Dodaj do ulubionych

"Nadejszła wiekopomna chwila" coby się pochwalić!

19.09.08, 19:40
No więc tak...
zdałam NTII programma 2 - no i przydałoby się wreszcie tego holenderskiego
zacząć uczyć...bo taki dyplom to zobowiązuje, no nie:D
Po drugie... chcemy się podzielić tą radosną nowiną:-)
Na babskie spotkanie do Narutka przyjedziemy we dwójkę:-) razem z obywatelem
lub obywatelką polsko-holenderską, który(a) to przyjdzie na świat...jak
wszystko pójdzie dobrze około 11 marca 2009 roku:-)
Tak więc tyle nowości:-)
A od poniedziałku znowu do pracy...tym razem poinformować szefa, mam nadzieję,
że się ucieszy...niedawno koleżanka urodziła więc tak jedna za drugą będzie,
coby się nie nudziło...
Pozdrawiamy serdecznie:-)
Basia
Edytor zaawansowany
  • 19.09.08, 19:44
    serdecznie gratuluje! wow! ale mnie zaskoczylas!! to juz tylko ja i Asia chyba
    "nie dzieciato-ciezarne" tu jestesmy hahahaha

    piekna wiadomosc! ciesze sie bardzo, moc buziakow!!!
  • 19.09.08, 21:35
    Wiedziałam o co chodzi, jak tylko przeczytałam temat wątku, jedynie co mnie
    zaskoczyło to ta wzmianka o NT2 na pierwsze zdanie ;-)
    Cieszę się niezmiernie i aż nie mogę uwierzyć, że jak zakładałam to forum to w
    zasadzie z dzieckiem wśród ekipy spotykającej się w realu byłam tylko ja... a
    teraz proszę, zaczyna być całkiem odwrotnie - tylko Ania (tak, tak). Asia to
    inna bajka, jej nie ma co męczyć pytaniami o potomstwo, hihihi ;-)

    Raz jeszcze Basiu gratuluję Ci gorąco, oj będzie o czym gadać!!!

    Mysza

    --
    Eindhoven i okolice
  • 20.09.08, 14:38
    ale jaja:) ja tez sie juz domyslilam po tytule hehe:) super super!
    zycze duzo zdrowia i cierpliwosci! w razie pytan i watpliwosci wal
    smialo, masz tu mnostwo "mamusiek" na forum, chociaz pewnie co jedna
    to inna opinia, ale co tam, wybierzesz co Ci bedzie najlepiej
    pasowac:) hihi bedzie co oblewac na imprezie, dla Ciebie kupie
    pyszny soczek lub szampana dla dzieci, co wolisz?
    A ja tez zdawalam egzaminy NT2 z mala lokatorka w brzuchu, bylam
    wtedy w 6-7 tygodniu, jeszcze nikt nie wiedzial oprocz meza i mnie i
    szlam naladowana jakas taka pozytywna energia, ze wszystkie 4
    egzaminy zdalam spiewajaco!
  • 20.09.08, 21:07
    Mi też Marysia pomagała egzamin zdawać ;)

    A Tobie Basiu gratulujemy serdecznie - ja wiedziałam, że Ty następna będziesz :D I nawet tak jakoś ostatnio o Tobie myślałam :D

    Pozdrowionka serdeczne i do zobaczenia niedługo!!


    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    BadVista
  • 21.09.08, 00:13
    hm, to może ja powinnam się postarać o maleństwo, bo właśnie we wtorek wysłałam
    zgłoszenie na egzamin centralni do IBG i nie ma już odwrotu. W ciągu 6 tygodni
    na pewno będę znać datę egzaminu. Prosty jak budowa cepa, bo to tylko A2, ale
    już się boję - to tak dygresyjnie...

    Basia, napisz, jak się czujesz? Mdłości były? Jak znosisz? I tak dalej... wiem,
    pogadamy na imprezce, ale skrobnij coś jeszcze :-)

    Mysza

    --
    Eindhoven i okolice
  • 21.09.08, 15:29
    Hej dziewczyny!
    Dzięki za gratulacje!W sumie to już tak dłużej się zastanawialiśmy no a fakt, że
    ta moja praca taka sobie - wiadomo lepsza niż żadna, ale się jakoś tam dłużej
    nie widzę...zaważył na całej sprawie.
    No więc krok naprzód:-) w stronę rodzinki.
    Co do mojego samopoczucia - to na początku były mdłości, szczególnie rano i jak
    dłużej żołądek był pusty...
    Wrażliwość na zapachy i zapaszki...bleee, zgaga, taki jakiś nadmiar śliny -
    nawet jak jadłam non-stop.
    Teraz na szczęście prawie wszystko minęło, no oprócz zgagi od czasu do czasu
    (odpukać)...no i jak mam za dużo jedzenia lub pasty do zębów w buzi to mnie
    niestety naciąga strasznie...
    Wymiotować nie wymiotowałam wcale...
    Jedzenie normalnie gotuję i gotować musiałam nawet kiedy mnie mdliło, bo była u
    nas siostra no i trzeba było jeszcze przed nią trochę 'ukrywać':D
    Kawy nie piję - na początku zapach mnie odrzucał, czasami się teraz skuszę na
    jakąś słabiznę z mlekiem, ale rzaaaadko - może raz czy dwa mi się zdarzyło.
    Czasem boli mnie głowa - tak od rana, od momentu kiedy się obudzę...nieciekawe -
    jak byłam w domu w Polsce to nawet musiałam coś wziąć, bo cały dzień w łóżku z
    okładami itp i nie dało rady...
    Rozpisałam się szczegółowo, ale tak naprawdę to nie mam na co narzekać...
    Jutro tylko muszę powiedzieć w pracy - jednak mam stresa...
    Ciekawe jak zareagują (szczególnie szef...)
    No i w ogóle się trochę boję, bo czasami to jestem baaardzo zmęczona:( a pracy
    raczej ubywać nie będzie - tylko ludzie odchodzą i się zmieniają...
    No ale zobaczymy jak już nie będę dawać rady to na chorobowe - odpocząć troche
    fizycznie i psychicznie...
    Zobaczymy:-)
    2 października mam kolejną wizytę u położnych a 23 października - usg
    połówkowe:D szybko leci... no nie?
    Brzucha na razie jako tako osoba postronna nie zobaczy, ale jak ktoś mnie dobrze
    znał, to wie, że brzucha nigdy nie miałam.
    W Polsce już sobie nawet 2 pary spodni ciążowych kupiłam, bo mam tylko 1 dresowe
    i kolejne takie z guzikiem maksymalnie przeszytym...
    No a w pracy to cały dzień prawie siedzę więc nie może mnie nic uciskać, bo
    'wypychanie' brzucha się wtedy bardzo nasila...
    Na spotkanie się bardzo cieszę:-)
    Muszę jeszcze Narutka popytać co przywieźć, bo ja tak bezpośrednio po pracy
    pojadę...Może bym zaopatrzyła towarzystwo - tak zdrowotnie w owoce różnorakie???
    Albo jakieś zimne przekąski/sałatkę, lub coś na wpół przygotowane, bo musiałoby
    u mnie dzień w pracy w lodówce stać...no coś się wymyśli...
    Jest już jakaś lista? bo wtedy byłoby wiadomo - coby same słodkości albo same
    sałatki nie przywieźć:-)

    Mysza nie bój się, choć powiem mnie też taki pozytywny (nie paraliżujący) stres
    łapał - no bo to w końcu płacisz za ten egzamin a mnie jeszcze 2 dni wolnego
    kosztował:D to chyba najgorsze;)
    Najważniejsze to pisać, mówić jak najwięcej...ile się da.
    No i na czytaniu i słuchaniu szczególnie się skupić.
    Z czytania - pierwsze patrzeć na pytania, dopiero później czytać całość.

    Mysza - pojedziesz autem czy pociągiem? bo jabym się chciała dołączyć... raźniej
    byłoby, co? oczywiście dołożę do paliwa...no i nie wiem o której byś chciała
    wyjeżdżać, bo ja bym radę dała najwcześniej -tak jakby trzeba było to o 16:00 -
    ale najlepiej o 17:00.
    Ja muszę do Was do Eindhoven wpaść - w tym tygodniu nie dam rady, ale w
    przyszłym na pewno:-) coby się jeszcze wygadać...
    Dobra - napisałam, co wiedziałam:-)
    Pozdrawiam i do zobaczenia!!!
    Basia


  • 22.09.08, 00:56
    Basia, w pracy się nie bój. Holendrzy są normalni i raczej tam też cieszą się na
    przyjście malucha na świat. Zresztą masz wsparcie w mężu i nas ;-)
    Ja teraz jestem w PL (też bałam się pytać o urlop bezpłatny, bo w sumie pracuje
    od końca lipca i tylko 7 godzin urlopu wypracowałam..., ale w agencji
    powiedzieli, że najwyżej muszę szukać innego rozwiązania na wyjazd męża i opiekę
    nad dzieckiem, na szczęscie nie było to potrzebne), ale po 1 października
    zapraszam Cię gorąco. Jeśli samochód nie będzie sprawiał kłopotów, pojadę nim,
    wtedy razem :-)

    Grunt to wyluzować!
    A pracą naprawdę się nie przejmuj, nie ta to inna. Jejku, połówkowe,
    niesamowite, że Ty masz tu już półmetek a my dopiero wiemy, nono... ;-)

    Mysza


    --
    Eindhoven i okolice
  • 22.09.08, 08:30
    Basiu GRATULACJE :) Tez od razu sie domyslilam. Polowkowe jest
    bardzo milym doswiadczeniem....pozniej juz z gorki ;)
    A tak w ogole to niedawno myslalm sobie o Tobie, bo nie widzialysmy
    sie juz baaaaaaaaaaardzo dawno temu.
    Pozdrawiam, M.
    --
    tinyurl.com/2gwu43
  • 26.09.08, 22:13
    Basiu, jak tam? szef zachwycony? :)
  • 27.09.08, 12:21
    Hej!
    Wreszcie moglam to powiedziec i szefowi... Zareagowal pozytywnie, nie ma innego
    wyjscia zreszta...ale on jest powiem Wam delikatnie troche 'dziwny', tzn. ciesze
    sie, ze juz nie musze nic ukrywac,itp...a o tej jego 'dziwnosci' to Wam na zywo
    opowiem:-)
    Nie wiem jednak czy bedzie mozliwosc powrotu do pracy - bo niestety, z tego co
    na razie wynika tej funkcji nie da sie wykonywac 'part-time'...wiec chyba wybor
    dla mnie bedzie latwiejszy - bo na fulltime tak od razu to raczej sie nie
    pisze... Moze kiedys? na poczatku nie ma szans...
    Juz sie nie moge doczekac spotkania:-)
    Pozdrawiam
    Basi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.