1. O co wystąpiły kuzynki Kity do sądu –
Król kielichów P / Skojarzyły mi
się prawa autorskie. Pewnie niesłusznie. O obronę swojej przestrzeni życiowej,
swojego terytorium, prawa do własności.
2. Kim jest ich przeciwnik –
IV mieczy P / Przeciwnik albo nie żyje, albo
jest z jakichś innych powodów nieobecny.
3. W jaki sposób się pojawił –
IV kielichów O / Pod pozorem pomocy.
4. Dlaczego kuzynki zdecydowały się na proces –
As kielichów P / Nie
mogły już dłużej wytrzymać sytuacji. Czara goryczy się przelała. Chciały
rozpocząć coś nowego i okazało się, że bez wyjaśnienia tej sprawy się nie da.
5. Co je zadowoliło po pierwszej rozprawie –
Królowa kielichów P /
Uwzględnienie ich stanowiska oraz przyznanie, że mają prawo do tego o co walczą.
6. Co je zniesmaczyło –
Papież P / Myślę, że postawa sędziego je
zniesmaczyła. Jego decyzja jest w ich mniemaniu niesprawiedliwa wręcz bezduszna.
7. Jak to przeżywają –
Rycerz denarów P / Ta historia je do siebie
zbliżyła. Uważają, że walczą w słusznej sprawie i nie mają zamiaru się poddawać.
Liczą na osiągnięcie wspólnych korzyści.
Dużo wody… ta sprawa wywołuje sporo emocji i wydaje się, że emocje są głównym
motorem napędowym tej sytuacji. Aspekt emocjonalny jest tu kluczowy. Żeby sobie
rozjaśnić rozłożyłam jeszcze mały krzyż… i sobie zaciemniłam…
1. O co chodzi:
V kielichów O
2. Co jest przeciw:
Królowa mieczy O
3. Co jest za:
Sprawiedliwość O
4. Wynik:
Umiarkowanie O, Koło Fortuny O
Karta rada:
Diabeł O
Chodzi o żal jaki pozostał po kimś/czymś co bezpowrotnie odeszło, zostało
utracone. Jednak kuzynki się z tym nie pogodziły i nie mają zamiaru tego zrobić.
Żałoba po tej stracie jest wielka i nie pozwala się odciąć od przeszłości. Temat
będzie drążony tak długo jak będzie trzeba, aby stało się zadośćuczynienie ich
krzywdom. Któraś ze stron bardzo sprytnie, podstępem weszła w posiadanie czegoś
o co teraz toczy się cała sprawa. Możliwe, że pod pozorem niesienia pomocy w
uporządkowaniu pewnych spraw. Jawna niesprawiedliwość została wyciągnięta na
światło dzienne i oceniona. Twoje kuzynki tylko walcząc wspólnie mogą coś
osągnąć. Sprawa będzie się jeszcze długo przeciągała. Z wyroku raczej nie będą
zadowolone.
Myślę, że może chodzić 1/ o prawo do spadku, majątku, po nieżyjącym ojcu, a
walczą z jego druga żoną/partnerką lub 2/ walczą z sąsiadem, który podstępnie
np. przez zasiedzenie wszedł w posiadanie części ich terenu, mieszkania.
Byle do niedzieli