Dodaj do ulubionych

4,5m Zuzia nie chce jeść

27.09.12, 17:11
Drodzy rodzice,
Jestem mamą cudownej 4,5m córeczki, dla której świat mógłby istnieć bez jedzenia. Zuzia od urodzenia jest niejadkiem, ale prawdziwy problem pojawił się ok 2 miesięcy temu. Wówczas karmiona była jeszcze piersią. Wszystko zaczęło się od płaczów, prężenia przy piersi, szarpania i wypuszczania brodawek. Myślałam, że to kryzys laktacyjny i z czasem minie, ale z dnia na dzień było gorzej. Córeczka zaczęła jeść po 3 min, przy każdym karmieniu zwijała się tak jakby z bólu. Za radą pediatry przed każdym karmieniem podawałam jej delicol i raz dziennie dicoflor. Nie pomogło, Zuzia zaczęła robić kupki podczas karmienia i po karmieniu. Potrafiła zrobić 15 rdzawych, pienistych i wodnistych kupek dziennie. Trafiłam z nią do szpitala okazało się, że jest odwodniona i ma zagęszczoną krew. Przez 5 dni była nawadniana. Po wyjściu ze szpitala problem nie zniknął. Córeczka nadal robiła pieniste kupy i zaczęła tracić na wadze. Pediatra dał nam skierowanie do poradni gastroenterologicznej. Lekarz po wywiadzie stwierdził, że Zuzia ma nietolerancje laktozy, przepisał bebilon pepti ze względu na obniżoną zawartość laktozy i humanę z MCT na podtuczenie córeczki. Przez tydzień podawaliśmy z mężem jeszcze moje mleko, żeby nauczyć córkę pić z butelki. Na początku był dramat. Zuzia na widok butli wpadała w szał, jednak po tygodniu nauczyła się i zaczęła jeść po 30-40 ml bebilonu pepti z humaną z mct. Jadła jedynie w półśnie. Po 2 tygodniach Zuzia przybrała 450g. Byliśmy z mężem przeszczęsliwi. Do czasu. Nasiliło się u Zuzi ulewanie. Od urodzenia miała problemy z ulewaniem, ale na modyfikowanym zaczęła ulewać do 2-3 godzin po jedzeniu. Ulewa praktycznie od karmienia do karmienia. Czasami zdarza się, że wręcz chlusta. Waga znowu stanęła sad Zrobiliśmy badania. Morfologia i mocz wyszły w porządku. Laryngolog zbadał, czy przypadkiem nie ma zapalenia ucha i stąd ta niechęć do jedzenia, ale jest wszystko ok. Pediatra sprawdził ząbki - brak. Ponownie trafiliśmy do gastroenterologa, który zdiagnozował refluks i przepisał omeprazol raz dziennie po 5 mg, syrop gastrotuss baby po każdym karmieniu, nutriton do zagęszczania mleczka i fantomalt do 3 posiłków na przytycie i zalecił zmianę mleka, również o niższej zawartości laktozy byle by nie był to hydrolizat. Przez 4 dni podawaliśmy córce bebilon comfort, ale nie służył jej i za radą pediatry wróciliśmy do pepti. W chwili obecnej każde karmienie to koszmar. Musimy czekać aż Zuzia zaśnie, ostatnio jednak zaczęła się wybudzać po wypiciu 30 ml. Na jawie nie zje, pomimo głodu ( ssie mocno pięści, rzuca się na smoczek, ostatnio jak ją przytulałam wessała mi się nawet w kark )zaczyna płakać, a zmuszać jej do jedzenia nie chcemy, choć i tak już to tak wygląda. Jedzenie przez sen to jedyny sposób, aby coś zjadła i ponownie się nie odwodniła. W ciągu doby, w lepszym dniu, wypija ok 650 ml mleka. Wody i herbatek w ogóle nie chce pić. Od przyszłego tygodnia zaczynamy wprowadzać ziemniaka. Obecnie waży 5300. Nie mamy już siły i pomysłów do zachęcenia jej do jedzenia.
Drodzy rodzice może mieliście podobne doświadczenia z Waszymi maluchami, albo znacie sposoby na poradzenie sobie z niejadkiem? Czy rzeczywiście konieczne jest podawanie omeprazolu? Czytałam, że nie powinno się go podawać tak małym dzieciom. Poza tym są to małe kuleczki z którymi Zuzia nie radzi sobie podczas przełykania. Już dwa razy zakrztusiła się. Czy ten lek pomoże naszej córeczce? Stosowały go Wasze dzieciaczki?
Wiem, że trochę się rozpisałam, ale problem niejedzenia sprawia, że niedługo przestanę cieszyć się macierzyństwem, a mam naprawdę wspaniałą córeczkę. Bardzo proszę o pomoc.
Iza
Edytor zaawansowany
  • monisiowata77 28.09.12, 12:59
    jestem w podobnej sytuacji i tez juz mi brakuje sil... Synek za tydzien konczy 5mcs a od 3 miesiaca je tylko na spiocha/na sile, podobnie jak u Ciebie najpierw odrzucil piers (jak mial 2mcs) ale z butelki jadl dobrze - wolal co 3h i przybieral na wadze , potem nagle z dnia na dzien przestal jesc - prezenie sie ,placz poprzez zmuszanie do jedzenia zaczal nam ulewac - nawet 2-3h po karmieniu ......Bylam z nim na oddziale gastroenterologii i tam zdiagnozowali mu zapalenie pluc - tylko na podstawie zdjecia rtg - brak objawow, po podaniu antybiotyku apetyt sie poprawil ale po powrocie do domu niestety maluch wrocil do swoich nawykow i znow nie chce jesc..teraz pediatrzy twierdza ze to nie moglo byc zapalenie pluc i raczej problemem jest uklad moczowy i robimy mu posiewy ktore wychodza niejednoznacznie - dziwna batkeria ktora moze pochodzic z napletka - z zewnatrz i tutaj znow opinie podzielone dawac antybiotyk czy nie....
    reasumujac - warto napewno sprawdzic uklad moczowy
    pozatym na oddziale poznalam osoby ktorych dzieci mialy refluks i to co moge powiedziec to to ze aby zdiagnozowac to schorzenie potrzebne sa specjalistyczne badania - pasaz przewodu i ewentualnie gastroskopie - dziewczyny wracaly na oddzial kilkukrotnie z maluchami zeby zmienic leki//zweryfikowac leczenie ale diagnostyka opierala sie nie tylko na samym wywiadzie/objawach
    tot tyle...
    My na razie walczymy z malym - kontrolujemy mocz/krew ,
    majac nadzieje ze mu sie poprawi w koncu
    wszystkiego dobrego
  • monisiowata77 28.09.12, 13:16
    jeszcze zapomnialam dodac :
    dzieci z refluxem nie chca jesc wcale albo bardzo male ilosc 20-40ml i to nawet przez sen nie mozna nakarmic bo kwasna tresc zoladkowa podchodzi do przelyku i czuja mocny bol/pieczenie
    jezeli dziecko zjada ladnie na spiaco (u nas synek zjada wtety 100-130ml na raz) to nie jest reflux - tak nam tlumaczyl lekarz na oddziale.
  • izula84 28.09.12, 13:29
    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Przykro mi, że również przez to przechodzisz. Najgorsze jest to, że przez niewiedzę i błąd lekarzy niepotrzebnie Twój mały brał antybiotyk :( Rzeczywiście ciężka sprawa z kolejnym szprycowaniem lekami. Mam jednak nadzieję, że uda się Wam wykurzyć tą bakterię i synek wróci do zdrowia i jedzenia z apetytem. W końcu nasze maluchy są coraz starsze i ciekawsze świata, niedługo karmienie na śpiocha będzie możliwe tylko nocą.
    U nas mocz jest ok. A, co do refluksu, ja również byłam zdziwiona, że po rozmowie została postawiona diagnoza, ale lekarz mnie przekonywał, że badania na refluks są nieprzyjemne i należy odpuścić je tak małemu dziecku. Ja oczywiście również bym nie chciała, żeby moja córeczka cierpiała, jednak z drugiej strony ciągle nie mam pewności, że to jest na pewno refluks, a przepisane leki pomogą. No, a jeśli nie jest to refluks to, co to jest? :( Dlaczego moja córeczka jest nieszczęśliwa przy jedzeniu? :( Słyszałam, że uciążliwe ulewanie mija, gdy dzieci zaczynają siadać, ale przecież do tego czasu moje dziecko musi coś jeść. Nie wiem już co robić.
    Życzę Twojemu synkowi szybkiego powrotu do zdrówka, a Tobie wytrwałości. Mam nadzieję, że niedługo obie będziemy czerpać radość z karmienia naszych pociech.
  • lumierin 30.09.12, 10:18
    Przekleję to co pisałam na forum Niemowlę:

    Izula, mam córkę 2,5 miesiąca i sytuację bardzo podobną.
    Własnie byłyśmy 11 dni w szpitalu na diagnozowaniu, wyszłyśmy dzisiaj.
    Wszystkie badania są OK a miała naprawde szeroką diagnostykę.
    Najpierw przybierała słabo, potem praktycznie przestała chociaz z piersi lało się strumieniami. W szpitalu dostała kroplówki bo miała lekkie cechy odwodnienia ( byłam w szoku).
    Pzry ważeniu przed i po karmieniu okazało się ze zjada z piersi na posiłek 40 ml a czasem "całe" 20.
    Pojawiły się u mnie problemy z laktacją, zaczęlam dawać butelkę ale mała jej nie akcpetuje więc albo karmię przez sen strzykawką po palcu albo często we wrzaskach strzykawką właśnie.
    Teraz czasem załapie butelkę medeli specialneeds, zobaczymy jak będzie dalej, generalnie jest to koszmar ale pociesza mnie fakt ze inni też mają podobne problemy. Nie to żebym się cieszyła z cudzych kłopotów ale czuję dzięki temu ze nie jestem sama.
    No i mam nadzieję ze jakoś z tego wyrośnie i da się z nią normalnie żyć,póki co jest to koszmar a mam jeszcze absorbującego 20miesięcznego synka.
  • magdabober5 02.10.12, 18:53
    Dziewczyny przeczytajcie moje posty.U mnie mała od urodzenia nie chce jeść.Teraz będzie miała 7 m.Leżałyśmy w centrum zdrowia dziecka i powiedziano nam że jest zdrowa,wykluczona refluks ,podano zasady karmienia.(trzymamy się ich)Dziś byłam u neurologopedy i co jest diagnoza!!! Nadwrażliwość dotykowa a zwłaszcza podniebienia.Te wszystkie krzyki,płacze, machanie rączkami to jej strach i ból.Wróciliśmy do domku z planem cwiczeń aby mała odwrażliwić.Zatem jeśli wasze pociechy są zdrowe to spróbujcie u NEUROLOGOPEDY.Ona dziecko obserwuje,parzy jak je jak zachowuje się przy butli,przy dawaniu łyżeczką,zbada bużkę.
  • natchniuza86 03.10.12, 00:46
    My wlasnie idziemy jutro do dr Łady.
  • magdabober5 01.10.12, 14:17
    Witam a próbowaliście NUTRAMIGEN.?
  • magdabober5 01.10.12, 14:20
    A tak pozatym moja córka ma 7 m a ja nie wiem co to płacz na głód. Radzę wziąść skierowanie do centrum zdrowi dziecka w warszawie na oddział gastroenterologii i zabużeń karmienia.Tam robią różne badania na fefluks,np.ph metrie w ten sposób badają odczyn kwasów rzołądkowych.A te kwasy mogą drażnić krtań małej i wogle.
  • lumierin 01.10.12, 14:48
    U nas po Nutramigenie nie jest lepiej, PHmetrię mieliśmy, wykazała ze refluksu nie ma.
  • fairycharlotte 13.10.12, 22:39
    To już było daaawno temu, ale my musielismy podawac corce omeprazol, i to 10 mg,odkadskonczyla 5 tygodni.
    Trafilismy na lekarke, która leczyła corkę wg standardów z USA, tak tam leczyli jej wnuka, a nawet wiekszymi dawkami.
    Natomiast Gastrotuss ta lekarka uwaza ze zbedną chemię, ktora i tak nie działa.
    Omeprazolem bym sie nie martwila w ogóle.
    Synkowi musialam tez podawac, ale od 3,5 do 7miesięca zycia.
    Corka brała prawie do ukonczenia 2 lat....
    W jej wypadku najlepsza byla kombinacja omeprazolu (helicid) + nutramigen (bebilon pepti zawiera laktoze i jej szkodził!) oraz zageszczanie nutritonem.
    Teraz ma 5.5 roku i waży 20 kg więc problemu nie ma, poza alergią na nie wiadomo co, i ciągłymi chorobami.

    --
    Maja ur.12.04.2007
    Arturek ur.03.02.2011
  • est-ii 15.10.12, 21:22
    Bez omepraziolu ani rusz u nas dosyć szybko pomógł też brał dawkę 10 mg ,nie ma się czego bać.Ja rozgniatałam granulki mieszałam z wodą,lub sokiem i dawałam strzykawką do buzi na pół godz przed posiłkiem.Ciężko to było podać ale się udawało.Picie można zapomnieć dziecko z refluksem nie przyjmie nic rzadkiego.Do mleka dawałam kleik ryżowy i karmiłam gęstym łyżeczką bo z butli jadł tylko na śpiocha tez geste.Dużo pomógł nam syrop na apetyt na receptę.
    Po kuracji polprazolem refluks minął,długo apetyt był marny a teraz woła am jak już szykuje jedzenie bo nie może się doczekać.
    --
    Karolina, mama Janka urodzonego 9.11.2010, 27tc,720 gram.
  • lumierin 30.10.12, 09:45
    izula, i co u Ciebie, poprawiło się coś?
  • izula84 21.11.12, 16:27
    Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za porady i zainteresowanie. Długo się nie odzywałam, ale prawie miesiąc leżałyśmy w szpitalu gastroenterologicznym. Zdiagnozowano Zuzi refluks, zachłystowe zapalenie płuc, zakażenie dróg moczowych i rotawirusa. Trochę się tego nazbierało. Przez 7 dni przyjmowała antybiotyk, przez dwa tyg. omeprazol, ale ze względu na brak poprawy odstawili. Zuzia przeszła na Pepti MCT, jednak powodował u niej okropne bóle brzucha. Ze względu na brak uczulenia na białko krowie, dostaliśmy zalecenie stopniowego przejścia na zwykły Bebilon. Powrócił jednak problem kwaśnych kup, ok 10 dziennie. Nietolerancja laktozy utrzymująca się ze względu na obecność rotawirusa. Za radą pediatry przeszliśmy na Nan bezlaktozowy. Przez pewien czas było pięknie. Mała zaczęła chętnie jeść, przybierała na wadze. Jednak od jakiegoś czasu problem powrócił. Na widok butli, wpada w histerię, łyżeczką nie chce jeść. Rozszerzanie diety idzie nam fatalnie. Wszystkim pluje. Jej dieta jest strasznie monotonna. Obecnie waży 5900, 18 listopada skończyła 6m. Na dodatek w sobotę była szczepiona szczepionką 5w1 i praktycznie od 4 dni nic nie je. Łączna suma jedzenia (mleczko+obiadki, herbatek, wody, soczków nie chce pić) wynosi 300-400 ml. Jak pomyślę, że znowu zacznie spadać z wagi płakać mi się chce. Mocz, kał ok poza obecnością rota. Mała anemia - dostaje żelazo. Nie ząbkuje. Jestem bliska załamania :( Moja pediatra też nie potrafi mi pomóc. Każe walczyć i karmić, ale Zuzia jest już całkiem dużą dziewczynką i charakterek ma ;) jak się uprze to nie zje i koniec. I co tu robić? :(
  • lumierin 21.11.12, 16:42
    Izula, a jakie badania miała Zuzia robione w szpitalu?
    Jak zdiagnozowano to zapalenie płuc?

    U nas od wczoraj tez fatalnie, tylko tak jak u Was można zrzucić na szczepionkę tak u nas nic się nie wydarzyło. Dziś byłam u pediatry, ma pleśniawki, zaczęłam stosował nystatynę, ale czy pleśniawki mogą powodować az taką niechęć do jedzenia, sama nie wiem.
    Zjadała średnio około 600-620 ml na dobę mojego mleka z dodanym fantomaltem i wtedy rosła, teraz je 400 ml.
    Doskonale Cię rozumiem, też jestem załamana, w poniedziałek idziemy do szpitala na kontrolę i boje się że znowu zostaniemy 2 tygodnie.
    Badają moją Asię i badają, nic nie znajdują dzięki bogu ale ona nadal nie je, śmieje się, bawi, wydaje się zadowolona tylko nie je :(
  • izula84 21.11.12, 17:23
    Lumierin bardzo mi przykro. Dokładnie wiem, co czujesz. Zuzia też jest radosna i dobija mnie stwierdzenie co niektórych lekarzy "Dziecko jest pogodne, zdrowe. Nic jej nie dolega. Proszę karmić częściej". Nie chcą jednak uwierzyć, że tak się nie da. Nie wiem, czy całą winę można zrzucić na pleśniawki, bo Zuzia nigdy ich nie miała. Życzę Ci jednak, aby tak właśnie było i po ich wyleczeniu Asia zaczęła jeść ;)
    Jeśli chodzi o badania Zuzi, to miała ich mnóstwo, z tych ważniejszych: badania w kierunku uczulenia na białko krowie, pasaż przełyku, usg odźwiernika, rtg klatki piersiowej. Niestety była trochę naświetlana, ale istotniejsze było poznanie przyczyny niejedzenia.
    Cieszę się, że w Waszym przypadku pomógł Fantomalt u nas niestety się nie sprawdził. Zuzia po zjedzeniu swojej porcji czyli ok 80-130 ml po 3-4 godzinach nie chciała jeść. Dopiero po 5 godzinach troszeczkę pochlipała.
    A jak u Was z rozszerzaniem diety?
  • lumierin 21.11.12, 17:31
    Izula, u nas jeszcze nic nie rozszerzamy póki co, będę w poniedziałek w szpzitalu to zdecydują co robić dalej. Ale wiem precież że będzie cięzko, nie sądzę zeby nagle rzuciła się na obiadki jak szalona.
    U nas nawet szło z tym fantomaltem przez chyba 4 tygodnie było dobrze, mała przybrała przez ten czzas chyba z 800 gram jedząc te 600 ml.
    Od kilku dni zaczęły się cyrki, problemy z nakarmieniem, wczoraj zjadła 400, dziś też szału nie będzie.
    A czy Ty stosujesz tą metodę o której pisałaś czzyli karmienie co 3h,jaknie zje to po kolejnych 3h i zadnego karmienia na śpiocha? Czyli takie przegłodzenie? Ja stosowałam żeby wprowadzić butlę, no a teraz niby dalej stosuję, karmię co 4h ale czasem daję przez sen, no i czasem jak opuści posiłek (co się zaczęło zdarzać od kilku dni, wczesniej nie) to daję kolejny posiłek wczesniej.

    A Twoja Zuzia się rozwija zgodnie z tym jak powinna? Moja póki co tak, ale po 4 miesiacach to trudni powiedzieć.
    Jak masz ochotę odezwij się do mnie na maila: anszczepanska@o2.pl, nie wiem jak Tobie ale mi casem rozmowa czy wymiana maili z kimś kto też z tym walczy pomaga, no i też można wymienić dobre rady :)

    Ja jestem w takim stanie ze rycze każdego dnia, schudłam przez 2 miesiące prawie 10 kg a dziś pediatra patrząc na mnie powiedziała ze mi bardziej potrzebna jest pomoc niż mojemu dziecku.
  • izula84 22.11.12, 12:32
    Na pewno się odezwę jeszcze dziś bądź jutro. Zuzia nie "drzemkuje" od jakiegoś czasu w trakcie dnia, więc dba o to bym miała zajęcie ;)
    Do napisania ;)
  • lumierin 23.11.12, 13:49
    Izula a ten rota się cały czas utrzymuje?
    Jak się nazywa to badanie na uczulenie na białko krowie? Bo mi kazali przejśc na dietę bezmleczną ale nie wiem czy sprawdzali czy ma to uczulenie czy po prostu wywnioskowali bo miała szorstką skórę i tak sobie założyli.
    Jak będziesz miała wolną chwilkę odezwij się na maila, bardzo Cię proszę.
  • monika440 17.12.12, 10:55
    Witam.Moja córka kilka dni temu skończyła 6 m-cy.a je po 20-50ml.byliśmy całe półtora miesiąca w szpitalu w prokocimiu,zrobiono nam wszystkie badania,np;ph-metria,pasaż przełyku brzucha i jelit,usg głowy,eeg głowy,była badana przez psychologa,miała tez wszystkie badania z krwi i moczu i wszystkie wyniki są dobre.W końcu kazali zakładać sonde w momencie kiedy mała nic nie je.Ja jestem na skraju załamania nerwowego nie jestem w stanie się z tym pogodzić a zakładanie sondy kosztyuje mnie kupę zdrowia,do tego nie mam nikogo do pomocy już nie wiem co to normalne życie radość uśmiech i spokojna noc.
    Czekam aż wyrosną zęby bo mam ogromną nadzieje że wtedy będzie mogła sama jeść coś trzymać sobie w rączce......
    Monika
  • ewa.z1980 04.01.13, 17:43
    witam Zuzia i luminer i reszte naszych kobietek. Jak w Nowym Roku? mam nadzieje ze lepiej; ja odkad mala miała 4mc i 2 tyg rozszerzam diete. Idzie nam to kiepsko bo po jabluszku (3 dni )miala jeszce gorsze kupy potem po zupce 2 dni tez takie wodnisto sluzowe dzis dostala dynie to juz wogole mega kupa takie ciasto nalesnikowe zadkie z lekkim sluzem tez i nie wiem juz czy dalej ejj cos dawac czy nie:-(((( z waga dal;ej kicha wychodzi ze na tydzien max 60 g przybiera ehh czekam na wasze wpisy i wasze doswiadczenia z rozsz. diety moze mi cos doradzicie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka