Pobalowaliście, podrinkowaliscie, potanczyliscie czy pospaliscie?!
My w tym roku spokojnie (za rok sobie odbiję...) Raczej się poleniliśmy. Nie udało nam się bąka dobudzić na fajerwerki, hihihi.... Więc wyściskaliśmy go na półśpiąco, chlapnęliśmy po kieliszku szampana, zatęskniłam za Wrocławiem oglądając Sylwester w dwójce i poszlam spać!
Dziś się lenię
pozdrówka
Mysza
--
Eindhoven i okolice