Zrobiłam rozkład na 12 domów astrologicznych (już kiedyś opisywałam poszczególne
pozycje, więc teraz nie będę się powtarzać), karty po kolei to:
1) Rycerz Kielichów
2) 5 Kielichów
3) Król Kielichów
4) 7 Buław
5) 4 Kielichy
6) VII Rydwan
7) XI Siła
8) 9 Mieczy
9) 6 Buław
10) 5 Mieczy
11) 9 Buław
12) 3 Buławy
Dodatkowa karta w środku układu – Król Mieczy
Jakoś mało dynamiczne te karty, dużo Kielichów, Buław, Mieczy i zupełnie brak
Denarów. Widać w nich trochę smutku, zagrożenia, obronę przed czymś, straty ale
nie materialne (5 Kielichów). Mogłyby za to mówić one o jakimś uszczerbku na
zdrowiu. Podejrzewam, że sprawa ta wymagała interwencji jakiegoś fachowca, być
może lekarza (Król Mieczy).
Wydarzenie to nie było raczej spowodowane czyjąś świadomą inicjatywą, tutaj
raczej uczestniczący w nim domownicy musieli podporządkować się sytuacji, która
była silniejsza od nich i od nich niezależna (XI Siła). Dotyczyło ono raczej
tylko domowników i bliskich osób. Możliwe, że wydarzenie to spowodowane było
czyimś niedopatrzeniem, zaniedbaniem, ktoś czegoś nie dopilnował, albo zrobił
coś w dobrej wierze, tyle, że zapomniał o czymś. Wygląda to tak, jakby
pierwotnie na początku tego wydarzenia stały szczere chęci, (Rycerz Pucharów),
ale późniejsze ich wcielenie w życie nie było zbyt udane. Być może ktoś nie
posłuchał dobrych rad życzliwego Króla Kielichów (4 Kielichy), nie zastosował
się do zaleceń czy instrukcji i sprawy trochę wymknęły się spod kontroli. Dało
się jednak wszystko później naprawić (6 Buław), chociaż nie było łatwo (9
Mieczy) i efekty nie były od razu widoczne (5 Mieczy).
W tym dniu w domu kuzynki Olgi trzeba było podjąć działania interwencyjne (7
Buław), wziąć sprawy we własne ręce (VII Rydwan) i bronić się, aby sytuacja nie
uległa pogorszeniu. Możliwe, że nie był to pierwszy raz, kiedy coś takiego się
wydarzyło, albo z jakichś innych powodów można się było spodziewać, że dana
sytuacja wystąpi. Nie widać w tych kartach jakiegoś większego zaskoczenia. Może
też usiłowano coś wcześniej zadziałać w tej sprawie we własnym zakresie, jednak
z niezbyt dobrym skutkiem. Myślę, że mógł też pomagać ktoś z rodziny lub
zaprzyjaźniony sąsiad (Król Kielichów). Chociaż problem został zażegnany (3
Buław), lecz pozostały jednak obawy na przyszłość, czy znowu się nie powtórzy (9
Buław).
Ale co to konkretnie mogło być, to za bardzo nie wiem. Trochę ciężko mi się
interpretuje te karty. W miarę zastanawiania się nad tym rozkładem coraz
bardziej przychylam się do tego, że wydarzenie to mogło mieć związek z
nawracającą chorobą, czy niezbyt dobrym samopoczuciem się kogoś w tym domu,
którą to osobę później trzeba było leczyć. Ale mogła to być też jakaś usterka
zewnętrzna, której następstwa zaczęły w jakiś sposób zagrażać domownikom lub ich
narazić na niewygody (np. awaria ogrzewania, ciepłej wody, gazu itp.).
Sprawdziłam, tego dnia była niedziela, pora dosyć wczesna, ciekawe, co wtedy
mogło się zadziać?