mamkajulci napisała:
> Zaczęłam się zastanawiać nad tym, jakie należało zadać kartom
> pytania, by zostać naprowadzonym na tą niesamowita czynność, którą
> się zajmujesz
No właśnie, dobrze zadane pytania, to już 3/4 sukcesu... Jak będą za
szczegółowe, to można się zapędzić w ślepy zaułek i nie dostrzec czegoś
oczywistego, przy zbyt ogólnych - nie dostanie się wystarczających informacji.
Często dopiero po fakcie widać, że trzeba było zadać kartom inne pytania, niż
zasugerowane przez prowadzącego albo należało je co najmniej inaczej sformułować.
Tak na dobrą sprawę, to można by powiedzieć, że interpretowanie Tarota jest
sztuką zadawania pytań.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.