpitala. Poza tym,
    przepisywanie czegoś 500 razy uważam za karę równie idiotyczną jak
    200 przysiadów, choć przynajmniej mniej szkodliwą fizycznie.
  • aga1a 16.01.09, 11:21
    Właśnie celem sprawdzenia "sadystyczności" kary zrobiłem sobie te 200
    przysiadów. Żyję, choć szczerze mówiąc za fajnie nie jest, no cóż - starość nie
    radość smile Pewnie jutro jakieś zakwasy mi się pojawią choć też nie na pewno. Jak
    zobaczę krew w moczu - to dam znać ale wątpię. Ja po prostu na co dzień troche
    się ruszam a nie spędzam życia przy kompie smile. No cóż - rośnie nam pokolenie
    ludzi dla których każdy wysiłek może się skończyć pobytem w szpitalu. Ostatnio
    słyszałem, że piłka do siatki bo bardzo mocnym "serwie" złamała chłopakowi rękę
    w przedramieniu!!! Nie wiem z czego miał tą rękę? Sera i mleka to dziecko nigdy
    nie jadło????
  • tlenek_wegla 16.01.09, 17:09

    Robia po 500 pompek i 4000 przysiadow bez mrugniecia i nawet sie nie zasapia.
    Stuknijcie sie w glowy przed wyslanie tak kuriozalnego postu, ze 200 przysiadow
    to betka.

    To olbrzymi wysilek fizyczny. Czesc z was juz po 20 odpada, nie wspomne o 200...


    --
    "Agora może nawet usuwać wpisy userów o nieprzystej liczbe liter w nicku jeśli
    uzna to za stosowne." by OLS - admin.
  • irycki 22.01.09, 00:39
    Łżesz człowieku i ośmieszasz się. Nie masz pojęcia, co to jest 200 przysiadów.
  • pjanu 16.01.09, 19:26
    > Może posadzeniem dzieciaka na ławkę?
    Posadzenie na ławkę to żadna kara. A poza tym każdy potem, jeżeli nie chciałby
    ćwiczyć robiłby wszystko, by taką karę otrzymać.
    > Wysłaniem do szatni? Dwóją?
    Wysłanie do szatni niemożliwe - nie można dziecka zostawić bez opieki. Tak samo
    dwója. Wątpię, że nauczyciel w systemie oceniania ma napisane, że za
    nieodróżnianie piłki od nogi od piłki od siatkówki wstawia ocenę niedostateczną.
  • tlenek_wegla 16.01.09, 19:39
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • barbaramd 16.01.09, 05:56
    Oj rodzice, rodzice. Wy macie rozliczać nauczyieli? A może jednak
    dzieci? Wy i nauczyciele macie być mądrymi starszymi przyjaciółmi
    ucznia. Czasem mistrzami.
    Całe zawodwe życie uczyłam polskiego w szkole średniej a przez 15
    lat dyrektorem.
  • angazetka 16.01.09, 10:06
    > Oj rodzice, rodzice. Wy macie rozliczać nauczyieli?

    Czy nauczyciele to taki niedostępny Olimp, że nie można ich
    rozliczać? Zwłaszcza gdy gołym okiem widać, że robią
    źle/głupio/bezmyślnie?
  • ib_k 14.01.09, 13:11
    marzeka1 napisała:

    > Nie widzisz różnicy między wypracowaniem z polskiego a kretyńskim poleceniem,
    > które doprowadziło dzieciaka do szpitala???

    *autorka widzi różnicę, nie wie jednak jak nauczyć tego rozróżnienia małe dziecko

    Jestem nauczycielką, ale gdyby mój
    > dzieciak z powodu pana od wfu wylądował w szpitalu, poruszyłabym dyrekcję, kuratorium i rzecznika odpowiedzialności zawodowej, nie odpuściłabym.

    *co nie zmieniłoby faktu że twoje dziecko byłoby w szpitalu w ciężkim stanie


    do Autorki, rozmawiać , rozmawiać ,rozmawiać ,tłumaczyć, tłumaczyć ,tłumaczyć, po tysiąckroć i nawet wtedy jak myślimy że już to wytłumaczyliśmy; to właściwie tyle jeżeli chodzi o wychowanie dzieci
  • matt2 15.01.09, 14:48
    ib_k napisała:
    [...]

    A ja nie raz miałem takie zadanie na WF-ie, także inni chłopcy w podstawówce, o
    ile pamiętam. Żaden sobie od tego nawet ścięgna nie naderwał... Myślę, że albo
    sam gdzieś łaził, spadł z czegoś, pobił go ktoś. Sorry, ale od wyskoków dziecko
    w podstawówce krwotoku nie dostanie
  • nola9 15.01.09, 17:40
    jestescie pewni ze od dwustu przysiadow z wyskokiem nie dostanie?
    moze od 2 nie ale od dwustu??? ja bym nie byla tego taka pewna,
    dziecko 13 nasto letnie!! dziwne ze akurat po tych wyskokach trafil
    do szpitala..
    druga sprawa jest taka ze dziecko ma prawo a nawet POWINNO
    kwestionowac polecenia nauczyciela ktory robi krzywde! a sa
    tacy...sa tacy ktorzy chwytaja za glowe i uderzaja nią o biurko i
    nic im za to nie jest! nie uczcie dzieci ślepego posluszenstwa, bo
    nauczyciel nie ma byc "bogiem" i nie ma prawa robic co chce z
    naszymi dziecmi..ja bym temu wuefiscie nie darowala nawet jesli nie
    przez niego ten krwotok!!!!
  • matt2 15.01.09, 18:26
    nola9 napisała:
    > ja bym temu wuefiscie nie darowala nawet jesli nie
    > przez niego ten krwotok!!!!

    To może też pani od polskiego, bo zadała zadanie domowe, przez co na przykład
    dziecko się zestresowało?
  • ceo2zlo 15.01.09, 23:44
    Bardzo mnie ciekawi czy to samo dziecko może kwestionować karę rodziców jeżeli
    uważa że dzieje mu się krzywda. Jak myślisz?

    Na przykład dasz mu/jej zakaz wychodzenia na dwór, a on/ona stwierdzi, że brak
    kontaktu ze świeżym powietrzem jest sadyzmem. Ma rację? Ma, więc co zrobisz?
  • angazetka 15.01.09, 23:57
    > Ma rację? Ma, więc co zrobisz?

    Postawię dziecko przy otwartym oknie, niech pooddycha? wink
    A na serio: jeśli rodzic wymyśli dziecku jakąś bezsensowną,
    niewspółmierną do wykroczenia karę - dziecko ma prawo zaprotestować.
  • jacek226315 16.01.09, 08:23
    angazetka napisała:

    > > Ma rację? Ma, więc co zrobisz?
    >
    > Postawię dziecko przy otwartym oknie, niech pooddycha? wink
    > A na serio: jeśli rodzic wymyśli dziecku jakąś bezsensowną,
    > niewspółmierną do wykroczenia karę - dziecko ma prawo
    zaprotestować.
    Wlasnie pare dni temu 17latek zaprotestowal na kare zadana mu przez
    rodzicow kiedy zabrali mu komputer, bo gral w pobudzajaca agresje
    gre na kompie,zabijajac matke i ciezko raniac ojca. Wprawdzie bylo
    to w Stanach ale teraz wszystkie wzorce przychodza zza oceanu.Taki
    jest efekt bezstresowego wychowania
  • angazetka 16.01.09, 10:08
    > Wlasnie pare dni temu 17latek zaprotestowal na kare zadana mu
    przez
    > rodzicow kiedy zabrali mu komputer, bo gral w pobudzajaca agresje
    > gre na kompie,zabijajac matke i ciezko raniac ojca.

    I to jest dowód na...?
  • jacek226315 16.01.09, 12:33
    angazetka napisala:
    > I top jest dowod na...?
    Madrej glowie dosc dwie slowie,jak Ty nie wiesz na co ,ja Ci
    tlumaczyl nie bede. Radze tylko zaczac od przeczytania Twa
    poprzednia wypowiedz.
  • angazetka 16.01.09, 13:21
    > Radze tylko zaczac od przeczytania Twa poprzednia wypowiedz.

    Cokolwiek to znaczy.
    I czy naprawdę uważasz, że ten siedemnastolatek postąpił w ten
    sposób, bo rodzice z nim rozmawiali (bo do tego sprowadza się mój
    wcześniejszy post)? Bo ja mam zgoła inne odczucia.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 20:09
    ok.Wyluszcze Ci to jak chlop krowie na miedzy.Znajac realia
    amerykanskie/mieszkalem tam b.dlugo/rodzice chowali dzieciaka
    bezstresowo, niczego mu nie odmawiali,ale jak mu zabronili grac w
    gre wyzwalajaca agresje swiat mu sie zawalil i wszedl do sypialni ze
    slowami."mam dla was prezent" i bum,bum/pisano o tym pare dni
    temu/.teraz i w Polsce na wszystko sie pociechom pozwala,wini sie
    nauczycieli,sasiadow,pogode i Bog wie co,ale nie siebie,ze sie nie
    umie dzieci chowac
  • 1202a 20.01.09, 20:48
    W pełni zgadzam się z Twoimi poglądami.Uważam ,że bezstresowe wychowywanie
    dzieci nikomu na dobre nie wychodzi.
    Mam tylko jedno małe zastrzeżenie - chowamy np.świnki, dzieci - wychowujemy.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 21:12
    wlasnie powinno sie wychowywac,ale czesto jest to chowanie.Jak
    myslisz, Ci wlasciciele psow co nie sprzataja po swych pupilach,czy
    Ci co smieca idac po drodze to byli wychowywani,bo mnie sie
    wydaje,ze raczej chowani byli
  • ledzeppelin3 16.01.09, 14:41
    > Wlasnie pare dni temu 17latek zaprotestowal na kare zadana mu
    przez
    > rodzicow kiedy zabrali mu komputer, bo gral w pobudzajaca agresje
    > gre na kompie,zabijajac matke i ciezko raniac ojca

    Przykład całkowicie od czapy. A własnie parę miesięcy temu odkryto,
    że pewien tatko kilkanaście lat przetrzymywał w zamknięciu i gwałcił
    córkę, która rodziła mu kolejne dzieci. O, to jest wypowiedź w Twoim
    stylu. Tak było, ale co to kurna ma do rzeczy w tym wątku?
    --
    Jesteś pan zbiorem molekuł
  • k_r_m 18.01.09, 22:16
    nola9 napisała:

    > jestescie pewni ze od dwustu przysiadow z wyskokiem nie dostanie?
    > moze od 2 nie ale od dwustu??? ja bym nie byla tego taka pewna,
    > dziecko 13 nasto letnie!! dziwne ze akurat po tych wyskokach trafil
    > do szpitala..

    wiesz, może i dostał go po tych przysiadach, ale...
    nie jest normalne aby dostawać krwotoku do nerek po przysiadach, równie dobrze
    gdyby tych przysiadów nie robił mógł dostać krwotok po grze w siatkówkę, tam tez
    się skacze, po skoku przez kozła, po skoku na kolegę na przerwie, po spacerze do
    domu, albo w nocy, kiedykolwiek, przyczyna raczej jest inna, pierwszy raz słyszę
    aby po wysiłku ktoś dostał krwiomocz, dobrze że jest w szpitalu, ja zamiast
    znęcać się nad nauczycielem przypilnowałbym lekarzy aby tego nie zlekceważyli
    tylko solidnie znaleźli przyczyne
  • chingachgook 15.01.09, 23:01
    A słyszeliście o tym, że ludzie mają różny poziom wydolności?
    Ja bym te 200 pewnie zrobił w wieku 13 lat, ale miałem kumpli w klasie, którzy
    by tego nie zrobili na pewno i mogło by się to dla nich źle skończyć.
  • matt2 15.01.09, 14:44
    Od dwustu przysiadów dostał krwotoku?

    Nie wiedział, że piłki do siatkówki nie należy kopać?
  • samson.miodek 15.01.09, 19:14
    No wiedzial ze nie wolno i kopal.I powinien zostac ukarany, ale
    adekwatna kara do czynu.Ludzie 200 przysiadow z wyskokiem?Co to
    wuefista zerwal sie ze szkoly wojskowej czy co?Z jakiegos obozu
    karnego?
    Poprosilabym idiote o wykonienie podobnego cwiczenia.Ale
    zwiekszylabym ilosc tych przysiadow z wyskokiem proporcjonalnie do
    jego wieku.JAk 13tolatek zrobil 200 to ile nauczyciel ma lat?
    Adekwatnie wiecej i zobaczymy jaka bedzie idiota mial
    mine.Proponowalabym wykonywac owo cwiczenie pod okiem lekarzy bo na
    bank koles sie zasapie.
  • matt2 15.01.09, 19:24
    samson.miodek napisała:
    > Ludzie 200 przysiadow z wyskokiem?Co to
    > wuefista zerwal sie ze szkoly wojskowej czy co?Z jakiegos obozu
    > karnego?

    Nie, no mógł 2 przysiady zadać.

    > pod okiem lekarzy bo na
    > bank koles sie zasapie.

    No straszna tragedia, zasapie się. Faktycznie, potrzebny lekarz.
  • ceo2zlo 15.01.09, 23:53
    samson.miodek napisała:

    > No wiedzial ze nie wolno i kopal.I powinien zostac ukarany, ale
    > adekwatna kara do czynu.Ludzie 200 przysiadow z wyskokiem

    Ja byłem przeciętnie wysportowanym dzieckiem ( w tym wieku) a 100 przysiadów
    potrafiłem zrobić z marszu, bez konsekwencji zdrowotnych. 200 wymagałoby pewnie
    większego wysiłku, więcej potu, a następnego dnia zmagania się z zakwasami ale
    tragedii by nie było.

    Inna sprawa, że rodzice mnie tak wychowali, że jak nauczyciel mówił "nie kop
    piłki na sali" to nie kopałem, więc nie było potrzeby żeby mnie karać.
  • matt2 16.01.09, 00:10
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • titta 15.01.09, 16:13
    Zastanawia mnie jak niewycwiczonym i nieruchawym musialo byc to
    dziecko, aby przysiady (z wyskikiem lub bez) doprowazily do takiego
    stanu...
    Moze by, zanim sie zacznie buntowac, nauczyc tez dzieci sluchac
    polecen. Bo ile razy ten nauczyciel mial powtarzac aby nie kopac
    pilki do siatkowki, znim w ten sposob ukaral?
    (Ps. nie jestem nauczycielka, ale widze jakie sa dzisiaj dzieciaki).
  • samson.miodek 15.01.09, 19:22
    Titta, zgadza sie ukarac, ale adekwatnie do czynu.
    No wuefista powinien wziac pod uwage ze gowniarz moze byc nieruchawy
    i nie zadawac 200 przysiadow z wyskokiem, bo to moze sie zle skonczyc
    dla dziecka.To te Ty prowadzisz aktywny tryb zycia nie znaczy ze
    kazdy taki musi prowadzic - ich wybor.Nauczyciel nie ma prawa karac w
    ten sposob aby okaleczyc dzieciaka.
    Wyglada na to ze po szkola zamiast nauczycieli przyjmuje sie
    sadystow.
  • ahhna 15.01.09, 19:57
    > Zastanawia mnie jak niewycwiczonym i nieruchawym musialo byc to
    > dziecko, aby przysiady (z wyskikiem lub bez) doprowazily do
    takiego
    > stanu...

    A mnie zastanawia, czy wiesz, co mówisz? Spróbuj zrobić za jednym
    zamachem choćby 50 przysiadów. Uczciwie, bez przestojów, do końca.
    Próbowalismy na studiach na WF-ie. Niektórzy dotarli do 70-80, ktoś
    nawet do 100, ale były osoby na granicy omdlenia już po 50. Młodzi,
    sprawni ludzie.
    200 przysiadów dla 13-latka.. ? Chore.
  • jacek226315 15.01.09, 18:01
    w Stanach dziecko to zostaloby milionerem i nie musialoby pracowac
    do konca zycia
  • zenia78 15.01.09, 21:05
    po pierwsze: moze i za duza ta kara...powinien wiedziec, ze dzieciak pie...
    po drugie:jak mowil zeby pilki do siatki nie kopac to czego kopal??moze i gluchy
    do tego wszystkiego gowniarz jest
    po trzecie:jesli nie udowodniono nauczycielowi winy to jest
    niewinny...konstytucja mu to gwarantuje.Nie mowmy wiec,ze to jego wina.
    po kolejne:od kiedy to dziecko w szkole podstawowej ma decydowac ktore polecenie
    nauczyciela wykona???Mamusi sie chyba we lbie porabalo???Jak taka madra to niech
    sama dziecko uczy...jest taka mozliwosc od 01.09.2008...tylko trzeba miec
    wyksztalcenie odpowiednie...a o takie pewnie u autorki watku ciezko...po
    farmazonach jakie pisze wnioskuje.

    p.s.maz z 10kg nadwagi i 30na karku...i z marszu zrobie 100 przysiadow...wiec
    bachor byl pewnie dobrym spasluchem ,ze sie zasapalsmile)))
  • aniaop 15.01.09, 21:21
    zenia78 napisała:

    > Mamusi sie chyba we lbie porabalo???Jak taka madra to niec
    > h
    > sama dziecko uczy...jest taka mozliwosc od 01.09.2008...tylko
    trzeba miec
    > wyksztalcenie odpowiednie...a o takie pewnie u autorki watku
    ciezko...po
    > farmazonach jakie pisze

    Wybacz, ale nie bede dyskutowac o moim wyksztalceniu z osobami
    twojego pokroju. Chamstwo z butow wychodzi...
  • babcia47 15.01.09, 21:22
    > p.s.maz z 10kg nadwagi i 30na karku...i z marszu zrobie 100
    przysiadow...wiec
    > bachor byl pewnie dobrym spasluchem ,ze sie zasapalsmile)))
    ..jeżeli nie doczytałaś to chodzi o przysiady z
    wyskokiem..to "prawie" to samo ale robi spora różnicę..
    > po trzecie:jesli nie udowodniono nauczycielowi winy to jest
    > niewinny...konstytucja mu to gwarantuje.Nie mowmy wiec,ze to jego
    wina.
    > po kolejne:od kiedy to dziecko w szkole podstawowej ma decydowac
    ktore poleceni
    > e
    > nauczyciela wykona???
    -nauczyciel w szkole ma troche więcej obowiazków niz tylko wydawanie
    poleceń..daleki krewny 10-latek, z klasy sportowej podczas zajęć w-
    f uległ wypadkowi podczas przeskakiwania przez skrzynie co skończyło
    się wstrząsem mózgu, kilkumiesięczną rekonwalescencją..nauczyciel
    poniósł konsekwencje poniewaz nie dopilnował prawidłowego wykonania
    ćwiczenia i nie asekurował w odpowiedni sposób (nawet nie stał obok
    skrzyni)..i to wystarczyło..bycie nauczycielem w-fu to nie tylko
    możliwość rzucenia piłki by uczniowie sobie pograli, wydawania
    poleceń i zadawania kar..to również odpowiedzialniść i koniecznośc
    uzywania tego co sie ma między uszami..choćby dla własnego dobra,
    jezeli nie dla bezpieczenstwa swoich podopiecznych
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • matt2 16.01.09, 00:30
    babcia47 napisała:

    > daleki krewny 10-latek, z klasy sportowej podczas zajęć w-
    > f uległ wypadkowi podczas przeskakiwania przez skrzynie co skończyło
    > się wstrząsem mózgu, kilkumiesięczną rekonwalescencją..nauczyciel
    > poniósł konsekwencje poniewaz nie dopilnował prawidłowego wykonania
    > ćwiczenia i nie asekurował w odpowiedni sposób (nawet nie stał obok
    > skrzyni)..

    tu się zgodzę

    > i to wystarczyło..bycie nauczycielem w-fu to nie tylko
    > możliwość rzucenia piłki by uczniowie sobie pograli, wydawania
    > poleceń i zadawania kar..to również odpowiedzialniść i koniecznośc
    > uzywania tego co sie ma między uszami..choćby dla własnego dobra,
    > jezeli nie dla bezpieczenstwa swoich podopiecznych


    W całym Internecie nie ma czegoś takiego:
    tnij.org/cpfm
    wersja angielska:
    tnij.org/cpfn
    Jeśli faktycznie dostał chłopak krwotoku wewnętrznego, uszkodzenia wątroby,
    nerek i mięśni od tego ćwiczenia, to jest to pierwszy taki przypadek od
    wynalezienia przysiadów.

    Wydaje mi się to mało prawdopodobne, ale ja już dużo w tym wątku napisałem, więc
    zostawiam pole dla innych smile Pozdrawiam
  • babcia47 16.01.09, 00:43
    > Jeśli faktycznie dostał chłopak krwotoku wewnętrznego, uszkodzenia
    wątroby,
    > nerek i mięśni od tego ćwiczenia, to jest to pierwszy taki
    przypadek od
    > wynalezienia przysiadów.
    problem nie w przysiadach, choc i te w takiej ilosci mogą wywołać
    zatory w naczyniach krwionosnych i zakwasy ile w zeskokach po
    przysiadzie z wyskokiem..nieprawidłowe lądowania przy takiej ilości
    powtórzeń u niewprawnej osoby wykonujacej i bez kontroli (ponoć
    fachowca)ze strony osoby, pod której jest opieką..zreszta trudno tu
    o kontrolę, bo reakcja organizmu może byc odroczona w czasie..zdrowy
    rozsądek i instunkt samozachowawczy powinien nauczycielowi
    podpowiedzieć, ze to może być niebezpieczne
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • babcia47 16.01.09, 00:46
    W całym Internecie nie ma czegoś takiego:
    tnij.org/cpfm
    żle zadane pytanie..wrzuc uszkodzenie nerek pod wpływem wysiłku
    fizycznego lub przefosowania ewentualnie przetrenowania
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • matt2 16.01.09, 00:54
    babcia47 napisała:

    > W całym Internecie nie ma czegoś takiego:
    > tnij.org/cpfm
    > żle zadane pytanie..wrzuc uszkodzenie nerek pod wpływem wysiłku
    > fizycznego lub przefosowania ewentualnie przetrenowania

    Może mi pomożesz? Nie mogę znaleźć żadnej strony, która by potwierdziła to, że
    od skakania i przysiadów można dostać krwotoku do wątroby, uszkodzenia nerek,
    zaniku mięśni i innych kataklizmów.
  • seth.destructor 16.01.09, 15:46
    Co sie stanie z kobieta w ciazy, jak sobie poskacze? I dlaczego?
    --
    Seth Destructor

    Zdzichu rulez!
  • angazetka 15.01.09, 21:24
    > po kolejne:od kiedy to dziecko w szkole podstawowej ma decydowac
    ktore polecenie nauczyciela wykona???Mamusi sie chyba we lbie
    porabalo???

    Kultura dyskusji się kłania.
    I, owszem, uważam, że dziecko - każde - ma prawo zdecydować, że
    jakiegos polecenia nie wykona, jeśli ma ono dziecku zaszkodzić albo
    godzi w jego przekonania.
  • woofer075 17.01.09, 23:12
    Strach mnie ogarnia jak sobie pomyślę, że niedługo zostanę nauczycielką czytając
    jakie masz podejście. Nie boję się dzieci, bo z nimi można się dogadać, gorzej
    jest z nadopiekuńczymi rodzicami,którzy będą "odpowiednio ukierunkowywać" swoje
    pociechy w stosunku do nauczyciela i jego poleceń!
  • angazetka 18.01.09, 10:17
    A uważasz, że nauczycielowi wolno wszystko? Bo tu chyba tkwi problem
    poruszony w pierwszym poście: jak sprawić, by dziecko umiało słuchać
    nauczyciela, jednocześnie umiejąc zaprotestować, kiedy nauczyciel
    zachowuje się niewłaściwie.
  • aniaop 18.01.09, 10:30
    angazetka napisała:

    > Bo tu chyba tkwi problem
    > poruszony w pierwszym poście: jak sprawić, by dziecko umiało
    słuchać
    > nauczyciela, jednocześnie umiejąc zaprotestować, kiedy nauczyciel
    > zachowuje się niewłaściwie.

    Dziekuje, to autorka miala na myslismile
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 11:04
    a to uczniowi oceniac nauczyciela?.Ja caly czas myslalem,ze to
    nauczyciel wystawia oceny uczniom. Czy cos sie zmienilo w tej
    kwestii? Trzeba wziac pod uwage,ze dzieciaki maja bujna
    wyobraznie,szczegolnie wtedy kiedy wiedza,iz przeskrobaly.Beda wtedy
    wymyslali przerozne historie.
  • angazetka 18.01.09, 11:30
    > a to uczniowi oceniac nauczyciela?.Ja caly czas myslalem,ze to
    > nauczyciel wystawia oceny uczniom.

    Nie żartuj. Czy dla Ciebie w czasach szkolnych każdy nauczyciel z
    racji zawodu był świętością? Dla mnie nie i nie widzę powodu, by
    miało byc inaczej. Nauczyciele bywają głupi (pani, która nam
    tłumaczyła, że Francja jest od 3000 lat chrześcijańska), okrutni
    (pani, która obrażała dzieciaki z domu dziecka), prostaccy (pan,
    który komentował na lekcjach rosnące biusty dziewczyn) i uczniowie
    to widzą. I mają prawo oceniać.
  • yoka1 18.01.09, 11:40
    no i nawzajem, jęsli dziecko zachowuje sięźle, nieodpowiednio, niegrzecznie itp. nauczyciel też ma PRAWO zareagować.
  • babcia47 18.01.09, 11:53
    > no i nawzajem, jęsli dziecko zachowuje sięźle, nieodpowiednio,
    niegrzecznie itp
    > . nauczyciel też ma PRAWO zareagować
    ma nawet obowiazek ale dopuszczalnymi PRAWEM metodami i srodkami
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 12:37
    Przede wszystkim nikogo z nas przy tym zdarzeniu nie bylo,a dzieciom
    nie mozna we wszystkie opowiesci wierzyc. Ja kiedys zgubilem wieczne
    pioro pozyczone od ojca,balem sie przyznac wiec powiedzialem,ze mnie
    go w szkole ukradli.Jak sie tata zapytal czy powiedzialem wychowawcy
    odparlem,ze tak.ojciec poszedl do niego z pretensja,a potem kare
    odpowiednia dostale. i nie tlumaczcie mnie,ze to odosobniony
    wypadek.No ale ja dorastalem w innym czasie,kiedy robilo sie to co
    starszy kazal i jakos zle na tym nie wyszedlem.Teraz dzieci chowaja
    rodzicow. Mamunia ,czy papcio robi to co pociecha mowi,a sprobowal
    by nie....
  • angazetka 18.01.09, 12:54
    To, że Ty kiedys skłamałeś nie znaczy, że każdy zawsze będzie
    kłamał.
  • angazetka 18.01.09, 12:49
    To chyba oczywiste?
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 12:30
    nic dziwnego,iz mamy taka mlodziez,jak takie poglady wpajaja
    rodzice.No coz jak to mowia wrona sokola nie urodzi
  • angazetka 18.01.09, 12:53
    Faktycznie, lepiej, jak nauczyciel uczniów obraża, poniża i wciska
    im glupoty, a rodzice trzymają jego stronę.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 13:07
    Czy masz problem ze zrozumieniem jezyka polskiego.?Takich uczniow co
    chwytaja sie drobnych klamstewek jest bardzo duzo.A swoja droga czym
    obrazil gowniarza nauczyciel karzac mu robic przysiady czy
    pompki.Polonista ktory zada uczniowi wypracowanie tez ucznia
    obraza.Boze nic dziwnego,ze pelno wtornych analfabetow mamy.
  • angazetka 18.01.09, 13:34
    > Takich uczniow co
    > chwytaja sie drobnych klamstewek jest bardzo duzo.

    Może. Nie robiłam badań tongue_out Ale - powtarzam - w związku z tym
    profilaktycznie nie wierzymy nikomu? 30 osobom w klasie też?

    > A swoja droga czym
    > obrazil gowniarza nauczyciel karzac mu robic przysiady czy pompki.

    Nie obraził, spowodował obrażenia dzieciaka. Mało?
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 16:57
    Wiesz co dyskusja z Toba to jak rozmowa z d...a w nocy.Bylas obecna
    przy tym,widzialas? Nie. Dzieciak powiedzial co chcial
    powiedziec.Wypadek samochodowy tez widzi dziesiec osob i kazdy powie
    inaczej.Nie bylas nie widzialas to czego bronisz tego o czym nie m
    asz zielonego pojecia.Strzyzone golone.Dyskusje uwazam za zamknieta.


    W dyskusji nie znizaj sie do poziomu idioty bo Cie pokona
    doswiadczeniem
  • angazetka 18.01.09, 17:02
    > W dyskusji nie znizaj sie do poziomu idioty bo Cie pokona
    > doswiadczeniem

    Dziękuję za radę, faktycznie - nie będę.
  • azile.oli 18.01.09, 13:07
    Przede wszystkim należy uczyć dzieci, aby były w porządku do
    nauczycieli, szanowały ich polecenia, zachowywały się w taki sposób,
    aby nauczyciel nie mógł się do niczego przyczepić. Jeśli dziecko nie
    narozrabia, a nauczyciel ukarze całą klasę za zachowanie kilku
    głupoli to taki uczeń ma dwa wyjścia : jeśli jest to np karne
    przepisywanie jakichś głupot - pisze, bo krzywda mu się nie dzieje,
    ale po przyjściu do domu zgłasza mi, że zaistniała taka sytuacja i
    ja, jako rodzic decyduję, czy coś z tym robię , czy odpuszczam.
    Jeśli pójdę do szkoły, to wiem, że nic złego o dziecku nie usłyszę,
    najwyżej nauczycielowi będzie głupio. Sytuacja druga - autentyczna,
    część klasy przeszkadzała, nauczycielka kazała wszystkim stać całą
    lekcję. Córka grzecznie, ale stanowczo odmówiła, tłumacząc to
    nauczycielce tym, że ona nie przeszkadzała, za to nie może stać,
    ponieważ robi jej się słabo. Po czym usiadła. Nauczycielka nie
    wyciągnęła w stosunku do niej żadnych konsekwencji, bo niby jak
    miałaby się wytłumaczyć przede mną, zwłaszcza, gdyby młoda zemdlała.
    Jeśli dziecko nie narozrabiało, to od tego ma rozum, żeby nie robić
    sobie krzywdy. Jeśli coś zrobiło, to zdecydowanie lepiej przeprosić,
    niż unosić się głupio pojętym honorem. Moje dzieci mają
    zapowiedziane, że pójdę ich bronić tylko wtedy, gdy będą w porządku.
    Jeśli mają coś na sumieniu, a kara nauczyciela jest niewspółmierna
    do wykroczenia, to jeśli nie zagraża ich zdrowiu, mają ją wykonać.
    Mogą odmówić jakiejś ekstremalnej fizycznej kary, ale wtedy wiedzą,
    że ja pójdę do szkoły, każę im nauczyciela przeprosić, poproszę o
    wyznaczenie innej kary, sama w domu też im wyznaczę karę, za to, że
    musiałam się przed nauczycielem najeśc wstydu. Takie zasady
    wyznaczyłam, a dodam, że moje dzieci, już nastolatki, nigdy nie
    przyniosły ze szkoły nawet uwagi. Po prostu wpoiłam im, że mogą
    danego nauczyciela nie lubić, nawet nie darzyć go szacunkiem, bo są
    niestety tacy, których szanować trudno, ale to nie znaczy, że ogólne
    zasady zachowania na lekcji i ogólnie w szkole przestają
    obowiązywać. Niejednokrotnie rozmawiałam z nauczycielami, gdy coś mi
    się nie podobało, miałam jednak pełną świadomość, że tenże
    nauczyciel nie może się do mojego dziecka o nic przyczepić. Ale
    prawda jest taka, że ja wymagam najpierw od dzieci, bo na nie mam
    wpływ. I nie są znerwicowane , ani zastraszone, być może dlatego, że
    tak były wychowywane od początku i nie wiedzą, że można inaczej.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 17:01
    Podpisuje sie pod tym dwiema rekami
  • zenia78 15.01.09, 21:06
    jacek226315 napisał:

    > w Stanach dziecko to zostaloby milionerem i nie musialoby pracowac
    > do konca zycia

    No w stanach by wazyl 150kg w wieku lat 13 i po 5 przysiadach by padl na ryj
  • jacek226315 15.01.09, 21:18
    zenia78 napisala:
    >No w stanach by wazyl 150kg w wieku lat 13 i po 5 przysiadach by
    padl na ryj
    Moze by i wazyl 150 ale nie kg. a ryj to ma wiesz kto.?
    W Polsce natomiast wszyscy sa smukli i wysportowani co widac na
    kazdej Olimpiadzie
  • aluc 14.01.09, 13:07
    jesteś pewna, że ten krwotok to od tych przysiadów? bo nawet 200 sztuk
    dla zdrowego, wysportowanego trzynastolatka nie wydaje mi się
    morderczą (w dosłownym rozumieniu) ilością...
  • aniaop 14.01.09, 13:10
    tak mowia lekarze w szpitalu, ale robia jeszcze 100 roznych badan na
    wszelki wypadek. On mial takie zakwasy po tych 200 przysiadach z
    wyskokiem, ze 2 dni nie mogl chodzic. A chlopak uprawia jazde konna,
    wiec troche wysportowany jednak jest.
  • aluc 14.01.09, 13:25
    że zakwasy miał, to się nie dziwię, ale po porządnym wuefie też
    można mieć zakwasy

    OK, powiem tak - przysiady, pompki i bieganie "za karę" nie robią na
    mnie żadnego wrażenia, o ile dotyczą zdrowych dzieci, które są w
    stanie to wykonać, niech to sobie nawet będzie substytut lania przez
    tyłek

    dlatego ta konkretna sytuacja jest dla mnie trudna do oceny, bo to
    polecenie ani nie jest dla mnie bez sensu, ani obiektywnie
    szkodliwe, ani upokarzające, całość wydaje mi się wyjątkowo pechowym
    zbiegiem okoliczności
  • f.l.y 14.01.09, 13:52
    kiedyś nauczycielka matematyki w mojej szkole miała zwyczaj walić
    uczniów dziennikiem po głowie, oczywiście oberwałam nie raz smile

    dzisiaj, widząc ją czasem na ulicy (ja mam dzisiaj 40lat) mam
    ochotę pacnąć ją gazetą po głowie i powiedzieć, że to za tamte
    czasy smile

    i wiecie co? ja to naprawdę kiedyś zrobię....
  • 4g63 15.01.09, 13:23
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • babcia47 14.01.09, 14:45
    po pierwszych kilkudziesieciu wyskokach prawdopodobnie palce stóp i
    same stopy miał tak zmęczone, ze prawdopodobnie ladował na
    piętach..a stad juz tylko moment do "odbicia" narzadów wewnetrznych
    a w szczególności nerek..jako przykład podam, ze swego czasu domowym
    sposobem na pozbycie sie niechcianej ciąży było skakanie na płaskie
    stopy z małej wysokości..temu wyefiscie powinien sie prokurator
    ukłonić!! Sama byłam osoba bardzo wysportowana i tyrenująca sport
    wyczynowo ale nikt nigdy ode mnie nie żądał ani nie wymagał
    wykonania tego samego ćwiczenia 200 razy..to dla tego chłopaka,
    nawet gdy był zdrowy i wysportowany, była wyrafinowana tortura i za
    nią, za bezmyslnośc i nauzycie władzy nauczyciel powinien
    odpowiedzieć..i za doprowadzenie do utraty zdrowia przez chłopca..a
    na początek bym go wywaliła ze szkoły i zabroniła na zawsze pracy z
    dziećmi i młodzieżą
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • babcia47 14.01.09, 14:50
    ps. ten nauczyciel nie jest chyba na tyle młody, żeby nie słyszał,
    ze bicie pałką po piętach było UB-eckim sposobem (i nie tylko) na
    odbicie nerek bez pozostawiania śladów na ciele...juz samo to
    powinno mu dać do myslenia zanim wydał takie polecenie
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • titta 15.01.09, 16:27
    Tak jak z pierwszum sie zgodze, to to ten "ubecki sposob" wywolal
    juz smiech... Logika ciekawa. Bije po pietach - a odbija sie nerki.
    Od podskokow teoretycznie moga, jednak od uderzenia, energia idzie
    tylko na to co uderzane. Sladow nie ma i boli.
  • matt2 15.01.09, 15:17
    babcia47 napisała:
    > po pierwszych kilkudziesieciu wyskokach prawdopodobnie palce stóp i
    > same stopy miał tak zmęczone, ze prawdopodobnie ladował na
    > piętach..a stad juz tylko moment do "odbicia" narzadów wewnetrznych

    Chciał zrobić na złość wuefiście, to lądował na piętach i się pokaleczył. Jak
    dla mnie to nie udowodnił, że wuefista dał mu złe ćwiczenie
  • angazetka 15.01.09, 16:16
    > Chciał zrobić na złość wuefiście, to lądował na piętach i się
    pokaleczył.

    Mógł nie wiedziec, że lądowanie na piętach szkodzi. Ja nie
    wiedziałam, dopiero z tego wątku o tym wiem.
  • matt2 15.01.09, 16:34
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • geos 15.01.09, 18:16
    Masz dziecko w szkole???
    Bo ja mam, naprawdę w-f teraz to koszmar. rzucają piłkę i każą grac i nic ich
    nie interesuje.
    --

    http://www.zapytajpolozna.pl/cache/8e38d0f13b13a241f8d9b7bbe1297514-0693d016eb7a206667dc7ad35ba2b40c.png
  • matt2 15.01.09, 18:28
    geos napisała:

    > Masz dziecko w szkole???

    Jeszcze nie.

    > Bo ja mam, naprawdę w-f teraz to koszmar. rzucają piłkę i każą grac i nic ich
    > nie interesuje.

    Szczerze, to myślę, że to i tak sporo jak na taką pensje.
    Myślisz, że prokurator na to pomoże?
  • babcia47 15.01.09, 22:14
    > geos napisała:
    >
    > > Masz dziecko w szkole???
    >
    > Jeszcze nie.
    to wiele..a może nawet wszystko tłumaczy.."nie pamięta wół jak
    cielęciem był" ale chetnie wypowiada się za "cielęta"..że są w
    stanie i to wszystkie bez róznicy w tym wieku..szczególnie na w-fie
    i to prawdopodobnie bez rozgrzewki..
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • matt2 15.01.09, 23:26
    babcia47 napisała:
    > > geos napisała:
    > >
    > > > Masz dziecko w szkole???
    > >
    > > Jeszcze nie.
    > to wiele..a może nawet wszystko tłumaczy.."nie pamięta wół jak
    > cielęciem był" ale chetnie wypowiada się za "cielęta"..

    Akurat pamiętam, jak też robiłem po 50 przysiadów z wyskokami. Pamiętam też
    takich, którzy robili więcej tych przysiadów, 100, w ekstremalnych przypadkach
    200. Rodzice tylko dziecka słuchają i chcą do dyrekcji czy prokuratury iść, bo
    dziecko powiedziało że wuefista jest jak z obozu koncentracyjnego i falę
    urządza. Prawda leży po środku. Pewnie nie pierwszą karę chłopak dostał, na
    poprzednich lekcjach 20, 50 czy 100 przysiadów nie pomagało, to dostał karę 200
    przysiadów. Nawet 200 trzeba specjalnie tak robić, żeby sobie krzywdę zrobić,
    żeby mieć jakiś problem. Pewnie młody chciał pokazać, jaki hardy i że się
    wuefiście nie da, tylko prokuratora na niego naśle. I dalej będzie robił co
    chce, np. kopał piłki do siatki.
    Taka jest moja wersja, "hołk" jak mawiali indianie.

    > że są w
    > stanie i to wszystkie bez róznicy w tym wieku..szczególnie na w-fie
    > i to prawdopodobnie bez rozgrzewki..

    Przysiady z wyskokiem, to forma rozgrzewki...
  • babcia47 16.01.09, 00:12
    Akurat pamiętam, jak też robiłem po 50 przysiadów z wyskokami.
    to tylko 1/4 zadanych przysiadów z wyskokiem..a w przypadku ćwiczeń
    fizycznych zmaczenie, wyczerpanie rosnie w tempie geometrycznym..jak
    w tym arabskim przysłowiu: jezeli wybierasz sie w podróż 100km,
    pamietaj, ze połową jest 99 kilometr..
    w ekstremalnych przypadkach
    > 200.
    po pierwsze z wielu powodów nie wierzę, by było tylu idiotów w
    szkole nauczajacych w-fu, po drugie nie było to Twoim udziałem
    Pewnie młody chciał pokazać, jaki hardy i że się
    > wuefiście nie da, tylko prokuratora na niego naśle.
    powtarzasz to juz w kolejnym poscie..bez jaj..jesteś dorosłym
    człowiekiem, choć jak sam piszesz nie masz dziecków a tym bardziej w
    tym wieku..małolat, który wykonuje takie cwiczenie sporadycznie i w
    normalnych ilosciach nie musie wiedzieć ..i pewnie nie wie jak
    nalezy je wykonać prawidłowo i jaki moga być konsekwencje spadania
    na piety lub płaskie stopy..tego nie wie wiekszość ludzi na wet
    tych, którzy maja lub mieli do czynienia ze sportem.. o tym jakie sa
    skutki ja sie dowiedziałam bedąc w ciąży gdy napotkałam na
    przestroge, że zeskok na proste nogi z niewielkiej wysokosci (0,5
    metra) może spowodowac poronienie..włąsnie z powodu przemieszczenia
    sie narzadów wewnetrznych w innym tempie niz reszta ciała..to
    dotyczy jednego skoku..a w tym przypadku było ich 200..małolat o tym
    nie musiał wiedzieć i nie wiedział..szukajac linków odnosnie
    mozliwości powstania takiej reakcji trafiłam na prace wykładowcy z
    AWF..ale nie zalinkowałam bo notatka krótka pod koniec
    kilkudziesieciostronicowej pracy..jezeli w-fista ma odpowiednie
    wykształcenie to na pewno sie z taka informacja spotkał..chyba, ze
    nie uważał na wykładach. Twój tekst o potencjalnej złosliwosci jest
    tylko Twoim przypuszczeniem i jak znam dziecki w tym wieku zupełnie
    nietrafionym..nauczyciel kazał to sie robi..szczególnie, ze w tym
    wieku mozna chojrakowac ale gdy zostanie sie przyłapanym i ukaranym
    to się wykonuje..by nie ponieść innych konsekwencji..może również by
    nie wyjśc przed innymi uczniami na mieczaka..moze to i głupie ale
    akurat tego mozna się spodziewac po dzieciaku w tym wieku..a to
    nauczyciel powinien sobie zdawać sprawe z ewentualnych konsekwencji
    nie uczeń
    > Przysiady z wyskokiem, to forma rozgrzewki...
    owszem ale nie w tej ilości!!! jak to już wielokrotnie pisałam nigdy
    nie wymagano ode mnie wiecej niz 20 powtórzeń w jednej
    serii..bywało, ze danego cwiczenia na 2-godzinnym treningu
    (treningu, nie lekcji) wykonywałam i 200 powtórzeń..ale nie w jednej
    serii i przeplatane były innymi cwiczeniami, angażujacymi inne
    partie ciała lub mięśni..i było to przeze mnie wykonywanie bo sama
    tego chciałam i na to sie godziłam, wiec i inna mobilizacja
    organizmu i psychiki..tu n"auczyciel" zachował sie jak gestapo..a
    jako nauczuciel miał szeroki wachlarz kar do zatosowania..tyle, ze
    poszedł po najmniejszej linii oporu i nie umiał zastosowac innych,
    co świadczy o nim wręcz fatalnie


    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • orientespl 15.01.09, 12:34
    Od jazdy konnej to koń się robi wysportowany. nie jeździec.
  • astrobotnia 15.01.09, 18:29
    orientespl napisał:
    > Od jazdy konnej to koń się robi wysportowany. nie jeździec.

    od razu widać, że w życiu nie jeździłeś(łaś) na koniu.
    pojeździj przez godzinę, i pogadamy następnego dnia, jak od zakwasów nie
    będziesz w stanie chodzić tongue_out
  • orientespl 16.01.09, 08:51
    Większość życia spoglądam na świat z końskiego grzbietu i dlatego
    odważyłem się coś takiego napisaćsmile Jazda wierzchem to statyczny
    anaerobowy wysiłek, adaptacja organizmu (mięśni poprzecznie
    prążkowanych) zachodzi bardzo szybko. Mam wrażenie, że moi oponenci
    nigdy nie słyszeli o potrzebie trenowania koni....
    pzdr
  • madami 15.01.09, 20:50
    orientespl napisał:

    > Od jazdy konnej to koń się robi wysportowany. nie jeździec.

    O tak ani jeden mięsień nie pracuje, czysty relax ty sobie siedzisz wygodnie a
    koń się poci. Proponuję tego relaxu zażyć samodzielnie, najlepiej od radu kilka
    godzin pod rząd.
  • agatazieba 15.01.09, 12:57
    no wiecie, to ja wam coś opowiem:

    moja koleżanka, kobieta wtedy dwudziestoletnia, studentka awf, pokłóciła się z
    naszym trenerem (studentem awf, początkujący w fachu). za karę rzucił jej
    kilkaset brzuszków. nie pamiętam ile. a ona się uniosła honorem i zrobiła. tak
    rozwaliła sobie kolano. do końca obozu ćwiczyła tylko palce rąk (trenujemy
    siatkówkę wszyscy).

    jak to możliwe, że dwoje ludzi, którzy się na tym znają, którzy są wysportowani,
    którzy trenują i znają mniej więcej swoje możliwości do tego doprowadziła?!

    nie wiem.

    historia skończyła się tak, że ona chodziła w mini do niego robić opatrunki i
    potem nawet widziałam ich parę razy w mieście razem (ja wkrótce po tym musiałam
    zrezygnować z trenowania).
  • aga1a 16.01.09, 11:32
    > tak mowia lekarze w szpitalu, ale robia jeszcze 100 roznych badan na
    > wszelki wypadek. On mial takie zakwasy po tych 200 przysiadach z
    > wyskokiem, ze 2 dni nie mogl chodzic. A chlopak uprawia jazde konna,
    > wiec troche wysportowany jednak jest.
    hehehe -
    no to faktycznie "wysportowany" bo raz w tygodniu dupe na koniu powozi.
    Jakby sam pobiegał to by sie zmęczył - żałosna jesteś
  • aniaop 16.01.09, 11:42
    aga1a napisała:

    > > > no to faktycznie "wysportowany" bo raz w tygodniu dupe na
    koniu powozi.
    > Jakby sam pobiegał to by sie zmęczył - żałosna jesteś

    ty jestes zalosny i nie wiesz na czym polega wyczynowa jazda konna
    (a juz kilka osob na temat wyczynowej jazdy konnej wypowiedzialo sie
    w tym watku)
    BTW rozumiem, ze przysiady z wyskokiem robiles? Gratuluje rozsadku,
    ja nie podejmuje sie wykonac takiej liczby za jednym zamachem.
  • paskudek1 14.01.09, 13:11
    może ten dzieciak wcale nie był taki zdrowy. Czasami na pierwszy rzut oka ie widać. Przykra rzecz i trudna do rozwiązania. Tzn. nauczenie dziecka gdzie leży ta granica.
    --
    65FF-G to WCALE nie jest wielki biustsmile
  • asia_i_p 14.01.09, 14:12
    To były przysiady z wyskokiem. Starczy, że nieprawidłowo lądował i
    obciążenie dla stawów i dla narządów wewnętrznych mogło być spore,
    tak mi się przynajmniej zdaje.
  • azile.oli 14.01.09, 19:43
    Trochę dziwna reakcja na te 200 przysiadów. Moje dzieci robią tyle
    na zakończenie 2 godzinnego treningu, poprzedzone jeszcze 200 -toma
    pompkami. Syn ma 13 lat, waży 85 kg. Nic mu nie jest.
    Wracając jednak do pytania autorki. Przede wszystkim nie wykonuje
    się poleceń nauczyciela, jeśli się nie jest w stanie. Po drugie,
    niestety, jeśli coś jest zabronione na lekcji, to się tego nie robi.
    Nauczyciel ukarał ucznia za coś, czego zakazał. Szkoda mi tego
    dziecka, ale dziwię się, że nie odmówił wykonania polecenia, jeśli
    nioe był w stanie. W końcu wcześniej też nie respektował zakazu
    wydanego przez tego samego nauczyciela.
  • mama_kotula 14.01.09, 19:54
    Azille, jednakowoż mało który 13-latek waży 85kg, poza tym - jak sama raczyłaś
    zauważyć, twoje dzieci wykonują to po TRENINGU, ergo, są statystycznie bardziej
    usportowione (np. wytrzymałe, wytrenowane, panujące nad własnym ciałem) niż
    przeciętny 13-latek.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/zeZL.gifhttp://dragcave.net/image/bbBO.gifhttp://dragcave.net/image/hzT8.gif
  • azile.oli 14.01.09, 20:44
    To fakt, pewno są bardziej wysportowane. Ja podałam wagę syna
    jedynie dlatego, że przy tych 200 przysiadach jest ona dla niego
    raczej przeszkodą, a nie atutem, mięśnie co prawda też ważą, ale nie
    jest mu łatwo. Może rzeczywiście to kwestia techniki, aczkolwiek
    niektórzy koledzy nie są w stanie wykonać ćwiczenia prawidłowo (tzn
    robią, ale widać, że ostatkiem sił i na pewno źle, ale nigdy nie
    zdarzyło się , aby skutki były tak tragiczne. Jedynym objawem są
    zakwasy. Nie neguję jednak, że organizm może różnie zareagować.
  • babcia47 14.01.09, 21:01
    Może rzeczywiście to kwestia techniki, aczkolwiek
    > niektórzy koledzy nie są w stanie wykonać ćwiczenia prawidłowo
    (tzn
    > robią, ale widać, że ostatkiem sił i na pewno źle, ale nigdy nie
    > zdarzyło się , aby skutki były tak tragiczne. Jedynym objawem są
    > zakwasy. Nie neguję jednak, że organizm może różnie zareagować
    dziwny ten trening..bo sa to ćwiczenia z typu "ogólnorozwojówki"
    maja podnieść sprawnośc a nie ją obnizać lub powodować osłabienie
    formy
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • azile.oli 14.01.09, 21:25
    Trenerzy są różni. Ten akurat (nie twierdzę ,że mądry), po bardzo
    wyczerpującym treningu dodawał właśnie na zakończenie takie
    przysiady z podskokiem, chwilę wcześniej 200 pompek, poprzedzone
    ćwiczeniem 200 razy pajacyk - pompka. To dla podniesienia kondycji.
    Niestety, nie wszystkie dzieci idealnie sobie radziły, ponieważ
    grupa była czasem zróżnicowana pod względem zaawansowania (jeśli
    ktoś chciał przyjść ze słabszej grupy, to mógł). Wytrenowani
    zawodnicy wychodzili z tego bez szwanku, aczkolwiek co sobie myśleli
    o trenerze, to inna sprawa. W każdym razie nikomu nic się nie stało.
    Jeśli ktoś się nabawił jakichś urazów, to raczej psychicznych.
    Obecnie moje dzieci trenują w innych klubach z innymi trenerami, ale
    w dalszym ciągu są w stanie takie ćwiczenia wykonać.
  • orangesex 15.01.09, 22:16
    byc moze ma 190 i 85 kg to wcale nie tak duzo....choc 85 to jak na przecietnego
    13 latka duzo za dzuo fakt
  • azile.oli 16.01.09, 18:52
    Ma 186 cm wzrostu, waży 85 kg,tyle, że sporo waży masa mięśniowa, od
    4 lat trenuje wyczynowo, w jego kategorii wiekowej i wagowej jest
    bardzo dużo chłopców, którzy wyglądają na szczupłych, a są od syna
    niżsi. Nie jest gruby, ale dość potężny i z pewnością trudniej
    wykonuje mu się pewne ćwiczenia, niż kolegom z niższych kategorii
    wagowych. W każdym razie jest w stanie wykonać te 200 przysiadów z
    wyskokiem bez skutków ubocznych, mimo, że jest ciężki.
    A jeśli chodzi o meritum - białko w moczu bo dużym wysiłku fizycznym
    jest czymś naturalnym, przynajmniej dla sportowca, jest to stan
    krótkotrwały i przejściowy. Rozmawiałam z mężem , który był
    zawodnikiem i przez jakiś czas trenerem. Otóż przyznał, że jest
    możliwe przy takim ćwiczeniu uszkodzenie nerek, ale zazwyczaj
    istnieje jakaś dodatkowa, osobnicza przyczyna. Żeby doszło do
    takiego stanu trzeba by rzeczywiście lądować z wyskoku na pięty, ale
    nie spotkał się z przypadkiem, aby ktoś tak robił, gdyż jest to
    bolesne. Jednocześnie takie wykonywanie ćwiczenia świadczy o
    całkowitym niewytrenowaniu i ogólnie bardzo niskiej sprawności
    fizycznej. Nasz syn ma płaskostopie, jest ciężki, mimo tego ląduje
    na palcach. Ogólnie mąż jest zdania, że tak jak sportowcy muszą
    przechodzić badania okresowe, tak i uczniowie powinni je mieć
    robione i mieć zaświadczenia o ewentualnych przeciwskazaniach, bo
    jak stwierdził, osobiście nie chciałby mieć przypadku, żeby mu
    dziecko zemdlało przy biegu na 1000 m, bo i takie przypadki się
    zdarzają.
  • babcia47 14.01.09, 20:58
    "Trochę dziwna reakcja na te 200 przysiadów. Moje dzieci robią tyle
    na zakończenie 2 godzinnego treningu, poprzedzone jeszcze 200 -toma
    pompkami. Syn ma 13 lat, waży 85 kg"
    -wybacz ale nie wierzę, moze syn zapytany przez
    Ciebie "chojrakuje" ..bywałam na wspólnych treningach z koszykarzami
    pierwszej ligi (nawet byli wówczas akurat mistrzami) i choć
    przysiady z wyskokiem były elementem treningu ani nam (babska
    sekcja), ani im tego nie fundowano..a przynajmniej nie w takich
    dawkach jednorazowych..równiez gdy trenowałam siatkówkę..serie
    poszczególnych cwiczeń kończyły się na 20 powtórzeniach..potem inne
    i ewentualnie po innych powrót..nigdy!! jednym cięgiem
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • azile.oli 14.01.09, 21:30
    Nie, syn nie chojrakuje. Ja byłam na każdym treningu i osobiście to
    widziałam. Gdybym nie widziała, to może bym nie uwierzyła.
    Siedziałam na treningu , bo odbywał się na sali z widownią, mnie się
    nie opłacało wracać do domu, zresztą dużo rodziców tam siedziało,
    chyba, że dziecko przychodziło samo na trening.
  • net79 15.01.09, 12:26
    nam pan w klasach 1-3 dawał takie kary z nieznajomość tabliczki mnożenia,
    codziennie dodawała 10 przysiadów, jeśli codziennie źle odpowiadasz, może i do
    tego jesteś przygotowany, ja raz nie odpowiedziałam dobrze, to było kiedy ilość
    przysiadów dobiła do ponad setki grubo... dałam radę, ale potem spadłam ze
    schodów, bo mięśnie już nie...
    nie każdy jest przygotowany na taki jednorazowy wysiłek, zrób choć 80 przysiadów
    i podziel się wrażeniami...
    Dla mnie debilizm.
    --
    Córunia Adunia
    http://www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim35.gif
  • skjende 15.01.09, 18:25
    Nie każdy kto chodzi na lekcje wf musi być zdrowy i wysportowany ^^
  • tyrranus 15.01.09, 18:44

    > jesteś pewna, że ten krwotok to od tych przysiadów? bo nawet 200 sztuk
    > dla zdrowego, wysportowanego trzynastolatka nie wydaje mi się
    > morderczą (w dosłownym rozumieniu) ilością...

    Jako zdrowy i wysportowany nastolatek zrobiłem kiedyś 200 zwykłych przysiadów
    (bez wyskoków) i miałem straszne zakwasy przez kilka dni które ledwo pozwoliły
    mi chodzić.

    Może to i nie mordercza dawka ale podpada pod znęcanie się nad dzieckiem. Wbrew
    pozorom to nie takie hop siup i każda kolejna dziesiątka boli bardziej.
  • madameblanka 14.01.09, 13:08
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • gaskama 14.01.09, 13:09
    Też to chciałam napisać, ale wydawało mi się takie niekulturwalne.
    Ale i tak byłoby po ptokach.
  • madameblanka 14.01.09, 13:14
    Ja wiem co ten chłopak czuł, kiedys nauczyciel mi kazał parę razy przebiec
    stadion dookoła. Normalnie czułam że odpływam, krew mi uderzyła do mózgu albo na
    odwrótsmile, prawie krwią plułam a oddechu nie mogłam złapać, płuca mnie bolały,
    gardło ściśnięte, mroczki przed oczami. Leżałam na murawie przez pół godziny i
    dochodziłam do siebie.

    --
    Gdyby słowa były mostem bałabym się po nim chodzić.
  • firmenell 15.01.09, 17:09
    a nie uderzyla ci krew do mozgu jak nie sluchalas nauczyciela?
    mroczkow wtedy nie mialas? I baardzo dobrze, ze musialas latac
    dookola stadionu, pozniej pol lekcji lezalas i nikomu nie
    przeszkadzalas.
  • pierwsze-wolne 15.01.09, 22:07
    Też chodziłam do szkoły i nie wierzę że Ci wszyscy tak najeżdżający
    na chłopaka byli przez cały okres swojej edukacji mili uczynni
    pokorni i ą-ę wobec każdego ze swoich nauczycieli...
  • oliwija 16.01.09, 22:20
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • mama_kotula 16.01.09, 22:24
    oliwija napisała:
    głupi polonista każe sie orotgrafi uczyć


    No widzisz Oliwijko, widzisz, kazał, a ty nie słuchałaś.


    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/pGcl.gifhttp://dragcave.net/image/EBna.gifhttp://dragcave.net/image/EFfL.gifhttp://dragcave.net/image/tF6J.gif
  • aniaop 16.01.09, 22:27
    oliwija napisała:

    >
    >
    >>
    > a pyskówki do nauczycieli lerza juz w kanonie zachowań coraz
    >
    a tobie chyba ortografia do nauki sie klania, bo przyznaje, ze nie
    umialam przeczytac slowa lerza
  • kawka74 14.01.09, 13:12
    Różnica między 200 przysiadami a wypracowaniem jest taka, że to pierwsze jest w
    zasadzie karą fizyczną, tyle że zamiast lania w tyłek dziecko otrzymuje zadanie
    prawdopodobnie ponad siły i dla niego niebezpieczne. I to jest ta różnica między
    wypracowaniem, które w niczym nie zaszkodzi, a karą, o której piszesz, i tego,
    tak sądzę, trzeba uczyć dziecko.
    --
    Stirlitz szedł nocą przez las. Nagle zobaczył na drzewie świecące oczy.
    - Sowa - pomyślał Stirlitz.
    - Sam jesteś sowa - pomyślał Bormann.
  • patrice7 14.01.09, 13:13
    Nie zostawilabym tego tak!
    jesli po badaniach okazaloby sie ze to na pewno przez to poruszylabym niebo i
    ziemie.
    Strasznesad
    --
    Wybacz za literówki, ale to z emocji... big_grin
    Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć
    przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
    poglądów, bez podawania przyczyny wink
  • gryzelda71 14.01.09, 13:12
    Coś nieprawdopodobne,by wysportowana osoba miała takie problemy.
  • demonii.larua 14.01.09, 14:13
    Tak? To zrób sobie 50 przysiadów z wyskokiem chociaż tongue_out
    --
    ...Wyobraźnia, gdy przymiera głodem
    Zaprzestaje prowadzenia wojen...
  • aluc 14.01.09, 14:52
    a wiesz, że przez ciekawość zrobiłam? dzieci nie ma jeszcze w domu,
    więc się nie miał kto śmiać wink
    z tym, że ja mam 38 lat na karku oraz sporą nadwagę

    zgadzam się z ogólną koncepcją, że dzieci powinny być trenowane w
    posiadaniu rozumu i powinny umieć się sprzeciwiać kretyńskim
    poleceniom - jednakowoż w dalszym ciągu myślę, że tutaj splotło się
    złośliwie parę czynników, dając w rezultacie tragiczny efekt
  • ledzeppelin3 14.01.09, 15:03
    jednakowoż w dalszym ciągu myślę, że tutaj splotło się
    > złośliwie parę czynników, dając w rezultacie tragiczny efekt

    Co nie zmienia faktu, że polecenie było sadystyczne

    A dla młodego rozwijającego się organizmu mogło być też zabójcze
    --
    Jesteś pan zbiorem molekuł
  • mamabasia 14.01.09, 18:52
    To może ten młody organizm zacząłby mózgu uzywac i przestrzegac
    zasad panujących na wf?
  • ledzeppelin3 14.01.09, 19:50
    > To może ten młody organizm zacząłby mózgu uzywac i przestrzegac
    > zasad panujących na wf?
    ...bo jak nie, to gnoja zaćwiczę?

    --
    Jesteś pan zbiorem molekuł
  • malepiffko 15.01.09, 12:12
    i wszyscy zyjemy. tzw. jumping wokol sali gimnastycznej jakies 4
    razy pod rzad na przyklad. sala niemala. to musial byc jakis zbieg
    okolicznosci. zdrowy organizm dalby rade widocznie mial chlopak
    jakies ukryte schorzenie czy cos.
  • ibulka 15.01.09, 22:19
    malepiffko napisał:

    > i wszyscy zyjemy. tzw. jumping wokol sali gimnastycznej jakies 4
    > razy pod rzad na przyklad. sala niemala. to musial byc jakis zbieg
    > okolicznosci. zdrowy organizm dalby rade widocznie mial chlopak
    > jakies ukryte schorzenie czy cos.


    może ma jakieś ukryte schorzenie.
    nauczyciel nie może tego wiedzieć, ale powinien przewidzieć, że nie wszyscy
    muszą być super wysportowani i robić 200 przysiadów z wyskokiem...


    --
    Julia
    Daria i Łukasz
    Kamil
  • matt2 15.01.09, 15:03
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • angazetka 15.01.09, 16:15
    > Taka kara była za szczególne przewinienia, np. niszczenie
    własności szkoły (czyt. kopanie piłki do siatki).

    To jest kara zgodna z jakąś XIX-wieczną pedagogiką, sorry. Trochę
    jak przepisywanie 1000 razy "Nie będę gadać na lekcji". Żałosne i
    dowodzi braku kwalifikacji pedagogicznych nauczyciela.
  • titta 15.01.09, 16:21
    Ciekawe, jesli dzieciak ma przekonanie, ze wszystko mu wolno, to co
    do tego maja kwalifikacje nauczycieli? Niestety na niektore
    jednostki dziala tylko pedagogika XIX wieczna. Bo jak tlumaczenie
    nie pomaga, na uwagi reaguje "pocauj mnie w pompke" i jeszcze ma
    rownie rozgarnietych rodzicow, to innego wyjscia nie ma.
  • angazetka 15.01.09, 16:27
    Dzieciak chyba nie miał przekonania, że wszystko mu wolno. Raczej
    bym zaryzykowała stwierdzenie, że był (za) malo pyskaty, skoro
    pokornie zrobił te przysiady. Ja bym ich nie zrobiła. Kary
    regulaminowe, proszę bardzo - ale kary fizyczne chyba sie w
    regulaminie żadnej szkoły nie mieszczą.
  • matt2 15.01.09, 16:33
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • iwles 15.01.09, 16:40


    > Moim zdaniem jak każde inne ćwiczenie także i to poprawia
    > samopoczucie.



    czyje?
    chyba nauczyciela.....



    --
    Paweł

    Mojedziecko powiedziało smile
  • matt2 15.01.09, 16:51
    iwles napisała:

    >
    >
    > > Moim zdaniem jak każde inne ćwiczenie także i to poprawia
    > > samopoczucie.
    >
    >
    >
    > czyje?
    > chyba nauczyciela.....
    >
    >

    Kara jest stosowana co najmniej od czasów, gdy ja byłem w podstawówce, bo
    pamiętam, że były takie kary.

    Wiesz, początkowo myślałem, że to niemożliwe, żeby od przysiadów z podskokiem
    sobie coś uszkodzić, ale teraz myślę, że... faktycznie może tak być. Chłopak po
    prostu mógł skakać na proste nogi, na pięty. Ale to cholernie boli - moim
    zdaniem jeśli tak było, to tylko z chęci udowodnienia, że nauczyciel zadaje
    niewłaściwe kary. Taka przekora. Teraz chłopak ma za swoje, chociaż mu nie
    zazdroszczę.

    Początkowo nie zakładałem takiej głupoty tudzież braku rozwagi, no ale
    faktycznie - 200 podskoków na pięty chyba może prowadzić do uszkodzeń wewnętrznych.

    Czy nauczyciel był winny? Czy powinien zabraniać skakania na pięty?

    No może i tak. Pewnie też powinien zabraniać walenia głową w ścianę i rzucania
    się na podłogę, no bo przecież rodzice od tego nie są.

  • geos 15.01.09, 18:08
    Chłopak po
    > prostu mógł skakać na proste nogi, na pięty. Ale to cholernie boli - moim
    > zdaniem jeśli tak było, to tylko z chęci udowodnienia, że nauczyciel zadaje
    > niewłaściwe kary. Taka przekora.


    Patrząc na to co i jak wykonuje po w-f mój syn stwierdzam, że nauczyciel nie
    był na tyle kompetentny, żeby powiedzieć, że tak sie nie robi.
    To co sie dzieje teraz na lekcja w-f to tragedia. Mój syn właśnie tak wykonuje
    przysiady na pietach!!!.
    --

    http://www.zapytajpolozna.pl/cache/8e38d0f13b13a241f8d9b7bbe1297514-0693d016eb7a206667dc7ad35ba2b40c.png
  • ledzeppelin3 16.01.09, 14:43
    O, jeszcze jeden gość typu "mnie tatko bijali, i wyszedłem na ludzi,
    i ja też będę bijał, to i moje wyjdą na ludzi"
    --
    Jesteś pan zbiorem molekuł
  • zenia78 15.01.09, 21:15
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • angazetka 15.01.09, 21:26
    > NIE URODZI SOWA SOKOLA.sad((

    O, nareszcie trafne spostrzeżenie wink
  • jacek226315 15.01.09, 21:28
    angazetka napisała:

    > > NIE URODZI SOWA SOKOLA.sad((
    >
    > O, nareszcie trafne spostrzeżenie wink
    Dla scislosci. Wrona sokola nie urodzi
  • angazetka 15.01.09, 21:31
    Fakt, sowa zbyt szlachetna smile
  • angazetka 15.01.09, 18:20
    > Skoro uważasz, że przysiady z wyskokiem to kara fizyczna, to
    sorry. Moim zdaniem
    > jak każde inne ćwiczenie także i to poprawia samopoczucie.

    Faktycznie, nie masz to jak 200 przysiadów dla relaksu uncertain
  • matt2 15.01.09, 18:25
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • angazetka 15.01.09, 18:29
    > No nie masz to. Albo bieg na 1 km. Ja bym wolał zrobić te 200
    przysiadów niż bieg, akurat tego nie lubiłem.

    A ja bym nie wolała żadnej z tych rzeczy, bo mam wadę serca i relaks
    w postaci 200 przysiadów skończyłby się zapewne omdleniem. Bierzesz
    taką opcję pod uwagę?
  • matt2 15.01.09, 19:03
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • mamabasia 15.01.09, 19:10
    Najlepiej wf zlikwidowac to maleństwa nie musiałyby się pocic. Palce
    wyćwiczone na klawiaturze wystarcza wszak w dorosłym życiu. A że
    nadwaga i krzwe kregosłupy to nic, wazne zeby sie biedactwa nie
    zmęczyły.
    Ja miałam porzadny wf w szkole, moja córka ma ambitnego wfistę i
    przez 2 miesiące z zakwasami chodziła. Nikt z rodziców nie miał nic
    przeciwko wyciskowi jaki dostaja bo na wywiadówkach tez był temat
    poruszany.
  • angazetka 15.01.09, 19:21
    > No ale nauczyciel chyba nie musi zakładać, że cała klasa ma wady
    serca, w związku z tym ćwiczenia fizyczne na lekcji WF są zakazane?

    Primo, nauczyciel w-fu powinien takie rzeczy wiedzieć. Po drugie,
    nikt normalny nie każe wykonywac jednego ćwiczenia dwustukrotnie.
  • mamabasia 15.01.09, 19:25
    Zaświadczenia o stanie zdrowia dziecka obowiązani są dostarczyć
    rodzice na piśmie z adnoptację lakarska co dziecko może a czego nie
    może wykonywac.
  • angazetka 15.01.09, 19:51
    Całkiem dobrze o tym wiem, przerabiałam to przez większość mojej
    edukacji. Przyniesienie zaświadczenia doprawdy nie gwarantuje, że
    nauczyciel przyjmie te wytyczne do wiadomości.
  • matt2 15.01.09, 19:36
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • iwles 16.01.09, 00:30


    za karę ma ułożyć 200 zdań z tym wyrazem. Niech się ancymonkom
    utrwali !

    Jezu.... co za metody.... rodem z głębokiego PRL-u


    matt2 napisał:

    > O ile pamiętam z podstawówki, to takie kary jak 100 czy 200
    > przysiadów były
    > zarezerwowane na wuefie dla 'specjalnych ancymonów',








    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziało smile
  • matt2 16.01.09, 00:40
    iwles napisała:
    > za karę ma ułożyć 200 zdań z tym wyrazem. Niech się ancymonkom
    > utrwali !
    >
    > Jezu.... co za metody.... rodem z głębokiego PRL-u
    >

    Może nawet ze starożytnego Rzymu
  • babcia47 16.01.09, 00:49
    > Jezu.... co za metody.... rodem z głębokiego PRL-u
    bez obrazy..ale wychowałam sie w głebokim PRL-u, do kilku szkół
    chodziłam i takich metod nie stosowano..a karana bywałam, bo chyba
    miałam to co obecnie jest diagnozowane jako ADHD..nawet wiekszośc
    chłopaków omijała mnie szerokim łukiem..do czasu smile)
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • azile.oli 16.01.09, 08:47
    Ja odejdę trochę od tematu tego wypadku, ale skoncentruję się raczej
    na karach. Jestem polonistką, moje dzieci nie mają problemłów z tym
    przedmiotem, ale zdarzyło się , że syn dostał z dyktanda jedynkę.
    Niby się zdarza, ale ja z nim poprzedniego dnia sporo ćwiczyłam, ale
    jakoś beztrosko podszedł do tego i się na 4 błędy załapał.
    Wyznaczyłam mu taką karę, która i zaprocentowała i nauczyła go
    myśleć nad tym co robi. Otóż wybrałam najgrubszy słownik
    ortograficzny , jaki miałam w domu i kazałam mu się nauczyć pisowni
    na pamięć , na wyrywki, oczywiście również z dokładnymi zasadami
    pisowni. Dostał na to miesiąc. Karę doprowadziłam do końca. Od tej
    pory nie tylko nie zrobił żadnego błędu, ale w dodatku zaczął się
    bardziej na wszystkim koncentrować. Oczywiście nie wyznaczyłabym
    takiej kary uczniowi, ale generalnie ja zaczynam od wychowywania
    własnych dzieci. Na szczęście pracuję ze starszą młodzieżą i nie ma
    problemów z zachowaniem. Ale tak sobie myślę, słuchając opowieści
    moich dzieci, że dla ucznia bardziej działająca na wyobraźnię jest
    kara, jaką ponosi on osobiście, a nie wzywanie rodziców, którzy na
    dodatek często bronią bezkrytycznie dziecka, czy jedynka z
    zachowania, bo to tylko ocena. Ale gdyby taki uczeń miał zrobić coś,
    co wymagałoby od niego bezpośredniego wysiłku, to może na drugi raz
    by pomyślał, zanim przeszkodzi w lekcji. Może nie przepisywanie
    głupiego zdania 200 razy, ale coś bardziej rozwijającego, czemu
    jednak musi poświęcić swój wolny czas i niech go może nawet ta ręka
    zaboli. Napiszę tylko tyle, rodzice, którzy sami nie potrafią
    stosować kar i nie pozwalają nauczycielowi (w rozsądny sposób)
    ukarać dziecka wyrządzają temu dziecku niedźwiedzią przysługę.
  • azile.oli 16.01.09, 09:18
    Miało być : '' ...wyrządzają dziecku krzywdę i oddają niedźwiedzią
    przysługę.''
  • angazetka 16.01.09, 10:12
    > Otóż wybrałam najgrubszy słownik ortograficzny , jaki miałam w
    domu i kazałam mu się nauczyć pisowni na pamięć , na wyrywki,
    oczywiście również z dokładnymi zasadami pisowni.

    Czekaj, bo nie rozumiem. Pisowni czego? Wszystkiego w słowniku?

    > Ale gdyby taki uczeń miał zrobić coś,
    > co wymagałoby od niego bezpośredniego wysiłku, to może na drugi
    raz by pomyślał, zanim przeszkodzi w lekcji

    Tu się zgadzam. Tylko chodzi o to, by kara nie była upokarzająca
    albo zagrażająca zdrowiu dziecka. No i żeby miała sens.
  • jacek226315 16.01.09, 12:37
    angazetka napisala:
    >> Czekaj nie rozumiem.Pisowni czego?Wszystkiego w slowniku?
    No Twoja "madrosc"powala mna lopatki
  • angazetka 16.01.09, 13:23
    Wiesz, miesiąc na opanowanie czterech reguł ortograficznych wydaje
    mi się czasem przesadzonym, a i wysiłek jest przy tym niewielki,
    więc taka kara wydałaby mi się dziwnie skromna.
  • azile.oli 16.01.09, 14:46
    Jeżeli uważasz, że w języku polskim są tylko 4 reguły
    ortograficzne, to jesteś w błędzie. Weź sobie porządny słownik i
    zobacz, ile zajmuje wstęp dotyczący właśnie reguł; to nie tylko
    pisownia ''rz'','ż'', ''ch'', ''h'', ''ó'', ''u'', ale także wielkie
    i małe litery, skrótowce, skruty, tytuły, nazwy geograficzne,
    interpunkcja itp. Ponadto wytłumaczę Ci, bo nie zrozumiałaś, ja mu
    kazałam nauczyć się całego słownika na pamięć, aczkolwiek nie
    bezmyślnie, musiał podać pisownię danego wyrazu wraz z regułą
    ortograficzną lub określić, że jest to wyjątek. Do tych reguł dodam
    też pisownię razem czy osobno, wbrew pozorom to nie jest łatwe.
  • azile.oli 16.01.09, 14:53
    Miało być oczywiście ''skróty'', chyba sobie karę wyznaczę, bo nigdy
    nie czytam przed wysłaniem.
  • angazetka 17.01.09, 10:36
    > Jeżeli uważasz, że w języku polskim są tylko 4 reguły
    > ortograficzne, to jesteś w błędzie.

    Dzięki za dalszy wywód, jestem polonistką wink Miałam po prostu dwie
    opcje: albo kazałaś mu opanować zasady pisania tych czterech słów, w
    których zrobił błędy, albo nauczyć się słownika na pamięć, co
    wydawało mi się czymś z pogranicza s-f i horroru. A jednak druga
    opcja...

    > skruty

    smile
  • azile.oli 17.01.09, 11:17
    To nie horror. Kara miała być skuteczna i nie przynosić szkód.
    Skuteczna była, krzywda się synowi nie stała, trudno, żebym mu
    zabroniła za to grać na komputerze. I tak nie grał, bo się uczył w
    tym czasie. I nie zraziło go to do przedmiotu, nawet zachęciło, bo
    teraz raczej błędów nie robi, więc jest mu lżej, nie musi się
    zastanawiać nad pisownią itd. A karę dostał nie za ocenę, a za
    bezmyślność. Tak samo jak bezmyślne jest kopanie piłki do siatkówki.
    I nie tyle tu chodzi o zniszczenie tej piłki, co o to, że ktoś może
    nią dostać w głowę, całkowicie się tego nie spodziewając, bo w tym
    momencie jak rozumiem piłki kopać nie należało. Spróbuj dostać
    piłką, mając całkowicie rozluźnione mięśnie karku (w czasie gry są
    one raczej napięte).
  • angazetka 17.01.09, 11:26
    Dobra, dla mnie uczenie się słownika na pamięć jest niskosensowne,
    ale skoro Twojemu synowi pomogło i nie zniechęciło do przedmiotu, to
    ok. Ludzie są w końcu różni smile
  • mama_kotula 15.01.09, 18:32
    Matt, z całą pewnością ćwiczenia fizyczne i w ogóle wysiłek fizyczny poprawiają samopoczucie, bo prowadzą do wytworzenia endorfin - i zapewne też to miałeś na myśli.

    Natomiast dzieje się tak wtedy, kiedy są one wykonywane z własnej woli. A nie w ramach kary. Bo wtedy śmiem twierdzić że rekrutom w koszarach i więźniom obozów pracy szaleńczy uśmiech z twarzy by nie schodził.

    Dla mnie nie ma to jak 2-3 godziny porządnego skakania na dance mat, przy bpm załóżmy 180. Czuję się po tym jak nowonarodzona. Ale jestem przekonana, że gdybym miała to wykonywać w ramach kary, to przyjemności żadnej by nie było, tylko zmęczenie i frustracja.

    --
    Klikanie w gif przyspiesza proces rozwoju wirtualnego smoka.
    http://dragcave.net/image/zeZL.gifhttp://dragcave.net/image/bbBO.gifhttp://dragcave.net/image/hzT8.gif
  • matt2 15.01.09, 18:59
    mama_kotula napisała:
    > m miała to wykonywać w ramach kary, to przyjemności żadnej by nie było, tylko z
    > męczenie i frustracja.


    Może byś już więcej piłki do siatki nogą nie kopała?
  • mama_kotula 15.01.09, 19:12
    matt2 napisał:

    > mama_kotula napisała:
    > > m miała to wykonywać w ramach kary, to przyjemności żadnej by nie było, t
    > ylko z
    > > męczenie i frustracja.
    >
    >
    > Może byś już więcej piłki do siatki nogą nie kopała?

    Przepraszam, ale prosiłabym o trzymanie się tematu, a raczej tej odnogi wątku, którą w tym momencie ciągniemy.

    To, że dzieciak powinien zostać ukarany nie ulega zadnej wątpliwości.

    W tej chwili jednak rozmawiamy na temat twojej tezy, którą z lekkością wysunąłeś parę postów wyżej, że wysiłek fizyczny niezależnie od okoliczności, w jakich się odbywa, sprawia przyjemność i jest relaksem.

    Pytanie ponowię: czy 200 przysiadów ponad siły w ramach kary również należy traktować jako relaks/okazję do wytworzenia endorfin/znakomitą zabawę?

    --
    Smoki mi zdechły.
  • matt2 15.01.09, 19:17
    mama_kotula napisała:
    > W tej chwili jednak rozmawiamy na temat twojej tezy, którą z lekkością wysunąłe
    > ś parę postów wyżej, że wysiłek fizyczny niezależnie od okoliczności, w jakich
    > się odbywa, sprawia przyjemność i jest relaksem.
    >
    > Pytanie ponowię: czy 200 przysiadów ponad siły w ramach kary również należy tra
    > ktować jako relaks/okazję do wytworzenia endorfin/znakomitą zabawę?
    >

    Ruch to zdrowie i dobre samopoczucie. Pan od Wuefu zadał jako karę ćwiczenie
    dodatkowe, dość męczące - fakt. Dla 13-latka nie za ciężkie, ale pewnie zalazł
    mu już porządnie za skórę, skoro zadał - to inna sprawa.
    Teraz pytanie - czy pan od wuefu, na wuefie, powinien jako karę zadać zadanie
    matematyczne? Czy może geograficzne, typu znajdź na mapie Kirgistan i opisz w
    domu jego bogactwa naturalne?

    big_grin
  • mama_kotula 15.01.09, 21:08
    Cytat
    Teraz pytanie - czy pan od wuefu, na wuefie, powinien jako karę zadać zadanie
    matematyczne? Czy może geograficzne, typu znajdź na mapie Kirgistan i opisz w
    domu jego bogactwa naturalne?


    A gdzie ja coś takiego napisałam?
    Dla mnie propozycje kary są dwie - przymusowa izolacja na ławeczce przez jakiś
    czas, albo ćwiczenia fizyczne, kara dość częsta na koloniach, obozach,
    zgrupowaniach treningowych itp.
    Natomiast - powtórzenie 200 razy pod rząd takiego ćwiczenia jest ponad siły
    13-latka, a przynajmniej bardzo te siły nadwyręża - niezależnie od tego, co
    twierdzisz. Przysiadów powinno być co najmniej o połowę mniej. Nie chodziło o
    to, aby dzieciaka zaćwiczyć do nieprzytomności, tylko aby przywołać do porządku.
    Jeżeli nauczyciel nie potrafi przywołać dziecka do porządku inaczej, niż tak
    ostrą karą fizyczną, to coś jest nie halo.


    --
    Smoki zdechły.
  • angazetka 15.01.09, 19:20
    > Może byś już więcej piłki do siatki nogą nie kopała?

    Faktycznie, bo za kopanie piłki do siatki to w ogóle najlepiej
    wybatożyć wink
  • matt2 15.01.09, 19:30
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • pan_i_wladca_mx 16.01.09, 20:04
    gdzie wy macie rozum? myslicie, ze kopanie pilki od siatkowki moze skonczyc sie
    jedynie rozdarciem siatki? kopnijcie mocno ta pilke w glowe jakiegos dzieciaka,
    przewroci sie gwarantuje i mocno oberwie.

    nauczyciel postapil slusznie, zmeczyc gnoja zeby nie stwarzal niebezpieczenstwa
    --
    "po ćwiartce dobrego alkoholu czuję się jak rzeźba"
  • ahhna 15.01.09, 20:02
    > Ciekawe, jesli dzieciak ma przekonanie, ze wszystko mu wolno, to
    co
    > do tego maja kwalifikacje nauczycieli?

    I wyciągasz taki wniosek na podstawie tego, że kopnął piłkę na Wf-ie?
    Doprawdy, zbrodnia.
  • matt2 15.01.09, 16:24
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • angazetka 15.01.09, 16:27
    Jedno nie wyklucza ani nie usprawiedliwia drugiego.
  • ceo2zlo 15.01.09, 15:08
    > A dla młodego rozwijającego się organizmu mogło być też zabójcze

    Taaaa, dla gatunku homo computerus na pewno zabójcze.

    A później się dziwią, że otyłość, że astma, że byle przeziębienie i już antybiotyki.
  • demonii.larua 14.01.09, 15:17
    > a wiesz, że przez ciekawość zrobiłam? dzieci nie ma jeszcze w domu,
    > więc się nie miał kto śmiać wink
    > z tym, że ja mam 38 lat na karku oraz sporą nadwagę
    50 ja też zrobię, nie bez efektu ubocznego w postaci zadyszki smile


    --
    ...Wyobraźnia, gdy przymiera głodem
    Zaprzestaje prowadzenia wojen...
  • aga-kosa 16.01.09, 11:10
    Kto powioedział ,że nauczyciel kazał tyle przysiadów zrobić.
    Kto potwierdził ,że ten krwotok na skutek przysiadów /nie wierzę ,że
    chłopiec je wykonał/.
    Przepisywanie 100 lub 200 razy jednego zdania za karę owocowało
    wyćwiczeniem ręki .Można przeczytać co napisali ludzie ,którzy
    pisali taką karę .Teraz dziecko dostaje książkę ,w której stawia
    krzyżyk w kratce na tak ,lub nie.
    Dziewczynki nagminnie przynoszą zwolnienia od lekarzy zwalniające z
    WF. Rodzic za takie zwolnienie płaci facetowi w białym kitlu ciężkie
    pieniądze.
  • angazetka 16.01.09, 11:36
    > Przepisywanie 100 lub 200 razy jednego zdania za karę owocowało
    > wyćwiczeniem ręki.

    Nie wiem, jak Ty, ale ja po napisaniu dwusetnego zdania ciurkiem
    pisałabym raczej mniej niż bardziej starannie niż na początku.

    > Dziewczynki nagminnie przynoszą zwolnienia od lekarzy zwalniające
    z WF. Rodzic za takie zwolnienie płaci facetowi w białym kitlu
    ciężkie pieniądze.

    I co w związku z tym?
  • jacek226315 16.01.09, 12:40
    angazetka napisala:
    >I co w zwiazku z tym?
    Przestan sie juz kompromitowac.
    Wyobrazam sobie Twoje dziecko,pewnie nastepne cudo natury
  • matt2 15.01.09, 15:01
    Może z tego konia spadł albo go koń kopnął i nikomu nie powiedział?
  • toksol 15.01.09, 19:30
    Jak on jeżdzi na koniu, to koń jest wysportowany a nie jeżdziec. Czy
    ja jestem wysportowany bo jeżdżę samochodem? To mój samochód jest
    wysportowany!
  • matt2 15.01.09, 19:32
    toksol napisał:

    > Jak on jeżdzi na koniu, to koń jest wysportowany a nie jeżdziec. Czy
    > ja jestem wysportowany bo jeżdżę samochodem? To mój samochód jest
    > wysportowany!

    A jak jeździsz na nartach, to narty są wysportowane. Spoko, rozumiem smile
  • ibulka 15.01.09, 22:45
    ;DDDDDDDDDDD


    --
    Julia
    Daria i Łukasz
    Kamil
  • cudko1 14.01.09, 13:23
    nie wiem jak to wytłumaczyć - to dopiero przede mną ale rodzice tego
    chłopca o ile faktycznie jego stan zdrowia jest skutkiem tych
    przysiadów to rodzice w imieniu syna powinni starać się o
    odszkodowanie i oczywiście wyciągnięcie konsekwencji. W takiuch
    sytuacjach mają do tego prawo,
  • kudlata.pl 14.01.09, 13:24
    Nauczyciela psychopatę dopadłabym osobiście w asyście policji.

    A dziecku mówię, że ma być posłuszny, ale nie uległy. I tłumaczę
    różnice.
  • aqua_allegoria 14.01.09, 13:56
    Sprawę należy zgłosić do kuratorium. Ponadto masz pełne prawo i
    nawet obowiązek wystąpić o odszkodowanie za...cierpienie jakiego
    doświadczyło Twoje dziecko.Występujesz przeciwko szkole, ponieważ
    tam Twoje dziecko doznało uszczerbku na zdrowiu.Kwoty odszkodowania
    to kilka tysięcy- wiem z doświadczenia.Jeśli Cię to interesuje,
    prześlę na priv "instruktaż" postępowania w tej kwestii.
  • aqua_allegoria 14.01.09, 13:58
    oczywiście jeśli obdukcja lekarska wykaże jednoznacznie, że
    przyczyną krwotoków były ćwiczenia gimnastyczne wykonane na
    zajęciach wychowania fizycznego w szkole.
  • cudko1 14.01.09, 15:41
    jesli będzie trwału uszczerbek na zdrowiu do to zadosćuczynienie za
    doznaną krzywdę w postaci bólu fizycznego i i cierpień psychicznych -
    nie kilka tysięcy a moze byc dużo więcej, sytuacje są różne - art
    445 albo 444 kodeksu cywilnego
  • aqua_allegoria 14.01.09, 20:45
    Dokładnie. Za salmonellę przywoeczoną z przedszkola płacą 6tys.
  • asia_i_p 14.01.09, 14:04
    Ale teraz pytanie, jak nauczyc dziecko, ze jedno
    > polecenie nauczyciela moze wypelnic a inne zignorowac? Zeby potem
    > nie powiedziala tak np do pani od polskiego, ktora zadala za
    dlugie
    > wypracowanie...
    Chyba najlepiej jest uczyć ucznia nie tyle posłuszeństwa wobec
    nauczycieli, ile szacunku dla nich takiego, jak dla wszystkich
    innych ludzi (co sprawi, że będą spełniać ich prośby dyscyplinarne)
    i wypełniania swoich obowiązków, do których należy odrabianie lekcji
    (odpada problem z wypracowaniem). Nie ma nic złego w tym, że uczeń
    zakwestionuje polecenie nauczyciela, ale na wyjaśnione lub ponowione
    powinien zareagować (względy bezpieczeństwa, są sytuacje, w których
    nie ma czasu na długie dyskusje). Uczeń powinien też znać swoje
    prawa i obowiązki i w idealnej sytuacji np. nie przyjąć kary, której
    nie ma w statucie szkoły.
    Ponieważ jednak mało który uczeń statut czyta albo słucha, kiedy mu
    się go tłumaczy (wiem z bolesnego doświadczenia na godzinach
    wychowawczych, które prowadzę), więc wszystko opiera się na
    zaufaniu. Uczeń może nie cierpieć nauczyciela, może się z nim
    kłócić, ale jednak podskórnie ufa, że nauczyciel w kwestiach
    podstawowych go nie zawiedzie i np. nie każe mu zrobić czegoś
    niebezpiecznego. Dlatego niesłusznie mówisz, że dziecko jest gapa.
    Ani to jego wina, że nie rozpoznało zagrożenia, ani rodziców, że o
    zagrożeniu nie uprzedzili, bo nie mogli przewidzieć, że pan od wuefu
    będzie się bawił w gestapo.
    Szkoła zatrudniła niebezpiecznego idiotę. Jedyną metodą zapobiegania
    jest dopilnowanie, żeby ten konkretny idiota poniósł pełne
    konsekwencje - dyscyplinarne, karne i cywilne. To może powstrzymać
    innych kandydatów do tytułu "postrachu szkoły" od zachowań
    niebezpiecznych.
  • aniaop 14.01.09, 14:12
    Dziekuje. Bardzo madrze piszesz. Mam nadzieje, ze moja kolezanka
    dopilnuje tego, jesli chlopak i ona troche dojada do siebie.
    Ja tez nie popuscilabym takiej sytuacji i interweniowala u dyrekcji.
  • umasumak 14.01.09, 23:41
    Brawo, mądre słowa
    --
    Quidquid latine dictum sit, altum videtur smile
  • 18_lipcowa1 14.01.09, 14:58
    i wlasnie dlatego czasem oplaca sie byc pyskatym odwrotowcem- takim
    jak ja bylam i jestem


    --
    Moi fani ! Izabella Kastylijska, wszelkie ptaki szczegolnie rude
    gile, kapusty i inne warzywa oraz czepki i czepce - Pozdrawiam!
    Kropkokom- w zwiazku z tym,ze jestes wyjatkowo upierdliwa
    forumowiczka, wygasilam Cie. Prosze wiec nie sil sie na zadne
    odpowiedzi w moim kierunku.
    Dziekuje,pa!
  • mamaziq 14.01.09, 15:24
    ale kretyn rzewny ten belfer...
    ale do rzeczy: w krótkich, żaołnierskich słowach

    1. zgłoś wypadek w szkole - każde dziecko jest ubezpieczone i to się
    robi automatycznie.
    w protokole okolicznosci wypadku wpisuje się, że był to wypadek Z
    WINY NAUCZYCIELA NA SKUTEK WYMIERZONEJ PRZEZ NIEGO KARY.

    2. uzupełniasz o dokumenty zw szpitaka, kartę inf, a wtakim wypadku
    nie zaszkodzi też protokół obdukcji.

    3. piszesz dodatkowo skargę z w/w załącznikami

    4. protokół do szkoły, skarga do: dyrektora personalnie, organu
    prowadzącego (wójt na wsi, burmistrz w mieście), kuratorium, może
    być także do rzecznika praw dziecka i do nauczycielskiej komisji
    dyscyplinarnej.

    5. można jeszcze pozew do sądu z powództwa cywilnego o odszkodowanie


    6. Ja bym jeszcse dodoała TVN, jakby mi tak dziecko skancerowali.

    a najważniejsze: nie odpuszczać
  • mamaziq 14.01.09, 15:25
    sorki, ze zdenerwowania pisałam jak do Ciebie, a to chodzi o
    koleżankę oczywiściesmile
  • figrut 14.01.09, 15:16
    Dla tych, co dziwią się uszkodzeniu nerek w czasie robienia przysiadów z
    WYSKOKIEM. Same przysiady to tylko zmęczenie ścięgien, ale wyskok do tego, to
    zmęczenie stóp i w efekcie lądowanie nie kontrolowane (lądować powinno się
    miękko na palcach i poduszkach stóp). Przy takich wyskokach moja koleżanka na
    treningu judo też wylądowała w szpitalu. Zaczęło się od wymiotów na treningu po
    takich podskokach. Nie pamiętam co tam dokładnie miała uszkodzone, podobno coś
    było oberwane (nie mylić z oderwanym), ale wiem, że nasz trener przestał być
    trenerem i miał zakaz prowadzenia zajęć przez tą sprawę.
    --
    Partner Leń i Egoista
  • aluc 14.01.09, 15:20
    ale czy w związku z tym przysiady z wyskokiem powinny być zakazane
    jako takie, czy raczej trener powinien pilnować, żeby były wykonywane
    prawidłowo?


  • babcia47 14.01.09, 15:26
    nikt nie powinien zmuszać do wykonywania ćwiczeń w ilości, która
    jest nie do wykonania dla dorosłego wyczynowca! Żaden rozsadny
    trener nie kaze wykonywać 200 cwiczeń tego samego rodzaju, wykonuje
    się serie świczeń angażujacych naprzemiennie inne partie
    ciała..zdarzało mi się wykonywać po 20 ćwiczeń jednego rodzaju,
    przeplatane innymi i ewentualnie powtarzanie po jakimś czasie.
    Nakazanie wykonanie 200 przysiadów z wyskokiem za jednym zamachem,
    bez odpoczynku to nie cwiczenie, to tortura!
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • babcia47 14.01.09, 15:31
    ps. przy takiej ilosci wykonanie ćwiczenia prawidłowo nie jest
    fizycznie mozliwe juz przed 50-tym powtórzeniem
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • madami 15.01.09, 21:02
    Bo ćwiczenia nalezy wykonywać seriami i to w takiej ilości powtórzeń. Wie o tym
    każdy trener. Zgadzam się z babcią. Skupiłyście się na nieposłuszeństwie tego
    chłopca ja natomiast uważam, że "kara" była okrutna i nieprzemyślana i głupio
    ryzykowna po prostu.
  • asia_i_p 14.01.09, 16:28
    Jeśli idzie o tego nauczyciela, to na jedno wychodzi - czy zadał
    niebezpieczne ćwiczenie czy nie dopilnował, żeby było wykonywane
    bezpiecznie - w obu przypadkach naraził zdrowie dziecka.
  • aluc 14.01.09, 16:36
    ... o ile krwotok był rzeczywiście efektem ćwiczeń, a nie np.
    nieujawnionej choroby, wcześniejszego albo późniejszego upadku,
    uderzenia czy jeszcze czegoś innego

    wbrew temu, co się może wydawać, jestem daleka od usprawiedliwiania
    trenerów kretynów i bagatelizowania szkolnych wypadków, mam tylko
    wątpliwości, czy za samo 200 powtórzeń należy od razu na suchej gałęzi
    wieszać
  • demonii.larua 14.01.09, 16:42
    Kuzyn mojego męża jest kulturystą, trenerem też przy okazji- nawet jak
    przygotowywał się do mistrzostw świata nie powtarzał jednego ćwiczenia 200 razy
    w jednym ciągu.
    --
    ...Wyobraźnia, gdy przymiera głodem
    Zaprzestaje prowadzenia wojen...
  • babcia47 14.01.09, 16:58
    ja rozumiem, ze dzieci juz pewnie do domu wróciły..ale w takim razie
    spróbuj jutro wykonac nie 50 a właśnie te 200 przysiadów z
    wyskokiem, tylko prawidłowo i bez oszukaństwa, tak jakby nad tobą
    stał w-fista sadysta..i napisz jak Ci po tym jezeli doczołgasz się
    do kompa
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • aluc 14.01.09, 21:42
    ale czeo to dowiedzie? że nie mam kondycji trzynastolatka? to wiem,
    nie muszę dokazywać wink
  • matt2 15.01.09, 16:02
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • pierwsze-wolne 15.01.09, 22:11
    Macie dzieci?? Nie róbcie tych przysiadów sami - każcie je zrobić
    (dla rozrywki i endorfin, oczywiście) SWOIM DZIECIOM!!
  • asia_i_p 14.01.09, 16:58
    Trenera może nie, ale nauczyciela w szkole obowiązuje program
    nauczania i statut szkolny. Nie może więc zadać 200 powtórzeń za
    karę, bo takiej kary jak mniemam w żadnym statucie nie ma i nie może
    zadać 200 powtórzeń jakiegoś ćwiczenia ot tak, bo to, co zadaje,
    powinno się pokrywać z programem, który układano biorąc także pod
    uwagę bezpieczeństwo uczniów.
  • aluc 14.01.09, 17:08
    trener=nauczyciel wuefu, tak dla ścisłości

    no cóż, dla mnie pompki czy przysiady za karę w przypadku
    niesubordynacji są jak najbardziej akceptowalne, bez względu na to,
    czy znajdują się w statucie - w ilości w granicach rozsądku i
    możliwości dziecka

    nie mam też watpliwości, że dzieci nalezy uczyć krytycyzmu wobec
    nauczycielskich poleceń, ale też, że trudno wyznaczyć granicę, gdzie
    kończy się krytycyzm, a zaczyna negacja dla zasady

    wątpliwości dotyczą jedynie ścisłego związku przyczynowo-skutkowego
    nieszczęśnych przysiadów z urazem

  • babcia47 14.01.09, 17:37
    trener ma za zadanie wyciskać z trenowanego siódme poty w celu
    osiagniecia najlepszego wyniku i w pewnym sensie ma prawo nalegać na
    wykonywanie pewnych cwiczeń nawet gdy zawodnik się buntuje przeciw
    temu..ale nawet najsurowszy trener nie zrobiłby takiej głupoty jak
    ten "nauczyciel" w-fu..to zadanie ponad siły przeciętnego 13-
    latka..a nawet 13-latka, który uprawia sport wyczynowo
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • asia_i_p 14.01.09, 17:56
    > no cóż, dla mnie pompki czy przysiady za karę w przypadku
    > niesubordynacji są jak najbardziej akceptowalne
    To dotarliśmy do sedna, dlaczego się nie zgadzamy w tej sprawie. Jak
    dla mnie, akceptowalne nie są, podobnie jak stawianie jedynek za
    gadanie, itp. To znaczy wyobrażam sobie, ze można kazać dziecku
    zrobić dodatkowe ćwiczenie, jeżeli przez całą lekcję się obijało, po
    to, żeby "wyrobiło normę", ale nie za karę za przewinienie.
    Uczniowie mają prawa i obowiązki zapisane w statucie i staram sie
    tych zapisów trzymać, bo w sumie nie "subordynacji" mam ich nauczyć -
    to nie wojsko - tylko przestrzegania prawa. Jeżeli ja je zacznę
    łamać, to oni zyskają usprawiedliwienie dla robienia tego samego.
  • mamabasia 14.01.09, 18:50
    Uczniowie to teraz mają tylko prawa i nauczycieli w d....
    Skoro wiedział że piłki do siatki się nie kopie to po jakiego grzyba
    kopał?
    Moze te 200 podskoków to przesada ale skąds się ta liczba wzięła.
    Może nie raz bimbał sobie na wfie/
  • aluc 14.01.09, 20:13
    taaa... rzeczywiście od razu trzeba było po nerach kijem
  • matt2 15.01.09, 16:04
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • iwles 15.01.09, 16:43


    > Jakbym miał kamerkę, to bym zrobił i nagrał te 200 przysiadów z wyskokiem, ale
    > niestety kamerki WWW nie posiadam.



    ale może masz kamerkę w telefonie ?

    Nie szukaj wykrętów. Nagraj siebie i wrzuć do internetu.



    --
    Paweł

    Mojedziecko powiedziało smile
  • ahhna 15.01.09, 20:45
    Musisz byc fajną osobą i dobrym nauczycielem. Podbudowujesz wiarę w
    ten zawód smile
  • makurokurosek 14.01.09, 16:22
    Jesteś pewna, ze to od pompek. uwierzyłabym gdyby chłopak przez te 13 lat z
    łóżka się nie ruszał, jeżeli jednak normalnie się rusza to raczej trudno
    uwierzyć by taka ilość pompek go powaliła.
    Osobiście nie widzę problemu w zrobieniu przez zdrowego trzynastolatka 200 pompek
  • aniaop 14.01.09, 16:25
    makurokurosek napisała:

    > Jesteś pewna, ze to od pompek.

    Nie, nie od pompek. Od 200 przysiadow z WYSKOKIEM. Czytaj prosze
    uwaznie,o.
  • makurokurosek 14.01.09, 17:15
    sorki, mam kiepski dzień związany z ignorancją z służbie zdrowia.
    Wybacz, ale prawdopodobieństwo tego, że te przysiady z wyskokiem spowodowały
    takie zniszczenia w zdrowym organizmie sa bardzo nikłe. Prawdopodobnie przyczyna
    jest zupełnie inna, a przysiady z wyskokiem jedynie przyśpieszyły reakcję
    organizmu, nie wierzę w to że były jedynym powodem krwotoku.
  • umasumak 14.01.09, 23:34
    Nie wiesz o czym mówisz. 200 przysiadów z wyskokiem, dla młodego (nawet
    wysportowanego), rozwijającego się człowieka, może być fatalne w skutkach. O te
    wyskoki głównie chodzi.
    Ludzie poczytajcie trochę, pogadajcie z jakimś lekarzem, a potem się wymądrzajcie
    --
    Quidquid latine dictum sit, altum videtur smile
  • malepiffko 15.01.09, 12:30
    jakims linkiem, jakimis badaniami przeprowadzonymi. ludzie dawajcie
    jakies potwierdzenie bo na slowo nikt wam nie uwierzy. jezeli byloby
    to zabojcze dla organizmu nie pozwolilby on (organizm) na wykonanie
    tego. chlopak zemdlalby w trakcie cwiczenia. organizm ma mechanizmy
    obronne. przed krwotokiem z nerek spowodowanym przysiadami z
    wyskokiem chyba naderwalyby sie mu miesnie i nie moglby sie ruszac
    dalej. to potwierdzi kazdy fizjoterapeuta czy lekarz.
  • iwles 15.01.09, 15:29


    Chyba jednak się mylisz.
    Organizm ludzki może i ma mechanizmy obronne, ale... to nie jest tak, jak z
    programem antywirusowym, że tworzy się blokada na wszystko, co złe dla organizmu.
    Jeśli chodzi o wylewy wewnętrzne - to niestety - ale omdlenia - to nie jest
    mechanizm obronny przed wylewem, ale już skutek po wylewie, spowodowanym np.
    zbyt dużym wysiłkiem dla organizmu.







    --
    Paweł

    Mojedziecko powiedziało smile
  • nola9 15.01.09, 17:41
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • matt2 15.01.09, 18:30
    nola9 napisała:

    > Nawet jesli nie ma to zwiazku, gdyby nauczyciel ukaral moje dziecko
    > dwustoma przysiadami!! to bym mu tego nie podarowala!

    A ja bym podziękował. 200 przysiadów to pikuś dla 13 latka, w ogóle nie powinien
    się nawet bardzo zmęczyć od tego.
  • madame_charmante 15.01.09, 19:31
    Ale podarawołabyś dziecięciu, gdyby zniszczyło coś, co jest
    portrzebne jeszcze 600 innym dzieciom... Bo on tylko tak .. A szkoła
    przecież ma na to pieniądze ??
    A szkoła nie ma. I musi się szarpać z takimi rozpuszczonymii
    bachorami jak ten . A tak nota bene - uważam, że gdyby po 50 czy
    100 przysiadach chlopak powiedzial, że nie może i przeprosił -
    zapewne wuefista by mu odpuścił. SąDZE, ŻE GÓWNIARZ SOBIE KRZYWDĘ
    ZROBIŁ, ŻEBY PRZYPADKIEM " PRZEPRASZAM" NIE POWIEDZIEC.. uncertain
  • angazetka 15.01.09, 19:54
    > Ale podarawołabyś dziecięciu, gdyby zniszczyło coś, co jest
    > portrzebne jeszcze 600 innym dzieciom... Bo on tylko tak .. A
    szkoła przecież ma na to pieniądze ??

    Jak młody zrobi 200 przysiadów, to szkole przybędzie kasy?

    > SąDZE, ŻE GÓWNIARZ SOBIE KRZYWDĘ
    > ZROBIŁ, ŻEBY PRZYPADKIEM " PRZEPRASZAM" NIE POWIEDZIEC.. uncertain

    Tego wykluczyć nie mogę, nie chciał dac w-fiście satysfakcji.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 19:13
    angazetka napisala:
    >Jak mlody zrobi 200 przysiadow,to szkole przybedzie kasy?
    Coz to za argument?Chyba sama jestes mamula rozwydzonego
    bachora,.Wyobrazam sobie jak sie w szkole sprawuje.Nic dziwnego,ze
    mlodziez robi co chce w szkole jak ma na to przyzwolenie mamci lub
    papy.Wyobrazam sobie mysli tego 13 latka ktory siedzi przy kompie i
    czyta na swoj temat tych wszystkich obroncow
  • madame_charmante 18.01.09, 00:10
    Pośrednio - całkiem możliwe. Bo na drugi raz się zastanowi, że może
    to się mu nie kalkuluje, ergo - nie zepsuje cudzego. A jak nie
    zepsuje, bedzie mozna coś innego kupić za kasę przeznaczoną na piłki
    notorycznie niszczone przez dzieciaki wcale nie podczas grania meczu.
  • ahhna 15.01.09, 20:44
    > Ale podarawołabyś dziecięciu, gdyby zniszczyło coś, co jest
    > portrzebne jeszcze 600 innym dzieciom... Bo on tylko tak .. A
    szkoła
    > przecież ma na to pieniądze ??

    Cholera, ale co ty czemu przeciwstawiasz? Zniszczoną piłkę do siatki
    zdrowiu i życiu dziecka?!
    Kto tu pisze, że podarowałby dziecku zniszczenie piłki? Tylko jak to
    się ma do tego, że mały prawie zszedł?! I nawet nie wiadomo, czy ta
    cholerna piłka została zniszczona.. Co to w ogóle ma do rzeczy?
  • asia_i_p 17.01.09, 21:39
    A nie można mu po prostu za tę piłkę kazać zapłacić?
  • przeciwcialo 18.01.09, 08:24
    To "kara" dla rodziców. Młao który rodzic bedzie kazał odpracowac
    koszty piłki. Znam jednego ojca co za szkolny wybryk syna kazał mu
    odpracowac- chłopak zbierał puszki i butelki, biegał z tym do skupu.
    Głupie żarty mu wywietrzaly z głowy jak przekonał sie ile musiał sie
    nabiegac za puszkami po osiedlu w czasie wolnym.
  • matt2 15.01.09, 14:46
    Od przysiadów nie dostaje się krwotoku, od wyskoków też nie. Nawet od pompek się
    krwotoku nie dostanie wewnętrznego. Może czegoś rodzicom nie powiedział?
  • jacek226315 15.01.09, 21:36
    matt2 napisał:

    > Od przysiadów nie dostaje się krwotoku, od wyskoków też nie. Nawet
    od pompek si
    > ę
    > krwotoku nie dostanie wewnętrznego. Może czegoś rodzicom nie
    powiedział?
    A co mial powioedzioec,ze go nauczyciel zgwalcil?
  • przeciwcialo 15.01.09, 17:10
    To samo powiedział mi dzis pediatra z nefrologii.
  • aniaop 15.01.09, 19:40
    przeciwcialo napisała:

    > To samo powiedział mi dzis pediatra z nefrologii.

    A lekarka prowadzaca chlopaka twierdzi, ze w swojej praktyce miala
    juz wiele takich przypadkow, ze ekstremalny wysilek fizyczny
    wywoluje krwiomocz i bialkomocz.
    Niemniej jednak caly czas robia mu dalsze badania. Wiadomo juz, ze
    serce ma zdrowe, nerki ladnie regeneruja sie (nie trzeba bedzie
    dializowac, bo wyniki moczu poprawiaja sie z dnia na dzien), ale
    nadal wyniki krwi sa nie najlepsze i nie wiadomo jeszcze, czy
    uszkodzenie watroby jest spowodowane ta sytuacja. Dzis robili mu
    biopsje miesni, ale wyniki beda za 3 dni.
  • przeciwcialo 15.01.09, 19:56
    Chyba biopsję nerek bo biopsja mięśni to chyba chca od nfz wyciagnąć
    więcej kasy za hospitalizacje.
  • aniaop 15.01.09, 20:17
    przeciwcialo napisała:

    > Chyba biopsję nerek bo biopsja mięśni to chyba chca od nfz
    wyciagnąć
    > więcej kasy za hospitalizacje.

    nie, wyraznie napisalam biopsje MIESNI. Nerki sa juz ok w obrazie
    usg i w poprawiajacych sie wynikach moczu. Miesni dlatego, zeby
    wykluczyc ew chorobe miesni, ktora mogla sie ujawnic po tym
    ekstremalnym wysilku i dlatego taka byla reakcja organizmu.
  • matt2 15.01.09, 20:32
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ste3fa 16.01.09, 14:25
    ten dzieciak jeździ konno - może coś mu się przydarzyło podczas przejażdżki - nie powiedział bo bał się że rodzice u zabronią a on lubi??
    a wysiłek na wf-ie mu jeszcze "dopomógł"??
    tak sobie gdybam. jakby spadł z konia objawy byłyby podobne i niekoniecznie od razu widoczne.
    swego czasu moja babcia spadła z wozu z sianem (takiej solidnej kopicy) początkowo nic jej nie było nawet siniaka trochę tam pobolewało ale też nie bardzo. a po kilku dniach okazało się że ma uszkodzoną wątrobę. wyszło też przy wysiłku.
    --
  • ledzeppelin3 16.01.09, 16:35
    Poszła rabdomioliza i zatkanie kłębków nerkowych zapewne

    --
    Jesteś pan zbiorem molekuł
  • jolunia01 15.01.09, 11:41
    makurokurosek napisała:

    > Osobiście nie widzę problemu w zrobieniu przez zdrowego
    > trzynastolatka 200 pompek

    Wybacz, że tak obcesowo powiem, ale może idź do okulisty. Pomijając
    fakt, że autorce wątku nie chodziło o pompki, to i tak twoje
    postrzeganie mozliwości fizycznych nastolatków jest zaburzone. Uczę
    wf i ja widzę problem. Zrobienie 200 ćwiczeń jednego rodzaju jest
    mozliwe, ale na pewno nie przez osobę, która nie robi tego na co
    dzień, a z pewnoscią nie przez trzynastolatka, nawet zdrowego. To
    wiek gwałtownych zmian w organizmie, które nie sprzyjają nadmiernemu
    wysiłkowi.

    --
    O, to ja - taka mądra jestem?!
  • zupa_serowa_z_grzankami 15.01.09, 17:42
    no nie wiem czy 200 prawidlowych pompek to taki maly problem. na rozmaitych
    treningach jak ktos do 100 dobijal to byl niezly.
  • przeciwcialo 14.01.09, 16:46
    Mało prawdopodobne aby podskoki spowodowały krwotok do nerek.
    No chyba ze po tych nerkach dostał.
  • asia_i_p 14.01.09, 16:56
    Jak po nerkach dostajesz, to też nie bezpośrednio po nich, tylko po
    plecach, a uszkodzenie nerek spowodowane jest wstrząsami. Te same
    wstrząsy możesz uzyskać wykonując 200 przysiadów z wyskokiem, jeśli
    nie wylądujesz tak, żeby wstrząs zamortyzować.
  • babcia47 14.01.09, 17:05
    krwotok lub "odbicie" nerek można spowodować bijąc człowieka po
    piętach..nie słyszałaś o tym? mozna człowieka uszkodzić bez
    pozostawiania sladów na ciele..a tu lądowanie na piętach lub
    płaskich stopach mogło zadziałać identycznie..przy tego typu
    ladowaniu nerki opadają pod wpływem ciązenia w innym tempie niż całe
    ciało..no jak za przeproszeniem spory biust przy biegu..,pzna w ten
    sposób ponadrywać naczynia krwionosne i tkanki je podtrzymujace we
    właściwym połozeniu..inne narzady równiez moga ucierpieć a u kobiety
    zeskok z niewielkiej wysokosci na proste nogi moze wywołać
    poronienie
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • morgen_stern 14.01.09, 20:15
    Babcia, na tym forum jest tak, że laska nawet nie orientując się specjalnie w
    temacie zawsze może wydawać poważne osądy, stąd tyle tu specjalistek od
    przysiadów z wyskokiem uncertain

    --
    There's probably no God. Now stop worrying and enjoy your life
  • patka_s 14.01.09, 21:19
    Obawiam się, że po raz kojeny wątek ten będzie mial 250 wpisów i
    nadal nic sensownego z tego nie będzie wynikało, jedynie dowiemy się
    ile to mamy specjalistek jak to morgen_stern napisała. Lekarzy na
    pewno odpowiednio zdiagnozują uraz, podadzą przyczynę. Jeśli chodzi
    o chłopca, podejrzewam - choć w żadnym wypadku nie usprawiedliwiam
    tutaj nauczyciela - że chłopiec nie kopnął raz tej piłki tylko
    rozrabiał ile wlezie, nauczyciel się wkurzył i tyle. Kara jednak nie
    współmierna, powinien wpisać uwagę czy wykluczyć go np. z zawodów
    itp. Na pewno poniesie konsekwencje jeśli wypadek był skutkiem tych
    przysiadów. Na przykładach powinniśmy dzieciom tłumaczyć pewne
    rzeczy, ale nie da się przewidzieć różnych sytuacji w szkole, na
    podwórku... Albo uczulać je na zachowania wobec nauczycieli, które
    to w ostatnich latach są tragiczne, uczniowie nie słuchają, mają
    nauczycieli w dupie podobnie jak też co raz częściej rodzice. Stąd
    co raz więcej sytuacji doprowadzających nauczycieli do granicy ich
    cierpliwości.
  • azile.oli 14.01.09, 22:42
    Syn jest w pierwszej klasie gimnazjum. Jest paru rozrabiaków, którym
    w podstawówce uchodziło. Była jedna z pierwszych lekcji wf,
    oczywiście część robi, co chce. Nauczyciel prosi, wydaje polecenia,
    zero reakcji, wpisuje uwagę, śmiechy, zero reakcji. Nagle podchodzi
    do chłopaka, który zachowywał się okropnie i tak na niego ryknął,
    nie przebierając w słowach, nie klął, ale wyzwał go od gó...arza i
    parę mocnych słów padło. Chłopak się uspokoił, reszta rozrabiaczy
    też. Może się ktoś zbulwersuje, ale co ten nauczycoiel miał zrobić?
    A terapia szokowa poskutkowała. Oczywiście mógł zmarnować pół lekcji
    na interwencje, ale co by to dało? Wezwać rodziców? I tak nie
    przyjdą. Więc nauczyciele radzą sobie, jak mogą. Wf to taka lekcja,
    gdzie choćby ze względów bezpieczeństwa pewne zasady muszą
    obowiązywać. A że czasem ktoś nie ma wyobraźni i przesadzi? Po
    prostu jak dla tego nauczyciela te 200 przysiadów jest wykonalne, to
    uznał, że dla zdrowego 13 - latka też. Inna sprawa, że powinien znać
    się na fizjologii i przerwać ćwiczenie w momencie, gdy chłopak
    zaczął je źle wykonywać. Sam pomysł wykonania jakiegoś ćwiczenia za
    karę nie jest sam w sobie taki bez sensu, tylko trzeba wymyślić coś
    z głową. Bo jak ktoś kopie piłkę w siatkę, chociaż nauczyciel
    zakazał, to widocznie energia go rozpiera, więc jakieś ćwiczonko nie
    zawadzi. To lekcja wf, to nie polonista kazał mu robić te przysiady.
    Tyle tylko, że nauczyciel przesadził,a w tej chwili trudno
    stwierdzić, dlaczego skończyło się tak nagłą reakcją organizmu,
    skoro chłopak był ponoć wysportowany. Być może właśnie ten rodzaj
    ćwiczeń z jakichś powodów był dla niego przeciwskazany. To, że miał
    zakwasy, to normalna sprawa, jeśli na co dzień nie wykonywał tego
    typu ćwiczeń.
    Co do meritum sprawy i tłumaczenia dzieciom : najpierw im
    wytłumaczmy, żeby stosowali się do zaleceń nauczyciela, wtedy raczej
    kara im nie grozi. A co do ćwiczeń na wf - każdy uczeń może mieć
    ćwiczenie, którego nie będzie w stanie wykonać i trzeba wytłumaczyć
    dziecku, że to jest normalne. Ktoś może odmówić skoku przez
    skrzynię, bo się boi, jak się boi, wykona to źle i może sobie zrobić
    krzywdę. Lepiej dostać jedynkę, niż zostać kaleką.
  • babcia47 14.01.09, 23:11
    Tyle tylko, że nauczyciel przesadził,a w tej chwili trudno
    > stwierdzić, dlaczego skończyło się tak nagłą reakcją organizmu,
    > skoro chłopak był ponoć wysportowany.
    nigdzie nie natrafiłam na informacje, ze chłopak był w jakis
    szczególny sposób wysportowany, ale może mi po prostu umknęło
    w tym wątku abstrachuje od tego, ze kara sie chłopakowi należała i
    trzeba go było spacyfikowac dla dobra całej klasy..ale uważam, ze
    nauczyciel postapił bezmyslnie i naraził chłopca na utrate
    zdrowia..sama piszesz, ze zrezygnowaliscie z treningóe trenera,
    który fundował na treningach takie porcje sportowcom, którzy jak
    sadze, trenują wyczynowo, jak widac z Twojego postu to była przesada
    nawet w tym przypadku..a co dopiero z chłopakiem, który ze sportem a
    nawet z aktywnościa fizyczną ma do czynienia jedynie na lekcjach w-
    f?..śmiem sądzic, ze on w takim przypadku nie potrafiłby wykonac
    tego cwiczenia prawidłowo i nie wiedział czego nie powinien robić..a
    nauczyciel po zadaniu "kary" nie był łaskaw śledzić czy przypadkiem
    ukarany nie robi sobie krzywdy..lub ze wzgledów ambicjonalnych nie
    przerwał wykonywania "kary"..w kazdym przypadku zawinił!..ja bym
    młodego posadziła na ławce (najgorsza kara w przypadku gdy energia
    rozpiera) i kazała przyjśc na nastepna lekcję z rodzicem, bo
    ib=naczej nie wpuszcze na zajęcia tzn nie pozwole cwiczyć i wstawie
    n-kę..sama byłam tak ukarana ..i podziałało ..a byłam
    gorszym "łobuzem" od wszystkich chopaków w klasie
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • babcia47 14.01.09, 23:21
    doczytałam, ze jeździ konno..no moje chłopaki tez jeżdżą ale do
    wysportowanych w szczególny sposób bym ich nie zaliczyła
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • azile.oli 15.01.09, 12:15
    Zrezygnowaliśmy z treningów u tego trenera nie ze względu na
    przeciążenia, ale pewne jego postawy, które po prostu marnowały
    talent, zwłaszcza córki. Natomiast ja osobiście w życiu bym nie
    chodziła na takie treningi, bo nie lubię ''zajeżdżania'' zawodników.
    Moim dzieciom akurat to nie przeszkadzało, aż im się dziwię.
  • malepiffko 15.01.09, 12:54
    niestety zarzut o "eksperckosci" od wyskokow z przysiadami ma dwa
    konce.
    lekarze zdjagnozuja mowisz. jeszce nie zdjagnozowali a my juz
    wydalismy wyrok, ze to na pewno przysiady. jak zdjagnozuja, ze to
    nie przysiady to i tak sie o tym nie dowiemy.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 15.01.09, 11:49
    Co ja bym zrobił - w pierwszej kolejności zrobił badania, potem starał się
    udupić "nauczyciela" kanałami prawnymi, a gdyby to nie zdało rezultatu to
    zostałaby starotestamentowa zemsta w kominiarce.
  • madameblanka 15.01.09, 12:15
    No i brawo Jasiu!!

    Tylko że ja bym zaczęła od zemsty w kominiarce. I na tym skończyła.

    --
    Gdyby słowa były mostem bałabym się po nim chodzić.
  • czar_bajry 15.01.09, 12:28
    Pewnie zostanę zakrzyczana ale co tam...
    Bardzo mi szkoda tego chłopca sądzę że nauczycielowi wf też nie jest łatwo.
    Niestety żyjemy w takich czasach że dzieci znają przede wszystkim swoje prawa a
    z obowiązkami jest już dużo gorzej.Co mają zrobić ci biedni nauczyciele jak
    młodzież olewa ich na każdym kroku wiedząc że i tak nie poniosą z tego powodu
    żadnych konsekwencji, nie jestem zwolenniczką bezpodstawnego karania ale uważam
    że polecenie wykonania ćwiczeń fizycznych za karę jest jak najbardziej ok, ale
    powinny być to ćwiczenia na miarę możliwości danego dziecka i nauczyciel wf
    powinien te możliwości znać i jeżeli widzi że dziecko nie daje już rady przerwać
    karę. Pamiętam że sama też będąc w szkole doznawałam takich przyjemności, moje
    dzieci równieżsmile.
  • tarantinka 15.01.09, 12:04
    Też mam z tym problem, z jednej strony chciałabym żeby moja córka
    potrafiła odróżnić idiotyczne polecnie i się przeciwstawić z drugiej
    jak nauczyć tego odróżniania ?. Nauczyciel - nawet nie lubiany jest
    dorosły i teoretycznie odpowiedzialny, dziecku nie przyjdzie do
    głowy że po 200 przysiadach stanie mu sie krzywda. Nie wiem czy mi
    by to przyszło do głowy. Taka prawda. Nasuwa się pytanie dlaczego
    nauczyciel nie wiedział ze jest takie zagrożenie ? Dzieciaki
    potrafią rozrabiać i nauczyciele wymyślają różne kary. W szkole u
    córki jest o tyle dobrze pod tym względem że wychowawczyni jest
    bardzo kompetnentą i życzliwą osobą - ufam że nie wymyśli żadnego
    sadyzmu żeby dyscyplinować. Co do meritum: przez te kilka szkolnych
    lat udało mi sie wytłumaczyć córce, że jeśli ktos na nią krzyczy to
    ma prawo powiedzieć : proszę na mnie nie krzyczeć - byłam w szoku
    jak to zastosowała. Jeśli się źle czuje to również prosiłam ją żeby
    powiedziała o tym wychowawczyni - córkę czasmai boli brzuch (nie
    wyobrażam sobie zeby wtedy musiała odpowidać). To działa ale ja mam
    bardzo zdyscyplinowane dziecko i daltego kiedy protestuje to jest to
    brane nie jako wymówka a jako prawda. Myslę że w tym konkretnym
    przypadku po 20 przysiadach powiedziałaby że nie da rady zrobić
    więcej. I to nie jest tak że ja zawsze trzymam jej stronę, kiedy cos
    przeskrobie, bardzo dużo rozmawiamy ale mam też zaufanie i jak Pani
    na świetlicy mówi mi że dziś córcia była nieznośna i prosi o
    interwencję to nie bagatelizuję tego pod hasłem że nauczyciel jest
    durniem. Na miejscu rodziców chłopca porozmawiałabym z tym wuefistą,
    po prostu nie weirzę że on to zrobił świadomie, powinien dostać
    nauczkę na całe życie - powinien stracić pracę, ponieść finansowe
    konsekwencje. W tym momencie rolą rodzica jest pokazanie dziecku że
    takie rzeczy nie uchodzą bezkarnie.
  • ceo2zlo 15.01.09, 14:57
    W tym momencie rolą rodzica jest pokazanie dziecku że
    > takie rzeczy nie uchodzą bezkarnie.

    Tzn jakie? Kara za to że synuś niegrzeczny był i kopał piłkę siatkową mimo
    jasnego zakazu? Masz racje nauczy się .... bezkarności i następnym razem rzuci
    nożem w kogoś dla zabawy
  • firmenell 15.01.09, 17:15
    a jak twoja bezczelna coreczka wyprawia co chce na lekcji, to co
    twoim zdaniem moze zrobic nauczyciel? ma poprosic, zeby laskawa
    ksiezniczka zachowywala sie godnie? a podla pani smiala podniesc
    glos na twoja krolewne? i krolewna sie odezwala, zeby na nia nie
    krzyczec? do psychiatry was wszystkich wspolczesnych rodzicow
    pozwalajacym bachorom na wszystko...
  • jurek.powiatowy 15.01.09, 13:19
    13-nastolatek nie może zrobić dwustu przysiadów z wyskokiem?? Przepraszam
    bardzo, ale jakim cudem?? Jak Wy wychowujecie dziecko? Na kalekę? Chłopiec w tym
    wieku, powinien takie rzeczy robić z palcem w dupce! Z pewnością pozwalacie
    siedzieć mu całymi dniami przed komputerem i takie efekty.
    Nauczyciel nie zrobił niczego złego. Przysiady z wyskokiem to potrafi zrobić
    moja 76-cio letnia babcia. Aż wstyd!

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Kobieta miłości nie seksu pragnie
  • aniaop 15.01.09, 13:26
    jurek.powiatowy napisał:
    . Przysiady z wyskokiem to potrafi zrobić
    > moja 76-cio letnia babcia. Aż wstyd!
    >

    a klekot kosci slychac na calym osiedlu?wink
  • strzalka.2 15.01.09, 14:37
    Ludzie, zamiast wypisywac glupoty, pomyslcie czy macie cos w temacie madrego do
    powiedzenia! Przy nadmiernym wysilku bialka tworzace miesnie ulegaja
    zniszczeniu, jak ktos ma pecha,to pewne zwiazki uwalaniajace sie w czasie
    procesu niszczenia miesnia moga, mowiac lopatologicznie, "zapchac" kanaliki
    nerkowe, ktorymi organizm probuje wydalic je na zewnatrz. Prowadzi to do
    niewydolnosci nerek, jak jest stan ostry - to do nawet do smierci. Bylo
    mowione,ze chlopak przez dwa dni nie mogl sie ruszyc! I dlatego polecenia
    nauczycieli WF-u w szkolach sa niebezpieczne. To w wiekszosci ludzie nie majacy
    pojecia o podstawach fizjologii miesni! Ani o bezpicznych treningach! I
    wytrenowanie dzieci nie ma nic do rzeczy, mozesz byc wysportowany a jak zrobisz
    trening na slabsza partie miesniowa to i tak pekasz.
  • ceo2zlo 15.01.09, 15:01
    Czyli co ? Zakazać w ogóle lekcji wuefu? A może każdemu dziecku dać oddzielnego
    nauczyciela (trenera wink ) który będzie znał kondycję dziecka?
  • iwles 15.01.09, 16:27


    200 powtórzeń jednego ćwiczenia ?
    Nie spotkałam się z czymś takim.... nigdzie....


    no chyba, że ci co przeżyli falę w wojsku mogą coś na ten temat powiedzieć.




    --
    Paweł

    Mojedziecko powiedziało smile
  • strzalka.2 15.01.09, 22:31
    oczywiscie,ze nie zakazac. Ale szkolic, szkolic i jeszcze raz szkolic...ale
    NAUCZYCIELI!!!!!
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 19:26
    oczywiscie szkolic,szkolic,szkolic...ale rodzicow i przede wszystkim
    rodzicow
  • mama_kotula 15.01.09, 14:49
    Cytat
    No tak, klekot słychać, wiadomo, stawy już nie te


    Jak to słychać klekot, skoro stawy już nie te?
    Skoro stawy już nie te, to i żab w nich niet, jak żab niet - to co tam mają robić bociany i klekot?
    Coś ściemniacie, panie Jureczku. wink

    --
    Smoki mi zdechły.
  • spiteful 15.01.09, 16:54
    Wytłumacz, dlaczego dzieciak kopał piłkę do siatkówki. Wtedy będzie można
    poradzić Ci, co zrobić z całą sytuacją.
  • zk3a 15.01.09, 19:18
    Niby to dlaczego nie można kopać piłki do siatkówki?

    "9.1 ODBICIA PIŁKI PRZEZ ZESPÓŁ

    Odbicie jest to jakikolwiek kontakt z piłką przez zawodnika uczestniczącego
    w grze."

    www.pzps.pl/rules.php?r=9
    Ten nauczyciel to pewnie niedouczony gamoń i sadysta, jak każdy nauczyciel
    zresztą wink smile
  • matt2 15.01.09, 20:28
    Nie kopie się nogą piłki do siatkówki tak jak piłki nożnej, bo to ją uszkadza -
    z tego co wiem przynajmniej.
  • vertven 15.01.09, 20:52
    zrobienie 200 przysiadow to nie jest ekstremalny wysilek fizyczny!!
    jesli dzieciak bylby zdrowy to nic nie powinno sie u niego wydarzyc, proste
  • babcia47 15.01.09, 21:33
    > zrobienie 200 przysiadow to nie jest ekstremalny wysilek fizyczny!!
    > jesli dzieciak bylby zdrowy to nic nie powinno sie u niego
    wydarzyc, proste
    nie, nie proste..jeżeli chłopak wykonał to bez rozgrzewki, jest w
    okresie pokwitania mogło dojść do przeciążenia organizmu i nawet
    sportowiec w takiej sytuacji miał zakwasy..a sam fakt, ze chłopak
    przez dwa dni nie mógł chodzic po wykonaniu tego cwiczenia swiadczy,
    ze było ono wyraźnie ponad jego siły i mozliwości..i jak sadzę
    większości dzieciaków w jego wieku, które musiałyby je wykonać w
    takich okolicznościach..trenowałam wyczynowo, wyciskano ze mnie (za
    moją zgodą) siódme poty..ale żaden trener nie wymysliłby powtórzenia
    jakiegoś, a juz tym bardziej takiego cwiczenia tyle razy..to są
    zajęcia, które mają podnieść sprawność fizyczna bez doprowadzania do
    przetrenowanie lub niepotrzebnego przeciążenia organizmu na granicy
    jego wydolności..a nie bicie bzdurnych rekordów
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest
    wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na
    które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • mohican47 15.01.09, 21:49
    pamiętam moją szkołę,pamiętam szkoły moich dzieci i twierdzę ,że połowa
    tych magistrów od przysiadów to zakompleksione mięśniaki.
    pozostaję z szacunkiem i sympatią dla reszty
  • xxy.yzz 15.01.09, 22:51
    Jestem nauczycielem Wf (prawdziwym) wiec dla mnie to są brednie i czepianie się
    nauczyciela (sam mialem podobna sytuacje w szkole)
    Ale po kolei:
    1. Pierwszy raz slysze zeby ktos po zrobieniu 200 przysiadow dostal krwiomoczu,
    organizm ma mechanizmy obronne i gdyby rzeczywiscie byl to wysilek
    supramaksymalny to pojawily by sie skurcze miesni, ewentualnie omdlenie wywolane
    niedotlenieniem.
    2. Widac ze dziecko jest wychowywane zgodnie z zasada ni biegaj bo sie spocisz
    3. Kopiecie pilki do siatkowki w mojej ocenie zasluguje na taka kare( sam
    stosuje kary za kopanie pilki)
    a)- dziecko niszczy sprzet szkolny (a gdyby zaczelo malowac markerem po scianie
    to co wtedy by bylo zle???, a jak kopnelo pilke to przeciez nic sie nie stalo)
    b)- u mnie po takim kopnieciu pilki (mocnym) uczennica dostala pilka w glowe z
    boku - nie spodziewala sie tego miesnie byly rozluznione - skonczylo sie na
    pobycie w szpitalu i kolnierzu ortopedycznym przez 3 tygodnie.(oczywiscie winny
    byl nauczyciel)
    c)- podczas hospitacji p. dyrektor jeden uczen kopnal pilke ( dostal kare ) i
    podczas omawiania lekcji p. dyrektor powiedziala ze mam stanowczo wyciagac
    konsekwencje wobec takich osob wlacznei z konsekwencjami finansowymi za
    niszczenie mienia szkoly.
  • matt2 15.01.09, 23:49
    xxy.yzz napisał:

    > Jestem nauczycielem Wf (prawdziwym) wiec dla mnie to są brednie i czepianie się
    > nauczyciela (sam mialem podobna sytuacje w szkole)
    > Ale po kolei:
    > 1. Pierwszy raz slysze zeby ktos po zrobieniu 200 przysiadow dostal krwiomoczu,
    > organizm ma mechanizmy obronne i gdyby rzeczywiscie byl to wysilek
    > supramaksymalny to pojawily by sie skurcze miesni, ewentualnie omdlenie wywolan
    > e
    > niedotlenieniem.
    > 2. Widac ze dziecko jest wychowywane zgodnie z zasada ni biegaj bo sie spocisz
    > 3. Kopiecie pilki do siatkowki w mojej ocenie zasluguje na taka kare( sam
    > stosuje kary za kopanie pilki)
    > a)- dziecko niszczy sprzet szkolny (a gdyby zaczelo malowac markerem po scianie
    > to co wtedy by bylo zle???, a jak kopnelo pilke to przeciez nic sie nie stalo)
    > b)- u mnie po takim kopnieciu pilki (mocnym) uczennica dostala pilka w glowe z
    > boku - nie spodziewala sie tego miesnie byly rozluznione - skonczylo sie na
    > pobycie w szpitalu i kolnierzu ortopedycznym przez 3 tygodnie.(oczywiscie winny
    > byl nauczyciel)
    > c)- podczas hospitacji p. dyrektor jeden uczen kopnal pilke ( dostal kare ) i
    > podczas omawiania lekcji p. dyrektor powiedziala ze mam stanowczo wyciagac
    > konsekwencje wobec takich osob wlacznei z konsekwencjami finansowymi za
    > niszczenie mienia szkoly.


    Ja się podpisuje.

    Ale, jakbym miał zażartować, to bym napisał: Proszę jednak uważać, bo praca
    nauczyciela jest niestety niewdzięczna, i zaraz będzie Pan miał delegację z
    prokuratury w związku z drakońskimi, nieludzkimi zasadami - tak sadystyczne
    kary, jak przysiady z wyskokiem - i to na lekcji WF - są niedopuszczalne!
    big_grin
  • nstemi 15.01.09, 23:15
    Skoro znalazł się w szpitalu to coś jest na rzeczy. Ja akurat wiem, jakim
    wysiłkiem jest zrobienie 200 przysiadów z wyskokiem, w tym wieku trenowałam
    karate i był to jeden z elementów treningu, ja bym pewnie zrobiła-ale zaznaczam:
    systematycznie trenowałam. bez treningu: pewnie dziś trafiłabym na OIOM.
    Zakładam, ze pan od wuefu jest po AWF więc chociaż przechodził koło katedry
    fizjologii i to, co zrobił było bucowatym aktem sadyzmu. Ja jestem tylko
    lekarzem weterynarii, ale jeśli pojawiła się hemoglobinuria (nawiasem mówiąc grożąca
    uszkodzeniem nerek) to znaczy, że gnojek się nad tym dzieckiem znęcał przez
    niemoźliwy do "strawienia" wysiłek fizyczny. Wszystko rozumiem, wkurzenie na
    niesubordynowanego ucznia, piłka w siatce itp, ale no ludzie. Wszystko ma jakieś
    granice! mam nadzieję, ze wuefista-sadysta dostanie za swoje


    aniaop napisała:

    > Syn lat 13 mojej kolezanki jest od soboty w szpitalu. Mial krwotok
    > do nerek, ktory prawdopodobnie uszkodzil tez watrobe. Jego stan jest
    > efektem 200 przysiadow z wyskokiem, ktore za kare zadal mu na lekcji
    > pan wuefista za kopanie pilki do siatki (akurat kopanie pilki do
    > siatki bylo zabronione).
    > Moj maz mowi, ze dziecko tez troche gapa, bo na taka kare powinno
    > powiedziec nauczycielowi "Pocaluj mnie w trabke" i ze musimy nauczyc
    > tego nasza corke, ktora badz co badz wdrozona juz w system
    > oswiatowy. Ale teraz pytanie, jak nauczyc dziecko, ze jedno
    > polecenie nauczyciela moze wypelnic a inne zignorowac? Zeby potem
    > nie powiedziala tak np do pani od polskiego, ktora zadala za dlugie
    > wypracowanie...
  • matt2 15.01.09, 23:52
    nstemi napisała:

    > Skoro znalazł się w szpitalu to coś jest na rzeczy.

    No, znaczy: mamusia wsadziła dziecko w auto i zawiozła. W izbie przyjęć opisała
    drakońskie sceny i pokazała zmaltretowane dziecko, oraz zażądała obdukcji ze
    względu na nieludzkie traktowanie pod groźbą prokuratura.

    > mam nadzieję, ze wuefista-sadysta dostanie za swoje

    wuefista-sadysta smile
  • angazetka 15.01.09, 23:58
    > No, znaczy: mamusia wsadziła dziecko w auto i zawiozła. W izbie
    przyjęć opisała drakońskie sceny i pokazała zmaltretowane dziecko,
    oraz zażądała obdukcji ze względu na nieludzkie traktowanie pod
    groźbą prokuratura

    Tia, i dla mamusi przyjemności dziecko trzymają w szpitalu którys
    dzień i robia mu ileś badań.
  • matt2 16.01.09, 00:03
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • aniaop 16.01.09, 06:12
    matt2 napisał:

    >.
    >
    > No, znaczy: mamusia wsadziła dziecko w auto i zawiozła. W izbie
    przyjęć opisała
    > drakońskie sceny i pokazała zmaltretowane dziecko, oraz zażądała
    obdukcji ze
    > względu na nieludzkie traktowanie pod groźbą prokuratura.
    >
    Zycze tobie zakichany malolacie, zeby to spotkalo twoje dziecko,
    jesli bedziesz w ogole je mial. Dopiero zobaczysz, co rodzic wtedy
    przezywa.
    A dziecko na owa izbe trzeba bylo wniesc na rekach, bo nie bylo w
    stanie chodzic o wlasnych silach.
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 19:24
    aniaop napisala:
    >A dziecko na owa izbe trzeba bylo wniesc na rekach, bo nie bylo w
    stanie chodzic o wlasnych silach.
    A o czyich silach rozrabialo?
  • aniaop 17.01.09, 19:29
    Proponuje aureole nad glowe dla pana Jacka, jezeli nigdy nie
    rozrabial bedac nastolatkiem. Sorry, ale nie uwierze, no chyba, ze
    to ty jestes taka ciapa, jak wyrazasz sie o chlopaku...
  • jacek226315 17.01.09, 22:41
    aniaop napisała:

    > Proponuje aureole nad glowe dla pana Jacka, jezeli nigdy nie
    > rozrabial bedac nastolatkiem. Sorry, ale nie uwierze, no chyba, ze
    > to ty jestes taka ciapa, jak wyrazasz sie o chlopaku...
    Oj rozrabial ,rozrabial,ale nie szukal winnych pod lasem,tylko pod
    nosem
  • Gość: jacek226315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 23:24
    a jeszcze dodam,ze jak rozrabialem to nie odwaylbym sie skarzyc na
    ewentualna kare zadana przez nauczyciela,bo nastepna by mnie
    wymierzono w domu
  • aniaop