Dwie moje kuzynki (razem) wystąpiły do sądu (pytanie o co?).
Proces jest właściwie zakończeniem pewnej historii. Chodzi między innymi o to, że w ich życiu pojawiła się osoba, która stała się ich przeciwnikiem. W jaki sposób?
Właśnie 16 września odbyła się pierwsza rozprawa. Pytanie – co ich zadowoliło, a co zniesmaczyło?
Jak obie przeżywają całą tę historię?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.