Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Ezoteryka   O Tarocie   Karty MamyiJulci

Karty MamyiJulci

Autor: olga.78 11.10.09, 18:13
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Temat bardzo mi się spodobal, bo ostatnio narzekałam, ze moje karty
nie mówią o wydarzeniach ... a tu pytasz się co się wydarzyło.
Czego dotyczy wydarzenie - 8 denarów
Reakcja kuzynki - Rycerz Mieczy
Co się wydarzyło - Rudwan, Rucerz Kielichów, Koło fortuny

Hm. Rzeczywiście wydarzenie to miało konsekwencje, bo 8 denarów każe
wytrwale pracować. Zmiany są powolne ale trwałe i nieodwracalne.


... Konsekwencje są do dzisiaj. Niestety.

Karta ta opisuje też zwykłą codzienną krzątaninę, sprzątanie.
Skromne początki długiej i żmudnej
kariery.


... długiego i żmudnego dnia. Krzątanina, akcja, wyjaśnianie, zeznania,
protokoły, rozmowy z psychologiem etc.


[b] Reakcja kuzynki - Była zaangażowana. Ale bardziej koncepcyjnie.
Zachowała zimną krew. Mogła byc dawcą pomysłu - typu ok nie ma
problemu, teraz trzeba zrobić to i to. Ryc.Mieczy może też oznaczać
wędrowców i podrózników. Może to kuzynka przyniosła rewelacyjne
wiadomości, albo wróciła z podrózy.[b]


... Wszystko się zgadza z wyjątkiem tego, że to kuzynki mąż wrócił z podróży..


[b] Przed 9.30 czas płynął spokojnie a każdy był zajęty swoimi sprawami -
codzienną krzątaniną i sprzątaniem.
O 9.30 przyjechał ktoś,[b]


... Dokładnie tak!

osoba zakochana i przyniósl wiadomość (albo
o tym, że [b] ktoś przyjedzie z podrózy[b] albo o ciąży (Rydwan).
Może poprostu [b] o 9.30 pojawił się niespodziewany gość [b]. Albo
przyjechał zakochany facet się oświadczyć.


... Raczej w tym momencie nie był zakochany. Przyniósł swoją frustrację i
awanturę. Rzeczywiście nie było wiadomo kiedy dokładnie wróci.

Codzienna krzątanina i początki długiego żmudnego dochodzenia do
celu jako odpowiedz na pytanie czego dotyczyło wydarzenie - pasuje
odealnie do ciąży i posiadania dziecka lub do oswiadczyn i
małżeństwa.
A może pojawil się ktoś i przyniósł informację nieoczekiwaną, o
możliwości wyjechania w podróż.


... Te jego frustracje pewnie narastały od jakiegoś czasu, tylko nikt z
domowników tego nie zauważył. Mogło też być tak, że na delegacji, która trwała
miesiąc powoli lęgły mu się w głowie różne pomysły i przemyślenia i znalazły
ujście po powrocie. Kuzynka do dzisiaj nie wie, co spowodowało taki zachowanie.
Może się tylko domyślać, że jego pierwsza żona wraz z trójka dorosłych dzieci
robiły systematycznie krecia robotę.

Dziś rano spojrzałam jeszcze raz na karty i mam dodatkowe
skojarzenie: na rydwanie przy drodze jest mały kotek/piesek, może
ktoś z domowników poprostu był na zakupach i zauważył przy drodze
bezpańskiego kotka/pieska, przyniósł go do domu, bo on taki biedny i
samotny, a święta idą (rycerz kielichów), i co prawda nie planowano
mieć zwierzątka, ale zdali się na los (koło fortuny) i zwierzę
zostało.


... No nie. Choć faktem jest, że wydarzenie nie było zaplanowane.

Mamojulci, bardzo dociekliwe drążyłaś sprawcę wydarzenia i doskonale
wyczułaś, że to coś przyszło z zewnątrz. Świetnie! smile


Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.