Dodaj do ulubionych

2 lata - ok. 9 kg

14.03.10, 23:27
Witajcie! Czytam Wasze Forum już od jakiegoś czasu. Wreszcie postanowiłam napisać, jak sprawa wygląda u nas:

Córeczka urodziła się normalnie w 39 t.c. z wagą urodzeniową 2800 g. (Może warto zaznaczyć, że ja, przez całą ciążę przytyłam TYLKO 5 KG... A najpierw 9 kg schudłam...). Teraz waży 8,8 do 9 kg. Problem małej wagi utrzymuje się już dosyć długo.

Robiliśmy przeróżne badania. Począwszy od morfologii z rozmazem, CRP, żelaza, moczu, a na USG jamy brzusznej, ECHO i EKG serca kończąc. U kardiologa wyszła niewielka wada serca ASD II (przeciek lewo-prawy w części centralnej przegrody międzyprzedsionkowej), która może samoistnie się zasklepić, ale raczej nie ma wpływu (wg p. kardiolog) na masę ciała. Alergolog też nic nie znalazł.

Ostatnio robiłam badania na poziom witaminy D3 w organizmie (wynik dopiero za 1 - 1,5 tygodnia), glukoza oraz hormony tarczycy.
Glukoza jest 1 jednostkę poniżej normy ("niski poziom może świadczyć o głodzeniu lub złym leczeniu cukrzycy"). TSH i FT4 w normie, FT3 - 0,60 jednostki ponad normę. Z tego co wyczytałam w Necie, raczej nie wskazuje na problem z tarczycą (w tych proporcjach), a np. że jest za mało jodu w diecie. Z tymi wynikami idę do lekarza dopiero po 21-wszym, kiedy będą już wyniki badania na poziom wit. D3.

Glukoza - "niski poziom może świadczyć o głodzeniu lub złym leczeniu cukrzycy". Cukrzycę miała moja Babcia (odkąd pamiętam brała insulinę). Co do głodzenia, to Małej daję na śniadanie kanapkę, II śniadanie jogurt, obiad - jakaś zupka lub II danie, mały podwieczorek i na kolację najczęściej płatki z mlekiem. Co do ilości ich pochłaniania, to jak u Was, raz mniej raz więcej (ale po tym "głodzeniu", to mam obawy, że robię i tak źle...). Poza tym, jak tylko zobaczy jakieś jedzenie, to od razu jest "ama, ama", ale niestety tylko oczami... Staram się nie biegać za nią zjedzeniem, daję jeść samej.

Ze mną podobno było tak samo, czy nawet gorzej, bo co zjadłam, to od razu zwracałam... Długo byłam chuderlakiem.

A pomimo wszystko, kiedy idę do lekarza, to mam obawy, jakbym faktycznie ją głodziła... :(

A jak inne 2-latki (my 2 lata kończymy 10 kwietnia)? Czytałam w innych wątkach, że zdarzało już się tak, ale zazwyczaj były to wcześniaki...
--
Nie dyskutuj nigdy z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, a później pokona doświadczeniem...
Edytor zaawansowany
  • mama.ady 14.03.10, 23:41
    tia, nam też mówili, że wada serca nie wpływa na wagę ale jak ją zoperowali
    (VSD) to w rok przybrała 5kg;)jeżeli jest ubytek w sercu wysiłek organizmu
    skupia się na utrzymaniu równowagi w układzie hemodynamicznym, inne rzeczy są na
    dalszym planie. ada ważyła tyle roku temu kiedy szła na operację (miała 2 lata i
    3 m-ce) dziś waży 14:D. dobrze, że zrobiłaś badania na poziom wit.d3, to cichy
    zabójca, pozdrawiam ciepło,k.
  • mamamaja30 15.03.10, 22:53
    Córka urodzona w 39 tyg., waga 2680, na 2 latka ważyła 9100, teraz
    ma 2 lata i 7 miesięcy, waży 10,5 kg. Badana na różne sposoby (u
    kardiologa nie byliśmy), zdrowa, nie choruje. Problemem u nas
    okazała się alergia na mleko, po wyeliminowaniu z diety przytyła 1
    kg w 3 miesiące, z czego 0,5 kg przez ostatni miesiąc! Córka nie
    miała zmian na skórze i lekarze upierali się, że to nie mleko,
    problemem były tylko brzydkie, luźne kupki. Je nieźle: rano sinlac,
    czasami jeszcze kawałek kanapki, później zupa, II danie,
    podwieczorek zazwyczaj ciasto, kolacja i na noc sinlac. Poradzono
    mi, żeby dawać jej jeść częściej, a mniejsze porcje i u nas to
    działa, je co 2-3 godziny, potrafi sama się upomnieć.
  • annobr 16.03.10, 22:44
    Dzięki Dziewczyny za komentarze! Zobaczę, jak wyjdą badania poziomu wit. D3 i
    się odezwę.
    Aha, moja też jest bardzo ruchliwa i od 7-mej do 20-stej (z 1,5-2 godzinną
    przerwą na drzemkę) nie siądzie nawet na moment. Cały czas jest w ruchu...
    --
    Nie dyskutuj nigdy z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, a później
    pokona doświadczeniem...
  • annobr 24.03.10, 17:48
    Witajcie! Dziś odebrałam wyniki badania na poziom witaminy D3 w organizmie.
    Norma jest pomiędzy 20 a 70. U nas jest 17, czyli trochę poniżej normy. Jutro
    idę z wynikami (hormony tarczycy, glukoza i wit. D3) do naszej lekarki.
    Trzymajcie kciuki!
    --
    Nie dyskutuj nigdy z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, a później
    pokona doświadczeniem...
  • annobr 25.03.10, 22:34
    I już po wizycie u lekarza. Mamy skierowanie do endokrynologa z podejrzeniem
    ukrytej nadczynności tarczycy, co może mieć wpływ na Sary wagę. Poza tym nie
    jest źle... Uff...
    Zobaczymy, co nam tam powiedzą.
    --
    Nie dyskutuj nigdy z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, a później
    pokona doświadczeniem...
  • felidaex 26.03.10, 12:03
    Daj znać jak będziesz coś wiedzieć. Pozdrawiamy.
    --
    Julka, 28hbd, 1160g, 39cm
    HISTORIA JULKI
  • evi85 17.04.10, 20:50
    hej, jak tam autorko Twoje dziecko?
    moja corka urodzina z waga 2900 majac 20 miesiecy wazy troche ponad 9 kg
    zaden lekarz nie kazal robic badan krwi, myslisz ze powinnam sama zrobic? troche
    zaniepokoilo mnie teraz to ze bycmoze lakarz nas olal...
    --
    [url=http://lilypie.com][img]http://b3.lilypie.com/n0fEp1/.png[/img][/url][url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/e66dd627d0.png[/img][/url]
  • analist73 18.04.10, 09:11
    Ja się wtrącę. Moja córka miała około 9kg na miesięcy, 10kg na 24. Urodziła się
    z wagą 3,260kg. I wtedy też lekarz mówił, że to mało, ale w normie. Sprawdzał
    wzrost, że to ważniejsze. Mnie niepokoiło że w wieku 3 miesięcy ważyła ponad
    6kg, a potem tak zastopowała. Teraz ma prawie 4lata i waży już ponad 12kg.
    Wszystkie badania ma w normie. Niektóry lekarze zwracają uwagę też na rodziców,
    rodzeństwo. Jeżeli chodzi o badania musiałam sama zapytać czy nie jest za mała i
    czy nie trzeba zrobić badań i wtedy dostałam skierowania.
  • andziusa 09.05.10, 19:13
    Upomnij się lekarzowi, że mała jest za mała itd. i co on o tym myśli. A jak nie
    da ci skierowania albo się tym nie zainteresuje to idź sama. Mój brat miał
    nadwagę od najmłodszych lat. i ani lekarz ani moja mama nie zareagowała. a
    lekarz po prostu olał dzieciaka. I poczekał aż będzie starszy. A później moja
    mama musiała słuchać dlaczego tak późno. Teraz już schudł i się leczy. Ale gdyby
    lekarz pomyślał o tym jak Kacper był malutki to by tego problemu już dawno nie
    było. Dlatego radze ci samej coś zrobić jeśli lekarz to lekceważy.
  • annobr 24.04.10, 15:00
    Witajcie Dziewczyny!
    Na razie się nie odzywam, bo nic nowego się nie dzieje...

    14 kwietnia (śr) byłyśmy na bilansie 2-latka i:
    waga - 8750 g (czyli tradycyjnie poniżej 3 centyla)
    wzrost - 78 cm (również poniżej 3 centyla).
    Na razie czekam na odpowiedź z IPCZD w Warszawie - z Poradni Endokrynologicznej,
    wysłałam skierowanie i wyniki badań. Teraz czekam na info, czy nas przyjmą i
    kiedy...
    W maju mam też wizytę kontrolną u kardiologa.

    Co do badań, to mnie wszystkie zaleciła nasza pediatra. Powiedziała, że uzna, iż
    "taka uroda Młodej", kiedy będzie miała wszystkie badania, czarno na białym. No
    i kilka rzeczy się doszukała...

    Jak będę wiedziała coś więcej, to się odezwę.

    Życzę Wam wszystkim miłego weekendu i zdrowia dla dzieciaków!
    --
    Nie dyskutuj nigdy z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, a później
    pokona doświadczeniem...
  • mamamaja30 24.04.10, 20:23
    Ojej, współczuję, wiem co czujesz :( Bardzo dobrze lekarka robi, że
    wysyła Was na badania. Lepiej sprawdzić czy wszystko ok.
  • annobr 04.05.10, 13:44
    Dostałam odpowiedź z IPCZD w Warszawie. Cytuję:

    "Wyniki badań hormonalnych u dziecka są zupełnie prawidłowe (niewielkie
    zwiększenie poziomu FT3 u małych dzieci nie ma żadnego znaczenia klinicznego).
    Konsultacja endokrynologiczna nie jest konieczna."

    Także w tym zakresie wszystko, na szczęście, jest w porządku.

    Serdecznie Was pozdrawiam!
    --
    Nie dyskutuj nigdy z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, a później
    pokona doświadczeniem...
  • ania.moc 10.05.10, 20:45
    witam wszystkie mamy
    co robić???
    badań tysiąc i nic mój syn
    ur 2kg teraz ma 2,5 i 9.100kg
    jeśc nawet je - chyba szybko spala bo ciągle biega, ma wadę serca
    ale lekarz powiedział ze to nie to, więc co robić, lekarka
    przepisała fantomalt ale nie mam zdania.............
  • annobr 11.05.10, 21:56
    Ania.moc, więcej na Twój post i pytanie w wątku:

    forum.gazeta.pl/forum/w,46019,108605384,108605384,Niejadek_z_wada_serca_fantomalt.html
    --
    polki.pl/uroda_wlosy_konkurs_rejestracja.html?userid=2288

    Nie dyskutuj nigdy z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, a później
    pokona doświadczeniem...
  • nadine85 21.05.10, 14:40
    podobnie u nas, synek wazy ciut wiecej ale kiedys bardzo uwaznie
    czytalam tysiace artykułow o niejadkach i powiazaniu tego z ciaza i
    urodzeniowa waga; wnioski sa takie ze malo jest niejadków wsrod
    dzieci ktore urodzily sie z waga 3,5 kg i wiecej a duzo ponizej 3kg;
    moje dziecko 2920 jest niejadkiem ale ja w ciazy duzo wymiotowalam 4
    pierwsze m-ce schudlam 6kg potem ciezko to bylo nadrobic, poza tym
    nie objadałam sie zbytnio i mialam stresujaca prace!! Na kolejna
    ciaze postanowiłam ze bede wpychac w siebie jedzenie na siłe, bo
    synek ma słabe napiecie i nie jest zbyt bystrym dzieckiem i sadze ze
    ma to cos wspolnego z mała waga, choc urodzony tylko 1 tydz przed
    terminem. Teraz mamy tak ze od 6 m-cy waga jego stoi na 11kg ale
    chudzina z wygladu jest z niego!!
  • asica-4 22.05.10, 18:17
    nadine85 napisała:

    > podobnie u nas, synek wazy ciut wiecej ale kiedys bardzo uwaznie
    > czytalam tysiace artykułow o niejadkach i powiazaniu tego z ciaza
    i
    > urodzeniowa waga; wnioski sa takie ze malo jest niejadków wsrod
    > dzieci ktore urodzily sie z waga 3,5 kg i wiecej a duzo ponizej
    3kg;
    > moje dziecko 2920 jest niejadkiem ale ja w ciazy duzo wymiotowalam
    4
    > pierwsze m-ce schudlam 6kg potem ciezko to bylo nadrobic, poza tym
    > nie objadałam sie zbytnio i mialam stresujaca prace!! Na kolejna
    > ciaze postanowiłam ze bede wpychac w siebie jedzenie na siłe, bo
    > synek ma słabe napiecie i nie jest zbyt bystrym dzieckiem i sadze
    ze
    > ma to cos wspolnego z mała waga, choc urodzony tylko 1 tydz przed
    > terminem. Teraz mamy tak ze od 6 m-cy waga jego stoi na 11kg ale
    > chudzina z wygladu jest z niego!!


    Wiesz ja myśle ze tak naprawde to nie ma to znaczenia ile sie w
    ciązy przytyje ja przytyłam 26 kilo moja mała urodziła się w 37
    tygodniu przez CC waga 4040,59cm.A teraz jest niejadkiem:( i też ma
    obniżone napięcie mięśniowe jest rehabilitowana w chwili obecnej ma
    7 miesięcy
  • elowik 22.05.10, 21:32
    nie ma to znaczenia i jestem absolutnie przeciwna wpychaniu w siebie
    w ciazy
    ja w pierwszej ciazy przytylam 8 kg i syn urodzil sie 3820, 49cm
    w drugiej ciazy przytylam 11 kg i corka 3620, 53 cm
    oboje urodzili sie duzo po terminie i niestety syn juz wyrosl, ale
    byl super niejadkiem, natomiast corcia teraz jest jeszcze lepszym
    niejadkiem, choc przy synku myslalam, ze lepszego od niego juz nie
    moze byc, a jednak...
    syn jest teraz w 1 klasie gimnazjum i jest calkiem roslym
    nastolatkiem, poza tym od zawsze byl bardzo dobrym uczniem, nie mial
    klopotow z nauka, natomiast coreczka ma 2,4 latka i jest drobniutka
    i totalnie nie je

    ale jeszcze jedno, co chcialam napisac, ze to ile sie przytyje w
    ciazy nie ma nic wspolnego jak duze dziecko sie urodzi, trzeba sie
    zdrowo i racjonalnie odzywiac, ja w drugiej ciazy to mialam cukrzyce
    ciazowa i mialam bardzo ograniczona diete i nie odbilo sie to na
    wadze dziecka
    znam kobiety, ktore przytyly ponad 20 kilo, a dzieci sporo ponizej 3
    kilo i o czasie, i odwrotnie, mozena przytyc pare, a dziecko jest
    duze
  • analist73 23.05.10, 08:13
    Jeżeli chodzi o przytycie w ciąży i wagę dziecka przy urodzenie i niejedzenie to
    chyba nie ma powiązania. Znam paru niejadków, i tylko jeden z nich ważył około 3
    kg reszta koło 4kg przy urodzeniu. Przy czym najmniejszy niejadek najszybciej
    zaczął jeść, choć nie przybywa na wadze. Nie wiem ile Twoje dziecko ma lat, ale
    moje chucherko ma 4 lata i waży już prawie 13kg, i potrafi zwiększyć wagę o 0,5
    kg w ciągu miesiąca a potem stać w miejscu(lub zmniejszać się) przez ponad pół
    roku. Pomyśl, że jakby urodziła się o 1kg większa to by miała 14kg i mieściła
    się w siatkach centylowych i nikt by się jej wagą nie przejmował. Więc może o to
    chodzi z wagą urodzeniową i niejadkami.
  • barbie09.07 23.03.11, 23:14
    Czy ja wiem czy bycie niejadkiem ma coś wspólnego z tym ile przybrała mamusia w ciązy?
    Moja Róża urodziła się z wagą 2840 i 54 cm, ja przytyłam 17 kg. Jadłam bardzo duzo, nawet w nocy potrafiłam się obudzić i jeść :) Nie stresowałam się, jestem spokojnym człowiekiem, cięzko mnie z równowagi wyprowadzić. Moja Róża ma 3 latka i 5 miesięcy waży 10500 . Je jak ptaszek, śniadanie 100-2-- bebilonu, obiad dwa , trzy razy ugryzie mięso kolacja 100-200 bebilonu. Tak wygląda jej menu zazwyczaj.do mleka dodaję jej nutridrinki od jakiegos czasu więc proporcje tak wyglądają,że 50 ml bebilonu/50 mlnutridrinka. Czasem wyskubie środek kromki chleba.

    --
    Posiadają zwierzęta duszę i wiedzą co to uczucia?
    Takie pytania może zadać jedynie ktoś, komu brakuje zarówno jednego jak i drugiego..."
    Eugen Drewermann
  • ewa05j 23.05.10, 10:39
    Moja Majka konczy dwa lata w czerwcu. Teraz waży 8800kg. Jest drobna, ale zdrowa. Z tego co piszesz u Was jest podobnie, więc nie ma się czym przejmować :)
    --
    Córeczka - Maja, 12.06.2008, 49cm, 2610

    [URL=http://emaluszki.pl][IMG]http://emaluszki.pl/suwaczek7-20080612.jpg[/IMG][/URL]
  • tra_1 30.05.10, 19:44
    MOoa malutka też niejadkowa i chudzinka, obecnie 2,5 roku 10 kg i 84 cm.
    Zapisałam ją do gastroenterologa i zrobiliśmy badania na celiaklię - czekamy na
    wyniki. Pediatra ogólnie nic nie widzi, tyko że niektórzy tak po prostu mają. Po
    waszych doświadczeniach zapisze ją jeszcze do endokrynologa.
    --
    Mama Bogusi (01.12.2007)
  • pavcina 03.06.10, 09:39
    Mój synek w wieku 20 m-cy (kwieceiń tego roku) ważył równe 9 kg.
    Urodzony w terminie z wagą 2660. Nigdy nie dobił do 3 centyla... za
    to rozwija się świetnie (neurolog powiedział, że to "górna półka")
  • annobr 31.07.10, 17:35
    Mojej Sarze zarósł się przeciek w przegrodzie międzyprzedsionkowej.
    "Wyrosła" ze swojej wady serca i jest już całkowicie zdrowa! :)
    Buziaki dla Was i dużo zdrówka dla wszystkich Waszych pociech!!!
    PS. Co do wagi, to bez większych zmian... ;)
    --
    Nie dyskutuj nigdy z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, a
    później pokona doświadczeniem...
  • madziaihania 28.12.10, 20:33
    Moja córka ma jeszcze pół roku do 2 lat, ale już teraz jestem ciekawa jaki "rekordowy" wynik osiągnie w lipcu 2011 na bilansie i czy nasz pediatra powie coś innego niż namiętne "taka jej uroda". Teraz córka ma 17,5 mca, ok. 8kg i 72 cm. Urodzona o czasie, 3050g i 53cm. Problemy z jedzeniem mieliśmy odkąd skończyła 3,5 mca do 10-12 mca, potem zaczęła jeść jak szalona (poszła do żłobka i chyba grupa ją zmotywowała), ale z przybieraniem było i jest kiepsko. W zasadzie cały czas posiłkujemy się fantomaltem i lipancreą. Gdyby nie to to strach pomyśleć. W sumie walczymy z wiatrakami, bo co ją trochę podtuczymy to jakieś choróbsko się przyplątuje i traci z nawiązką to co uciułaliśmy na wadze. Badania robiliśmy wszystkie oprócz biopsji jelita cienkiego i prób potowych. Za czasów niejadkowych wszystkie wyniki miała super, teraz szwankuje morfologia, ale może to być efekt gryp jelitowych i ropnych katarów namiętnie przynoszonych ze żłobka. Pożyjemy, zobaczymy, do lipca niedaleko ;)
    A jak u Was aktualnie z wagą i wzrostem pociech ?
  • annobr 09.02.11, 01:42
    Sara "dobiła" do 10 kg. Ale, broń Boże, aby było więcej... ;) I po chorobach spada oczywiście, a po pójściu do przedszkola i w tym okresie, o nie nie trudno... Poza tym, prawdopodobnie ma astmę oskrzelową (ma ją teściowa i 5,5-letnia córka szwagierki. W dzieciństwie miał ją też brat męża).
    Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich!
    --
    Nie dyskutuj nigdy z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, a później pokona doświadczeniem...
  • madziaihania 04.03.11, 10:32
    Gratuluję wagi :) U nas 20 mcy lada dzień, a waga jak zaklęta stoi na 8370g, zaś wzrost na 74 cm :( Jestem już tym załamana. Teraz Hania ma od 2 mcy etap zdrowia, nie choruje, je jak wściekła (np. 3 duże kromki chleba z dżemem na kolację, cała bułka na śniadanie, itp), a przybiera tyle co kot napłakał :( Morfologia dobra, robiliśmy wczoraj. W grudniu badania nie wykazały żadnych problemów z wchłanianiem. Gastro mówiła mi jeszcze o takim schorzeniu, w którym organizm nie potrafi "nabudować" tkanki tłuszczowej :/ Nie wiem, może to to :/
    A jakich gabarytów jesteś Ty i Mąż ? Ja i mój mąz jesteśmy niewielcy (152cm i 49 kg, 170 cm i 64 kg), dlatego lekarze nas uspokajają, że Hania ma po kim być niewielka. Niewielka OK, ale ona jest po prostu maluteńka !!!
    Pozdrawiam :)
  • niunka221 04.03.11, 15:38
    Moja coreczka tez niejadek tyle ze ze zlym wchlanianiem .
    Ostatnio zaczela nawet ladnie przybierac bo w nie cale 2m 600g .Obecnie warzy 10.100 wiec wydaje mi sie ze ladnie .:)
    pozdrawiam
  • niunka221 04.03.11, 15:39
    ah no i nie dodalam ze ma 22m
  • vanillafields 05.03.11, 16:25
    Tola ma 23 miesiace (21 urodzeniowe) i wazy okolo 9 kg (rowne 9 wazyla miesiac temu, ale w miedzyczasie przyplatala sie jelitowka i corcia przestala jesc na tydzien).... Mam nadzieje ze jest okolo 9.5, chudzinka jest. Jak ma okres dobrego jedzenia to przybiera na wadze ladnie (500 gram w miesiac) ale ogolnie jesc nie lubi i trzeba sie niezle nameczyc, ksiazeczki, tv, zeby zjadla...
  • niunka221 05.03.11, 22:38
    Oliwka to samo!!Jesc nie lubi a nawet jak by miala wstret do jedzenia mam takie wrazenie jedynie co uwielbia to swoje mleczko ktore jest ochydne jak dla mnie bo to "Nutramigen"
    Skoro twoja mala tez slabo przybiera to ja moge polecic kaszke Sinlak u nas sprawdza sie super i bede kazdemu ja polecac .Mala pije ja miesiac podaje ja jej na noc i wypija 330 po tej kaszce zaczela pieknie przybierac .13stycznia warzyla 9400 a dzis czyli 5marca 10.200.Czyli samemu mozna policzyc jak to jest duzo bynajmiej dla mnie .Bo wczesniej przybierala najwiecej 600g na 3miesiace a najmniej 300 .
    &kwietnia mamy wizyte u gastrologa ,zobacymy ile bedzie w tedy warzyc ale mysle ze 10.500z pewnoscia:)
  • vanillafields 06.03.11, 03:14
    Dobrze, ze Twoja mala mleczko pije. Nutra rzeczywiscie obrzydliwy, tyle ile my mlek probowalismy, zadne nie przypadlo Toli do gustu ... Ale podejrzewam ze to ten cholerny refluks spowodowal ze butelka czy w ogole picie bylo BE. Teraz tez jadyny napoj jaki mala zlopie to woda, nic smakowego wiecej niz lyczek nie przejdzie.. Sinlac probowalismy jakis czas temu, zadnej roznicy nie bylo, zreszta mamy przykazane teraz zeby mala oswajac z nowymi smakami, bo sie tak przyzwyczaila do kaszek na mleku ze wszystko inne 'szczypie w jezyk'. No i mam nadzieje ze jak juz bedzie starsza to bedzie mozna jakos wytlumaczyc, negocjowac to jedzenie..
    Juz sie przyzwyczailam ze wyjscia mamy na 2 max godziny bo pedze do domu zeby spokojnie nakarmic, nie wiem jak to latem jak ladna pogoda i chce na basen i plaze Tole zabierac, modle sie zeby jakos jadla poza domem do tego czasu.. Nawet te nieszczesna kaszke albo jogurt chociaz ;/
    [url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/3182457d54.png[/img][/url]
  • niunka221 06.03.11, 18:10
    czyli twoja mala tez jest tak niechetna do jedzenia obiadow??
    a jak u was stwierdzono refluks??jak sie objawial ?bo czytalam o nim tyle ze roznie to sie objawia
  • vanillafields 11.03.11, 02:40
    Przepraszam, ze tak odpowiadam o dziwnych porach ale jestem 6 godzin do tylu i siadam przed kompem z reguly jak mala wieczorem pojdzie spac.... No wiec: u nas nie ma jedzenia obiadow niestety. Trzymamy sie 4ech posilkow dziennie, zero przekasek wlasciwie bo mala sie robi strasznie wybiorcza :( ech. Tzn jak chodzimy gdzies po dworze to jej wtykam chrupki kukurydziane, podsuwam kawalatki indyka lub piersi z kurczaka zeby dziubala i cwiczyla to memlanie i gryzienie i zucie. Ale to sa ilosci ze doslownie jak 'kot naplakal'. Wazne, ze nie ucieka, no... A jej miksuje jakas zupke czy spaghetti ale sie strasznie krzywi. Najlepiej jej wychodzi niestety ta nieszczesna kaszka, mieszam z roznymi rzeczami zeby troche smaki jej zmieniac, ale idzie to kiepsko :(. Co do refluksu to zaczela strasznie rzygac jak miala 3 miesiace czy nawet wczesniej, przezyla sie przy jedzeniu, nie chciala butelki wcale, slychac bylo jakies sensacje z brzuszka. Ale wlasnie w trakcie lub po butelce rzygala na prawo i lewo (takie chlustanie na metr albo i wiecej, u takiego maluszka to strasznie wyglada)... Mi sie wydaje ze do wszystkiego dochodzi jeszcze nadwrazliwosc przelyku, mala praktycznie przez wiekszosc 2miesiecznego pobytu w szpitalu jako wczesniak miala rurke przez nos.. Powinnam jej znieczulac gebule ale co z tego jak histeria jak tylko zeby dotkne szczoteczka do zebow, probuje codziennie juz bardzo dlugo ale jest uparta strasznie (nie wspominajac ze pewnie zabki beda w kiepskim stanie bo umyc sobie nie da :(. No trzeba zeby zacisnac i probowac, z usmiechem i zabawami, nawet jak sie lzy z bezradnosci i nawet z frustracji cisna..
    [url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/3182457d54.png[/img][/url]
  • niunka221 11.03.11, 19:27
    Kurcze no wlasie moja to tez widze ma problem z gryzieniem bo widze ze sie jej poprostu nie chce !!umie grysc bo miesko normalnie zuje tyle ze czesto je wypluje po wyzuciu no i zanim cos pogryzie to trzyma to dlugo w buzi ,czest chce lyknac odrazu co ja dodatkowo zniecheca do ejdzenia bo odrazu jest odruch wymiotny .Niewiem jak mam juz sobie z nia radzic niewiem co mam zrobic zeby zaczela tak pozadnie grysc ze dokladnie pomemla.
    Nigdy nie myslalam ze mozna miec takie problemy z jedzeniem .:(
  • annobr 13.03.11, 12:15
    U nas jako takich problemów z jedzeniem nie ma. Raz zje mniej, raz więcej...
    Co do wzrostu i wagi to ja mam 160 cm i ok. 55 kg, a mąż 164 cm i ok. 80 kg. Ja jako małe dziecko podobno też byłam "przecinek"...
    Pozdrawiam!
    --
    Nie dyskutuj nigdy z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu, a później pokona doświadczeniem...
  • madziaihania 13.03.11, 22:00
    A ja się zastanawiam od jakiegoś czasu czy nie za bardzo skupiłam się na wadze córki, a powinnam była na wzroście <3 centyla :-/ Waga może być jedynie pochodną niskiego wzrostu i jakieś choroby go powodującej. Byliśmy u endokrynologa i pan dr nie wyklucza przy takim stanie rzeczy właśnie choroby odpowiedzialnej za małą wagę i niski wzrost. Za 4-6 mcy mamy pokazać się z córką na kontroli wzrostu i pani dr podejmie decyzję o dalszej diagnostyce.
  • niunka221 13.03.11, 22:34
    A ile corka ma wrostu??
    Moja ma 22m i 83cm mierzona na stojaco .Wydaje mi sie ze taka normalna przecietna dziewczynka z niej co do wzrostu .
  • niunka221 13.03.11, 22:36
    sorki juz doczytalam ze ma 74 tak no to faktycznie chyba troche malutko .Ja swoja mierze co jakis czas w domu .A najdokladniejszy pomiar bedzie w maju bo mamy bilans :)
  • vanillafields 15.03.11, 02:12
    Moze niedobory hormonu wzrostu? Nie wiem, mi kiedys mowili ze moja cora moze sie kwalifikowac do leczenia hormonalnego jesli wzrost bedzie do tylu. Mala byla wczesniakiem, mierzyla 31 cm (mi sie wydaje ze troche wiecej, ze zle wpisali?? bo to strasznie malo) i wzrost ladnie nadgania, ma 80 cm, jest na siatkach od pol roku (w dole, ale jednak). Tylko ta waga...
    Ja mam 166, maz 170, ja chudzina zawsze bylam (20 kilo w Iej klasie) i niejadek, maz to kawal chlopa..
    [url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/3182457d54.png[/img][/url]
  • madziaihania 16.07.11, 22:05
    Hania dziś kończy 2 latka. Jej wymiary :
    - waga - 9330 g
    - wzrost - 77,5 cm
    - głowa obwód - 47 cm
    - klatka piersiowa obwód - 49,5 cm.
  • vanillafields 15.03.11, 02:21
    Jestesmy po wizycie u nowego gastrologa... To juz trzeci, pierwszy to byla tragedia a nie lekarz, co ja sie u nich nablagalam o pomoc, wtedy to bylo karmienie przez sen butelka tylko i mala rzygala na metry po jedzeniu, musialam zmienic i ten drugi lekarz sie wyniosl na nowa klinike kawal od nas... Nowy lekarz powiedzial, ze w zyciu nie widzial dziecka, ktore samo by sie zaglodzilo i zeby przestac ganiac za mala i naklaniac do jedzenia, 3 x posilki i 2 x przekaski i jak nie zje, to sprzeatac ze stolu i dopiero dawac kolejny posilek pozniej. Ze bedzie jadla malo ale w koncu cos w niej zaskoczy i sama zacznie wiecej jesc. Taaaaa, a ja mam spokojnie patrzec jak mi w miedzyczasie dziecko znika?? Bo Tola przestanie jesc w ogole - jak nas podsumowano kiedys - ona je, zeby przezyc, a nie zeby sie rozwijac i przybierac na wadze. To tak jak z rozpychaniem zoladka, jak sie rozepchnie to wiecej trzeba zjesc zeby glodu nie czuc, jak bedzie tylko jesc kilka lyzeczek na posilek, apetyt bedzie miala coraz mniejszy, nie??? Ech, mam wszystkiego dosyc. W dodatku mala zaczela histerie odprawiac przy jedzeniu ostatnio, tak sie rzuca i kopie w tacke ze tylko czekam, az sie jej krzeslo rozwali.... I jak tu zachowac spokoj? Nas kuchenny stol zawalony ksiazeczkami, pisakami, notesikami, jakimis cudakami z plastiku, a jescze czasem nasza komorka do zabawy, szukamy jakis nowych bajek w tv, no cuda na kiju :(. Przez ostatni miesiac je mniej i waga stanela w miejscu...
    [url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/3182457d54.png[/img][/url]
  • niunka221 15.03.11, 09:29
    NIkt kto nie ma takiego niejadka to niewie jak to jest :(

    Moja corka niewiem czy dobrze mysle ale podejzweam u niej nadwrazliwy przelyk bo nie moze miec duzo w buzi odrazu ma odruchy wymiotne ,wypluwa wszystko .Jestem juz zalamana plakac mi sie chce jedzac zupke z warzywami trzyma ja po 5 min w buzi zanim zacznie cos troche mielic ,zauwazylam ze wogule niechce sie jej grysc ,miesko ktore dostanie ladnie zuje no ale wyzuje i wypluje czasem polknie ,paroweczke jak je to delikatnie pomemla a nie jak inne dziecko ze miazge z tego zrobi .Niewiem juz co mam myslec ona nawet jak ma duza ilosc makaronu w buzi to odrazu odruchy .Bananka je ladnie ale co to za ilosc raptem 1/3 banana.Normalnie katastrofa .Wyc mi sie chce i tyle jestem taka bezradna niewiem co juz mam robic .Chcialabym ja zachecac moze do tego gryzienia no ale problem jest taki ze ona wogule nie ma checi na nic tak jak by unikala normalnego jedzenia .
    W takich sytuacjach gdy nie zje obiadu daje jej butle bo wiem ze przynajmiej po niech jej waga sie rusza a nie jak wczesniej :(na obecna chwilke ma juz 10.200 czyli 800g w 2 m a na nia to jest wielki rekord gdyz najwiecej to bylo 600 w 3m .
    NO ale powiedzialam juz sobie ze takie laby z tym mlekiem beda do 2 latek a maju skonczy 2 latka i musi zaczac jesc normalnie a jak nie bedzie jadla caly dzien moze zmadzeje i cos sie zmieni .
  • vanillafields 15.03.11, 13:02
    Widze, ze nasze niejadkowe to rownolatki (moja miala sie urodzic 21 maja). Ha, ja nawet nie mam jak ja plynem przytuczyc bo tylko toleruje wode (juz probowalam troszke soku dodawac ale od razu jucha przyuwazy...). Butelki sa be od prawie roku, wtedy to przestala pic mleko z butli. U nas najprawdopodobniej przyczyna sa przejscia malej po urodzeniu, przez prawie 2 miesiace miala rurke w gardle i sie przeczulilo. Dr to wytlumaczyl trauma i nadwrazliwoscia nerwowa wlasnie w przelyku i gardle, i to by sie zgadzalo... Czeka nas daleka droga, moja mala to chetnie chce skubac tego i owego ale tez trzeba jej dawac male kawaleczki i do tego latwo przezuwalne (rozgotowane miesko), wydaje mi sie ze nie gryzie i memla wystarczajaco mocno zeby zrobic miazge, zostalam tez pocieszona, ze kiedys 'zaskoczy'. Chyba bede teraz szukac jakiegos terapeuty na wlasna reke bo tam gdzie chodzimy, mam wrazenie ze nas troche zlewaja :O. I o zadnej terapii nie ma mowy, tylko slysze: Lyzka na jezyk...
    A na aloes chyba jest jeszcze za mala? mozna od 2och lat?
    [url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/3182457d54.png[/img][/url]
  • niunka221 15.03.11, 18:29
    NO wlasnie moja tez nie memla tak dokladnie tylko gryznie i lyka :( No i droga sprawa taka ze Oliwka nawet oboadu w postaci papki nie chce czyli kompletnie nie wiem o co jej chodzi :/Ale napewno nie o gryzienie chodzi .Tylko o co??!!............
    "a co do aloesu to wiem ze mozna w mniejszej dawce bo czytalam inne fora i tak matki podawaly .Ja podawalam malej "apetizer"a tez niby jest od 3 lat ale pani w aptece kazala mniejsza dawke tyle ze mala butelke wypila a efektow zadnych .
    Mam juz dosc staram sie isc do pracy zeby chodz troche zapomniec o tym wszystkim ,w tedy bede miec moze jakies inne podejscie do calej tej sprawy .7kwietnia mamy wizyte u gastrologa takze przycisne nasza doktorke bo tez cos mam wrazenie ze nas olewa .Ogulnie to nawet nie wie jak wyglada sporzywane obiadu przez nasze dziecko .TEraz pewno bedzie happy bo mala przybrala sporo no ale co z tego jak dalej nie ja .
  • szczota12 22.10.11, 20:38
    Też mam niejadka z 36 t.c, obecnie Grześ ma30 miesięcy i waży 11kg przy wzroście 91cm. My też przeszliśmy przez wszystkich specjalistów, miliony badań, lekarstwa na apetyt i w końcu nasza gastrolog powiedziała odpuście. Zdrowy, wszystkie wyniki bardzo dobre, fakt poniżej 3 centyli ale szczęśliwy. Gastrolog powiedziała 5 posiłków-nie je zabieramy i zero przekąsek. Człowiek jest zwierzęciem i niekiedy trzeba obudzić w nim instynkt samozachowawczy. Ja próbuje, odpuściłam i czekam na efekt : ))
    Ponoć taka metoda leczenia jest stosowana w CZD i najbardziej oporni wytrzymują 4 dni bez jedzenia a potem jest już tylko lepiej.
    --
    www.otogosia.na17.pl/
    [url=http://lilypie.com][img]http://lb2f.lilypie.com/TikiPic.php/7bNJ.jpg[/img][img]http://lb2f.lilypie.com/7bNJp1.png[/img][/url]
    [url=http://lilypie.com][img]http://lbyf.lilypie.com/TikiPic.php/CA9v.jpg[/img][img]http://lbyf.lilypie.com/CA9vp1.png[/img][/url]
  • mama.ady 24.10.11, 13:20
    nieprawda! Niektóre dzieci potrafią się zagłodzić i nawet najdłuższa głodówka nie jest w stanie przełamać oporu, tak było z moim dzieckiem i w końcu lekarze byli zmuszeni do założenia gastrostomii, synek koleżanki leżał 10 dni w CZD i głodówka się nie powiodła więc jeśli ktoś tego sam nie przeżył i nie ma doświadczeń szpitalnych proszę nie wpisywać zasłyszanych teorii! wystarczy spojrzeć na motto tego forum i wszystko jest jasne...
  • jewunia 25.10.11, 12:48
    Zgadzam się z przedmówczynią w 100%, mój Michał potrafił niczego nie tknąć przez 10 bitych dni!!! jedynie pił i nie upomiał się o jedzenie ani niczego nie mozna było w niego wcisnąć, więc chyba jednak to tylko teoria.
    --
    Moje dwa największe szczęścia - Oleńka i Michaś
    www.szipszop.pl/tickers/19401.gif
    www.szipszop.pl/tickers/19402.gif
  • sylwkasz 26.10.11, 14:32
    mama.ady napisała:

    > nieprawda! Niektóre dzieci potrafią się zagłodzić i nawet najdłuższa głodówka n
    > ie jest w stanie przełamać oporu, tak było z moim dzieckiem i w końcu lekarze b
    > yli zmuszeni do założenia gastrostomii, synek koleżanki leżał 10 dni w CZD i gł
    > odówka się nie powiodła więc jeśli ktoś tego sam nie przeżył i nie ma doświadcz
    > eń szpitalnych proszę nie wpisywać zasłyszanych teorii! wystarczy spojrzeć na m
    > otto tego forum i wszystko jest jasne...

    Mamo.ady - wiem, ze to co napisalas to prawda. Jednak wlasnie wczoraj bylam w CZD i dostalam dokladnie taka instrukcje, jak opisala kolezanka. Pamietam, ze 3 miesiace temu gastrolog/psycholog/dietetyk kazali mi robic to samo chociaz corka 18miesiecy pila wlasciwie tylko mleko z piersi. Balam sie, ze sie zaglodzi jak zastosuje te metode. Oni upierali sie, ze to najlepszy sposob i ze nic takiego sie stanie, ze dziecko jest uzaleznione od piersi i dlatego nie je. Dodam jeszcze, ze nie zlecili nam zadnego badania uznajac, ze 'taka jej uroda', ze jak odstawie od piersi to sytuacja ulegnie zmianie. Wczoraj dostalam konkretne wytyczne i zastosuje sie do tej metody, ale rowniez dlatego ze moje dizecko sie przelamalo i chociaz malo, to jednak je. Nie boje sie tez odstawic ja wreszcie od piersi, wczesniej balam sie tego panicznie. Jednak juz wiem, ze sie nie zaglodzi, moge wiec poeksperymentowac. Moze wiec prawdopodobienstwo tego, ze metoda nei poskutkuje jest tak male, ze jednak warto zaryzykowac. Tak sobie mysle... To bardzo przykre, ze sa jednak dzieci, na ktore nic nie dziala i doskonale rozumiem Twoje zdenerwowanie. To po prostu wydaje sie nieprawdopodobne, ze dziecko nie je, a jednak to sie zdarza.
  • mama.ady 26.10.11, 18:40
    trochę się uniosłam, przepraszam, ale miałam na myśli jedynie to, że głodówka może nie skutkować u dzieci, których choroby towarzyszące są na tyle poważne, że całkowicie tłamszą podstawowe potrzeby dziecka...u dzieci zdrowych pewnie jest większa szansa, że ta metoda zadziała
  • polaa27 29.10.11, 16:14
    Metoda "zgłodnieje to samo zje" owszem działa. U zdrowych dzieci.

    Problem jest taki, że dużo skrajnych niejadków nie jest niestety zdrowych i ta przyczyna niejedzenia to nie jest widzi mi się dziecka tylko coś poważniejszego. Dlatego niesprawdzenie przyczyn, a dawanie głupich rad uważam za bardzo niepoważne, a już na pewno nieodpowiedzialne i karygodne, jeśli wypowiada je lekarz.

    Co do oddziału gastrologii w CZD. No cóż... Jest to najgorszy oddział w tym szpitalu, większość lekarzy nie ma pojęcia jak leczyć dziecko z problemami gastrologicznymi i jedzeniowymi. Potrafią powiedzieć tylko, ze wyrośnie, albo taka jego uroda, albo jak zgłodnieje to zje. Totalny brak profesjonalizmu, zaangażowania i indywidualnego podejścia do pacjenta!!!

    Oczywiście mówię tu tylko o gastrologii w CZD, bo np. nchirurdzy z CZD dwa razy uratowlai mi dziecko, a na OIOMie noworodkowym też jest rewelacyjna opieka fachowców.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka