Prezent ode mnie - damska torebka.
Przepraszam , że nie dam zdjęcia, ale aparat zostawiłam w pracy, postaram sie ja
opisać jak najdokładniej. Moja mama zawsze uwielbiała buty i torebki, niestety
nigdy ich nie miała zbyt dużo, wiecie jak to było w komunie a i ceny były wtedy
o wiele większe w stosunku do pensji. Teraz to juz jest starsza pani (71 lat),
tak więc jeżeli chodzi o buty to liczy sie dla niej głównie wygoda, ale jeżeli
chodzi o torebki to sobie folguje i ma ich dosyć dużo(całą szafę

) w
najróżniejszych kształtach i kolorach, nie są to tylko rekwizyty, większość
używa, potrafi co kilka dni zmieniać torebkę, nie tak jak ja , jak sie uczepie
jednej to noszę aż mi sie pasek nie urwie
Ale do rzeczy:
Torebka ma kształt trapezu i fasonem przypomina te, które nosiło się w latach
30-tych, zamykana na metalowy zatrzask, taki jak w portmonetkach. Ma dwie
sztywne rączki do noszenia w ręku oraz dopinany długi pasek do noszenia na
ramię. Wykonana jest ze sztucznego tworzywa naśladującego wężowa skórkę w
odcieniu beżowo-brązowym, trochę tez jest czarnego, łuski zarysowane są na
biało. Jest lakierowana. Rozmiar to około 30cm na 23cm. Podszewka jest
czekoladowa. Torebka ma w środku dużo kieszonek i przegródek, co jest jej dużym
atutem, bo moja mama uwielbia wszelkie kieszonki w torebkach. Niedawno z
zadowoleniem stwierdziła, że odkryła jakąś kieszonkę w kieszonce -cudo

.
Prezent od sióstr- to odtwarzacz mp-3 firmy Sony
To był prezent na życzenie. Moja mama lubi słuchać radia, często przed
zaśnięciem lub w nocy, gdy nie może spać. Odtwarzacz ma 4 GB pamięci, wnuk jej
trochę ponagrywał koncertów, słuchowisk oraz ulubionych wykonawców, zresztą
ciągle coś tam jej wgrywa i przegrywa.
Wyglądem przypomina zapalniczkę, mieści się w ręku. Jest czarny, plastikowy z
metalowymi dodatkami.