Hm, za późno zobaczyłam zaproszenie, bo znając mnie może i bym pogoniła - w
końcu samochód jest, chęci zawsze. Tu jest wszędzie blisko :-)
Ale już na jutro (jeśli to o tą sobotę chodzi) zrobiłam plan dnia, mąż przybił
pieczątkę, no i będziemy sobie po leniuchowaniu po Ikei łazili i patrzyli za
meblami, hehehe, do PL :-)
Mysza
--
Eindhoven i okolice