Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Ezoteryka   O Tarocie   odpowiedź Canady

odpowiedź Canady

Autor: krolowa.mieczy 29.11.09, 18:31
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
ODPOWIEDŹ CANADY
Licząc od lewej: 
- pierwsza karta (As Buław) = kto 
- dwie następne karty (9 Mieczy + 5 Buław) = co robił (co chciał
zrobić i co wyszło) 
- następna karta (Rycerz Kielichów) = pierwsza awaria 
- następna karta (VII Rydwan) = następstwa 1-szej awarii 
- następna karta (Król Kielichów) = druga awaria 
- ostatnia karta (3 Buław) = następstwa drugiej awarii dla
mieszkańców 

No i mam zagwozdkę. Bo obydwie karty opisujące awarie, to karty
pucharowe, więc kojarzące się z wodą. Ale najwięcej w tym rozkładzie
jest Buław, czyli ognia (ogień = energia = prąd). A na koniec
pomyślałam, że ogień + woda daje… no właśnie, parę wodną, czyli
gaz. I co tu wybrać? 


Zaczynając od początku: kto był sprawcą całej tej sytuacji: As Buław,
czyli jakiś pojedynczy człowiek. Karta As Buław przywodzi mi na myśl
latarnię – może był to robotnik, który pracował przy wymianie
słupów, albo pracownik zieleni miejskiej, który kopał dół,
żeby posadzić jakieś drzewka (z drzewem również ten As Buław mi się
kojarzy). No i niechcący zahaczył koparką o instalację biegnącą
pod ziemią i trochę ją uszkodził
. Chociaż nie, trochę to
naciągane, bo niczego, co by wskazywało na uszkodzenia rurociągu
biegnącego pod ziemią w tych kartach nie ma, raczej historia zaczyna
się na powietrzu.

Tak było Canado smile

Mógł więc to być raczej gazownik, który przeprowadzał rutynową
kontrolę instalacji w domach (As Buław wygląda też jak zapałka) i
znalazł jakieś nieprawidłowości, które go zaniepokoiły (9 Mieczy).
Możliwe, że odkrył, że któryś z mieszkańców przerobił sobie na własną
rękę instalację, a może nawet podłączył się „na dziko” (5 Buław).

Nie, to nie miało miejsca

No więc zakręcono gaz i przysłano człowieka, do przywrócenia tej
instalacji do porządku (Rycerz Kielichów)
. On chyba czegoś nie
dopatrzył, może nie dokręcił (Rycerz Kielichów raczej nie jest osobą
o do końca przewidywalnych działaniach) i ludzie zaczęli czuć
zapach gazu.
Może nawet coś wybuchło, bo trzeba było wezwać
ekipę na sygnale (VII Rydwan). Problem się rozrósł, gaz
zakręcono wszystkim na osiedlu i zaczęto wymieniać i sprawdzać
całość instalacji (Król Kielichów), tym razem już o wiele bardziej
szczegółowo i zachowaniem wszelkich środków ostrożności.
Dla
mieszkańców osiedla następstwem tej awarii było to, że przez szereg
dni musieli kombinować jak tu cokolwiek ugotować bez gazu (3 Buław),
a o ciepłej kąpieli mogli sobie tylko pomarzyć. Ale karta ta nie jest
jakaś bardzo dramatyczna, bez gazu da się zresztą łatwiej przeżyć,
niż bez prądu (lodówka) czy bieżącej wody w lipcu. Większość ludzi
po prostu zaczęła się stołować poza domem i grzać wodę za pomocą
elektryczności.

Robotnik spowodował pęknięcie rury wodnej, ta zalała doszczętnie
gazową. Przyjechały służby zabezpieczające cały ten bałagan.
Pracownicy gazowni wszystko dokładnie sprawdzali metr po metrze. A w
osiedlowych pizzeriach i innych knajpkach brakowało miejsc wink bo
podobno mają na takie okoliczności drugie zasilanie gazowe (chyba z
butli).

Super ci poszło
! smile
--
Po 30. coraz mniej "muszę", a więcej "chcę"
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.