Dodaj do ulubionych

9miesieczny niejadek

12.10.13, 22:46
Witam
Przeczytałam prawie wszystkie wasze posty i ... nadal nie jestem wstanie znaleść odpowiedzi dlaczego moja córka nie chce jesc
Mała ma prawie 9 miesięcy waży ... ok. 7kg (w ciagu 2 dni spadła o 100g)
Ma 70cm
Urodziła sie z waga 3040g i 52cm
Do 5 miesiąca pięknie przybierala na wadze, trzymając sie swojego centyla
Od 5 miesiąca zaczęła spadać i aktualnie jest na 3, dzisiaj już nawet poniżej
Karmie ja piersia
Stałe posiłki wprowadzalam na początku 6 miesiąca, była zainteresowania nowościami, nigdy jednak nie zjadla całego sloiczka (na początku dawalam jej gotowe deserki)
Zaczęłam więc podawać jej obiadki, kaszki (bezglutenowe) ale ona zjada max 40g i tak zaciska buzie ze nie mogę nic wcisnąć
Aktualnie podaje jej
Rano piers
9/10 owoc z kaszka albo kisiel- zjada ok 30g
Piers na popicie
12/13 obiadek z mieskiem/ryba- zjada ok 50g
15 piers
17 zupka- zjada ok 40g
Piers
20 kaszka- zjada ok 40g
22 piers
W nocy budzi sie ok 5 razy ale bardziej na tulenie niż jedzenie
Nie wiem co mam robic aby zaczęła jesc ;(
Wyniki badań ma dobre
Po dzisiejszym wazeniu chce mi sie płakać i ... jeden całkowicie bezradna
Edytor zaawansowany
  • yo-na 12.10.13, 22:49
    D
  • agnpar 13.10.13, 12:21
    Napisałaś bardzo mało i ciężko jest coś poradzić na takiej podstawie.
    Dzieci, które są karmione piersią najwięcej składników odżywczych pobierają od mamy. Pozostałe posiłki są tylko uzupełnieniem. Może Twoja córcia najada się mlekiem? Nie pokoi mnie jednak spadek masy...
    Jak chodzisz do lekarzy to zlecili wykonanie jakiś badań? Co już macie wykluczone?
    Pozdrawiam,
    Aga
    _________________
    www.dzieciniejadki.pl/
  • yo-na 13.10.13, 22:50
    Gastrolog ponad miesiąc temu nie stwierdził NIC kazał próbować podawać stałe posiłki ... i wprowadzać nowe produkty
    Pediatra (na podstawie wyników badań krwi) stwierdził ze wszystko jest dobrze, zalecił podawanie Sinlaku i obserwacje (z obserwacji widzę ze jest gorzej z jedzeniem i z przyrostami)
    Kolejny pediatra stwierdziła ze Sinlak to sama chemia a problem braku apetytu tkwi w tym iż za często karmie piersia- miałam ograniczy karmienie nocne do 1razu... w ciągi dnia do 2
    Pediatra stwierdziła ze mała jest "zamulona" moim mlekiem, ma wychlodzony organizm przez co będzie częściej chorować
    Ponownie do gastrologa idziemy w tym tygodniu
    Wyniki badań hormonów są prawidłowe, żelazo, hemoglobina i ferrytyna rownież
    Próby watrobowe tez
    Córka bardzo krótko ssie piers- ok2 minut
    Jest bardzo żywym, wesołym dzieckiem
    Mając 8.5 miesiąca usiadła, nie raczkuje jeszcze
    Podaje jej żelazo oraz priobiotyki
  • lumierin 14.10.13, 09:01
    A dlaczego podajesz żelazo, ma anemię?
    Dlaczego ważysz co 2 dni? Przecież spadek 100 gram może oznaczać ze po prostu zrobiła większą kupę. Ja mojej 15 miesięcznej córki nie ważę częściej niż 1 raz na miesiąc bo mnie to tylko wkurza i stresuje.
    Moja w tym wieku ważyła mniej więcej tak samo.
    Jest kilka możliwości:
    1. Dziecko ma jakiś problem zdrowotny i dlatego nie ma apetytu i mało przybiera. Z tego co piszesz mało prawdopodobne
    2. Dziecko chwilowo ma okres gorszego jedzenia bo.....zęby, skok rozwojowy albo nie wiadomo co i to przejdzie
    3. Dziecko tak ma i tak będzie miało, będzie jeść mało, będzie drobne, szczupłe i zawsze będziesz zwężać spodnie.

    Poza tym tak naprawdę nie wiesz ile ona zjada z piersi, nawet przez 2 minuty dziecko może dużo zjeść jeśli ssie efektywnie a w tym wieku to już raczej radzi sobie ze ssaniem jak należy.
    Sinlac jest dla dzieci ze skazą białkową, jeśli porównasz jego kaloryczność z kaszką na mleku to wyjdzie podobnie więc jak dziecko je chętnie sinlac to dawaj ale jak nie chce to trudno.
  • yo-na 15.10.13, 21:43
    Żelazo jest w dolnej granicy normy, według pediatry niski poziom żelaza może być przyczynom braku apetytu
    Waze tak często ... ponieważ mam nadzieje ze przybiera na wadze ;( rownieżnie to stresuje
  • kiddo 14.10.13, 16:48
    Wszystko mi opada, jak słyszę coś takiego, że lekarz stwierdził iż dziecko jest "zamulone" mlekiem swojej matki!!!
    --
    [url=http://lilypie.com][img]http://lb2f.lilypie.com/FXkGp1.png[/img][/url]
  • yo-na 15.10.13, 21:39
    Byłam u tej pediatry ponieważ mała miała katar... na katar kazała zakraplac noc moim mlekiem i to miało pomoc ...
    Niestety nie pomogło i mała meczyla sie z katarem 2 tygodnie
  • agnpar 14.10.13, 18:06
    Mleko matki ma w sobie niewyobrażalną ilość przeciwciał. Nie jestem w stanie pojąć co mógł mieć na myśli pediatra, który powiedział, że mała jest „zamulona” mlekiem i będzie częściej chorować. Chorowałaby częściej gdyby nie piła Twojego mleka!

    Jakie badania zlecił gastrolog? Twoja córcia była badana pod kątem candidy?
    Zauważyłaś może, żeby mała się pociła przy ssaniu albo zaraz po? Albo widzisz, żeby była zmęczona po karmieniu?
    Pozdrawiam
    Aga
    __________________________
    www.dzieciniejadki.pl/
  • kluska77 14.10.13, 22:35
    No to teraz pieprzysz. Dzieci butlowe wcale więcej nie chorują, nawet przeciwnie. Moja na cycku złapała zapalenie płuc, od przejścia na mm tylko parę razy katar przy okazji ząbkowania ;) Te przeciwciała to mit i to niestety mocno nieprawdziwy. Istnieją, ale okazuje się, że nie mają aż takiego znaczenia w kwestii chorób.

    Lekarzowi pewnie chodziło o to, że dziecko się najada mlekiem, więc nie ma ochoty na inne pokarmy, bo nie jest głodne. W efekcie dostaje za mało np. żelaza i może w związku z tym chorować. I kto wie, czy nie ma racji. Ale to jednak pogląd akademicki. Nigdy nie zauważyłam związku między apetytem dziecka a jego chorobliwością. Już prędzej sama dieta, ale to u starszych dzieci (vide alergia na gluten objawiająca się częstymi infekcjami oskrzeli).
    --
    [URL=http://alterna-tickers.com][IMG]http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/32s6iv0rq.png[/IMG][/URL]
  • madziaihania 15.10.13, 08:41
    Ja tez uważam, że karmienie piersią jest przereklamowane. Ja byłam karmiona butelką i jestem zdrowa jak ryba. Pierwszą córkę mocno dokarmiałam butelką, nie chorowała poważnie do tej pory, mimo że chodziła do żłobka i teraz do p-la. Młodszą córkę karmię ściąganym pokarmem i co rusz się bujamy z chorobami bakteryjnymi.
    Popieram także to, że jak dziecko najada się z piersi-zapełnia sobie żołądek-to nie chce potem "konkretów". To tak jakby się napic szklanki wody przed obiadem - zje sie duzo mniej. W konsekwencji może faktycznie ma za mało żelaza i apetyt spada. BYc może to miał pediatra na myśli.
  • agnpar 15.10.13, 11:21
    Bo z karmieniem naturalnym jest tak, że to nie tylko kwestia przeciwciał znajdujących się w mleku. Nie uważam, żeby ta teoria była nieprawdziwa. Ale należy podkreślić, że to na ile odżywczy jest pokarm w ogromnej mierze zależy od tego jak odżywia się matka. Badania, które były przeprowadzone udowodniły, że rzadziej chorują dzieci karmione piersią, ale nie tylko z powodu przeciwciał. Różnica między karmieniem piersią a butelką polega na tym, że podczas karmienia piersią dziecko ssie i oddycha nosem. Przy karmieniu butelką zazwyczaj jest tak, że maluch przerywa ssanie, żeby wziąć oddech ustami. Powoduje to wykształcenie się nieprawidłowego toru oddechowego, który sprzyja powstawaniu różnych infekcji. Nie chodzi o to, że dziecko będzie chore w przyszłości, tylko o to, że w dzieciństwie będzie bardziej narażone, np. na zapalenia ucha. Jeśli w waszych przypadkach było inaczej to cieszę się. Dalej jednak zamierzam pozostawać fanką karmienia naturalnego... ;p
    Pozdrawiam
    Aga
    ___________________________
    www.dzieciniejadki.pl/
  • madziaihania 15.10.13, 12:48
    Nie mam nic przeciwko fanom, byle nie byli fanatyczni. Niestety dziś mamy mega fanatyzm jeśli chodzi o karmienie piersią, nacisk z każdej strony jest przytłaczający. A biedna matka zamiast karmić spokojnie i w taki sposób, by i ona, i dziecko byli szczęśliwi, to wykańcza się, by wykarmić piersią, a jak jej się nie udaje to jest piętnowana i ma wyrzuty sumienia jak stąd na marsa. Przerabiałam nie tylko ja, ale i mnóstwo dziewczyn w moim otoczeniu.
    Co do sposobu karmienia to jakoś nie zauważyłam, by córki na butelce nabierały oddech ustami. Przy niektórych butelkach to nawet niewykonalne, bo dziurki są takie, że leje się z nich nawet i bez ssania. Także próbując złapać oddech, dziecko dławiłoby się mlekiem lecącym ze smoczka. W ogóle pierwsze słyszę o takiej teorii.
    Akurat karmiąc obecnie młodszą córkę odżywiam się milion razy lepiej niż przy pierwszej córce, a mimo tego młodsza choruje. Mnie to nie przekonuje.
  • madziaihania 15.10.13, 12:54
    Btw. zapalenia ucha starsza nigdy nie przerabiała.....
  • agnpar 15.10.13, 14:44
    Ok, mam inne doświadczenia i obserwacje w tym temacie, ale z zaciekawieniem przeczytałam Twoją opinię:) Nie da się ukryć, że matki często odczuwają presję związaną z odstawieniem dziecka od piersi... Sytuacja yo-ny jest jednak zupełnie inna. Może karmić i dziecku nie brakuje żelaza... A lekarzom łatwiej jest powiedzieć, że należy ograniczyć karmienie piersią niż wyeliminować wszystkie możliwe przyczyny takiego stanu... Obserwuje to wręcz nagminnie! Dlatego, interesują mnie inne objawy u jej córci i wykonane badania. Gdyby nie rodzice, to dzieci często leczone byłyby na coś zupełnie innego... Albo matkom wmawiałoby się, że wszystko jest dobrze, a one są przewrażliwione i doszukują się chorób u dziecka...
    Pozdrawiam,
    Aga
    _________________________
    www.dzieciniejadki.pl/
  • yo-na 15.10.13, 21:45
    Tak mała poci sie podczas karmienia ale nie jest zmęczona
    Jest niesamowicie żywym dzieckiem
  • ilianna 15.10.13, 15:09
    Po pierwsze - sprawdź siatki centylowe WHO, te dla piersiowców.
    Po drugie - dla pocieszenia ;). Moja w tym wieku ważyła nieznacznie więcej, ale też urodziła się nieco większa. Zdrowa i nie niejadek :).
    Po trzecie - ważenie dziecka tak często jest zwyczajnie głupie i niczego nie pokazuje. Te 100g to może być kwestia kupy czy innych mało ważnych rzeczy. Dzieci w tym wieku przybierają skokowo, ważenie częściej niż raz w miesiącu nie ma sensu.
    Po czwarte - do roku podstawą jest mleko! Reszta to uzupełnienie. Moja córka do roku była w ok. 80% na mleku, były dni że i w 100%.
    Po piąte - poczytaj o metodzie blw, może Twoja córka ma dość karmienia łyżeczką. Nawet jeśli nie zdecydujesz się na blw, to książka czy artykuły o tej metodzie mogą i tak być pomocne.
    Po szóste - przeczytaj książkę "Moje dziecko nie chce jeść".
    Po siódme i najważniejsze - wyluzuj :). Badania są ok, więc zapewne wszystko jest w porządku, to tylko taki etap, bardzo częsty u dzieci.
    Po ósme - nie dawałabym sinlaku (sam cukier) ani tym bardziej nie ograniczałabym karmienia piersią. Raz jeszcze napiszę: mleko to jeszcze w tym wieku podstawa. Pomyśl co będzie, jeśli ograniczysz pierś a na apetyt na stałe posiłki to nie wpłynie?
    Po dziewiąte - zaufaj dziecku! Będzie Ci trudno, bo już się zafiksowałaś na liczenie gramów i innych takich, ale naprawdę spróbuj bo warto :).
  • yo-na 15.10.13, 22:02
    Według siatek WHO jest na 15centylu
    Doskonale zdaje sobie sprawę ze wazenie codziennie to ... głupota ale zwyczajnie nie potrafię sie powstrzymać, cały czas czekam na ten cud ze umocni sie na swoim centylu
    Zgadzam sie ze mleko jest podstawowym posilkiem a posiłki stałe "uzuplniajacymi"
    Mała je jednak max. 200g dziennie posiłków stałych, gdzie według wszystkiego co przeczytałam powinna 450g
    Może nie zwracalabym na to takiej uwagi gdyby nie to ze spada na centylach
    Z drugiej jednak strony 450g! wydaje mi sie strasznie dużo...
    Próbowałam BLW, niestety mała usiadła pewnie dopiero 2 tygodnie temu i wcześniej zwyczajnie nie było możliwe wprowadzenie tej metody
    Dodatkowo mała dlawi sie jedzeniem, szybko traci cierpliwość i ilości które jest wstanie zjeść są sladowe

  • yo-na 15.10.13, 22:09
    Jesteśmy zapisane do gastrologa na przyszły tydzien
    Mamy zrobić morfologie, badanie moczu i USG brzucha
    Jakie badania powinnam jeszcze wykonać? Na pewno powtórzę Fe, próby watrobowe, IGg całkowite ...
  • agnpar 16.10.13, 00:04
    Mam nadzieję, że Cię nie wystraszę ilością badań, które proponuję ale staram się wszystko wykluczyć:
    - dla pewności zrobiłabym badanie na candide,
    - sprawdziłabym też, czy z serduszkiem wszystko jest w porządku (chodzi mi o to, że jednym z objawów problemów z sercem u niemowlaków jest krótkie ssanie, pocenie się przy nim i wrażenie jakby dziecko męczyło się przy ssaniu - problemy z sercem też wpływają na osłabienie apetytu, ale się o tym nie mówi, bo to jest rzadko spotykane),
    - skontrolowałabym u logopedy odruchy, bo jeśli mała się krztusi jedzeniem, to może się w ten sposób nabawić awersji (nie wiem jak wygląda dławienie Twojej córci, ale jeśli ma za słaby odruch zwracania, to może to stanowić później poważny problem).
    Uważam, że powinno się zawsze wykluczyć wszystkie możliwe przyczyny, dlatego napisałam Ci jakie wątpliwości mi się nasunęły po przeczytaniu tego co napisałaś. Z żelazem też bym uważała, bo i za niski i za wysoki może powodować spadek apetytu...
    Głowa do góry:)
    Pozdrawiam
    Aga
    _________________________
    www.dzieciniejadki.pl/
  • yo-na 16.10.13, 10:11
    Dziękuje
  • madziaihania 16.10.13, 12:41
    Ze swej skromnej wiedzy i doświadczenia podpowiem, żeby nie określac małej poziomy żelaza, a w zamian okreslic poziom ferrytyny. Żelazo jest bowiem niediagostyczne, bo ulega duzym wahaniom w ciagu doby i w zalezności od choroby/zdrowia. Możesz trafic niechcący na dołek lub górkę, i wdrożysz leczenie, a żelazo tak naprawde będzie w normie. Ferrytyna najlepiej obrazuje stan poziomu żelaza w organiźmie.
  • yo-na 16.10.13, 17:06
    Dzięki
    Poziom ferrytyny badam i jest w normie
  • yo-na 16.10.13, 17:09
    Wyniki badania moczu są prawidłowe ...
    Szukamy dalej ;)
    Nie udało mi się dzisiaj dostarczyć kupki małej aby zrobić posiew
    Badanie krwi będę robić w poniedziałek- zbieram więc INF. jakie badania zrobić ;)
  • lumierin 16.10.13, 21:34
    mojej córce w Felixie wyszło, ze ma nieliczne candida. Ponieważ coś o Candida pisałaś to moze wiesz co powinnam z tym fantem zrobić?
  • agnpar 17.10.13, 12:04
    Hej,
    1. Wprowadź środki na wzmocnienie odporności, bo candida zazwyczaj ma związek z jej osłabieniem.
    2. Podstawą jest usunięcie z diety przede wszystkim cukru krystalicznego, ale też innych węglowodanów prostych, dlatego jeśli chcesz podawać dziecku makaron czy ryż to koniecznie wybieraj te brązowe - pełnoziarniste. Ziemniaki mają w sobie ogromne ilości skrobi, dlatego najlepiej jakbyś je na jakiś czas wycofała. Zamiast nich możesz np. wprowadzić kaszę. Mleko krowie też jest niewskazane przy candidzie. Wprwadź te bardziej kwaśne przetwory: jogurty i kefiry.
    3. Wprowadź podawanie córci probiotyków, jeśli jeszcze tego nie robisz.
    4. Warto przy leczeniu candidy uzupełniać dietę cynkiem, magnezem, chromem i selenem.

    Jeśli przerost drożdżaków jest niewielki to powinno wystarczyć.
    W razie jakichkolwiek pytań - pisz:)
    P.S. W jakim wieku jest Twoja córeczka?
    Pozdrawiam
    Aga
    ____________________
    dzieciniejadki.pl/
  • lumierin 17.10.13, 12:59
    Moja córeczka ma 15 miesięcy, jak myślę o wycofaniu czegoś z jej menu to mi się słabo robi, ona i tak nic nie chce jeść.
    Probiotyki dostaje (obecnie Lakcid), słodyczy prawie nie je tzn. jedyne ze słodkiego co je to serki waniliowe pół na pół z jogurtem (kupuję serki z mleka pełnego, bez konserwantów, zagęstników itp no ale cukier mają). Poza tym kaszki bezcukrowe, warzywa z mięsem na obiad, owoce, trochę pieczywa, kaszę jęczmienną lubi więc OK.
    A co ta Candida nieliczna złego "robi"? Bo podobno każdy to ma i jak jest nieliczna to nie ma wielkiego problemu...
  • agnpar 17.10.13, 14:10
    Powiem tak,
    candida (głównie candida albicans) każdy musi mieć w swoim organizmie, ponieważ jest to naturalny składnik mikroflory bakteryjnej jelit. W prawidłowych warunkach powinien on wynosić około 2%. Jeżeli poziom ten podnosi się, to z drożdżaków candida robią się grzyby, które wydzielają toksyny i żerują na organizmie człowieka uszkadzając jego tkanki i rozprzestrzeniają się na pozostałe organy.
    To, że ta candida jest nieliczna (odbieram to jako niewielki przerost drożdżaków) w tej chwili, tak na prawdę o niczym nie świadczy... Bo jak zacznie uszkadzać toksynami sąsiadujące tkanki i się rozrastać to już nie będzie nieliczna. Nie rozumiem skąd u ludzi (nie odbieraj tego jako atak, bo mówię o ogólnym nastawieniu do sprawy) bierze się przekonanie, że z tym nie trzeba nic robić. Chyba wynika to z niewiedzy i trochę pewnie z lenistwa. Bo często słyszę, że "aaa... zmiana diety... to jeśli wszyscy mają tą candidę i żyją to chyba nic się nie nie stanie jak zostawię taką dietę jaka jest teraz".
    Wiem, że z niejadkami jest ogromny problem z eliminowaniem produktów z diety. Popatrz na to z drugiej strony, jeżeli nie zaczniesz nic zmieniać to problem z odmawianiem jedzenia będzie narastał z powodu candidy. Dodatkowo pojawi się alergia i dopiero wtedy będziesz miała problem z dietą.
    Co do produktów, które je mała:
    - węglowodany proste znajdują się w produktach z białej mąki (pieczywo jasne) więc poszukaj pieczywa razowego,
    - słodkie jogurty z serkiem z pełnego mleka (lepszy byłby jogurt naturalny)
    - warzywa jak najbardziej, bo dostarczają dużo błonnika a to też jest ważne,
    - warto wprowadzić też dbać o nienasycone kwasy tłuszczowe,
    - małej na pewno nie zasmakuje ale dobry jest też grejpfrut i cytryna.
    Na temat candidy pisałam wcześniej tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/w,46019,91859907,147404242,Re_grzybica.html
    i tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/w,46019,146338852,147404696,Re_Czy_komus_pomoglo_wyleczenie_z_kandydozy_niej.html
    Powtarzam rodzicom każdego niejadka, że pierwszą rzeczą jaką powinni zrobić to rozpoczęcie leczenia kandydozy.
    Pozdrawiam
    Aga
    ____________________
    dzieciniejadki.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka