Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Ezoteryka   O Tarocie   Re: Interpretacja

Re: Interpretacja

Autor: mamkajulci 17.09.09, 13:14
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Dla mnie to był bardzo trudny temat. Wyszły mi jakieś nielogiczne
głupoty, ale może Canada coś z tego zrozumie smile
Pierwsze pytania
Pokaż mi canadę podczas zwiedzania - MAG
Co czuła podczas zwiedzania - 3 kielichów i 8 kielichów
Co widziała Canada - rycerz kielichów, kochankowie, sąd ostateczny
W jakim towarzystwie była - Kapłan, demon, Królowa Denarów


Canada była w tym miejscu po raz pierwszy, dopiero je poznawała, ale
to poznawanie było na poziomie maga a nie głupca, dlatego sądzę, że
mogła znać to miejsce z opowieści, przewodników, zdjęć, wiedziała co
chce tam zobaczyć, ale nie widziala nigdy na żywo. To co widziała,
wzbudziło w niej bardzo pozytywne odczucia, była zafascynowana,
zaciekawiona. Towarzystwo było istotnym elementem zadowolenia
Canady. Cieszyła się, że dzieli to doświadczenie/widoki z nimi. Coć
musiała się nimi opiekować(8 kielichów), matkować komuś i to
pojawiło się skojarzenie, że to Canada niejako była przewodnikiem,
organizatorem, osobą, która innych namówiła do odwiedzenia tego
miejsca.
Z kim była? z mężem/partnerem i koleżanką z pracy, ponieważ kapłan
przy demonie może oznaczać guru, więc była ze swoim guru.
Może teraz za bardzo popłynę, ale wydaje mi się, że to mogla być
sytuacja w której canada pojechała z koleżanką do miejsca w którym
był ukochany tej koleżanki.
karty pokazujące na to co widziała kojarzą mi się z parkiem,
miejscem tryumfów, klasztorem, skarbem lub pięknym miastem, może
miastem zakochanych.

Etapy wizyty:
o ogolnym klimacie mówi: Rycerz denraów, 6 denarów, Krolowa mieczy
co widzeli w trakcie wizyty
etap 1 - królowa kielichow, głupiec
etap 2 - 5 buław, 10 buław
etap 3 - 3 denarów, 10 denarów
Duża ilośc denarow możę wskazywać na pieniądze, były w każdym
etapie, trzeba byl ozpałcić za wstęp.
Moje pierwsze skojarzenie to , że Canada zwiedzała jakąś fabrykę -
najpierw ktoś kto zarządza tym obiektem opowiadał wstępnie, bardzo
optymistycznie to widzieliście, nie zdawaliście sobie sprawy
(głupiec). Są korale i dużo błękitu, może jakąś znaną osobę.
Drugi etap - tu zobaczyliście ile ciężkiej pracy trzeba w to włożyć,
z iloma ograniczeniami się spotkać, zobaczyliście działanie, trud
pracy, zmęczenie
etap trzeci - byliście już zmęczeni, zobaczyliście pieniądze/efekt
końcowy tej pracy, dało Wam to dużo do myślenia.
Wczoraj, gdy rozłożylam karty myślałam, że odwiedziłaś Canado
fabrykę biżuterii, korali itp.
Dziś rano przyszło do mnie skojarzenie - że był to obiekt w stylu
Oświęcimia - najpierw z otwartą głową weszliście, zobaczyliście te
kości (buławy), tą niszczącą siłę jednego, silnego człowieka (10
buław), wychodziliście przygnębieni, ale jednocześnie widzeliście że
włożono tam pieniądze by wyglądało to jak wygląda, i że to dobrze
wykonana praca. Jest też kapłan i Sąd Boży - miejsce śmierci, i na
koniec to , że towarzystwo było istostne - bo samemu okrutnie się
takie rzeczy przeżywa/chłonie.

To tyle moich wypocin.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.