Dodaj do ulubionych

problem z matematyką - I klasa

18.03.09, 14:48
Witam!!!! Moja córeczka ma problemy z matematyką w zakresie dodawania i
odejmowania(np. 40 + 7 = 11 big_grin ) Może znacie jakieś sprawdzone sposoby lub
programy komputerowe które rozjaśnią choć trochę w głowie. Kupiłam liczydła,
ale w ogóle moja córeczka tego nie łapie. Dziękuję za odpowiedzi.
--
b5.lilypie.com/PnrYp2.png""
target="_blank">b5.lilypie.com/PnrYp2.png"</a> alt="Lilypie 5th Birthday
Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
Obserwuj wątek
    • zawilec1 Re: problem z matematyką - I klasa 18.03.09, 15:12
      Skoro to klasa pierwsza to bezwzglednie winna opanować działania do
      10 a potem do 20, jezeli sprawnie nie liczy na tym poziomie nie ma
      co cwiczyć trudniejszych przykładów. Spróbuj liczyć z nią posługując
      sie złotówkami. Zainteresuj sie kinezjologią edukacyjną i przbadaj w
      poradni psychologicznej.
    • gemmavera Re: problem z matematyką - I klasa 18.03.09, 15:39
      Ale w pierwszej klasie dziecko nie musi dodawać tak dużych liczb. O ile wiem, na
      koniec pierwszej klasy powinno sprawnie liczyć w zakresie 30.

      Widać, że póki co ma jakiś kłopot z dziesiątkami, bo poprawnie wykonała
      działanie 4 + 7, tyle że zapomniała o zerze. wink
      Niech na razie liczy na mniejszych liczbach, tak jak przewiduje to program.

      --
      Welcome to the Machine

      Inny Świat
      • sion2 Re: problem z matematyką - I klasa 18.03.09, 16:09
        Polecam córeczce grę komputerowa Krolik Bystrzak dla 1 klasy -
        wspaniala grafika, fabula, rozne stopnie trudnosci i nauka przez
        smieszna zabawe a przy tym zadania sa praktyczne np. kupowanie w
        sklepie produktow dla kogos tam za okreslona kwote - dziecko
        kombinuje i nawet nie wie ze cwiczy dodawanie.

        Po drugie - dodawac powinna sprawnie w zakresie 30 z przekraczaniem
        progu dziesiatkowego czyli np 15 + 7 = 22
        ale powyzej 30 to chyba tylko bez przekraczania progu czyli np 50 +
        5, 62-1 itd

        jesli ma zadania typu 49 + 5 to czy nie pokazywala im pani sposobu
        rozwiazywania - 49 + 5 = 49 +1 +4 = 50 + 4 = 54?

        choc w sumie nie pamietam czy takie dodawanie to nie program 2 klasy
        a nie pierwszej...
        --
        Wiki 1,5 roku
        Radość
    • mama_kotula Re: problem z matematyką - I klasa 20.03.09, 13:51
      Potrzebne ci będą:
      - kwadratowe tafelki 10x10
      - paski 10x1
      - kwadraciki 1x1

      --> najlepsze są drewniane, ale mogą być wycięte z tektury.

      Zaczynasz od układania liczb.
      Duży kwadrat to 100, pasek to 10, kwadracik to 1.
      I tak np.
      324 = 3 duże kwadraty, 2 paski, 4 kwadraciki.

      Jak już dziecię rozumie, na czym to polega, przechodzisz do dodawania i odejmowania, na zasadzie: 10 kwadracików = pasek, 10 pasków = duży kwadrat. Chodzi o to, aby zajarzyła idęę pozycji cyfry w liczbie smile

      Moja 4,5-latka w ten sposób dodaje i odejmuje liczby 3-cyfrowe, więc jestem pewna, że 7-latka sobie z tym poradzi.


      --
      Write in C
    • ania19771 Re: problem z matematyką - I klasa 23.03.09, 10:18
      Aniabi ale dlaczego wasza nauczycielka wymaga już tyle ?? Jaką książką się
      posługujecie ??
      Też mam dziewczę w tym wieku i są na etapie płynnego dodawania i odejmowania do
      20 różnymi metodami
      Jedna mama tu pisała o całkiem fajnej metodzie rozdzielania cyfr/liczb
      np
      19+7=19+1+6=......
      24-8=24-4-4=...
      Moja to uwielbia
      A próbowałaś jej pokazać liczenie na słupkach(choć to wymaga już sporej dawki
      tłumaczeń -co to są dziesiątki a co jedności)
      Mam nadzieje ze uda się Wam przeskoczyć ten próg -będzie dobrze!
      PS Ten "klik" o którym tez ktoś wspominał jest super bo można poprzez ustawienie
      opcji dostosować poziom do wiedzy i umiejętności dziecka a po sukcesach zmieniać
      go na nieco trudniejszy POLECAM

      --
      PATI
      OLIWIA
      • aniabi Re: problem z matematyką - I klasa 24.03.09, 08:18
        Książki z jakich uczy się moja Ola to - książki firmy Didasko. Próbowałam Oleńkę
        uczyć liczenia pod kreską. Z działaniami nieskomplikowanymi radzi sobie
        doskonale big_grin Wszystkim bardzo dziękuję za rady. Pozdrawiam
        --
        b5.lilypie.com/PnrYp2.png""
        target="_blank">b5.lilypie.com/PnrYp2.png"</a> alt="Lilypie 5th Birthday Ticker"
        border="0" width="400" height="80" /></a>
    • tafasola Re: problem z matematyką - I klasa 25.03.09, 08:49
      A jak Wasze pierwszaki radzą sobie z równaniami z jedną niewiadomą?
      Bo u nas to masakra.
      Pod koniec stycznia wprowadzono zadzania typu 10+x=7. Mały
      kompletnie nie rozumiał, jak zrobić, szedł w zaparte, że pani nie
      tłumaczy, co jest bzdurą, bo robią w klasie przykłady i to sporo. Po
      wylaniu morza łez i doprowadzeniu nas do skraju załamania nerwowego,
      opanował.
      Wczoraj miał zadanie typu 10-x=7 i znów to samo, nie wie, z ktorej
      strony to ugryźć. Zaglądam do książki, widzę, że w klasie było
      identyczne zrobione, on ma to kompletnie źle przepisane z tablicy.
      Znów to samo, pani nie tłumaczy a to dzieci robiły przy tablicy.
      Próbujemy mu tłumaczyć, ale to jest bez sensu, bo ja nie wiem, jak
      metodycznie wytłumaczyć to pierwszakowi. Jak mówię o przenoszeniu z
      jednej strony równania na drugą, to robi wielkie oczy, wynik
      zgaduje, nie rozumie, co to lewa i prawa strona równania i jakie
      znaczenie ma znak równości. Widocznie na tym etapie jakoś inaczej
      się to tłumaczy. Ponieważ jest rachunkowo sprawny, to wynik zawsze
      odgaduje, natomiast o rozwiązaniu zadania nie ma mowy. Zrobiliśmy z
      nim kilkanaście przykładów, wyglądało, że juz zajarzył, dostał
      kolejny do samodzielnego zrobienia i dalej nie ma pojęcia, co z tym
      zrobić. Ratunku.
      Wszystko poza tym z matematyki robi bez problemu, aż trudno uwierzyć.
      • ania19771 Re: problem z matematyką - I klasa 25.03.09, 10:07
        tafasola napisała:

        > A jak Wasze pierwszaki radzą sobie z równaniami z jedną niewiadomą?
        > Bo u nas to masakra.
        > Pod koniec stycznia wprowadzono zadzania typu 10+x=7. Mały
        > kompletnie nie rozumiał

        Tafasola to chyba omyłkowo Ci się wpisało -bo i ja bym teraz tego nie zrobiła
        Ja córkę uczyłam w ten sposób:
        7+x=10
        7 dodać ile żebyś miała 10 -->tak jej tłumaczyłam jak robiła na paluchach potem na grafie i poprzez tego grafa zrozumiała ze od wyniku można odjąć podaną wcześniej cyfrę
        Najpierw robiliśmy to na prostym grafie typu x+5=7 żeby było go łatwiej i sensowniej narysować potem przemienność dodawania i jakoś to szło
        Mam nadzieję ze znajdziecie jakieś wyjście z tej sytuacji
        pozd
        Anka
        • tafasola Re: problem z matematyką - I klasa 25.03.09, 10:41
          No pewnie, że się machnęłam, ale myślę, że jednak byś zrobiła smile
          Równania z "plusem" jakoś opanował, ale tam, gdzie "X" trzeba odjąć,
          to już za nic czyli 7-x=2 np. On zgadnie wynik, bo z rachunkami nie
          ma problemu, ale nie rozwiąże zadania. A widzę, że w klasie robią
          takie zdania i rozwiązują,przekształcają to równanie, potem
          sprawdzają poprzez podstawienie.
          Obaiwam się, że to bardzej problem z nieuważaniem na lekcji - bo
          trudno mi uwierzyć, że to jakas wiedza tajemna dla dziecka, które
          umie i lubi liczyć. z drugiej strony niepokoi mnie to, bo zdradza,
          że jeśli trzeba zrobić coś powoli i po kolei, to on jest bezradny.
          Albo wynik od razu, albo nic.
          Grafy sam zaproponował, ale okazało się, że do takiego zadania "z
          minusem" nie potrafi ułożyć poprawnie grafu. Ale wszystki egrafy w
          książce i w zeszycie ma zrobione poprawnie. Samodzielnie jednak nie
          umie.
          • tijgertje Re: problem z matematyką - I klasa 25.03.09, 19:01
            7-x=2
            wez np 7 cukierkow, polz na stole, kaz dziecku zamknac oczy, 5
            przykryj kubkiem i kaz wykombinowac, ile schowalas wink Dzieci czesto
            lapia cos wzrokowo, zwlaszcza, jesli tlumaczysz na czyms znanym.
            Jeszcze jak obiecasz, ze za kazde poprawnie wykonane zadanie
            dostanie cukierka, to moze sie okazac nagle geniuszem
            matematycznym wink Potem to samo zadanie zrob odwrotnie, schowaj 2
            cukierki : 7-x=5 . rob to na rozne sposoby, daj dziecku 5 cukierkow
            i zapytaj, ile potrzebuje,z eby miec 7, potem odwrotnie, przystepnie
            i obrazowo pokazesz zamiennosc dodawania, ajk to pojmie, to
            znalezienie niewiadomwj nie bedzie problemem. Takie proste dodawanie
            do 10 robi moj 5 latek w czasie jazdy samochodemwink Pisac nie umie,
            zna tylko kilka cyfr, ale uwielbia dodawac i odejmowac, zawsze tak
            wlasnie obrazowo na konretach z nim liczewink Np widzi 6 koni, pytam,
            ile zostanie, jesli 3 schowaja sie za krzakiem, a 2 wroca do stajni.
            Nawet takie podwojne dzialania niezle mu wychodza. Potrzebuje pomocy
            palcow, bo dzialan nie pamieta jeszcze, ale zabawe ma przednia.
            • tafasola Re: problem z matematyką - I klasa 25.03.09, 19:39
              Takie to w ogóle nie jest problem. Nawet jak go zapytam, ile jabłek
              trzeba zabrać z 46, żeby zostało 27. Spoci się lekko, ale po kilku
              sekundach poda poprawny wynik. Na tym etapie to już większość dzieci
              potrafi. Tu mam zupełnie inny problem. Jak zapisać przekształcenie,
              które w głowie dzieje się automatycznie, a w zeszycie jakoś nie. I
              żeby ten x wylądował z lewej strony smile i żeby jeszcze wiedzieć, jak
              do tego doszliśmy.
              Ale mama_kotula podała rewelacyjną metodę. No cóż, talent
              dydaktyczny to albo się ma, albo nie. Ja nie mam.
      • gemmavera Re: problem z matematyką - I klasa 25.03.09, 10:39
        tafasola napisała:

        > Wczoraj miał zadanie typu 10-x=7 i znów to samo, nie wie, z ktorej
        > strony to ugryźć.

        U mojej córki, o ile wiem, nie ma mowy o przenoszeniu na drugą stronę równania. smile
        W tym wieku dziecko może jeszcze potrzebować liczenia na konkretach.
        U nas najlepsze do tłumaczenia zawsze były jabłka albo cukierki. wink)

        10-x=7
        Mam 10 cukierków, kilka zjadam, zostaje mi 7. Ile cukierków zjadłam?

        7+x=10
        Mam 7 jabłek w koszyku, dodaję kilka, a po dodaniu mam 10. Ile jabłek dołożyłam?

        I tak dalej w ten deseń. smile
        Chodzi mniej więcej o to, żeby dziecko zobaczyło, że to równanie to nie jest
        coś, co się pojawia nie wiadomo po co i nie bardzo wiadomo, co z tym zrobić, z
        której strony to ugryźć. Tylko że każde równanie to zapis jakiegoś działania -
        czegoś, co można sobie wyobrazić albo co można po prostu wykonać.

        Możecie też liczyć na palcach, wtedy jest już super-konkretnie, bo cukierki
        dziecko musi sobie wyobrażać, a palce widzi.

        --
        Welcome to the Machine

        Inny Świat
        • tafasola Re: problem z matematyką - I klasa 25.03.09, 10:49
          > U nas najlepsze do tłumaczenia zawsze były jabłka albo
          cukierki. wink)
          >
          > 10-x=7
          > Mam 10 cukierków, kilka zjadam, zostaje mi 7. Ile cukierków
          zjadłam?
          >
          > 7+x=10
          > Mam 7 jabłek w koszyku, dodaję kilka, a po dodaniu mam 10. Ile
          jabłek dołożyłam
          > ?
          Tak też on potrafi, zawsze strzeli dobry wynik od razu. I też
          cukiereczki najlepiej działają smile Ale ja u niego w ćwiczeniach widzę
          przekształcenia, które w klasie są robione a on w domu ni w ząb.
          Zwłaszcza w tych na minus.
          Na przykład:
          20-x=9
          x=20-9
          x=11 bo 20-11=9
          Taki tok rozwiązania jest przepisany z tablicy.
          On kompletnie nie jarzy, skąd ta druga linijka (nie dziwię się
          zresztą, bo to jakoś dziwnie, choć poprawnie) i skutkiem tego
          identycznego zadania w domu rozwiązać nie jest w stanie. A jak ja
          mam to wytłumaczyć bez tłumaczenia o przenoszeniu?
          też uważam, że tym wieku wystarczy takie liczenie "na cukierkach",
          ale skoro w szkole robią to algebraicznie, to chyba powinien umieć?

          • mama_kotula Re: problem z matematyką - I klasa 25.03.09, 15:00
            Na osi liczbowej wytłumaczyć.
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/mg/bd/q4ws/97Jm01IKQkh7FIdXIX.jpg


            W przekształceniu podanym w zeszycie zabrakło najważniejszego sformułowania, które jest kluczem do zrozumienia, czyli po:
            20-x=9
            powinno być:
            x+9=20

            A przekształcenia algebraiczne mniej więcej tak:

            20 - x =9
            Powyższe tłumaczymy jako: Jesli z 20 cukierków zabierzemy trochę (x), zostanie nam 9.
            Wniosek: Czyli można powiedzieć, że 20 cukierków składa się z: trochę cukierków i 9 cukierków. Tu trzeba się zatrzymać i sprawdzić, czy dziecię rozumie. Najlepiej na innych przykładach (typu miska owoców składa się z jabłka i gruszki - na początek nie operować na ilościach, tylko na konkretach).

            Jak otrzymać w takim razie trochę (x) cukierków?

            Od 20 cukierków musimy zabrać 9, bo trochę (x) i 9 to 20.
            czyli
            x (trochę) = 20 - 9 (od 20 zabieramy 9)


            --
            I'm weird, but I'm not strange.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka