Dodaj do ulubionych

Niejadztwo i wymioty

15.01.10, 17:49

Witam wszystkie mamusie niejadków :)

Mój synek ma w tej chwili 15 m-cy i waży 8900 kg
Urodził się z wagą 2800 kg, nie chciał ssac piersi.
Do trzech m-cy domagał sie jedzenia i przybierał na wadze, pomimo
strasznych bolów brzuszka - cale wieczory i noce płakał myślałam że
to kolka ale okazało się że ma skaze białkową ( dostał wysypki).
Przeszlismy na bebilon pepti, wcześniej była próba podania
nutramigenu ktorego nie chciał pić i po nim pierwszy raz wymiotował.
Do trzech miesiecy w ogóle nie ulewał a potem zaczeło się...jadł
coraz miejsze porcje no i chlustające wymioty. Zjadał 50 ml mleka
potem był płacz wyrywanie się, przelewanie i burczenie w brzuszku.
Potem jedzenie przy suszarce i tylko przez sen.
Jak miał 5,5 m-ca trafiliśmy do szpitala CZD w Warszawie na
oddział gastrologiczny. Miał szereg badań w kierunku refluksu które
go wykluczały ostatnim badaniem była gastroskopia i okazało sie że
ma zapalenie przełyku. Dostał leki helicid i gasprid po których nie
było żadnej poprawy.W sumie byliśmy 4 razy w spzitalu - 2 razy z
powodu odwodnienia ( nie przyjmował żadnych płynów).
Miał nawet robioną tomografie głowy bo podejrzewali guza mózgu - na
szczęscie to badanie wyszło dobrze. Miał również próbę założenia
sondy która się nie przyjęła ponieważ wymiotował mleko razem z
sondą.
Jak bylismy w szpitalu miał biegumkę tzn. zrobił ok 10 rzadkich
kupek w ciągu doby ( wylkuczono rota wirusa) i po tym zaczął jeść
normalnie tzn.na jawie co 3 h i przestał wymiotować - ale nistety
trwało to tylko tydzień i potem znowu to samo. Syn jadł do 10 m-ca
tylko i wyłącznie przez sen.
Trafilismy kolejny raz do szpitala i gastrolog stwierdził albo go
przegłodzimy i zacznie jeśc albo zakładamy PEGA, rozważali też
zabieg antyrefluksowy.
Dziecko miało jeśc tylko i wyłącznie na jawie, na krzesełku bez
żadnego zabawiania, skupiony całkowicie na jedzeniu, na początku był
płacz i histeria oczywiśi enie było mowy o jedzeniu. Schudł ok 700
g. dostawał kroplówki ale po kilku dniach zacząl jeśc mało ok 400
ml na dobe ( mleko i zupę) ale ważne że jadł normalnie. Przestał
wymiotować, wypisali nas do domu i przepisali syrop peritol i stał
się cud, to o czym tak długo marzyłam - moje dziecko po pierwszej
dawce podania leku zaczęło płakać z głodu i nie wymiotowało ale
niestety po ok 3 tyg jadł coraz mniej . Po odstawieniu nie jadł 4
dni i zaczeło się... zabawianie, spiewanie itp. żeby choć troche
zjadł i tak się męczymy do dziś, co troche przytyje np. po
ketotifenie to po odstawieniu zaraz chudnie i tak w kółko.
Dawid wymiotuje po kilka razy dziennie, aż mu nosem idzie
je tylko mleko i zupe ( zmiksowaną bo jak poczuje jakąś małą grudkę
to zaraz sie krztusi i wymiotuje), żadnych owoców i słodkich rzeczy.
Ma też anemie.
Już nie daje rady psychicznie i fizycznie również w nocy bardzo
często się budzi z płaczem.
Podejrzewałam że to może alergia bo synek robi bardzo brzydkie kupy
tzn. śluzowate, tłuste, cuchnące, zielono - czarne, robiłam badanie
kału w Feleksie i wyszło: candida nieliczne. Lekarz alergolog
stwierdził że tego nie trzeba leczyć.
Teraz zaczęłam się zastanawiać czy nie zaraził się jakimś
choróbskiem od psa który też odkąd pamiętam nie chce jeśc i często
wymiotuje.
Nie wiem co dalej robić... do jakiego lekarza się udać.... żeby
chociaż przestał wymiotować.
Może wy macie jakis pomysł ?



Edytor zaawansowany
  • gooo123 15.01.10, 21:49
    Prawie jak u nas tylko ze bez rzadkich kup.A czy jak je rzadkie
    rzeczy to tez wymiotuje?A dostaje gluten?Napisz dokladnie co je.I ja
    bym zrezygnowala z BP.
  • fioreelka 16.01.10, 17:20
    Jadłospis synka jest bardzo ubogi
    rano o 9 h - 150 mleka + kleik kukur. lub ryżowy + troche kaszki
    ryżowej ( razem 180 ml) z tego zjada 120 - 140 ml i zazwyczaj
    wymiotuje w trakcie posiłku lub po nim.
    12:30 - 100 ml zupy jarzynowej z indykiem lub kurczakiem ( nie za
    gęstej,dobrze zmiksowanej też często wymiotuje w trakcie posiłku
    15:00 - 180 mleka z dodatkami
    18:30 - 100 ml zupy
    21:00 - 180 ml mleka z dodatkami
    Do wszystkich posiłków dodaję 1,5 miarki fantomaltu i łyżeczkę oleju
    z pestek winogron
    Mleko zazwyczaj je ok. 100 ml smokiem reszte łyżeczką zabawiany
    najgorzej jest rano bo jak tylko wkładam mu smoka do buzi to już ma
    odruch wymiotny. Próbowałam urozmaicić jedzenie ale niestety
    wszystkim sie krztusi i wymiotuje i tylko to udaje mi się wciśnąć.
    Wcześniej jadł jajecznice ale teraz juz po pierwszej łyżeczce
    wymiotuje.
    Generalnie jemu nic nie smakuje, nie lubi słodkich rzeczy, żadnych
    deserków, owoców, herbatników, kaszek smakowych, sinlaka.
    Jak mu nieraz dawałma dupkę od chleba to też sie krztusił i
    wymiotował. czasami je chrupki kukurydziane ( też nieraz sie krztusi
    i wymiotuje)ale wiecej nakarmi pieska niz sam zje.
    Pije też bardzo mało ok 150 ml przez cały dzień wody z sokiem. Musze
    za nim chodzic i mu wciskać bo pije po 10-20 ml.W nocy go jeszcze
    poje i wypija ok 150 ml herbatki.
    Kup nie robi rzadkich ( chociaż czasami się zdarza ) tylko zazwyczaj
    zbite, świecące zielono - czarne 2 razy dziennie.
    Glutenu raczej nie je - wczoraj dodałam do zupy kaszy mannej - to
    zrobił 2 kupy z dużą zawartością śluzu.
    Generalnie wymiotuje wszystkim nawet potrafi wymiotowac piciem.
    Poza tym jest bardzo żywym, ruchliwym dzieckiem.
    W tej chwili wydaje mi się że z dnia na dzień jest coraz chudszy,jak
    chodzi w samych rajstopkach to wygląda jak pajączek ( zero brzuszka,
    nózki jak patyczki, tylko bużkę ma okrągłą)
    Dziwi mnie tylko że jak mu daje peritol albo ketotifen to je chętnie
    i w ogóle nie wymiotuje.
    Zastanawiałam sie nad zmianą mleka ale nie wiem czy teraz mam to
    robić jak tak strasznie wymiotuje.Alergolog mówiła żeby spróbowac z
    sojowym.







  • szczota12 16.01.10, 17:52
    Moje dzieci też tak miały i czasami mają ,ja stawiam na alergię przez którą żołądek się bardzo powoli opróżnia. Obecnie mój syn już prawie nie wymiotuje lecz osiągnęłam to podając mu właśnie bebilon sojowy-po wszystkich innych mlekach wymiotował.Zaczął w końcu przybierać na wadzę -waży 7950 ( ma 10 miesięcy ),były miesiące ,że wcale nie przybierał i wymiotował po 20 razy dziennie.Osłonowo dostaje polprazol, ketotifen. Nam lekarze wmawiali ,że dzieci nie mogą być uczulone na mieszanki mlekozastępcze ,doszło do tego ,że córka dwa lata miała PEG i wtedy właśnie SAMA! zobaczyłam co jej szkodzi a co może jeść. Dwa lata córka jadła tylko miksowane banany lecz po nich przybierała i miała super wszystkie wyniki badań. Z młodszym synem już nie popełniłam takiego błędu, gdy po kolejnej mieszance typu : nutramigen zaczął wymiotować powiedziałam ,że będę go żywić tylko bananami a miał wtedy tylko 3 miesiące,lekarze zaproponowali homogenat mięsny po którym wszystko się powoli uspokoiło. a na Twoim miejscu zrobiłabym próbę :kleik ryżowy + troszkę bebilonu sojowego przez cały dzień bez fantomaltu ( u nas powodował wymioty.Dietę musisz rozszerzać bardzo powoli nawet gdyby dziecko miało w koło jeść to samo. Być może znów ma zapalenie przełyku i musisz zastosować coś zobojętniającego kwasy żołądkowe. Wierz mi ,żaden lekarz Ci nie powie co może jeść Twoje dziecko bo alergia może być dosłownie na wszystko a skoro wymiotuje zaraz lub nawet w trakcie posiłku to szkodzi mu to co podajesz.Mięso lepiej dawać z królika lub baraninę, jajek wcale lub przepiórcze.U moich dzieci też w zasadzie wykluczono refluks.
  • ewelajnawrocek 17.01.10, 11:31
    Pociesze Cię, ze przeszłam przez to samo z moim wcześniakiem.
    Gdzies do 10,11 m-ca tez ciągle chlustał, a i teraz majacx 13 mcy zdazy
    mu sie, jak sie zapomni i zachłysnie. I tez nadal miksuję mu jedzenie.
    Moj tez pierwszy raz chlusnął na Nutramigenie, dlatego ja go odstawiłam i
    wrocilam do zwyklego Bebilonu. Po prostu moj syn mial prawdopodobnie tak
    słaby zwieracz, ze to nie trzymało, poza tym wolno trawił. Z czasem, jak
    sie dziecko, pionizuje, jest lepiej. Zadnych alergii u niego nie
    obserowowałam, kupowalam najbardziej kaloryczne jedzenie, poilam prawie
    tylko kaszkami w płynie Nestle, do wrzesnia tylko i wyłącznie na spiocha.
    Potem jadł troche na zywca, a teraz znow mleko be. Karmie lyzeczka przed
    TV, mąż zabawia, daję to co lubi, zeby nie pluł, czyli banany, danonki.
    Wiem, ze to niezdrowe, ale mialam juz taka depresje, ze nie mialam sily z
    nim walczyc. Niestety teraz pojawily sie jakies oznaki alergii, bardzo
    brzydkie policzki, szorstkie plamy na nogach, pewnie na mleko. Na razie
    nie panikuje, zrobilam badania krwii i czekam.
    Dodam, ze Twoje dziecko moze miec przeczulice przełyku, takie miejsce w
    gardle, ktoreo dotkniecie powoduje wymioty. Dlatego ja chodze do
    neurologopedy. I Tobie radziłabym to samo.
    --
    Symiś, 23.12.2008, 31 hbd, 1720

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929931,2,1.html
  • mika.bajkowe1 17.01.10, 15:54
    No hej, to ja Monia od Michałka. Właśnie ostatnio o Was myślałam, no i
    natrafiłam na tego posta, już w połowie przypominała mi waszą historię a jak
    przeczytałam, że to Dawidek no to już byłam pewna, że to Ty. Kurcze strasznie Ci
    współczuję, że ta sytuacja nadal u Was trwa, myślałam, że może się z nią
    uporałaś :( U nas jest różnie ale generalnie mój Michaś też jest totalnym
    niejadkiem i ma odruch wymiotny przy jakimś kawałku jedzenia. Ja mu odpuściłam z
    jedzeniem to jadł chętnie ale mało i w związku z tym nie przybierał od września
    na wadze, więc obecnie trochę go tuczę tzn staram się tuczyć i zobaczymy co
    będzie. Ostatnio trafiliśmy na lekarkę , która zasugerowała EEG główki, bo brak
    łaknienia i nie radzenie sobie z większymi kawałkami pokarmu, budzenie się z
    krzykiem w nocy, nadpobudliwość są to odruchy stymulowane z mózgu i tam może
    tkwić przyczyna. Mówiła coś o odruchu petit bodajże, nie pamiętam, jest to w
    każdym razie rodzaj padaczki skroniowej , którą bardzo trudno wychwycić
    naocznie.Trochę się podłamałam taką opinią ale idziemy zrobić to eeg i zobaczymy.
    A Ty masz jakieś plany ?

    Pozdrawiamy Was serdecznie
    Monia Michałek i Piotruś
  • fioreelka 17.01.10, 18:23
    Cześć Monia, myslałam że ten problem macie już za sobą - jak
    ostatnio rozmawiałysmy to Michałek miał się bardzo dobrze.
    Kurcze, myślałam że z tego się wyrasta...
    Co do naszych planów to za tydzień jedziemy do neurologopedy dr łady
    podobno specjalistka od trudnych przypadków, poza tym mam zamiar
    spróbować z mlekiem sojowym i na jakiś czas zrezygnować z fantomaltu.
    No i jeszcze zamówiłam probbiotyk Optime, takze jak widzisz
    próbujemy wszystkiego. Chyba niedługo zaczniemy jeżdzić po
    znachorach, filipińczykach i innych szamanach :)
    Więcej priv. napisze Ci na NK.

    Pozdrawiamy




  • fioreelka 27.01.10, 14:13
    Byliśmy u neurologopedy dr Łady i już całkiem się załamałam.
    Dowiedziałam się że moje dziecko logopedycznie jest zdrowe, ale ma
    bardzo silny jadłowstręt psychiczny który powinien być jak
    najszybciej leczony u dobrego psychologa.
    Powiedziała również że u mojego synka jest jak najbardziej wskazany
    PEG i że powinniśmy poczekać do 6 tyg. - jeżeli nie będzie jadł
    więcej to nie zwlekać tylko zakładać PEGA.
    Dała mi namiary na neuropsycholog do której dzwoniłam i się
    dowiedziłam że nie ma czegoś takiego jak jadłowstręt u tak małego
    dziecka i że niestety nie będzie mogła nam pomóc.
    W takim razie co dolega mojemu dziecku, skoro prowokuje wymioty, ma
    często odruchy wymiotne na widok jedzenia i nie ma czegoś co lubi
    jeść? Czy w ogóle jest w Polsce jakiś specjalista który się tym
    zajmuje?







  • polaa27 27.01.10, 14:53
    A co to za psycholog? Oczywiście ż ejest coś takiego jak jadłowstręt - mój synek
    z bardzo silnym refluksem, który w 9 mcu życia był operowany ma jadłowstręt do
    dziś. Przed operacją karmiliśmy tylko i wyłacznie przez sen. Po operacji mimo,
    ze już nie wymiotował to jadłowstręt pozostał, przez 4 miesiace karmiliśmy przez
    sen, potem stopniowo łyżeczką, zaczynając od dotykania buzi i po kilka łyżek
    dziennie wody, dopiero potem papki z jedzeniem. Także jestem w szoku, ze w
    szpitalu kazali posadzić ci dziecko i kazac mu jeść, tak jakby po tylu
    miesiącach wymiotowania nagle w 1 dzień miałby pozbyć się jadłowstrętu. Idioci.

    U nas terapia i praca z logopeda trwa już wiele miesiecy, codziennie pracujemy w
    domu. Mały je już świadomie, łyżeczką 5 posiłków dziennie. Ale jest to jedzenie
    przy bajkach, jedzenie zmiksowane, dopiero wprowadzamy grudki, mały zaczyna
    ciamać, co jest zaczątkami rzucia. Ale przed nami jeszcze długa droga, bo nauka
    gryzienia, jedzenia stałych pokarmów, przy czym nie wiem kiedy dziecko będzie
    odczuwało głód i pragnienie, bo na razie tego nie odczuwa.

    Nas prowadzi neurologopeda i myślę, ze takiego specjaliste powinnaś znaleźć.
    Owszem psycholog też może pomóc, wytłumaczyć, doradzić, zwłaszcza jeśli sa to
    wymioty nawykowe i jadłowstręt głównie psychiczny, ale to z logopedą uczycie sie
    technik jedzenia, macie zalecenia masaży, ćwiczeń buzi, etc.

    I jeszcze jedno - czemu nie leczycie przyczyny jadłowstrętu - czyli wymiotów? Z
    tego co widzę to są one chyba przyczyną alergii. W praktyce refluks i alergia,
    wymioty, bóle brzucha, jadłowstręt sa bardzo często powiązane. Piszesz że dobrze
    działają syropy typu peritol (czyli z działaniem antyalergicznym). Czemu nie
    możesz ich stosować dłużej?
  • polaa27 27.01.10, 14:55

    > I jeszcze jedno - czemu nie leczycie przyczyny jadłowstrętu - czyli wymiotów? Z
    > tego co widzę to są one chyba przyczyną alergii.

    Oczywiście chciałam napisać, ze wymioty są SKUTKIEM alergii.
  • fioreelka 27.01.10, 19:36
    Ja też się bardzo zdziwiłam, zwłaszcza że to dr Łada nam ją poleciła
    twierdząc że to bardzo dobra psycholog która się zajmuje takimi
    sprawami. Gastrolog również nam zasugerował że może to być
    jadłowstręt.
    W szpitalu pomogli nam, ponieważ dziecko w końcu zaczęło jeść
    świadomie, zostało przegłodzone; polegało to na tym że jak
    przychodziła pora jedzenia i nie chciał jeść to czekaliśmy kolejne 3
    h.aż w końcu zgłodniał i zaczął jeść, mało bo tylko ok 500 ml na
    dobe ale ważne że jadł chętnie i trwało to kilka minut, przez sen
    jadł ok 1 h 130 ml. i co najważniejsze przestał wymiotować.
    Syrop peritol działał krótko ok. 2 tyg. a po odstawieniu było
    jeszcze gorzej, poza tym peritolu nie można podawać długo bo działa
    na układ nerwowy - my stosowaliśmy ok. 3 m-ce. z przerwami.
    Ostatnio zrobiłam próbę i podałam mu 2, 5 ml i efektu nie było
    żadnego.
    Teraz Dawid zjada ok 700 ml na dobe - czywiście z zabawianiem i
    oglądaniem bajek. Dr łada sugeruje, że jak nie będzie jadł minimun
    1000 ml to pewnie skończy się założeniem pega.
    > I jeszcze jedno - czemu nie leczycie przyczyny jadłowstrętu -
    czyli wymiotów?
    Nie bardzo wiem co masz na myśli? Helicid i Gasprid nie działają,
    pozostaje tylko zabieg antyrefluksowy.
    Dawid ma samoczynne hlustające wymioty czyli refluksowe i nawykowe;
    nieraz widać jak prowokuje dotąd aż wyjedzie wszystko.
    Co do alergii to alergolog twierdzi że te wymioty nie są spowodowane
    alergią. Dawid nie ma żadnych wysypek, poza tym zaczął wymiotować
    jak pił tylko bebilon pepti. Robiliśmy badanie z krwi i nie wykazało
    żadnej alergii, chociaż śluzowate, zielone kupy na to wskazują.
    Od kilku dni stosujemy mleko sojowe i na razie żadnych efektów nie
    widać.
    Czy u Was badania potwierdzały refluks?
    Dziękuje za odpowiedz i jeżeli mogłabyś a jesteś z Warszawy to podaj
    mi proszę namiary na logopede.











  • polaa27 30.01.10, 18:25
    Tak, u nas badania potwierdziły refluks.

    A jak długo braliście helcid i gasprid? Takie leki działają dopiero po kilku
    dniach, a nawet tygodniach.

    Co do badań, to rzeczywiście dużo ich mieliście. A jak z jelitami? Może alergii
    nie być, ale np. jelita źle pracują, jest złe wchłanianie i trawienie i tez kupy
    mogą być brzydkie, a dziecko słabo przybierać na wadze. Dajesz mu probiotyki?

    Myślę, że to duży plus, ze dziecko odczuwa głód (u nas tego nie ma) i warto jak
    najwcześniej zacząć pracę ze specjalistami, bo może uda Wam się wyjść z tego
    jadłowstrętu. A skoro odczuwa głód to dawaj mu takie jedzenie jakie najbardziej
    lubi i tak jak on lubi. Przy dzieciach z jadłowstrętem wazne jest żeby jadły i
    przybierały i tu wszytskie chwyty dozwolone - czyli karmienie przy bajkach,
    łatwa konsystencja jedzenia, ulubione dania dziecka, często, ale w małych
    porcjach, nagrody, ćwiczenia, etc, etc,
  • fioreelka 31.01.10, 14:20
    Helicid i gasprid podawałam przez ok 5 miesiecy ( w związku z
    zapaleniem przełyku)teraz też podaje osłonowo Helicid.
    Co do badań to synek miał chyba wszystkie możliwe w kierunku
    refluksu, a badanie typu pasaż które ma na celu sprawdzenie jak
    pracują jelita też wyszło ok.
    Miał mieć jeszcze pasaż bardziej dokładny ( nie pamiętam pełnej
    nazwy) który obejmuje dolny odcinek przewodu pokarmowego - jelita i
    dwunastnice ale w ostaniej chwili badanie zostało odwołane.

    Probiotyki podaje, wcześniej dicoflor a teraz optime.

    Co do odczuwania głodu to tak było ale po kilku dniowym
    przegłodzeniu i w czasie podawania peritolu. Obecnie nie wydaje mi
    się żeby synek odczuwał głód - przy każdym posiłku musi być
    odwracana uwaga. Po jedzeniu też trzeba go czymś zajmować żeby nie
    myślał o wymiotach. Jak tylko mu się nudzi, zaczyna jęczeć lub kiedy
    ubieram go np na spacer to wszystko zwraca.
    Dziwi mnie jego niezwykła zdolność do wymiotów - wystarczy że
    otworzy buzie i już leci fontanna a badania nie wykazują żadnej
    anatomicznej nieprawidłowości w budowie przewodu pokarmowego.

    > A skoro odczuwa głód to dawaj mu takie jedzenie jakie najbardziej
    > lubi i tak jak on lubi - niestety tak naprawde mojemu dziecku nic
    nie smakuje, jedynie co mi się udaje wcisnąc to mleko i zupe,
    żadnych jogurcików, herbatników, kaszek, deserków ( po pierwszej
    łyżeczce wymiotuje). A jeszcze jak się okaże że ma zaburzoną
    gospodarkę wapniowo - fosforową to już nie mam pojęcia co będzie
    jadł.

    polaa27 ponawiam swoją prośbę o namiary na logopedę.

    Dzięki, pozdrawiam














  • polaa27 31.01.10, 20:02
    Hej, przesłałam Ci namiary na priva.

    Wiesz że zaburzenia w gospodarce wapniowo-fosforanowej, szczególnie jeśli chodzi
    o wit D3 też mogą być przyczyną jadłowstrętu. Tylko u Was chyba te normy nie są
    jakoś bardzo przekroczone.
  • fioreelka 01.02.10, 15:49

    Dziekuję Ci bardzo :)))
    Pozdrawiam
  • a.t.h.e.n.k.a 05.02.10, 12:31
    Fiorelko, objawy Twojego synka są bardzo podobne do naszych. Mój
    synek zaczął wymiotowac po operacji serca jak miał miesiąc (teraz ma
    roczek), zaraz po zabiegu było to normalne, potem zapalenie płuc i
    tez było normalne, jednak jak wrocilismy do domu nadal wymiotował az
    zaprzestał jedzenia. nasza historia jest w temacie "gastrostomia u
    dzieci zdrowych neurologicznie". nadal nie jestesmy zdiagnozowani,
    czekamy jeszcze w przyszłym tyg na konsultacje gastrologa z
    kardiologiem, tez mielismy przejscia w CZD, helicid, gasprid.....
    Oststnio mielismy robioną impedancje przełykową (podobno bardziej
    czułe badanie niz PHmetria) i nadal wszystkie objawy wg badania
    mieszczą sie w normie i nie kwalifikują do zabiegu antyrefluksowego.
    Nasz młody tez jest dokarmiany na śpiocha ale przez PEGa. Wywala
    takie ilosci jedzenia w dzien ze nadrabiamy w nocy, podajemy mu od
    dwóch tyg Clinutren Junior i na szczescie pomimo tylu wymiotow
    zaczal ruszac do przodu z wagą, na swoje pierwsze urodzinki wazył
    9kg (urodzil sie z wagą 3850g) i bylismy przeszczesliwi. Ta dieta
    nie nalezy do najtanszych ale przynosi efekty (30zł za puszke 400g
    starcza na 2 dni).
  • szczota12 05.02.10, 17:35
    Dlaczego płacisz za Clinutren junior ?-przecież jeśli dziecko ma PEG dostaje się wszystkie mieszanki gratis. Dowiedz się o procedurze domowego żywienia dojelitowego i będziesz wiedzieć wszystko. Ja gdy córka miała PEG nie płaciłam za : glukozę ,strzykawki ,odżywki jakie chciałam. Pozdrawiam
    --
    [url=http://lilypie.com][img]http://lilypie.com/pic/2010/01/31/0f04.jpg[/img][img]http://lb1f.lilypie.com/fSM2p1.png[/img][/url]
  • a.t.h.e.n.k.a 08.02.10, 11:08
    czesc,
    dzieki szczota za podpowiedź z tym clinutrenem, nikt nam na oddziale
    nie mówil (bo i po co ułatwiac ludziom zycie). Napisz coś więcej
    jesli mozesz o swojej córce, dlaczego miała g-stomie? Czy tez w
    ogóle nie jadła?
  • a.t.h.e.n.k.a 18.02.10, 14:13
    dostałam informacje od lekarzy ze dziecko dostałoby za darmo odzywki
    ale tylko jak jest na przepustce a nie wypisane z oddziału, a my już
    jestesmy dawno po wypisie.
  • mama.ady 18.02.10, 15:56
    my też mamy za darmo clinutren z poradni żywienia w CZD, nie rozumiem dlaczego
    Wam odmawiają jeżeli jest założony PEG??? może zadzwoń do poradni i zapytaj...
  • polaa27 18.02.10, 19:56
    Athenka jest tak jak Mama Ady pisze. Ja swojego czasu dowiadywałam się w sprawie
    refundacji mleka Infatrini, bo kiedyś refundowali je dla dzieci z niedowagą
    także żywionych doustnie. Dzisiaj tylko refundują dla dzieci z Pegiem.
    Oczywiście nie tylko Infatrini, ale wszelkie mleka wysokokaloryczne i inne
    odżywki. Zadzwoń na oddział Żywienia do CZD i pogadaj z jego szefową.
    Ewentualnie zadzwoń d przedstawiciela handlowego firmy produkującej mleko, które
    dajecie dziecku, niech on Wam pwoie kto w CZD zajmuje się wpisywaniem dzieci z
    sondą dożołądkową na listę produktów refundowanych.
  • mama.ady 19.02.10, 15:24
    my chodzimy do dr Popińskiej i myślę, że to ona i inni lekarze przyjmujący w
    poradni żywienia zlecają refundowane odżywianie dojelitowe i wypisują recepty
    realizowane przez aptekę przyszpitalną: polega to na tym, ze recepta idzie do
    apteki, a apteka zleca jej realizację firmie Fresenius Kabi, która dostarcza
    mleko, drinki i odżywki pacjentowi:) w przesyłce są także środki opatrunkowe,
    strzykawki itp. czyli to wszystko co jest potrzebne do takiego żywienia.
    to samo dzieje się w przypadku dzieci żywionych pozajelitowo.
    zadzwoń do poradni i umów się na wizytę do lekarza - tak będzie chyba najprościej.
  • szczota12 02.02.10, 10:48
    Jeśli mogę się wtrącić -nie każda alergia jest IgE zależna i wtedy badania krwi nic nie dadzą.Moja córka nie tolerowała żadnego mleka bo każde zalegało jej w żołądku , nie miała nigdy wysypki i owszem po długiej przerwie gdy w końcu żołądek się opróżnił jadła. Ma mózgowe porażenie dziecięce i bardzo dużą przeczulicę w obrębie jamy ustnej a mimo to po wykluczeniu uczulających produktów zjada 500 ml na jeden posiłek. Ja nie wierze w jadłowstręt u dziecka -chyba ,że spowodowany chorobą. Każdy człowiek chce jeść ,a jeśli nie to widocznie jedzenie sprawia mu ból.
    --
    [url=http://lilypie.com][img]http://lilypie.com/pic/2010/01/31/0f04.jpg[/img][img]http://lb1f.lilypie.com/fSM2p1.png[/img][/url]
  • jakubniejadek 06.02.10, 10:08
    Mam synka 15 m-ce . Waga urodzeniowa 3660g i 59cm. W chwili obecnej
    waży około 9500g . Problemy żywieniowe mamy od 6 tygodnia zycia .
    Przeszedł wszystkie możliwe badania i według lekaży nic mu nie
    dolega. Po ketotifenie zaczął w wieku 2- m-cy jeść lepiej. W wieku 4
    m-cy pdmówił całkowicie jedzenia. Porady lekaży okazały sie
    nieskuteczne . Od 4-11 m-ca życia karmiony był wyłącznie przez sen.
    W wieku 11-cy zaczął nagle jeść świadomie. Ilości jakie zjada sa
    porażające, tak było od początku.
    Obecnie zjada nie wiecej niz 500ml pokarmów na dobę i pije cherbatke
    owocowa . Na jedna porcje nie zjada wiecej niz 80ml mleka z kaszka
    lub zupki. Czasami jak sie zbuntuje potrafi nie jeść do południa. W
    nocy tylko pije.
    Od prawie roku dodaje mu do wszystkiego fantomalt i do zupek oliwe
    dzieki tym kaloriom troszke przybiera na wadze.
    Daje mu witaminy.
    Wyniki ma rewelacyjne co budzi zdumienie lekarzy.
    Rozwija sie prawidłowo, jeśt żywy i energiczny.
    Wypróbowałąm wszystkie możliwe sposoby i rady na tym forum i bez
    skutku.
    Wszelkie dostepne specyfiki na apetyt nie działają.
    Czasami mam serdecznie dośc i nie wiem co robić dalej. Jest szczupły.
    Pozdrawiam
  • mama.ady 08.02.10, 18:18
    jadłowstręt u małych dzieci ma inne przyczyny niż u nastolatek ale to nie
    znaczy, że nie istnieje albo, że jest łatwiejszy do wyleczenia...
  • fioreelka 10.02.10, 17:48
    U nas obecnie jest tragicznie :(
    Wczoraj Dawid 3 razy jadł a 7 razy wymiotował.
    Bylismy w poradni gastrologicznej i dostaliśmy skierowanie do
    szpitala w trybie pilnym w celu przeprowadzenia dalszej
    diagnostyki (EEG głowy, kolejny pasaż, kolejne usg jamy brzusznej
    i wiele jeszcze innych badań)
    Nie wiem czy słusznie robie godząc się na powtarzanie tych badań,tym
    bardziej że podczas pasażu jest bardzo silne promieniowanie( podobno
    poprzednie badanie było niemiarodajne ponieważ Dawid nie chciał jeść
    i udało mu się wstrzyknąc troche strzykawką ale niestety za mało)
    Pewnie tym razem bez PEGa nie wyjdziemy, choć starałam się tego
    uniknąć.
    Kurcze, ale nawet jak mu założą tą sonde to przecież i tak bedzie
    wymiotował, a to właśnie te wymioty są najgorsze .....


  • mama.ady 10.02.10, 19:17
    ale będziesz mu mogła uzupełnić to co zwymiotuje - wiem, wiem - paranoja ale
    niestety my tak mamy już prawie 3 lata i mimo, że jest ciężko to da się. jeśli
    wyjdzie silny refluks może nawet czekać Was zabieg antyrefluksowy...
  • a.t.h.e.n.k.a 11.02.10, 07:46
    Fiorelko, masz racje ze PEG nie rozwiązuje sprawy wymiotów ale
    bedziecie pewni ze synek sie nie odwodni, u Was jest o tyle lepiej
    ze w ogóle je coś doustnie, nasz młody (roczek) od 4 miesiaca zycia
    praktycznie miał sporadycznie coś w ustach. Jedzenie i płyny
    nadrabiamy w nocy. Jeszcze czekamy na decyzje z Działdowskiej co
    dalej..... A Wy gdzie sie wybieracie do szpitala?
  • fioreelka 12.02.10, 17:06
    My się wybieramy po raz kolejny do CZD.
    Nie jestem zadowolona z opieki w tym szpitalu, ale nie mam czasu
    czekać na przyjęcia do innych szpitali, zwłaszcza że z dnia na dzień
    jest coraz gorzej.Poza tym mieszkamy blisko CDZ - wiem że to nie to
    powinno być wyznacznikiem ale na temat Działdowskiej też są zdania
    podzielone.Jedziemy w niedziele.
  • fioreelka 21.02.10, 17:47
    Od tygodnia jesteśmy w szpitalu. Dziecko zjada 100 ml na dobę,
    wymiotuje nawet picie. Miał robione badania: EEG głowy i kolejny
    pasaż które wyszły ok. Jest odwodniony i dostaje kroplówki.
    Dziecko jest przerażone przez te wszystkie badania i codzienne
    kłucie ( pękają żyły, robią się zrosty i codziennie stan zapalny).
    Przez kilka dni schudł 400 g. i nawet nie ma siły chodzić - nie
    poznaję swojego dziecka.
    Miał konsultacje psychiatryczną podczas której cały czas płakał -
    wydaje mi się to normalne po tym co przechodzi.
    Pani doktor psychiatra przez 15 min. trwającej wizyty postawiła
    diagnozę : zaburzenia zachowania i nerwica wegetatywna i stwierdziła
    że dziecko jest niekontaktowe.
    Gastrolodzy mówią że się poddają i takiego ciężkiego przypadku nie
    mieli.
    Chore jest dla mnie to że w ciągu 15 min. podczas ciągłego płaczu
    dziecka które jest po paru nieprzyjemnych badaniach i jest
    wycieńczone do tego infekcja ( zapalenie spojówek i infekcja
    bakteryjna) można postawić taką diagnozę.
    Ja znam swoje dziecko i wiem że jest bardzo kontaktowe, może troche
    nadpobudliwe.
    Psychiatra przepisała Diferghan na wycieszenie i to niby ma pomóc na
    jego niejedzenie i wymioty.
    Najlepdze jest to że nie mają już pomysłów i chcą nas wypisać do
    domu ( dziecko odwodnione) i oczywiście skierować do poradni
    psychitarycznej.
    Nie upieram się że to nie jest ten kierunek - może to wynika z jego
    nadpobudliwości, ale zdaje sobie sprawę że to jest leczenie
    długotrwałe, małymi kroczkami.
    Trafiliśmy do szpitala z dzieckiem niejadkiem po raz piąty, ale
    teraz to dopiero jest tragicznie - kiedy i jak odrobimy tą straconą
    wagę? Jestem przerażona, nie wiem co dalej robić i MAM OCHOTĘ BŁAGAĆ
    ICH O PEGA, ale oni wymigują się jak mogą.

    Przepraszam że tak chaotycznie, nie mam czasu wyszłam na chwile ze
    szpitala.
    Bardzo proszę o rzeczowe, rozsądne rady - jestem totalnie pod ścianą.





  • mama.ady 22.02.10, 00:40
    jedyne co przychodzi mi do głowy to wysmarować skargę do Dyrekcji: że nie
    weźmiesz do domu dziecka skrajnie wyczerpanego, odwodnionego i z ewidentnym
    jadłowstrętem, że nie weźmiesz dalszej odpowiedzialności za jego życie jeśli oni
    nie chcą go ratować w przypadku zagrożenia życia (dla mnie to jest właśnie taka
    sytuacja), że żądasz PEGa i długotrwałej terapii psychiatryczno-psychologicznej
    i powinno zadziałać - ściskam kciuki! pisałam dwa razy i zawsze przynosiło efekt:)
  • polaa27 23.02.10, 12:41
    A leżycie na oddziale gastro w CZD? Jeśli tak to nie za bardzo się dziwię, ze
    rozkładają ręce...

    A czemu nie chcą założyć pega? Są jakieś przeciwwskazania? Jeśli nie, tylko
    chodzi o załatwianie operacji miedzy oddziałami, to idź od razu do chirurgów i
    tam umów małego na zabieg.
  • miacasa 23.02.10, 20:38
    a co mówi neurolog dziecięcy? nie wspominał o wiotkości przełyku albo
    zaburzeniach integracji sensorycznej?
  • bobojulinek2 23.02.10, 21:05
    Cześć.
    Obecnie studiuję medycynę, jestem na 2roku. Wcześniej skończyłam
    psychologię kliniczną dziecka, chociaż nie odbyłam stażu miałam
    praktykę przy swojej córci. Z doświadczenia wiem, że lekarze chcą
    pomóc, ale czasami omijają bardzo podstawowe kwestie. Może zbyt dużo
    Ci nie podpowiem, ale chcę chociaż spróbować bo wiem co czujesz
    gdyż sama jestem mamą, która przechodziła gehennę jeśli chodzi o
    sprawy jedzeniowe dziecka. Jula ma 3 latka i dopiero teraz
    wychodzimy z tego wszystkiego obronną ręką. Chętnie napiszę Ci jakie
    metody u nas okazały się skuteczne. Jeśli jesteś zainteresowana to
    podaj maila, tylko nie pisz do mnie na gazetowego bo coś mi nie
    działa. Na forum tak oficjalnie nie powinnam pisać, niestety.
    Pozdrawiam.
  • morelka188 23.02.10, 21:49
    Cześć
    Jestem mamą 6-miesięcznego niejadka. Przeraża mnie fakt, że nasz problem zaczął
    się tak wcześnie (4 m-c). Kompletnie sobie nie radzę i potrzebuję pomocy (o
    podejściu lekarzy nie będę nawet wspominać). Gdybyś mogła również mnie wspomóc
    radą to byłabym niezmiernie wdzięczna. Mój mail: kulek0@op.pl.
    Pozdrawiam
  • koralina11 23.02.10, 22:00
    Zastanawiam się dlaczego problemy z jedzeniem tak często zaczynają się w
    okolicach 3-4 miesiąca? U nas też tak było. Do 3 miesiąca córka jadła pięknie,
    nie ulewała nawet odrobiny. A pod koniec 3 miesiąca zaczęły sie wychlusty i
    postępująca niechęć do jedzenia, która skończyła się tym, że od 4 miesiąca
    karmimy ja właściwie wyłącznie przez sen. Jakoś do niedawna przybierała na wadze
    ale obecnie od miesiąca nic ( obecnie skończone 7 mies. i waży 6500, bliźniaczka
    7500 - je wszystko i bardzo chętnie).Ja też jestem na skraju wytrzymałości
    psychicznej. Lekarze nic sensownego nie radzą. Też byłabym wdzięczna za rady
    osoby, która przez to przeszła
  • miacasa 24.02.10, 10:18
    sprawdź w książeczce czym ją wtedy szczepiliście, u nas obie córki zaczęły mieć
    problemy z nie akceptowaniem większości potraw późno(w drugim roku życia), po
    szczepieniu MMR, dosłownie z dnia na dzień w ciągu tygodnia odrzuciły zupy,
    sosy, pulpety, warzywa (do dziś, a mają 7 i 5 lat jedzą niezwykle wybórczo,
    tylko produkty chrupkie i suche, będą głodne jak wilki a się nie złamią i nie
    zjedzą niczego nowego)
  • ewelajnawrocek 24.02.10, 17:01
    o matko, u nas tez po tym szczepieniu tyle ze priorixem, doslownie na 3.
    dzien przestał przełykac jedzenie
    --
    Symiś, 23.12.2008, 31 hbd, 1720

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929931,2,1.html
  • ewelajnawrocek 24.02.10, 16:59
    a moglabys do mnie tez napisac?
    ewelajnawrocek@gazeta.pl
    --
    Symiś, 23.12.2008, 31 hbd, 1720

    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929931,2,1.html
  • mika.bajkowe1 25.02.10, 00:27
    Monisu, musisz mu odpuścić, mój M. wyszedł z tego. Zobacz, że przy każdym
    pobycie w szpitalu on ma tego po prostu dosyć i dlatego jest coraz gorzej.
    Postaram się jutro do Ciebie zadzwonić, jest pewna angielka, która zajmuje się
    takimi dziećmi. A jakie ma wyniki badań? Chodzi mi o krew, mocz.
  • tin_t 25.02.10, 12:04
    hej, a próbowaliście NIE podawać nic mlecznego i sojowego przez chwilę? pytam,
    bo moje dziecko też wymiotowało i ulewało od małego, ale odkąd jest na diecie
    bezmlecznej i bez sojowej nie ma problemów trawiennych, choć testy nie wskazują
    na większą alergię.
  • fioreelka 28.02.10, 17:40
    Cześć,

    Podaje Ci mojego maila: mozakrz@tlen.pl
    Za wszystkie rady, wskazówki będę bardzo wdzięczna :)

    Pozdrawiam
  • madziaihania 17.03.10, 14:25
    Ja tez proszę Cię o rady : madzia.kacperek@interia.pl
    Moja córka nie je odkąd skończyła 3,5 mca. Przesała jeść z dnia na dzień.
    Zaczęło się cudowanie, zabawianie, kombinowanie i tak jest do tej pory. Apetyt
    chwilowo zwiększył zyrtec. Ale ja mam wrażenie, że problem jest w psychice i
    Hani i naszej (nie wiem dlaczego po zyrtku było lepiej, może my troche
    wyluzowalismy, bo wiedzielisy że zyrtek pomoże). Mała się strasznie spina przy
    jedzeniu, bo jak karmimy ją z mężem to też jesteśmy spięci jak agrafki. Ona może
    się bawić i byc radosna, a jak bierzemy ją na papu to sztywnieje, udaje że nie
    widzi łyżeczki, wszystko inne jest ciekawsze od jedzenia.
    Podpowiedz proszę co robić, jak karmić, jak się nastwić, żeby było lepiej. Błagam.
  • fioreelka 28.02.10, 17:35


    Witam,

    W piatek wyszliśmy ze szpitala i jest dużo lepiej :)
    Włączyliśmy diferghan, ponownie peritol i naprawdę jest poprawa
    tzn. Dawid interesuje się jedzeniem, prosi np o bułkę ( to lubi
    najbardziej) próbuje wszystkiego to co my jemy i co mnie bardzo
    cieszy nie wymiotuje i nie krztusi się.
    Je mało ale chętnie - ja mu nie wmuszam.
    Od dwóch dni nie podaje peritolu i cały czas apetyt się utrzymuje.
    Nie wiem co miało na to wpływ że zaszła taka zmiana, być może
    tygodniowe przegłodzenie ( schudł pół kg), leki, nowe jedzenie i
    zmiana mojego podejścia.
    NIe wykluczone że miał rota wirusa bo wymioty się nasiliły i zrobił
    kilka płynnych stolców a teraz nadrabia straconą wagę.
    Póki co jestem szczęśliwa i widać żę moje dziecko również jest
    weselsze, spokojniejsze i zdecydowanie lepiej śpi.

    Dziękuje Wam za wszystkie rady i życzę wytrwałości :)





Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.