Dodaj do ulubionych

4 miesięczne dziecko nie chce jesc

21.05.15, 15:45

Witam,
Szukam pomocy, może ktoś z was mi coś poradzi. Syn urodzony 07.01 z waga 3500, przy wyjściu ze szpitala 3300, waga po pierwszym miesiącu życia 06.02. 4720. ( przedłużająca sie żółtaczka ) Przy kolejnym szczepieniu okazuje sie ze syn za mało przybiera, waga 5720, i od tego czasu zaczynamy cotygodniowe ważenia, dziecko trzy pełne miesiące tylko na piersi,( w drugim tyg życia pojawiają sie lekkie wysypki na policzkach odstawiam nabiał) po drugim miesiącu pojawiają sie problemy z karmieniem, najpierw dziecko krótko ciągnie,ale przystawiam je cześciej, pózniej po chwili od przystawienia dziecko płacze, w końcu zaczynam ściągać mleko i podawać w butelce. Dziecko przybiera: 27.03 - 5768, 30.03- 5830, 08.04- 5960, 15.04 - 6001 w tym momencie lekarz nakazuje włączyć mm. 22.04- 6200, 29.04 - 6300 tu dostajemy skierowanie do szpitala! Dziecko spada z 50 centyla na 10. W trybie pilnym nie zostaliśmy przyjęci, wybłagania termin planowy 1 czerwca. Kolejne ważenia 6.05- 6495, 13.05- 6630, 20.05 - 6700. Od 7 maja dziecko tylko na mm. Mleka które jedliśmy to bebilon, dziecko dużo płakało i prężyło sie, od czasu do czasu pojawia sie wysypka na buzi, zmiana mleka na Nan pro ha, ( bebilon Pepti, enfamil ha oraz Neocate dziecko w ogóle nie chce jeść, wykręca głowę i wzdrygaje sie). Morfologia w normie, mocz w normie, hormony w normie, żelazo włączone w drugim miesiącu życia, lekka niedokrwistosc, teraz morfologia już w normie ale kontynuujemy zelazo, wizyta u alergologa u przepisane zostało mleko Neocate ale tak jak napisałam dziecko w ogóle nie chce go jeść, wizyta u gAstrologa dostajemy leki na refluks ( debridat, gastrotus baby, dicoflor, dziecko nie ulewa leki chyba trochę na próbę). Przy Nan pro ha śmierdzące kupy i baki, kupy raz na 3 dni, ciemne zielone i gęste( pewnie tez trochę po żelazie). Lekarz każe zmienić mleko testujemy teraz humana ha, kupy codziennie, jaśniejsze, już bez baków i brzydkich zapachów. Dziecko je max 750 ml, najmniej zdaza mu sie 550 ml na dobę. Są dni ze je max na jeden posiłek 20 ml, próbowałam karmić go co chwile wtedy po tyg przybrał 200 gram, teraz karmie głownie przez sen, dziecko potrafi nie jeść po 6 godzin po czym zjada max 20 ml,,zagęszczamy od tygodnia mleko kaszka ryżowa smakową, trochę lepiej je, zdarza mu sie wciągnąć na raz 100, 120 ml. Wczorajszy dzień wyglądał tak: 8:50- 40 ml, 10.10- 10 ml, 11.10- 10 ml, 14:00 - 130 ml, 14:20 1/3 słoiczka marchewki, 18:00- 100 ml, 20:10- 50 ml, 22::50 120 ml, 1:40- 100 ml, 3:00- 40 ml, 4:20- 60 ml. Łącznie 660 ml a dziś o 8:10 tylko 20 ml,,9:20- 20 ml i 11:20 - 20 ml. Karmienie wyglada tak, ze jak jest w pół śnie bądź śpi to je, jeśli jest rozbudzony ale głodny to max 20 ml po czym kreci głowa, wypycha butelkę, lub wypluwa mleko. Próby karmienia na sile kończą sie płaczem. Każdy lekarz mówi ze dziecko wyglada na zdrowe, dziecko pogodne, ładnie rozwija sie ruchowo.
Może wy coś mi poradzicie bo mi brakuje sił, a szpital za 2 tyg.
Edytor zaawansowany
  • podwojnamamusia 22.05.15, 10:24
    Mialam identycznie.jakbym czytala o sobie.Niestety,lekarze rowniez probowali, leki,szpitale,ale jak nie pomaagalo i nie bylo poprawy, to nas zostawiali samych sobie.Idz do neurologopedy z synkiem. Ja za wczesnie sie dowiedzialam,ze jest cos nie tak z odruchem ssania. Alergia tez mozemiec wplyw, ale ja rowniez nie dowiedzialam sie na cochlopcy sa uczuleni. My to przezylismy, nasze zycie bylo ciezkie, martwilismy sie odwadnianiem, w najgorszym przypadku bylaby sonda,wiecwolalamdawac przez sen, alebo po 10 ml chociaz . Pozniej rozrzedzałam zupki i zabawialam podczas jedzenia. innego sposobu nie bylo. lezelismy w rpoznych szpitalach, nawet w CZD i nic. zadne glodowki nie pomagaly. dzieci nie jadly,plakaly, wypluwaly,wymiotowaly. leki nie pomagalay.
  • 1tasia 22.05.15, 11:35
    A ile teraz maja twoje dzieci? Czy jest jakaś poprawa? Czy mimo tego ze nie jadły to ładnie sie rozwijały?
  • lumierin 25.05.15, 23:07
    Miałam podobną sytuację z córką. Przeciągali nas po szpitalach, dziecko zdrowe dobrze się rozwijało tylko cały czas była drobna, bardzo mało jadła, mało przybierała, potrafiła godzinami nie jeść.
    U nas choroby nikt nie znalazł żadnej bo jej nie było. U nas były epizody z odwadnianiem, 3 miesiące sonda, nie polecam nikomu.
    Z perspektywy czasu widzę ze trzeb a było dawać jeść tyle ile chce (potrafiła jeść 200-300 ml NA DOBĘ) i żyć normalnie. Ona też leciała w centylach na łeb na szyję bo urodziła się duża - 3,5 kg.
    Teraz córka ma prawie 3 lata, jest zdrowa, średniego wzrostu, wagowo 10 centyl. Zaczęłą chodzić mając 11 miesięcy, mówić zdaniami mając nieco ponad pół roku, wszystkie progi rozwojowe osiągała bardzo szybko, była i jest wesoła, no po prostu normalne dziecko, tyle że mało je. Do dziś potrafi po 3 łyżeczkach kaszki powiedzieć ze się najadła, potem na drugie sniadanie zjeść pół banana i tak sobie funkcjonować, ten typ tak ma i już. Ona nawet jak jadła jak na siebie super to w przeliczeniu na wiek i wagę to było na granicy minimum kalorycznego liczonego przez dietetyka. Jak miała gorsze dni to realizowała może 50% tego minimum.
  • podwojnamamusia 26.05.15, 08:18
    Tak, ladnie sie rozwijaly, ale jeden synek jest nadwrazliwy - nie tylko w obrebie jamy ustnej, tu jest juz poprawa,umie pic(wczesniej sie krztusił), gryzc, chociaz nadal nie je twardego. Teraz maja 2,5 roku. Jest wielka poprawa w porownaniu z tym co bylo kiedys.Ale nadal jeden synek je jak wrobelek albo w ogole. Dawno juz wypadl z siatek centylowych.Krew dobra, tsh,kal.Na poziom hormonu wzrostu musimy jeszcze poczekac.Gastrolog rozklada rece. Jest alergikiem - mleko, jaja, kurczak, marchew, seler, pszenica, zyto, metale. Troche to dziwne. Idzie od wrzesnia do przedszkola, a wyglada jakby mial isc do zlobka.
  • annasch11 14.08.15, 12:48
    Witaj Tasia. Napisz czy Twoj problem sie rozwiazal co pomoglo? Ja mam taka sama sytuacje - synka ur. 22.03.2015, od samego poczatku nie chce jesc. W nocy sie w ogole sam nie wybudzal, w dzien po 4-5 godz nie byl glodny, jak byl maly to mu sie smoczkiem po podniebieniu poruszalo i cos zjadl, dostalismy debridat, moze 2 razy po kilka dni w czerwcu i na poczatku lipca jadl lepiej po 100-120 ml 6 razy na dzien tak jak mu podalam, poza tym to na widok butelki placze, wyrywa sie jak szalony, nawet bez butelki go na lewa reke nie wezmie sie bo mu sie kojarzy z jedzeniem, malg strasznie ulewa, ciagle mu sie cofa, zmienilismy mleko na bebilon pepti, dostaje debridat i nic... Teraz bylismy niedawno w szpitalu, kazali zageszczac mleko, po powrocie do domu tydzien bylo lepiej maly zjadal jsk na zawolanie po 160 ml ale tylko przez 3-4 dni, potem z dnia na dzien coraz mniej znowu placz i krzyk az teraz tylko je przez sen, jak mocno zasnie to potrafi 150 ml wypic jak tylko sie obudzi placz...., sam w ogole nie jest glodny a jaksie zdazy ze sam chce to pije nerwowo po 60-70 Ml placze trzeba go wziac do pionu i wtedy mocno beka i ulewa.... Maly ma wszystkie wyniki dobre, na usg tylko wyszla slaba perysttyka zoladka i krotki odcinek przewodu pokarmowego, ktory moze sklaniac do refluksu, poza tym przebadany na wszystkie fronty, za wyjatkiem ph metrii bo ja ewidentnie widze jak mu sie cofa nawet marchewke zrzuci. Po zagestniku dostal zaparc, jak kilka dni ladnie je tozje i zupke i owoc, jak nie je to nie je nic, tez pediatrzy mowia ze zdrowy, od 3 miesiaca fika koxiolki, przekreca sie, wszystko chwyta, gaworzy ale jesc nie chce... Zachowuje sie tak jakby mial zaburzone laknienie, jadlowstret, a ja widze ze jest glodny... Moze isc spac bez jedzenia, cala noc sie nie upomni, nie wiem juz co mam robic? Czy karmic przez sen, czy leczyc od jadlowstretu , czy to ten refluks? Pomocy
  • 1tasia 14.08.15, 15:20
    witaj,
    nas przebadali i wyszło, że dziecko jest zdrowe, wyniki wszystkie w normie. Miał na dobę założona sondę czym ostatecznie wykluczyli refluks. Kazano nam zmniejszyć ilość karmien, psycholog żywienia wypowiedział się ze dziecko dostaje za często butelkę, dlatego zaczął tak na nią reagować. Kazano nam utrzymywać karmienie co 3-4 godziny, I dodatkowo rozszerzać dietę( kaszka sinlac). Nasz wogole tej kaszki nie chciał jeść, był bardzo po niej pobudzony i placzliwy, ale doczytałam ze to przez wysoka zawartość cukru, i nie wszystkie dzieci sobie z nią radzą. Na początku wprowadzania regularnych posiłków poleciał nam z wagi, bo nadal jadł małe porcje, czasem ma dni ze pięknie je, a teraz w te upały je bardzo mało, ale też trochę ja wyluzowalam, jak nie chce to daje mu spokój, czasem przez cały dzień zje po 300 ml, ale mam już ten komfort ze jak nie chce butli to daje mu słoiczek, który czasem zje cały a czasem tylko pół. Nauczył się też pić wodę, i często tak jest ze jak wypluwa mleko, a dam mu wodę to ja chętnie pije, wiec tyle dobrze. A no i nam kazano do każdego mleka dodawać łyżeczkę kaszki, żeby była bardziej kaloryczna, po ostatniej kontroli kazano nam dodawać 2 łyżki stołowe oleju rzepakowego do każdego posiłku czy to mleko czy słoiczek, ale do tego juz się nie zastosowalam, bałam się ze zniechęci się wogole do mleka. A no i zmieniliśmy mleko na Humana, i chyba to wkoncu w miarę zaczęło mu smakować, po Pepti i resztę od razu wypluwal bo po prostu było w smaku nie dobre. Tobie życzę dużo siły, bo wiem jaki to koszmar, i wiem jaka czułam ulgę jak zjadł butelkę. Nie woem skąd jesteś ale jeśli masz możliwość to poproś o skierowanie do tego szpitala Ul. Dzialdowska w Warszawie, tam jest ten zespół ds. żywienia a pobyt jest w trybie dziennym, czyli po badaniach wychodzisz do domu i jeśli jest taka potrzeba to na drugi dzień wracasz itd. Jeśli chcesz o coś jeszcze zapytać to pisz śmiało, zaburzenia żywienia to teraz bardzo częsty problem.
  • annasch11 14.08.15, 16:25
    A czy Ty u swojego dziecka widzialas, ze ulewa? Bo moj synek np dzisiaj zjadl moze ze 4 lyzeczki marchewki w ogole bez smaku a potem dopil mleko bo mu chyba ta marchewka pobudzila glod a potem nawet po 2 godzinach odbil z ta marchewka. Przez jaka butelke dajesz mleko z kaszka? Moj synek pije z MAM a tam smoczek z nr 2 przy zageszczeniu jest za maly a nr 3 dla 4+ ma taka loche ze sie ksztusi nawet jak dodalismy zagestnik nutrition, poza tym to taki klej, ze nie mogl zrobic kupy...ja mieszkam niedaleko Warszawy ale problem jest w tym, ze moj maz w ogole problemu nie widzi... Ciagle gada na mnie ze to ja sie powinnam leczyc i ze dziecko sie denerwuje bo ja sie denerwuje, a to nie prawda. Bo skad te zmiany ze kilka dni jest dobrze a potem blokada? Pediatrzy tez maja to w nosie my jestesmy na 3 centylu Twoj syn na przeciwko mojego przybieral doskonale, my teraz mamy 6,5 kg a juz prawie 5 msc ... A jak maly przyzwyczail sie do stalych pokarmow ? U mnie jak mial kilka dni dobrych to i marchewke wciagnal i kalafiora po 3/4 sloiczka teraz nie chce nic tknac...a wage jakas tam trzyms bo go przez sen karmimy. Co o karmieniu przez sen powiedzial lekarz? Jezeli to refluks to odpuszczenie przeze mnie nic nie da a jezeli cos innego to tylko poglebia sie problem, z gory dzieki . Dodam ze moj lukaszek nie przejawia spetytu do zadnego sloiczka
  • 1tasia 14.08.15, 17:11
    u nas tez tylko MAM, z żadnego innego nie chciał pić, nasz teraz ma 7 miesiecy a jesteśmy na 3, i to od miesiąca, bo wcześniej się krztusil. Słoiczki je: jabko+ dynia, marchewka, marchewka i ziemniak z Bobovity, teraz jeszcze próbujemy jabko z brzoskwinia i kleikiem ryzowym to jest z firmy Hipp i w miarę je. Pozostałych nawet nie tknie, a nawet potrafi zwrócić po nich. Wodę daje cały czas z 1 bo się krztusi z większego. Nasz nie ulewal, a jeśli już to sporadycznie. Ale założyli mu sondę, i w sumie nie żałuję bo mamy pewność i nie potrzebnie brał leki na refluks. Chociaż doba wycięta z życia bo się umeczyl z nią, a my razem z nim, teraz pewnie już nie dałoby mu się tego założyć bo skrecony mocno jest. Może taka jego uroda ze mało je, i mu to wystarcza. Ważne żeby pił żeby się nie odwodnil. W przyszłym tyg mamy ważenie, zobaczymy ile przybrał, w miesiąc po szpitalu przybrał 260 gram, powiedzieli ze dramatu nie ma, ważne że przybrał. Co do karmien przez sen to nic nie powiedzieli, tylko żeby trzymać się odstępow czasowych w dzien, a w nocy dawać tyle ile będzie chciał i co ile będzie chciał, bo u nas miałam wrażenie ze odrabial to co nie dojadl w dzień i potrafił co 2 h się drzec na jedzenie. U nas tez ma takie dni, że je ładnie a dzień później 50-80 ml na posiłek max, mam wrażenie ze odbija sobie stratę jedzenia, a później znów kilka dni je mało i tak w kółko.
  • annasch11 14.08.15, 16:53
    Jeszcze mam jedno pytanko jak teraz wyglada Wasz rozklad dnia mniej wiecej? Bo moj Lukasxek po 3-4 godz nie jest glodny i w ogole pije za dnia tylko 4 razy mleko no i w nocy 2 razy mniej wiecej o 22.30-23 i o 2.00-3.00, czy teraz w nocy tez karmisz malego? Bo jak ja swojemu bym nie dala w nocy kiedy pije 250-300 ml choc tez coraz gorzej bo jest czujniejszy i sie czasami wybudza to w dzien wypilby tylko 300 ml-400 ml
  • 1tasia 14.08.15, 17:18
    Teraz przy upalach je tak, dzień : około 9: zjadł 130, około 12 zjadł 130, około 16 zjadł 80 ml plus słoiczek 3/4 marchewka ziemniak, na noc przed snem okolo 20 zjada na dwa razy butelkę 200 ml( czasem 180, a czasem pada po 140) później 23/24 czasem 200, a czasem 140, i 4, 5 rano 180/ 140 ( zależy od dnia)
  • 1tasia 14.08.15, 17:23
    wiec tak jak widzisz u nas tez je 4 posiłki w dzień i dwa w nocy, sam tak sobie wyregolowal bo 5 posiłków to raczej nie ma siły żeby w dzień wciagnal. I ja daje słoiczek zaraz po mleku, bo jak dam najpierw słoiczek a później mleko to wszystko wypluwa.
  • annasch11 14.08.15, 18:55
    Dziekuje za odpowiedzi. Zawsze to mozna sie jakos pocieszyc ze nie jest sie samym z talim problemem, ze to nie przeze mnie.... Bo juz mi tak wmawiaja.... Mam jeszcze tylko jedno pytanko czy ten lek na refluks to lekarz przepisal bez badan, jak sie nazywal, jak kazal go brac, czy jest bezpieczny? Bo sie tyle naczytam a chcialabym jeszcze tego sprobowac, meczyc dziecka z ta sonda uwazam ze w naszym przypadku to bezsens bo po szpitalu nawet w ksiazeczce wpisali mu refluks, i ja sama ciagle slysze jak beka, cofa mu sie i polyka znowu, i jeszcze pytanie o ta kaszke do mleka, syn pil ze smoka 2? Jaka ta kaszka i ile? Pozdr
  • 1tasia 14.08.15, 19:05
    na refluks bral: debridat, gastrotus baby, i dicoflor, a kaszkę to daje jedna miarke do porcji mleka, taka miarke jak do mm. Na noc daje 1.5 bo wtedy przez sen bardziej ciągnie.
  • 1tasia 14.08.15, 19:08
    A kaszka to taka zwykła ryżowa o smaku malinowym, ta polubil najbardziej, nam też ta gastrolog która podejrzewają refluks powiedziała ze jak nie chcemy zagęszczac tymi aptecznych specyfikamy to żeby właśnie kaszkami zagęszczac
  • tiff28 17.08.15, 17:13
    Moje bliźniaczki tak mają od urodzenia. U nas jedzenie to ciągła walka. A jeśli można zapytać co ci powiedzieli na to, że nie chce jeść i nie czuje głodu. Bo mnie lekarze olewają kompletnie i tylko słyszę, że z tego wyrosną. I nikogo nie rusza że 8 miesięczne niemowlę potrafi zjeść tylko 60 ml i koniec. Kaszki, zupki, deserki wszystko jest bee.


    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8ribj607lnvw.png[/img][/url]
  • ana_katia 17.08.15, 18:12
    Moja córa ma obecnie dwa lata, na dobre problem z jedzeniem zaczął się miedzy 7 a 8 miesiącem życia. Do dziś mała nie chce jeść sama, dalej walczymy. Żaden lekarz nam nie pomógł, pełna olewka, patrzyli na mnie jak na debila. Całe nasze życie kręci się wokół tego problemu, dla mnie zamknęła się droga na posiadanie kolejnego dziecka. Jak macie jakieś pytania albo po prostu chcecie sie wyżalić to chętnie pomogę. Ja juz przechodziłam wszelkie możliwe fazy, od rezygnacji, przez bunt, złość, leczoną depresję, do dziś się z tym nie pogodziłam. Kiedyś jeszcze miałam nadzieję, że ktoś nam pomoże, że to przejdzie. Dziś już żyję tylko z dnia na dzień.
  • annasch11 17.08.15, 21:07
    Lekarze to sa tylko wyrobnicy... Podporzadkowuja objawy pod schemat jak im cos nie pasuje to rozkladaja rece, polski lekarz nie kombinuje, nie mysli to nie dr House. Ja tez juz powoli wpadam w depresje, na sama mysl o karmieniu bierze mnie na wymioty, bo prawie 5 mscy mowie, ze cos jest nie tak a lekarze tylko patrza na wage ze dziecko przybiera. A jak to jest mozliwe ze na trzezwo zje 60-70 ml i sie drze a przez sen za 5 min 140-160? Chociaz jest to coraz trudniejsze bo maly mniej spi i jest bardziej czujny, jak sie obudzi to koniec placz i wyrywanie sie... U mnie dziecko jak wypije 30 ml wody beknie i czesc mu sie cofnie, zje banana za 1-2 h cofnie mu sie nawet taki gesty owoc a lekarz na to ze nie ma refluksu bo by plakal i nie przybieral na wadze.... Teraz sie sprobujemy zapisac do Warszawy do dr Albrechta - gastrologa moze cos podpowie.. Choc co osoba tp inne zdanie
  • tiff28 17.08.15, 21:55
    Kurcze to mnie nie pocieszyłyście. Ja już się nastawiłam, że może jednak te konowały mają rację i że faktycznie z tego wyrosną. Mnie już cholera jasna trafia bo mam to razy dwa. Wieczny cyrk i walka o jedzenie. Tylko patrzę ile ml czy g zjadły. Lekarze też tylko jak przybierają to ok. i nic sobie nie robią gdy im mówię, że przybierają bo im wmuszam tak to by nic nie jadły. No do cholery przecież to nienormalne jest. Czuję się jak jakaś kretynka, która wymyśla dzieciom choroby bo nie ma co robić z wolnym czasem. U nas przez chwilę rzucały się na jedzenie jak dostawały fenistil w kroplach. Byliśmy z mężem w szoku, że karmienie może trwać pięć minut bez kopania, wyrywania się i wrzasków. Zupkę pożerały w 10 min. Na noc 240 ml. Ale niestety po 3 tyg. fenistil przestał działać i dupa znowu to samo. 30 - 60 ml. Dostały ketotifen, który ponoć jako skutek uboczny ma wzrost apetytu - niestety szału nie było. Dziewczyny już mają 8 miesięcy i nie dają się już robić w balona. Jak nie chcą jeść to zaciskają usta i koniec. Przy zupie czy deserku to istny cyrk jest odstawiany, żeby coś zjadły. Zmęczona już jestem tym jedzeniem.

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8ribj607lnvw.png[/img][/url]
  • ana_katia 17.08.15, 23:42
    U nas mała nigdy nie ulewała, nic jej się nie odbijało, nie podchodziło pod gardło, z buzi nie było czuć żadnego kwaśnego zapachu wiec raczej refluks odpadał. Miała robione dwa razy usg brzucha, usg główki, wszystko ok.
    jak sobie przypomnę te groźby sondy i karmienie po 50-60 min, to mnie aż mdli na samo wspomnienie.
    i to samo slyszalam - przybiera na wadze to jest ok, tylko nikt nie chciał słyszeć jakim kosztem, jakimi wysiłkami. Karmienie przez sen wchodziło w grę tylko w nocy, ale dała się tak karmić do roku, potem basta. Ale i tak nie piła imponujących ilości, zeby wypiła 120-150 ml, musieliśmy robić podchody kilka razy.
    I to hasło - zglodnieje to zje, a ona nie glodniała!!
    Doszło do momentu, że rano nie byłam w stanie wstać z łóżka, bo wiedziałam co mnie czeka...
  • tiff28 18.08.15, 10:30
    Współczuję - niestety mam w domu to samo. Ale żeby w XXI wieku nie było na to sposobu to mnie najbardziej wkurza. I nikogo to nie rusza. Niestety ta banda idiotów nazywająca się lekarzami hoduje sobie pokolenie pacjentów bo tylko przepisują cokolwiek na cokolwiek byle by było, a że szkodzi i w sumie nie wiadomo co pacjentowi dolega to trudno. Może za którymś razem uda się trafić i mu przejdzie. Żenada i ręce opadają. Nas ciągle wysyłają do CZD do Warszawy. Pytam po co, żeby dziewczyny przegłodzili na maksa przez tydzień i jak tylko coś zjedzą to mnie wypiszą do domy że niby naprawione. To nie jest dla mnie rozwiązanie problemu.


    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8ribj607lnvw.png[/img][/url]
  • ana_katia 18.08.15, 12:42
    Tak właśnie tam pobyt wygląda, przegładzają, monitorują wyniki i czekają, a dziecko i tak nie nadrobi tego czasu przegłodzenia, bo co z tego, że zje jeden posiłek a czterech kolejnych nie. Mi nawet nie przysługuje Centrum, bo moja mała jest "niezagłodzona", dopiero jak padnie na twarz i wypadnie z siatki centylowej to sie nią zainteresują, czytaj - matko wycieńcz dziecko to może go ktoś zauważy!!! A ja widzę, że u nas jest problem z brakiem łaknienia, bo jak małej zaaplikuję biostyminę - czyli aloes, który czyści jelita i wpływa na soki trawienne, to nasze dziecko przynajmniej otwiera buzię. Jak powiedziałam o tym gastrologowi, to mnie wyśmiał, nasza lekarka patrzyła na mnie jak na nawiedzona i tylko padały hasła, pani tak chce żeby się działo, to się dzieje. Aha - czyli jak mi dziecko zachoruje na raka, to dam mu wodę z kałuży i pomoże, bo będę tak chciała. U nas gdyby nie przypadkowe odkrycie z tą biostyminą, to dziecko na prawdę miałoby totalny jadłowstręt a ja skończyłabym w psychiatryku.
  • tiff28 18.08.15, 16:02
    A jak długo ta biostymina działa. U nas tak podziałał fenistil w kroplach przez 3 tyg dziewczyny wręcz się obżerały ale niestety się skończyło. Teraz po dwóch miesiącach przerwy próbuję znowu z ogromną nadzieją, że znów zadziała.

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5s8ribj607lnvw.png[/img][/url]
  • annasch11 18.08.15, 20:30
    A czy ta biostymine mozna 4 miesiecznemu dziecku podac, czy jest bezpieczna?
  • ana_katia 19.08.15, 01:00
    Biostymina jest chyba od 5rz., ale kolezanka dostała ją dla swojego synka po chorobie na zwiększenie odporności jak miał chyba 5 miesięcy, na pewno przed 6mż. Lekarka kazała nie patrzeć na te zalecenia, bo daje ten lek maluszkom od wielu lat, a babka jest grubo po 50-tce, ordynatorka oddziału noworodkowego. My swojej córce daliśmy po odtruwaniu z pierwotniaków na zwiększenie odporności, wtedy zaczeła otwierać buzię i myśleliśmy, że to leczenie to strzał w dziesiątkę, mamy przyczynę w garści. Zaraz jednak był nawrót problemu i parazytolog kazał powtórzyć leczenie, po którym znowu daliśmy tą biostyminę i znowu było ciut lepiej. Po jakimś czasie znowu była totalna klapa, mała się przeziębiła i za słowami koleżanki zrobiliśmy kuracje na odporność, 10 dni groprinosin, 10 biostymina, 10 dni groprinosin i znowu 10 dni biostymina i wtedy zaklikało mi, że to chodzi o ten aloes. Poszukałam w necie i znalazłam wiele wzmianek, że pediatrzy dawali to na apetyt, poza tym glownym składnikiem bioaronu C na apetyt jest właśnie aloes.
    co do długości dzialania, to na początku działało 2-3 tyg, kilka razy 1,5 msc, teraz ostatnim razem 2msc, ale już dziś jest słabiej z jedzeniem wiec pewnie wchodzimy w ta fazę. Jak widzę, że się pogarsza to zaraz daję i po ok 2 ampułkach jest już lepiej. Do tego skutkiem jest na prawdę super odporność, bo dziecko nam nic nie choruje, nawet kataru nie łapie. Dawkowanie niezależnie od wieku dziecka, czy ma pół roku czy jak nasza dwa lata, to 1 ampułka co dwa dni przez 10 dni albo pół ampułki codziennie przez 10 dni. Najlepiej na czczo.
    No tylko to nie jest tak, że córka siada i sama je, ale jednak je, nie wymiotuje po jedzeniu, posiłki nie trwają godzinę, ale jednak po miesiącach stawania na uszach, żeby zjadła, nawyki zabawiania jej, ogladania teledysków, gazet itp. zostało, ale jednak je. Niewiele rzeczy lubi, mleka nie tylka. Rano i wieczorem jogurt naturalny i smakowy z ekologicznej produkcji (drogie jak cholera) z kleikiem lub amarantusem, potem miksowane owoce, w kawałku je tylko jabłko i banana, na obiad miksowana zupa - tu pcham na gęsto wszelkie warzywa, potem drugie danie, tylko nie może być ziemniaków bo nie lubi, chętnie zjada kluchy, pierogi, kotlety, gulasze, ryby. Z surowych warzyw je tylko ogórki. Przekąski to paluszki, krakersy, ogórek, jabłka, czasem jakaś drożdżówka, bułka jak sama wyrazi chęć, bo kanapek nie chce. Karmię ja tylko ja, nikt nie umie jej nakarmić, od nikogo nie chce jeść. Przez te siupy jedzeniowe nie mogę wrócić do pracy.
  • ana_katia 19.08.15, 01:12
    No i jednak jak na swój wiek je b. mało stałych pokarmów, ale co mam zrobić, dawać jej parówki i kotlety kilka razy dziennie? Warzyw, makaronu, miesa w zupie nie chce, do drugiego dania też gotowanych warzyw nie ma szans, sera żółtego, twarogu też nie, kanapek nie chce, na jajka ma odruch wymiotny, owoców w całości też niewiele zje. Mimo wszystko cieszę się z tego co je. Jak będzie później.. Aż się boję myśleć. Moja butelkę odrzuciła razem z jedzeniem, po 7 mż. wszystko daję łyżeczką, córka piła moje mleko odciągane, potem je dawałam łyżeczką, a że mleko takie nie chce się zagęścić żadną kaszką, to był horror, sztucznego nie chciała, za słodkie dla niej były, zresztą do dziś nie tyka żadnych słodyczy, soków, nie lubi.
  • 1solina1 08.09.15, 20:31
    Co robić moja córka ma trzy mies waga urodzeniowa 3640 obecnie 3800 wyniki ma dobre proszę o jakąś rade lekarze jakoś nie pomagają mówią tylko o sądzie a ona je 90 ml 8 razy na dobę.
  • ana_katia 09.09.15, 00:25
    Solinko, ale na 3 mies to zjada dużo na dobę więc tu jest raczej problem z przybieraniem a nie apetytem. Robiliście jakieś badania? Byłaś u jakiegoś specjalisty poza pediatrą? Trzeba próbować wszystkiego, sonda to mega ostateczność, trudno potem po niej dojść do normalności z tego co dziewczyny pisały tu nie raz. Co do tej pory zrobiliście, co udało się ustalić? Wtedy będziemy myśleć co dalej, może ktoś coś podpowie. Załóż nowy wątek.
  • annasch11 09.09.15, 15:37
    Witaj. Jak na 3 miesieczne dziecko to zjada duzo, ale mojej kolezanki corka tak miala i okazalo sie, ze mimo braku objawow skornych misla alergie na bialo mleka krowiego, po zmianie na Bebilon pepti od razu w ciagu tygodnia przybrala 300 g, ale potem znowu sie pogorszylo i przeszli na nutramigen, zmien mleko ns nutramigen dopoki jest jeszcze msla i je zaakceptuje , bo moj synek od tych ciaglych zmian ma normslnie jadlowstret, tydzien jest lepiej po czym znowu nie chce przez 3 tyg jesc, mlekon
  • ana_katia 09.09.15, 22:17
    Dobry trop, bo jak jest alergia to może być słabe wchłanianie. A dziecko nie ma dużej ilości wypróżnień? Biegunki? Wysypek? Choć czasem alergie wydają dziwne objawy i mogą mieć przeróżną postać objawową. Kup nutramigen w aptece i już, chyba można kupić bez recepty ale wtedy jest droższe a jak się nie da to kup Np. na allegro, ja sprzedawałam tam jak mi zostały i zawsze ktoś wystawia z tego co kiedyś widziałam.
  • annasch11 21.08.15, 08:57
    Kochane napisze Wam jakich to cennych rad udzielil mi wczoraj gastrolog - nazwiska nie zdradze za 200 zl wizyty. Jak dziecko ulewa karmic czesciej a po mniej- jak ja sie pytam jak to zrobic skoro moj synek pije mleko 6 razy w tym dwa w nocy a teraz w nocy tez nie chce bo sie bydzi i placze to on na to ze jak by mnie w nocy wyciagali i kazali jesc tez bym nie chcials a wiec z nocnych karmien zrezygnowac- to jak mam mu dac 7 razy w dzien? Poza tym stwierdzil ze jak wazy 6900 majac 5 miesiecy to ma ,,nawet,, nadwage'' wiec po co sie martwie, jak ja mu na to ze to tylko dzieki temu ze go podkarmiamy przez sen i wiekszosc do tej pory w nocy jadl to on tego nie sluchal. Poza tym ma robic kupy 2 razy dzienniie bo jest zapchany- ale jak? Rada: dawac czopki lub termometr !!! Boze codziennie??? Przeciez sie od tego odchodzi, rozumiem w sytuacjach skrajnych ale dzien w dzien!!! Jak powiedzialam ze ciagle ulewa, ze 2 miesiace temu wypijal po 130 ml, 2 tyg temu po 160 a teraz nawet nie chce 80 ml wypic to on na to ze przekarmiamy synka i dlatego ulewa, ze jak zje 600 ml plus obiadek to mu starczy. przepraszam jak on zjadal po podkarmianiu lacznie 850-900 i przybieral ostatnio 100-150 g na tydzien to jak zje 600 to ile przybierze? Mowie Wam trzeba robic swoje bo i tak nikt nam nie pomoze, najwazniejsze nie zmuszac na sile tylko wziac jakos sposobem inaczej sie wykonczymy psychicznie, a i msm wprowadzic buraczka zeby nie dostal anemii i na wolniejsze stolce, czy ktoras z Was dawala tak wczesnie maluszkowi te warzywo?
  • ana_katia 22.08.15, 01:24
    Ja też byłam niby u wypaśnego gastrologa, tłumy u niego. Jak weszłam i powiedziałam, że przychodzimy bo dziecko nie chce jeść, to już się zaczął śmiać pod nosem. A potem do końca wizyty słyszałam, że mam dać dziecku spokój a sobą się zająć, bo ona nie chce jeść bo ma taki charakter i mnie tym kontroluje. Wiec się go zapytałam jak 7mies. dziecko jest w stanie wymyśleć sobie, że nie będzie jadło i tam mi przez to pokaże kto tu rządzi i nie zmieniło w tej kwestii zdania od ponad roku!! A no i mądrości typu zgłodnieje to zje, na zabiedzone nie wygląda - jak mówiłam jakim wysiłkiem moim i sposobami karmienia nie jest zabiedzone - to też puścił to między uszy. Jak chce jeść 3 razy dziennie to niech je trzy - jak mówiłam, że przecież ona nie chce sama jeść, nie odczuwa głodu to o jakim chceniu my gadamy! - też nie komentował. A i na koniec uslyszałam jeszcze - mama ma sobie załatwić dobre leki na uspokojenie i mamy przestać zabawiać przy jedzeniu, przestać miksować jedzenie, dawać tyle ile chce i czekać, bo tak może to kilka tygodni trwać, że będą dwa kęsy i basta, jak troche schudnie to nic jej nie będzie. Leków na apetyt nie ma, nic mi nie da.
    Ja buraków w ogóle nie daje, bo moja nimi pluje. A dlaczego twoja ma niby mieć anemię? Badania ma słabe? Buraki rzadko które dzieci lubią. Moja nigdy nie jadła, jajek też, mleka od dawna nie je, tylko jogurty a one nie są wzbogacone żelazem i anemii nie ma. Koleżanki synek wpierdziela wszystko jak leci a anemię co chwile łapie. To chyba bardziej kwestia organizmu a nie samej diety.
  • ana_katia 22.08.15, 01:32
    A co do kup, to moja nigdy nie miała problemów, nigdy zaparć, w wieku twojego dziecka załatwiała sie po 2 razy dziennie i jeść jak nie chciała tak nie chce. Kolezanki córka tez ma dwa lata, nie wali kupy po 5 dni i to u niej standard i żre na potęgę, jak jest u mnie, to zabiera z talerza mojej córki jak sama zje ze swojego. Potrafi zjeść 2 naleśniki!! 4 spore pierogi!! Jogurt 300ml!! Kotleta mielonego, łycha ziemniaków i dwie łychy mizerii!!! - widziałam na własne oczy - i to wszystko ze smakiem, sama!!
  • lumierin 24.08.15, 20:31
    Prawda taka, że obie dostałyście bardzo dobre rady od lekarzy tylko nie akceptujecie tego. Rozumiem ta paranoję bo sama taka bylam i też zmarnowałam wiele miesięcy walcząc o każdy kęs/łyk mojej córki. Polecam książkę "Moje dziecko nei chce jeść"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.