Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Ezoteryka   O Tarocie   Karty Małego-elfa

Karty Małego-elfa

Autor: canada53 20.09.09, 18:11
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
> Miejsce - 7 buław
> Wygląd miejsca - 2 kielichy+Rycerz buław
> Jak tam było - Sprawiedliwość
> Towarzystwo - As kielichów
> I etap - As pentakli+8 buław
> II etap - Głupiec+ Księżyc
> III etap - Paź Mieczy +Rycerz Mieczy
>
> Miejsce kojarzy mi się z jakąś budowlą obronną, basztą , wieżą, może jakiś star
> y
> zamek albo po prostu miejsce do którego trudno się dostać i nie każdy może tam
> wejść.
Dobre skojarzenie, są tam zabudowania, część z nich jest dosyć stara i teren
jest faktycznie ogrodzony.

> Miejsce to jest mimo tego przyjazne, można tam spokojnie porozmawiać albo
> zwyczajnie sobie pobyć, jednocześnie wiąże się to z jakąś ekstremalnością,
> wymaga od człowieka hartu ducha, jakiejś odwagi, może nawet brawury(Rycerz buła
> w).
Goście i turyści są tam mile widziani i widać, że wykonano tam mnóstwo
udogodnień, żeby ich zachęcić do zwiedzania. No i jest ten pub (2 Kielichy). Na
miejscu nie trzeba jednak wykazywać się jakimiś specjalnymi cechami fizycznymi,
jedynie się chodzi i ogląda. Możliwe, że ten Rycerz chciał tu pokazać, że jest
to zakład w ciągłym ruchu, który nieprzerwanie pracuje.

> Sprawiedliwość sugeruje, że trzeba było pozałatwiac jakie formalnośći, moze coś
> wypełnić, a może wpisać się do księgi gości?
Tak, trzeba najpierw umówić się telefonicznie, a po przyjściu już na miejscu
podpisać listę.

> Towarzystwo, hmm... albo Canada była sama albo towarzyszyła jej jakaś bratnia
> dusza(sztuk-1)
Byli ze mną moi bliscy (5 sztuk).

> Pierwszy etap to zachwyt, pozytywne nastawienie, szybkie planowanie i jeszcze
> szybsze działanie. Wydaje mi się, że Canada chciała być w kilku miejscach naraz
> , chciała wszystkiego spróbować.
No, nie za bardzo – pierwszy etap to film i trochę historii, wszystko w jednym
miejscu. Tutaj jeszcze niczego do próbowania nie dawali wink .

> II etap - okazało się być może ,że wszystko wyglądało inaczej niż Canada sobie
> wyobrażała. Czymś się zawiodła. Możliwe, że nawet poczuła się wykorzystana bądź
> oszukana.
Hmm, zastanawiam się co Tarot za pomocą tych kart chciał przekazać, ale nie wiem
za bardzo. Może Głupiec ma symbolizować, że było tam sporo chodzenia na piechotę?

> III etap - wyprawa chyba nie spełniła oczekiwań Canady. Mam wrażenie, że nieźle
> na sam koniec się wkurzyła i czym prędzej wróciła do domu.
Nie, na koniec było za to dużo rozmów i śmiechu przy stoliku. Atmosfera zrobiła
się luźna.

> Jeszcze przychodzi mi do głowy, że ktoś na siłę przyłączył się do Canady i
> namolnością swoją popsuł jej humor i zakłócił spokój.
> To chyba na tyle. Nic więcej nie przychodzi mi do głowysad
Aaa, wśród zwiedzających był taki jeden bardzo przemądrzały gościu, który za
wszelką cenę chciał wszystkim pokazać, że wie więcej od przewodnika i co chwilę
wtrącał się z przeróżnymi uwagami. I choć faktycznie trochę wszystkim
przeszkadzał, ale potraktowaliśmy te jego wystąpienia jak lokalny folklor, który
bardziej rozbawia, niż złości.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.