Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Ezoteryka   O Tarocie   Moja interpretacja

Moja interpretacja

Autor: canada53 21.10.09, 22:58
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/kg/ig/bgrb/RhzSDlHL1DuNaN92oB.jpg

Trzy pionowe rozkładziki na poszczególne kotki: dwie karty na dole = charakter i zachowanie, karta środkowa = problemy, karta u góry = zachowanie w podróży:
- Czufik (Syjam): zachowanie (Królowa Kielichów, XX Sąd Ostateczny), problemy (XVIII Księżyc), podróże (6 Mieczy)
- Lord (Maine Coon): zachowanie (9 Kielichów, 2 Miecze), problemy (3 Buławy), podróże (XV Diabeł)
- Luczi (Dachowiec): zachowanie (3 Denary, 3 Miecze), problemy (4 Miecze), podróże (XIII Śmierć)

Czufik (Syjam): to kot bardzo łagodnego charakteru (Królowa Kielichów), jest przymilny, lubi głaskanie, często łasi się i bardzo otwarcie okazuje swoje uczucia wobec człowieka. Chętnie przybiega na zawołanie (XX Sąd Ostateczny), jest komunikatywny, reaguje na wydawane mu polecenia, jest posłuszny i nie sieje zniszczeń w domu. Jest ogólnie dosyć „łatwym w obsłudze” zwierzątkiem, chętnie współpracuje z człowiekiem. Największym jego problemem jest chyba jego dosyć słabe zdrowie (XVIII Księżyc). Jest dosyć wrażliwy i chorowity, może też wymagać specjalnej karmy (kłopoty żołądkowe, lub tez po prostu jest trochę wybredny). Możliwe też, że szwankuje mu układ moczowy albo zdarzają mu się małe „wpadki” i potrafi napaskudzić w miejscach do tego nie przeznaczonych. Aha, i chyba po nocach zamiast spać, to łazi, miauczy i wszystkich budzi. W podróży za to zachowuje się wzorowo i bezproblemowo (6 Mieczy). Łatwo przystosowuje się do nowych miejsc, a sama podróż go nie stresuje.
Lord (Maine Coon): to rozkoszny kot o miłym usposobieniu (9 Kielichów), nie sprawia on zbyt wielu kłopotów na co dzień. Jest chyba zwierzątkiem dosyć leniwym, które sporo śpi. Nie ciągnie go za bardzo do wspólnych zabaw z innymi zwierzętami i ludźmi (2 Miecze), woli położyć się gdzieś z dala od wszystkich i stamtąd obserwować świat. Za to jak czasami przyjdzie mu ochota, to potrafi pięknie mruczeć i okazywać swoje zadowolenie. Ale nie przybiega chętnie na zawołanie, jak chce się go pogłaskać, to trzeba się samemu do niego pofatygować. Problemy, które może on sprawiać spowodowane są jego niechęcią do jakichkolwiek zmian i trudnością w adaptowaniu się do innych warunków. Może też mieć on czasami tendencje do uciekania, trzeba przy nim bardzo starannie zamykać wszystkie drzwi i okna. Podejrzewam też, że Lordowi zdarza się być też zazdrosnym o inne zwierzątka lub o ludzi, których chciałby mieć on „na własność”. Podróże i wszelkie zmiany miejsca do dla niego (i dla przewożących go ludzi) katorga (XV Diabeł). Źle znosi on próby złapania go i zamknięcia w transporterku, walczy, gryzie, drapie, wyrywa się i za wszelką cenę chce się uwolnić. Może też wtedy dosyć głośno manifestować swoje niezadowolenie.
Luczi (Dachowiec): jest kotkiem pomysłowym i sprytnym (3 Denary), lubi się bawić, ale też może mu się przydarzać, że trochę podczas tych zabaw narozrabia i cos przez przypadek zniszczy. To kotek dosyć ciekawsi, taki, który wszędzie wejdzie i wszystkiego chce spróbować. Mam wrażenie, że mógł on kiedyś w przeszłości chorować lub też jest on tzw. „kotem po przejściach” i w związku z tym może być teraz ciut nieufny w stosunku do ludzi (3 Miecze). Jest on w stosunku do nich ostrożny, trochę płochliwy, nie do każdego podejdzie i nie każdemu da się pogłaskać. Co do problemów z nim związanych, to chyba największym z nich jest jego dosyć trudny (w porównaniu z innymi kotkami) charakter (4 Miecze). Jest on uparty, trudno go czegoś nauczyć, a jeszcze trudniej jest go oduczyć wszelakich złych nawyków. Jest on wielkim indywidualistą i nie zawsze pokazuje po sobie co zamierza zrobić, w związku z tym można go określić jako najmniej przewidywalnego z całej trójki. Na ogół jest on dosyć spokojny, ale mogą mu się zdarzać ataki agresji lub strachu. Wygląda mi na to, że jest on dość zestresowanym zwierzątkiem. Podróży nie lubi (XIII Śmierć). Przeczuwa, kiedy ktoś zamierza go złapać w celu przetransportowania i salwuje się ucieczką. Jeśli jednak już się go złapie i zapakuje do transportera, to siedzi w nim bardzo przestraszony i zestresowany udając, że „go tam wcale nie ma”. Dłuższe podróżowanie może nawet przypłacać chorobą lub co najmniej dużym zdenerwowaniem.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.