>
Pokaż mi canadę podczas zwiedzania - MAG
> Co czuła podczas zwiedzania - 3 kielichów i 8 kielichów
> Co widziała Canada - rycerz kielichów, kochankowie, sąd ostateczny
> W jakim towarzystwie była - Kapłan, demon, Królowa Denarów
>
> Canada była w tym miejscu po raz pierwszy, dopiero je poznawała, ale
> to poznawanie było na poziomie maga a nie głupca, dlatego sądzę, że
> mogła znać to miejsce z opowieści, przewodników, zdjęć, wiedziała co
> chce tam zobaczyć, ale nie widziala nigdy na żywo.
Tak, byłam tam po raz pierwszy, ale słyszałam o tym miejscu relacje ludzi,
którzy już tam wcześniej byli.
> To co widziała,
> wzbudziło w niej bardzo pozytywne odczucia, była zafascynowana,
> zaciekawiona. Towarzystwo było istotnym elementem zadowolenia
> Canady. Cieszyła się, że dzieli to doświadczenie/widoki z nimi. Coć
> musiała się nimi opiekować(8 kielichów), matkować komuś i to
> pojawiło się skojarzenie, że to Canada niejako była przewodnikiem,
> organizatorem, osobą, która innych namówiła do odwiedzenia tego
> miejsca.
Wpadłyśmy na pomysł pójścia tam razem z moją mamą i to ona zajęła się wszystkim
od strony organizacyjnej. Ja za to „robiłam” za kierowcę. Towarzystwo było
bardzo ważne, bo spotkaliśmy się rodzinnie w 6 najbliższych mi osób, a nie mamy
zbyt wielu okazji, żeby tak się spotykać.
> Z kim była? z mężem/partnerem i koleżanką z pracy, ponieważ kapłan
> przy demonie może oznaczać guru, więc była ze swoim guru.
> Może teraz za bardzo popłynę, ale wydaje mi się, że to mogla być
> sytuacja w której canada pojechała z koleżanką do miejsca w którym
> był ukochany tej koleżanki.
Mój luby też z nami był, ale koleżanek z pracy nie było.
> karty pokazujące na to co widziała kojarzą mi się z parkiem,
> miejscem tryumfów, klasztorem, skarbem lub pięknym miastem, może
> miastem zakochanych.
Browar, a szczególnie jego stara część otoczona jest zielenią, ale znajduje się
w mieście – w sumie całkiem niedaleko od centrum. Nie jest to niestety aż tak
romantyczne miejsce, jak w podanych przez Ciebie propozycjach

.
> Etapy wizyty:
> o ogolnym klimacie mówi: Rycerz denraów, 6 denarów, Krolowa mieczy
> co widzeli w trakcie wizyty
> etap 1 - królowa kielichow, głupiec
> etap 2 - 5 buław, 10 buław
> etap 3 - 3 denarów, 10 denarów
> Duża ilośc denarow możę wskazywać na pieniądze, były w każdym
> etapie, trzeba byl ozpałcić za wstęp.
Nie, tam wszystko jest gratis. Ale jest to miejsce zarabiające swoją produkcją
baaardzo duże pieniądze.
>
Moje pierwsze skojarzenie to , że Canada zwiedzała jakąś fabrykę -
> najpierw ktoś kto zarządza tym obiektem opowiadał wstępnie, bardzo
> optymistycznie to widzieliście, nie zdawaliście sobie sprawy
> (głupiec). Są korale i dużo błękitu, może jakąś znaną osobę.
Super! Doskonałe skojarzenie – browar to przecież rodzaj fabryki.
>
Drugi etap - tu zobaczyliście ile ciężkiej pracy trzeba w to włożyć,
> z iloma ograniczeniami się spotkać, zobaczyliście działanie, trud
> pracy, zmęczenie
Po prostu pięknie, nic dodać, nic ująć.
>
etap trzeci - byliście już zmęczeni, zobaczyliście pieniądze/efekt
> końcowy tej pracy, dało Wam to dużo do myślenia.
Tak, a nawet próbowaliśmy tego efektu końcowego!
> Wczoraj, gdy rozłożylam karty myślałam, że odwiedziłaś Canado
> fabrykę biżuterii, korali itp.
Świetne skojarzenie, tyle, że to nie fabryka biżuterii, a piwa.
> Dziś rano przyszło do mnie skojarzenie - że był to obiekt w stylu
> Oświęcimia - najpierw z otwartą głową weszliście, zobaczyliście te
> kości (buławy), tą niszczącą siłę jednego, silnego człowieka (10
> buław), wychodziliście przygnębieni, ale jednocześnie widzeliście że
> włożono tam pieniądze by wyglądało to jak wygląda, i że to dobrze
> wykonana praca. Jest też kapłan i Sąd Boży - miejsce śmierci, i na
> koniec to , że towarzystwo było istostne - bo samemu okrutnie się
> takie rzeczy przeżywa/chłonie.
Twoje wczorajsze skojarzenie było jednak lepsze.
> To tyle moich wypocin.
I znowu tak się obawiałaś tego tematu, a zobacz jak Ci świetnie poszło. Wielkie
brawa!